Przejdź do treści

5 porad dietetyczki – jedzenie, które uczyni cię szczęśliwym

Zdrowe odżywianie to nie tylko forma pracy nad ciałem, ale przede wszystkim nad nastrojem. Dietetyczka, Zoe Bingley-Pullin, zdradziła 5 składników pożywienia, które skutecznie pobudzają nastrój. Masz je w swojej diecie?

Cóż, jedzenie często staje się dla nas substytutem szczęścia. Przede wszystkim kojarzy się jednak z lodami jedzonymi wprost z pudełka, albo tabliczką czekolady. Jeśli to na ciebie działa, w zdrowych proporcjach, znakomicie! Co ciekawe, jest wiele innych potraw poprawiających nastrój, które mają swoje oparcie w dowodach naukowych. Oto niektóre z nich:

1. Awokado

 

Awokado jest znakomitym źródłem tyrozyny, która pomaga ciału produkować dopaminę, powszechnie znany hormon szczęścia. Pomaga także zmniejszyć w organizmie liczbę aminokwasów związanych z pojawieniem się lęku i depresji, co spowodowane jest obecnością witaminy B – korzystnej nie tylko dla kobiet w ciąży. Owoc zawiera też znacznie więcej kwasu foliowego, niż jakikolwiek inny składnik znajdujący się na naszych talerzach. Awokado bogate jest także w kwasy Omega-3, które wiążą się między innymi z poprawą wzroku i lepszą pracą serce.

Jest to zdecydowanie numer jeden na liście prezentowanej przez dietetyczkę, co przytacza „Daily Mail”.

2. Łosoś

 

Zdrowe tłuszcze znajdziemy także w rybach. Łosoś jest ich znakomitym źródłem, dzięki czemu wspomaga produkcję zarówno dopaminy, jak i serotoniny. Zawiera także witaminy z grupy B, witaminę A,E, D, a także wapń, fosfor, potas i jod. Ostatni z wymienionych tu składników pomaga w regulacji pracy układu hormonalnego, który istotnie wpływa na to, jak się czujemy.

3. Zdrowe węglowodany

 

Idealnym uzupełnieniem talerza, które powinno znaleźć się obok łososia, jest porcja brązowego ryżu, czy na przykład kasza jaglana. Badania wykazały bowiem, że węglowodany związane są z produkcją wspomnianej już serotoniny, czyli naturalnego stabilizatora nastroju.

4. Ciemna czekolada

 

 

Któż jej nie kocha?! I bardzo słusznie – ciemna czekolada pomaga zredukować hormony stresu, między innymi kortyzol. Wspomaga także obniżenie ciśnienia krwi, co we współczesnym, zabieganym świecie jest niezwykle powszechne i wiąże się z większym ryzykiem zaburzeń ze strony układu sercowo-naczyniowego.

Jedne z badań wykazały, że mężczyźni, którzy zjedli ciemną czekoladę, a dwie godziny później przeżyli stresującą sytuację, mieli znacząco niższy poziom hormonów stresu, w porównaniu do grupy placebo.

5. Banany

 

Są nie tylko pyszne i sycące, ale też zdrowe! Są bogatym źródłem aminokwasu, zwanego tryptofanem, który organizm wykorzystuje do produkcji serotoniny. Co ważne, zawierają w sobie duże ilości potasu. Jest to niezmiernie istotne składnik, szczególnie dla osób zmagających się z nadciśnieniem. Banany pomagają też w redukcji cholesterolu.

Warto sięgnąć po ten owoc, także jeśli mam problemy związane z układem trawiennym. Pomagają w niestrawności i wzdęciach, a niektóre badania wskazują na ich dobroczynny wpływ podczas walki z wrzodami żołądka.

Zobacz też:
Oglądanie TV podczas posiłków zwiększa ryzyko otyłości o 40 proc. – SMACZNEGO!

 

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Księżniczka Charlotte idzie do przedszkola

Księżniczka Charlotte idzie do przedszkola
fot. Twitter @KensingtonRoyal

Księżniczka Charlotte, córka księcia Williama i księżnej Kate, rozpoczęła w poniedziałek naukę w przedszkolu Willcocks Nurser School w Londynie – poinformował Pałac Kensington. Z tej okazji opublikowano również dwa portrety dziewczynki.

Na fotografii widać uśmiechniętą dwuipółletnią księżniczkę, ubraną w burgundowy płaszczyk, jasny szalik, niewielki plecaczek i czerwone buciki. Zdjęcie wykonała księżna Kate tuż przed wyjściem Charlotte do przedszkola.

Zobacz także: Płeć trzeciego dziecka Kate i Williama. Wiemy nieoficjalnie

Księżniczka Charlotte idzie do przedszkola. Ile wynosi czesne?

