Przejdź do treści

5 mechanizmów obronnych, które większość z nas stosuje – jak mogą wpłynąć na związek?

Każdy z nas używa mechanizmów obronnych. To dzięki nim udaje nam się przetrwać najcięższe chwile. Jednak używane przez nas zbyt często, w nadmiarze i w mało elastyczny sposób mogą być bardzo zagrażające. Zagrażające nam samym, ale także naszym relacjom.

Dzięki mechanizmom obronnym udaje nam się radzić sobie z największymi lękami, co zauważył już Freud i tak naprawdę to od niego się wszystko zaczęło. Często chronią one emocje i myśli dotyczące nas samych. Mają zarówno pozytywne, jak i negatywne elementy, które często są nieuświadomione.

Większość ludzi preferuje widzieć siebie w pozytywnym świetle, woli też stałość od zmiany. Mechanizmy obronne odgrywają ważną rolę w tej właśnie strategii samozachowawczej. W krótkim okresie, mechanizmy obronne pozwalają poczuć ci się lepiej, ponieważ nie musisz zmieniać swojego obrazu siebie. Z czasem mogą jednak źle wpływać na procesy adaptacyjne i co ważniejsze, na twoje relacje z najbliższymi ludźmi” – pisze dr Susan Krauss Whitbourne dla „PsychologyToday”.

Oto 5 mechanizmów obronnych, które mogą wpływać na twój związek. Czy rozpoznajesz któryś z nich u siebie?
1. Projekcja

Czy zauważasz, że zdarza ci się winić swojego partnera za zachowania, czy też cechy, których tak naprawdę nie lubisz w sobie? Może to dotyczyć zarówno mniejszych spraw, jak i tych zdecydowanie głębszych, które w bliskich relacjach mają szczególne pole do ujawnienia się.

Być może zdarza ci się notorycznie spóźniać, czego bardzo w sobie nie znosisz. Zamiast jednak przyznać się przed sobą do tej małej wady, winisz partnera o każdą przekroczoną minutę i projektujesz tym samym na niego swoją własną frustrację A może – idąc głębiej – czujesz się niegotowa/niegotowy na większe zaangażowanie, a robisz drugiej stronie wyrzuty, jak bardzo to ona nie jest w stanie sprostać nowym wyzwaniom waszego związku? Warto to obserwować.

2. Zaprzeczenie

Starając się obronić siebie udajesz, że trudne doświadczenia w ogóle nie miały miejsca. To trochę tak, jakby zamknąć oczy, zatkać uszy i nucić radosną piosenkę zagłuszając wszystkie dźwięki dookoła. Warto pamiętać, że ciężkie chwile w związku też są potrzebne. Tym bardziej niezbędna jest przestrzeń na ich przeżycie, rozmowę i odnalezienie w tym wszystkim perspektywy partnera.

3. Kompensacja

Niechęć lub też nieumiejętność konfrontacji z negatywnymi emocjami może prowadzić do szukania rozwiązań w alkoholu, narkotykach, czy też innych używkach. Co więcej, może to też być sport lub inne hobby, u którego podłoża leży nie tylko pasja, ale przymus zagłuszania bólu. Zdecydowanie lepszym wyjściem jest rozmowa, która może dać miejsce na konstruktywny upust emocji i co ważniejsze, wzmacnia związek.

4. Uciekanie w marzenia

Jeśli masz poczucie, że większość twoich myśli to fantazje o idealnym świecie, gdzie nie dosięgają cię realne problemy i wyzwania, zastanów się co takiego się za tym kryje. Urealnienie, bycie w kontakcie z emocjami oraz spoglądanie na rzeczywistość tu i teraz pozwalają znaleźć nić porozumienia z drugą stroną. A przynajmniej jest temu bliższe, niż snucie wykreowanych doświadczeń – życie jest gdzie indziej i przede wszystkim, z kim innym

5. Idealizacja siebie

Nie chodzi tu tylko o podkreślanie swojej wspaniałości, ale też niedocenianie partnera. Czy uważasz, że jesteś ważniejszy/ważniejsza w waszym związku? Że to na twoje potrzeby powinniście odpowiadać w pierwszej kolejności? Jeśli obserwujesz takie sytuacja, zastanów się dlaczego nie zauważasz osiągnięć i starań drugiej strony. Czy ty też starasz się spełniać jej/jego potrzeby? Przyjrzyj się również sobie – czy przypadkiem nie rekompensujesz tym poczucia bycia „niewystarczającym”? Czy skoro masz potrzebę podkreślania swojej ważności, nie staje się to mechanizmem obronnym przed przyznaniem się do swoich wad i ochroną poczucia własnej wartości?

