Przejdź do treści

Hartowanie niemowlaka jesienią – werandowanie – poznaj porady położnej!

Jeśli chcemy zabrać nasze niemowlę na pierwszy spacer w jeden z chłodniejszych dni, należy je do tego odpowiednio przygotować. Jedną z technik, która dobrze się sprawdza jest werandowanie małego dziecka, czyli przygotowanie niemowlaka do jesiennych spacerów. Od czego i w którym momencie zacząć hartowanie naszego maluszka? Jak odpowiednio dobrać odzież oraz środki pielęgnacyjne? Na te i inne pytania odpowiada położna, Ambasadorka kampanii „Położna na medal” – Anna Sapiejewska.

Co to jest werandowanie?

Werandowanie to przyzwyczajanie noworodka do chłodniejszego powietrza na dworze. Jest ono konieczne w chłodniejszych porach roku tj. wczesną wiosną, jesienią oraz zimą. Noworodek przez większość czasu przebywa w domu, w którym jest ciepło (temperatura zazwyczaj sięga 24 stopni C). Sztukę utrzymywania stałej temperatury ciała dziecko nabywa w ciągu miesiąca, ważne jest więc, aby niemowlę nie było nadmiernie wychłodzone, ale też i nie przegrzane.

Biorąc również pod uwagę to, że układ odpornościowy nie jest jeszcze w pełni dojrzały, nagłe wyjście (zbyt duża różnica temperatur) na dłuższy spacer podczas chłodnych dni może zakończyć się infekcją. Dlatego też, żeby tego uniknąć, należy stopniowo dziecko przygotowywać do spacerów. Zdrowy i donoszony noworodek może wychodzić na spacery nawet wtedy, kiedy pogoda nie jest najlepsza. Pamiętajmy natomiast o wcześniakach, one bardzo szybko się wychładzają, należny zwracać na nie szczególną uwagę, ponieważ potrzebują one więcej czasu na przystosowanie się do temperatury otoczenia. Dzięki werandowaniu, a następnie spacerom w chłodne dni, dziecko hartuje się i coraz lepiej radzi sobie ze zmianami temperatur.

Od czego zacząć?

Werandowanie można stosować przed pierwszym wyjściem noworodka na spacer, przy niesprzyjającej pogodzie, dużym mrozie lub deszczu. Pierwsze werandowanie najwcześniej zaczynamy kiedy noworodek ma 10 dni, natomiast kiedy jest zimno, werandowanie należy przesunąć w czasie do momentu, kiedy maluch będzie miał około 2-3 tygodnie. Dobrze jest zacząć we w miarę pogodny dzień, przy temperaturze nie mniejszej niż 0 stopni. Wózek z maluszkiem w środku stawiamy przy otwartych drzwiach lub oknie na około 5 minut i cały ten proces powtarzamy przez kilka dni (od około 5 do 7 dni) stopniowo wydłużając ten czas o kolejne kilka minut. W zimne dni, ich ilość możemy wydłużyć do około 2 tygodni. Jeśli dziecko dobrze znosi chłód można z nim już wychodzić na dłuższe spacery. Przed kontaktem z chłodniejszym powietrzem, nawet podczas werandowania, należy pamiętać o zabezpieczaniu skóry dziecka.

Dziecko ubieramy tak, jak na zwykły spacer – oprócz śpioszków i kaftanika, zakładamy też kombinezon, czapeczkę, rękawiczki, a także można dziecko przykryć kocykiem. Oczywiście cały ubiór dopasowujemy odpowiednio do warunków pogodowych, aby nadmiernie nie wychłodzić i nie przegrzać ciała noworodka. Niemowlę może się wtedy spocić, co może spowodować, że będzie mu zimno, ponieważ spocona skóra szybciej się wychładza. Mogą się wtedy pojawić problemy z termoregulacją, a dziecko może stać się bardziej podatne na działanie wirusów. Ciepłotę ciała niemowlaka kontrolujemy poprzez ułożenie ciepłej ręki na jego karku. Jeżeli kark jest ciepły, nie jest spocony i zimny, znaczy to, że dziecku jest w sam raz.

