Przejdź do treści

Co tracimy zyskując współmałżonka? Związek okiem psychologa

Małżeństwo jest rozumiane jako najważniejsza i najbezpieczniejsza forma bycia w relacji – fot. 123 rf

Małżeństwo jest ważną instytucją społeczną. Na wyłączności i trwałej więzi opierają się normy społeczne, prawne, obyczajowe. O prawo do małżeństwa toczą się dyskusję. Osoby, które nie mogą zawierać małżeństwa, głównie ze względów kulturowych, czują się słusznie wykluczone i dyskryminowane. Nie mogą się funkcjonować równie swobodnie i w poczuciu szacunku jak pary, które mogą zdecydować się na małżeństwo.

W kulturze popularnej istnieje przekonanie, że małżeństwo ma na celu pomóc człowiekowi poradzić sobie z samotnością, ma być źródłem szczęścia i zadowolenia.

Na drugim końcu spektrum jest rozwód, który wywołuje poczucie porażki i samotności. I choć o małżeństwie ciągle myślimy jako pewnym wzorcu funkcjonowania społecznego, obserwujemy stały wzrost rozwodów. Decyzję o małżeństwie odsuwa się też w czasie.

Małżeństwo jest rozumiane jako najważniejsza i najbezpieczniejsza forma bycia w relacji. Ważna relacja, wyłączna i oparta na wierności, prędzej czy później powinna przybrać formę małżeństwa. A  przynajmniej mogłoby się tak wydawać. Bo jeśli sięgniemy po najbardziej dostępne, amerykańskie dane, jedynie połowa pełnoletnich Amerykanów jest w związkach małżeńskich. W latach 60-tych ubiegłego wieku odsetek ten wynosił 70%. Badania mówią również o tym, że 14% pełnoletnich Amerykanów w ogóle nie zamierza wchodzić w związek małżeński.

Chcemy wierzyć, że małżeństwo jest najlepszą odpowiedzią na nasze najbardziej podstawowe potrzeby – bliskości, bezpieczeństwa, wyłączności. Pragniemy być w relacji, w której będziemy najważniejsi i która ma trwać wiecznie. A przynajmniej ma być na to spora szansa. Małżeństwo taką nadzieję daje.

Czasem jest to nadzieja, czasem iluzja, czasem obietnica, dodatkowo silnie osadzona społecznie. Małżeństwo zapewnia społeczeństwu względny porządek, ale również zwalnia z analizowania, kontestowania czy radzenia sobie z dysonansem społecznym, jeśli nie jest tym małżeństwem, o którym się marzyło.

Zobacz też: Czy separacja może pomóc rozwiązać konflikt? Tak, jeśli nie tracimy z oczu jej celu

Co tracimy zyskując współmałżonka?

Chyba każdy zna parę, o której można pomyśleć, że dwie osoby stają się jedna. Dwie osoby będące tak blisko, że wydają się być nierozerwalne. Myślą podobnie, mają podobne zainteresowania, podobne poglądy. Sami dla siebie są wystarczającym towarzystwem. Rzadko wychodzą, nie mają zbyt wielu przyjaciół czy znajomych. Nie potrzebują nikogo poza sobą (i ewentualnie dziećmi).

Badania również pokazują, że czasami małżeństwo osłabia inne więzi społeczne. Osoby będące w małżeństwie, w porównaniu do swoich niezamężnych i nieżonatych rówieśników, rzadziej dzwonią lub odwiedzają rodziców oraz rodzeństwo, rzadziej również spotykają się z przyjaciółmi oraz znajomymi (https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/0265407515597564)

Można by pomyśleć, że świadczy to o dojrzałości emocjonalnej – radzą sobie samodzielnie, uniezależnili się od rodziców. Ale może też świadczyć to o wycofywaniu się z nie do końca jasnego powodu. Być może właśnie dlatego, że małżeństwo daje iluzję wyłączności i wystarczalności.

Te same badania pokazują, że tak zwani single są bardziej zaangażowani politycznie, chętniej pomagają sąsiadom i rodzinie, chętniej również sami z pomocy korzystają. Badacze stawiają hipotezę, że pary małżeńskie często są bardziej zamożne niż osoby samotne i z tego powodu mogą nie potrzebować na przykład różnego rodzaju form wsparcia.

