Przejdź do treści

Adaptacja dziecka w przedszkolu

adaptacja dziecka w przedszkolu
fot. 123rf.com

Wrzesień to bardzo wymagający miesiąc dla rodziców i dzieci, które rozpoczynają swoją przygodę z przedszkolem. To czas dużych zmian w życiu rodziców i maluchów. Pierwsze chwile w przedszkolu są nową i jednocześnie trudną sytuacją, z którą wszyscy muszą się zmierzyć.

Adaptacja dziecka w przedszkolu jest bardzo ważna. Dzieci w wieku trzech lat mają rozwiniętą dojrzałość emocjonalną, społeczną, poznawczą oraz ruchową na różnym poziomie. Wzmacnianie i pomoc w rozbudowywaniu tych fundamentów pomagają w lepszym funkcjonowaniu dziecka oraz jego odnalezieniu się w sytuacji zmiany, jaką jest pójście do przedszkola.

Nowe miejsce, nowe opiekunki i rówieśnicy, inne zabawki niż te, które są w domu oraz cały rytm dnia – z tym właśnie musi zmierzyć się maluch. Dlatego tak ważna jest pomoc rodziców, którzy powinni szczególnie w tym czasie wykazywać się ogromnym zrozumieniem, cierpliwością oraz miłością w stosunku do swoich dzieci.

Jak przygotować dziecko do przedszkola?

  1. Rozmawiać z dzieckiem – podstawą każdej relacji i więzi jest rozmowa. Szczególnie szczera rozmowa z dzieckiem o tym, jak będzie wyglądał jego dzień w przedszkolu (warto jest zapoznać się z rytmem dnia, które realizuje indywidualnie każde przedszkole). Powinno się opowiedzieć o przyszłej grupie – o paniach, które w niej pracują, o sali, w której dziecko będzie przebywać, o nowych zabawkach, którymi będzie mogło się bawić oraz o nowych kolegach i koleżankach, które pozna. „Odczarowanie” przedszkola i pokazanie dziecku, jak wiele zalet kryje przebywanie w nim, pozwoli lepiej wyobrazić sobie nową rzeczywistość. Należy pamiętać, aby przekazywać pozytywne emocje związane z przedszkolem. Dziecko wyczuwa lęk i niepokój rodziców. Dlatego spokój i dobre odczucia będą łatwiejsze dla przeżyć dziecka.
  2. Ćwiczenie samodzielności dziecka – to bardzo delikatny, ale jednocześnie niezwykle ważny aspekt. Uczenie codziennych czynności wspiera rozwój dziecka oraz buduje jego autonomię. Należy zwrócić uwagę oraz ćwiczyć z dzieckiem niezbędne umiejętności, do których należą: korzystanie z toalety i mycie rąk, samodzielne jedzenie oraz picie, ubieranie się i rozpoznawanie swoich rzeczy, jak również znajomość własnego imienia i nazwiska.
  3. Przygotowanie się na pierwszy dzień – wspólne zakupy, wybranie „łatwych” do założenia ubranek, podpisanie rzeczy dziecka, przygotowanie ulubionej przytulanki, która będzie wspierać w trudnych momentach. Te wszystkie czynności i drobne gesty wykonane razem mają dla maluchów ogromne znaczenie. Warto jest celebrować wspólne chwile – szczególnie przed rozłąką, która czeka w przedszkolu.

Adaptacja dziecka w przedszkolu – o czym pamiętać w pierwszych dniach?

