Przejdź do treści

Jak oswoić stres?

Jak oswoić stres?
Stres całkowicie zawładnął naszym życiem. Oskarża się go o wszelkie choroby – od raka poprzez depresję czy choroby serca do szybszego starzenia. – Fot. Pixabay

Stres całkowicie zawładnął naszym życiem. Oskarża się go o wszelkie choroby – od raka poprzez depresję czy choroby serca do szybszego starzenia. Wydaje nam się, że nie możemy nic zrobić. Poza medytacją, jogą i innymi wyciszającymi metodami. A może warto go oswoić?

Co nas stresuje?

Jeśli wyobrazisz sobie swój poranek – odwiozłaś dzieci do szkoły (spóźnione), w drodze wysłałaś maila, którego zapomniałaś wysłać wczoraj, myślisz o niezapłaconych rachunkach (wczoraj byłaś zbyt zmęczona, żeby usiąść do komputera). Pojawiasz się w  pracy przytłoczona stresem od momentu wstania z łóżka, a wieczorem, przy kieliszku wina, zastanawiasz się, co tak naprawdę go spowodowało .

Kelly McGonigal, psycholożka zdrowia, przez wiele lat traktowała stres jako główną przyczynę chorób u ludzi, jednak po obserwacji i wielu badaniach doszła do wniosku, że ludzie rzeczywiście umierają szybciej, kiedy dopada ich stres, ale dodatkowo wierzą, że to stres powoduje choroby. Jak się okazało, ludzie narażeni na stres, ale nie obwiniający go za złe zdrowie, należeli do grupy, w której najrzadziej występowały przypadki śmierci. To badanie dowodzi, że nie sam stres jest przyczyną naszych problemów ze zdrowiem, ale wiara, że powoduje je stres. Zmiana myślenia o stresie może spowodować inną reakcję organizmu, naszego ciała.                                     

Kiedy jesteśmy zestresowani, nasze serce bije szybciej, szybciej oddychamy i zaczynamy się pocić. Oceniając takie reakcje można powiedzieć, że nie radzimy sobie w danej sytuacji, ale możemy też nauczyć swoje ciało, że takie objawy przygotowują organizm do akcji. Szybsze bicie serca i szybszy oddech oznacza, że przygotowujemy się na coś trudnego, że czeka nas wyzwanie.

Stres szkodzi

Szkodliwą częścią stresu jest zwężenie naczyń krwionośnych, co powoduje choroby serca. Badania pokazują, że stres postrzegany pozytywnienie powoduje zwężenia naczyń – ciało zaczyna postrzegać stres jako powód do radości. Następnym razem, kiedy poczujesz, że stres cię zaatakował, pomyśl o tym, że twoje ciało przygotowuje cię na ważne wyzwanie. Jak to zrobić? Przede wszystkim zaakceptować niepewną przyszłość – tak, jak robią to ludzie, zajmujący się biznesem.

Krok 1. Oczekuj zmiany i przygotuj się na nią

Ci, którzy zajmują się biznesem, przeżywają wzloty i upadki – wiedzą, jak radzić sobie w trudnych momentach – kiedy firma upada i nagle tracą pracę. Różnica jest taka, że mentalnie są na to przygotowani – trzeba się tego nauczyć.

Jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, że wszelkie zmiany są naturalne – stwórz listę ważnych rzeczy i zaglądaj do niej co tydzień lub co dwa, aktualizuj, kiedy uważasz , że tego wymaga. Celem tego zadania jest to, że nie da się wszystkiego przewidzieć, ale można przygotować mózg na zmiany i nauczyć go pozytywnego reagowania na to, co nowe.  Nawet jeżeli niewiele rzeczy z listy się wydarzy, praktyka przygotowywania się na zmiany wejdzie ci w krew i da poczucie panowania nad przyszłością.

Krok 2. Skup się na swoim poczuciu wolności, nie na tym, co cię ogranicza

Wszyscy powtarzamy mantrę z dzieciństwa – „życie nie jest w porządku” – to głos rozpaczy, strachu i bezczynności. Oczywiście nie posiadamy zdolności do zatrzymywania negatywnych zdarzeń, ale możemy wybrać sposób, w jaki na nie reagujemy.

