Przejdź do treści

5 rzeczy, które warto odpuścić, jeśli chcesz zyskać siłę mentalną!

Któż z nas nie chce być silnym psychicznie, pogodzonym ze sobą, akceptującym siebie i świat człowiekiem? Warto wiedzieć, co możemy dla siebie zrobić i co odpuścić, aby dążyć właśnie do takiego etapu.

Przede wszystkim należy pamiętać, że samorozwój jest niekończącą się lekcją. Być może kilka z poniższych punktów już przepracowałeś, być może jeszcze z żadnym z nich nie udało ci się pogodzić. A może nie jest to w ogóle ścieżka dla ciebie? Żeby jednak móc wyciągnąć takie wnioski, potrzebne jest nam przeżywanie emocji, zajrzenie w siebie i co ważne, odpuszczenie rzeczy, które tylko dodają nam kolejnych kilogramów, jakie codziennie nosimy na swoich barkach.

Oto 5 rzeczy, które warto odpuścić, aby wzmocnić swoje poczucie siły:
1.Otaczanie się toksycznymi ludźmi

Nasze relacje z ludźmi są jednym z ważniejszych elementów, na podstawie których budujemy swój obraz świata, innych osób, siebie samych. To, kto nas otacza, może zatem budować w nas siłę, ale może nam ją też skutecznie odbierać.

Niezwykle ważne jest przyjrzenie się swoim relacjom z takiej właśnie perspektywy. Osoby, które kłamią, wykorzystują nas, którym nie możemy ufać, które wzbudzają w nas lęk, krytykują nas, uprzedmiatawiają… dobrze jest się wtedy zastanowić, czy gra jest warta świeczki. A w tej grze zdecydowanie postawić na siebie i jeśli tak czujemy, wyjść z toksycznego związku jak najszybciej.

2. Nieustanne obwinianie siebie

Obwinianie siebie za wszystko, co dzieje się dookoła – niezależnie czy jest to egzamin, którego nie zdaliśmy, czy wypadek – silnie oddziałuje na to, jak siebie samych postrzegamy oraz jak postrzegamy świat.

Silni mentalnie ludzie potrafią odnieść się w tym kontekście do zdrowej równowagi. Potrafią rozpoznać kiedy odpowiedzialność jest po ich stronie i podejmują się jej w odpowiednim momencie, ale wiedzą też, że niektóre rzeczy są poza ich kontrolą. Wiedzą też, że nie mogą odpowiadać za decyzje innych osób – nie biorą na siebie za nich nadmiernej odpowiedzialności

3. Szczęście non stop

Współczesny, komercyjny świat nieraz stawia przed nami obraz nieustannie szczęśliwego człowieka. Jednak myśl, że tak właśnie musi być i nie może w naszym życiu pojawić się ani jeden moment zwątpienia, jest nie tylko emocjonalnie zubażające, ale przede wszystkim paradoksalnie zagraża naszemu prawdziwemu szczęściu.

Osoby, które opisuje się jako silne psychicznie, wiedzą, że długoterminowe szczęście nie jest zbudowane na nieustannej radości i nieschodzącym z ust uśmiechu. Często prawdziwa satysfakcja i zadowolenie wymaga od nas przejścia długiej i trudnej drogi. Ludzie tacy wolą zaczekać i poświęcić kilka trudniejszych chwil, po to, aby móc cieszyć się głębszym spełnieniem, niż tylko chwilową, często opartą na hedonizmie, radością. Pomaga im w tym m.in. budowanie długoterminowych celów, planowanie do nich drogi oraz podjęcie w tym kierunku działania.

Zobacz też: Szczęście – a może starasz się ZA BARDZO? 5 wskazówek jak złapać równowagę

4. Pozostawanie w swojej strefie komfortu

Komfort stanowi ogromną pokusę. Wydaje się nieraz, że pozostawanie w swojej strefie komfortu to klucz do szczęścia i poczucia bezpieczeństwa. Jednak koniec końców unikanie dyskomfortu okazuje się obracać przeciwko nam.

