Przejdź do treści

W Katowicach powstanie dom dla ciężarnych i matek z dziećmi

dom dla ciężarnych i matek z dziećmi w Katowicach
fot. Pixabay

W Katowicach powstanie dom dla matek z dziećmi oraz kobiet w ciąży. Budowa obiektu planowana jest na przyszły rok.

W ośrodku schronienie znajdzie 20 kobiet. Budynek będzie miał powierzchnię 375 m kw i powstanie przy ulicy Orkana 7a. Koszt inwestycji to dwa mln zł.

Zobacz także: Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

Dom dla ciężarnych i matek z dziećmi w Katowicach

Budynek będzie dwukondygnacyjny. Na parterze zaplanowano miejsce dla matek z małymi dziećmi oraz ciężarnych. Z kolei miejsca na pierwszym piętrze będą przeznaczone dla matek z dziećmi w wieku szkolnym.

Na obu piętrach będą się znajdować 2- i 3-osobowe pokoje, łazienki, pokoje dzienne, pomieszczenia do przygotowywania posiłków, kuchnie,  pralnie oraz suszarnie.

Źródło: Dziennik Zachodni

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Alergia czy nietolerancja?

Alergia czy nietolerancja
Niepożądane reakcje organizmu na pewne produkty są bardzo powszechne. – Fot. Pixabay

Niepożądane reakcje organizmu na pewne produkty są bardzo powszechne, ale większość z nich wynika bardziej z nietolerancji pokarmowej niż z alergii. Nietolerancja pokarmowa może wywoływać podobne objawy jak w przypadku alergii. Pewnie dlatego często się je myli. Warto wybrać się do lekarza, aby poprawnie zdiagnozować problem. 

Prawdziwa alergia powoduje reakcję systemu odpornościowego, która wpływa na wiele organów, co powoduje wiele objawów. W niektórych przypadkach alergiczna reakcja może być bardzo silna, a nawet zagrażająca życiu. W przeciwieństwie do nich, objawy nietolerancji są mniej groźne i najczęściej wiążą się z problemami z trawieniem.

Zobacz też: Dieta dla mózgu

Jeśli cierpisz na nietolerancję pokarmową, możesz jeść niewielkie ilości jedzenia powodującego problemy, a nawet zapobiec reakcji. W przypadku nietolerancji mleka, możesz wypić mleko bez laktozy lub zażyć tabletki z enzymem – laktazą, które pomogą w trawieniu mleka.

Przyczyny nietolerancji mogą być następujące:

1.Brak enzymu wspomagającego trawienie

Najbardziej powszechnym przykładem jest nietolerancja laktozy.

2. Zespół drażliwego jelita

Objawy tej przypadłości to ból i wzdęcia brzucha, problemy z   wypróżnieniem, biegunka.

3. Wrażliwość na dodatki do jedzenia.

Przykładem mogą być suszone owoce, do których w celu konserwacji dodawane są siarczyny. Puszkowane jedzenie oraz wino mogą powodować atak astmy.

4. Wpływ stresu

Czasami nawet samo myślenie o jedzeniu może powodować problemy z trawieniem. Dlaczego tak się dzieje? Ciągle trwają badania na ten temat, ale wiadomo, że jelita nazywa się drugim mózgiem.

5. Celiakia

To choroba, która postrzegana jest jako alergia, ponieważ zaburza pracę systemu immunologicznego. Objawy najczęściej dotyczą układu pokarmowego i ludzie cierpiący na tę chorobę nie są narażeni na wstrząs anafilaktyczny. Tę chroniczną chorobę powoduje gluten, białko znajdujące się głównie w pszenicy oraz innych zbożach (jęczmień, żyto, owies).

Zobacz też: Dieta, która pomoże nam zakwitnąć na wiosnę!

Jeśli dokuczają ci dolegliwości po spożyciu niektórych produktów, warto odwiedzić lekarza i sprawdzić, czy cierpisz na nietolerancję lub alergię. Jeśli to alergia, pamiętaj, że może się ona wiązać z zagrażającą życiu alergiczną reakcją (anafilaksja) – nawet, jeśli poprzednie reakcje nie były uciążliwe. Nauczysz się, jak reagować w przypadku wystąpienia alergii.