  1. Pożegnanie z dzieckiem powinno być krótkie. Nie można składać obietnic bez pokrycia. Nie wolno mówić dziecku, że wróci się do niego „za chwilę”. Takie zachowanie może potęgować stres, który i tak jest przez dziecko odczuwany. Wskazówka: Nie wymykajmy się, nie uciekajmy ukradkiem, pożegnajmy się stanowczo dając buzi w policzek.
  2. Należy powiedzieć dziecku, o której godzinie i przez kogo zostanie odebrane. To bardzo ważne dla dziecka, które będzie wyczekiwało konkretnego momentu powrotu do domu.
  3. Aby dziecko nie spędzało całego dnia w przedszkolu, warto stopniowo, ale systematycznie wydłużać czas jego pobytu.
  4. Bardzo istotne jest dawanie przestrzeni na wyrażanie emocji przez dziecko. Ważna jest przede wszystkim wyrozumiałość i cierpliwość, którą powinniśmy wykazywać względem swoich pociech.

Źródło: Rzadkiewicz M, „Mamo, tato! Idę do przedszkola”, Warszawa, 2006.

Zobacz też: Przedszkole czy niania? Zobacz, która opcja jest korzystniejsza dla rozwoju dziecka

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Doświadczenia, emocje, trudności – jak Polki postrzegają karmienie piersią

karmenie piersią
fot. materiały prasowe

Wyniki najnowszego badania matek i kobiet w ciąży

95% mam zgadza się z tym, że mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka oraz jego kontynuację po rozszerzeniu diety i dłużej. Świadomość na temat zalet i korzyści płynących z karmienia piersią rośnie, a kobiety coraz częściej przyznają, że jest to umiejętność, której często muszą się nauczyć zarówno dzieci, jak i one same. W ramach edukacyjnego programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia” z okazji Światowego Tygodnia Karmienia Piersią prezentujemy najnowsze wyniki internetowego badania opinii zrealizowanego wśród kobiet w ciąży i mam małych dzieci, dotyczące karmienia piersią1.

W badaniu ankietowym wzięło udział prawie 3500 kobiet, które podzieliły się m.in. doświadczeniami związanymi z karmieniem piersią, emocjami, autorytetami oraz trudnościami im towarzyszącymi. Kobiety określały także oczekiwania związane ze wsparciem karmieniem piersią oraz to, czy pandemia ma nie wpływ.

Głównym powodem rozpoczęcia karmienia piersią jest zdrowie i prawidłowy rozwój dziecka – 77% mam deklarowało, że karmi piersią, chcąc dostarczyć dziecku wszystkich składników odżywczych, zaś 66% zwracało uwagę, że karmienie piersią jest najlepsze dla budowania odporności dziecka.

Doświadczenia związane z karmieniem piersią

Aż 96% badanych deklaruje, że karmią lub wcześniej karmiły piersią (przynajmniej przez pewien okres lub w trybie mieszanym), a 83% kobiet w ciąży planuje karmić piersią po urodzeniu dziecka. Mamy dzieci w wieku 0-6 miesięcy zazwyczaj karmią wyłącznie piersią (60%), 14% z nich karmi piersią, oraz jednocześnie wprowadziło już do diety dziecka inne posiłki, 8% stosuje karmienie mieszane (czyli łączy karmienie piersią z podawaniem mleka modyfikowanego), zaś 16% już zrezygnowało z karmienia piersią (przy czym 10% stosowało karmienie mieszane). Z kolei mamy dzieci w wieku 7-12 miesięcy zazwyczaj nadal karmią piersią, ale wprowadziły już inne posiłki do diety dziecka (70%, z czego 64% karmi wyłącznie piersią, pozostałe stosują karmienie mieszane). Nieco ponad 1/4 mam dzieci w tym wieku zrezygnowała już z karmienia piersią. Ponad połowa mam dzieci w wieku od roku do dwóch nie karmi już piersią (57%), a 36% nadal karmi, uzupełniając dietę dziecka innymi posiłkami. Tylko 15% mam dwulatków i starszych dzieci karmi nadal piersią.

