Przejdź do treści

Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii?

Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii
fot. 123rf.com

Od 16. marca w Polsce, w związku z pandemią koronawirusa, zostały zamknięte szkoły, przedszkola oraz żłobki. Młodzież szkolna, dzieci oraz rodzice musieli odnaleźć się w nowej, niełatwej rzeczywistości, która trwa do dziś.

Jest to szczególnie wyzwanie dla rodziców najmłodszych dzieci. Codzienność przedszkolaka zamieniła się w czas spędzany jedynie w domu z bliskimi. Ograniczenie możliwości wychodzenia i spotykania się z innymi osobami, zamknięte place zabaw, parki oraz lasy to konieczne restrykcje, które niestety mogą powodować odczuwanie monotonii – szczególnie przez najmłodszych.

Obecnie panująca sytuacja jest również stresująca dla rodziców. Towarzysząca niepewność przyszłych dni, utrudnienia w wykonywaniu pracy, izolacja mogą powodować odczuwanie dużego napięcia. Pamiętajmy jednak, że dyskomfort, który pojawia się u dorosłych, może również potęgować ten, odczuwany przez dzieci – one też muszą mierzyć się z konsekwencjami pandemii, nawet jeśli z pozoru wydaje nam się, że są „za małe”, by to wszystko w ogóle rozumieć. Pomóżmy im zatem w owym rozumieniu! Ułatwmy dzieciom przeżywanie tego czasu, nie narażając przy tym ich zdrowia psychicznego.

Zobacz też: Zdalne nauczanie w Polsce w czasie pandemii koronawirusa

Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii? Oto kilka wskazówek:

  • Dostosujmy rozmowę do wieku naszego dziecka – to bardzo istotne, aby trudne informacje przekazywać w odpowiedni sposób. Zadawane pytania oraz potrzeba informacji będzie zależna od wieku dziecka. Zwróćmy uwagę, aby komunikat był prosty i przystępny – zrozumiały na danym etapie rozwoju.
  • Rozmawiajmy z dziećmi szczerze – jesteśmy dla naszego dziecka ekspertem. Nie zatajajmy prawdy. Szczera rozmowa oraz wyjaśnienie uspokoi dziecko, nie powodując odczuwania frustracji i złości. Co jednak ważne, nie należy bać się słów: „nie wiem”. Jeśli rzeczywiście czegoś nie wiemy, powiedzmy o tym.
  • Starajmy się być spokojni i opanowani – rodzice są fundamentem poczucia bezpieczeństwa dziecka. Dlatego w obecnej sytuacji bardzo istotny jest spokój. Nie zniekształcajmy myślenia, tworząc czarne scenariusze. Bądźmy rzetelni w przekazywaniu informacji.
  • Rozmawiajmy z dziećmi o emocjach – to również bardzo istotny punkt, o którym należy pamiętać. Co aktualnie czują nasze dzieci bądź czego się obawiają? Uwzględnianie emocji i rozmawianie o nich buduje poczucie bezpieczeństwa. Pozwala stworzyć przestrzeń na wspólne zaufanie. Przekazuje komunikat: „Jesteś ważny/ważna”.
  • Nie składajmy obietnic, których nie możemy dotrzymać – nie obiecujmy dzieciom, kiedy epidemia się zakończy Nie wiemy, ile jeszcze potrwa obecny stan. Nie zobowiązujmy się więc do tego, czego nie możemy zrealizować. Inaczej zbudujemy złudne wyobrażenia, co będzie potęgować ewentualne poczucie rozczarowania u dziecka.

Zobacz też: Koronawirus – co należy o nim wiedzieć?

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

zdrowie psychiczne dzieci
Fot Aleksandr Davydov/ 123RF

Pandemia wywołana przez koronawirusa zmieniła dotychczasowe życie. Z dnia na dzień byliśmy zmuszeni przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Niepewność związana z zaistniałą sytuacją może powodować odczuwanie stresu oraz wpływać na zwiększone poczucie lęku.

Szczególną uwagę w tym niełatwym czasie powinniśmy zwrócić na dzieci. One również doświadczają podobnych emocji jak dorośli. Zmieniony cykl dnia, izolacja domowa, brak możliwości spotkań – to wszystko ma duży wpływ na zdrowie psychiczne dzieci. Warto zastanowić się i zadać sobie pytanie:

Co mogę zrobić dla mojego dziecka, aby załagodzić przeżywanie trudnych doświadczeń wywołanych przez pandemię?

