Przejdź do treści

Jak żyć czyli 8 lekcji supermodelki

Jak żyć w zgodzie ze sobą
Fot: Nino Munuz

Książkę „Lekcje. Moja droga do dobrego świata” napisała Gisele Bündchen, jedna z najlepszych modelek świata, a przyświecała jej myśl, że każdy z nas jest niezwykły nas swój własny sposób i każdy z nas ma do zaoferowania światu coś wyjątkowego. W czasach Instagrama, kiedy królują wyretuszowane zdjęcia i wymyślone życiorysy, szczera historia życia supermodelki może być prawdziwą inspiracją dla wielu młodych dziewczyn. 

„Kochaj siebie, kochaj innych ludzi, kochaj świat, w którym żyjemy. Odrzuć wszystko inne, ale nie skazuj się na życie bez miłości”. Oto główne przesłanie książki Gisele Bündchen.  Lekcje, których udziela, to nic innego jak pamiętnik przetrwania młodej, pięknej dziewczyny i znalezienia sobie miejsca w życiu, w którym będzie czuć się dobrze – co w przypadku Gisele oznacza własny komfort, ale także pomaganie innym – rodzinie, przyjaciołom, ale także tym poszkodowanym przez los.

Lekcja 1

Wszystko zaczyna się od dyscypliny.

Swój sukces zawdzięcza ciężkiej pracy, skupieniu, punktualności, robieniu tego, czego się od niej wymagało, a także dawaniu z siebie stu procent. Swój sukces – jak pisze w książce – to cztery podstawowe kroki: jasno sprecyzowane marzenie, skupienie, zaangażowanie i pokora. Była jedną z pięciu córek, które od początku wychowywano w duchu wspólnoty i dzielenia się. A później?

Z mojego doświadczenia wynika, że jasne zdefiniowanie tego, czego się pragnie, wyznacza kierunek i rozpala wewnętrzny ogień, który dodaje motywacji. Jeśli skupienie się na celu to zielone światło dla ciężkiej pracy, zaangażowanie oznacza czerwone światło dla czynników rozpraszających, zarówno działań, jak i ludzi, którzy ściągają cię z obranej drogi albo nakłaniają do poddania się. Zrób rachunek sumienia. Co udaje ci się osiągnąć w ciągu dnia? Czy tracisz czas na odpowiadanie na esemesy i maile? Robisz postęp czy tylko nadrabiasz zaległości? Ja nie zbaczałam z obranej drogi, nawet wtedy, kiedy drwiono ze mnie w szkole, tęskniłam za domem albo czułam się odrzucona. Parłam do przodu krok za krokiem, jeden casting za drugim”.

Lekcja 2

Wyzwania to zamaskowane okazje

Pierwsze kroki w świecie mody nie były łatwe – życie na walizkach, ciągłe zmiany miejsca, alkohol, papierosy, zła dieta i presja spowodowały, że mając 23 lata zaczęła mieć silne ataki paniki. „Wszystko zamieniło się w klatkę, a ja przypominałam schwytane w nią zwierzę, walczące o każdy oddech”. Trafiła do lekarza, który przepisał leki antydepresyjne. I wtedy zadziałała intuicja, która w życiu Gisele zawsze odgrywała dużą rolę. Wyrzuciła tabletki i zaczęła szukać własnej drogi wyjścia z tej sytuacji. Zaczęło się od jogi, medytacji, zmiany diety – wykluczenie alkoholu, kofeiny i cukru, przyjrzenie się relacjom z ludźmi, a przede wszystkim pogodzenie się ze swoimi uczuciami, miłość czyli w interpretacji Gisele, bycie z rodziną. Jak pisze, trudności przez które przeszła omal jej nie zabiły, ale gdyby nie przeszła ataków paniki, nie poczułaby potrzeby , aby odmienić swoje ciało i duszę. „Najgorszy okres, którego doświadczyłam, okazał się najbardziej rewolucyjny, a także był największym błogosławieństwem”.

Zobacz też: Życie na nowo czyli antyzapalna rewolucja

Lekcja 3

Jakość twojego życia zależy od jakości twoich relacji z innymi ludźmi.

Bliscy potrzebują uwagi i zainteresowania ich sprawami. Jak zrobić to w ciągu 24-ch godzin? Siostry, rodzice, mąż, dzieci, pies. Jak zapewnia Gisele, aby uszczęśliwić innych, najpierw trzeba skupić się na sobie. „Aby dowiedzieć się, kim jesteś, dobrze jest zacząć od przyjrzenia się temu, jak traktujesz siebie i innych”. Gisele przyznaje, że nie raz sparzyła się będąc w złych związkach. Po latach spotykania najróżniejszych ludzi najbardziej lubi spędzać czas z tymi, którzy ją inspirują i wydobywają z niej to, co najlepsze. Najważniejsze zasady Gisele to słuchanie instynktu przy zawieraniu nowych znajomości i wiara, że nic lepiej nie tworzy harmonii między ludźmi niż traktowanie innych tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani. „To co się liczy to intencje i energia – kiedy innych obdarzasz miłością, zwiększasz swoje szanse na to, że oni odwzajemnią się tym samym. Ja nie ustaję w wysiłkach nawet wtedy, kiedy nie mogę liczyć na reakcję otoczenia. Głoszę miłość światu. To gwarantuje mi dobre samopoczucie. Taka już jestem”

Lekcja 4

Nasze myśli i słowa są potężne; używajmy ich mądrze.

