Przejdź do treści

Czy można żałować macierzyństwa?

czy można żałować macierzyństwa?
fot. Fotolia

Lęki, których doświadczają matki w zasadzie nie mają granic. Można się martwić zdrowiem dziecka, jego rozwojem. Ale oprócz lęków, macierzyństwo to również żal i żałoba. Czy można żałować macierzyństwa?

Pojawia się konieczność pogodzenia się ze stratą, zaakceptowania zmiany, odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Nie każda kobieta jest na to gotowa, nie zawsze, nie w tym samym stopniu każdego dnia i nie od razu.

Matki – przyszłe i obecne, jak również kobiety, które z macierzyństwa zrezygnowały podejmują temat żalu. Próbują o tym rozmawiać wszędzie tam, gdzie jest skrawek przestrzeni do tego typu dyskusji. Bo i dyskusja jest niełatwa. A czasem wręcz niemożliwa.

Czy matka może być nieszczęśliwa w macierzyństwie? Czy może żałować decyzji o dzieciach? A jeśli żałuje, jak się to odbije na jej dzieciach? Bo nawet te matki, które otwarcie mówią, że żałują tego, że matkami zostały, jednocześnie twierdzą, że kochają swoje dzieci. I nie ma żadnych podstaw, by im nie wierzyć.

Zobacz także: Dlaczego rodzicielstwo jest trudne?

Czy można żałować macierzyństwa? Pierwszy odważny głos

Kiedy w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku poetka, feministka i matka trzech synów, Adrienne Rich mówiła o swoich doświadczeniach wczesnego macierzyństwa, spotkało się to z falę ostrej krytyki. Sugerowano nawet, że powinno się jej odebrać dzieci. A pisała między innymi tak:

„W tych miesiącach byłam plątaniną irytacji przechodzącej w gniew: gorycz, rozczarowanie światem, nagłe odrzucenie. (…) Gniew, zmęczenie, demoralizacja. Nagłe ataki płaczu” (Zrodzone z kobiety. Macierzyństwo jako doświadczenie i instytucja.)

Rich nie była szczęśliwa w małżeństwie, można podejrzewać, że również macierzyństwo nie było jej całkiem świadomym wyborem. Niewielka dostępność środków antykoncepcyjnych, a przede wszystkim presja społeczna powodowały, że kobiety zostawały matkami. Można przypuszczać, że tak stało się w jej przypadku.

Presja otoczenia

Wiele się od tamtego czasu zmieniło. Dziś o wiele więcej wiemy na temat stanu emocjonalnego młodej matki. Albo jesteśmy odważniejsi w mówieniu o tym. Wiemy więc, że kobiety nie odnajdują się w macierzyństwie z wielu powód, z których najbardziej powszechne to izolacja, samotność, depresja, przemęczenie, nierealistyczne oczekiwania wobec siebie oraz idealistyczne wyobrażenia macierzyństwa. I choć czasy zmieniły się znacznie, nadal kobiety odczuwają presję, żeby matkami jednak zostać.

Wiele kobiet tkwi więc w klinczu: z jednej strony czują, że nie chcą się poświęcać dla drugiej osoby, cenią swój czas, lubią swoją pracę, lubią zarabiać pieniądze, cieszą się niezależnością. Z drugiej jednak słyszą, że są samolubne i wygodne. Wiedzą też, że czas, w którym mogą zostać matkami jest ograniczony.

Wiele kobiet jednak całkiem świadomie decyduje się na macierzyństwo. Marzy o nim, wyobraża sobie swoje przyszłe dzieci, fantazjuje o tym, jakimi będą matkami, jaka będą jej rodziny. Macierzyństwo jest chciane i wyczekane. A potem, kiedy dzieci są już na świecie, coś się zaczyna dziać.

Zdarza się, że kobiety żałują, że zostały matkami. I zdarza się to znacznie częściej, niż możemy to sobie wyobrazić.  Zostanie matką jest prawdopodobnie najpoważniejsza zmianą tożsamościową, jaką w życiu przechodzi kobieta.

Zobacz także: Empatia w rodzicielstwie. Skąd wynika nasze poczucie winy?

