Przejdź do treści

Najlepsze, co możesz dać swojemu dziecku? Nuda! – sprawdź dlaczego

co robić, gdy dziecko się nudzi

Owszem, nuda może budzić lęk. Może też budzić złość i frustrację. Nie tylko u dzieci, ale także i u dorosłych. Zapewne zatem zadajesz sobie pytanie: „Dlaczego mam skazywać na nią swoje dziecko?!”. Uwierz, nie jest to kara, a ogromna nagroda dla jego rozwoju!

Nuda – czymże ona właściwie jest? Często jest to myśl: „Zrobiłabym coś, ale...”. Jest to zatem niejednokrotnie milion wymówek i de facto chęć pójścia na łatwiznę. Bo każde „ale” wymaga przeważnie jednak jakiegoś wysiłku.

Co więcej, nuda może kryć się także za stwierdzeniami: „Nic ciekawego się nie dzieje, on jest nieciekawy, nie ma dobrego filmu, nie interesuje mnie ta książka”. Tutaj dla odmiany słyszymy więc trochę złości, czy wręcz „obrażenia się” na wszystko i wszystkich dookoła. Nic jednak dziwnego, za nudą idą nieraz niezbyt przyjemne emocje, takie właśnie jak chociażby zdenerwowanie, zrezygnowanie, utrata motywacji.

Z nudą często wiąże się też narzekanie i wprost mówiąc – jęczenie. Szczególnie mogą odczuwać to rodzice, bo czyż zdanie: „Mamo, nudzę się” , nie jest jednym z najgorszych?! Za nim bowiem idzie obowiązek zajęcia się dzieckiem, nawet jeśli właśnie miałaś odpisać na ważnego maila. Może to być także konieczność ruszenia własnej wyobraźni. Ale, ale! Czy tutaj przypadkiem oby nie wyręczysz swojego malucha za bardzo?

Zobacz też: Twoje dziecko kłamie? To dobry znak

Co robić, gdy dziecko się nudzi

U lekarki i pisarki, Alison Escalante, panuje zasada, iż rano dzieci nie mogą korzystać z tabletów. Oczywiście usilnie o to proszą i testują granice swoich rodziców – a nuż uda im się ich złamać! Kluczem jest jednak konsekwencja.

Jeśli bowiem dzieci zobaczą, że rzeczywiście urządzenia nie dostaną, chwila moment i same zaczną szukać sobie zajęcia. Największym plusem nudy jest bowiem konieczność poruszenia kreatywności, wyobraźni oraz wzięcie na siebie odpowiedzialności za własną… no właśnie, nudę.

Dr Ecalante przywołuje w swoim artykule na stronie „PsychologyToday” ciekawe badania, które pokazują, iż osoby nudzące się przed tym, zanim miały wykonać kreatywne zadanie, wykonały je później lepiej, niż osoby nienudzące się wcale.

Nuda bowiem pobudza nasze myślenie, wyobrażamy sobie np. różne sytuacje, co często pomaga nam odnaleźć się lepiej w momencie, kiedy rzeczywiście się one dzieją. Z drugiej zaś strony, nie obciąża naszego mózgu informacjami, które w skrócie mówiąc „zapychają system roboczy”. Pomimo więc tego, że szare komórki pracują na pełnych obrotach, to w tym samym czasie poddajemy się też niezwykłemu relaksowi.

Zobacz też: Jak komórka, tablet i komputer wpływają na dziecko? Cyberchoroby plagą XXI wieku

Dlaczego zatem nuda jest super i jak możesz ją wprowadzić w życie dziecka?

Zrób na nią przestrzeń. Warto pozwolić dziecku mieć moment, w którym nie będzie otaczało je zbyt wiele bodźców. Nie będzie też miało żadnych pilnych zadań, a wręcz przeciwnie, nadmiar wolnego czasu. Zobaczysz, jak szybko dojdzie wtedy do głosu wyobraźnia malucha. Za chwilę kłębek włóczki okaże się być wyprowadzanym na spacer psem, a z kanapy w salonie powstanie statek kosmiczny.

Przede wszystkim należy jednak uwierzyć w siebie i swoje dzieci. W siebie na płaszczyźnie poradzenia sobie z frustracją, że lepiej dziecku czegoś nie dać, nie wymyślać mu zabawy, nie dawać smartfona i mierzyć się jednocześnie z jego złością i być może płaczem. Zaś jeśli chodzi o dziecko, uwierzyć trzeba w jego ogromną moc tworzenia, bowiem to właśnie „potrzeba jest matką wynalazku” – powiedzenie trafiające idealnie w punkt!