Silni mentalnie ludzie potrafią zmierzyć się ze swoimi lękami. Wchodzą w nieznanie im sfery i testują swoje limity. Wiedzą, że poczucie dyskomfortu da się znieść. Co ważne – ono mija, podobnie zresztą jak wszystkie emocje i nastroje. Warto zatem pozwolić sobie na doświadczanie tych wszystkich trudności, które wiążą się z przekraczaniem własnych granic. W końcu wychodzenie ze znajomej dla nas przestrzeni do zupełnie nowych światów oznacza rozwój. Warto pamiętać o tym szczególnie wtedy, gdy jest trudno.

5. Staranie się zrobić wrażenie na innych

Można stracić wiele lat starając się zmienić innych i pokazać, że to właśnie my mamy rację. Można wiele poświęcić dla chęci zaimponowania ludziom. Wiąże się to nieraz z potrzebą docenienia z zewnątrz, bo sami mamy trudność z docenieniem siebie. Może to też być potrzeba akceptacji i potwierdzenia – tak, jesteś dobrym człowiekiem / umiesz / dajesz radę etc.

„Ułożeni” sami ze sobą ludzie czują się dobrze z tym, jacy są i ufają swoim decyzjom. Nie potrzebują przy ich podejmowaniu potwierdzenia od innych. Żyją bowiem zgodnie ze swoimi wartościami, niezależnie od tego, czy są one równie ważne lub popularne w świecie zewnętrznym. Nie chodzi przy tym jednak o nadmierny narcyzm oraz nie branie pod uwagę dobra ludzi, którzy są obok. Jest to raczej okazywanie sobie troski i traktowanie siebie, jak swojego najlepszego przyjaciela.

 

Oczywiście może pojawić się w tobie sprzeciw – jak to?! Skoro któryś z tych punktów nie jest obecny w moim życiu, to znaczy, że jestem słaby?!

  • Po pierwsze, warto pamiętać, że poczucie siły wiąże się z wieloma różnymi aspektami naszego życia. Czasami mamy po prostu gorszy dzień i wydaje nam się, że jesteśmy kompletnymi nieudacznikami. Czasami warunki zewnętrzne są wyjątkowo niesprzyjające poczuciu naszej własnej sprawczości. Spokojnie – głęboki oddech. Warto wtedy zastanowić się, co mogę zrobić, aby poczuć się silniejszym/silniejszą. Może któreś z wymienionych wyżej działań mi pomoże?
  • Po drugie, siła i słabość nie są czarno-białe. Można jednocześnie czuć się i silnym i słabym, co też wiąże się z niezwykle wieloma sferami życia, które na co dzień ze sobą godzimy. Co więcej, słabość nie jest niczym złym! Czasami pozwolenie sobie na chwile owej słabości jest właśnie dowodem na posiadanie ogromnej siły. Ze słabością często idą w parze takie emocje, jak na przykład smutek, czy żal. A każde emocje są dobre i czegoś nas uczą. Pozwalają też wyciągać wnioski, które koniec końców czynią nas właśnie silnymi.

 

Zobacz też: 5 mechanizmów obronnych, które większość z nas stosuje – jak mogą wpłynąć na związek?

 

Inspiracja: „PsychologyToday”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Dieta dla mózgu

Dieta dla mózgu
Spożywanie śmieciowego jedzenia może spowodować trwałe zmiany w mózgu. – Fot. Pixabay

Mózg nie wie, co to odpoczynek, pracuje 24 godziny na dobę, nawet wtedy, kiedy śpimy. Aby mógł dobrze funkcjonować, potrzebuje odpowiedniego „napędu”, który pozyskuje z pożywienia. Warto zadbać o odpowiednią dietę dla naszego systemu zarządzania. 

To, co wkładamy do ust, skutkuje tym, w jaki sposób pracuje nasz mózg i wpływa na nasz nastrój. Nie da się ukryć, że najlepiej nam się wiedzie – mentalnie i fizycznie – kiedy jedzenie, które spożywamy jest wysokiej jakości, napakowane witaminami, minerałami i antyoksydantami.