Czy można żałować macierzyństwa? Badania Orny Donath

Jak pokazały badania izraelskiej socjolożki, Orny Donath, macierzyństwo może być źródłem przyjemności, radości, poczucia spełnienia, a jednocześnie może być przeżywane jako doświadczenie przygnębiające, osamotniające, beznadziejne i ograbiające z możliwości samostanowienia.

Donath przepytała 23 żydowskie matki, które mówiły o jednoczesnej miłości do dzieci oraz żalu związanym z tym, że jednak matkami zostały.

Badania izraelskiej socjolożki są o tyle ważne, że pokazują coś więcej niż chwilową i przejściową ambiwalencję, której doświadczają niemal wszystkie matki. Inne badania pokazały, że około 3 proc. matek żałuje decyzji o macierzyństwie przez cały czas. Gdyby mogły, cofnęłyby czas i ich dzieci nigdy nie pojawiłyby się na świecie.

Donath zauważa, że jej badania mają na celu otworzyć dyskusję na bardzo drażliwy i wstydliwy temat. Niezwykle trudno jest przyznać, że czasami chciałoby się zmienić rzeczywistość. Tym łatwiej o krytyków badań takich jak Orny Donath czy też wyznań Adrienne Rich. Pojawiają się głosy, że matka, która nie chce być matką, nawet jeśli kocha swoje dziecko (jak większość matek), popełnia wobec niego nadużycie.

Zobacz także: Sekret rodzicielstwa

Rzeczywistość jest daleka od fantazji

Żal, że zostało się matką jest tematem tabu. Niezależnie od tego, czy pojawia się okresowo, w chwilach skrajnego zmęczenia, samotności czy choroby, czy też jest stanem trwałym. Bo i tak bywa. Zawsze jest też doświadczeniem bardzo bolesnym dla kobiety. Mówienie, że kobieta popełnia wobec swojego dziecka nadużycie, jeśli nie czuje się szczęśliwa w swojej roli, jest nieuprawnionym uproszczeniem.

Jeśli kobieta czuje się nieszczęśliwa w swoim macierzyństwie, to niezależnie od tego, czy jest to stan stały, czy przejściowy, coś traci. Zawsze też istnieje ryzyko, że jej stan jest wynikiem depresji poporodowej – choroby, który przyjmuje czasami zaskakujące maski. Z tych też powodów warto szukać profesjonalnej pomocy. Szkoda byłoby żałować czegoś, co wynikało z dających się leczyć problemów emocjonalnych.

Matki czasami czują się osamotnione i oszukane. Rzeczywistość jest daleka od fantazji – tak często bywa. Tyle tylko, że decyzji o macierzyństwie nie można cofnąć. Warto więc pozwolić sobie na wszystkie uczucia, które przez nas płyną, mówić o nich, szukać dla nich nazwy i mieć przy sobie kogoś, kto z nami poniesie. I kto wie, może za jakiś czas macierzyństwo stanie się źródłem szczęścia i radości?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Maria Skłodowska-Curie najbardziej wpływową kobietą w historii. Wyprzedziła Margaret Thatcher i Maryję

Czarno-białe zdjęcie: Maria Skłodowska-Curie
Fot.: Wikimedia Commons

Maria Skłodowska-Curie, polska naukowczyni, pionierka badań nad promieniowaniem i dwukrotna zdobywczyni nagrody Nobla, wygrała w plebiscycie na najbardziej wpływową kobietę w historii. „Ma na swoim koncie niezwykle różnorodne osiągnięcia” – podkreślono w uzasadnieniu jej nominacji.

Plebiscyt „100 kobiet, które zmieniły świat” został zorganizowany przez BBC History z okazji setnej rocznicy wprowadzenia w Wielkiej Brytanii praw wyborczych dla kobiet. Nominacje do tytułu najbardziej wpływowej kobiety w historii zgłosiło 10 znanych historyczek (każda zaproponowała po 10 nazwisk). Ostatecznego wyboru dokonali czytelnicy magazynu. To dzięki ich głosom zwyciężczynią została Maria Skłodowska-Curie.