Emocje związane z karmieniem piersią

Emocje najczęściej towarzyszące w początkach karmienia to miłość do dziecka i bliskość (odpowiednio po 53% i 50%). Wysoko uplasowały się również odpowiedzialność i stres (po 35%). Po nauczeniu się karmienia, oprócz wcześniej wymienionych emocji, duża grupa mam wskazała poczucie budowania więzi (43%), czułość (31%) i poczucie spełnienia (29%). W emocjach kobiet w ciąży dotyczących karmienia piersią dominują odczucia pozytywne – bliskość (67%) oraz miłość do dziecka (59%), zarówno w przypadku pierwszego karmienia, jak i kolejnych.

Zobacz też: Nowy raport KOROUN: niemowlęta najbardziej zagrożone meningokokami

Nauka karmienia piersią

Najczęściej wskazywanymi przez mamy autorytetami w zakresie karmienia piersią są doradcy laktacyjni (dla 37% mam i 27% kobiet w ciąży). Aż 90% mam słyszała o nich i prawie wszystkie z tej grupy dokładnie wiedzą, czym takie osoby się zajmują. Jest to zmianą w stosunku do podobnego badania przeprowadzonego w 2014 roku, gdzie jako autorytet najchętniej wybierani byli lekarze ginekolodzy i własne mamy – obecnie pozycja doradców laktacyjnych jest silniejsza.

Wpływ pandemii na karmienie dziecka

Nieco ponad połowa mam uważa, że nie musi pogłębiać swojej wiedzy na temat karmienia dziecka podczas pandemii. Pozostałe głównie korzystają z porad ekspertów i webinariów oraz wymieniają doświadczenia z innymi rodzicami. 80% mam twierdzi, że pandemia nie wpłynęła na sposób karmienia dziecka (podawane mu mleko). Zmiana, która była najczęściej wymieniana to wydłużenie czasu karmienia piersią, głównie ze względu na budowanie odporności dziecka.

Wyzwania związane z karmieniem piersią

44% mam, kiedy jeszcze było w ciąży, spodziewało się że podczas karmienia piersią nie pojawią się żadne trudności. W rzeczywistości już po urodzeniu dziecka jedynie 12% karmiących mam nie spotkało się z żadnymi trudnościami. Trudności, które mają mamy karmiące piersią to przede wszystkim obolałe lub pogryzione sutki (49%), ale też problemy z odpowiednim przystawieniem dziecka do piersi (39%). 32% deklaruje także, że dziecko nie umiało bądź nie chciało ssać piersi. Zbyt małą ilość pokarmu lub jego zastój wskazało odpowiednio po 27% respondentek. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz liczne towarzystwa naukowe zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka, a następnie po wprowadzeniu innych pokarmów kontynuację karmienia piersią tak długo, jak będzie to odpowiadało dziecku i mamie. Moment zakończenia karmienia piersią to też dla części matek trudna emocjonalnie chwila. Kobiety zapytane o emocje towarzyszące zaprzestaniu karmienia piersią najczęściej wskazywały wyrzuty sumienia (50%) oraz smutek (42%) i żal (40%).

Oczekiwane wsparcie

Jakie wsparcie mogłyby otrzymać kobiety w przypadku trudności z karmieniem piersią? Aż 69% mam chciałoby skorzystać z darmowej wizyty doradcy laktacyjnego w domu, a 59% jako ułatwienie wskazuje dostępność doradcy laktacyjnego na oddziałach położniczych. Dla 34% ważne byłoby wsparcie ze strony rodziny lub bliskich osób, a 32% stawia na edukację w szkołach rodzenia i mówienie wprost o możliwych problemach z laktacją.

Karmienie piersią to sposób dostarczania niemowlęciu niezbędnych składników odżywczych. Jest to proces, którego najczęściej można i warto się  nauczyć. Ważne, aby każda mama miała możliwość uzyskania wsparcia ze strony specjalistów od laktacji i nie wahała się prosić o pomoc również swoich bliskich. Warto pamiętać, że okres karmienia piersią to jeden z kluczowych etapów 1000 pierwszych dni życia dziecka, podczas którego rozpoczyna się m.in. proces kształtowania odporności i budowania bariery ochronnej organizmu dziecka.