Oto kilka wskazówek, jak wspierać zdrowie psychiczne dzieci:

  • Rozmawiajcie o uczuciach – dostrzeganie emocji oraz uczuć dziecka buduje w relacji z rodzicem poczucie bezpieczeństwa oraz umacnia więź. To bardzo istotny element, ponieważ może łagodzić niepewność, która towarzyszy od początku pandemii. Zauważanie emocji kieruje do dziecka komunikat – widzę cię, słyszę cię, jesteś dla mnie ważny/jesteś dla mnie ważna.
  • Stwórzcie nowy higieniczny rytm dnia – wspólnie ustalcie grafik na poszczególny tydzień. Godziny snu i pobudki, przygotowanie posiłków, zabawy oraz aktywność fizyczna. Uwzględnienie tych podstawowych punktów ułatwi organizację oraz da poczucie kontroli.

Zobacz też: Działalność przedszkola w czasie epidemii. Czy w epoce koronawirusa trzeba płacić za przedszkole? [PRAWNIK]

  • Przekazujcie informacje, które są odpowiednio dostosowane do wieku – dzieci zadają pytania i oczekują odpowiedzi. Jest to całkowicie zrozumiałe, ponieważ też chcą wiedzieć. Dzieci stawiają rodziców w roli eksperta. Dlatego pamiętajcie, że one również mają prawo do informacji. Oczywiście, wiadomości powinny być dostosowane do wieku dziecka – tak by były w przystępny sposób przedstawione i zrozumiałe. Nie bójcie się również przyznać, że czegoś nie wiecie. Nie jesteście w stanie przewidzieć pewnych rzeczy. Jednakże starajcie się być szczerzy i pamiętajcie o tym, że warto rozmawiać.
  • Wspierajcie kontakt online – jeśli jest to możliwe, dajcie bezpieczną przestrzeń dzieciom na kontakty z rodziną, bliskimi i przyjaciółmi za pośrednictwem portali społecznościowych lub programów umożliwiającym komunikację. Dbanie o ciągłość relacji oraz poczucie przynależności pomagają w przeżywaniu trudnych chwil.
  • Stwórzcie bezpieczne miejsce – w sytuacji przeżywania przez dziecko trudnych emocji: lęku, złości, frustracji, smutku dobrze byłoby wspólnie wypracować metodę radzenia sobie z nimi. Wszystkie uczucia są ważne, dlatego bardzo istotne jest, aby pozwolić sobie na te emocje. Warto stworzyć bezpieczną przestrzeń, która będzie dla dziecka miejscem wyciszenia i spokoju.
  • Zadbajcie również o własne zdrowie psychiczne – dzieci widzą i czują emocje rodziców. Dlatego bardzo istotne jest, abyście pamiętali również o sobie. Dbajcie o własne relacje, rozwijajcie swoje pasje i zainteresowania.

Pamiętajcie, że to Wy tworzycie podstawę własnego zdrowia psychicznego oraz zdrowia psychicznego swoich dzieci.

Zobacz też: Bezsenność vs koronawirus – jak spać spokojnie w czasach pandemii?

 

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

AYLIFFE – skuteczna technika mycia rąk

Mycie rąk
Fot Alexander Raths/ 123RF

W dzisiejszych czasach mycie rąk to podstawa. W dobie pandemii COVID-19 istotną rolą jest, aby nasze dłonie były dobrze umyte i zdezynfekowane. Artykuł ten pozwoli Ci poznać odpowiednie techniki i środki, które umożliwiają poprawne mycie rąk, a tym samym pozbycie się zarazków oraz bakterii.

Ważnym elementem, który rozpoczyna cały cykl mycia jest woda, a właściwie jej temperatura. Najlepsza jest woda ciepła – nie gorąca, która mogłaby sparzyć powierzchnię naszych dłoni. Rodzaj mydła, również odgrywa istotną rolę. Najlepiej użyć mydła antybakteryjnego, które umożliwi pozbycie się wszelkich zabrudzeń i zarazków. Dobrą alternatywą dla mydła antybakteryjnego jest mydło nawilżające – działa łagodnie, również usuwając wszystkie zabrudzenia i pozostawia skórę delikatnie nawilżoną.

Jako pielęgniarka rekomenduję technikę zatwierdzoną przez Światową Organizację Zdrowia, czyli higieniczne mycie rąk wg  Ayliffe’a.  Technika ta pozwala na umycie wszystkich przestrzeni na dłoniach wraz z tymi, które są najbardziej zabrudzone – w tym przypadku chodzi o kciuk, przestrzenie międzypalcowe, palec serdeczny, czubki palców oraz wewnętrzną stronę dłoni. Aby mycie było efektywne, powinno trwać od 40 do 60 sekund.

