Przejdź do treści

Niedługo w komosie po raz pierwszy narodzi się człowiek. Szukają chętnych kobiet do eksperymentu

dziecko, które przyjdzie na świat w kosmosie
fot. Fotolia

Niebawem, bo już w 2024 roku naukowcy planują wysłać na orbitę misję, w której znajdzie się również ciężarna. Jeżeli te plany się powiodą, po raz pierwszy w historii na stacji kosmicznej narodzi się człowiek. 

Przyszła matka oraz zespół lekarzy zostaną wysłani na na 36-godzinną misję, podczas której 250 mil ponad Ziemią sprowadzą na świat dziecko. Na ten niebanalny pomysł wpadła holenderska firma SpaceLife Origin. Obecnie spółka poszukuje chętnych do nietypowego projektu.

Celem przedsięwzięcia jest stworzenie przestrzeni umożliwiającej kolonizację ludzi w kosmosie i umożliwienie gatunkowi ludzkiemu rozmnażanie się na innych planetach.

Zobacz także: Polsko-szwedzki start-up rozpoczął niezwykły projekt. Zabierze dzieci na Marsa!

Dziecko, które przyjdzie na świat w kosmosie. Szukają chętnych kobiet

Podczas misji o nazwie „Cradle” (w tłumaczeniu – Kołyska) ciężarna będzie musiała przejść szereg testów oraz ćwiczeń w stymulatorze, aby przygotować się na warunki panujące w rakiecie kosmicznej. Firma nie będzie jednak wymagać od przyszłej matki specjalistycznej wiedzy i umiejętności koniecznych w przypadku astronautów.

Selekcja kandydatek i kandydatów do misji rozpocznie się w 2022 roku. Uczestnicy będą prawdopodobnie wybierani pośród ludzi zamożnych i klientów klinik in vitro.

– Jeżeli ludzie chcą stać się gatunkiem zasiedlającym wiele planet, muszą nauczyć się reprodukcji także w kosmosie – uważa Kees Mulder, dyrektor holenderskiej spółki.

Zobacz także: Naukowcom udało się sklonować małpy. Sukces, czy niebezpieczna „ingerencja w ekosystem”?

Kosmiczne rozmnażanie

To jednak nie koniec pomysłów związanych z narodzinami człowieka w kosmosie. Powiązany projekt o nazwie „Misja Lotos” ma na celu próbę poczęcia dziecka w przestrzeni kosmicznej.

Projekt ma zostać zrealizowany do 2021 roku. Naukowcy planują wysłać w przestrzeń inkubator zawierający komórki jajowe i plemniki. Po czterech dniach od zapłodnienia inkubator miałby powrócić na Ziemię.

Eksperci ze SpaceLife Origin są zdania, że w niedalekiej przyszłości ludzkość wynajdzie również metody, „które pozwolą na naturalne sposoby poczęcia dziecka w kosmosie”.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pielęgnacja kikuta pępowinowego u noworodka. Zobacz porady położnej

pępek noworodka - pielęgnacja i porady
fot. materiały prasowe

Pielęgnacja pępka noworodka wydaje się wielu młodym rodzicom trudna i stresująca. Jest to spowodowane tym, że często boją się oni pielęgnować pępek bo uważają, że sprawiają ból swojemu dziecku.

W chwili pojawienia się na świecie „nowego człowieka” musi nastąpić moment rozpoczęcia przez niego samodzielnego życia poza łonem mamy. Położna lub osoba towarzysząca mamie przy porodzie, czasami nawet mama osobiście, dokonuje przecięcia pępowiny.

Pępowina łączy dziecko w brzuszku mamy z życiodajnym łożyskiem. Łożysko przyklejone do macicy mamy zapewnia dziecku przede wszystkim tlen, substancje odżywcze, a także usuwa produkty przemiany materii zapewniając dziecku prawidłowy rozwój w czasie trwania ciąży.

Warto pamiętać, że ani dno pępka, ani sam kikut nie są unerwione więc dziecko nie odczuwa dyskomfortu. Aby jednak kikut pępowinowy goił się prawidłowo, należy go odpowiednio pielęgnować. Marzena Langner – Pawliczek, położna i Ambasadorka kampanii społeczno – edukacyjnej „Położna na medal”, przedstawia porady, które rozwieją najważniejsze dylematy związane z pielęgnacją pępka noworodka.

