Przejdź do treści

Brak dostrojenia między matką a dzieckiem. Jakie mogą być konsekwencje?

brak dostrojenia między matką a dzieckiem
fot. Pixabay

Brak dostrojenia między matką a dzieckiem oznacza głęboką ranę. Brak miłości i czułości wyrządza człowiekowi szkody w obszarze uczuć i emocji. Jaki to ma wpływ na dorosłe życie?

Ostatnio jeden z kanałów telewizyjnych pokazujących dokumenty na temat różnorodnych przestępstw wyemitował dokument o młodej kobiecie, która z zimną krwią zamordowała swoich troje przyjaciół. Poszło o pieniądze. Problem więc znaczący, ale z pewnością nie tłumaczący odebranie życia bliskim ludziom.

W zasadzie chyba nic nie tłumaczy morderstwa. Jednak dla tej młodej kobiety niespłacony dług, związki, jakie tworzyli jej znajomi oznaczało wykluczenie, samotność i zdradę. Tak to czuła, dała więc sobie prawo do przerwania nieznośnej dla niej emocjonalnie sytuacji w sposób ostateczny. I na tyle brutalny, że zaskoczeni byli nawet doświadczeni policjanci.

Zawsze w takich przypadkach zadajemy sobie pytanie, jak człowiek może dopuścić się takiego czynu. Tym bardziej kobieta, z zasady łagodniejsza i bardziej empatyczna niż wielu mężczyzn. Kiedy jednak przyjrzeć się historii życia młodej zabójczyni okaże się, że sporo zapowiadało tragedię.

Przede wszystkim sposób, w jaki kobieta wiązała się z ludźmi był niepoprawny. Przez pewien czas była w związku z mężczyzną, w którym była szaleńczo zakochana. Potrafiła  dzwonić do niego kilkanaście razy na dobę, spać pod jego drzwiami lub na trawniku przed jego domem tak długo, aż ją wpuścił. Cokolwiek powiedział, było ostateczne, nawet jeśli ją krzywdziło.

Wytrzymywała wszystko, każde upokorzenie, ponieważ w zamian miała zainteresowanie. A tego właśnie zabrakło w jej rodzinnym domu – ojciec zginął w wypadku, kiedy miała 2 lata. Matka popadła wkrótce potem uzależnienie, a córkę oddała pod opiekę kolejnym krewnym.

Dziewczynka przenosiła się z domu do domu przez kolejne 7 lat. Ostatecznie wróciła do matki, która poradziła sobie z nałogiem i stworzyła córce stabilny dom. Jednak dla dziewczyny było już za późno. Podwaliny zostały położone, sposób wiązania się z ludźmi określony, głód zainteresowania, bycia ważną już się narodził. To, co dla osoby o bezpiecznym stylu przywiązania byłoby co najwyżej nieprzyjemnością, dla niej było porzuceniem i zdradą. Bycie poza centrum uwagi przeżywała jako skrajną, niemożliwą do wytrzymania samotność.

Zobacz także: Uzależnienia, depresja, bezsilność – co jest po drugiej stronie gabinetu?

Fantazje i bajki

Literatura i film przyzwyczaiły nas do pewnego obrazu miłości romantycznej; takiej, która wzbudza silne uczucia, czasem krańcowe. Jesteśmy skłonni uwierzyć, że prawdziwa miłość to ta, która zwala z nóg, w imię której można umrzeć. Tak jest portretowana w literaturze choćby. Ukochany ma ratować z opresji, bronić przed złymi ludźmi, pomagać wydobyć się z trudnych sytuacji. Drugą osobę obsadzamy w roli wybawcy i ratownika, a związek ma spełniać wszystkie potrzeby emocjonalne.

Jednak w gruncie rzeczy w tego typu związkach manipulacja mylona jest z oddaniem, a nadmierna kontrola z siłą i wsparciem. Według teorii przywiązania osoby, które w ten sposób budują związki, które nadmiernie, zbyt szybko i zbyt mocno (nierealistycznie nawet) przywiązują się do innych, często zmagają się ze skutkami pozabezpiecznego stylu przywiązania.

Teoria przywiązania nie tylko opisuje to, w jaki sposób budujemy relacje, ale również w jaki sposób radzimy sobie ze stresem, emocjami, trudnościami oraz czy jesteśmy w stanie korzystać z tego, co dają nam relacje z innymi ludźmi. Osoby, które nauczyły się w bardzo wczesnym dzieciństwie, że bycie blisko z drugą osobą jest źródłem frustracji, niepewności, odrzucenia i niezrozumienia nieświadomie przenoszą tę wiedzę na kolejne związki.