W przypadku nietolerancji lekarz może zaproponować dietę lub zastosować leczenie, które pomoże zlikwidować objawy.

Źródło: Mayo Clinic

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Ile wymagać od dzieci?

Ile wymagać od dzieci?
Złe zachowania, naruszające normy społeczne, mamy potrzebę szybko korygować – fot. Fotolia

„Nie ma dzieci – są ludzie.” To bardzo znane powiedzenie autorstwa Janusza Korczaka, które stało się również mottem kampanii społecznej organizowanej przez Rzecznika Praw Dziecka. Oczywiście, nie mamy pewności, co Korczak dokładnie miał na myśli, w jakich okolicznościach doszedł do takiego wniosku, dlaczego uważał, że to było ważne, by powtarzać to zdanie wielokrotnie. Możemy jednak zastanowić się, czy i jakie znaczenia mają słowa sprzed dziesiątków lat dzisiaj. Bo że mają, nie ma wątpliwości.

Nie trudno dzieciom wpaść w kłopoty. Choć uważamy, że dzieciństwo to czas zabawy, spontaniczności, prób, większość rodziców zdaje się mieć świadomość i wewnętrzną zgodę na to, by ich dzieci były dziećmi.

Jednak w praktyce okazuje się, że w zasadzie oczekujemy, że jednak dzieci będą się zachowywały w określony sposób. Oczekujemy, że od bardzo wczesnego dzieciństwa będą potrafiły kontrolować impulsy, przewidywać konsekwencje swoich działań, spodziewamy się, że potrafią logicznie wyjaśnić swoje zachowanie.

Zobacz też: Swobodna zabawa w rozwoju dziecka. Dlaczego jest tak ważna?

Oczekiwania

Oczywiście, im młodsze dziecko, tym te oczekiwania są mniejsze. Albo też trudniej się przyznać do tego, że mamy oczekiwania. Jeśli dwulatki chcą się w tym samym czasie bawić tą samą zabawką, wielu dorosłych sięgnie po dorosłe metody rozstrzygające tę kwestię – dzieci powinny się bawić sprawiedliwie. Czyli na przykład na przemian. Dorośli dziecku tłumaczą, wyjaśniają i w zasadzie to powinno wystarczyć, by usunąć niepożądane zachowanie.

Nawet o bardzo małych dzieciach zdarza się dorosłym myśleć (i mówić), że są rozwydrzone, złośliwe, że działają celowo, by zwrócić na siebie uwagę. Niektóre dzieci zdaniem dorosłych mają tendencję do gwiazdorzenia. Można by długo wymieniać, w jaki sposób widzimy dzieci, jakie przymioty i intencje im przypisujemy.

Złe zachowania, naruszające normy społeczne, mamy potrzebę szybko korygować. Albo wyciszyć. Jeśli przedszkolak odebrany w przedszkola bardzo późno jest płaczliwy, nie ma ochoty wsiąść do samochodu, długo zakłada kurtkę. Rodzic, czasami też zmęczony po pracy, zaczyna popędzać, pokrzykiwać, grozić.

Z jakiegoś powodu, gdybyśmy mieli do czynienia z osobą dorosłą powiedzielibyśmy, ze miała długi dzień, jest zmęczona, że może ktoś był dla niej niemiły. Jest to zrozumiałe, że dorośli mają swoje sprawy i niezbywalne prawo do gorszego momentu, dnia czy nawet miesięcy. Z jakiegoś jednak powodu często nie mamy takiej wyrozumiałości dla dzieci.

Zobacz też: „Bo mamusi będzie przykro”. Wzbudzanie poczucia winy u dziecka, czyli kilka słów o okrutnej manipulacji

Wady i niedoskonałości

Nancy McWilliams, psychoanalityczka, zauważa, że ludzie często trafiają do terapii w momencie, kiedy ich dzieci osiągają wiek, kiedy im samym coś się przytrafiło. Niekoniecznie robią to świadomie. Nagle zaczynają mieć obawy, czują, że coś się niedobrego dzieje, zaczynają się gorzej czuć czy funkcjonować. I długo w żaden sposób nie łączą tego z własnymi dziećmi.

Dzieci wywołują w nas wiele, bardzo żywych uczuć. Ciąża, poród czy wczesne rodzicielstwo uznawane jest za szczególny czas ze względu na liczne zmiany hormonalne. Jednak tłumaczenie to, choć pomocne, jest jednocześnie nazbyt upraszczające.