Zobacz także: Hartowanie niemowlaka jesienią – werandowanie – poznaj porady położnej!

Metody pielęgnacji kikuta pępowinowego

Moment przecięcia pępowiny na pewno jest niebolesny zarówno dla mamy jak i dla dziecka ponieważ pępowina nie jest unerwiona. Bezpośrednio po porodzie, tzn. w chwili ustania tętnienia, na pępowinę w niewielkiej odległości od brzuszka zakłada się plastikową klamerkę. Ma ona za zadanie zamknięcie i zabezpieczenie naczyń krwionośnych i tętnic, które w pępowinie się znajdują. Dlatego pielęgnacja dna pępka i kikuta pępowiny jest bardzo ważna.

Metody i sposoby pielęgnacji kikuta pępowinowego przez wieki się zmieniały. Stosowano bakteriobójczą gencjanę, niestety wtedy obserwacja procesu gojenia była utrudniona. Spirytus, który stosowano często nieumiejętnie, drażnił skórę wokół kikuta i powodował zaczerwienienie.

Ostatnim hitem jest oktenidyna (antyseptyk) np. Oktaseptal na bazie roztworu wodnego. Preparat ten można stosować, kiedy mamy wątpliwości co do procesu gojenia. Stosujemy go raz na dobę, oczywiście wcześniej czyszcząc na sucho miejsce wokół pępka.

W 2010 roku Nadzór Krajowy w Dziedzinie Neonatologii opracował polskie zalecenia dotyczące pielęgnacji kikuta pępowinowego u noworodków, nawiązujące do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Metody pielęgnacji kikuta pępowinowego do 2010 roku nie były objęte oficjalnymi zaleceniami.

W nowych wytycznych WHO zaleca się u zdrowych noworodków tzw. pielęgnację na sucho, czyli czyszczenie dna pępka czystą wodą i następnie dokładne osuszenie, a także stosowanie antyseptyków o szerokim spektrum bakteriobójczym. Nie zaleca się stosowania preparatów z alkoholem etylowym.  Warto stosować preparaty z antyseptykami zwłaszcza gdy pojawi się zaczerwienienie lub wydzielina.

Ważne jest, by pielęgnacja była właściwa i dokładna, ponieważ ma ona zasadnicze znaczenie w procesie gojenia się i oddzieleniu kikuta pępowiny. Trzeba dbać o dno pępka i kikut pępowinowy jak o każdą ranę tak, aby nie został niczym zainfekowany. W przypadku złej pielęgnacji może dojść do zakażenia i wtedy mogą pojawić się problemy.

Zobacz także: Przesądy i zabobony dotyczące ciąży, porodu i laktacji

Pępek noworodka – pielęgnacja i porady

Pielęgnacja nie jest trudna dla rodzica ani bolesna dziecka. Warto czyścić dno pępka kilka razy dziennie na sucho, aby przyspieszyć proces gojenia.

Należy pamiętać, aby przed przystąpieniem do pielęgnacji pępka umyć dokładnie ręce. Używać tylko czystych, najlepiej sterylnych gazików. Można używać również bawełnianych wacików. Nie trzeba się obawiać zamoczenia kikuta w trakcie kąpieli dziecka.

Zawsze po kąpieli należy dno pępka dokładnie wyczyścić i osuszyć. Jak najczęściej wystawiać na działanie powietrza. Nie przykrywać pieluszkami, nie zaklejać plastrem. Chronić przed podrażnieniami (guziki, zamki, napy). Zakładać luźne ubrania.

W trakcie przewijania, kiedy kikut jeszcze się utrzymuje, najlepiej używać pieluszek z wycięciem, względnie wywinąć górny pas pieluszki.

Nie należy przyspieszać oddzielania kikuta od dna mimo, że kikut już mocno się rusza. Spokojnie poczekaj aż sam spadnie.