Zobacz także: Wystarczająco dobry rodzic – co to właściwie oznacza?

Zakochane niekochane dziewczynki

Jak ujmują to autorzy książki „Ogólna teoria miłości” (A general theory of love) „ Brak dostrojenia pomiędzy matką i dzieckiem jest bez znaczenia dla gadów, ale w przypadku ssaków oznacza głęboką ranę dla złożonego i delikatnego układu limbicznego”. Innymi słowy – brak dostrojenia, często idący w parze z brakiem miłości i czułości, wyrządza człowiekowi ogromne szkody w obszarze uczuć i emocji.

Co to oznacza w dorosłej praktyce? Nic przyjemnego. Pozbawieni ciepła, wrażliwości i dostrojenia w dzieciństwie, jako dorośli dochodzi na przykład do wniosków, że:

  • Miłość jest wymianą. Wiedzą to zwłaszcza córki matek nadmiernie kontrolujących i narcystycznych. Dowiadują się bardzo wcześnie, że mogą być kochane, ale „pod warunkiem”. Zwykle muszą spełnić określone oczekiwania. Muszą być „jakieś”, nie mogą być sobą. Muszą dopasować się do obrazu dziecka oraz relacji zamieszkującego umysł ich matek. W dorosłości więc czasem nie potrafią dostrzec, że tkwią w nadużywającym związku, że są krzywdzone i zmuszane do zachowań, na które nie mają najmniejszej ochoty.
  • Nie można pokazywać uczuć i emocji. Nie można więc być sobą. Często dlatego, że w dzieciństwie było się na przykład zawstydzanym. To bardzo często stosowane przez rodziców narzędzie „wychowawcze” o wyjątkowo niszczącej sile rażenia. Wstyd jest emocją palącą, pierwotną, okrutną. Bywa, że dorośli sami nie mają dobrych doświadczeń z przeżywaniem własnych emocji, nie mogą więc pomóc swoim dzieciom w ich doświadczaniu. Uważają, że emocje są dowodem słabości. A przecież każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było silne i odporne psychicznie.
  • Jeśli kochasz, jesteś słaba/słaby. Jednak przekonanie to jest mieczem obosiecznym. Z jednej strony kobieta może się okopać w swoim nieszczęściu, unikać bliskich relacji. Ale może też stać się tą, która niszczy innych, zwłaszcza jeśli jest silnie narcystyczna.

Fantazje na temat miłości romantycznej odnoszą się również do mężczyzn, choć zwykło się je utożsamiać z kobietami.

Mówimy o roli miłości, ale być może trafniejsze byłoby mówienie o roli dostrojenia pomiędzy matką a dzieckiem. Ono tworzy mapę, dzięki której wiemy, jak nawigować w trudnych sytuacjach, cieszyć się, rozwijać, korzystać z dobrodziejstw świata i bronić się przed złem. Początek jest w dzieciństwie, może nawet wcześniej, ale przez całe życie możemy naprawiać i uczyć się tego, co nie zostało nam dane. I odnosić w tym sukcesy.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Kodeks rodzinny: dziecko będzie pod większą ochroną. A co z matką?

Tata z dwójką dzieci na rękach idzie przez pole maków /Ilustracja do tekstu: Projekt Kodeksu rodzinnego zwiekszy ochronę nad dzieckiem. A co z matką?
Fot.: Juliane Liebermann /Unsplash.com

Ujednoznacznienie przepisów w zakresie prawa rodzinnego, wprowadzenie długo oczekiwanej instytucji adwokata dziecka, wsparcie dla rodziny doświadczającej trudności, ale też kontrowersyjna definicja dziecka, która stwarza pole do nadużyć – to zapisy, które znalazły się w projekcie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Dokument przed kilkoma dniami przedstawił Rzecznik Praw Dziecka.

Projekt nowego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest pierwszą próbą wprowadzenia do polskiego prawa całościowej regulacji postępowania wykonawczego w sprawach rodzinnych. Jak wyjaśnia Rzecznik Praw Dziecka, dokument ma wyjść naprzeciw oczekiwaniom, by prawo rodzinne było jasne, precyzyjne i pozbawione niejasności interpretacyjnych, a przy tym odpowiadało na współczesne wyzwania.