Poznać siebie

Należy pamiętać, że mechanizmy obronne nie są niczym złym. Nie musimy się ich zupełnie wyzbywać, w końcu jak sama nazwa wskazuje, mają nas bronić. Warto być jednak świadomy do jakich rodzajów mechanizmów mamy skłonności. Często bowiem ludzie mają swoje „ulubione” strategie działania. Dobrze jest też obserwować, czy nie używamy ich zbyt sztywno – czy zaprzeczanie nie oddala nas zbyt daleko od realności, czy potrzeba kompensacji nie wpędziła nas w nałóg, czy nadmierne fantazjowanie nie sprawia, że zgubiliśmy z pola widzenia prawdziwy obraz ukochanej osoby.

Świadomość to duże ułatwienie w próbach zdejmowania z siebie zbroi stworzonych właśnie z owych mechanizmów, co pozwala nam nie tylko na lepszy kontakt ze sobą, ale też na budowanie prawdziwej bliskości i intymności. Poza tym – obserwowanie siebie jest fascynujące, tak wiele możemy się jeszcze o sobie samych dowiedzieć!

Inspiracja: „PsychlogyToday”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Dziecko w ciąży chwali się zdjęciami na Instagramie. „Kocham swój brzuszek”

dziecko w ciąży
fot. Fotolia

Zdecydowała się relacjonować swoją ciążę na Instagramie. Jej profil budzi jednak wiele kontrowersji. Wszystko przez wiek ciężarnej.

Wiele kobiet w ciąży decyduje się na publikację zdjęć brzucha w mediach społecznościowych. Według niektórych to okazja do dzielenia się szczęściem ze znajomymi i rodziną, a opublikowane fotografie mogą w przyszłości stać się miłą pamiątką.

Część kobiet zakłada nawet specjalne profile, na których przez kilka miesięcy relacjonuje doświadczenia związane z ciążą. Taki profil na Instagramie założyła również Melanie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że… miała wówczas 13 lat!

Zobacz także: 12 mln dziewczynek na świecie wychodzi za mąż w dzieciństwie. Czy uda się to zmienić?

Dziecko w ciąży

Melanie to nastolatka mieszkająca w Kentucky. Jak sama o sobie pisze „lubi drobiazgi i stara się być jak najlepszym człowiekiem”.

Pierwsze zdjęcie na profilu zatytułowanym „melanielovesherbump” (czyli Melania kocha swój brzuch) pojawiło się 9 sierpnia 2017 roku.

Na fotografii widzimy uśmiechniętą dziewczynkę o blond włosach. Jeden szczegół szczególnie przykuwa uwagę. To wyraźnie zarysowujący się ciążowy brzuch.

Zobacz także: „Instamatka” robi zawrotną karierę w internecie. Jej profil obserwuje ponad 6 mln internautów!

Dziewczyna ostrzega inne nastolatki

Melanie zaszła w ciążę w wieku 13 lat. „Oto efekt odwiedzin chłopaka pod nieobecność jego rodziców” – podpisała jedno ze zdjęć. „Ciężko uwierzyć, że ta fotografia została zrobiona pod koniec sierpnia… Wydaje mi się, jakby to było wczoraj. Tęsknię za moim brzuchem” – napisała na początku tego roku.

Melanie urodziła synka pod koniec sierpnia 2017 roku. Jak można wywnioskować z komentarzy, dzieckiem zajęli się ciotka i wujek dziewczyny. Dziecko trafiło do otwartej adopcji.

Choć z fotografii spogląda na nas roześmiana nastolatka, Melanie przestrzega inne dziewczynki przed sytuacją, w której sama się znalazła. „Kiedy chłopak mówi – zaufaj mi, nie zajdziesz w ciążę – nie wierz mu” – ostrzega.

Melanie, jak sama o sobie pisze, „lubi drobiazgi i stara się być jak najlepszym człowiekiem” // fot. https://www.instagram.com/melanielovesherbump

 

Nastolatka urodziła pod koniec sierpnia 2017 r. // fot. https://www.instagram.com/melanielovesherbump

 

Dzieckiem Melanie zajęła się rodzina // fot. https://www.instagram.com/melanielovesherbump

Źródło: Instagram, pikio.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

TK wypowie się ws. aborcji w Polsce. O włączenie do postępowania apelują międzynarodowe ekspertki