Na stronie ogólnopolskiego programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia”: www.1000dni.pl można znaleźć eksperckie porady edukacyjne na temat żywienia na etapie ciąży, karmienia piersią oraz rozszerzania diety i właściwego żywienia dziecka do 3. roku życia.

1Wyniki dotyczą matek dzieci w wieku 0-36 miesięcy oraz kobiet w pierwszej ciąży. Badanie przeprowadzone dla programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia” na grupie 3461 mam i kobiet w ciąży.

Zobacz też: Mamy, cieszmy się wolnymi wieczorami z przyjaciółkami – apeluje mama 7 DZIECI!

Autorka: Zuzanna Bieńko
Źródło: stories.prowly.com, www.1000dni.pl, www.fundacjanutricia.pl

O kampanii: 

Ogólnopolska kampania społeczno-edukacyjna „1000 pierwszych dni dla zdrowia” wspiera Rodziców w kształtowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych ich dzieci. Przyzwyczajenia i zachowania żywieniowe, które uda się wypracować z dzieckiem podczas 1000 pierwszych dni życia czyli od poczęcia do około 3. roku życia, będą miały istotny wpływ na jego zdrowie teraz i gdy dorośnie. Kampania została objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka. Program realizowany jest od 2013 r. Więcej na: www.1000dni.pl

karmienie piersią

O inicjatorze: 

Inicjatorem kampanii jest Fundacja Nutricia, której misją jest edukacja o roli żywienia na różnych etapach życia człowieka. Wspieramy dzieci i rodziców, pacjentów oraz ich bliskich, jak również przedstawicieli środowiska medycznego, instytucji publicznych i organizacji pozarządowych, realizując działania edukacyjne na temat roli żywienia oraz finansując badania naukowe. Za pomocą naszych działań dążymy do: edukowania przyszłych pokoleń o kluczowej roli odpowiedniego żywienia w okresie 1000 pierwszych dni życia, ograniczenia skali problemu niedożywienia w chorobie oraz budowania nawyków umożliwiających zdrowe starzenie się. Więcej na: www.fundacjanutricia.pl

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Bezsenność a depresja
unsplash.com

Życie w szybkim tempie sprawia, że nie mamy czasu na sen. To duży błąd, ponieważ niedosypiając zwiększamy u siebie ryzyko wystąpienia zaburzeń nastroju.

Jeśli nie możesz poradzić sobie z natłokiem zajęć i coraz częściej odczuwasz drażliwość, bardzo możliwe, że nie dajesz swojemu organizmowi wystarczająco dużo czasu na odpoczynek. O tym, że brak snu powoduje dekoncentrację, wiadomo już od dawna. Niedawno naukowcy z Uniwersytetu w Iowa postanowili bliżej zbadać inne zagadnienie, mianowicie jak niedosypianie oddziałuje na nasze samopoczucie. Wyniki właściwie nikogo nie powinny zaskoczyć: im mniej czasu nasz umysł ma na regenerację, tym większa jest nasza podatność na stres i rozdrażnienie.

Zobacz też: Najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku? Nuda! – sprawdź, dlaczego

Przebieg eksperymentu

„Królikami doświadczalnymi” byli studenci, którym zlecono proste zadanie. Uczestnicy eksperymentu mieli przez miesiąc notować informacje na temat swojego snu i samopoczucia, ze szczególnym uwzględnieniem momentów, w których ogarniała ich złość lub irytacja. Wstępne wyniki badań potwierdziły tezę przytoczoną na końcu poprzedniego akapitu. Naukowcy poszli jednak o krok dalej, co opisuje portal News Medical. Podzielili 147 ochotników na dwie grupy. Jedna z nich miała spać tak jak dotychczas, wedle swojego zegara biologicznego. Druga – nieregularnie, po pięć godzin przez dwie noce. Następnie sprawdzono, jak badani reagują na irytujące dźwięki. Członkowie pierwszej grupy szybko się zaadaptowali, tzn. przestali zwracać uwagę na rozpraszające odgłosy. Ochotnicy z drugiej grupy byli do tego niezdolni – łatwo i ciągle popadali w złość.

