Przejdź do treści

Baby shower, czyli pierwsza impreza dziecka. Co warto wiedzieć?

Baby shower
Baby shower robi się coraz popularniejszą uroczystością – Fot. Pixabay

W wielu krajach impreza, na której spotykają się głównie mamy oczekujące dziecka, przyjaciółki i rodzina, ma już długoletnią tradycję. I staje się coraz bardziej modna.

W naszym kraju baby shower organizuje się dopiero od kilku lat, ale staje się coraz bardziej popularny. Producenci walczą o klienta, dlatego rynek gadżetów produkowanych specjalnie na tę okazję jest coraz większy.

W dzisiejszych czasach, kiedy to media społecznościowe kreują rzeczywistość, a temat mam i dzieci jest jednym z najbardziej pożądanych, baby shower staje się jedną z najważniejszych wydarzeń w życiu dziecka (którego jeszcze nie ma na świecie). Wystarczy na Instagramie czy Facebooku wrzucić temat, a wyskoczą strony, których tematem jest przedporodowa impreza.

Zobacz też: Jak wychować grzeczne dziecko? Zobacz porady lekarki!

 Po co organizować baby shower?

Oprócz oczywistości takich jak radość z przyjścia na świat nowego człowieka, są jeszcze inne elementy, dla których warto zastanowić się nad urządzeniem imprezy:

  • obecność bliskich daje przyszłym rodzicom nadzieję na to, że w trudnych chwilach będą mogli liczyć na ich pomoc 
  • kiedy małe dziecko jest już na świecie, potrzebuje całej masy rzeczy: pieluszek, chusteczek, kosmetyków (mama także!) etc. Prezenty od gości mogą na początku zniwelować wczesny szok zakupowy i rozwiać wątpliwości „czy na pewno wszystkiego wystarczy?”
  • opowieści (często humorystyczne) doświadczonych rodziców podczas imprezy, pozwolą chociaż trochę zniwelować lęki przyszłych rodziców

 Kto powinien zorganizować baby shower?

Organizacja imprezy zależy od umowy zainteresowanych – mogą to zrobić przyjaciele, rodzina albo przyszli rodzice.

Ważne, żeby włączyć się w organizację, pomóc wydrukować zaproszenia, zorganizować catering, wybrać prowadzącą lub prowadzącego. Na ogół na baby shower przychodzą same kobiety, ale w ostatnich latach to się zmienia i mężczyźni także chcą uczestniczyć w zabawie.

Zobacz też: Jak przygotować się do pierwszego wiosennego spaceru z noworodkiem? Poznaj porady położnej!

Kiedy zorganizować baby shower?

Najlepiej zacząć przygotowania po oficjalnym ogłoszeniu dobrej wiadomości, ale najlepszym terminem będą okolice drugiego trymestru. W trzecim lepiej nie ryzykować z dwóch powodów:

  • poziomu energii przyszłej mamy, która może nie czuć chęci imprezowania przed nadchodzącym porodem
  • po otrzymaniu prezentów, rodzice będą mieli jeszcze sporo czasu, żeby zorientować się, czego im brakuje

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Wypalenie zawodowe – kiedy zaczyna się problem?

wypalenie zawodowe
fot.CM Damiana

Wielu psychologów zgodnie twierdzi, że wypalenie zawodowe to jedna z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Wymagająca psychicznie praca i nadmiar obowiązków – to codzienność tysięcy Polaków. Początkowy zapał i chęć jak najlepszego wykonywania obowiązków często kończy się spadkiem motywacji i poczuciem skrajnego wyczerpania, zarówno psychicznego, jak i fizycznego.

Diagnoza: wypalenie zawodowe. Kiedy możemy mówić o tym, że dotyka nas ten problem? Jakie są pierwsze objawy, które powinny skłonić nas do działania? O sposobach radzenia sobie z wypaleniem zawodowym rozmawiamy z psycholog Pauliną Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: Dlaczego tak trudno dotrzymać obietnicę?

Co to jest wypalenie zawodowe?

Zjawisko wypalenia zawodowego to stosunkowo nowy problem społeczny, dotyczący zawodowego funkcjonowania człowieka. Jako pierwszy opisał je H.I. Freudenberg, definiując je jako „stan, który rozwija się powoli, przez dłuższy okres przeżywania długotrwałego stresu i angażowania całej energii życiowej i który w końcowym efekcie wywiera negatywny wpływ na motywację, przekonania i zachowanie”1.