Dłonie lekarza, który uzupełnia dokumentację medyczną; obok laptop, szklanka wody' naprzeciwko: dłonie pacjentki /Ilustracja do tekstu: Women on Waves przeciw zaostrzeniu przepisów ws aborcji w Polsce. Chcą włączenia w postępowanie TK
Fot.: RawPixel /Unsplash.com

Women on Waves i Sisterhood Network połączyły siły, by zapobiec zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych w Polsce. Działanie międzynarodowych organizacji jest odpowiedzią na rozpatrywany przez Trybunał Konstytucyjny wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przesłanki, która dopuszcza terminację ciąży ze względu na poważne wady płodu. Wedle grupy posłów, którzy są autorami wniosku, przesłanka ta rzekomo narusza prawo każdego człowieka do życia, gwarantowane przez ustawę zasadniczą.

Przypomnijmy, że polska ustawa, która weszła w życie w 1993 roku, zezwala na terminację ciąży w trzech przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety (bez względu na okres ciąży),
  • gdy badania wskazują na wysokie ryzyko ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu (do momentu osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego funkcjonowania poza organizmem kobiety),
  • gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (do 12. tygodnia).

Mimo to prawa polskich pacjentek często nie są respektowane. Holenderska fundacja Women on Waves i szwedzka nieformalna grupa Sisterhood Network wskazują, że każdego miesiąca setki kobiet zwracają się do nich z prośbą o wsparcie w terminacji ciąż z powodu wad płodu. Pomocy tej odmawia im polski personel medyczny – choć spełniają wąskie ustawowe kryteria ustawowej aborcji.

CZYTAJ TEŻ: Pearl Jam wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. Niezwykły gest muzyków podczas koncertu w Krakowie

Międzynarodowe ekspertki przeciwne zaostrzeniu przepisów ws. aborcji w Polsce

Tymczasem grupa posłów (m.in. PiS i Kukiz’15) przed blisko rokiem złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, której pozytywne rozpatrzenie jeszcze mocniej ograniczyłoby wolności i prawa kobiet w Polsce. Zgodnie z treścią złożonego wniosku, przesłanka dopuszczająca aborcję, gdy płód ma zespół wad (np. zespół Downa), miałaby być niezgodna z konstytucją. Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się w sierpniu br. Naciski środowisk kościelnych i prawicowych oraz bieżąca sytuacja polityczna wywołują obawy o wynik tych analiz. Zagrożenie dostrzegają też zagraniczne organizacje stojące na straży praw kobiet do swobód i zdrowia.

– Aby powstrzymać tę kolejną już próbę wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji do (i tak już bardzo surowego) prawa antyaborcyjnego, Women on Waves złożyła wniosek o przystąpienie do toczącego się postępowania w Trybunale Konstytucyjnym – czytamy w komunikacie skierowanym do mediów.

Do wniosku dołączona została opinia Amicus curiae sporządzona przez uznane ekspertki w dziedzinie praw reprodukcyjnych i praw człowieka: prof. Joannę N. Erdman (Wydział Prawa i Polityki Zdrowotnej w Schulich School of Law na Uniwersytecie Dalhousie) oraz prof. Rebeccę J. Cook (Wydział Prawa, Wydział Medycyny oraz Połączone Centrum Bioetyki na Uniwersytecie Toronto; współdyrektorka Międzynarodowego Programu Prawa w Dziedzinie Zdrowia Reprodukcyjnego i Seksualnego).

– Sporządzona opinia odwołuje się do konsensusu przyjętego w międzynarodowych aktach prawnych. Stanowi on, iż należy dążyć do dekryminalizacji aborcji we wszystkich przypadkach – czytamy w komunikacie prasowym sygnowanym przez Women on Waves i Sisterhood Network.

CZYTAJ TEŻ: Prawo do aborcji to prawo człowieka. Jak jest realizowane w Polsce?

Regulacje ws. aborcji w Polsce muszą być „proporcjonalne do zamierzonych celów”

Zgodnie ze wspomnianym konsensusem, kryminalizacja aborcji przyczynia się do wzrostu ryzyka niebezpiecznych aborcji. Negatywnie wpływa też na sytuację kobiet z grup szczególnie narażonych na przemoc i wykluczenie społeczne. Ponadto ogranicza prawa kobiet do nienaruszalności fizycznej i psychicznej, do poszanowania godności osoby ludzkiej oraz do bycia wolną od wszelkich form dyskryminacji – zauważają ekspertki. Dokumenty międzynarodowej ochrony praw człowieka wspierają stopniową dekryminalizację aborcji. Ma to przyczynić się do ochrony życia i zdrowia kobiet oraz poprawić jakość ich życia.