Pierwsze spacery najlepiej planować blisko swojego miejsca zamieszkania, bez konieczności korzystania z komunikacji miejskiej oraz wchodzenia do sklepów. Jeśli temperatura powietrza waha się do minus 10 stopni, na dworze jest wietrzenie lub bardzo wilgotno, należy zrezygnować ze spaceru.

_________________________________________________________________

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej
w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Zobacz, jaka przyszłość nas czeka – tak będzie wyglądał pracownik biurowy za 20 lat!

praca w biurze
Foto: Screen Youtube Fellowes Brands

Wiele godzin spędzonych za biurkiem, tysiące wysłanych maili, mało ruchu, niezdrowa dieta, ograniczony odpoczynek – wszyscy niby wiedzą o tym, że nie pozostaje to bez wpływu na nasze zdrowie. Ile jednak osób tak naprawdę stara się coś z tym zrobić? Po tym, co zobaczysz, szybko wstaniesz sprzed komputera!

Drodzy Państwo, poznajcie Emmę – waszą koleżankę z przyszłości. Jest to żywych rozmiarów figura, która powstała na bazie przewidywań ekspertów. Stworzyli oni postać, która przedstawia to, jak za 20 lat będzie wyglądało i jaki stan zaprezentuje ciało pracownika biurowego.

Pracownik biurowy = zawód wysokiego ryzyka?

Emma charakteryzuje się ziemistą cerą, do czego doprowadziło ją wieloletnie przebywanie w pomieszczeniach oświetlanych sztucznym światłem. Co więcej, zwykle klimatyzowane lub ogrzewane biura wypełnione są suchym, złej jakości powietrzem, czego skutkiem może być obrzęk zatok, częste infekcje dróg oddechowych oraz zaczerwienione oczy. Na ramionach Emmy występują zaś wypryski, które powstały w związku z codziennym stresem. Stres wiąże się też z większym napięciem mięśni, a jeśli dochodzi do tego ból pleców – ile w końcu można siedzieć wygiętym niczym precel, pochylając się nad świecącym ekranem komputera?! – trwałe przygarbienie murowane. Niewątpliwie wiąże się ono także z brakiem ruchu, co jak widać u naszej „koleżanki z przyszłości” doprowadziło m.in. do spuchniętych kostek.

Emma stanowi część raportu zleconego przez firmę Fellowes Brands. Współpracowali z nimi liczni eksperci, m.in. futurysta behawioralny William Higham. Mieli oni na celu ustalenie, jakie poniesiemy skutki zdrowotne, jeśli nie zaangażujemy się we wprowadzanie zmian w miejscach pracy. Trzeba przyznać – projekt robi ogromne wrażenie!

Jak żyć?!

Eksperci podkreślają, że w trakcie pracy biurowej powinniśmy znacznie więcej chodzić – podczas rozmów telefonicznych, w trakcie różnego rodzaju spotkań etc. Powinniśmy postawić także na naturalne światło oraz poprawę jakości powietrza. Ustrzegą nas one nie tylko przed daleko idącymi konsekwencjami, lecz także bieżącymi trudnościami, jak np. bóle głowy.

Co ważne, dzięki temu zwiększy się nasza produktywność, co jest istotną wskazówką dla pracodawców – zdrowie pracownika warte jest inwestycji, to się po prostu opłaca! Dla Emmy jest już odrobinę za późno, bowiem wiele jej kłopotów przybrało stały charakter. Na szczęście dla tych, którzy wciąż jeszcze pracują lub dopiero rozpoczynają swoją biurową ścieżkę, można wiele zrobić!