Z kolei według innych badaczy – A.M. Pines i E. Aronsona „wypalenie jest stanem fizycznego, emocjonalnego i psychicznego wyczerpania powodowanego przez długotrwałe zaangażowanie w sytuacje, które są obciążające pod względem emocjonalnym”2.

Jak widzimy, według obu zaprezentowanych definicji, wypalenie zawodowe silnie łączy się z długotrwale występującym stresem, pracą ponad siły oraz przejmującym uczuciem wyczerpania emocjonalnego. Ponadto, wypalenie zawodowe dotyczy szczególnie osób, których zawody związane są z niesieniem pomocy innym ludziom – tzw. zawodów społecznych (psycholog, lekarz, nauczyciel).

Wypalenie zawodowe to z jednej strony to niechęć do pracy, brak sił, poczucie wyczerpania, a z drugiej sytuacja, w której nie chcemy zwolnić, ani odpuścić, bo przecież „kto jak nie my” wykona tę pracę. Nie chcemy pokazać słabości i w ten sposób wpadamy w błędne koło.

W tym miejscu warto podkreślić, że wypalenie zawodowe nie dotyczy osób przemęczonych, które mimo wysiłku czerpią z pracy przyjemność i satysfakcję.

Problem zaczyna się w momencie, gdy praca zaczyna nas przerastać i mocno obciążać psychicznie i fizycznie – komentuje psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Po czym poznać, że zmagamy się z wypaleniem zawodowym?

Wyróżniamy trzy etapy wypalenia zawodowego Pierwszy dotyczy wyczerpania emocjonalnego, co objawia się nadmiernym zmęczeniem i poczuciem zawodowego wyeksploatowania. Faza druga określana jest jako stadium depersonalizacji i cynizmu, które oznacza dystansowanie się do pacjentów, klientów czy współpracowników.

Ostatnie stadium charakteryzuje się przejmującym poczuciem braku osobistych osiągnięć i kompetencji związanych z pracą, którą wykonujemy. Skutkuje to negatywnym postrzeganiem siebie i własnych umiejętności oraz zaniżonym poczuciem osobistych dokonań.

Dodatkowo, do ogólnych objawów sygnalizujących, że możemy zmagać się z wypaleniem zawodowym należą m.in. chroniczne zmęczenie, bezsenność, poczucie lęku, brak chęci do pracy, utrata apetytu lub przeciwnie – objadanie się, problemy zdrowotne (np. trawienne), a także wycofanie i apatia.

Zobacz też: Pokonać prokrastynację? Tak, to możliwe!

Czy temu zjawisku można przeciwdziałać?

Przede wszystkim powinniśmy mieć świadomość, że wypaleniu zawodowemu można przeciwdziałać, dlatego warto stosować się do kilku wskazówek, a przede wszystkim szybko reagować, gdy nasze ciało wysyła nam niepokojące sygnały.

  • Balans to podstawa – starajmy się dbać o zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym – w tym pomoże nam wygospodarowanie czasu na hobby czy spotkania z przyjaciółmi.

  • Ćwicz dla zdrowia ciała i ducha – dbanie o kondycję i regularny wysiłek fizyczny to sposób nie tylko na zgrabną i szczupłą sylwetkę, ale także metoda radzenia sobie ze stresem. Podczas treningów uwalniają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, wprawiające nas w dobry nastrój.

  • Śpij dobrze – zdrowy sen pozwala ciału się regenerować i odpoczywać. Powinniśmy więc dbać nie tylko o odpowiednią długość snu, ale także o jego jakość. Przed snem przewietrzmy pokój, a gdy położymy się do łózka, nie używajmy już telefonów komórkowych i nie oglądajmy telewizji – urządzenia te emitują niebieskie światło, które utrudnia zasypianie i negatywnie wpływa na jakość snu.

  • Nie pracuj ponad siły – pamiętajmy aby dbać także o odpowiednią higienę pracy – nie bierzemy na siebie zbyt wielu obowiązków, którym nie jesteśmy w stanie sprostać, nie zostawajmy po godzinach – oczywiście, okazjonalnie może się to zdarzać, ale ważne żebyśmy nie dopuścili do sytuacji, gdy codziennie pracujemy po kilkanaście godzin, zamiast ośmiu.

