Przejdź do treści

5 rzeczy, które warto odpuścić, jeśli chcesz zyskać siłę mentalną!

Któż z nas nie chce być silnym psychicznie, pogodzonym ze sobą, akceptującym siebie i świat człowiekiem? Warto wiedzieć, co możemy dla siebie zrobić i co odpuścić, aby dążyć właśnie do takiego etapu.

Przede wszystkim należy pamiętać, że samorozwój jest niekończącą się lekcją. Być może kilka z poniższych punktów już przepracowałeś, być może jeszcze z żadnym z nich nie udało ci się pogodzić. A może nie jest to w ogóle ścieżka dla ciebie? Żeby jednak móc wyciągnąć takie wnioski, potrzebne jest nam przeżywanie emocji, zajrzenie w siebie i co ważne, odpuszczenie rzeczy, które tylko dodają nam kolejnych kilogramów, jakie codziennie nosimy na swoich barkach.

Oto 5 rzeczy, które warto odpuścić, aby wzmocnić swoje poczucie siły:
1.Otaczanie się toksycznymi ludźmi

Nasze relacje z ludźmi są jednym z ważniejszych elementów, na podstawie których budujemy swój obraz świata, innych osób, siebie samych. To, kto nas otacza, może zatem budować w nas siłę, ale może nam ją też skutecznie odbierać.

Niezwykle ważne jest przyjrzenie się swoim relacjom z takiej właśnie perspektywy. Osoby, które kłamią, wykorzystują nas, którym nie możemy ufać, które wzbudzają w nas lęk, krytykują nas, uprzedmiatawiają… dobrze jest się wtedy zastanowić, czy gra jest warta świeczki. A w tej grze zdecydowanie postawić na siebie i jeśli tak czujemy, wyjść z toksycznego związku jak najszybciej.

2. Nieustanne obwinianie siebie

Obwinianie siebie za wszystko, co dzieje się dookoła – niezależnie czy jest to egzamin, którego nie zdaliśmy, czy wypadek – silnie oddziałuje na to, jak siebie samych postrzegamy oraz jak postrzegamy świat.

Silni mentalnie ludzie potrafią odnieść się w tym kontekście do zdrowej równowagi. Potrafią rozpoznać kiedy odpowiedzialność jest po ich stronie i podejmują się jej w odpowiednim momencie, ale wiedzą też, że niektóre rzeczy są poza ich kontrolą. Wiedzą też, że nie mogą odpowiadać za decyzje innych osób – nie biorą na siebie za nich nadmiernej odpowiedzialności

3. Szczęście non stop

Współczesny, komercyjny świat nieraz stawia przed nami obraz nieustannie szczęśliwego człowieka. Jednak myśl, że tak właśnie musi być i nie może w naszym życiu pojawić się ani jeden moment zwątpienia, jest nie tylko emocjonalnie zubażające, ale przede wszystkim paradoksalnie zagraża naszemu prawdziwemu szczęściu.

Osoby, które opisuje się jako silne psychicznie, wiedzą, że długoterminowe szczęście nie jest zbudowane na nieustannej radości i nieschodzącym z ust uśmiechu. Często prawdziwa satysfakcja i zadowolenie wymaga od nas przejścia długiej i trudnej drogi. Ludzie tacy wolą zaczekać i poświęcić kilka trudniejszych chwil, po to, aby móc cieszyć się głębszym spełnieniem, niż tylko chwilową, często opartą na hedonizmie, radością. Pomaga im w tym m.in. budowanie długoterminowych celów, planowanie do nich drogi oraz podjęcie w tym kierunku działania.

Zobacz też: Szczęście – a może starasz się ZA BARDZO? 5 wskazówek jak złapać równowagę

4. Pozostawanie w swojej strefie komfortu

Komfort stanowi ogromną pokusę. Wydaje się nieraz, że pozostawanie w swojej strefie komfortu to klucz do szczęścia i poczucia bezpieczeństwa. Jednak koniec końców unikanie dyskomfortu okazuje się obracać przeciwko nam.

Silni mentalnie ludzie potrafią zmierzyć się ze swoimi lękami. Wchodzą w nieznanie im sfery i testują swoje limity. Wiedzą, że poczucie dyskomfortu da się znieść. Co ważne – ono mija, podobnie zresztą jak wszystkie emocje i nastroje. Warto zatem pozwolić sobie na doświadczanie tych wszystkich trudności, które wiążą się z przekraczaniem własnych granic. W końcu wychodzenie ze znajomej dla nas przestrzeni do zupełnie nowych światów oznacza rozwój. Warto pamiętać o tym szczególnie wtedy, gdy jest trudno.