 


Źródła: huffpost.com / Fellowes

Zobacz też: Gdy praca nie daje już satysfakcji. Wypalenie zawodowe czy zwykłe zmęczenie?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Piersi są sztuką! A jak Ty widzisz kobiece ciało? – „Żywicielki, litograficzna kolekcja piersi”

Żywicielki
Żywicielki, litograficzna kolekcja piersi || Fot. Dawid Ścigalski

Jak traktujesz swoje piersi, jak je postrzegasz, czym dla Ciebie są? Czujesz dla nich podziw, czy raczej wolałabyś ich w ogóle nie widzieć? Czy lubisz ich kształt? Czy odczuwasz ich ciężar? Piersi to jeden z symbolicznych, bazowych wręcz atrybutów kobiecości, a mimo wszystko tak rzadko się nad nimi zastanawiamy. Wystawa „Żywicielki, litograficzna kolekcja piersi” jest do tego znakomitą okazją!

Litografia to technika graficzna, której podstawą jest druk płaski wykonywany na kamieniu litograficznym. Służy on za swego rodzaju matrycę, dzięki czemu powstały obraz można później wielokrotnie powielać.

Kamień i piersi? Owszem, okazało się, że technika ta pozwala znakomicie odwzorować naturalne kobiece kształty – blisko 40 kobiet zostawiło ślad swojego biustu na kamieniu litograficznym. Jak napisała Justyna Mazur, autorka projektu: „Kamień był matką obrazu piersi konkretnej kobiety, służył do odbijania na papier takich samych odbitek” – wynikiem tej pracy jest kolekcja prawie 400 printów, które zobaczyć i zakupić będzie można już 24. listopada w Galerii Sztuki OFF FRAME w Krakowie.

Przestrzeń na cielesność

Wydawać by się mogło, że właściwie nie ma o czym mówić! Ot, kawałek ciała i tyle – czy oby na pewno? Ten „kawałek ciała” towarzyszy nam przez całe życie, nieustannie ulega zmianom, na różnych etapach pełni różne funkcje, podlega wielu presjom, działaniom, komentarzom, oczekiwaniom. Wyjątkowość całego tego procesu podkreśla w opublikowanym na Facebooku opisie wystawy pisarka Anna Ciarkowska:

Nosimy swoje piersi, tak, jak się nosi ciężar, obowiązek, odznakę; jak się nosi bieliznę, dziecko na rękach, znamię, torbę podróżną, elegancką kopertówkę; jak się nosi imię. Nosimy nie myśląc o nich i zapominamy, że istnieją, aż do chwili, kiedy dotykamy ich ukradkiem i jest w tym dotyku czułość albo lęk, niepewność albo miłość. Teraz ten dotyk jest pieśnią. Jeśli więc śpiewamy ciało, to piersi śpiewamy tym samym głosem, którym śpiewamy łono; głosem zmiennym, którego nie umie zapisać żadna nuta, żaden znak, który nie pochodzi z ciała.

Te grafiki zdecydowanie z ciała pochodzą. Są odwzorowaniem różnorodności, jaka wiąże się z kobiecymi piersiami, tak jak i z każdym innym aspektem kobiecości, aspektem człowieczeństwa. Warto te różnice widzieć, rozumieć, podkreślać, podziwiać i jednocześnie doceniać. Tym bardziej, że wystawa dedykowana jest bliskim autorce kobietom, które zmagają się z rakiem piersi. Zgadza się, pamiętajmy o tym – nie wszystkie ciała da się zmierzyć jedną miarą.

Żywicielki, litograficzna kolekcja piersi

 

Źródło: Facebook wydarzenia

Zobacz też: Gigantyczne piersi na londyńskich dachach – powiedz STOP stygmatyzacji!

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Zajady – czym właściwie są i jak z nimi walczyć?

zajady
Zajady - co jest przyczyną ich powstawania i jak z nimi walczyć?

Któż z rodziców nie martwił się pojawiającymi się u dzieci zajadami? U niektórych maluchów występują one rzadko, inne zmagają się z nimi względnie często, co szczególnie zwraca uwagę. Co ważne, zajady wystąpić mogą także u dorosłych, bowiem podłoże ich powstawania zwykle jest niezależne od wieku. Co zatem warto wiedzieć o zajadach, jakie są przyczyny ich występowania oraz sposoby zwalczania?