Można się więc zastanawiać, czy współczesne małżeństwo rzeczywiście spełnia wymagania jednostki i społeczeństwa. Czy para tworząca tego rodzaju związek jest wystarczająco pojemna, wspierająca i trwała, by gwarantować porządek, a tworzącym ją ludziom dawać poczucie błogiego bezpieczeństwa. Wydaje się, że małżeństwo ma też inne strony. Jedną z nich jest ryzyko bycia wyizolowanym.

Zobacz też: Przemoc nasza domowa – jak ją rozpoznać?

Poczucie izolacji

Autorka Mandy Len Carlton, idąc za teorią Eli Finkela, zwraca uwagę na to, że wobec współczesnego małżeństwa pojawiają się oczekiwania, które dawniej spełniały całe społeczności. Niegdyś małżeństwo zawierane było z miłości, ale też wprowadzało małżonków do ich społeczności i rodzin. Dziś te społeczności są często niewielkie albo oddalone, dlatego też samo małżeństwo ma dać osobom je tworzącym poczucie przynależności, jak również stwarzać okazje do osobistego rozwoju i autonomii. To spore wyzwanie przed małżeństwem i małżonkami.

Bywa tak, że ludzie, którzy są ze sobą w małżeństwie, bez tej instytucji rozstaliby się. Bo niewątpliwie często małżeństwo może dawać poczucie stabilizacji, być dowodem na zaangażowanie i odpowiadać na bardzo podstawowe potrzeby. Ale też ponieważ małżeństwo jako instytucja jest tak ważne społecznie, czasami trudno je zakończyć. Nawet wówczas, kiedy bywa niszczące.

Poczucie wstydu i obawa przed społecznym ostracyzmem może powodować, że łatwiej trwać w złym związku niż chronić siebie (i nierzadko dzieci). Zresztą dzieci są szczególnie częstą kartą przetargową między małżonkami. Dla „dobra” dzieci wyniszczające małżeństwa trwają. W jakimś sensie małżeństwo staje się ważniejsze niż osoby, które taki układ rodzinny krzywdzi. Taka narracja jest również dominująca w konserwatywnych społeczeństwach. Wówczas to, co powinno być źródłem ukojenia i bezpieczeństwa staje się źródłem opresji.

Miłość, wierność i uczciwość – tego większość z nas, jeśli nie każdy potrzebuje. Małżeństwo wydaje się to dawać. Ale też jest druga strona, nie zawsze miła. Coś zyskujemy i coś tracimy wiążąc się z drugim człowiekiem „węzłem małżeńskim.”

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

5 pomysłów na aktywny czas z dzieckiem w Warszawie! [Część 1]

aktywny czas z dzieckiem
aktywny czas z dzieckiem

Chcesz spędzić aktywnie czas ze swoimi dziećmi, ale brak Ci pomysłu? Poniżej przedstawiamy 5 miejsc w Warszawie, w których dzieci na pewno nie będą się nudziły!

PGE Narodowy

Stadion Narodowy w Warszawie to jedno z ciekawszych miejsc na mapie stolicy. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie!

  • Zimowy Narodowy to obowiązkowy przystanek w sezonie zimowym. Do rekreacyjnej jazdy na łyżwach dla dzieci i dorosłych przeznaczone jest lodowisko A i B. Na lodowisku A w piątki oraz w soboty odbywają się imprezy „Disco lodowisko z 4FUN.TV”. Koniecznie zabierzcie dzieci na 12-metrową górkę lodową E.Wedel, która przeznaczona jest do zjazdu na pontonach wprost z trybun.
  • Smart Kids Planet to innowacyjne i interaktywne Centum Mądrej Zabawy dla dzieci w wieku 0-10 lat. Niesamowita przygoda dla małych odkrywców, która obudzi w nich kreatywność oraz głód wiedzy, zapewniając świetną zabawę.
  • Wystawa Budowli z klocków LEGO i 3D Trick Gallery to największa w Europie wystawa klocków LEGO, którą można zobaczyć do 8 marca 2020 roku na PGE Narodowym. Budowle o rekordowej wielkości zostały sprowadzone z całego świata. Na powierzchni ponad 500 m2 powstała Strefa Zabawy z wielkim miastem wprost z Lego City.
Warszawskie ZOO

Miejski Ogród Zoologiczny istnieje już ponad 90 lat i stanowi wielką, zieloną wyspę na mapie Warszawy, w której można podziwiać 12 000 zwierząt, które reprezentują około 500 gatunków. ZOO jest czynne codziennie, w każdą niedzielę oraz święta od godz. 9.00. Codziennie o określonych godzinach można zobaczyć pokazy karmienia zwierząt.