Opieka nad noworodkiem czy małym dzieckiem konfrontuje nas z zależnością (dziecka od nas i nad od dziecka), bezradnością i bezbronnością. To nie są uczucia, które chcielibyśmy sobie przypominać. Może więc być tak, że jeśli rodzic ma tego rodzaju kłopot, będzie potrzebował, by jego dziecko jak najszybciej się usamodzielniło w żłobku lub przedszkolu.

Zobacz też: „Trudne” dziecko – czy jest w życiu skazane na porażkę?

Ile wymagać od dziecka?

Większość z nas, rodziców, jest świetna w teorii. W teorii wiemy, jak dziecko powinno się zachować, co powinno, a czego nie powinno robić. Wiemy, że nie powinno bić innych dzieci, zabierać zabawek, że powinno szanować innych. Mówimy o tym dzieciom. Czasami spokojnie, czasami w złości, karząc. Ale to, czego dzieci naprawdę się uczą to to, co widzą.

Co jakiś czas w Internecie pojawia się relacja rodzica, który postanowił „nauczyć” dziecko czegoś. Widzimy więc nastolatka, który maszeruje do szkoły, ponieważ ojciec zakazał mu korzystania ze szkolnego autobusu, ponieważ młody człowiek prześladował kolegę. Albo mama pokazuje pokój córki opróżniony z wszystkich zabawek, ponieważ dziecko nie potrafiło lub nie chciało dzielić się zabawkami.

Internet się, oczywiście, dzieli. Większość czytających oraz oglądających nagranie uważa postawę rodzica za wyraz dojrzałości i przykład konsekwencji. Czasami trzeba być twardym, prawda? Tyle tylko, że jak dziecko ma się „oduczyć” prześladowania, skoro samo jest prześladowane? Jak ma czymkolwiek się dzielić, jeśli jego rzeczy nie należą do niego i w każdej chwili ktoś silniejszy może przyjść i je zabrać? Jak ma szanować innych, jeśli samo jest nieszanowane? Karykaturą jest sytuacją, kiedy rodzic ze słowami „Nie będziesz więcej bił” wymierza klapsa dziecku.

Wymagajmy od dzieci. Wymagania i frustracja sprzyjają rozwojowi. Ale też trzeba pamiętać o określonych możliwościach dzieci, adekwatnych do ich rozwoju i wieku. I tak jak mamy współczucie i zrozumienie dla dorosłych, to samo winni jesteśmy dzieciom. Tak jak my bywamy zmęczeni i rozdrażnieni, tak również dzieci.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Ojce i Dziatki – Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej promuje czytelnictwo wśród dzieci

Ojce i Dziatki - Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej promuje czytelnictwo wśród dzieci
fot.MFLD

Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej promuje wartościową literaturę i jej autorów oraz wydawców. Zaplanowane są interaktywne spotkania z literatami, warsztaty z artystami, happeningi, wystawy, gry i konkursy literackie. Niby wszystko jak zwykle, jednak działania skierowane są do dzieci głównie w kontekście rodziny, jako miejsca, w którym wykształcane i utrwalane są nawyki czytelnicze.

Festiwal literatury dziecięcej

Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej rusza w maju w Warszawie i potrwa aż to grudnia. Obejmie swoim działaniem Warszawę, Radom, Wrocław, Opole, Gdynię, Sopot, Lublin, Zamość, Katowice i Dąbrowę Górniczą.

Aktywizujące wszystkich członków rodziny działania wokół książek mają wspierać rodziców i dziadków w ich rolach i wzmacniać więzi międzypokoleniowe. Festiwal ma być sposobem na spędzenie czasu z książką i ze sobą nawzajem inspirująco, literacko i rodzinnie.

To także odpowiedź na potrzeby seniorów, którzy chętnie skorzystają z wydarzeń lokalnych, by dojechać z wnukami do największych miast zwyczajnie brak im siły.

Zobacz też: Rodzic, który chce ‘za bardzo’. Sprawdź, czy nie zatruwasz życia swojemu dziecku!