Zajady to nic innego jak stan zapalny pojawiający się w kącikach ust, który występuje pod postacią zmiany ułożonej w promieniste, szczelinowe, zaczerwienione pęknięcia. Towarzyszy im ból i dyskomfort, który związany jest m.in. z dużą ruchomością owego obszaru – mówienie, kaszel,jedzenie etc. Co więcej, kąciki ust mają częsty kontakt ze śliną, napojami,pożywieniem, które nie ułatwiają gojenia, a do tego nieustannie narażone są na czynniki zewnętrzne.

Przyczyny powstawania zajadów

Źródła tego typu należą do kilku kategorii, stąd też w trakcie ich obserwacji lub idąc dalej – diagnostyki – należy wziąć pod uwagę różne hipotezy. Za przyczyny występowania zajadów uważa się:

  • Infekcje – za zakażenie odpowiadają najczęściej grzyby Candida albicans lub bakterie, np. gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus). Ich namnażanie ułatwia środowisko panujące w kącikach ust, które cechuje się dużą wilgotnością.
  • Niedokrwistość – występuje przede wszystkim na podłożu niedoborów żelaza (Fe), inaczej nazywamy ją anemią. Zwykle dochodzi do niej z powodu zbyt niskiego poziomu Fe w pożywieniu lub zaburzeń w jego wchłanianiu. Poza zajadami anemii może towarzyszyć też suchość, szorstkość i bladość skóry, zły stan włosów i paznokci (łamliwość), ogólne zmęczenie, obniżona odporność, zawroty głowy, zaburzenia rytmu serca. Stan ten wymaga odpowiedniej diagnostyki (badania z krwi) oraz podawania preparatów żelazowych, których dawki powinny być ustalane pod okiem lekarza.
  • Niedobory witamin – głównie dotyczy to witamin z grupy B. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na witaminę B2 oraz B9 (kwas foliowy). Zbyt niski poziom pierwszej z nich to m.in. pękające i łuszczące się wargi czy właśnie stany zapalne zlokalizowane w jamie ustnej lub na wargach i języku. Jeśli zaś poziom kwasu foliowego jest zbyt niski, objawy mogą obejmować różne układy organizmu, m.in. powodować opisaną wyżej niedokrwistość.
  • Nieodpowiednia higiena jamy ustnej – należy pamiętać nie tylko o myciu zębów, lecz także regularnych przeglądach dentystycznych. Stany zapalne zębów mogą bowiem prowadzić do poważnych powikłań, np. zakażenia zatok.
  • Osłabienie odporności – dużą rolę odgrywają tu zarówno pierwotne niedobory odporności, jak i wtórne. Co więcej, zaburzenia w pracy układu immunologicznego nieraz wiążą się z większą częstotliwością antybiotykoterapii, które mogą zaburzać florę bakteryjną jamy ustnej, czym przyczyniają się do rozwoju m.in. wspomnianej wyżej grzybicy.

Zobacz też: Jak wzmocnić odporność dziecka? Oto 5 naturalnych produktów – czy znasz je wszystkie?

Jak walczyć z zajadami?

Podstawą jest rozpoznanie przyczyny powstawania zajadów i zajęcie się jej leczeniem. Na pewno ważna jest w tym kontekście odpowiednia dieta, która nie tylko wesprze odporność, lecz także uzupełni ewentualne niedobory witamin, zwłaszcza z grupy B (wskazana może być suplementacja). Warto przy tym pamiętać, że jeśli chodzi o rozwój kandydozy, sprzyja jej spożywanie dużej ilości węglowodanów. W celu łagodzenia stanów zapalnych pomocne są także płukanki z ziół, np. z rumianku, który dodatkowo zadziała antyseptycznie.

Jeśli zaś mamy podejrzenie, że nas lub nasze dziecko dotknęła infekcja czy anemia, konieczna jest diagnostyka w tym kierunku oraz leczenie przyczynowe. Wszelkie wątpliwości powinien więc rozwiać lekarz – zajadów lepiej nie bagatelizować!