Jak doczytałam w przeprowadzonych badaniach i często potwierdza się to w mojej praktyce, kikut oddziela się po 11-14 dniach przy pielęgnacji na sucho. Oczywiście jak wszędzie, są wyjątki. Metody pielęgnowania różnymi preparatami nie mają strategicznego wpływu na szybkość oddzielenia się kikuta od dna pępka.

Grubość pępowiny, długość pozostawionego kikuta po urodzeniu, droga porodu, kontakt z matką skóra do skóry, przebieg żółtaczki fizjologicznej, fototerapia, stosowanie tuż po urodzeniu antybiotyku z powodu jakiejkolwiek infekcji u noworodka, z badań statystycznych, które prześledziłam, mają wpływ na gojenie się kikuta pępka. Po prostu każdy z nas jest inny i potrzebuje więcej lub mniej czasu na gojenie swoich ran.

Jako ciekawostkę dodam, że statystycznie u noworodków płci żeńskiej czas gojenia jest krótszy o całe 2 dni.

Parafrazując „nie taki pępek straszny”. Trochę odwagi, delikatności, czyste ręce i będzie dobrze. W razie wątpliwości zawsze należy skontaktować się z położną bądź lekarzem.

………………………………………………………………………………………………

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Palenie w ciąży przyczynia się do powstania zeza u dziecka

Palenie w ciąży przyczyną zeza u dziecka
fot. Fotolia

Stosowanie używek w czasie ciąży może nieść ryzyko wystąpienia poważnych wad płodu. Jak odkryli duńscy naukowcy, palenie tytoniu znacząco zwiększa prawdopodobieństwo powstania zeza u dziecka.

– Chociaż zez to powszechne schorzenie, które dotyczy około 2-3 proc. dzieci, niewiele wiadomo o jego przyczynach – powiedział w rozmowie z Reuters lekarz Tobias Torp-Pedersen ze Statens Serum Institut w Kopenhadze.

Zez to wada oczu objawiająca się osłabieniem mięśni ocznych, co powoduje zmianę kąta patrzenia jednego oka względem drugiego. Osoby z tą przypadłością mogą mieć trudności z prowadzeniem pojazdów oraz operowaniem maszynami i urządzeniami ruchu. Mogą mieć również problem z niektórymi sportami, łatwiej radzą sobie jednak z czynnościami związanymi z dobrze rozwiniętą wyobraźnią przestrzenną (np. przy obróbce grafiki trójwymiarowej).

Zez dotyczy ok. 30 różnych schorzeń – niektóre z nich są związane z problemami z mięśniami, podczas gdy inne odnoszą się do uszkodzeń nerwów. Niekorygowany zez może oprócz psychologicznych i społecznych konsekwencji prowadzić do nieodwracalnej utraty wzroku.

Zobacz także: Chrapanie u dziecka a dym papierosowy. Przełomowe badania naukowców

Palenie w ciąży przyczyną zeza u dziecka?

Narażenie płodu na działanie szkodliwych substancji może być jedną z przyczyn powstania zeza u dziecka. – Nikotyna i inne substancje w tytoniu, alkoholu i kofeinie wpływają na mózg – powiedział Torp-Pedersen. – Nawet niewielkie zaburzenia w rozwijającym się mózgu mogą prowadzić do powstania zeza – dodał.

Torp-Pedersen wraz z zespołem naukowców przeanalizował ponad 1300 przypadków zeza w grupie osób urodzonych w Danii w latach 1996-2003. Matki dzieci były badane dwukrotnie w czasie ciąży oraz 6 i 18 miesięcy po porodzie.

Okazało się, że wśród kobiet palących okresie w ciąży istniało aż o 26 proc. wyższe ryzyko urodzenia dziecka z zezem niż u pań, które w tym czasie nie sięgały po tytoń. W badaniu uwzględniono również inne czynniki ryzyka, takie jak spożywanie alkoholu i wiek matki.

Zobacz także: Rakotwórcza żywność, po którą sięgasz każdego dnia. Zobacz sam!

Jeden papieros, poważne konsekwencje

Dłuższa ekspozycja płodu na działanie nikotyny skutkowała większym ryzykiem pojawienia się wady wzroku. Występowanie negatywnych skutków palenia wzrosło odpowiednie do 43 proc. i 35 proc. u ciężarnych palących papierosy w ciągu pierwszych dwóch i wszystkich trzech trymestrów.