To właśnie te elementy sprawiają, że mózg najlepiej funkcjonuje, a wymienione składniki chronią go przed stresem oksydacyjnym – stanem zakłóconej równowagi wolnych rodników, który upośledza usuwanie ich z organizmu. Jednym słowem, jeśli organizmowi brakuje tych elementów, detoksykacja i naprawa powstałych szkód jest niemożliwa.

Złe jedzenie, złe myślenie

Nie da się ukryć, że spożywanie śmieciowego jedzenia może spowodować trwałe zmiany w mózgu –nie ma on zbyt dużych możliwości pozbywania się substancji, które mu dostarczamy z kolejnym plastikowym hamburgerem.

Dieta z dużą zawartością rafinowanego cukru jest bardzo szkodliwa dla mózgu – nie tylko może spowodować zaburzenia przemiany insuliny, ale także skutkować rozwijaniem się stanów zapalnych. Wiele badań dowodzi, że ilość cukru w diecie wpływa znacząco na pracę mózgu – może powodować choroby psychiczne, takie jak na przykład depresja.

Zobacz też: Zdrowa, roślinna i niebanalna. Poznaj dietę wege!

Jak to działa?

Serotonina jest neurotransmiterem, który reguluje sen i apetyt, wpływa na nasz nastrój i zarządza bólem. Około 95% przewodu pokarmowego wyłożone jest setkami milionów komórek nerwowych lub neuronów, dlatego to co jemy, wpływa nie tylko na trawienie, ale także na zarządzanie emocjami.

Jeśli dodamy do tego jeszcze to, że na prawidłowe funkcjonowanie serotoniny wpływają także miliony dobrych bakterii, które chronią jelita przed „złymi” bakteriami, zapobiegają zapaleniom, poprawiają wchłanianie substancji odżywczych i aktywują neuronowe połączenia pomiędzy jelitami i mózgiem – to zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest „zarządzenie” naszym przewodem pokarmowym.

Dieta dla mózgu

Oto menu dla mózgu – okazuje się, że dieta „mózgowa” korzystna jest także dla serca i naczyń krwionośnych. Warto włączyć te produkty do codziennego jadłospisu – na efekty nie trzeba czekać długo.

Zielone warzywa – liściaste, zielone warzywa takie jak: szpinak, kapusta, brokuły są bogate w składniki odżywcze takie jak: witamina K, luteina, kwas foliowy i beta karoten. Badania wskazują, że dieta roślinna opóźnia procesy starzenia mózgu.

Ryby – tłuste, morskie ryby są bogatym źródłem kwasów omega 3 – zdrowych, nienasyconych tłuszczów, które obniżają poziom białka amyloid-beta 42 (odpowiedzialne za tworzenie złogów, które przyczyniają się do choroby Alzheimera). Spróbuj włączyć rybę do swojego menu przynajmniej 2 razy w tygodniu. Wybieraj niehodowlane, bez rtęci – łosoś, dorsz, tuńczyk (może być w puszce, bez oleju). Jeśli nie lubisz ryb, wybierz suplement omega 3 dobrej jakości lub jego roślinne zamienniki takie jak siemię lniane, awokado i orzechy włoskie.

Zobacz też: 5 porad dietetyczki: jedzenie, które uczyni cię szczęśliwym

 Jagody – coraz więcej mówi się o flawonoidach, które dotąd postrzegano głównie jako związki spełniające rolę barwników. Jak się okazało, znacząco wpływają one także na pracę mózgu.

Kawa i herbata – kofeina zawarta w tych napojach odpowiada nie tylko za wzrost koncentracji. Badania z 2014 roku wykazały, że osoby, którym podano kofeinę, lepiej radziły sobie z zadaniami logicznymi. Oprócz tego okazało się, że kofeina poprawia pamięć łagodzi ból i napięcie – ponadto wpływa na uwalnianie dopaminy, hormonu odpowiedzialnego za poczucie zadowolenia.