Teatr Małego Widza

Teatr Małego Widza oferuje spektakle, które dedykowane są dzieciom od 1. roku życia. Przedstawienia są bardzo sensoryczne i angażują wiele zmysłów. Słowo mówione schodzi tutaj na dalszy plan, a komunikacja odbywa się za pomocą światła, muzyki, tańca, rytmu oraz obrazów. Wspaniałe miejsce, które odwołuje się do głębokiej dziecięcej wrażliwości.

Zobacz też: Joga dla dzieci – dlaczego warto ćwiczyć?

Manufaktura cukierków

Manufaktura Cukierków to pierwsza w Warszawie manufaktura, w której z bliska można zobaczyć, jak karmelarze tworzą piękne słodycze. Co więcej, można spróbować swoich sił i stworzyć własnego kolorowego lizaka.

Centrum Nauki Kopernik

Misją Centrum Nauki Kopernik jest inspirowanie do obserwacji, doświadczania oraz zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi. W Koperniku znajduje się ok, 400 eksponatów na wystawach stałych oraz czasowych, przestrzeń warsztatowa Majsterni oraz dwa teatry – Teatr Robotyczny i Teatr Wysokich Napięć.

Warszawa obfituje w ciekawe propozycje dla najmłodszych i rodziców. Warto z nich korzystać, kolekcjonować z dziećmi piękne wspomnienia i dzięki temu wzmacniać relacje!

Zobacz też: Kevin sam na obozie. Czyli kilka słów o tym, jak spakować walizkę dziecka na zimowy wyjazd

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Kiedy najtrudniej być rodzicem?

być rodzicem
być rodzicem

Zobaczysz, jak dorośnie, dopiero wtedy da ci popalić. Czym tu się męczyć, kiedy siedzi się w domu z niemowlakiem? Poczekaj aż będziesz mieć co najmniej dwójkę. Najgorsze dopiero przed tobą.

Etapy rodzicielstwa

Każdy etap rodzicielstwa ma swoje cienie i blaski. Na każdym jest coś, co jest przyjemne i odkrywcze oraz to, co jest bardzo trudne, nużące, irytujące lub wręcz niezrozumiałe. Kolejne etapy rodzicielstwa wiążą się z własnymi wyzwaniami, podobnie jak kolejne etapy rozwoju człowieka.

Opieka nad niemowlęciem wiąże się na przykład ze zmęczeniem, chronicznym niewyspaniem, znużeniem, zależnością i powtarzalnością. Cykl przebierania, przewijania i karmienia powtarza się wielokrotnie całą dobę.

Dwulatek odkrywa swoją niezależność i egzekwuje ją z żelazną konsekwencją. To, czego chce dwulatek bardzo często zmienia się z prędkością światła. Rodzic często nie nadąża, a zamiast tego zaczyna odczuwać frustrację związaną z rozmijającymi się jego i dziecka potrzebami.

Początki szkoły to głównie wyzwania związane z rosnącymi wymaganiami naukowymi.

Zobacz też: Jak “zasada trzech minut” może wpłynąć na Twoją relację z dzieckiem?

Kiedy najtrudniej być rodzicem? Wiek nastoletni nadciąga!

No i wreszcie okres nastoletni i wczesna młodość dzieci. Czas, który rodzice wspominają po latach jako wyjątkowo trudny. Czas, kiedy zmiany zachodzące w dziecku są tak duże i zaskakujące, że trudno poznać tego nowego człowieka, z którym przecież mieszka się całe jego życie. To jest też czas, kiedy dziecko z jednej strony zaczyna czuć swoją dorosłość, a z drugiej jest faktem dorastania przerażone. Tyle tylko, że nie pokazuje swojego przerażenia. Nie ujawnia, jak bardzo się boi, jak bardzo jest pogubione, jak silny jest konflikt pomiędzy tym, żeby się rozwijać i tym, żeby zostać w punkcie, w którym się jest. Przejście z dzieciństwa w dorosłość jest niebywale trudnym momentem. Być może najtrudniejszym w życiu człowieka i takim też jest bycie rodzicem nastolatka.