– Mając na względzie, że wszelkie działania państwa ograniczające dostęp do aborcji stanowią ingerencję w prawa kobiet (będące prawami człowieka), prawo międzynarodowe ustanawia restrykcje wobec wewnętrznych regulacji w zakresie kryminalizacji aborcji. Przepisy karne dotyczące aborcji powinny być opracowane tak, by były niearbitralne i proporcjonalne do zamierzonych celów – wskazują Women on Waves i Sisterhood Network.

Aby zagwarantować niearbitralność przepisów karnych dotyczących aborcji oraz ich proporcjonalność do celu, międzynarodowe akty prawne wymagają dekryminalizacji aborcji m.in. ze względu na zagrożenie poważnymi wadami rozwojowymi płodu. Niezbędne jest także ustanowienie zabezpieczeń proceduralnych, które w powyższej sytuacji zapewniałyby kobietom bezpieczny i godny dostęp do tej usługi medycznej.

– Sądy konstytucyjne w USA,Kanadzie i Wielkiej Brytanii, chcąc zapobiec łamaniu konstytucyjnych praw do życia prywatnego oraz ochrony przed torturami i nieludzkim traktowaniem, coraz silniej wspierają zarówno dekryminalizację aborcji, jak i ochrony proceduralne. Tymczasem polski Trybunał Konstytucyjny – jak na ironię – zdaje się wykorzystywać tę samą strategię, by ograniczyć prawa kobiet – piszą przedstawicielki Sisterood Network i Women on Waves.

ZOBACZ TAKŻE: Maria Skłodowska-Curie najbardziej wpływową kobietą w historii. Wyprzedziła Margaret Thatcher i Maryję

„Sytuacja Polek już dziś jest krytyczna”. Jaka decyzję podejmie TK ws. aborcji w Polsce?

Działaczki wskazują, że gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał obowiązującą przesłankę do terminacji ciąży za niekonstytucyjną, doprowadziłoby to do jeszcze poważniejszych naruszeń praw kobiet w świetle przepisów międzynarodowych.

– Już teraz sytuacja jest krytyczna. Nawet kobiety, które spełniają ustawowe kryteria, nie mają możliwości wyegzekwowania przysługujących im świadczeń opieki zdrowotnej, do których należy aborcja  – zauważają przedstawicielki Women on Waves i Sisterhood Network.

Zwracają także uwagę, że polski rząd – jak dotąd – konsekwentnie ignoruje decyzje instytucji międzynarodowych.

– Warto przypomnieć, że Komisja Europejska, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Trybunał Sprawiedliwości UE oraz Rada Europy wielokrotnie wzywały Polskę do natychmiastowego zapewnienia Polkom prawa i dostępu do legalnej aborcji. Obecnie pojawiają się liczne i poważne zastrzeżenia co do przestrzegania zasad praworządności przez aktualny rząd – czytamy w komunikacie prasowym.

Zdaniem działaczek, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w niniejszej sprawie będzie probierzem przestrzegania zasad praworządności w Polsce.

Źródło: Sisterhood Network

POLECAMY:

ONZ: Prawo do aborcji jest prawem człowieka. Polska musi je realizować

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kultura nie tylko wzbogaca, ale też leczy. Wiesz jak? [WIDEO]

Kultura leczy - kreacja kampanii
Fot.: mat. prasowe

Obcowanie z kulturą wpływa pozytywnie na jakość życia: poprawia samopoczucie, redukuje stres, podnosi poziom empatii, może zwiększać odporność psychiczną i kondycję fizyczną. Jej lecznicze właściwości warto wykorzystać w codziennym życiu – przekonują przedstawiciele stołecznego ratusza, którzy zainaugurowali drugą już edycję kampanii „Kultura leczy”.

Z badań wynika wyraźnie, że nie wszyscy mieszkańcy i mieszkanki mają równą potrzebę uczestniczenia w kulturze. Warszawskie Biuro Kultury wierzy, że sceptyków można przekonać do zmiany dotychczasowych praktyk, pokazując im, jak korzystny wpływ wywiera na nas otwarcie się na sztukę i działalność kulturalną.

W ramach październikowej edycji kampanii „Kultura leczy” powstało pięć niecodziennych kreacji promujących różne sposoby uczestnictwa w kulturze.