Czesne w ekskluzywnej, londyńskiej placówce wynosi ponad trzy tys. funtów (ok. 14,2 tys. zł) za semestr. Willcocks Nursery School oddalone jest od Pałacu Kensington o kilometr.

Księżniczka Charlotte jest czwarta w kolejce do brytyjskiego tronu, po swoim dziadku Karolu, ojcu Williamie i bracie George’u.

Czteroletni George we wrześniu rozpoczął naukę w prywatnej szkole Thomas’s w południowym Londynie. Czesne  w tej prestiżowej placówce to koszt rzędu 18 tys. funtów rocznie.

Prawdopodobnie już w kwietniu na świat przyjdzie trzecie dziecko Kate i Williama.

Źródło: TVN24

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Ferie w mieście? Zamień je w artystyczną przygodę!

Dziecko w stroju tygrysa
Fot.: Fotolia.pl

Ferie w mieście wcale nie muszą być nudne – szczególnie, gdy twoje dzieci mają twórczy potencjał. Chętni, by wyruszyć w podróż do artystycznego świata, mogą w te ferie odkryć nowe lądy podczas zimowych warsztatów organizowanych przez księgarnie Empik.

Tegoroczny program ferii z Empikiem jest niezwykle bogaty. Kreatywne warsztaty dla dzieci odbędą się w trzech miastach (Wrocławiu, Warszawie i Szczecinie) i przybiorą różne formy. Najmłodsi zyskają szanse na stworzenie własnego kalendarza, planu lekcji, a także dedykowanych kartek na Dzień Babci i Dzień Dziadka. Uczestnicy wykonają też wyjątkowe fotoalbumy, a nawet nauczą się rysować komiksy. – Zajęcia będą idealną okazją do stworzenia niepowtarzalnych pamiątek i prezentów dla najbliższych – zapewniają przedstawiciele grupy Empik.

Kreatywne zabawy dla małych klientów Empiku

Warsztaty dla dzieci przeznaczone są dla posiadaczy kart „Mój Empik”. Kartę programu można założyć bezpłatnie w dowolnej chwili – nawet w trakcie zajęć. Bazą do pracy warsztatowej jest produkt dostępny w salonie, wskazany przez prowadzącego. Aby przystąpić do pracy, należy się w niego zaopatrzyć.

Sprawdź, gdzie odbędą się zimowe warsztaty dla dzieci organizowane przez Empik:

Szczecin: Empik Kaskada, al. Niepodległości 36

Zacznij rok z własnym kalendarzem

15, 16, 17, 18 stycznia, godz. 12:00–14:00

Wiek 8+

Zrób prezent dla Babci i Dziadka

19, 20, 21, 22 stycznia, godz. 12.00–14:00

Wiek 8+

Czas zatrzymany na zdjęciach

23, 24, 25, 25, 26 stycznia, godz. 12:00–14:00

Wiek 5+

Zapisy na szczecińskie warsztaty: 603 112 134

Warszawa: Empik Arkadia, al. Jana Pawła II 82:

Kalendarze dla ciebie

15, 16 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00, 13:00–14:00

Plan lekcji jak malowany

17, 25 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00, 13:00–14:00

Fotopamiątka na lata

18 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00, 13:00–14:00

Kartki na Dzień Babci

19 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00, 13:00–14:00

Kartki na Dzień Dziadka

22 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00, 13:00–14:00

Komiksowe postaci

23, 24 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00, 13:00–14:00

Zapisy na warszawskie warsztaty: 607 940 292

Wrocław: Empik Renoma, ul. Świdnicka 40:

Zacznij rok z władnym kalendarzem

15 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00

Wiek 8+

Quilling

16 stycznia godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00

Wiek 10 +

Zostań wielkim malarzem

17 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00

Wiek 5+

Czas zatrzymany na zdjęciach

18 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00

Wiek 8 +

Prezenty dla Babci i Dziadka

19 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00

Wiek 5+

Origami na wesoło

22 stycznia godz. 12:30–12:30, 13:30–14:30

Wiek 5+

Akcesoria do fotobudki

23 stycznia, godz. 10:30–11:30, 11:30–12:30

Wiek 8+

 Maski karnawałowe

24 stycznia, godz. 10:00–11:00, 11:00–12:00

Wiek 8+

Filcowe szaleństwo

23 stycznia, godz. 11:00–12:00, 12:00–13:00

Wiek 10+

Pacynkowo

26 stycznia, godz. 10:00–11:00, 11:00–12:00

Wiek 10+

Zapisy na wrocławskie warsztaty: 605 110 560

Twojego miasta nie ma na liście zimowych warsztatów dla dzieci? Dołącz do facebookowej grupy Czas na DIY.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dziś Dzień Singla! Czy to konkurencja dla Walentynek?