  • Nie zapominaj o urlopie – aby efektywnie pracować, należy wypoczywać. Dotyczy to zarówno zwykłego dnia pracy, podczas którego powinniśmy co jakiś czas robić krótkie przerwy (krótki spacer, czy rozprostowanie nóg). Jednak przede wszystkim nie możemy zapominać o wakacjach. Wybierając się na urlop, pamiętajmy, że prawdziwie wypoczniemy dopiero wtedy, gdy wszystkie sprawy zawodowe zostawimy w biurze i nie będziemy obsesyjnie sprawdzać maili na wyjeździe.

Na koniec wskazówka – jeśli nasza praca przestaje sprawiać nam przyjemność, a my sami czujemy się nieszczęśliwi, wyczerpani i przepracowani – nie duśmy tego problemu w sobie. Czasem dobrze jest się zwierzyć zaufanej osobie, która patrząc z perspektywy będzie mogła nas wesprzeć, wysłuchać i zwrócić uwagę, że prawdopodobnie w danej chwili praca ma na nas negatywny wpływ. Inną, wartą rozważenia opcją jest rozmowa z psychologiem, który pomoże nam uporać się z problemem, ustalić swoje cele i granice, dzięki czemu praca nie będzie dla nas tak przytłaczająca – kończy psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źródła:

1 S.M. Litzke, H. Schuh, Stres, mobbing i wypalenie zawodowe, GWP, Gdańsk 2007.

2 A.M. Pines, Wypalenie – w perspektywie egzystencjalnej, [w:] Wypalenie zawodowe. Przyczyny i zapobieganie, red. H. Sęk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010, s. 35; s. 32-57.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Nadszedł czas, by dziewczynki dorastały w świecie nastoletniej Lukrecji! – córka autora „Mikołajka” stworzyła swoją bohaterkę

LUKRECJA ANNE GOSCINNY
fot. Znak Emotikon

Postaci z ,,Mikołajka” pokochały już dzieci i dorośli na każdej szerokości geograficznej. Czas, by cały świat dowiedział się także o ,,Lukrecji” i jej szalonej rodzince! Czy Lukrecja zaprzyjaźniłaby się z Mikołajkiem? Czy ich babcie mogłyby zagrać ze sobą w karty, a ojcowie odpocząć po pracy delektując się spokojnym popołudniem? Sprawdźcie sami!

Zobacz też: Odkryj z dzieckiem świat książki!

Lukrecja – bohaterka nastolatek

Cześć, jestem Lulu! Mam 12 lat. I tyle z dobrych wiadomości. Moje życie jest pełne katastrof. Marzyłam o psie, ale dostałam… żółwia. Nazwałam go Madonna. Nie mogłam doczekać się szkolnej wycieczki, dopóki moja mama nie zgłosiła się na opiekunkę (na ochotnika!). A gdy zrobiłam imprezę, to wpadła na nią, uwaga… babcia. Dobrze, że chociaż nauczyła nas grać w karty.  I teraz wymiatamy w szkole z Aliną, Karoliną i Pauliną. Choć przyznam szczerze – gdy po szkolnym korytarzu przechodzi pewien chłopak ze starszej klasy, to nie mogę się skupić… Jestem wysoką szatynką. Mam dołeczki, które czasem mnie zdradzają, bo nawet jeśli się gniewam, to od razu po nich widać, że zaraz się uśmiechnę. Jestem na-sto-lat-ką. Cztery sylaby, które przylgną do mnie na następne co najmniej pięć lat. Mama zawsze powtarza, że to niewdzięczny wiek. Ach! Zapomniałabym o najważniejszym: kiedy dorosnę, chcę pisać książki.

Kim jest córka autora ,,Mikołajka” i jak narodziła się ,,Lukrecja”?

Anne Goscinny dorastała w książkowym świecie stworzonym przez swojego ojca René Goscinnego. Nie było tam zbyt wiele miejsca dla dziewczynek. „Lucky Luke” strzelał do kowbojów, „Asteriks i Obeliks”  ucztowali po wojennych zwycięstwach wśród innych Galów, a „Mikołajek” gonił z Alcestem i Ananiaszem.