Kiszonki – warto wlączyć je do naszego menu, ponieważ to naturalny probiotyk – zawiera bakterie kwasu mlekowego – substancji, ktora wzmacnia system odpornościowy, reguluje florę bakteryjną w jelitach, wspomaga trawienie, zmniejsza poziom cholesterolu. Kapusta kiszona, ogórki i coraz mniej egzotyczne kimchi powinny pojawiać się codziennie na naszych stołach.

Źródło: Harvard Health Publishing

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Jak rozpoznać wampira energetycznego?

jak rozpoznać wampira energetycznego
Jak rozpoznać kogoś, kto wysysa z nas energię? – Fot. Pixabay

Dr Christiane Northrup jest znaną na całym świecie specjalistką od zdrowia kobiet, ginekolożką, położnikiem i chirurgiem, która pomaga kobietom odkryć siłę tkwiącą w ciele. Jej książka „Ciało kobiety, mądrość kobiety” to prawdziwa biblia zdrowia. W swojej książce „Wampiry energetyczne” objaśnia jak rozpoznać kogoś, kto wysysa z nas energię, w jaki sposób buduje toksyczne relacje i jak wpływa na nasze życie. I jak się przed nimi bronić.

Związki, które tworzymy mogą nas wzmacniać lub osłabiać, mogą być źródłem poczucia bezpieczeństwa lub chaosu. Dobry związek sprawia, że czujemy się silni, przypomina nam dlaczego żyjemy.  W toksycznej relacji jesteśmy wykończeni emocjonalnie, zrujnowani finansowo i fizycznie.

Świat jest pełen różnych typów ludzkich. Jeśli jesteś empatyczną osobą, swoją energię, ciepło i optymizm dajesz ludziom, których spotykasz. Na swojej drodze spotykamy często tzw. wampiry energetyczne – które musimy zidentyfikować i nauczyć się chronić przed nimi. Jak to zrobić? To niełatwe, bo są to osoby charyzmatyczne, odnoszące sukces i świetnie wyglądające.

Empatyczni ludzie posiadają zasoby pozytywnej energii i unikalną zdolność współodczuwania oraz dbania o ludzi, dlatego są idealnym celem dla wampirów, którzy żywią się tym, co dobre i używają tej wrażliwej natury przeciwko wrażliwcom. Wampir energetyczny sprawiają, że dopada nas smutek, zwątpienie w realizację planów, jesteśmy osłabieni i czujemy się przegrani.

Jeśli jesteś w związku z wampirem energetycznym, możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale twoje ciało daje ci znaki – chorujesz na autoimmunologiczne choroby, chroniczne zmęczenie, problemy z tarczycą, boreliozę. Brak energii sprawia, że system odpornościowy jest słabszy, a przez to  bardziej podatny na schorzenia.

Zobacz też: Pokonać prokrastynację? Tak, to możliwe!

Jak rozpoznać wampira energetycznego?

1. Musi być w centrum uwagi

Chcą być w centrum uwagi, ale najczęściej chodzi im, aby inni ludzie ich żałowali – wymyślają najróżniejsze historie: zły związek, toksyczni rodzice, męcząca praca, choroby. Strzeż się ludzi, którzy ciągle narzekają.

2. Brak energii

Mimo tego, że wysysają energię z innych ludzi, sprawiają wrażenie jakby sami nie mieli żadnej. Nie mają celu, są zagubieni, wszystko wydaje się zagrożeniem. Najczęściej trudno im znaleźć motywację do wykonania jakiejś pracy, a najczęściej zwalają jej wykonanie na kogoś innego.

3. Brak uśmiechu

Najczęściej nie są szczęśliwymi ludźmi, więc i o uśmiech trudno. Jeśli masz do czynienia z osobą, która najczęściej jest nieszczęśliwa, chociaż obiektywnie nie ma ku temu powodu, zapewne masz do czynienia z wampirem energetycznym.