Pierwsze takie wydarzenie w Polsce

– Mamy za sobą 5 letnią pracę przy jednym z większych festiwali literatury dla dzieci. Gdy go tworzyliśmy, nie było takich imprez w Polsce – teraz jest zupełnie inaczej – a pomimo tego, problem niskich wskaźników czytelnictwa nie znika.

Czasem trzeba się zatrzymać i sprawdzić co można zrobić lepiej. Mamy przynajmniej kilka takich punktów, to nie są łatwe zadania, ale zamierzamy je sukcesywnie wdrażać  – wyjaśnia dyrektorka festiwalu, prezes grupy Czas Dzieci, Agnieszka Karp-Szymańska.

Festiwal zakłada aktywności nie tylko w miastach festiwalowych, ale też szereg atrakcji, w które można włączyć się niezależnie od miejsca zamieszkania.

Zobacz też: „Siedem dni” – skłaniająca do refleksji na temat przemocy w szkole powieść dla nastolatków

Otwarty, partnerski, międzypokoleniowy

Międzypokoleniowy, bo dla dzieci liczy się rodzina.

Partnerski, bo organizatorzy stworzyli ideę miast partnerskich. Duże ośrodki kulturalne, których naturalną rolą jest wyznaczanie kierunków, wskazywanie trendów, odważne parcie do przodu  to nie jedyne miejsca na mapie, gdzie będzie działał festiwal.

Otwarty, bo organizatorzy cieszą się, gdy miasto, instytucja, księgarnia lub wydawca chcą dołączyć.

Szczegółowe informacje na temat Festiwalu znajdziesz tutaj.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Jak oswoić stres?

Jak oswoić stres?
Stres całkowicie zawładnął naszym życiem. Oskarża się go o wszelkie choroby – od raka poprzez depresję czy choroby serca do szybszego starzenia. – Fot. Pixabay

Stres całkowicie zawładnął naszym życiem. Oskarża się go o wszelkie choroby – od raka poprzez depresję czy choroby serca do szybszego starzenia. Wydaje nam się, że nie możemy nic zrobić. Poza medytacją, jogą i innymi wyciszającymi metodami. A może warto go oswoić?

Co nas stresuje?

Jeśli wyobrazisz sobie swój poranek – odwiozłaś dzieci do szkoły (spóźnione), w drodze wysłałaś maila, którego zapomniałaś wysłać wczoraj, myślisz o niezapłaconych rachunkach (wczoraj byłaś zbyt zmęczona, żeby usiąść do komputera). Pojawiasz się w  pracy przytłoczona stresem od momentu wstania z łóżka, a wieczorem, przy kieliszku wina, zastanawiasz się, co tak naprawdę go spowodowało .

Kelly McGonigal, psycholożka zdrowia, przez wiele lat traktowała stres jako główną przyczynę chorób u ludzi, jednak po obserwacji i wielu badaniach doszła do wniosku, że ludzie rzeczywiście umierają szybciej, kiedy dopada ich stres, ale dodatkowo wierzą, że to stres powoduje choroby. Jak się okazało, ludzie narażeni na stres, ale nie obwiniający go za złe zdrowie, należeli do grupy, w której najrzadziej występowały przypadki śmierci. To badanie dowodzi, że nie sam stres jest przyczyną naszych problemów ze zdrowiem, ale wiara, że powoduje je stres. Zmiana myślenia o stresie może spowodować inną reakcję organizmu, naszego ciała.                                     

Kiedy jesteśmy zestresowani, nasze serce bije szybciej, szybciej oddychamy i zaczynamy się pocić. Oceniając takie reakcje można powiedzieć, że nie radzimy sobie w danej sytuacji, ale możemy też nauczyć swoje ciało, że takie objawy przygotowują organizm do akcji. Szybsze bicie serca i szybszy oddech oznacza, że przygotowujemy się na coś trudnego, że czeka nas wyzwanie.

Stres szkodzi

Szkodliwą częścią stresu jest zwężenie naczyń krwionośnych, co powoduje choroby serca. Badania pokazują, że stres postrzegany pozytywnienie powoduje zwężenia naczyń – ciało zaczyna postrzegać stres jako powód do radości. Następnym razem, kiedy poczujesz, że stres cię zaatakował, pomyśl o tym, że twoje ciało przygotowuje cię na ważne wyzwanie. Jak to zrobić? Przede wszystkim zaakceptować niepewną przyszłość – tak, jak robią to ludzie, zajmujący się biznesem.