– Nowy kodeks rodzinny to przełom w myśleniu o dziecku i jego rodzinie, to nowa koncepcja ochrony dzieciństwa, rodzicielstwa, małżeństwa, rodziny – deklaruje Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

I choć eksperci i przedstawiciele środowisk pozarządowych są zgodni, że przepisy wymagają nowelizacji, niektóre proponowane zmiany są bardzo kontrowersyjne.

Projekt Kodeksu rodzinnego: nacisk na podmiotowość dziecka. Zamiast władzy – odpowiedzialność rodzicielska

Istotną i postulowaną od lat zmianą, którą wprowadza projekt ustawy, jest położenie na nacisku na podmiotowość dziecka. Zaobserwować to można w wielu punktach planowanej ustawy.

Obecny kształt projektu Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zakłada m.in. zastąpienie władzy rodzicielskiej pojęciem odpowiedzialności rodzicielskiej. Jak wyjaśnia Rzecznik, odpowiedzialność rodzicielska jest terminem zdecydowanie szerszym znaczeniowo niż obecna w bieżących przepisach władza rodzicielska. Tym samym nowy zapis zdejmuje z rodziców i opiekunów władztwo nad dzieckiem, skupia się zaś na trosce o nie i jego podmiotowość w rodzinie.

Warto dodać, że owa odpowiedzialność odnosi się również do osób, które – na mocy orzeczenia sądu – sprawują nad dzieckiem taką pieczę, jak rodzice, oraz rodziców pozostających w konkubinacie.

Dokument zmienia również część stosowanych pojęć. Relacje osobiste – określające głębszy związek między dzieckiem a jego rodzicem lub opiekunem – mają zastąpić pojęcie kontaktów, którym operuje dotychczasowy Kodeks rodzinny i opiekuńczy.

Odebranie dziecka – tylko w ostateczności i pod okiem psychologa

W projekcie podkreślono też konieczność poszanowania praw i odpowiedzialności obojga rodziców oraz autonomię rodziny. Wskazano możliwość ingerencji w życie rodzinne wyłącznie wtedy, gdy zaistnieją ku temu uzasadnione powody.

Jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd może m.in. zobowiązać rodziców do pracy z asystentem rodziny lub skierować dziecko do placówki wsparcia dziennego. Możliwe jest również zalecenie rodzinie wizyt u specjalisty zajmującego się terapią rodzinną lub świadczącego inną stosowną pomoc. W przypadku sprawy o umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie sąd ma obowiązek zapoznania się z wywiadem kuratora sądowego i opinią policji.

Co istotne, projekt dokumentu wzmacnia też ochronę dobra dziecka przy wykonywaniu czynności odebrania dziecka rodzicom. Zgodnie z nowymi zapisami, w takiej sytuacji będzie musiał uczestniczyć psycholog.

– Niewątpliwie wiedza i doświadczenie psychologa oraz jego aktywne uczestnictwo w czynności daje szansę na zmniejszenie traumatycznych przeżyć dziecka oraz pomoże w podjęciu właściwej decyzji co do kontynuacji działań lub odstąpienia od nich – wyjaśnia Rzecznik Praw Dziecka.

ZOBACZ TEŻ: Po pierwsze: pełna rodzina. Ministerstwo stanie po stronie rodziców stosujących przemoc

Nacisk na powrót do rodziny i relacje z rodzicami

W sprawach, które dotyczą ustanowienia pieczy zastępczej nad dzieckiem, projekt Kodeksu rodzinnego zobowiązuje sąd do umieszczenia dziecka w miejscu jak najbliższym jego dotychczasowemu miejscu pobytu. Ma to sprzyjać współpracy pomiędzy opiekunami, służbą socjalną a biologiczną rodziną dziecka, której celem jest powrót dziecka do rodziny.

Autorzy projektu podkreślają też, że dziecko powinno mieć prawo i powinność utrzymywania relacji osobistych z rodzicami. W związku z tym, jeżeli dziecko zostało adoptowane, a jego dobro za tym przemawia, sąd (na wniosek dziecka, jego rodzica biologicznego albo rodzica adoptującego) określi rodzaj i sposób możliwej relacji z rodzicami biologicznymi. Nie dotyczy to jednak adopcji pełnej i anonimowej.