5. Staranie się zrobić wrażenie na innych

Można stracić wiele lat starając się zmienić innych i pokazać, że to właśnie my mamy rację. Można wiele poświęcić dla chęci zaimponowania ludziom. Wiąże się to nieraz z potrzebą docenienia z zewnątrz, bo sami mamy trudność z docenieniem siebie. Może to też być potrzeba akceptacji i potwierdzenia – tak, jesteś dobrym człowiekiem / umiesz / dajesz radę etc.

„Ułożeni” sami ze sobą ludzie czują się dobrze z tym, jacy są i ufają swoim decyzjom. Nie potrzebują przy ich podejmowaniu potwierdzenia od innych. Żyją bowiem zgodnie ze swoimi wartościami, niezależnie od tego, czy są one równie ważne lub popularne w świecie zewnętrznym. Nie chodzi przy tym jednak o nadmierny narcyzm oraz nie branie pod uwagę dobra ludzi, którzy są obok. Jest to raczej okazywanie sobie troski i traktowanie siebie, jak swojego najlepszego przyjaciela.

 

Oczywiście może pojawić się w tobie sprzeciw – jak to?! Skoro któryś z tych punktów nie jest obecny w moim życiu, to znaczy, że jestem słaby?!

  • Po pierwsze, warto pamiętać, że poczucie siły wiąże się z wieloma różnymi aspektami naszego życia. Czasami mamy po prostu gorszy dzień i wydaje nam się, że jesteśmy kompletnymi nieudacznikami. Czasami warunki zewnętrzne są wyjątkowo niesprzyjające poczuciu naszej własnej sprawczości. Spokojnie – głęboki oddech. Warto wtedy zastanowić się, co mogę zrobić, aby poczuć się silniejszym/silniejszą. Może któreś z wymienionych wyżej działań mi pomoże?
  • Po drugie, siła i słabość nie są czarno-białe. Można jednocześnie czuć się i silnym i słabym, co też wiąże się z niezwykle wieloma sferami życia, które na co dzień ze sobą godzimy. Co więcej, słabość nie jest niczym złym! Czasami pozwolenie sobie na chwile owej słabości jest właśnie dowodem na posiadanie ogromnej siły. Ze słabością często idą w parze takie emocje, jak na przykład smutek, czy żal. A każde emocje są dobre i czegoś nas uczą. Pozwalają też wyciągać wnioski, które koniec końców czynią nas właśnie silnymi.

 

Zobacz też: 5 mechanizmów obronnych, które większość z nas stosuje – jak mogą wpłynąć na związek?

 

Inspiracja: „PsychologyToday”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

30-31 maja: Konferencja online magazynu Estilo „Zdrowe Dzieci i Relacje w Rodzinie”

konferencja - zdrowe dzieci i relacje w rodzinie
Wyzwania w życiu rodziny i Twojego Dziecka?

Pamiętaj. Obecna sytuacja (zamknięcie w domach) nie stworzyła tych wyzwań – jedynie je uwidoczniła. One same nie znikną. Ale masz szanse je rozwiązać. Twoim orężem jest wiedza i świadomość.

Zareaguj już teraz. Zdobądź wiedzę i narzędzia, jak poradzić sobie z emocjami swoimi i dziecka. Zaprowadź „porządek” w rodzinie, stwórz dobrą komunikację z dziećmi i partnerem oraz „napraw” proces edukacji. Nie czekaj dłużej. Każdy dzień w życiu dziecka znaczy tyle, co rok w życiu dorosłego. W bardzo krótkim okresie dzieciństwa budujemy fundamenty dorosłego życia!

Na konferencji poznasz wiedzę wspaniałych ekspertów. Lekarzy, psychologów, terapeutów i dietetyków oraz po prostu doświadczonych rodziców: dr Marzanna Radziszewska, Sylwia Anderson-Hanney, Anna Brzozowska – Pracownia Ciała i Duszy, Wanda Kruszyńska, Marek Hoffman, Anna Jakubowska, Urszula Sarnecka, Basia Be, Bartłomiej Filipek, Monika Mooni Popowicz, Dr Radha Jindal, Agnieszka Majksner, Karin Lesiak, Dominika Łakomska, Natalia Pisarek.

To głęboko transformujące doświadczenie, 2 dni – ponad 20 godzin wykładów i sesji praktycznych oraz sprawdzonych technik radzenia sobie ze stresem, emocjami i obniżonym nastrojem.