Dzień Singla
fot. Pixabay

Czy wiedzieliście, że 15 lutego obchodzimy Dzień Singla? W jaki sposób obchodzi się to święto?

Dzień Singla zawitał w naszych kalendarzach niedawno, bo w 2005 roku. Pomysłodawcą jest Trevor Mcwanda, który datę Dnia Singla celowo obrał tuż po Walentynkach.

Mężczyzna przez długi czas nie mógł odnaleźć miłości swojego życia, dlatego wymyślił święto, które obchodzić mogą osoby nieprzepadające za Walentynkami lub takie, które nie są w żadnej miłosnej relacji.

W tym dniu świętuje się wszystkie formy miłości: pomiędzy przyjaciółmi, rodziną oraz miłość do samego siebie.

Zobacz także: 12 najpiękniejszych – choć nieoczywistych – filmów o miłości!

Co robić w Dzień Singla?

Chociaż Dzień Singla nie cieszy się tak dużą popularnością co 14 lutego, dla wielu samotnych może być dobrą okazją do zabawy i spędzenia czasu na własnych warunkach, a być może i szansą na poznanie miłości swojego życia. Opcji jest wiele.

W niektórych klubach organizowane są imprezy dla singli. Uczestnicy zabawy dostają przy wejściu kolorowe bransoletki. Kolorystyka ma tutaj znaczenie. Za pomocą wybranego koloru osoba sygnalizuje innym, czy jest zainteresowana poznaniem partnera, czy przyszła jedynie potańczyć.

Bardzo popularne są również speed datingi, czyli szybkie randki. W trakcie imprezy każdy ma szansę poznać innych uczestników podczas krótkiej, kilkuminutowej rozmowy. Jeżeli rozmówcy przypadną sobie do gustu, mogą kontynuuować znajomość.

Dla osób niezainteresowanych poszukiwaniami nowego partnera ten dzień to świetna okazja do sprawienia sobie przyjemności – wyjścia na zakupy, do kina, czy teatru.

Dzień Singla obchodzony jest również 22 września, w Chinach 11 listopada.

Źródło: Onet, kalbi.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rozpędzić czarne chmury

Smutny mim spogląda przez okno
Fot.: Pixabay.com

Każdego dnia aż 15 Polaków odbiera sobie życie. W skali roku umiera w ten sposób blisko 5500 osób – kilkakrotnie więcej niż w wypadkach komunikacyjnych. Wielu dramatom można byłoby zapobiec, zwiększając dostępność specjalistycznej opieki psychiatrycznej i edukując pacjentów na temat możliwości uzyskania pomocy.

Jak poinformowali naukowcy z Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (PTP), w Polsce na leczenie psychiatryczne przeznacza się zaledwie 3,4% budżetu służby zdrowia, podczas gdy średnia europejska wynosi ok. 6%. Dodatkowym problemem jest utrudniony dostęp do lekarzy. Na 1 mln ludności mamy zaledwie 90 psychiatrów, a oczekiwanie na wizytę trwa często ponad miesiąc. Te wyniki plasują nas na przedostatniej pozycji w Unii Europejskiej. Rozdźwięk między Polską a innymi krajami UE jest ogromny – Finlandia ma 236 lekarzy tej specjalizacji na 1 mln obywateli, Szwecja – 231, a Holandia – 230.

– Najtrudniejsza sytuacja jest w psychiatrii dziecięcej, ponieważ mamy zaledwie 402 lekarzy tej specjalności. Na dodatek jest małe zainteresowanie tą dziedziną wśród lekarzy – zaznaczył prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, podczas warszawskiej konferencji PTP.

Więcej jest w naszym kraju psychologów i psychoterapeutów, ale tylko część z nich oferuje swoje świadczenia w ramach umowy z NFZ. To sprawia, że na wizytę u nich oczekuje się nawet pół roku. Tymczasem w wielu kryzysach i zaburzeniach psychicznych niezwykle ważna jest szybka diagnoza, a tuż po niej – podjęcie odpowiedniego leczenia.

Depresja – (nie)męski problem

Czy fakt, że nie zawsze udaje się dotrzeć z pomocą do potrzebujących, wynika tylko ze zbyt małej dostępności specjalistów? Z pewnością nie. Dla wielu osób problemy natury psychicznej są wciąż tematem tabu. Pokutuje przeświadczenie, że osoba, która korzysta z pomocy psychiatry, to nieudacznik lub „wariat”. A w zasadzie – „wariatka”, bo w społecznej świadomości zaburzenia zdrowia psychicznego, w szczególności depresja, dotyczą tylko kobiet.