Projekt wprowadza również inną istotną nowość: ochronę dziecka biologicznego adoptującego. Sądy będą miały obowiązek wysłuchać zdania biologicznego potomstwa osoby, która występuje  o adopcję. Jak argumentuje Rzecznik Praw Dziecka, pojawienie się w rodzinie przysposobionego dziecka jest dla rodziny często momentem niełatwym, dlatego niezbędne jest upewnienie się, że adopcja nie naruszy dobra dzieci biologicznych.

Warto podkreślić, że planowany Kodeks rodzinny podkreśla również potrzebę ochrony dziecka nieposiadającego obywatelstwa polskiego, które przebywa na terytorium Polski.

POLECAMY TAKŻE: Tatuowanie dziecka: szokujące nagranie obiegło świat

Zakaz kar cielesnych i poniżania. Ale też kontrowersyjna definicja dziecka

W projekcie Kodeksu rodzinnego znalazły się też zupełnie nowe definicje. Po raz pierwszy określono m.in. pojęcie dobra dziecka, zdefiniowane jako stan, w którym osiąga ono harmonijny rozwój psychiczny, fizyczny i społeczny dzięki pozytywnym relacjom osobistym i rodzinnym oraz właściwym doświadczeniom wychowawczym.

Projekt nowej ustawy określa również samą definicję dziecka, której nie zawarto w obecnym Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. W obecnym kształcie dokumentu dziecko uznaje się za „istotę ludzką od poczęcia do pełnoletności”. Ten zapis wywołał w ostatnich dniach szczególnie wiele kontrowersji. Według ekspertów daje on potężny oręż środowiskom pro-life, które walczą o delegalizację antykoncepcji awaryjnej oraz aborcji ze względu na przesłankę embriopatologiczną, a tym samym dążą do uprzedmiotowienia kobiet.

Ponadto w projekcie sformułowano zakaz stosowania kar cielesnych jako metody wychowawczej, wprowadzony do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zgodnie z postulatami Rzecznika Praw Dziecka z 2010 r. Treści zawarte w tym przepisie poszerzono o wszelkie formy przemocy wobec dziecka, w tym także poniżające traktowanie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wstydliwe dziecko. Maluchom jest trudniej! Jak pomóc im radzić sobie z emocjami?

Długo oczekiwana instytucja: adwokat dziecka

Najważniejszym zapisem projektu Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest jednak nadanie dziecku statusu uczestnika postępowania.​ Dokument zobowiązuje sąd do wysłuchania dziecka w każdej sprawie, która dotyczy jego samego (bądź jego majątku), oraz uwzględnienia jego stanowiska i rozsądnego życzenia. Odbywać się to ma na określonych zasadach, stosownie do okoliczności, warunków, stanu zdrowia, a także rozwoju dziecka.

Ustawa wprowadza również nową instytucję – reprezentację dziecka w postaci adwokata dziecka. Będzie to adwokat lub radca prawny wyspecjalizowany w sprawach ochrony praw i wolności dziecka. Obligatoryjnie przedstawiciel wesprze on dziecko m.in. w postępowaniach o:

  • ustalenie macierzyństwa,
  • adopcję zagraniczną,
  • ograniczenie lub pozbawienie odpowiedzialności rodzicielskiej obojga rodziców,
  • złożenie przez dziecko adoptowane wniosku o orzeczenie rodzaju i sposobu relacji dziecka z rodzicami biologicznymi.

Fakultatywnie zajmie się on reprezentacją małoletniego w sprawach m.in. o zawieszenie odpowiedzialności rodzicielskiej.

Będzie trudniej o rozwód? Sąd ma podjąć próbę ratowania małżeństwa z dzieckiem

Projekt Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadza także kilka instrumentów ochrony rodziny przed rozstaniem małżonków, którzy wspólnie wychowują dziecko. W takich sytuacjach sąd ma w pierwszej kolejności skierować małżonków do specjalisty z zakresu prawa, aby uświadomić im, jakie następstwa ma dla dzieci separacja albo rozwód rodziców.