OBSZARY

Opanuj swoje emocje
  • Obecna sytuacja wyzwala w Tobie złość i frustrację?
  • Poznaj najskuteczniejsze metody pracy z emocjami i stresem.
  • Masz wrażenie, że Twoja Rodzina jest w chaosie?
  • Zasmakuj w pozytywnej dyscyplinie czyli równowadze szacunku i odpowiedzialności.
Napraw relację z Dzieckiem
  • Brakuje komunikacji i zrozumienia? Dziecko siedzi w telefonie i jest nieobecne?
  • Zbuduj na nowo relację i zaufanie.
  • Wiesz, że brak komunikacji i emocje w Rodzinie (rodzie) mogą powodować choroby u Dzieci?
  • Poznaj metody pracy ze świadomością i rozwiązania traum.
Popraw edukację swojego Dziecka
  • Twoje Dziecko stresuje się szkołą?
  • Poznaj techniki pracy z emocjami i stresem u Dzieci.
  • Dziecko nie ma przyjemności z nauki i nie osiąga sukcesów?
  • Dowiedz się jak możesz uaktywnić mózg Dziecka.

Zobacz także: Jak zadbać o swoją motywację w czasie pandemii?

WEŹ UDZIAŁ W TRANSFORMUJĄCEJ KONFERENCJI ONLINE

Dowiesz się, w jaki sposób rozwój Dzieci zależy od stanu całej rodziny, jak w praktyce radzić sobie ze stresem u siebie i Dzieci, jak je w tym wspierać, jak w naturalny sposób dbać o ich potrzeby oraz jak sprawić by proces edukacji stał się przyjemny.

  • 👉🏻najlepsi eksperci z obszaru edukacji, medycyny, psychosomatyki, psychobiologii
  • 👉🏻 trenerzy rozwoju osobistego, coachowie
  • 👉🏻 nauczyciele technik oddechowych i medytacji
  • 👉🏻 poznanie sposobów radzenia sobie ze stresem i emocjami: swoimi i Dziecka
  • 👉🏻 inspirujący mówcy i goście specjalni, którzy podzielą się z nami wyjątkowymi, osobistymi historiami!
  • 👉🏻 specjaliści medycyny chińskiej i Ajurwedy
  • 👉🏻 wspólne gotowanie zdrowego śniadania i obiadu na żywo 🙂
  • 👉🏻 nauka technik oddechowych i medytacje
  • 👉🏻 joga rano oraz ćwiczenia rozluźniające w ciągu dnia, w trakcie trwania konferencji


Czy wiesz, że dzieci uśmiechają się kilkaset razy dziennie, nastolatek kilkadziesiąt, a my dorośli kilka albo wcale…? Czy istnieje jakiś przepis aby zachować uśmiech dziecka i dobre zdrowie na całe życie?

Według badań naukowych pokolenie obecnych nastolatków będzie pierwszym w nowoczesnej historii, które będzie żyło krócej od swoich rodziców. Skąd to wynika i jak temu zaradzić?

Dowiedz się więcej o prelegentach i programie. Zarejestruj się na www.konferencja24.pl

Kiedy: 30-31 maja 2020
Gdzie: Online
Zapisz się już dziś w super cenie!
Zarejestruj się: www.konferencja24.pl​

Zapraszamy!

Organizatorzy: Magazyn Estilo, HappyNest Center

Zobacz także: Stres przed egzaminem – jak sobie z nim poradzić?

Redakcja

Portal o rodzinie.

Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

jak wspierać odporność
Fot pexels

Naturalnie nasze myśli obecnie wędrują w stronę tego, jak możemy wesprzeć odporność.  Istnieje kilka składników diety, które mają rzeczywisty wpływ na to, jak nasz organizm radzi sobie z czynnikami chorobotwórczymi.

Czym jest odporność?

Odporność nie jest brakiem choroby. Jest raczej zdolnością organizmu do efektywnej odpowiedzi na czynnik wywołujący chorobę, w celu jej zapobiegnięcia. Warto więc organizm wspierać w procesach, które odpowiedzialne są owo zapobieganie.

Jak dieta wpływa na odporność?

Pierwszym i najważniejszym czynnikiem jest ogólny stan odżywienia organizmu, ponieważ odporność budowana jest długoterminowo. Szczególnie ważne jest tutaj żelazo. U kobiet bywa ono niedoborowe, ze względu na straty w trakcie cyklu miesięcznego wraz z krwią, a niekiedy dietę ubogą w ten składnik. W czasie regularnych badań – m.in. morfologii – warto sprawdzać poziom Fe.