Skuteczne mycie rąk krok po kroku

KROK 1

Higieniczne mycie rąk rozpocznij od  naniesienia odpowiedniego mydła lub środka do dezynfekcji w odpowiedniej ilości. W przypadku mydła, następnym krokiem jest zwilżenie dłoni wodą, która nie jest zbyt gorąca.

KROK 2

Dezynfekowanie/higieniczne mycie dłoni przebiega według schematu, a każdy etap powtórzony jest 5 razy. Pierwszym etapem jest pocieranie dłoni o dłoń wewnętrzną stroną.

KROK 3

Pocieraj część prawej dłoni o powierzchnię grzbietową lewej. Policz do 5, a następnie zmień dłoń.

KROK 4

Następny krok to pocieranie grzbietowej części zgiętych palców dłoni pod ugiętymi palcami drugiej dłoni. Powtórz ruchy przez 5 sekund i zmień stronę.

KROK 5

Nadszedł czas na kciuki. Ujmij kciuk prawej dłoni w lewą, a następnie wykonaj ruchy obrotowe. Po 5 sekundach zmień dłoń.

KROK 6

Ostatni krok to pocieranie opuszków palców prawej dłoni w zagłębieniu lewej – dłoń ma przypominać łódeczkę. Pocieraj przez 5 sekund i spłucz pianę wodą. Nałóż środek do dezynfekcji takimi samymi ruchami.

Zobacz też: Bezsenność vs koronawirus – jak spać spokojnie w czasach pandemii?

Agnieszka Wasilewska

Ekspert

Agnieszka Wasilewska

Pielęgniarka oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a także pedagog z kilkuletnim doświadczeniem. Artystyczna dusza z empatią na dłoniach. Miłośniczka czerwonej herbaty i wieczornej medytacji.

Redakcja

Portal o rodzinie.

Po co nam inteligencja emocjonalna?

Emocje wpływają na każdy aspekt naszego życia i to one mogą sprawić, że podejmiemy decyzję, której będziemy żałować do końca życia. W tych trudnych czasach inteligencja emocjonalna jest nam potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Lekcje, które daje nam Justin Baristo, autor książki „Inteligencja emocjonalna w działaniu” przydadzą się w wielu życiowych sytuacjach.

Internet sprawił, że wiadomości docierają do nas z prędkością światła, dlatego odróżnienie prawdy od fikcji jest dzisiaj szczególnie trudne. Żyjemy w erze postprawdy, w której odwoływanie się do emocji i osobistych przekonań wywiera na ludzi większy wpływ niż obiektywne fakty. Dzięki książce Justina Baristo nauczymy się korzystać z inteligencji emocjonalnej w najważniejszych relacjach i sytuacjach życiowych.

Zobacz teżJak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

Tracimy kontrolę nad swoim życiem wgapiając się w ekran smartfona – to działanie wyrastające z poczucia lęku, nudy i obawy, że coś przegapimy. Poznając swoje emocje i sposób ich działania, możemy lepiej zrozumieć, dlaczego podejmujemy takie, a nie inne kroki.

Inteligencja emocjonalna to zdolność do takiego wykorzystywania emocji, by działały na naszą korzyść, a nie przeciwko nam. Jeśli nauczymy się rozpoznawać, kiedy emocje zaczynają dochodzić do głosu i nie będziemy im się bezmyślnie poddawać, aby nie zrobić pod ich wpływem czegoś, czego będziemy żałować – będzie nam łatwiej funkcjonować.

Jak rozpoznać posiadacza wysokiej inteligencji emocjonalnej?

Dr Travis Bradberry, badacz EQ, opisuje osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej za pomocą dziewięciu cech: zaraźliwy optymizm, bogaty słownik emocjonalny, asertywność, ciekawość innych ludzi, wybaczają – ale nie zapominają, nie pozwalają na pozbawienie ich radości, szukają pretekstu do śmiechu, trudno ich obrazić, nie dają dojść do głosu negatywnym dialogom wewnętrznym.

Aby lepiej zrozumieć zakres inteligencji emocjonalnej, podzielono ją na cztery główne zdolności:

Samoświadomość – zdolność do rozpoznawania i zrozumienia swoich emocji oraz ich oddziaływania czyli tego, jak emocje wpływają na nasze myśli i działania.

Panowanie nad sobą – zdolność do sterowania emocjami, która pozwoli osiągnąć cel, zrealizować zadanie. Emocje to nasze naturalne, instynktowne uczucia, wywołane procesami chemicznymi zachodzącymi w mózgu, nie zawsze więc mamy kontrolę nad tym, co odczuwamy.

Świadomość społeczna – zdolność do trafnego rozpoznawania uczuć innych ludzi oraz zrozumienia tego, jak wpływają one na ich zachowania.