Zastanów się nad tym, do czego dobrego doprowadziła nuda właśnie ciebie. Być może znudziła ci się standardowa szarlotka i postanowiłaś poeksperymentować z przyprawami. Tak, pobudziłaś w sobie kreatywność! Skutek? Stworzyłaś przepis, który chcą od ciebie wszyscy znajomi. A może znudziła cię trasa, którą codziennie pokonujesz do pracy i tym razem postanowiłaś pojechać inną drogą? Okazało się, że odkryłaś dzięki temu fantastyczną knajpkę, w sam raz na kolację z przyjaciółmi. U dziecka nuda także może stać się ogromną inspiracją!

Zostawiając dziecko z nudą, dajesz mu też możliwość poczucia odpowiedzialności za siebie. Dziecko bowiem dowiaduje się, że są sytuacje, w których musi radzić sobie samo. Jest to na tyle bezpieczna „lekcja” konieczności zadbania o siebie i zachęta do działania, że chyba lepszej nie możemy sobie wymarzyć.

Co więcej, poradzenie sobie z nudą da dziecku poczucie ogromnej satysfakcji! Zobaczy, że dało radę. Że umie. Poczuje, że może mieć wpływ na to, co się z nim dzieje i jak się czuje. Jeśli bowiem nuda zamieniła się w świetną zabawę, to być może następnym razem uda mi się zrobić coś, co spowoduje, że jak będę smutny, szybciej znów się uśmiechnę? Tak, nuda uczy też dbania o siebie.

To co? Na kolejne pytanie znajomych, co robicie w weekend z dziećmi, odpowiesz teraz: „Nudzimy się”? Oby!

Zobacz też: O współczesnym rodzicielstwie z Moniką Mrozowską: „Ilość dzieci nie zwalnia z tego, żeby czujnie się im przyglądać”

Inspiracją do artykułu był tekst ze strony „PsychologyToday”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Chroń psyche w czasach zarazy – apelują psychiatrzy!

Chroń psyche w czasach zarazy
#chronpsyche_wczasachzarazy – || Fot. 123RF

„Żarty się skończyły, kolejne próby samobójcze! DOŚĆ. MÓWIĘ DOŚĆ! Wszyscy już wiedzą #zostanwdomu” – alarmuje na swoim Instagramowym profilu dr Maja Herman, specjalistka psychiatrii i psychoterapeutka. Pozostawanie w izolacji i sianie paniki to znakomity sposób, aby „oszaleć”. Czy są jakieś metody na zachowanie normalności w tych… nienormalnych czasach?

Panika może być groźniejsza od koronawirusa. Przedłużający się stres, lęk i hormony z nimi związane mają negatywny wpływ na naszą odporność. Sytuacja jest szczególnie trudna dla osób z zaburzeniami psychicznymi, które mają problem z adaptacją do zmieniających się warunków.

Dr Maja Herman apeluje, aby wziąć się za siebie, ponieważ grozi nam „apokalipsa paniki”. Ludzie zarażają się strachem tak samo jak wirusami.

Jak możemy sobie pomóc?

Dr Maja Herman zwraca uwagę na leczniczą funkcję humoru. Zamiast śledzenia non stop wiadomości z frontu walki z COVID-19 radzi oglądanie programów, które bawią i cieszą, oraz dzielenie się w mediach radosnymi newsami  (np. jak @dr_anna_wasiewicz, która puszcza muzykę z balkonu).

Źródło i więcej pomocnych treści:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Maja Herman🧠🦢 (@maja_herman_amici)

Pomocne wskazówki, jak przetrwać ten trudny okres, daje też lek. Aleksandra Pięta, znana w sieci jako psychiatra_ola. Pisze na swoim Instagramie:

➡️ Zachowuj podstawowe zasady higieny.

➡️ Sprawdzaj wiadomości TYLKO Z OFICJALNYCH źródeł: www.gov.pl maksymalnie 2 razy dziennie o stałych porach, tak, żeby nie przegapić ważnych komunikatów.

➡️ Unikaj portali społecznościowych (chyba, że w celach rozrywkowych), portali plotkarskich i innych źródeł szukających sensacji i aktualizujących sytuację CO PÓŁ MINUTY. Naprawdę nie potrzebujesz być aż tak na bieżąco.