Równie ważne są cynk (który znajdziemy w sporych ilościach np. w pestkach dyni, kakao, wątróbce czy płatkach owsianych) oraz selen. Składnik ten – w przeciwieństwie do żelaza -lepiej przyswajalny jest z produktów roślinnych. Znajdziemy go np. w kaszy gryczanej, kakao czy rybach.

Niestety, często zapominamy o tym, że centrum naszej odporności są jelita, które zamieszkuje mikrobiota jelitowa (zespół mikroorganizmów, przede wszystkim bakterii). Już w samych jelitach znajduje się wiele komórek układu odpornościowego. Co więcej, bakterie jelitowe fermentując niektóre rodzaje węglowodanów, dostarczanych im z żywnością, wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Kwasy te wchodzą w interakcję z komórkami układu immunologicznego,  co w dalszej konsekwencji odgrywa istotną rolę w  regulacji procesów zapalnych.

Jak wspierać mikrobiotę?

Przede wszystkim dostarczając jej prebiotyków. Ich źródłem są produkty roślinne, a w większych ilościach znajdziemy je np. w czosnku, cebuli, porze, brokułach, kapuście czy strączkach.

Co oprócz żywności?

Badania wykazują, że popularna witamina C, tak chętnie stosowana w przypadku przeziębień, wcale nie ma szczególnych właściwości w zapobieganiu chorobie, a jedynie może minimalnie skrócić czas trwania infekcji. Mimo wszystko warto o niej pamiętać, przy czym należy zauważyć, że to wcale nie cytryna – powszechnie uważana za doskonałe jej źródło – dostarczy nam jej najwięcej. Bogata w witaminę C jest np. czerwona papryka (w 100 g zawiera jej 16 razy więcej niż cytryna). Spore ilości tej witaminy znajdziemy również w natce pietruszki.

Co ciekawe, pozytywny wpływ na oporność ma też substancja nazywana rutyną, która przedłuża działanie podatnej na utlenianie witaminy C oraz ma właściwości przeciwzapalne. Rutynę znajdziemy np. w kaszy gryczanej, szparagach i oliwie, w szczególnie dużych ilościach w czarnych porzeczkach. Smacznego!

Zobacz też: Kwasy omega-3 – sposób na odporność! Co musisz o nich wiedzieć i gdzie możesz je znaleźć?

Źródła:

Czajkowska, B. Szponar; Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) jako produkty metabolizmu bakterii jelitowych oraz ich znaczenie dla organizmu gospodarza, Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej (online), 2018; 72: 131-142

Elżbieta Poniewierka; Dietetyka oparta na dowodach; MedPharm; Wrocław 2016, wyd.1

Autorka: Zofia Suszka

Zofia Suszka
Jest dietetykiem, prowadzi poradnię dietetyczną online holistyczniezdrowi.pl. Współpracuje głównie z kobietami, a jej misją jest wspieranie kobiecego zdrowia. Specjalizuje się w dietoterapii PCOS, zaburzeń miesiączkowania, rozsądnego odchudzania i insulinooporności oraz prowadzi warsztaty dotyczące żywienia w ciąży i rozszerzania diety niemowląt.

W październiku 2019 roku wydała ebooka „PCOS od A do Z: wiedza, dieta, suplementacja”.

Holistycznie zdrowi

Redakcja

Portal o rodzinie.

Self-love – czyli czego nauczyła mnie moja córka?

Self-love akceptacja siebie miłość
fot. 123rf.com

Pojawienie się na świecie dziecka to oczywiście rewolucja. Dzień zaczyna być ułożony pod jego potrzeby – wszystko na początku staje na głowie, ponieważ musimy wypracować wspólny rytm z nowym członkiem rodziny. Jednak poza zmianami oczywistymi, dokonują się także te bardziej niewidoczne z zewnątrz. To właśnie one są PRZEŁOMOWE i nie dotyczą codziennych rytuałów, planu dnia czy braku snu.

Kochaj, nie krytykuj!