Dla Anne Goscinny zajmowanie się pisaniem książek dla dzieci wcale nie było oczywistym wyborem. „Kiedy jesteś dzieckiem Mozarta, nie wchodzisz w operę ani requiem”, zażartowała w jednym z wywiadów, nawiązując do słynnego ojca, Rene. ,,Mój ojciec zmarł, kiedy miałam dziewięć lat i nie miałam wiele czasu, by się od niego uczyć. Ale jedno jego zdanie na mnie bardzo wpłynęło: w życiu każdy ma swoją szansę i od ciebie zależy, czy pozwolisz jej odejść”, powiedziała autorka.

Zobacz też: Teoria przywiązania – czyli historia czterech stylów więzi.

Lukrecja powstała z kobiecej przyjaźni!

Pomysł na serię książek o szalonej rodzince Lukrecji powstał dzięki przyjaźni z Catel Muller, której ilustracje możemy podziwiać w książce. ,,To zdarza się w miłości, ale czasem zdarza się też w przyjaźni – to była przyjaźń od pierwszego wejrzenia – spojrzałyśmy na siebie i od razu się zaprzyjaźniłyśmy” – opowiada Anne o znajomości z ilustratorką.

Przyjaciółki śmieją się, że  Lukrecja jest siostrą Mikołajka, a Catel Muller podsumowuje:

,,Rene Goscinny byłby dumny ze swojej córki”.

Premiera książki już 2 października!

 Zobacz też: „Dziecko w brzuchu mamy”, czyli jak opowiadać dzieciom o seksie

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Rozpocznie się sezon na nianie. Kto najchętniej pracuje w tym zawodzie?

Ile może zarobić niania?
fot.Pixabay

Z raportu Niania.pl wynika, że praca w charakterze niań jest bardzo popularna wśród studentek. Ponad połowa spośród wszystkich opiekunek, które założyły konto w serwisie, deklaruje, że ma mniej niż 25 lat. Warto zauważyć, że od 2017 roku średnie zarobki niań
w Polsce wzrosły o 1,65 zł za godzinę i wynoszą 12,73 zł netto.

Najwięcej rodziców poszukuje niań dla swoich pociech w sierpniu i wrześniu wynika z danych serwisu Niania.pl.

Wśród poszukujących są na pewno ci, których dzieci nie dostały się do żłobka lub przedszkola. W takiej sytuacji, jeśli rodzice chcą wrócić do pracy, a nie mogą liczyć na pomoc najbliższych, niania jest najlepszym rozwiązaniem – twierdzi Monika Perkowska, ekspert Niania.pl, psycholog i terapeuta dzieci oraz młodzieży.

Zobacz: „Karmisz piersią?” Następnym razem zastanów się, zanim zadasz to pytanie! STOP laktoterrorowi!

Najczęściej nianiami są studentki   

Średni wiek opiekunek w Polsce to 29 lat. Najstarsze nianie zajmują się dziećmi w Bydgoszczy (średnia 33 lata, kujawsko-pomorskie 29), Łodzi (32 lata, zaś w łódzkim 30) oraz Warszawie (31 lat, tak jak w mazowieckim). Najmłodsze są opiekunki pracujące w Rzeszowie (średnio 26 lat, tak jak w całym podkarpackim), Gorzowie Wielkopolskim (27 lat, tak jak w całym lubuskim) oraz w Kielcach (27 lat, tak jak w całym świętokrzyskim).

Choć średnia wieku na to nie wskazuje, ponad połowa niań to osoby w wieku studenckim. Może to oznaczać, że praca w charakterze opiekunki jest traktowana jako praca dorywcza, sposób na poprawienie swojej sytuacji finansowej podczas studiów – komentuje Monika Perkowska, psycholog i terapeuta dzieci i młodzieży, ambasadorka serwisu Niania.pl. Nianie w wieku do 25 lat stanowią 52% wszystkich, które na portalu założyły profil niani.

Należy zaznaczyć, że różnica w liczbie niań w poszczególnych przedziałach wiekowych może być spowodowana brakiem sprawności w posługiwaniu się internetem, a co za tym idzie serwisem Niania.pl przez osoby starsze. Być może emerytki szukają pracy w inny sposób, np. ogłoszenia w prasie, znajomi.

Rodzice często zastanawiają się, czy wiek opiekunki ma znaczenie.