➡️ Szukaj rozwiązań problemu i tego jak pomóc, stosuj się do zaleceń i jeśli możesz #zostańwdomu

➡️ Szukaj wsparcia oraz UDZIELAJ GO: zadzwoń do babci, dziadka, mamy, przyjaciółki. Fizyczna izolacja, nie oznacza, że nie możesz utrzymywać innych kontaktów z otoczeniem.

➡️ Jeśli czujesz, że sytuacja Cię przerasta, nie radzisz sobie lub szukasz wsparcia możesz zadzwonić bezpłatnie i całodobowo na LINIĘ WSPARCIA Itaki pod nr 800 70 2222.

➡️ Jeśli cierpisz na zaburzenia lękowe, OCD, depresję lub inne zaburzenie SKORZYSTAJ Z TELEPORADY U PSYCHIATRY lub LEKARZA RODZINNEGO. Każdy z nich może wystawić Ci e-receptę na potrzebne leki np. uspokajające lub nasenne.

Źródło wskazówek:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lek. Aleksandra Pięta (@psychiatra_ola)

Zobacz też: Ratunku, moja przyjaciółka chce się zabić. Co robić?

Psychiatryczna pomoc koleżeńska

Jak pisze dr Maja Herman, panika pochłania coraz więcej osób, co najgorsze również z kadry medycznej. Aby temu przeciwdziałać, zainicjowała powstanie na Facebooku grupy konsolidującej środowisko lekarskie pod hasłem #chronpsyche_wczasachzarazy.

Grupa ma na celu pomoc psychologiczną czy to otwartą (posty, dyskusje) czy zamkniętą, rozmowy ze specjalistami. Mamy prawo wszyscy się bać, panika jest wszechobecna i zbiera żniwo, jak widać śmiertelne…a uwierzcie mi, psychiatrce ilość próśb o pomoc od kolegów rośnie z dnia na dzień. Sama już nie daję rady. […] My będziemy dodawać ciekawe treści, rozpoczynać dyskusje. Ale obowiązywać będzie zamordyzm w zakresie siania paniki. #chronpsyche_wczasachzarazy pod tym hasztagiem znajdziecie ciekawe treści na Instagramie również, ale tam już w formie ogólnodostępnej. Jeśli macie ochotę dołączyć, napiszcie do mnie na priv.

Grupa jest dedykowana lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym, diagnostom laboratoryjnym, studentom kierunków medycznych i innym przedstawicielom zawodów medycznych zmagającym się z codziennością związaną z batalią z koronawirusem.

Na grupie obowiązuje zakaz wrzucania newsów, doniesień ze świata i statystyk dotyczących koronawirusa na świecie. Oby jak najszybciej nie były nam już w ogóle potrzebne!

Zobacz też: In vitro i depresja poporodowa – dr Maja Herman opowiada o jej leczeniu

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać i zajęła się pisaniem.

5 pomysłów na aktywny czas z dzieckiem w Warszawie! [Część 1]

aktywny czas z dzieckiem
aktywny czas z dzieckiem

Chcesz spędzić aktywnie czas ze swoimi dziećmi, ale brak Ci pomysłu? Poniżej przedstawiamy 5 miejsc w Warszawie, w których dzieci na pewno nie będą się nudziły!

PGE Narodowy

Stadion Narodowy w Warszawie to jedno z ciekawszych miejsc na mapie stolicy. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie!

  • Zimowy Narodowy to obowiązkowy przystanek w sezonie zimowym. Do rekreacyjnej jazdy na łyżwach dla dzieci i dorosłych przeznaczone jest lodowisko A i B. Na lodowisku A w piątki oraz w soboty odbywają się imprezy „Disco lodowisko z 4FUN.TV”. Koniecznie zabierzcie dzieci na 12-metrową górkę lodową E.Wedel, która przeznaczona jest do zjazdu na pontonach wprost z trybun.
  • Smart Kids Planet to innowacyjne i interaktywne Centum Mądrej Zabawy dla dzieci w wieku 0-10 lat. Niesamowita przygoda dla małych odkrywców, która obudzi w nich kreatywność oraz głód wiedzy, zapewniając świetną zabawę.
  • Wystawa Budowli z klocków LEGO i 3D Trick Gallery to największa w Europie wystawa klocków LEGO, którą można zobaczyć do 8 marca 2020 roku na PGE Narodowym. Budowle o rekordowej wielkości zostały sprowadzone z całego świata. Na powierzchni ponad 500 m2 powstała Strefa Zabawy z wielkim miastem wprost z Lego City.
Warszawskie ZOO