Długotrwała bezsenność

Uczestnicy eksperymentu niedosypiali zaledwie przez dwa dni, uzasadnione wydaje się więc pytanie o długofalowe skutki braku snu. Otóż – jak wykazują polscy specjaliści, z drem n. med. Dariuszem Wasilewskim na czele, którego słowa cytuje Puls Medycyny – zaniedbując odpoczynek przez długi czas, narażamy się na depresję i inne zaburzenia psychiczne. Co ciekawe, często towarzyszy im bezsenność, ale rzadko bywa ona postrzegana jako przyczyna tychże schorzeń. Schemat przypomina więc błędne koło: stale rozdrażniony i zestresowany człowiek ma problemy z zasypianiem, które w znacznej mierze odpowiadają za jego nastrój.

Jak wybrnąć z tej pułapki? Część osób sięga po środki nasenne, ale na dłuższą metę nie jest to najlepsze rozwiązanie i jedynie utrudnia „naturalne” zasypianie. W pierwszej kolejności warto po prostu uciec od codziennej rutyny – choćby medytując przez parę minut bądź „wyciszając się” w jakikolwiek inny sposób. Co więcej, możemy skorzystać też z terapii bezsenności, którą oferuje coraz więcej psychoterapeutów i psychiatrów – tak, jest o wiele głębszy problem, niż się wydaje.

Na podstawie: News Medical / Puls Medycyny

Zobacz też: Bezsenność vs koronawirus – jak spać spokojnie w czasach pandemii?

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Tatuaż zamiast blizny – wietnamska artystka i jej niezwykłe dzieła

tatuaż Mgoc
Fot – Screen Instagram Ngoc Like Tattoo

W mediach społecznościowych znana jest jako Ngoc. Jej specjalnością są tatuaże – o tyle niezwykłe, że to, co nieestetyczne i często trudne emocjonalnie, czynią pięknym.

Blizny stanowią często niechcianą pamiątkę np. po zabiegu chirurgicznym lub wypadku. Dla wielu osób są nie tylko śladem na skórze, ale czymś, co odbiera im poczucie własnej wartości i piękna. Mają opory przed rozbieraniem się na plaży, a bywa i tak, że cierpi na tym ich życie intymne, bo zwyczajnie wstydzą się pokazywać ciało partnerowi czy partnerce. Wspomniana już artystka – Ngoc Nguyen – pomaga takim ludziom w nadzwyczaj kreatywny sposób. Dotychczas zaprojektowała i wykonała kilkadziesiąt tatuaży, które łączy jedno: powstały w miejscu szczególnie nieestetycznych blizn.

Miniaturowe dzieła sztuki

Dla większości osób tatuaż jest jedynie ozdobą ciała i nie ma żadnych właściwości terapeutycznych, choć istnieje grupa ludzi, którzy tatuują sobie wizerunki zmarłych bliskich i dzięki temu nigdy się z nimi nie rozstają. Ngoc udowadnia, że to, co początkowo odrzucało, może stać się piękne – a przynajmniej niewidoczne.