Jeżeli sąd w toku postępowania uzna, że są widoki na utrzymanie pożycia małżeńskiego, zawiesi postępowanie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dziś Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego. Oto najgłośniejsze w historii przypadki zaginięć dzieci

Opiekunem małoletniego nie zostanie każdy. Kodeks wprowadzi przesłanki negatywne

Ponadto Kodeks wprowadza negatywne przesłanki podmiotowe opiekuna dziecka. Zgodnie z nimi, opiekunem dziecka nie może być osoba:

  • która została skazana za: umyślne przestępstwo przeciwko rodzinie, umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu lub umyślne przestępstwo z użyciem przemocy,
  • wobec której orzeczono: zakaz zajmowania wszelkich (lub określonych) stanowisk bądź zawodów związanych z wychowywaniem, edukacją, leczeniem dzieci lub opieką nad nimi, zakaz zbliżania się do określonej osoby, nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego z inną osobą.

 

Ochrona „dziecka jeszcze nieurodzonego”

Innym punktem zapalnym Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest zapisana w nim ochrona dziecka jeszcze nieurodzonego. Zgodnie z intencją Rzecznika Praw Dziecka, chodzi o uchronienie płodu przed negatywnymi konsekwencjami zdrowotnymi w sytuacji, gdy ciężarna np. spożywa alkohol lub stosuje substancje psychoaktywne.

– Zaproponowana w projekcie Kodeksu rodzinnego regulacja ma przede wszystkim uświadomić kobiecie w ciąży szkodliwe dla dziecka skutki nieodpowiedzialnych zachowań w okresie ciąży, edukować
w zakresie wpływu alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych na rozwój płodu, udzielić kobiecie w ciąży pomocy i wsparcia w przezwyciężaniu trudności i w wyjściu z uzależnienia – twierdzi Rzecznik.

Problem w tym, że pojęcie „dziecka jeszcze nieurodzonego” nie jest spójne z innymi ustawami i stwarza precedens, umożliwiający kolejne zmiany w prawie.

– To jest niespójność, jeśli chodzi o system prawa, bo świadomie nie zdecydowano się wprowadzać takiego zapisu do konstytucji – podkreśla Agnieszka Grzybek z Ratujmy Kobiety w rozmowie z magazynem „Wysokie Obcasy”.

W ramach wspomnianej ochrony dziecka nieurodzonego sąd będzie mógł przydzielić ciężarnej asystenta rodziny lub zawiadomić odpowiednią jednostkę, by ta udzieliła kobiecie odpowiedniego wsparcia. Gdy to nie przyniesie oczekiwanego rezultatu, możliwe ma być skierowanie kobiety w ciąży na leczenie w określonych jednostkach leczniczych lub ustanowienie nadzoru zawodowego kuratora sądowego.

– Nad kobietą w ciąży jest roztaczana specjalna kuratela – tak, jakby nie była ona osobą rozumną, samodzielną, która sama może podejmować decyzje. Z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wynika, że poddanie się leczeniu, w tym leczeniu odwykowemu, psychoterapii, jest dobrowolne, tymczasem w stosunku do kobiety w ciąży element dobrowolności został wyłączony. Kobieta jest z gruntu podejrzana, cały czas poddawana dyscyplinie i w pewnym sensie ubezwłasnowolniona, choć nie w znaczeniu prawnym – zauważa Agnieszka Grzybek.

Pełny projekt ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy dostępny jest pod tym adresem

POLECAMY TEŻ: Będzie krótszy tydzień pracy dla rodziców? Tego chcą twórcy projektu „Godzina dla rodziny”

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przedwczesnej śmierci na raka można uniknąć. Pomoże TEN test w przystępnej cenie

Badanie genów szacujące ryzyka raka /Na zdjęciu: Lekarka w maseczce
Fot.: Ani Kolleshi /Unsplash.com

Zgodnie z szacunkami, aż 180 tys. Polaków choruje na raka. 5 tys. z nich to ludzie młodzi, poniżej 35. roku życia. Choć etiologia nowotworów jest zróżnicowana, w co czwartym przypadku ich przyczyną są mutacje genetyczne, które można wykryć odpowiednio wcześniej. Aby umożliwić pacjentom wczesną diagnostykę i skuteczne leczenie, naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Medycznego prowadzą innowacyjny program „Badamy geny”. Skorzystało z niego już ponad 16 tys. osób.

Badamy geny” to program nowatorskich badań przesiewowych w kierunku nowotworów genetycznych (w szczególności raka piersi, jajnika i prostaty). Jest on wynikiem wieloletnich prac zespołu Warsaw Genomics, złożonego z lekarzy, biologów, genetyków, matematyków i bioinformatyków. W swoich działaniach badacze wykorzystali zmodyfikowaną technologię sekwencjonowania genomowego, dzięki której możliwe jest szczegółowe sprawdzenie genów pod kątem ewentualnych patologii.