Sprawę dodatkowo utrudnia fakt, że nastolatek wcale nie ma ochoty mówić o swoich trudnościach. Nie ma ochoty, nie potrafi lub nie ma zaufania, że zostanie wysłuchany. Trudno więc domyślić się, że coś się z nim dzieje, że z czymś sobie nie radzi. Widać na przykład, że idzie mu gorzej w szkole. Czasem widać nie najlepsze decyzje, które podejmuje. To, co widać gołym okiem jest często nieprzyjemne. Nawet na bardzo podstawowym poziomie. Słynny bałagan w pokoju nastolatka może odzwierciedlać jego bałagan wewnętrzny.

Z kolei rosnąca potrzeba niezależności wiąże się z rosnącym proporcjonalnie dystansem pomiędzy dorastającym dzieckiem a jego rodzicem. Niemal z dnia na dzień ukochane i bliskie dziecko, staje się obce, aroganckie, opryskliwe dla rodziców.

Dlatego też nastoletnie dziecko czy młodego dorosłego trudno lubić, trudno mu współczuć, na pewno trudno go zrozumieć. Rodzic musi zachować otwarty umysł w czasach, kiedy nic nie jest proste ani przewidywalne. Dokładnie tak, jak w świecie nastolatka.

Zobacz też: Jak blisko to zbyt blisko. Czy rodzice i dzieci mogą się przyjaźnić?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

„Chcę się rozwieść!” – rozwód czy separacja? [EKSPERTKA]

rozwód czy separacja
Rozwód czy separacja? Sprawdź, co musisz o nich wiedzieć!

Decyzja o rozwodzie czy separacji to jedna z najpoważniejszych, jakie zdarza się nam podejmować. Według psychologów rozwód zajmuje drugie miejsce wśród zdarzeń wywołujących w życiu człowieka największe natężenie stresu. Na pierwszym miejscu plasuje się śmierć osoby najbliższej, na trzecim… remont lub budowa domu.

Decyzji o rozwodzie czy separacji nie można podejmować pochopnie. Warto najpierw podjąć kroki zmierzające do utrzymania małżeństwa, a przynajmniej rozważenia czy aby na pewno rozstanie będzie najlepszym wyjściem – można zasięgnąć porady psychologa czy psychoterapeuty, ewentualnie podjąć terapię rodzinną, bądź skorzystać z mediacji. Jeśli jednak postanowimy, że nie jesteśmy w stanie wytrwać w związku ze współmałżonkiem, a jednocześnie zamiarem naszym będzie zalegalizowanie tej sytuacji, trzeba podjąć kolejną decyzję – odpowiadając sobie na pytanie: rozwód czy separacja?

W jaki sposób ustaje małżeństwo?

Małżeństwo może ustać przez różne zdarzenia, które wywołają taki skutek prawny. Są to:

  1. śmierć jednego z małżonków,
  2. unieważnienie małżeństwa przez sąd,
  3. uznanie przez sąd jednego z małżonków za zmarłego,
  4. stwierdzenie przez sąd zgonu jednego z małżonków,
  5. orzeczenie przez sąd rozwodu.

Relacje pomiędzy małżonkami w wyniku orzeczenia przez sąd separacji są inne – wówczas małżeństwo nie ustaje, ale wyłączone zostają niektóre skutki związane z jego zawarciem (pomiędzy małżonkami powstaje rozdzielność majątkowa, małżonkowie nie odpowiadają wzajemnie za swoje zobowiązania, małżonkowie nie dziedziczą po sobie).

Co to jest rozwód?