Pracując, najchętniej sięga po motywy kwiatowe. Łodygi wiją się i rozgałęziają w najróżniejszych kierunkach, dzięki czemu zgrabnie zakrywają blizny o nieregularnym kształcie. Takie tatuaże nikogo nie gorszą i są niezwykle barwne; to ważna cecha, bo skóra po urazach miewa różne odcienie. Trzeba tak operować kolorami, aby efekt końcowy był jak najbardziej naturalny. Co więcej, po zagojeniu głębokich ran skóra na ogół jest nierówna, wklęsła albo wybrzuszona. Umiejętnie zrobiony tatuaż maskuje także tę niedoskonałość.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

Przyszłościowa idea

Bez wątpienia tworzone przez Ngoc tatuaże pozytywnie oddziałują na psychikę osób, które po operacji lub wypadku czuły się oszpecone. Ważniejsza od samych tatuaży – które zdarza się, że wciąż budzą różnego rodzaju uprzedzenia – wydaje się więc stojąca za nimi idea. Z wyraźnie widocznego defektu można uczynić miniaturowe dzieło sztuki. Ten pomysł ma potencjał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

Zobacz też: Tatuowanie dziecka – szokujące nagranie obiegło świat

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Trudne odpowiedzi na równie trudne pytania – jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci
fot. 123rf.com

Doświadczanie śmierci jest wpisane w nasz cykl życia. Trudne przeżycia, które towarzyszą nam po stracie bliskiej osoby są nieodzownym elementem straty. Dokładnie tak samo jak osoby dorosłe, dzieci zmagają się z ciężarem niełatwych emocji podczas żałoby – jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Pojęcie śmierci jest przez dzieci postrzegane na różne sposoby – w zależności od wieku. Młodsze dzieci postrzegają śmierć jako proces, który jest nierzeczywisty, który można zmienić. Natomiast dopiero w okresie nastoletnim śmierć jest postrzegana jako nieodwracalna zmiana, która prowadzi do wielu naprawdę trudnych i przykrych uczuć.

Nie istnieje gotowy scenariusz na przeprowadzenie z dzieckiem rozmowy dotyczącej śmierci. Bardzo istotne jest zaś to, aby pamiętać, że śmierć nie powinna być tematem tabu. To proces, który dotyczy wszystkich. Warto konfrontować się z nim, dając jednocześnie przestrzeń na emocje dziecka, jak również własne.

W rozmowach z dziećmi bardzo ważna jest szczerość i przedstawienie sytuacji w taki sposób, aby dziecko czuło spokój i zrozumienie. Nie należy jednak katastrofizować, aby nie stworzyć wyobrażenia, w którym dziecko będzie odczuwało zwiększony lęk (nie każda choroba oraz nie każdy odczuwany ból jest przecież związany ze śmiercią).

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci – o tym warto pamiętać:
  • Dajmy przestrzeń na emocje – starajmy się je nazywać i opisywać. Odpowiadajmy na zadawane pytania. Owszem, jest to trudne doświadczenie, ponieważ wymaga od nas samych konfrontacji z dzieckiem oraz jego uczuciami. Koniec końców nas to jednak wzmocni, podobnie jak nasze pociechy. Co więcej, zbuduje w nich fundament do szerszego rozumienia pojęcia śmierci i przeżywanego stresu w czasie jej doświadczania.
  • Dobierzmy odpowiedni język do wieku dziecka – ważna jest zrozumiała forma wypowiedzi, czyli przede wszystkim odpowiednie dostosowanie ilości i rodzaju informacji do wieku naszego dziecka. Posługujmy się prostym językiem, który będzie w stanie wytłumaczyć dziecku sytuację.
  • Nie bójmy się powiedzieć „nie wiem” – rodzic nie musi znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Czasami warto jest przyznać się do tego, że nie zna się wyjaśnienia. Wzajemne szukanie rozwiązań może zachęcić i ułatwić przebieg rozmowy.
  • Bądźmy szczerzy – od najmłodszych lat powinniśmy przekazywać wartości związane z konstruowaniem fundamentu, jakim jest wewnętrzny spokój dziecka. Dlatego kierując się takimi celami pamiętajmy, że nasze relacje z dzieckiem powinny opierać się na autentyczności. Wzmacnia to budowanie poczucia bezpieczeństwa.

 

Zobacz też: 10 rzeczy, których nauczyłem się po Twojej śmierci – wzruszający post brytyjskiego taty

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.