Miejski Ogród Zoologiczny istnieje już ponad 90 lat i stanowi wielką, zieloną wyspę na mapie Warszawy, w której można podziwiać 12 000 zwierząt, które reprezentują około 500 gatunków. ZOO jest czynne codziennie, w każdą niedzielę oraz święta od godz. 9.00. Codziennie o określonych godzinach można zobaczyć pokazy karmienia zwierząt.

Teatr Małego Widza

Teatr Małego Widza oferuje spektakle, które dedykowane są dzieciom od 1. roku życia. Przedstawienia są bardzo sensoryczne i angażują wiele zmysłów. Słowo mówione schodzi tutaj na dalszy plan, a komunikacja odbywa się za pomocą światła, muzyki, tańca, rytmu oraz obrazów. Wspaniałe miejsce, które odwołuje się do głębokiej dziecięcej wrażliwości.

Zobacz też: Joga dla dzieci – dlaczego warto ćwiczyć?

Manufaktura cukierków

Manufaktura Cukierków to pierwsza w Warszawie manufaktura, w której z bliska można zobaczyć, jak karmelarze tworzą piękne słodycze. Co więcej, można spróbować swoich sił i stworzyć własnego kolorowego lizaka.

Centrum Nauki Kopernik

Misją Centrum Nauki Kopernik jest inspirowanie do obserwacji, doświadczania oraz zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi. W Koperniku znajduje się ok, 400 eksponatów na wystawach stałych oraz czasowych, przestrzeń warsztatowa Majsterni oraz dwa teatry – Teatr Robotyczny i Teatr Wysokich Napięć.

Warszawa obfituje w ciekawe propozycje dla najmłodszych i rodziców. Warto z nich korzystać, kolekcjonować z dziećmi piękne wspomnienia i dzięki temu wzmacniać relacje!

Zobacz też: Kevin sam na obozie. Czyli kilka słów o tym, jak spakować walizkę dziecka na zimowy wyjazd

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Działalność przedszkola w czasie epidemii. Czy w epoce koronawirusa trzeba płacić za przedszkole? [PRAWNIK]

Fot: pixabay.com

O ile na pierwszy plan wysuwają się kwestie medyczne związane z epidemią koronawirusa, o tyle nie omijają nas również problemy ściśle praktyczne, szczególnie skutki ekonomiczne sytuacji. Rodzice dzieci przedszkolnych stają przed następującym dylematem: czy w sytuacji, gdy moje dziecko nie chodzi do przedszkola, bo jest ono zamknięte decyzją władz państwowych, mam za przedszkole płacić czy nie? To pytanie nabiera ekonomicznych rumieńców szczególnie wtedy, gdy maluch chodzi do przedszkola prywatnego – a wiadomo, że to sporo kosztuje.

Co na to umowa?

Tego typu dylematy nie pojawią się wówczas, gdy tego rodzaju sytuacje przewiduje umowa. Będą to jednak sporadyczne przypadki. Większość umów funkcjonujących w obrocie nie przewiduje rozwiązań uwzględniających tego rodzaju sytuacje, nie precyzuje co mają wówczas zrobić rodzice czy właściciele placówek. Z jednej strony rodzice zapewne uważają, a przynajmniej część z nich, że skoro dziecko nie chodzi do przedszkola, a więc nie korzysta z usług opiekuńczych, to nie ma powodu, by opłacać czesne. Należy jednak pamiętać, że z drugiej strony właściciele przedszkoli muszą opłacać rachunki, pensje pracowników czy inne opłaty, aby utrzymać gotowość do podjęcia się opieki na dziećmi, po tym jak stan zagrożenia ustanie. Inspiracją do podjęcia tego tematu i rozważenia jego prawnych aspektów był fakt, że dotarły do mnie opinie, że w obecnej sytuacji rodzice mają po pierwsze prawo żądać zwrotu czesnego, po drugie zaś nie muszą opłacać go w kolejnych miesiącach, do czasu ustania stanu zagrożenia. Moim zdaniem z prawnego punktu widzenia sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, a analiza sytuacji prowadzi do wniosku, że przytoczone poglądy rodziców przedszkolaków są nieprawidłowe.