Najbardziej wpływowa kobieta w historii: Maria Skłodowska-Curie

Maria Skłodowska-Curie urodziła się w 1867 r. w Warszawie, gdzie ukończyła gimnazjum. Z uwagi na brak rozwiązań prawnych, które umożliwiałyby jej kontynuację nauki na polskim uniwersytecie, wyjechała do Paryża, by podjąć studia na Sorbonie. To tam – jako prekursorka radiochemii – rozwinęła swoją karierę naukową i poznała przyszłego męża – Piotra Curie.

Niezwykłe dokonania, które słynna Polka ma na swoim koncie, uwzględniają odkrycie dwóch nowych pierwiastków – radu i polonu, a także rozwój teorii promieniotwórczości i technik rozdzielania izotopów promieniotwórczych. Analizy, które prowadziła, były kluczowe dla zastosowania zdjęć rentgenowskich w chirurgii. Z inicjatywy polskiej chemiczki prowadzono też pierwsze badania nad leczeniem raka za pomocą promieniotwórczości.

Maria Skłodowska-Curie: dwa Noble mimo dyskryminacji

Za swoje zasługi dla nauki Maria Skłodowska-Curie została dwukrotnie wyróżniona nagrodą Nobla: w 1903 r. (w dziedzinie fizyki; wraz z mężem Pierre’em Curie i Henrim Becquerelem) oraz w 1911 r. (w dziedzinie chemii; samodzielnie – już po śmierci męża). Przejąwszy stanowisko nauczycielskie po tragicznej śmierci Pierre’a, Maria stała się również pierwszą kobietą, która rozpoczęła nauczanie na Sorbonie. Jako pierwsza przedstawicielka tej płci spoczęła też w paryskim Panteonie – w dowód uznania zasług naukowych.

Pomimo ogromnych sukcesów Maria Skłodowska-Curie spotykała się z niechęcią męskiego środowiska naukowego we Francji i nigdy nie otrzymała należytych korzyści finansowych za swoją pracę. Pod koniec lat 20. ub.w. podupadła na zdrowiu. Zmarła 4 lipca 1934 r. z powodu złośliwej anemii i choroby popromiennej, ale o jej dokonaniach świat pamięta do dziś.

Nominację Skłodowskiej-Curie do prestiżowego plebiscytu zgłosiła Patricia Fara, prezeska Brytyjskiego Stowarzyszenia Historii Nauki. Jak uzasadniła swój wybór, słynna Polka nie tylko dokonała ogromnego wkładu w rozwój nauki, ale też z odwagą przezwyciężała społeczno-polityczne przeciwności, które stały na jej drodze do kariery naukowej.

– W Polsce jej rodzina cierpiała pod rosyjskim reżimem. We Francji uznano ją za podejrzaną jako cudzoziemkę. I oczywiście gdziekolwiek się nie udała, była dyskryminowana jako kobieta – zaznaczyła Patricia Fara.

CZYTAJ TAKŻE: Zakaz noszenia spódniczek w brytyjskich szkołach. Nowoczesny pomysł czy dyskryminacja?

Najbardziej wpływowe kobiety w historii: Rosa Parks, Emmeline Pankhurst

Na drugim miejscu podium najbardziej wpływowych kobiet w historii znalazła się Rosa Parks, afroamaerykańska działaczka na rzecz praw człowieka, określana jako „matka ruchu praw obywatelskich” i symbol walki z segregacją rasową w USA. To dzięki jej aktywnemu sprzeciwowi amerykański sąd uznał, że przepisy w sprawie segregacji rasowej w autobusach są niezgodne z konstytucją Stanów Zjednoczonych.

Pierwszą trójkę zwyciężczyń plebiscytu uzupełniła Emmeline Pankhurst, współzałożycielka ruchu sufrażystek, skupiającego działaczki walczące o przyznanie Brytyjkom praw wyborczych. Motto Pankhurst brzmiało:

„rozbita szyba to najcenniejszy dziś argument w polityce”.

Za jej przyzwoleniem inne sufrażystki wybijały szyby w oknach mieszkań polityków, którzy byli przeciwni realizacji postulatu przyznania praw wyborczych kobietom. Podczas I wojny światowej zorganizowała kampanię na rzecz włączania kobiet do pracy zawodowej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kobietka ze złączonymi kolankami. Czy moje ciało jest naprawdę MOJE?!