Najdramatyczniej w tym kontekście przedstawia się jednak sytuacja mężczyzn – to oni stanowią bowiem liczniejszą grupę wśród samobójców (ponad 80%). W 2016 r. targnęło się na życie 4 638 panów; aż 633 z nich było między 55. a 59. rokiem życia. Za wieloma z tych przypadków stały prawdopodobnie kryzysy psychiczne i depresja.

Wielu chorych nieumiejętność poradzenia sobie z życiowymi trudnościami określa jako „niemęską”. A gdy na horyzoncie pojawiają się poważne kłopoty osobiste, finansowe lub zawodowe, umiejętność zwrócenia się po pomoc jest niezwykle istotna.

– Rozmowa z osobą, której ufamy, jest pierwszym krokiem na ścieżce leczenia depresji. Podzielenie się swoimi przemyśleniami, obawami, że mamy depresję. Kolejnym krokiem jest poszukanie odpowiedniej pomocy specjalistycznej. Można zacząć do lekarza pierwszego kontaktu, skorzystania z rekomendowanych i certyfikowanych ośrodków pomocy psychologicznej czy psychoterapeutycznej – wyjaśnia nam Anna Krajewska, psycholożka i doradczyni zawodowa. – Przy większości depresji konieczne jest też podjęcie leczenia farmakologicznego. Niezbędna jest więc wizyta u lekarza specjalisty w celu doboru odpowiedniego leku przeciwdepresyjnego – dodaje.

Psychiatrzy podkreślają jednak, że coraz więcej pacjentów szuka rozwiązania „na skróty” i omija kroki, które są kluczowe, by uzyskać satysfakcjonujący efekt terapeutyczny.

– W latach 2008-2016 nastąpił znaczny wzrost sprzedaży leków antydepresyjnych – aż o 30%. Tymczasem leki i psychoterapia powinny być stosowane w procesie leczenia w zależności od indywidualnej sytuacji i potrzeb osoby leczonej, a nie zastępować psychoterapię w każdej sytuacji. Ich przyjmowanie zawsze musi odbywać się pod ścisłą kontrolą specjalisty – mówił podczas spotkania prof. Gałecki.

Psychiatra też lekarz

Eksperci z PTP podkreślają, że do poprawy sytuacji pacjentów ze schorzeniami psychicznymi konieczna jest zmiana społecznej świadomości – w odniesieniu do samych jednostek chorobowych, ale i łączącej się z nimi opieki lekarskiej.

– To, jak mówimy o psychiatrii i lekarzach psychiatrach, może mieć wpływ na to, czy chory zwróci się do nas o pomoc – podkreślają przedstawiciele PTP.

Jak zatem oswoić temat opieki psychiatrycznej? Z pewnością pomogą w tym działania edukacyjne – tych zaś, na szczęście, jest coraz więcej.

Jedną z ciekawych inicjatyw w tym zakresie jest kampania społeczna, która ma na celu destygmatyzację osób z rozpoznaniem schizofrenii paranoidalnej. W filmie, sfinansowanym ze środków samorządu województwa mazowieckiego i Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej, przedstawiono prawdziwe historie pacjentów.

Realny wkład w edukację w zakresie zdrowia psychicznego wnosi także poradnik „Nie bój się psychiatry. Jak wspierać zdrowie psychiczne dorastających dzieci”, wydany przez Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Publikację, sfinansowaną ze środków państwa w ramach kampanii społecznej „Nie bój się psychiatry”, otrzymały m.in. placówki edukacyjne dla młodzieży. To szczególnie ważna grupa odbiorców – Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwraca bowiem uwagę, że wiele zaburzeń zdrowia psychicznego rozwija się już przed 14. rokiem życia.

Przykładem dobrych praktyk są też dwa specjalistyczne poradniki: dla chorych na zespół natręctw oraz dla osób cierpiących na chorobę afektywną dwubiegunową i ich rodzin. Publikacje (w formacie PDF), autorstwa śląskiego specjalisty w dziedzinie psychiatrii, udostępniono bezpłatnie na stronie Centrum Psychiatrii w Katowicach.

Kiedy jeszcze nie wiemy, co nam dolega, we wstępnym rozpoznaniu problemu może nam pomóc internetowy test „Miej to z głowy”, opracowany przez zespół specjalistów m.in. z zakresu psychiatrii, psychologii i doradztwa zawodowego. Narzędzie to powstało z myślą o przedstawicielach grup zawodowych, które są najbardziej narażone na stres, wypalenie zawodowe, lęki i depresję, ale może skorzystać z niego każdy. Pamiętajmy jednak, że sam test nie zastąpi nam rzetelnej diagnozy lekarskiej.

Źródło: PTP, dziennik.pl, politykazdrowotna.com, krytykapolityczna.com, portalemedyczne.pl

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.