Źródła:

Jarosz, M. [red. nauk.], Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja, Instytut Żywności i Żywienia, 2012 [dostęp: 03.12.2019] LINK

Wacińska-Drabińska, M., Gajdzik-Plutecka, D., Olczak-Kowalczyk, D. Grzybica jamy ustnej, diagnostyka i leczenie. Nowa Stomatologia 3/2009, s. 74-81 [dostęp: 03.12.2019] LINK

Gajdzik-Plutecka, D., Wacińska-Drabińska, M., Olczak-Kowalczyk, D. Grzybica jamy ustnej – patogeneza, obraz kliniczny. Nowa Stomatologia 1-2/2009, s. 17-20 [dostęp: 03.12.2019] LINK

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Fakty i mity na temat szczepień przeciw grypie

Fakty i mity nt. szczepień przeciw grypie.
fot. Pixabay

Jesień to okres, w którym jak bumerang powraca temat szczepień przeciw grypie. W gąszczu informacji trudno wyłuskać te rzetelne, a mnogość pokutujących mitów sprawia, że wiele osób odczuwa strach przed wizytą w placówce medycznej. Wraz z Joanną Pietroń lekarzem rodzinnym, z Centrum Medycznego Damiana, przestawiamy najpopularniejsze fakty i mity oraz wyjaśniamy dlaczego nie powinniśmy obawiać się szczepień przeciw grypie.

Zobacz też: Gdy maluch idzie do przedszkola, czyli przepis na szybką adaptację w nowym miejscu

Szczepienia zawierają fragmenty wirusa grypy

FAKT. Szczepienia przeciw grypie zalicza się do tzw. szczepionek inaktywowanych, czyli takich, które zawierają w sobie fragment lub całego zabitego wirusa. Ich skład zmienia się każdego roku i jest uzależniony od sezonu grypowego. Obecnie w naszym kraju dostępna jest szczepionka s zawierająca powierzchniowe białka wirusa – N i  H oraz taka, w której znajduje się  cały, rozszczepiony wirus grypy. Wirus grypy zawarty w szczepionce jest niezdolny do wywołania choroby.

Jego zadaniem jest bowiem pobudzenie układu odpornościowego, który po kontakcie z podaną szczepionką  wytwarza przeciwciała. Sprawia to, że nasz organizm jest przygotowany do walki z „intruzem”, jeżeli dojdzie do konfrontacji z prawdziwym wirusem.

Szybka reakcja układu immunologicznego jest wówczas kluczowa w zatrzymaniu choroby i ochroną przed  groźnymi powikłaniami.

Szczepionka nie chroni w pełni przez chorobą

FAKT. Według Światowej Organizacji Zdrowia skuteczność szczepionki wynosi od 70-90 proc. Chociaż szczepienie nie oznacza stuprocentowej ochrony, w przypadku pojawienia się choroby u osób zaszczepionych przebiega ona zdecydowanie łagodniej, minimalizując jednocześnie możliwość wystąpienia powikłań.

Szczepienia są wciąż  najbardziej  skuteczną metodą  ochrony  przeciw zachorowaniom na grypę. Mają nawet większą skuteczność niż nieswoiste środki ochrony przeciw zakażeniom  takie jak higiena rąk, noszenie maseczek itp.

Dziecko należy zaszczepić tuż po narodzinach

MIT. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby szczepieniom przeciw grypie zostały poddane wszystkie osoby po ukończeniu szóstego miesiąca życia.

Wytyczne dotyczą zwłaszcza osób, które znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania i wstąpienia powikłań pogrypowych (m.in. osoby starsze, kobiety ciężarne, palacze, pacjenci zmagający się z problemami kardiologicznymi, chorobami układu oddechowego, cukrzycą czy otyłością oraz osoby wykazujące obniżony poziom naturalnej odporności organizmu, a także personel medyczny.

Zobacz też: Jak wspierać odporność dziecka – 11 skutecznych sposobów i jeden wątpliwy

Istnieje więcej przeciwskazań niż wskazań do zaszczepienia

MIT. Poza medycznymi wskazaniami istnieją również przeciwskazania do poddania się szczepieniu przeciw grypie. Warto jednak podkreślić, że w zdecydowanej większości przypadków nie są to czynniki bezwzględnie wykluczające, a jedynie odraczające szczepienie.