 20 najbardziej wpływowych kobiet według głosów czytelników BBC History:

  1. Maria Skłodowska-Curie
  2. Rosa Parks
  3. Emmeline Pankhurst
  4. Ada Lovelace
  5. Rosalind Franklin
  6. Margaret Thatcher
  7. Angela Burdett-Coutts
  8. Mary Wollstonecraft
  9. Florence Nightingale
  10. Marie Stopes
  11. Eleonora Akwitańska
  12. Maryja z Nazaretu
  13. Jane Austen
  14. Budyka
  15. Diana, księżna Walii
  16. Amelia Earhart
  17. Królowa Wiktoria
  18. Josephine Butler
  19. Mary Seacole
  20. Matka Teresa z Kalkuty

Źródło: historyextra.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Pearl Jam wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. Niezwykły gest muzyków podczas koncertu w Krakowie

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wakacje w energetycznym SPA

wakacje w spa
fot. www.manorhouse.pl

Wysoka biowitalność to jedna z cech ludzi szczęśliwych. Od poziomu energii życiowej zależy bowiem kreatywność, motywacja do działania czy radość życia.

Czas spędzony w bogatych energetycznie miejscach jest bezcenny dla organizmu – sprzyja regeneracji sił, poprawie kondycji, a także dobremu zdrowiu i samopoczuciu. Neutralny poziom biowitalności dla człowieka to ok. 6500 jednostek Bovisa. Przebywanie w miejscach o niższej energetyce osłabia organizm, o wyższej – wzmacnia go. Warto więc spędzać czas w miejscach takich jak Manor House SPA, gdzie oddziaływanie energetyczne sięga nawet 30 000 j. Bovisa.

Z tego względu mazowiecki kompleks hotelowy jest nazywany Polskim Centrum
Biowitalności. W hotelu Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** z najlepszym od lat holistycznym SPA w Polsce siły witalne można pobudzić na wiele sposobów.

Zobacz także: Manor House SPA najlepszym luksusowym hotelem w Europie wśród historycznych obiektów

Moc, która płynie z natury

Przepiękny o każdej porze roku, zabytkowy park, który otacza dawną posiadłość szlachecką w Chlewiskach – jedną z najstarszych w kraju, z historią sięgającą XII w. – kryje energetyczny Ogród Medytacji z Kamiennym Kręgiem, Piramidą Horusa, spiralą energetyczną i Ogrodem Zen.

Romantyczne zakątki i ścieżki sprzyjają głębokiemu odprężeniu i obdarowują pozytywną energią natury. Godne polecenia są rytuały zdrowia w Witalnej Wiosce® SPA – niezwykłym SPA pod gołym niebem. Akademia Holistyczna Alchemia Zdrowia® z autorskim programem odmładzającym bazuje na cudzie ludzkiego organizmu – jego umiejętności do autoregeneracji.

Stosowane w niej metody pobudzają naturalną zdolność do samouzdrawiania na poziomie komórkowym,
skutecznie oczyszczają i odblokowują przepływ energii w ciele. Biowitalne SPA specjalizuje się w oryginalnych terapiach energetycznych, z których warto wymienić m.in. Terapię Biowitalną, Terapię Harmonizacji Czakr na Kryształowym Łóżku czy Plazmowy system balansujący Eemana.

Zobacz także: Hotel i spa przyjazne weganom. Prestiżowa nagroda dla Manor House

Głęboka regeneracja i relaks

W gabinetach bioodnowy można oddać się: oczyszczającym kąpielom żywicznym, akupresurze magnetycznej za pomocą baniek HACI, całkowicie naturalnym masażom twarzy bańką próżniową o efekcie porównywalnym do botoksu czy wielowymiarowej terapii czaszkowo-krzyżowej, która pozwala odzyskać harmonię, przywrócić i odtworzyć ukryte siły witalne organizmu i poprawić jego naturalne możliwości samoregulacji.

Dobrostan można osiągnąć także podczas koncertów na misy i gongi tybetańskie, seansów w płótnach w kompleksie Łaźni Rzymskich, kąpieli ofuro w wysokich wannach (również w wersji dla dwojga) lub w bezchlorowym basenie z ożywioną wodą, idealną dla skóry wrażliwej.