– Udało nam się udowodnić, że każdy dodatkowy papieros dziennie w czasie ciąży podnosi o pięć procent ryzyko powstania zeza [u dziecka – red.] – oznajmił Torp-Pedersen.

Wyniki badań Duńczyków ukazały się w magazynie „American Journal of Epidemiology”.

Źródło: Reuters, Meodnet

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Lekarze nie dawali kobietom wielkich szans na ciążę. Urodziły dzieci niemal w tym samym czasie

Para lesbijek zaszła w ciążę w tym samym czasie
fot. Fotolia

Kobiety były w długoletnim związku i bardzo pragnęły dziecka. Lekarze nie dawali im dużych szans na macierzyństwo, jednak los spłatał miłego psikusa. Tego nie spodziewał się nikt!

Anna i Renee McInarnay są ze sobą od 18 lat. W pewnym momencie podjęły decyzję o powiększeniu rodziny i zdecydowały się na in vitro. Lekarze nie mieli jednak dobrych wieści.

Ze względu na wiek kobiet (35 i 36 lat) szanse na ciążę sięgały 38 proc. Jeszcze mniejsze były w przypadku Renee, u której zdiagnozowano zespół policystycznych jajników. Z tego względu obie podeszły do zapłodnienia pozaustrojowego.

– Miałyśmy owulację w tym samym czasie, co było niesamowite. Okazało się, że ja mam trzy jajeczka a Renee jedno. Obydwie zdecydowałyśmy się na dziecko, bo miałyśmy świadomość, że prawdopodobieństwo zajścia w ciążę jest naprawdę małe. To mogła być ostatnia szansa na macierzyństwo dla Renee – wyjaśnia Anna.

Para całą historię relacjonowała na portalach społecznościowych.

Zobacz także: Czy Polacy są homofobami? Raport nie pozostawia złudzeń

Para lesbijek zaszła w ciążę w tym samym czasie

Pewnego dnia Anna i Renee otrzymały telefon z kliniki. – „Siedzicie? Anna, jesteś w ciąży. Ale Renee również” usłyszałyśmy w słuchawce – wspomina Anna.

Kobiety uznały, że to cud i razem zapisały się do szkoły rodzenia, a nawet planowały powitać na świecie swoje dzieci w tym samym dniu. Z powodu komplikacji musiały jednak mieć cesarskie cięcie i zdecydowały się na poród w odstępie dwóch dni.

– To była sugestia naszego lekarza, abyśmy nie rodziły tego samego dnia i mogły się wzajemnie wspierać – mówi Anna

13 października 2018 roku Renee urodziła Emmę Reese. 15 października na świat przyszła Avonlea Grace. – Porody były skomplikowane, obawiałyśmy się o los dziewczynek. Teraz czujemy się, jakbyśmy śniły na jawie – mówi wzruszona i szczęśliwa mama.

Źródło: Metro, Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Nadwaga i otyłość u dzieci to plaga współczesnych czasów? Zobacz, gdzie leży źródło problemu

Nadwaga i otyłość u dzieci
fot. Pixabay

Nadwaga i otyłość to problemy, które coraz częściej dotykają również dzieci i młodzież – z badań wynika, że obie dolegliwości dotyczą w Polsce 14% dzieci w wieku 11-15 lat. Ich występowanie jest przede wszystkim skutkiem złego stylu życia – niewłaściwej diety oraz braku aktywności fizycznej. Nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów, cukrzycy, zwyrodnienia stawów oraz groźnych chorób układu krwionośnego i oddechowego.

W czym tkwi źródło problemu, jak chronić przed nimi nasze dzieci oraz na czym polega leczenie – odpowiada mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.

Nadwaga i otyłość u dzieci – czy mamy się czego obawiać?

Według wyników Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia, w Polsce, aż 36,6 % osób powyżej 15. roku życia ma nadwagę, natomiast 16,8% cierpi na otyłość. Wyniki są niepokojące, ponieważ w obu przypadkach przewyższają średnie dane uzyskane wśród 28 krajów Unii Europejskiej (34,8% osób z nadwagą oraz 15,4% z otyłości)[1].