Zobacz też: Rok w ogrodzie czyli sposób na codzienną medytację

Krok 3. Napisz na nowo scenariusz swojego życia

To najtrudniejsza część, bo będzie trzeba zmienić myślenia, do którego dotychczas byliśmy przyzwyczajeni przez lata dorastania.

Na początek pomyśl o ostatnim trudnym zdarzeniu – co powstrzymało cię przed inną reakcją – co skłoniło cię do takiego, a nie innego przebiegu zdarzenia– dlaczego nie potrafiłaś wyciągnąć z tego, co najlepsze? Spisz ten negatywny scenariusz i nazwij go np. trudna lekcja. Następnie stwórz pozytywny scenariusz przeszłych zdarzeń – jak mogłaby wyglądać taka sytuacja, gdybyś podeszła do tego w sposób, do którego nie jesteś przyzwyczajana od lat.

Skup się na pozytywach. Ma to być scenariusz wzmacniający, który posłuży do zastąpienia poprzedniego. Trzymaj oba na półce, aby mieć je pod ręką w sytuacjach stresu lub silnego niepokoju. W takim momencie porównaj oba scenariusze ze swoim teraźniejszym stanem umysłu – zdasz sobie sprawę, jak zmienia się twoje myślenie pod wpływem pozytywnego scenariusza.

Krok 4. Rozpoznaj i zatrzymaj negatywne myśli

To duży krok w dawaniu sobie rady ze stresem i lękiem – badania jasno pokazują, że im dłużej i częściej dopuszczasz negatywne myśli, tym większą siłę im dajesz.

Większość negatywnych myśli to jednak tylko myśli, nie fakty

Kiedy zdasz sobie sprawę, że zaczynasz wierzyć w negatywne i pesymistyczne scenariusze w twojej głowie, czas się z nimi zmierzyć i spisać je na kartce. Jeśli znajdziesz taki moment, będzie to oznaczać, że potrafisz też racjonalnie sprawdzić ich zasadność.

Zdasz sobie sprawę, że żadna z tych negatywnych myśli nigdy się nie wydarzyła, to tylko naturalna skłonność mózgu do wyolbrzymiania myśli, często się pojawiającej. Zidentyfikowanie ich, nazwanie i oddzieleni od faktów, pomoże ci przerwać ciąg negatywnego myślenia i lęków.

Zobacz też: Droga do bliskości

Krok 5. Naucz się wdzięczności

Oddech i chwila, żeby zastanowić się, za co warto podziękować to nie tylko reguła dotycząca modlitwy – badania wykazały, że ta praktyka redukuje stres o 23 %. Ludzie, którzy praktykują podejście okazywania wdzięczności, doświadczają lepszego samopoczucia, mniej stanów lękowych, więcej energii – to wszystko dzięki obniżeniu hormonu stresu – kortyzolu.

Źrodło: success.com

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Stres przed egzaminem – jak sobie z nim poradzić?

stres przed egzaminem
fot. 123rf.com

Ostatni czas jest dla wszystkich osób wyjątkowo trudny. Szczególnie mogli odczuć to uczniowie klas ósmych oraz maturzyści. Harmonogram egzaminów w tym roku został zakłócony przez pandemię koronawirusa, a ostateczne terminy przystąpienie do egzaminów były przez dłuższy czas nieznane. Stres przed egzaminem – jak sobie z nim poradzić?

Jednakże decyzja została podjęta. Wiemy już, że 16 – 18 czerwca odbędą się egzaminy ósmoklasistów, natomiast od 8 – 29 czerwca będą trwały egzaminy maturalne. To bardzo wymagający czas dla osób zdających.

Doświadczenia związane ze zdawaniem egzaminów powodują zazwyczaj odczuwanie zwiększonego stresu. Jest to całkowicie naturalna reakcja. Pomyślne zdanie wszystkich egzaminów jest kluczowym założeniem, które chce się zrealizować.

Rozróżniono dwa rodzaje stresu. Eustres – występuje w sytuacjach, kiedy musimy stawić czemuś czoła. Może działać motywująco, aby osiągnąć zamierzony cel.  Pomaga również w przygotowaniach oraz wspiera przyswajanie materiału.