Rozwód to rozwiązanie małżeństwa przez sąd, skuteczne z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Z tą chwilą małżeństwo przestaje istnieć. Rozwód może zostać orzeczony przez sąd, jeżeli nastąpił zupełny i trwały (nieodwracalny) rozkład pożycia, czyli wówczas gdy zaszły tzw. pozytywne przesłanki rozwodowe. Jednak nawet jeżeli wystąpiły przesłanki rozwodowe (nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia między małżonkami), sąd nie orzeknie rozwodu w następujących sytuacjach (negatywne przesłanki rozwodowe):

1. gdyby wskutek tego orzeczenia miało ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków,

2. jeżeli z innych względów niż dobro małoletnich dzieci małżonków orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego,

3. jeżeli rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że:

a) drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo

b) odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Rozwiedzeni małżonkowie nie odpowiadają wzajemnie za swoje zobowiązania.W razie śmierci jednego z rozwiedzionych małżonków drugi z nich nie należy do kręgu spadkobierców ustawowych zmarłego.

Zobacz też: Rozwód czy trwanie w trudnym małżeństwie? Poznaj perspektywę dziecka

Co to jest separacja?

Separacja to słowo często stosowane w języku potocznym i oznaczające faktyczne rozdzielenie małżonków „od stołu i łoża” – poprzez zaniechanie pożycia małżeńskiego, prowadzenie odrębnych gospodarstw domowych, często również obranie przez każdego z nich odrębnego miejsca faktycznego pobytu. Należy jednak rozróżnić separację faktyczną (termin języka potocznego), czyli fizyczne rozdzielenie małżonków, rozstanie, od separacji formalnej (instytucji prawnej), orzekanej przez sąd i pociągającej za sobą określone skutki prawne.

Separacja jako instytucja prawna oznacza zawieszenie – w wyniku orzeczenia sądowego – niektórych skutków wynikających z zawarcia małżeństwa i powstanie w ich miejsce takich skutków, jakie wiążą się z orzeczeniem rozwodu, nie będące jednak rozwiązaniem małżeństwa, skuteczne z chwilą uprawomocnienia się wyroku separacyjnego. W wyniku orzeczenia separacji przez sąd małżeństwo nadal istnieje (żaden z małżonków nie może zawrzeć kolejnego małżeństwa), jednak szereg kwestii – głównie majątkowych – jest rozwiązanych w taki sposób, jak gdyby małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód (np. ustaje wspólność ustawowa między małżonkami, małżonkowie nie odpowiadają wzajemnie za swoje zobowiązania, nie dziedziczą po sobie).

Z natury separacji wynika ponadto, że jest to stan odwracalny – jeżeli obydwoje małżonkowie wyrażają na to zgodę, sąd orzeka o zniesieniu separacji i z tą chwilą ustają jej skutki.

Separacja może zostać orzeczona, gdy nastąpił zupełny rozkład pożycia, przy czym nie musi on być trwały (nieodwracalny) – są to tzw. pozytywne przesłanki separacyjne. Jeżeli małżonkowie mają wspólne małoletnie dzieci, sąd – nawet jeśli nastąpił zupełny rozkład pożycia – nie orzeknie separacji, jeżeli wskutek niej miałoby ucierpieć dobro tych dzieci albo jeżeli z innych względów orzeczenie separacji pozostawałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (ujemne przesłanki separacyjne). Jeżeli jednak małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci, sąd może orzec separację, jeśli obydwoje wyrażają na to zgodę. Oznacza to, że w takiej sytuacji sąd nie musi już gruntownie badać czy wystąpiły przesłanki separacyjne (zupełny rozkład pożycia).

Małżonkowie pozostający w separacji nie odpowiadają wzajemnie za swoje zobowiązania.W razie śmierci jednego z małżonków pozostających w separacji drugi z nich nie należy do kręgu spadkobierców ustawowych zmarłego (art. 9351 KC).

Joanna Hetman-Krajewska

 

Joanna Hetman-Krajewska – adwokat i radca prawny w Kancelarii Prawniczej PATRIMONIUM w Warszawie; wykonuje zawód od 2003 r.; specjalizuje się w prawie rodzinnym i prawie autorskim. Ukończyła Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie prowadzone przez Stowarzyszenie Niebieska Linia. Prowadziła wiele spotkań z kobietami na tematy prawne związane z funkcjonowaniem rodziny, m.in. w Centrum Praw Kobiet. Autorka licznych tekstów poradniczych na temat prawa rodzinnego. Obecnie w trakcie przygotowywania książki „Rozwód czy separacja”.