Nie da się jednoznacznie wskazać, jaki wiek na bycie nianią jest najlepszy. Wszystko zależy od oczekiwań rodziców oraz cech charakteru niani. Oczywiście możemy próbować przypisać opiekunkom
w poszczególnym wieku określone cechy: studentki są bardziej kreatywne i mają więcej energii, natomiast emerytki dobrze sprawdzą się w roli niań-babć. Trzeba jednak pamiętać, że w jednej i drugiej grupie znajdą się wyjątki od reguły. Niekiedy emerytka może mieć więcej energii i pomysłów niż młoda dziewczyna
 – uważa Perkowska.

Zobacz też: “Łatwo jest przypiąć komuś łatkę lenia albo pustej lali” – Kaya Szulczewska i Ciałopozytyw! Czy soma już całkiem zgubiła psyche?!

Kto potrzebuje niani?

Rodzice najczęściej poszukują opiekunek dla dzieci w wieku 1-3 lat. Sytuacja ta ma miejsce
w każdym województwie, a co za tym idzie, również w skali całego kraju. Drugą grupą wiekową są dzieci mające mniej niż 12 miesięcy, co może świadczyć o tym, że matki decydują się na powrót do pracy po upływie urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego (łącznie rok), nie korzystają z urlopu wychowawczego. Z analizy danych wynika, że niektórzy rodzice nie zamieszczają informacji na temat wieku dziecka, dla którego poszukują niani. „Rodzice, po założeniu profilu w serwisie Niania.pl nie zamieszczają autorskiego ogłoszenia. Stawiają na przeglądanie profili niań i kontakt z wybranymi” – wyjaśnia Perkowska.

Ile może zarobić niania?

W 2018 roku stawka godzinowa niań w Polsce wynosiła średnio 12,73 zł netto (wzrost o 1,65 zł w stosunku do 2017 roku) wynika z raportu „Rynek niań w Polsce w 2018”. Była wyższa
o 2,97 zł od minimalnej stawki za godzinę w Polsce (w przypadku osób zatrudnionych
w oparciu o umowę zlecenie, gdy pracownik nie jest studentem poniżej 26. roku życia oraz nie odprowadza dobrowolnej składki na ubezpieczenie chorobowe). Zmiany w stawce godzinowej opiekunek są zbieżne ze wzrostem minimalnej stawki godzinowej w Polsce. Zależność ta została zaprezentowana na poniższym wykresie.

Z raportu serwisu Niania.pl wynika, że stawka godzinowa niań w kraju nad Wisłą od 2017 roku wzrosła średnio o 1,65 zł netto. Co więcej rodzice oferują opiekunkom wyższą stawkę, niż one same oczekują. W skali kraju różnica ta wynosi 4,17 zł netto (średnia stawka proponowana przez rodziców to 14,82 zł netto, zaś średnia stawka oczekiwana przez nianie to 10,65 zł netto).

Perkowska zwraca uwagę na to, że zarówno wybór niani, jak i praca w tym zawodzie to niezwykle odpowiedzialne i wymagające zadania. Warto poświęcić czas nie tylko na poszukiwania opiekunki, ale również okres adaptacyjny. „Pierwsze dni niani i dziecka to czas trudny zarówno dla dziecka i niani, jak również rodziców. Dobrze zorganizować się tak, by móc kilka pierwszych dni spędzić w komplecie. Wówczas wszyscy będą czuć się bezpieczniej, rodzice i niania będą mieć czas, by zadać sobie pytania, które pojawią się na pierwszym etapie współpracy” – podsumowuje ambasadorka serwisu Niania.pl.

Zobacz też: Olejek esencjonalny z rozmarynu poprawia pamięć

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Rodzina szczepionką na samobójstwo

Młodzi mężczyźni coraz częściej pełnią funkcję w rodzinie w sposób partnerski – fot. Pixabay

W Polsce codziennie odbiera sobie życie 15 osób, 12 z nich to mężczyźni. Na świecie w wyniku śmierci samobójczej co 60 sekund umiera mężczyzna. Dlaczego mężczyźni? Na to pytanie próbował odpowiedzieć dr hab. Adam Czabański podczas Wykładów Otwartych kampanii „Życie warte jest rozmowy”.