Przyjrzyjmy się zagadnieniu nieco bardziej szczegółowo. W pierwszej kolejności należy ocenić z jakiego rodzaju umową – pod względem cywilistycznym – mamy tu do czynienia. Umowę o świadczenie usług opiekuńczych w placówce przedszkolnej należy zakwalifikować jako tzw. umowę wzajemną, gdyż świadczenie każdej ze stron jest odpowiednikiem świadczenia drugiej strony. Zapewne  pogląd, że rodzice mogą żądać zwrotu czesnego i nie płacić go za miesiące kolejne wynika z założenia, że świadczenie właścicieli przedszkola polega jedynie na sprawowaniu opieki nad dziećmi, zaś świadczeniem rodziców jest zapłata czesnego w odpowiedniej wysokości. Takie założenie pozwala na konkluzję, że skoro świadczenie opieki nad dziećmi przez przedszkole stało się niemożliwe do spełnienia na skutek okoliczności, za które żadna ze stron umowy, tj. ani przedszkole ani rodzice, nie ponosi odpowiedzialności (bo wynika ono z decyzji władz państwowych), to na podstawie art. 495 par. 1 Kodeksu cywilnego strona, która miała to świadczenie spełnić – czyli w tym przypadku przedszkole – nie może żądać świadczenia wzajemnego (tj. zapłaty czesnego), a jeśli je otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Przedszkole w czasie epidemii – jego gotowość do opieki

Wydaje się jednak, że zagadnienie to jest bardziej złożone i nie tak oczywiste. W mojej ocenie świadczenie właścicieli przedszkola nie polega jedynie na sprawowaniu opieki nad dziećmi, ale również – co bardzo istotne – na pozostawaniu w gotowości do sprawowania tej opieki, a zatem ma charakter bardziej złożony. Jeżeli przyjmiemy, że świadczenie właścicieli przedszkoli ma ten złożony charakter, tzn. składa się z dwóch wymienionych elementów (sprawowanie opieki, pozostawanie w gotowości do sprawowania opieki), to wówczas zastosowanie powinien znaleźć art. 495 par. 2 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym: „Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego”, a więc – w omawianym przypadku – do odpowiedniej wysokości czesnego.

Pojawia się pytanie co w takiej sytuacji mogą zrobić rodzice, którzy uważają, że ta część świadczenia w postaci pozostawania w gotowości do sprawowania opieki nie ma dla nich znaczenia z punktu widzenia zamierzonego celu umowy z przedszkolem, a mówiąc skrótowo, że to ich nie interesuje, a skoro przedszkole nie sprawuje opieki nad ich latoroślą, to w ogóle nie będą płacić czesnego. W takiej sytuacji rodzice ci powinni skorzystać z uprawnienia wynikającego ze zdania drugiego art. 495 par. 2 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym mogą wówczas od umowy odstąpić (mówiąc potocznie, zrezygnować z niej), argumentując to tym, że samo pozostawanie przedszkola w gotowości do sprawowania opieki nie jest dla nich satysfakcjonujące ze względu na cel umowy oraz –  ogólnie – właściwości tego zobowiązania. Konkludując, rodzice, którzy uważają, że w obecnej sytuacji nie chcą ponosić kosztów czesnego, mają możliwość zakończenia współpracy z przedszkolem.

Zobacz też: Koronawirus – co należy o nim wiedzieć?

Perspektywa przyszłości

Byłbym jednak bardzo ostrożny przy korzystaniu z tego uprawnienia, gdyż należy pamiętać, że jeżeli po ponownym otwarciu placówek rodzice będą chcieli, aby ich dziecko powróciło do tego samego przedszkola, będą musieli zawrzeć z placówką nową umowę, a nie jest oczywiste czy wtedy będzie jeszcze dla ich pociechy miejsce. W skrajnych przypadkach może okazać się, że przedszkole przestało istnieć, gdyż jego właściciel nie udźwignął ciężaru ekonomicznego prowadzenia placówki, która nie zarabia, a generuje koszty.

Pytanie, co ma zrobić właściciel przedszkola w sytuacji, gdy rodzice nie płacą tej części czesnego, która jest zapłatą za pozostawanie placówki w gotowości do sprawowania opieki. Oczywiście może windykować tego rodzaju należności, choć raczej będzie to ostateczność w tego rodzaju stosunkach. Właściciel przedszkola może również odstąpić od umowy z powodu nieopłacania czesnego przez rodziców, tak aby zwolnić zajmowane miejsce w przedszkolu, licząc na to, że pozyska nowego podopiecznego.