– Proponujemy zastosowanie wieloczynnikowych modeli oceny ryzyka, które wykorzystują dane kliniczne podane przez osobę badaną (wiek, liczba krewnych z chorobą, wiek urodzenia pierwszego dziecka, stosowane leki itd.) oraz dane dotyczące występowania mutacji w przebadanych genach – wyjaśnia zespół Warsaw Genomics.

Badanie genów szacujące ryzyko raka – skuteczniejsze niż dotychczas

Nowoczesna analiza każdorazowo obejmuje 14 genów. Warto wiedzieć, że każdy z nich może być uszkodzony w aż kilku tysiącach miejsc. BRCA1, najbardziej znany gen odpowiedzialny za rozwój raka piersi i jajnika, ma takich miejsc aż 2400. Zazwyczaj bada się tylko pięć z nich.

– Dzięki metodzie sekwencjonowania nowej generacji, odpowiednio zmodyfikowanej przez nasz zespół, jesteśmy w stanie ocenić cały gen i odpowiedzieć na pytanie, czy w którymkolwiek z 2400 miejsc istnieje wada odpowiedzialna za zwiększone ryzyko zachorowania – wyjaśnia prof. Krzysztof Jażdżewski, kierujący pracami zespołu Warsaw Genomics.

CZYTAJ TEŻ: W Lublinie opracowano preparat, który niszczy komórki raka płuc

Test, który może uratować życie

Opracowana przez polskich naukowców metoda wpłynęła też na przystępność cenową badania genów szacującego ryzyka raka. Podczas gdy za granicą testy tego typu wiążą się z niebagatelnym wydatkiem w wysokości ok. 8 tys. zł, w Warszawie można je wykonać za kilkanaście procent tej kwoty – 599 zł.

Aby cena była tak niska, konieczne jest równoczesne przebadanie próbek krwi pozyskanych od 600 osób. Chętnych nie trzeba szukać samodzielnie. Wystarczy wejść na stronę www.badamygeny.pl i sprawdzić, ile pacjentów brakuje, by ruszyły kolejne testy.

Zapisz się na badanie genów szacujące ryzyko raka

Aby wykonać badanie genów szacujące ryzyko raka, zarejestruj się na stronie www.badamygeny.pl. W formularzu podaj dane związane z historią medyczną swojej rodziny, uwzględniającą zachorowania na nowotwory. Gdy to zrobisz, wybierz z listy laboratorium uczestniczące w programie i oddaj w nim krew. Potem wystarczy już tylko poczekać na wyniki – ich przygotowanie potrwa ok. 12 tygodni.

Osoby, u których badanie genów szacujące ryzyko raka wykaże wysokie ryzyko nowotworu, zostaną zaproszone na bezpłatne konsultacje z lekarzem genetykiem. Specjaliści pomogą też w opracowaniu strategii działań profilaktycznych.

Szczegółowe informacje o programie dostępne są na stronie www.badamygeny.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Szczepienia przed podróżą: które obowiązkowe, które dodatkowe? Wyjaśnia lekarz medycyny podróży

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wakacje w energetycznym SPA

wakacje w spa
fot. www.manorhouse.pl

Wysoka biowitalność to jedna z cech ludzi szczęśliwych. Od poziomu energii życiowej zależy bowiem kreatywność, motywacja do działania czy radość życia.

Czas spędzony w bogatych energetycznie miejscach jest bezcenny dla organizmu – sprzyja regeneracji sił, poprawie kondycji, a także dobremu zdrowiu i samopoczuciu. Neutralny poziom biowitalności dla człowieka to ok. 6500 jednostek Bovisa. Przebywanie w miejscach o niższej energetyce osłabia organizm, o wyższej – wzmacnia go. Warto więc spędzać czas w miejscach takich jak Manor House SPA, gdzie oddziaływanie energetyczne sięga nawet 30 000 j. Bovisa.

Z tego względu mazowiecki kompleks hotelowy jest nazywany Polskim Centrum
Biowitalności. W hotelu Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** z najlepszym od lat holistycznym SPA w Polsce siły witalne można pobudzić na wiele sposobów.