Alarmujące są również dane pochodzące z badań przeprowadzonych wśród młodzieży w wieku 11-15 lat. Wynika z nich, że u ponad 12% osób w tej grupie odnotowano nadwagę, natomiast u 2% stwierdzono otyłość. W tym przypadku pojawiło się jednak światło w tunelu – w porównaniu z 2010 r. łączna skala zjawiska zmniejszyła się o 2%. Wciąż jednak należy trzymać rękę na pulsie i prowadzić szeroko zakrojoną profilaktykę dotyczącą tego problemu.

Zobacz także: Chcesz zapobiec nadwadze i otyłości? Postaw na zdrowe nawyki!

Nadwaga i otyłość – niebezpieczeństwo dla zdrowia

Nadwaga i otyłość nie tylko utrudniają codzienne funkcjonowanie, ale również zwiększają ryzyko wystąpienia groźnych chorób i powikłań. To istotne zwłaszcza w wieku dziecięcym lub młodzieńczym, kiedy wszelkie zaburzenia zdrowotne mogą utrudniać prawidłowy rozwój organizmu. Według statystyk otyłość stanowi trzeci czynnik wpływający na występowanie innych chorób (po nadciśnieniu i paleniu tytoniu).

– Niepokojącym zjawiskiem jest diagnozowanie wśród niepełnoletnich cukrzycy typu 2, która dotychczas występowała wyłącznie u osób dorosłych. Dodatkowo osoby zmagające się ze zbyt dużą masą ciała, bardzo często cierpią na nadciśnienie tętnicze, miażdżycę, problemy z oddychaniem, płaskostopie czy choroby zwyrodnieniowe stawów. W tej grupie występuje również zwiększone ryzyko pojawienia się zawału serca, choroby wieńcowej, udaru mózgu oraz nowotworów. Jak widzimy, lista możliwych powikłań jest niezwykle długa, dlatego otyłość jest współcześnie uznawana za chorobę cywilizacyjną ­– komentuje mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.

Jakie jest źródło nadwagi i otyłości?

Nadwaga i otyłość występująca wśród dzieci i młodzieży to w większości przypadków konsekwencja niewłaściwego trybu życia – złej diety i braku aktywności fizycznej. Oba powyższe czynniki sprawiają, że w organizmie dziecka zostaje zaburzona równowaga między dostarczaną a pożytkowaną energią. Dzieci coraz częściej sięgają po niezdrowe przekąski i posiłki (batony, chipsy i tzw. fast foody), dostarczając do organizmu zbyt dużą ilość tłuszczów, słodyczy, gazowanych napojów, czyli wysokokalorycznych składników.

– W diecie osób młodych bardzo często brakuje warzyw i owoców (codziennie spożywa je jedynie co trzeci nastolatek), przetworów mlecznych, pełnoziarnistych produktów oraz ryb. W etapie dojrzewania nasze dzieci potrzebują tych produktów, ponieważ dostarczają organizmowi żelazo, cynk, wapń, magnez, błonnik, kwas foliowy, witaminy z grupy A i D oraz inne składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania – komentuje mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk w Centrum Medycznym Damiana

Warto zaznaczyć, że jakość pożywienia nie rozwiąże w pełni problemu. Istotne jest również to, kiedy nasze dzieci spożywają posiłki. Z powodu porannego pośpiechu, wiele z nich nie je śniadania, a następnie „rekompensuje” sobie braki energetyczne po powrocie ze szkoły – często w godzinach wieczornych. Objadanie się przez snem, negatywnie wpływa na jego jakość, a dzieci następnego dnia są niewyspane i często nie mają ochoty na śniadanie. W ten sposób błędne koło się zamyka. Jako rodzice powinniśmy zatem zadbać o to, co nasze dzieci jedzą i kiedy jedzą – pamiętajmy, że przykład, który im przekażemy, wpłynie na ich nawyki żywieniowe w życiu dorosłym – dodaje.