Racjonalne podejście przede wszystkim

Podsumowując, należy stwierdzić, że obecna sytuacja, w jakiej znaleźli się zarówno rodzice, jak i właściciele wielu małych przedszkoli nie należy do łatwych i wymaga zrozumienia argumentów każdej ze stron. W dzisiejszym stanie rzeczy, w przypadku, gdy umowy nie regulują w sposób szczególny tego rodzaju sytuacji, rekomenduję podjęcie przez właścicieli przedszkoli starań w celu ustalenia odpowiedniej wysokości czesnego, odpowiedniej tzn. takiej, która pozwoli im na pozostawanie przedszkola w gotowości do sprawowania opieki. Chodzi tu o ustalenie takiej kwoty, która będzie wystarczająca na pokrycie niezbędnych kosztów stałych, w tym pensji pracowników, czynszu, mediów czy innych opłat niezbędnych do funkcjonowania przedszkola. Rodzicom przedszkolaków rekomenduję podejście ze zrozumieniem, że w jakiejś części powinni ponosić opłaty za przedszkole, aby po zakończeniu obecnego okresu chaosu ich pociechy miały dokąd wrócić. Jeżeli bowiem właściciele przedszkoli będą zmuszeni do zamknięcia swoich placówek, pojawi się poważny problem ze  znalezieniem nowego miejsca dla maluchów.

Na zakończenie chcę podkreślić, że – abstrahując od powyższej interpretacji prawnej wynikającej z praktycznych problemów, jakie przynosi obecny czas „wstrzymania świata” – zawsze w pierwszej kolejności należy brać pod uwagę postanowienia umowne, a dopiero w sytuacji, gdy nie dają one odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania, powinniśmy poszukiwać rozwiązań w przepisach ogólnych. W moim przekonaniu przedstawiona w niniejszym artykule prawna ocena bieżącej sytuacji związanej z opieką przedszkolną skłania się ku wyważeniu interesów obydwu stron:  zarówno rodziców, jak i właścicieli przedszkoli. Bez wzajemnego zrozumienia może dojść bowiem do jeszcze większego chaosu wówczas, gdy świat zacznie wracać do normalności.

Szymon Zięba – radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, w której również ukończył aplikację radcowską pod patronatem Mecenas Joanny Hetman – Krajewskiej.

Kancelaria Prawnicza PATRIMONIUM w Warszawie.

 

 

 

 

 

Zobacz też: „Chcę się rozwieść!” – rozwód czy separacja? [EKSPERTKA]

Redakcja

Portal o rodzinie.

Koronawirus i karmienie piersią – co mówią eksperci?

karmienie piersią i koronawirus
Fot: Evgeny Atamanenko / 123RF

Początki macierzyństwa same w sobie obarczone są wieloma znakami zapytania. W momencie, kiedy pojawia się dodatkowe zagrożenie w postaci koronawirusa, owych obaw może być jeszcze więcej. Koronawirus i karmienie piersią – jak należy podejść do tego zagadnienia?

Niestety, wciąż względnie niewiele wiadomo o koronawirusie COVID-19, stąd też należy wziąć pod uwagę, że w miarę wzrostu wiedzy, mogą zmienić się wytyczne ekspertów. Póki co najważniejsze informacje w kontekście karmienia piersią są następujące:

1. Przeprowadzone badania wskazały, że nawet jeśli matka była zakażona, w jej mleku nie znaleziono wirusa.

2. Główne zagrożenie związane z karmieniem piersią przez matkę zakażoną koronawirusem odnosi się do faktu, iż patogen ten rozprzestrzenia się przede wszystkim drogą kropelkową.

Wirus może znajdować się np. w ślinie matki, z którą ryzyko zetknięcia jest znacznie większe podczas bliskiego kontaktu, z jakim wiąże się karmienie piersią.

„Ryzyka i korzyści karmienia piersią, w tym ryzyko trzymania dziecka w bliskim sąsiedztwie matki, powinny być z nią przedyskutowane” – podaje w tym kontekście brytyjskie stowarzyszenie Royal College of Obstetricians and Gynaecologists. W każdej indywidualnej sytuacji należy więc rozpatrzyć plusy i minusy karmienia, w tym także ewentualne czasowe odstawienie malucha od piersi.