Manor House SPA to także najlepszy polski hotel dla dorosłych, przyjazny weganom i alergikom. Wakacje spędzone w tym energetycznym SPA niosą wiele korzyści dla zdrowia i urody. To wymarzone miejsce na ładowanie wewnętrznych akumulatorów, nie tylko latem.

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Szczepienia przed podróżą: które obowiązkowe, które dodatkowe? Wyjaśnia lekarz medycyny podróży

Rodzina z dzieckiem na plaży /Ilustracja do tekstu: Szczepienia przed podróżą: które obowiązkowe, które dodatkowe? Wyjaśnia lekarz
Fot.: Natalya Zaritskaya /Unsplash.com

Letni urlop to nie tylko czas odpoczynku, dobrej zabawy i niezapomnianych przygód. Często to także nowe, nieznane nam środowisko i miejsca, w których możemy być narażeni na choroby. Dlatego bardzo ważne jest, by do wyjazdu dobrze się przygotować, m.in. wykonując niezbędne szczepienia i odbywając wizytę u lekarza medycyny podroży.

Konsultacja z lekarzem medycyny podróży: dla kogo?

Konsultacja z lekarzem medycyny podróży zalecana jest szczególnie osobom planującym wyjazdy zagraniczne do krajów tropikalnych, w których istnieje zwiększone ryzyko zarażenia się szeregiem chorób zakaźnych. Lekarz medycyny podróży podpowie nam, jak uniknąć zakażeń pokarmowych, oraz doradzi, przeciw jakim chorobom powinniśmy się zaszczepić, by urlop był nie tylko udany, ale i zdrowy.

– Wybór szczepień zależy od indywidualnego stanu zdrowia czy sytuacji epidemiologicznej kraju, który planujemy odwiedzić. Warto jednak wiedzieć, gdzie wymagane są szczepienia obowiązkowe, a w których krajach powinniśmy rozważyć dodatkową ochronę, związaną ze zwiększonym ryzykiem występowania choroby na danym terenie. Jest to szczególnie ważne, jeśli spodziewamy się niskiej jakości warunków higienicznych na miejscu naszego wypoczynku, słabego poziomu opieki zdrowotnej czy tropikalnych owadów, które mogą przenosić choroby zakaźne – tłumaczy dr hab. n. med. Bożena Walewska-Zielecka, lekarz medycyny podróży, dyrektor ds. medycznych Medicover Polska

Warto zauważyć, że szczepienia – chroniąc nas przed wystąpieniem problemów ze zdrowiem – zmniejszają też ryzyko ewentualnej hospitalizacji. Ta zaś w niektórych regionach, szczególnie w krajach tropikalnych i rozwijających się, może stanowić dla nas zagrożenie.

Konsultację z lekarzem medycyny podróży powinni rozważyć także ci urlopowicze, którzy chcą aktywnie spędzać wakacyjny czas. Uzyskają oni cenne wskazówki dotyczące m.in. tego, jak bezpiecznie nurkować, uprawiać wspinaczkę lub inne sporty ekstremalne.

Konsultacje i szczepienia przed podróżą: zgłoś się na kilka tygodni przed wyjazdem!

Do specjalisty medycyny podróży należy wybrać się na ok. 1,5 miesiąca przed planowanym wyjazdem. Udając się na konsultację, zabierzmy ze sobą:

  • listę leków, które przyjmujemy,
  • dokumenty potwierdzające wcześniejsze szczepienia.

Jeśli posiadamy tzw. żółtą książeczkę, warto także zabrać ją ze sobą. Pomoże to ustalić schemat i zakres potrzebnych szczepień przed podróżą.

Szczepienia przed podróżą: dur brzuszny, zapalenie wątroby, żółta gorączka i co jeszcze?

Przed podróżą należy odpowiednio wcześnie upewnić się, że zostały u nas wykonane wszystkie szczepienia obowiązkowe, wyszczególnione w programie szczepień ochronnych. Powinniśmy też sprawdzić, czy kraj, do którego planujemy podróż, wymaga wpisu świadczącego o uodpornieniu przeciwko żółtej gorączce. W części krajów świata szczepienie to jest obligatoryjne i nie jest możliwe przekroczenie granicy bez przedstawienia świadectwa szczepienia.

W bardzo wielu krajach zalecane jest są też szczepienia: przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, błonicy, tężcowi i polio.