Te najważniejsze zmiany dokonały się w mojej głowie, za sprawą małej istoty, która wypełniła mnie bezwarunkową miłością i od której codziennie ową bezwarunkową miłość dostaję. Nie ma dla niej znaczenia czy jestem pomalowana, szczupła i modnie ubrana. Najważniejsze dla niej jest nasze wspólne bycie razem, wzajemne zainteresowanie i pełna akceptacja. Moja córka mnie nie ocenia, kocha tu i teraz całą sobą. Dlaczego więc ja bywam dla siebie surowa, krytykuję siebie za wiele rzeczy? Większość tej krytyki dokonuje się w mojej głowie, ale – niestety – część słów zostaje wypowiedzianych też na głos…

Dostrzegłam w pewnym momencie zderzenie tych dwóch spojrzeń. Moje akceptujące dziecko i ja – najwierniejszy krytyk mojej osoby. Czy chcę, żeby taki obraz mamy miała przed oczami – kobiety „niewystarczającej”? Czy chcę, żeby na tej podstawie budowała również obraz siebie? Nie chcę. Nie chcę również sama widzieć takiego obrazu mojej osoby. Te małe oczy, nieskażone światem ocen, mówią codziennie: „Jesteś wspaniała taka, jaka jesteś”.

Zrodziło się we mnie postanowienie. Będę pracować nad akceptacją: moich wad i zalet, dobrych i złych dni, moich słabości. Będę dla siebie dobra. W końcu, będę szanowała i zauważała swoje potrzeby! I to był chyba dla mnie najważniejszy krok – uświadomienie sobie, że dopiero kiedy zaspokoję moje potrzeby, będę gotowa odpowiadać na potrzeby moich bliskich.

Zobacz też: Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

Nie jestem egoistką! Jestem ważna

Sposób w jaki jesteśmy wychowywani, komunikaty, jakie odbieramy na co dzień w mediach, szkole, od znajomych, stawiają nasze potrzeby na drugiej pozycji. Ważniejsze jest podobanie się innym, bycie lubianym i zaspokajanie potrzeb świata zewnętrznego – żeby przypadkiem nie wyjść na egoistkę… Jak pod koniec dnia sami czujemy się z sobą? Warto zadać sobie to pytanie i szczerze na nie odpowiedzieć, potem przytulić siebie i zadbać o swoje potrzeby.

W moim przypadku nie dokonała się jakaś nagła, magiczna zmiana. To codzienna praca i codzienne przypominanie sobie o tym, że JESTEM WAŻNA. W kryzysowych momentach zastanawiam się, jakie potrzeby nie są we mnie zaspokojone. Potem staram się nimi zaopiekować. Bywa, że wymaga to prośby o pomoc i czasami to ona jest najtrudniejsza – warto jednak dokonać tego wysiłku, zawalczyć dla siebie i o siebie, a finalnie również o swoich bliskich. Taka przewrotność… Ten „egoizm” może być pożyteczny nie tylko dla mnie, lecz także dla mojej rodziny. Jeśli zadbam o siebie, będę w stanie zadbać też o innych.

Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii?

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Gluten, laktoza, masło czy margaryna? Dr Hanna Stolińska obala żywieniowe mity! [WYWIAD]

Czy wszystkie E w żywności są szkodliwe? Czy gluten powinien wylecieć z naszych talerzy? A może powinniśmy zrezygnować z ryb, skoro – jak mówią niektórzy – „są przecież pełne rtęci”? Dr Hanna Stolińska, w swojej najnowszej książce „Zakłamane jedzenie. Obalamy mity zdrowego odżywiania”, wyjaśnia setki takich wątpliwości. W rozmowie z nami opowiedziała o najczęstszych i dała wskazówki, od czego w ogóle powinniśmy zacząć – przyjrzyjmy się zatem swojej diecie!

Mówisz o mitach żywieniowych – które jako pierwsze przychodzą Ci na myśl?

Dr Hanna Stolińska: Tych mitów jest tak wiele, że na wszystkie nie wystarczyło mi nawet kart mojej książki! Biorąc jednak pod uwagę to, jak wygląda powszechne podejście do diety, wydaje mi się, że tymi, które jako pierwsze przychodzą mi na myśl, są te najczęściej spotykane. Numerem jeden nieustannie są gluten i laktoza.

Rozumiem, że ludzie wykluczają te składniki, chociaż tak naprawdę wcale nie muszą?