Negatywne działanie nazywane jest dystresem – wpływa na organizm oraz psychikę w sposób niekorzystny. Długotrwałe przeżywanie dystresu może prowadzić do nasilonych lęków, poczucia niepokoju, obniżonej samooceny, trudności z prawidłowym oddychaniem oraz problemów ze snem. Odczuwanie wzmożonego stresu, szczególnie w sytuacji wymagającej od nas dużego zaangażowania (a takim są egzaminy), może mieć negatywne skutki, które wpłyną na efekty pracy.

Zobacz też: Zdalne nauczanie w Polsce w czasie pandemii koronawirusa

Stres przed egzaminem – w jaki sposób mogę sobie pomóc, aby załagodzić jego oddziaływanie?

Oto kilka wskazówek:

  • Stwórz plan działania i realizuj go – posiadanie schematu pracy łagodzi poczucie lęku. Zaplanuj naukę, rozkładając ją na kilka dni tak, aby zdążyć przed terminem.
  • Znajdź chwilę na aktywny relaks – pozwoli to obniżyć napięcie mięśniowe oraz wpłynie na podwyższenie nastroju.
  • Zadbaj o zdrową dietę – wpłynie to pozytywnie na przyswajanie wiedzy, pamięć oraz koncentrację. Wprowadź do swojej diety odpowiednią dawkę warzyw i owoców. Pamiętaj, aby regularnie pić wodę. Unikaj używek takich jak alkohol i nikotyna.
  • Pamiętaj o śnie – to od niego zależy odpowiednie dotlenienie mózgu. Sen naturalnie regeneruje oraz odpręża ciało, dzięki czemu możemy właściwie funkcjonować.
  • Utrzymuj kontakty z bliskimi osobami – przynależność do danej grupy dodaje wsparcia, poprawia samopoczucie oraz łagodzi napięcie.

Zobacz też: Jak zadbać o swoją motywację w czasie pandemii?

 

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Czy powinniśmy martwić się tym, co pies widzi na ekranie telewizora?

pies telewizor

Kiedy dzieci pójdą spać, rodzice bardzo często zmieniają kanał telewizyjny na taki, w którym mogą pojawić się elementy przemocy. Podczas oglądania drastycznych scen, właściciele psów nie wyprowadzają swoich czworonożnych przyjaciół z pokoju. Jednak może zauważyliście, że podczas oglądania przez Was telewizji, pies także patrzy się z zaciekawieniem w ekran? Co widzi i czuje w tym momencie? Przeczytajcie!

Czy pies rozumie to, co wyświetla się na ekranie telewizora?

Chronimy dzieci przed niebezpiecznymi scenami, by nie rozbudzać w nich strachu, lęku i oszczędzić im nocnych koszmarów. A co z psami? Niektórzy właściciele czworonogów przyznają, że niejednokrotnie zauważyli, że pies wystawiał kły i szczekał, gdy na ekranie telewizora pojawiło się inne zwierzę.

Zgodnie z artykułem opublikowanym w National Geographic autorstwa Liz Langley, w dziale zatytułowanym „Dziwne i dzikie”, psy mogą przetwarzać obrazy podobnie jak ludzie. Czworonogi nie tylko rejestrują obrazy telewizyjne, one są wystarczająco inteligentne, by rozpoznawać zwierzęta na ekranie, podobnie jak w prawdziwym życiu. Niektóre psy są wyraźnie podekscytowane, gdy usłyszą szczekanie – nie tylko same zaczynają szczekać, ale także podbiegają do telewizora.

Widzenie psów

Podczas gdy człowiek widzi trichromatycznie, psy widzą jedynie dichromatycznie, co oznacza, że rozpoznają barwę żółtą i niebieską. Ponadto ich oczy rejestrują zdecydowanie szybciej – wyjaśnia Langley.

Co ciekawe, stworzone zostały specjalne kanały telewizyjne dedykowane psom, które oferują programy ze znacznie większą liczbą klatek na sekundę, a także schematem kolorów zaprojektowanym z uwzględnieniem dichormatycznego widzenia.

Zobacz też: Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD

Masz wrażenie, że Twój pies podczas oglądania telewizji wydaje się być czasami w ogóle niezainteresowany? Langley uważa, że czworonogi, podobnie jak niektóre osoby, po pewnym czasie stają się znieczulone na telewizję, nawet gdy w programie pojawia się inne zwierzę. Co ciekawe, psy rasy pasterskiej, np. teriery, bardziej reagują na obiekty poruszające się po ekranie telewizora, podczas gdy psy gończe, wyróżniające się ostrością węchową, nie są nimi aż tak zainteresowane.