4. Brak przyjaciół

Kto chciałby spędzać czas z kimś, kto żyje w ciągłym negowaniu wszystkiego i wszystkich? Owszem, wampiry energetyczne chcą poznawać ludzi, ale tylko, żeby naładować swoje akumulatory pozytywną energią. To ktoś, kto większość czasu spędza samotnie, a do tego jest ciągle zmęczony i nieszczęśliwy.

5. Brak wsparcia

Zapomnij o komplementach i pozytywnym przekazie – to może się zdarzyć tylko wtedy, kiedy potrzebna jest twoja energia.

Zobacz też: Co nas uszczęśliwia? Relacje, relacje, relacje! PSYCHOLOGIA

Jak bronić się przed wampirem?

1.Codzienna medytacja

To najlepsza metoda na nie poddanie się emocjonalnej manipulacji. Medytacja zmienia mózg,              dzięki temu lepiej radzisz sobie z rzeczywistością.

2. Uśmiech

Wiadomo nie od dzisiaj, że uśmiechając się do kogoś, przesyłasz tej osobie pozytywną energię. W otoczeniu dobrych wibracji i w pozytywnym otoczeniu wampiry energetyczne czują się zagrożone – z zazdrości lub innych negatywnych emocji.

3. Nie rozmawiaj z wampirem

Jeśli zidentyfikowałeś wampira, starałeś się przekazać mu pozytywną energię, ale nic z tego nie wyszło, powinieneś przestać utrzymywać z nim stosunki. To będzie trudne, jeśli taka osoba jest bliską rodziną lub przyjacielem, ale nie możesz wzmacniać kogoś przez cały czas.

4. Naucz się afirmacji

W obecności wampira powtarzaj w myślach: „Jestem pozytywną osobą , pełną dobrej energii i nikt nie jest w stanie tego zmienić.

Wydawnictwo: Studio Astropsychologii

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Biżuteria antykoncepcyjna – pierwsze testy przeszła pomyślnie! Na jakiej zasadzie ma działać?

Nie są to kolczyki, na których przeprowadzano badania. Można jednak założyć, że odpowiednie zapięcie pasowało by także i do tej pary - biżuteria antykoncepcyjna to coś dla ciebie?

Co i rusz specjaliści ogłaszają wynalezienie nowej metody antykoncepcyjnej. I chociaż wybór teoretycznie jest dość spory, to w większości kończy się na tabletkach. Wiele kobiet z chęcią zrezygnowałaby z tego codziennego obowiązku. A jeśli dodatkowo będzie wiązało się to z ładną biżuterią – przyjemne z pożytecznym!

Naukowcy opracowują bowiem specjalne podkładki, właśnie np. pod kolczyki, czy zegarek, które umożliwią uwalnianie odpowiedniej ilości hormonów. Kontakt owej podkładki ze skórą pozwoli na wchłanianie się hormonów do organizmu.

Wstępne testy przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych pokazują, że biżuteria antykoncepcyjna rzeczywiście może dostarczyć odpowiednich dawek niezbędnych substancji, co pozwoli skutecznie zabezpieczyć się przed ciążą. Co prawda nie przeprowadzono jeszcze testów na ludziach, ale zakłada się, że zdecydowanie może ułatwić to odpowiednie dawkowanie i regularność przyjmowania leków.

„Czy kobiety rzeczywiście…”

Metoda ta opiera się na działaniu plastrów transdermalnych, które wykorzystywane są np. we wspomaganiu rzucania palenia, czy też w zapobieganiu chorobie lokomocyjnej. Owszem, plastry antykoncepcyjne także są dostępne na rynku, ale nie były one dotąd łączone z biżuterią. Jakie stoją za tym argumenty? Ma to być z jednej strony dyskretniejsze, z drugiej zaś być może bardziej atrakcyjne dla niektórych kobiet, jak przytacza opinie ekspertów portal news.gatech.edu.