Dodatkowym negatywnym czynnikiem jest siedzący tryb życia – coraz częściej rezygnujemy np. z korzystania z roweru, a zamiast zdrowego spaceru, nawet najmniejsze odległości pokonujemy samochodem. Problem dotyczy również dzieci  i młodzieży – które bardzo często biorą przykład z nas – osób dorosłych. Wypoczynek i aktywność na świeżym powietrzu zostają zastąpione zbyt długim oglądaniem telewizji lub korzystaniem z komputera, a to wpływa nie tylko na skłonności do nadwagi lub otyłości, ale również na wady postawy i pogorszenie wzroku. Plagą jest masowe zwalnianie dzieci z wychowania fizycznego, bez racjonalnych i ważnych powodów. Dlatego, warto poznać potrzeby najmłodszych, ponieważ w okresie wczesnego rozwoju psychofizycznego kształtują się indywidualne zdolności i umiejętności. Zaszczepienie wśród nich zamiłowania do sportu zaprocentuje w przyszłości i stanie się podstawą do prowadzenia zdrowego trybu życia, w którym ważne miejsce będzie zajmowała regularna aktywność fizyczna.

Wśród czynników wpływających na nadwagą lub otyłość wymienia się również predyspozycje genetyczne, jednak w większości odpowiadają za nie czynniki środowiskowe, które możemy modyfikować.

Zobacz także: Oglądanie TV podczas posiłków zwiększa ryzyko otyłości o 40 proc. – SMACZNEGO!

Czy można wyleczyć otyłość wśród dzieci?

Leczenie otyłości zasadniczo różni się od postępowania terapeutycznego w przypadku wystąpienia wielu innych chorób. Ma ono charakter długotrwały, a jego skutek zależy od zaangażowania i silnej woli pacjenta.

Do podstawowych elementów należy zmiana diety, w której przede wszystkim musi być dużo warzyw przy każdym z posiłków. Należy wybierać głównie produkty pełnoziarniste, takie jak kasze, pieczywo razowe, płatki owsiane, zaś przetwory mleczne o zawartości tłuszczu do 2%. Codziennie powinna pojawić się porcja owoców np. jako zdrowa przekąska i koniecznie dwa razy w tygodniu należy wzbogacić dietę rybami.

Ważne jest także, żeby nasze dzieci spożywały regularne i zbilansowane posiłki oraz niemal całkowicie wyeliminowały słodycze, chipsy, słodkie napoje i inne wysokokaloryczne produkty. Niezbędne jest również wprowadzenie codziennego wysiłku fizycznego – dyscyplina powinna być uzależniona od preferencji naszego dziecka, aby nie zniechęciło się już na początku drogi. W procesie zrzucania wagi warto prowadzić dziennik, który na bieżąco pozwoli ocenić postępy oraz kontrolować ilość spożywanych kalorii. Nie próbujmy jednak zrobić wszystkiego od razu – utrata wagi powinna być stopniowa, ale systematyczna.

– Oczywiście, zasadnicza zmiana stylu życia, czyli wprowadzenie racjonalnego odżywiania oraz aktywności fizycznej to podstawa, która powinna dotyczyć dzieci i młodzieży dotkniętej problemem nadwagi czy otyłości. Jednak w myśl zasady – lepiej zapobiegać niż leczyć – warto pomyśleć o ogólnopolskich działaniach edukacyjnych, które pozwolą zmienić społeczną świadomość, dotyczącą korzyści płynących z racjonalnej diety i aktywnego trybu życia. To zadanie każdego z nas – rodziców, nauczycieli, lekarzy – pamiętajmy, że otyłość to jeden z głównych czynników, które zwiększają ryzyko wystąpienia m.in. chorób układu krążenia i oddechowego – kończy mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.

Źródło: Centrum Medyczne Damiana

[1] Raport o stanie zdrowia Polaków 2014”, Główny Urząd Statystyczny, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/zdrowie/zdrowie/stan-zdrowia-ludnosci-polski-w-2014-r-,6,6.html; „Nadwaga i otyłość w Polsce”, Sejmowa Izba Analiz, http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/E1076D55B37A9603C12580E2002F7655/$file/Infos_227.pdf

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.