Kierowanie relacjami – zdolność do jak najpełniejszego czerpania z więzi z innymi ludźmi, umiejętność wpływania na nich przez sposób porozumiewania się i zachowanie.

Dekalog inteligencji emocjonalnej:

  1. Zastanawiaj się nad swoimi uczuciami
  2. Ucz się z perspektywy innych
  3. Ucz się robić pauzę – zanim coś powiesz lub zrobisz daj sobie chwilę na zastanowienie
  4. Ćwicz się w empatii
  5. Chwal innych
  6. Przepraszaj
  7. Wybaczaj
  8. Bądź sobą
  9. Kontroluj myśli
  10. Nie przestawaj się uczyć

 

Źródło: Inteligencja emocjonalna w działaniu – Justin Baristo. Wyd. Rebis

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Czy przetrwamy pandemię?

pandemia
Fot - pixabay

Książka Sonii Shah „Epidemia. Od dżumy przez HIV po ebolę” ukazała się rok temu, kiedy nikt nie podejrzewał, że rozedrgany i pędzący świat stanie w ciągu jednego popołudnia. Kiedy piszę te słowa, liczba zmarłych na koronowirusa wynosi 230 tys. na całym świecie. Jakie mechanizmy rządzą epidemią, co robimy źle i dlaczego nadal przenosimy wirusy? Nie ma prostej odpowiedzi i wiele powinniśmy się dowiedzieć – tę książkę powinien przeczytać każdy.

„Epidemiolodzy twierdzą, że za kilkadziesiąt lat wybuchnie pandemia, która może zabić 165 milionów osób. Przewaga liczebna drobnoustrojów nad nami już teraz wynosi sto tysięcy do jednego. Czy jesteśmy w stanie wygrać tę nierówną walkę?” – czytam na okładce książki. Czy to już? Czy tak, jak przepowiedziała autorka, chorobotwórczy drobnoustrój lub patogen, który wywoła na świecie kolejną pandemię, czaił się wśród nas kilka miesięcy temu? Czy to właśnie koronawirus, który już zabił tysiące i zrujnował życie milionom? A może to dopiero próba przed czymś o wiele groźniejszym?

Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii?

Bakteria cholery to jeden z niewielu patogenów – obok dżumy, grypy, ospy prawdziwej i HIV – które nawet współcześnie zachowały zdolność do wywoływania epidemii. Do tej pory wywołała ich aż siedem, ostatnia wybuchła na Haiti w 2010 roku. Częstotliwość występowania epidemii była poważnym wyzwaniem dla polityków i organizacji społecznych. Międzynarodowa współpraca, skuteczne zarządzanie na szczeblu lokalnym i społeczna spójność były warunkami, które pozwalały na opanowanie choroby. Przez 100 lat epidemie dotykały wielkie miasta, takie jak Nowy Jork, Paryż czy Londyn i wyglądało na to, że wreszcie udało się ich pozbyć. Aby do tego doszło, konieczne było wprowadzenie zmian, które obejmowały budownictwo, zarządzaniem wodą pitną oraz odpadami, działalnością służby zdrowia, stosunkami międzynarodowymi i podniesieniem wiedzy o zdrowiu oraz chorobach.

Zbyt późna reakcja

Jak pisze autorka, to, jak radziły sobie współczesne społeczeństwa z ogniskami nowych chorób, nie wróży dobrze. Wirus ebola pojawił się w Nowej Gwinei w 2014 roku i gdyby opanowano go u źródła we wczesnym stadium rozwoju, jego rozprzestrzenianie się byłoby zahamowane. Tymczasem pojawił się on w sąsiednich krajach, wywołując zakażenie u ponad 26 tysięcy ludzi. W 2009 pojawiła się nowa odmiana grypy H1N1, na którą zmarło ponad 0,5 miliona osób. Pierwsze przypadki koronawirusa, powodującego COVID-19, pojawiły się w Chinach w okolicy 17 listopada – gdyby wtedy odpowiednio zareagowano, być może nie musielibyśmy borykać się z pandemią. Przynajmniej nie na taką skalę.

Zobacz też: Bezsenność vs koronawirus – jak spać spokojnie w czasach pandemii?

Książka Sonii Shah śledzi podróż (od dzikich terenów kolonialnej Azji Południowej, przez XIX- wieczne slumsy Nowego Jorku, aż po dżungle Afryki Środkowej i współczesne podmiejskie podwórka domowe na amerykańskim Wschodnim Wybrzeżu) patogenów wywołujących choroby, które w przypadku cholery i jej potomków zaczyna się w organizmach otaczających nas dzikich zwierząt.

Sonia Shah – Epidemia. Od dżumy poprzez HIV po ebolę. Wyd. Znak

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.