Jeśli tego typu biżuteria antykoncepcyjna przejdzie pomyślnie testy na ludziach, będzie musiała być zmieniana po upływie około tygodnia. Co ważne, ma być jednak na tyle uniwersalna, by można było założyć ją w różnych sytuacjach.

Nad czym jeszcze zastanawiają się obecnie badacze? „Musimy zrozumieć nie tylko skuteczność biżuterii antykoncepcyjnej, ale także czynniki społeczne i osobiste, które są istotne dla kobiet na całym świecie”- powiedział Mark Prausnitz, profesor z Georgia Institute of Technology. „Musielibyśmy upewnić się, że idea biżuterii antykoncepcyjnej jest czymś, czego kobiety rzeczywiście chcą i używają” – dodaje.

W poszukiwaniu złotej metody

Jak widać, sporo dzieje się w temacie antykoncepcji. Jedne pomysły są lepsze, inne gorsze – ocena zapewne będzie indywidualna. Co jednak istotne, coraz widoczniej angażuje się w ten temat także mężczyzn, czego przykładem jest męska tabletka antykoncepcyjna. Przeszła ona niedawno z sukcesem pierwszą fazę badań klinicznych. Cały proces pozostaje więc w toku: „Wejścia na rynek tabletek antykoncepcyjnych dla mężczyzn możemy spodziewać się za około 10 lat” – pisaliśmy w naszym portalu >>TUTAJ<<.

Zobacz też: Jak dobrać najlepsze tabletki antykoncepcyjne? Antykoncepcja na miarę twoich potrzeb

Źródło: news.gatech.edu

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie
fot.Pixabay

W drugiej połowie 2019 roku zacznie działać program darmowych szczepień przeciwko HPV dla dzieci w wieku 12 lat.

Zobacz też: „To się nie zdarza” – projekt fotograficzny o raku szyjki macicy

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie

W styczniu Rada Warszawy uchwaliła zmianę z budżecie miasta. Został do niego wpisany program darmowych szczepień dla dzieci. Postulat darmowych szczepień był jedną z pozycji w programie wyborczym Rafała Trzaskowskiego, nowego prezydenta Warszawy.

Realizacja programu zacznie się w drugiej połowie 2019 roku i obejmie około 15 tysięcy dwunastolatków, zarówno chłopców jak i dziewczynek.

Zobacz też: Rak szyjki macicy – wcześnie wykryty jest uleczalny

Co to jest HPV?

HPV – wirus brodawczaka ludzkiego, który jest przyczyną powstawania brodawek, kurzajek, chorób wenerycznych, takich jak kłykciny kończyste oraz nowotworów, przede wszystkim raka szyjki macicy, ale też: pochwy, prącia, warg sromowych, odbytu, gardła i języka.

Przenoszony jest głównie drogą płciową, większość ludzi przechodzi zakażenie wirusem HPV. Zarazić się może każdy, kto utrzymuje kontakty seksualne. U części zakarzonych osób wirus się utrzymuje i prowadzi do rozwoju chorób.

Raka szyjki macicy diagnozuje się w Polsce u 3000 kobiet rocznie, na świecie dotyczy 1,5 miliona kobiet.

Zobacz też: Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Dlaczego chłopców szczepi się przeciw HPV?

Szczepionki przeciwko HPV mają zapobiegać rozwojowi raka szyjki macicy i innych raków narządów płciowych. Nowotwory złośliwe wywołane z HPV występują także u mężczyzn, na przykład rak prącia, rak odbytu, rak głowy i szyi.

– Musimy sobie uświadomić, że szczepionka przeciw HPV to tak naprawdę pierwsza szczepionka antyrakowa na świecie. Wirus jest onkogenny i odpowiada za 10 proc. wszystkich naszych nowotworów, zarówno kobiecych, jak i męskich. Wywołuje również inne choroby u obu płci, jak brodawki płciowe – mówił Gazecie Wyborczej dr Ernest Kuchar z WUM.

Szczepienie chłopców pośrednio chroni kobiety, które w ten sposób unikną zakażenia wirusem od mężczyzn.

Redakcja

Portal o rodzinie.