Tak, dokładnie. Gluten i laktoza umieszczane są na czarnej liście – ludzie uważają, że nie wolno ich jadać, ponieważ powodują stan zapalny, przeszkadzają w leczeniu niemalże wszystkich chorób, a według niektórych nawet je wywołują. Nieraz słyszę od pacjentów: „Kiedy odstawiam gluten, czuję się o wiele lepiej”. W porządku, zapewne tak jest, tylko zazwyczaj nie jest to spowodowane glutenem – a raczej jego brakiem – samym w sobie. O takich przypadkach mówimy wtedy, gdy faktycznie ktoś ma problem zdrowotny, wiążący się z nietolerancją owych białek. Zwykle jednak polepszenie samopoczucia wiąże się po prostu z tym, że pacjent przestaje jeść białe buły… W zamian za to zaczyna w końcu sięgać po pełnowartościowe produkty. Są to więc dwie zupełnie odmienne kwestie.

Praktyczne porady„Piję mało wody:
– Ustawienie przypomnień w telefonie
– Dodawanie cytryny, ogórka, pomarańczy i innych dodatków do wody
– Kupowanie różnych wód
– Nierozstawanie się z butelką wody 500 ml”
„Zakłamane jedzenie. Obalamy mity zdrowego odżywiania”, s. 291

No tak, rzeczywisty problem z glutenem – jak podajesz w swojej książce – ma tylko około 2 proc. populacji. Faktycznie chyba trochę więcej osób decyduje się go odstawić…

Zdecydowanie i dlatego uważam, że rozwiewanie tego typu mitów jest tak istotne. Mówię jednak o rozwiewaniu, a nie krytykowaniu osób, które w jakimś sensie w nie wierzą, ponieważ często są po prostu ofiarami bałaganu informacyjnego, jaki panuje w obszarze odżywiania. Oczywiście wynika on z wielu kwestii, ale tym samym podkreśla tylko, że warto nieco… wyluzować! Dietetyka jest bowiem nauką, która nieustannie się rozwija i zmienia – np. teraz mówi się, że dieta ketogenna jest pod względem zdrowotnym jedną z gorszych diet na świecie, lecz za rok czy dwa może okazać się, że jest jednak najzdrowsza. Pojawią się nowe badania, wielkie analizy i nasze postrzeganie ulegnie modyfikacjom. Czy faktycznie tak będzie? Nie wiem, ale trzeba być otwartym na tego typu zmiany, a  nie tylko wytykać dietetykom: „To w końcu masło, czy margaryna? To ile tych jajek? Pić mleko, czy nie?”.

Co więcej, jedzenie jest obszarem niezwykle indywidualnym – trudno więc o uniwersalne odpowiedzi w jego obszarze.

Dokładnie, dlatego też uważam, że jedną z ważniejszych kwestii jest: „Jak dopasować do siebie ogólne zalecenia, skoro każdy jest inny?”.

Podstawą wydaje się kwestia obserwacji siebie.

Jak najbardziej – obserwacja tego, co mi służy, a co szkodzi. I nie mówię tylko o jedzeniu, którego zdecydowanie warto unikać, jak np. żywności bogatej w tłuszcze trans – nie. Mowa też o naprawdę zdrowych produktach, ponieważ część osób, nawet nie mając żadnych alergii, może nie czuć się po niektórych z nich dobrze. Czy mimo wszystko ma je jeść? Skoro ciało daje nam jasny sygnał, że nie, szukajmy zamienników. Tego typu wnioski można wyciągnąć właśnie ze wspomnianej obserwacji siebie – ona, przy jednoczesnym odpowiednim doborze produktów, pozwoli nam uzupełniać wszystkie niezbędne składniki odżywcze i czuć się ze sobą naprawdę dobrze. Na tyle, że żadne mity nie będą nam straszne!

Fit słodycze – sprawdzajmy ich skład!„Duża część produktów, na których opakowaniach producent umieścił słowo „fit”, wcale taka nie jest. W dietetycznych batonach czy ciastkach przeznaczonych na śniadanie można znaleźć choćby syrop glukozowo-fruktozowy, czyli tańszy odpowiednik cukru, który powoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej. Dodatkowo zawierają one olej palmowy odpowiedzialny za choroby układu sercowo-naczyniowego oraz cukrzycę. Pełno w nich sztucznych barwników, które mogą wywoływać alergię oraz podrażniać skórę.”„Zakłamane jedzenie. Obalamy mity zdrowego odżywiania”, s. 262

Hanna Stolińska zakłamane jedzenie

Dr Hanna Stolińska

Dietetyk kliniczny, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia. Współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób dieto zależnych oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Wykładowca na studiach podyplomowych Żywienie Człowieka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Współautorka m.in. takich książek jak Love Vegan oraz Jeść Zdrowiej (kampania sieci Lidl), autorka książki ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Jedz zielone’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’ oraz ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’.

Zobacz też: Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.