3. Jeśli matka jest zakażona, najrozsądniejszym wydaje się odciąganie przez nią mleka, a następnie poproszenie zdrowego opiekuna o nakarmienie nim dziecka.

„Należy podkreślić przy tym fakt, iż karmienie piersią jest najlepszym sposobem ochrony noworodka i niemowlęcia przed infekcjami, a przeciwciała zawarte w mleku matki mogą uchronić dziecko przed zachorowaniem. W przypadku COVID-19 potrzeba co prawda dalszych badan, ale jest to dokładnie sprawdzone w odniesieniu do grypy sezonowej” – pisaliśmy na portalu Chcemy Być Rodzicami.

Podaje się przy tym, że bezwzględnie należy pamiętać o myciu rąk przed dotknięciem dziecka, laktatora czy butelki. Wskazane jest też założenie na ten czas maseczki.
Ekspertka w social mediach

O koronawirusie i karmieniu piersią pisała też na swoim Instagramie – lekarskim.okiem – Agnieszka Browarska, która jest lekarką w trakcie specjalizacji z pediatrii. Jej słowa potwierdzają wyżej przytoczone wskazówki:

Czy matka karmiąca piersią narażona na infekcje spowodowaną koronawirusem powinna zaprzestać karmienia? Odpowiedź brzmi: NIE! Jednak w momencie potwierdzonej infekcji o etiologii wyżej wspomnianej, mama powinna ograniczyć kontakt z dzieckiem i należy rozważyć podawane dziecku odciągniętego mleka matki przez osobę zdrową.

lekarskim.okiem

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#soskarmienia Jest duże zamieszanie i wiele strachu budzi wyżej wspomniany wirus. Czy matka karmiaca piersią narażona na infekcje spowodowaną koronawirusem powinna zaprzestać karmienia? Odpowiedź brzmi: NIE! Jednak w momencie potwierdzonej infekcji o etiologii wyżej wspomnianej mama powinna ograniczyć kontak z dzieckiem i należy rozważyć podawane dziecku odciągniętego mleka matki przez osobę zdrową. Czym ten wirus różni sie od innych? Głowie tym, że jest NOWY i NIEZNANY Jednak zasady postępowania z karmieniem piersią są podobne jak w przypadku innych infekcji. Środowisko matki i dziecka jest wspólne. Człowiek zaraża w wielu przypadkach często jeszcze przed wystąpieniem objawów infekcji. 🤔Co tu się dzieje pięknego? My jeszcze nie wiemy o infekcji a w mleku matki są już obecne czynniki odpornościowe, które mają za zadanie chronić dziecko🤱! Niezłą moc ma maleko kobiety, co?😉 Tych czynników jest bardzo dużo. Ciągle trwają badania i odkrywane są kolejne właściwości mleka kobiecego. Chcialabym rownież zaznaczyć, że NIEPRAWDĄ jest, że kobieta karmiąca piersią nie może przyjmować ŻADNYCH leków! Duża część dostępnych i znanych leków może być przyjmowana w trakcie karmienia piersią! Wielu przypadkach można tak dobrać terapię leczenia aby była możliwość kontynuowania karmienia piersią. Drogie mamy! Jeżeli w trakcie infekcji Wasz stan zdrowia na to pozwala NIE REZYGNUJCIE Z KARMIENIA PIERSIĄ! A jak jeszcze możesz sie chronić? Pamiętać o podstawowych zasadach higieny:📍jak najczęstszym myciu rąk, 📍zasłanianianiu nosa i ust zgięciem łokcia podczas kichania i kasłania, 📍po użyciu jednorazowych chusteczek higienicznych konieczne jest ich natychmiastowe wyrzucenie do śmieci i umycie rąk! Jest to złoty standard życia codziennego. 📍w trakcie karmienia piersią, kiedy mama ma infekcje powinna mieć założoną maseczkę Pamiętając o tych kilku prostych zasadach chronimy siebie i innych.

Post udostępniony przez Agnieszka Browarska (@lekarskim.okiem)

Źródło: RCOG.org.uk / Chcemy Być Rodzicamilekarskim.okiem Instagram

Konsultacja medyczna: lek. med. Karina M. Sasin

Zobacz też: Koronawirus – co należy o nim wiedzieć?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.