Badanie przeprowadzone w 2013 roku dowodzi, że nasi czworonożni przyjaciele potrafią wybrać zdjęcia psów spośród twarzy ludzi i innych zwierząt – dzikich i domowych. Psy rozpoznają podobieństwa pomiędzy osobnikami należącymi do tego samego gatunku.

Niektórzy właściciele psów, którzy zauważyli, że ich czworonożni przyjaciele reagują na treści telewizyjne, zaczęli dbać, by nie narażać ich na przemoc lub niebezpieczne obrazy. Z kolei inni postanowili się tym zupełnie nie przejmować. Do której grupy Ty należysz?

Źródła: psychologytoday, thebatk

Zobacz też: Pies – najlepszy przyjaciel rodziny?

Self-love – czyli czego nauczyła mnie moja córka?

Self-love akceptacja siebie miłość
fot. 123rf.com

Pojawienie się na świecie dziecka to oczywiście rewolucja. Dzień zaczyna być ułożony pod jego potrzeby – wszystko na początku staje na głowie, ponieważ musimy wypracować wspólny rytm z nowym członkiem rodziny. Jednak poza zmianami oczywistymi, dokonują się także te bardziej niewidoczne z zewnątrz. To właśnie one są PRZEŁOMOWE i nie dotyczą codziennych rytuałów, planu dnia czy braku snu.

Kochaj, nie krytykuj!

Te najważniejsze zmiany dokonały się w mojej głowie, za sprawą małej istoty, która wypełniła mnie bezwarunkową miłością i od której codziennie ową bezwarunkową miłość dostaję. Nie ma dla niej znaczenia czy jestem pomalowana, szczupła i modnie ubrana. Najważniejsze dla niej jest nasze wspólne bycie razem, wzajemne zainteresowanie i pełna akceptacja. Moja córka mnie nie ocenia, kocha tu i teraz całą sobą. Dlaczego więc ja bywam dla siebie surowa, krytykuję siebie za wiele rzeczy? Większość tej krytyki dokonuje się w mojej głowie, ale – niestety – część słów zostaje wypowiedzianych też na głos…

Dostrzegłam w pewnym momencie zderzenie tych dwóch spojrzeń. Moje akceptujące dziecko i ja – najwierniejszy krytyk mojej osoby. Czy chcę, żeby taki obraz mamy miała przed oczami – kobiety „niewystarczającej”? Czy chcę, żeby na tej podstawie budowała również obraz siebie? Nie chcę. Nie chcę również sama widzieć takiego obrazu mojej osoby. Te małe oczy, nieskażone światem ocen, mówią codziennie: „Jesteś wspaniała taka, jaka jesteś”.

Zrodziło się we mnie postanowienie. Będę pracować nad akceptacją: moich wad i zalet, dobrych i złych dni, moich słabości. Będę dla siebie dobra. W końcu, będę szanowała i zauważała swoje potrzeby! I to był chyba dla mnie najważniejszy krok – uświadomienie sobie, że dopiero kiedy zaspokoję moje potrzeby, będę gotowa odpowiadać na potrzeby moich bliskich.

Zobacz też: Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

Nie jestem egoistką! Jestem ważna

Sposób w jaki jesteśmy wychowywani, komunikaty, jakie odbieramy na co dzień w mediach, szkole, od znajomych, stawiają nasze potrzeby na drugiej pozycji. Ważniejsze jest podobanie się innym, bycie lubianym i zaspokajanie potrzeb świata zewnętrznego – żeby przypadkiem nie wyjść na egoistkę… Jak pod koniec dnia sami czujemy się z sobą? Warto zadać sobie to pytanie i szczerze na nie odpowiedzieć, potem przytulić siebie i zadbać o swoje potrzeby.