Samobójstwo ma ogromną moc rażenia – jest jak granat rzucony w tłum ludzi. Na początek garść statystyk:

W roku 2018 w Polsce samobójstwo popełniły 5182 osoby. To więcej niż łączna liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych (2882) oraz ofiar zabójstw (513). W latach 2009-2018 samobójstwo w Polsce popełniło 58 721 osób. To jakby zniknęło z powierzchni ziemi średniej wielkości miasto takie jak np. Puławy, Bełchatów czy Ełk. Prób samobójczych jest 10 do 15 razy więcej niż samobójstw. W latach 2009-2018 w Polsce 500 000 – 750 000 prób samobójczych. To liczby odpowiadające mieszkańcom Poznania lub Krakowa. Jedno samobójstwo wiąże emocjonalnie, ekonomicznie i duchowo do 20 osób. Każdego roku w Polsce 100 000 ludzi cierpi z powodu samobójstwa bliskiej osoby.

W 2017 roku 86% samobójstw popełnili mężczyźni. Na jedną kobietę – statystycznie 6,15 mężczyzn popełnia samobójstwo. W Europie jest to stosunek 1:4.

Zobacz też: Na świecie co 60 sekund popełnia samobójstwo mężczyzna” [WIDEO]

Kryzys męskości?

Czy mamy do czynienia z kryzysem męskości? Niekoniecznie. Winne są tutaj wzorce kulturowe. Polacy mają bardzo mocno zakodowane tradycyjne role społeczne. Mężczyźni, którzy nie są w stanie im sprostać, nie wytrzymują.

Tradycyjne role społeczne zakładają, że mężczyzna pełni funkcję materialno-zabezpieczającą. Gromadzi środki na utrzymanie rodziny. Nie angażuje się w funkcje wychowawcze i emocjonalne. Zachowuje dystans od życia rodzinnego. Gdy nie pracuje, również nie zajmuje się dziećmi – odpoczywa. Kształtuje się obraz mężczyzny zdystansowanego, trochę obcego w środowisku rodzinnym

W momencie kryzysu ekonomicznego – utraty pracy, upadku biznesu – rola mężczyzny załamuje się. Istnieje wtedy ryzyko wejścia na równię pochyłą:

Problemy w pracy -> agresja lub apatia -> używki + incydenty z przemocą wobec rodziny -> separacja lub rozwód -> pogłębienie uzależnienia od używek + brak kontaktu z rodziną -> SAMOBÓJSTWO

Badania prowadzone nad mężczyznami długotrwale bezrobotnymi ukazują niepokojącą prawidłowość. Pomimo posiadania dużej ilości wolnego czasu, nie angażowali się w życie rodziny. Wstawali jak zawsze o 6 rano i cały dzień oglądali telewizję albo spacerowali.

Zobacz też: „Ludzie nie chcą umierać – nie mają siły, aby kontunuować życie” prof. Brunon Hołyst na konferencji 10 września 2019

Ratunek – zaangażowanie na rzecz rodziny

Konieczna jest zmiana statusu quo. Kobiety muszą angażować mężczyzn na rzecz rodziny, aby czuli się związani z nią. Konieczna jest praca organiczna u podstaw.

Niech wyniesie śmieci i odprowadzi dziecko do przedszkola – nawet, gdy nie ma czasu – przekonuje dr Czabański. To zaprocentuje w przyszłości. Przytacza również zatrważające dane akcji „Poczytaj mi tato” – Statystyczny ojciec rozmawia ze swoim dzieckiem średnio 7-8 minut dziennie!

W szkołach rodzenia powinny być obowiązkowe kursy typu „jak być fajnym ojcem”. Aby nie wstydzić się łez, żyć małymi sprawami, żyć na poziomie mikrostruktury społecznej.

Co może uratować mężczyzn przed samobójstwem?

  • partnerstwo w rodzinach
  • rewitalizacja komunikacji wewnątrzrodzinnej
  • wzmocnienie roli ojca w rodzinie

Mężczyzna skoncentrowany na rodzinie, w razie problemów, ma więcej lin ratunkowych.

Na koniec –  optymistyczna pointa – młodzi mężczyźni coraz częściej pełnią funkcję w rodzinie w sposób partnerski. Żyją życiem swojej rodziny. Na równi zarabiają, sprzątają i zajmują się dziećmi. Oby tak dalej!

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać i zajęła się pisaniem.