Zobacz także: Manor House SPA najlepszym luksusowym hotelem w Europie wśród historycznych obiektów

Moc, która płynie z natury

Przepiękny o każdej porze roku, zabytkowy park, który otacza dawną posiadłość szlachecką w Chlewiskach – jedną z najstarszych w kraju, z historią sięgającą XII w. – kryje energetyczny Ogród Medytacji z Kamiennym Kręgiem, Piramidą Horusa, spiralą energetyczną i Ogrodem Zen.

Romantyczne zakątki i ścieżki sprzyjają głębokiemu odprężeniu i obdarowują pozytywną energią natury. Godne polecenia są rytuały zdrowia w Witalnej Wiosce® SPA – niezwykłym SPA pod gołym niebem. Akademia Holistyczna Alchemia Zdrowia® z autorskim programem odmładzającym bazuje na cudzie ludzkiego organizmu – jego umiejętności do autoregeneracji.

Stosowane w niej metody pobudzają naturalną zdolność do samouzdrawiania na poziomie komórkowym,
skutecznie oczyszczają i odblokowują przepływ energii w ciele. Biowitalne SPA specjalizuje się w oryginalnych terapiach energetycznych, z których warto wymienić m.in. Terapię Biowitalną, Terapię Harmonizacji Czakr na Kryształowym Łóżku czy Plazmowy system balansujący Eemana.

Zobacz także: Hotel i spa przyjazne weganom. Prestiżowa nagroda dla Manor House

Głęboka regeneracja i relaks

W gabinetach bioodnowy można oddać się: oczyszczającym kąpielom żywicznym, akupresurze magnetycznej za pomocą baniek HACI, całkowicie naturalnym masażom twarzy bańką próżniową o efekcie porównywalnym do botoksu czy wielowymiarowej terapii czaszkowo-krzyżowej, która pozwala odzyskać harmonię, przywrócić i odtworzyć ukryte siły witalne organizmu i poprawić jego naturalne możliwości samoregulacji.

Dobrostan można osiągnąć także podczas koncertów na misy i gongi tybetańskie, seansów w płótnach w kompleksie Łaźni Rzymskich, kąpieli ofuro w wysokich wannach (również w wersji dla dwojga) lub w bezchlorowym basenie z ożywioną wodą, idealną dla skóry wrażliwej.

Manor House SPA to także najlepszy polski hotel dla dorosłych, przyjazny weganom i alergikom. Wakacje spędzone w tym energetycznym SPA niosą wiele korzyści dla zdrowia i urody. To wymarzone miejsce na ładowanie wewnętrznych akumulatorów, nie tylko latem.

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Maria Skłodowska-Curie najbardziej wpływową kobietą w historii. Wyprzedziła Margaret Thatcher i Maryję

Czarno-białe zdjęcie: Maria Skłodowska-Curie
Fot.: Wikimedia Commons

Maria Skłodowska-Curie, polska naukowczyni, pionierka badań nad promieniowaniem i dwukrotna zdobywczyni nagrody Nobla, wygrała w plebiscycie na najbardziej wpływową kobietę w historii. „Ma na swoim koncie niezwykle różnorodne osiągnięcia” – podkreślono w uzasadnieniu jej nominacji.

Plebiscyt „100 kobiet, które zmieniły świat” został zorganizowany przez BBC History z okazji setnej rocznicy wprowadzenia w Wielkiej Brytanii praw wyborczych dla kobiet. Nominacje do tytułu najbardziej wpływowej kobiety w historii zgłosiło 10 znanych historyczek (każda zaproponowała po 10 nazwisk). Ostatecznego wyboru dokonali czytelnicy magazynu. To dzięki ich głosom zwyciężczynią została Maria Skłodowska-Curie.

Najbardziej wpływowa kobieta w historii: Maria Skłodowska-Curie

Maria Skłodowska-Curie urodziła się w 1867 r. w Warszawie, gdzie ukończyła gimnazjum. Z uwagi na brak rozwiązań prawnych, które umożliwiałyby jej kontynuację nauki na polskim uniwersytecie, wyjechała do Paryża, by podjąć studia na Sorbonie. To tam – jako prekursorka radiochemii – rozwinęła swoją karierę naukową i poznała przyszłego męża – Piotra Curie.

Niezwykłe dokonania, które słynna Polka ma na swoim koncie, uwzględniają odkrycie dwóch nowych pierwiastków – radu i polonu, a także rozwój teorii promieniotwórczości i technik rozdzielania izotopów promieniotwórczych. Analizy, które prowadziła, były kluczowe dla zastosowania zdjęć rentgenowskich w chirurgii. Z inicjatywy polskiej chemiczki prowadzono też pierwsze badania nad leczeniem raka za pomocą promieniotwórczości.