W moim przypadku nie dokonała się jakaś nagła, magiczna zmiana. To codzienna praca i codzienne przypominanie sobie o tym, że JESTEM WAŻNA. W kryzysowych momentach zastanawiam się, jakie potrzeby nie są we mnie zaspokojone. Potem staram się nimi zaopiekować. Bywa, że wymaga to prośby o pomoc i czasami to ona jest najtrudniejsza – warto jednak dokonać tego wysiłku, zawalczyć dla siebie i o siebie, a finalnie również o swoich bliskich. Taka przewrotność… Ten „egoizm” może być pożyteczny nie tylko dla mnie, lecz także dla mojej rodziny. Jeśli zadbam o siebie, będę w stanie zadbać też o innych.

Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii?

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Self-care bez wychodzenia z domu – 10 sposobów!

Self-care bez wychodzenia z domu
fot. pixabay.com

W dobie Instagrama wydawać się może, że self-care, czyli dbanie o siebie, to synonim takich działań jak zakup nowego ubrania, egzotyczne wakacje, masaże lub zabiegi na twarz. Obecna sytuacja pandemii to dobra okazja, aby poszukać innych rozwiązań – zadbać o swoje ciało i duszę bez wychodzenia z domu. Oto 10 sprawdzonych pomysłów!

1. Posprzątaj i zorganizuj swoje mieszkanie

Kiedy w mieszkaniu panuje bałagan, może mieć to wpływ na stan psychiczny i wywoływać poczucie przytłoczenia. To idealny czas na porządki i organizację swojej przestrzeni. Warto przeprowadzić selekcję rzeczy i sprawdzić, czy wszystko, co przechowujemy w szafach, jest nam niezbędne. Spójrz na organizację i sprzątanie swojego mieszkania jak na akt dbania o siebie i swego rodzaju uzdrowienia.

2. Zredukuj czas, który spędzasz w social mediach!

Każdy z nas, pomimo okresu izolacji, chciałby nadal pozostawać w kontakcie ze światem, ale wydaje się to również idealny moment na nawiązanie kontaktu z samym sobą. Może dzięki zredukowaniu czasu spędzanego na przeglądaniu social mediów stworzymy przestrzeń dla siebie?

3. Stwórz swoje zapiski

Zapisz swoje przemyślenia – świetny sposób na uporządkowanie myśli. Czasami to, co wypowiedziane lub napisane, staje się bardziej realne. Dzięki temu można dać również upust swoim emocjom.

4. Wyśpij się

Nigdzie się nie śpieszysz, więc wyśpij się porządnie!

5. Medytuj

Jeśli już medytowałeś, masz teraz okazję na kontynuowanie swojej praktyki. Jeśli to dla Ciebie zupełna nowość, warto wykorzystać czas, kiedy świat zwolnił swoje tempo. Medytacja idealnie redukuje stres i napięcia.

6. Zadbaj o swoją dietę

Szybkie śniadanie, kawa na wynos, lunch złapany w biegu… Poświęć ten czas, aby zadbać o to, co jesz – zrób tym samym wspaniały prezent dla swojej odporności.

Zobacz też: Self-love – czyli czego nauczyła mnie moja córka?

7. Znajdź chwilę na aktywność fizyczną

Internet przepełniony jest licznymi treningami online – joga, fitness, stretching. Każdy znajdzie coś dla siebie! Jeśli to nie twoja bajka, włącz ulubioną muzykę i po prostu potańcz.

8. Spotkaj się ze znajomymi – oczywiście online!

Nie rezygnuj z imprezy ze znajomymi lub kawy z przyjaciółką. Może jest ktoś, z kim od dawna chcesz się spotkać i porozmawiać, ale zawsze brakowało czasu?

9. Odpuść sobie

Nic nie musi być idealne. Jeżeli masz gromadkę dzieci w domu, pracujesz zdalnie, sprzątasz i gotujesz – odpuść sobie pewne rzeczy. Świat się nie zawali.

10. Zatrzymaj się na chwilę i sprawdź czego potrzebujesz

Jeśli żadna z powyższych opcji nie jest dla Ciebie, zatrzymaj się na chwilę. Zajrzyj w głąb siebie i zapytaj, czego w obecnej sytuacji potrzebujesz i jak możesz o siebie zadbać. Pamiętaj, jesteś dla siebie najlepszym drogowskazem!

Inspiracje/źródło: huffpost

Zobacz też: Jak zadbać o swoją motywację w czasie pandemii?

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.