Dla własnego bezpieczeństwa warto wykonać także inne szczepienia:

  • szczepienie przeciwko durowi brzusznemu – szczepienie to powinno zostać wykonane w przypadku podróży do krajów o odmiennej strefie klimatycznej, zwłaszcza do Azji i Afryki (m.in. do Tanzanii, Kenii, Chin, Egiptu, Indii, Indonezji, Iranu, Malezji, na Malediwy, do Maroka, Meksyku, na Seszele, Sri Lankę, do Kambodży, Laosu czy Wietnamu);
  • szczepienie przeciwko WZW typu A – szczepienie to zalecane jest niemal we wszystkich krajach świata;
  • szczepienie przeciwko wściekliźnie – choroba ta występuje niemal na całym świecie, dlatego warto się zaszczepić niezależnie od kierunku wyjazdu. Szczepienie przeciwko wściekliźnie jest szczególnie zalecane w przypadku wyjazdu w dzikie, wiejskie tereny krajów strefy tropikalnej, jeśli dostęp do placówek opieki medycznej będzie utrudniony. Należy pamiętać, że szczepionka ta nie zwalnia ze szczepienia poekspozycyjnego, które podawane jest, jeśli dojdzie do ugryzienia przez nieznanego ssaka (w tym nietoperza), ale zmniejsza liczbę dawek szczepionki, które należy wówczas przyjąć;
  • szczepienie przeciwko cholerze – szczepienie to zaleca się przed wyjazdem do części krajów rozwijających się: w Azji, Afryce, Ameryce Środkowej i Południowej, jeśli stwierdzono tam ogniska cholery lub jeśli w nieodległym czasie doszło tam do katastrof czy kataklizmów. Szczepionka przeciwko cholerze daje krzyżową odporność z bakteriami biegunki podróżnych – dlatego warto rozważyć to szczepienie, jeśli wybieramy się w region tropiku i będziemy przebywać w warunkach niskiego standardu higieniczno-sanitarnego;
  • szczepienie przeciwko japońskiemu zapaleniu mózgu – szczepienie to zalecane jest w przypadku podróży do krajów azjatyckich (Filipiny, Korea Północna, Korea Południowa, Laos, Malezja, Mongolia, Nepal, Pakistan, Rosja, Singapur, Sri Lanka, Tajwan, Tajlandia, Timor, Wietnam, wyspy zachodniej części Pacyfiku) oraz Australii i Oceanii. Szczególnie ważne jest, gdy planujemy wyjazd do Papui Nowej Gwinei – zwłaszcza, jeśli będziemy podróżować po terenach wiejskich i lasach tropikalnych, a podróż planujemy na dłużej niż jeden miesiąc. Wyjeżdżając
    na wakacje w porze nasilonego występowania komarów, warto zabezpieczyć się również w przypadku krótszej podróży;
  • szczepienie przeciwko żółtej gorączce – przedstawienie certyfikatu tego szczepienia wymagane jest w niektórych krajach afrykańskich (Angola, Burundi, Etiopia, Gabon, Ghana, Kongo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Liberia, Mali, Sierra Leone, Togo). Jeśli w tych krajach jesteśmy tranzytem, to w kraju docelowym także możemy spodziewać się kontroli certyfikatu. Szczepienie przeciwko żółtej gorączce jest także mocno rekomendowane w przypadku podróży do Brazylii, Boliwii czy Kolumbii. Szczegółowe informacje na ten temat można uzyskać podczas wizyty u lekarza medycyny podróży.

Niektóre kierunki podróży wymagają także profilaktyki antymalarycznej. Właściwy lek dobierany jest w zależności od planowanego miejsca pobytu i stanu zdrowia pacjenta.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pozwalają słuchać muzyki, a przy tym mierzą temperaturę i tętno dziecka. Inteligentne słuchawki wkraczają na rynek

Szczepienie przed podrożą: przyda się także na urlop w Polsce!

O szczepieniach warto też pomyśleć wtedy, gdy planujemy wakacje w Polsce. Choć może wydać się to zbyteczne, tego typu wyjazdy również wiążą się ze zwiększonym ryzykiem zakażenia szeregiem chorób, w szczególności:

  • wirusowym zapaleniem wątroby typu A,
  • wirusowym zapaleniem wątroby lub B.