Krok 1. Oczekuj zmiany i przygotuj się na nią

Ci, którzy zajmują się biznesem, przeżywają wzloty i upadki – wiedzą, jak radzić sobie w trudnych momentach – kiedy firma upada i nagle tracą pracę. Różnica jest taka, że mentalnie są na to przygotowani – trzeba się tego nauczyć.

Jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, że wszelkie zmiany są naturalne – stwórz listę ważnych rzeczy i zaglądaj do niej co tydzień lub co dwa, aktualizuj, kiedy uważasz , że tego wymaga. Celem tego zadania jest to, że nie da się wszystkiego przewidzieć, ale można przygotować mózg na zmiany i nauczyć go pozytywnego reagowania na to, co nowe.  Nawet jeżeli niewiele rzeczy z listy się wydarzy, praktyka przygotowywania się na zmiany wejdzie ci w krew i da poczucie panowania nad przyszłością.

Krok 2. Skup się na swoim poczuciu wolności, nie na tym, co cię ogranicza

Wszyscy powtarzamy mantrę z dzieciństwa – „życie nie jest w porządku” – to głos rozpaczy, strachu i bezczynności. Oczywiście nie posiadamy zdolności do zatrzymywania negatywnych zdarzeń, ale możemy wybrać sposób, w jaki na nie reagujemy.

Zobacz też: Rok w ogrodzie czyli sposób na codzienną medytację

Krok 3. Napisz na nowo scenariusz swojego życia

To najtrudniejsza część, bo będzie trzeba zmienić myślenia, do którego dotychczas byliśmy przyzwyczajeni przez lata dorastania.

Na początek pomyśl o ostatnim trudnym zdarzeniu – co powstrzymało cię przed inną reakcją – co skłoniło cię do takiego, a nie innego przebiegu zdarzenia– dlaczego nie potrafiłaś wyciągnąć z tego, co najlepsze? Spisz ten negatywny scenariusz i nazwij go np. trudna lekcja. Następnie stwórz pozytywny scenariusz przeszłych zdarzeń – jak mogłaby wyglądać taka sytuacja, gdybyś podeszła do tego w sposób, do którego nie jesteś przyzwyczajana od lat.

Skup się na pozytywach. Ma to być scenariusz wzmacniający, który posłuży do zastąpienia poprzedniego. Trzymaj oba na półce, aby mieć je pod ręką w sytuacjach stresu lub silnego niepokoju. W takim momencie porównaj oba scenariusze ze swoim teraźniejszym stanem umysłu – zdasz sobie sprawę, jak zmienia się twoje myślenie pod wpływem pozytywnego scenariusza.

Krok 4. Rozpoznaj i zatrzymaj negatywne myśli

To duży krok w dawaniu sobie rady ze stresem i lękiem – badania jasno pokazują, że im dłużej i częściej dopuszczasz negatywne myśli, tym większą siłę im dajesz.

Większość negatywnych myśli to jednak tylko myśli, nie fakty

Kiedy zdasz sobie sprawę, że zaczynasz wierzyć w negatywne i pesymistyczne scenariusze w twojej głowie, czas się z nimi zmierzyć i spisać je na kartce. Jeśli znajdziesz taki moment, będzie to oznaczać, że potrafisz też racjonalnie sprawdzić ich zasadność.

Zdasz sobie sprawę, że żadna z tych negatywnych myśli nigdy się nie wydarzyła, to tylko naturalna skłonność mózgu do wyolbrzymiania myśli, często się pojawiającej. Zidentyfikowanie ich, nazwanie i oddzieleni od faktów, pomoże ci przerwać ciąg negatywnego myślenia i lęków.

Zobacz też: Droga do bliskości

Krok 5. Naucz się wdzięczności

Oddech i chwila, żeby zastanowić się, za co warto podziękować to nie tylko reguła dotycząca modlitwy – badania wykazały, że ta praktyka redukuje stres o 23 %. Ludzie, którzy praktykują podejście okazywania wdzięczności, doświadczają lepszego samopoczucia, mniej stanów lękowych, więcej energii – to wszystko dzięki obniżeniu hormonu stresu – kortyzolu.

Źrodło: success.com

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.