Maria Skłodowska-Curie: dwa Noble mimo dyskryminacji

Za swoje zasługi dla nauki Maria Skłodowska-Curie została dwukrotnie wyróżniona nagrodą Nobla: w 1903 r. (w dziedzinie fizyki; wraz z mężem Pierre’em Curie i Henrim Becquerelem) oraz w 1911 r. (w dziedzinie chemii; samodzielnie – już po śmierci męża). Przejąwszy stanowisko nauczycielskie po tragicznej śmierci Pierre’a, Maria stała się również pierwszą kobietą, która rozpoczęła nauczanie na Sorbonie. Jako pierwsza przedstawicielka tej płci spoczęła też w paryskim Panteonie – w dowód uznania zasług naukowych.

Pomimo ogromnych sukcesów Maria Skłodowska-Curie spotykała się z niechęcią męskiego środowiska naukowego we Francji i nigdy nie otrzymała należytych korzyści finansowych za swoją pracę. Pod koniec lat 20. ub.w. podupadła na zdrowiu. Zmarła 4 lipca 1934 r. z powodu złośliwej anemii i choroby popromiennej, ale o jej dokonaniach świat pamięta do dziś.

Nominację Skłodowskiej-Curie do prestiżowego plebiscytu zgłosiła Patricia Fara, prezeska Brytyjskiego Stowarzyszenia Historii Nauki. Jak uzasadniła swój wybór, słynna Polka nie tylko dokonała ogromnego wkładu w rozwój nauki, ale też z odwagą przezwyciężała społeczno-polityczne przeciwności, które stały na jej drodze do kariery naukowej.

– W Polsce jej rodzina cierpiała pod rosyjskim reżimem. We Francji uznano ją za podejrzaną jako cudzoziemkę. I oczywiście gdziekolwiek się nie udała, była dyskryminowana jako kobieta – zaznaczyła Patricia Fara.

CZYTAJ TAKŻE: Zakaz noszenia spódniczek w brytyjskich szkołach. Nowoczesny pomysł czy dyskryminacja?

Najbardziej wpływowe kobiety w historii: Rosa Parks, Emmeline Pankhurst

Na drugim miejscu podium najbardziej wpływowych kobiet w historii znalazła się Rosa Parks, afroamaerykańska działaczka na rzecz praw człowieka, określana jako „matka ruchu praw obywatelskich” i symbol walki z segregacją rasową w USA. To dzięki jej aktywnemu sprzeciwowi amerykański sąd uznał, że przepisy w sprawie segregacji rasowej w autobusach są niezgodne z konstytucją Stanów Zjednoczonych.

Pierwszą trójkę zwyciężczyń plebiscytu uzupełniła Emmeline Pankhurst, współzałożycielka ruchu sufrażystek, skupiającego działaczki walczące o przyznanie Brytyjkom praw wyborczych. Motto Pankhurst brzmiało:

„rozbita szyba to najcenniejszy dziś argument w polityce”.

Za jej przyzwoleniem inne sufrażystki wybijały szyby w oknach mieszkań polityków, którzy byli przeciwni realizacji postulatu przyznania praw wyborczych kobietom. Podczas I wojny światowej zorganizowała kampanię na rzecz włączania kobiet do pracy zawodowej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kobietka ze złączonymi kolankami. Czy moje ciało jest naprawdę MOJE?!

 20 najbardziej wpływowych kobiet według głosów czytelników BBC History:

  1. Maria Skłodowska-Curie
  2. Rosa Parks
  3. Emmeline Pankhurst
  4. Ada Lovelace
  5. Rosalind Franklin
  6. Margaret Thatcher
  7. Angela Burdett-Coutts
  8. Mary Wollstonecraft
  9. Florence Nightingale
  10. Marie Stopes
  11. Eleonora Akwitańska
  12. Maryja z Nazaretu
  13. Jane Austen
  14. Budyka
  15. Diana, księżna Walii
  16. Amelia Earhart
  17. Królowa Wiktoria
  18. Josephine Butler
  19. Mary Seacole
  20. Matka Teresa z Kalkuty

Źródło: historyextra.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Pearl Jam wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. Niezwykły gest muzyków podczas koncertu w Krakowie

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.