 

Zobacz też: Czy separacja może pomóc rozwiązać konflikt? Tak, jeśli nie tracimy z oczu jej celu

Redakcja

Portal o rodzinie.

Tożsamość płciowa – identyfikacja i rozwój płci u dzieci

rozwój płci u dzieci

Różnicowanie płciowe zależy od mechanizmów genetycznych, embrionalnych, hormonalnych, metabolicznych i receptorowych. Na ostatecznie ukształtowanie płci mają również wpływ czynniki kulturowe oraz społeczne. Co przy tym ważne, różnicowanie płciowe jest procesem, który przebiega etapami. Oznacza to, że powodzenie każdej kolejnej fazy zależy od pomyślnego zakończenia wcześniejszej.

Pojęcie identyfikacji wywodzi się z łaciny i w pierwotnym sensie oznacza: stwierdzenie, ustalenie tożsamości.

Wyróżnia się trzy główne składowe identyfikacji płciowej: płeć biologiczną, tożsamość płciową i płeć metrykalną.

Płeć biologiczna

U człowieka występuje zróżnicowanie płciowe na płeć męską i żeńską. W komórkach rozrodczych:

  • U płci żeńskiej znajdują się po dwa chromosomy płciowe X (XX)
  • U osób płci męskiej znajduje się jeden chromosom X i jeden Y (XY)

Obecność chromosomu X lub Y wyznacza dalszy kierunek rozwoju płciowego organizmu, głównie przez swój wpływ na przyszły rozwój gonad (jajników lub jąder). Następnie, w procesie drugorzędowym, występuje odrębność dróg płciowych (jajowody/nasieniowody). Dalsze różnicowanie zachodzi w procesie trzeciorzędowym w cechach zewnętrznych (wzrost, kształty oraz owłosienie).

Zobacz też: „Moje dziecko nie lubi swojego ciała!” Jak możemy pomóc dzieciom w samoakceptacji?

Tożsamość płciowa

  • Posiadanie poczucia męskości lub kobiecości, które kształtuje się w kilku pierwszych latach życia, pod wpływem oddziaływania czynników wewnętrznych i zewnętrznych.
  • Relacje między płcią biologiczną a cechami psychicznymi ujętymi w ramach danej kultury stereotypu męskości i kobiecości
  • Identyfikowanie się człowieka z osobnikiem danej płci, przez poczucie przynależności do danej płci.
  • Wzorce pewnych zachowań uważanych za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet w danym społeczeństwie, które dostarczają definicji o męskości i kobiecości.
Tożsamość płciowa u dzieci
  • Tożsamość (1,5 – 2 lata) – Dziecko poprawnie określa siebie i innych jako będących rodzaju żeńskiego lub męskiego.
  • Stabilność (3 – 4 lata) – Dziecko rozumie, że ludzie zachowują tę samą płeć przez całe życie.
  • Stałość ( 6 – 7 lat) – Dziecko rozumie, że rodzaj płci nie zależy od zmian w wyglądzie (ubraniu).

Chcąc obserwować rozwój tożsamości płciowej u dziecka,  bardzo ważne jest m.in. zwrócenie uwagi na to, jak radzi sobie z emocjami, samokontrolą, zależnością oraz agresją. Istotnym czynnikiem, który można monitorować wśród dzieci jest preferowany przez nie styl zabawy oraz wybór zabawek.

Płeć metrykalna – prawna

Jest ustalana tuż po urodzeniu dziecka na podstawie budowy zewnętrznych narządów płciowych. Wyznacza później pełnienie roli męskiej lub żeńskiej.

Perspektywa kulturowa

  • Gender z ang. (rodzaj, płeć) – jest wrodzonym poczuciem siebie, określanym również jako tożsamość rodzajowa. Jest psychologiczną konstrukcją, z którą człowiek przychodzi na świat i która jest odrębna od genetycznych i cielesnych cech danej osoby.
  • Transgenderysta – to określenie osoby, której tożsamość nie pokrywa się z konwencjonalnymi poglądami na temat rodzaju męskiego i żeńskiego, ale łączy oba rodzaje lub przemieszcza się pomiędzy nimi.

 

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.