Należy tutaj wymienić ogólny stan zdrowia – jeżeli u pacjenta występuje gorączka czy ostry stan zapalny, szczepienie  należy przełożyć  na inny termin. Nie powinniśmy również decydować się na szczepienie bezpośrednio po zakończonej chorobie lub kuracji antybiotykowej.

Czynnikiem, który należy również wziąć pod uwagę, choć nie jest elementem wykluczającym, jest zmęczenie organizmu. Jeżeli przytrafiła nam się bezsenna noc lub intensywnie trenujemy i nie zdołaliśmy w krótkim czasie odpowiednio się zregenerować, powinniśmy przynajmniej o kilka dni odłożyć wizytę związaną ze szczepieniem.

Przeciw grypie wystarczy zaszczepić się raz w ciągu życia

MIT. Zalecana częstotliwość przyjmowania szczepionek jest uzależniona od zdolności poszczególnych szczepów wirusów do mutowania a przez to do zmienności. Jako pierwszy przykład podajmy szczepienie przeciw żółtaczce, które może skutecznie chronić nas przed zachorowaniem nawet przez całe życie.

Wirus powodujący tę chorobę nie ulega bowiem niemal żadnym mutacjom, dlatego szczepionka działa tak długo. Na drugim biegunie należy natomiast wymienić szczepienie przeciw grypie. Wirus grypowy wykazuje szczególne zdolności do przeobrażania się w nowe szczepy, które są już odporne na aplikowane wcześniej szczepienia. I dlatego właśnie ważność szczepionki wynosi 1 rok a WHO zaleca, abyśmy szczepili się szczepionką przeciwgrypową co roku.

Zobacz też: Hartowanie niemowlaka jesienią – werandowanie – poznaj porady położnej!

Szczepienia są niebezpieczne dla naszego zdrowia

MIT. U większości pacjentów nie pojawiają się żadne dolegliwości po ich przyjęciu . Szczepienie przeciw grypie jest bezpieczne, należy jednak pamiętać, że stanowi pewnego rodzaju ingerencję w nasz organizm. Konieczność wykorzystania igły sprawia, że zostaje naruszona ciągłość tkanek, dlatego u niektórych osób może pojawić się odczyn skórny w miejscu wykonania wkłucia, utrzymujący się nie dłużej niż 48 godzin (zaleca się stosowanie zimnych okładów).

Ponadto przyjęcie szczepienia może spowodować krótkotrwałą ogólną reakcję organizmu, która może objawiać się poprzez podwyższoną temperaturę ciała, bóle stawów i mięśni, osłabienie, senność, spadek nastroju, dreszcze, nadmierną potliwość czy obniżony apetyt.

Objawy te zazwyczaj ustępują maksymalnie 2-3 dniu po wykonaniu szczepienia i stanowią dla nas sygnał, że organizm rozpoczął proces uodparniania się na określony szczep wirusa. Poważniejsze reakcje alergiczne, zaburzenia czucia czy wstrząs anafilaktyczny to powikłania, które pojawiają się niezwykle rzadko.

Szczepienie przeciw grypie powoduje autyzm

MIT. Badania, które wykazywały rzekomy związek między szczepieniami a autyzmem, zawierały wiele istotnych błędów. Dlatego wydawcy pisma medycznego, które początkowo zdecydowało się na ich publikację, szybko podjęli decyzję o jego wycofaniu.

Ponowne, liczne badanie nie wykazały żadnego powiązania między tymi dwoma czynnikami, niemniej wcześniejsze informacje sprawiły, że pojawiło się wiele teorii spiskowych. Badania potwierdzają natomiast, że zaniechanie szczepień znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia choroby oraz pojawienia się groźnych powikłań (np. zapalenia płuc, zapalenia opon mózgowych, a nawet niewydolności serca).

Zobacz też: Karny jeżyk. Czy to dobra metoda wychowawcza?

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.