– Pokazujemy w lekkiej formie pozytywne efekty działania kultury oraz jej różnorodność i bogactwo – podkreśla Tomasz Thun-Janowski, dyrektor Biura Kultury.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pierwsze wiersze. Czytaj dziecku od kołyski, by wspierać jego rozwój i budować bliskość

Kultura leczy – także sceptyków

Działania realizowane są w internecie, ale też w przestrzeni stołecznych kawiarni i bibliotek oraz za pośrednictwem warszawskich rozgłośni radiowych. W planach są również akcje dodatkowe: sesja fotograficzna prezentująca uczestników stołecznej kultury oraz konkursy dla osób aktywnych w mediach społecznościowych. Wszystko po to, by w oryginalny sposób zachęcić mieszkańców Warszawy do zwiększenia aktywności kulturalnej:

  • odwiedzania warszawskich bibliotek i księgarń,
  • bywania w teatrach i muzeach,
  • uczestnictwa w wydarzeniach i warsztatach oferowanych przez stołeczne domy kultury.

„Kultura leczy” wpisuje się w działania na rzecz rozwoju publiczności, realizowane przez stołeczny ratusz w ramach warszawskiego Programu Rozwoju Kultury. Przy tworzeniu kampanii zostały wykorzystane wyniki badania uczestnictwa w kulturze, przeprowadzonego na zamówienie stołecznego ratusza w ostatnim kwartale 2017 r. Pozyskana wiedza ułatwiła rozpoznanie grupy docelowej i dookreślenie głównego przekazu kampanii.

Koncepcję kreatywną i strategię kampanii wybrano w konkursie, którego zwycięzcą została Fabryka Komunikacji Społecznej. Za komunikację jesiennej odsłony odpowiada Agencja Kultura.

Szczegółowe informacje na temat oferty kulturalnej Warszawy dostępne są stale na www.kulturalna.warszawa.pl oraz na fanpage’u KulturalnaWarszawa.

Źródło: materiały m.st. Warszawa

POLECAMY TAKŻE: Kryminały dla przedszkolaków. Dreszczyk emocji, który rozpali wyobraźnię trzylatka

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zapominalstwo świadczy o inteligencji? Ciekawe doniesienia kanadyjskich naukowców

zapominalstwo świadczy o inteligencji
fot. Pixabay

Zapominalstwo to zdecydowanie negatywna cecha. Bywa źródłem nieprzyjemnych sytuacji i pretensji ze strony rodziny i znajomych. Jeżeli zaliczasz się do grupy osób, które mają problemy z zapamiętaniem ważnych spraw, mamy dla ciebie dobrą wiadomość!

Badanie przeprowadzone przez kanadyjskich naukowców wykazało, że tzw. „nieobecny umysł” to przejaw inteligencji. Oznacza to, że mózg koncentruje się jedynie na ważnych rzeczach.

Do takich wniosków doszli Paul Frankland i Blake Richards z Uniwersytetu w Toronto. Naukowcy odkryli, że ludzie, którzy próbują zapamiętać wszystko, często mają trudności z podejmowaniem ważnych decyzji.

Zobacz także: Chcesz mieć super-sprawny mózg? Pij sok z buraka – kiedy i po co? Sprawdź!

Zapominalstwo świadczy o inteligencji

– To istotne, aby mózg zapominał o nieistotnych szczegółach i skupiał się na rzeczach, które pomagają w podejmowaniu decyzji w prawdziwym świecie – mówi Blake Richards.

– Wszyscy podziwiamy ludzi, którzy wygrywają teleturnieje, jednak prawda jest taka, że ewolucja ukształtowała naszą pamięć tak, aby podejmować mądre decyzje, a nie popisywać się wiedzą o ciekawostkach – dodaje ekspert.

Gromadzenie zbyt dużej ilości informacji w głowie oznacza, że będą one „konkurować” o to, które z nich zostaną zapamiętane. To z kolei poskutkuje gorszą koncentracją.

Zobacz także: Pomocna łapa dla osób z demencją. Poznaj Ciasteczko- niezwykłego robo-psa

Skup się na tym, co ważne

W obecnych czasach, kiedy większość wiadomości jest w zasięgu jednego kliknięcia myszy, nie warto przyswajać bezużytecznej wiedzy. Dzięki komputerom i telefonom, które zbierają i zapamiętują wszystkie potrzebne dla nas dane, ludzki mózg może się skupić na zapamiętywaniu jedynie najistotniejszych informacji.

Naukowcy doszli o takiego wniosku po przeprowadzeniu badań na temat utraty pamięci i aktywności mózgu u ludzi i zwierząt. Odkryli, że umysły, które były w stanie zastępować stare wspomnienia nowymi, potrafiły szybko dostosować się do nowych sytuacji i nie dały się zwieść starszymi i potencjalnie wprowadzającymi w błąd informacjami.

Źródło: indy100

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.