Do zakażenia WZW typu A może dość drogą pokarmową – podczas spożywania żywności i napojów niewiadomego pochodzenia. Ryzyko zachorowania na WZW B może być związane z korzystaniem z zabiegów kosmetycznych czy wykonywaniem tatuaży i przekłuć. Źródłem zakażenia zarówno WZW A, jak i B może być także kontakt seksualny bez zabezpieczenia z osobą zakażoną.

Szczepienia należy mieć również na uwadze, planując wakacje na łonie natury: nad jeziorem lub
w górach, oraz wtedy, gdy wysyłamy dzieci na kolonie i obozy. W takich sytuacjach warto rozważyć szczepienie przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu.

POLECAMY TEŻ: Beata Szydło zabrała głos w sprawie szczepień dzieci

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Pozwalają słuchać muzyki, a przy tym mierzą temperaturę i tętno dziecka. Inteligentne słuchawki wkraczają na rynek

Mały, uśmiechnięty chłopczyk w słuchawkach
Fot.: Alireza Attari /Unsplash.com

Rynek medycznych urządzeń wearables, czyli inteligentnych akcesoriów do noszenia na ciele, rośnie bardzo dynamicznie. Coraz więcej urządzeń do monitorowania parametrów życiowych projektuje się dziś w formie… słuchawek.

Innowacyjne słuchawki poza standardową funkcją odsłuchu muzyki pozwalają także na bieżąco kontrolować temperaturę ciała, tętno, a nawet natlenienie organizmu. Wyniki wyświetlane są na smartfonie. Wykorzystanie do tego celu właśnie słuchawek nie jest przypadkowe. Eksperci wskazują, że pomiary w wewnętrznym przewodzie słuchowym są niezwykle dokładne.

Co ciekawe, takie rozwiązania dedykowane są nie tylko dorosłym. Wkrótce na rynku pojawią się wielofunkcyjne słuchawki przeznaczone dla dzieci. Nad takim modelem pracuje obecnie firma Cosinuss.

– Umieszczając urządzenie wewnątrz kanału słuchowego możemy uzyskać wyższą precyzję monitorowania tętna w sposób ciągły i wygodny – mówi dr Johannes Kreuzer, prezes zarządu firmy Cosinuss, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje podczas targów CEBIT 2018 w Hanowerze.

Ciekawym rozwiązaniem będzie opcja ciągłego monitorowania temperatury podczas snu w sytuacji gdy dziecko jest chore i gorączkuje.

–  W przypadku chorego dziecka możemy obserwować, czy gorączka spada, czy wzrasta, a także czy zastosowane leczenie jest skuteczne W przypadku przekroczenia ustalonej wartości otrzymamy powiadomienie. Jednocześnie na smartfonie możemy obserwować barwną prezentację mierzonego zakresu temperatur – informuje prezes zarządu Cossinuss.

Słuchawki będzie można podłączyć przez Bluetooth do niemal każdego smartfona. Mają zadebiutować na rynku we wrześniu br.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Niebezpieczna zabawka, którą kochają dzieci. Lepiej ją wyrzuć, zanim będzie za późno!

Nie tylko douszne słuchawki. Co jeszcze oferuje rynek?

Badanie parametrów życiowych poprzez urządzenia douszne od lat zyskuje na popularności. W ofercie sklepów z elektroniką możemy znaleźć też m.in. termometry douszne oraz czujniki tętna, składające się z klipsa na ucho (wraz z przewodem) oraz modułu odbiornika. Wyniki pomiarów wyświetlane są na monitorze po uprzednim podłączeniu narzędzia przez port szeregowy. Nabyć można również m.in. douszny czujnik saturacji, czyli nasycenia hemoglobiny tlenem.

Jak zauważają eksperci, urządzenia wearables są najszybciej rozwijającym się segmentem rynku. To efekt coraz większej liczby chorób cywilizacyjnych, a także rosnącej świadomości konsumentów w zakresie kondycji i zdrowia.

Źródło:innowacje.newseria.pl

POLECAMY TEŻ: Innowacyjna maskotka wesprze sen dziecka i odciąży rodzica. Wymyśliły ją Polki

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.