Samoświadomość to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu. Jedną z jej największych korzyści jest dostęp do naszego wewnętrznego głosu. Kiedy go słuchamy nasza wyższa jaźń zna odpowiedzi na dręczące nas pytania. Nasze myśli nadają kształt naszym słowo i czynom – jeśli twoje myśli są pozytywne, twoje słowa też raczej takie będą, jeśli negatywne, wyrządzą szkodę, nawet jeśli nie masz takiego zamiaru. „Wycisz się, odnajdź swój wewnętrzny głos i słuchaj go jak najuważniej”. Niczego nie traktuj osobiście. Określ swoje intencje tak wyraźnie, jak to tylko możliwe.

Lekcja 5

To, czemu poświęcasz uwagę, rozkwita.

Powinniśmy zrozumieć, że mamy kontrolę nad tym, na czym się koncentrujemy. Gisele proponuje zadawanie sobie następujących pytań: „Jak pożytkuję swój czas? Czy spędzam go z ludźmi, których kocham? Czy jestem świadoma i obecna w każdym momencie? Czy poznaję ludzi, idee albo sytuacje, które napędzają mnie w pozytywny sposób? Czy czytam książki albo czasopisma, które uczą mnie, inspirują i sprawiają mi radość? Czy koncentruję się na tych rzeczach, które mogą znajdować się poza moją strefą komfortu, ale przy okazji pomagają mi się rozwijać?”

Lekcja 6

Natura – nasz najlepszy nauczyciel

Natura jest dla Gisele wszystkim – najwyższym, najdoskonalszym wyrazem stworzenia, miłości i empatii. Dlatego włącza się w projekty ekologiczne , stworzyła program poświęcony przywróceniu dobrej jakości wody w rzece w Horizontinie, miejscowości w Brazylii, w której się urodziła. „Nasze zdrowie pochodzi od zdrowia naszej planety. Kiedy krzywdzimy naturę, krzywdzimy samych siebie. To my musimy szanować organizm, który utrzymuje nas przy życiu. Nasza przyszłość leży w naszych rękach”.

Lekcja 7

Troszcz się o swoje ciało, aby ono mogło zatroszczyć się o ciebie.

Gisele przyznaje, że natura była dla niej łaskawa – dała jej piękne ciało, 180 cm wzrostu i drobne kości. Ale, jak twierdzi, nic nie jest dane na zawsze i kiedy skończyła 30-tkę, musiała zacząć uważać, na to co je, a ataki paniki całkowicie odmieniły jej stosunek do jedzenia. Kiedy nie zwracamy uwagi na to, czym faszerujemy swoje ciała, nie tylko ryzykujemy krótsze życie, ale także narażamy się na choroby i kiepskie samopoczucie. „Posiłki stwarzają doskonałą okazję, aby doświadczać własnego istnienia i wyrażać wdzięczność”.

Zobacz też: Jak odchudzić dziecko?

Lekcja 8

Poznaj siebie

Jeśli nie poczynimy wysiłku, aby zrozumieć różne strony własnej natury, nie dowiemy się, co daje nam radość i poczucie celu. Gisele zachęca do podróżowania – „w swojej głowie, w swoim sercu, wśród swoich przekonań. Możesz zacząć od zgłębiania własnych myśli, słów i czynów. Albo od nauki medytacji. Albo od zadania sobie kilku pytań. Przeczytania paru książek. Zainspirowania się życiem ludzi, których podziwiasz. Poszukania pomocy u tych, którzy są mądrzy i empatyczni, i mogą cię czegoś nauczyć. Przede wszystkim postaraj się nie osądzać, ani siebie, ani innych ludzi – i postępuj szlachetnie.

„Lekcje” Gisele Bündchen, przeł. Natalia Wiśniewska – Wydawnictwo Literackie 

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Olga Tokarczuk – co warto wiedzieć o noblistce

Olga Tokarczuk
flickr.com

Literacki Nobel dla Olgi Tokarczuk sprawił, że rok 2019 będzie jednym z ważniejszych w historii polskiej literatury – nawet, jeśli nagrodę oficjalnie przyznano za 2018. Warto poznać bliżej pisarkę oraz najistotniejsze cechy jej twórczości.

Kolejne egzemplarze Ksiąg jakubowych, Biegunów i innych powieści noblistki znikają z bibliotecznych półek, ona sama zaś cieszy się coraz większą sławą… i jednocześnie zmaga z jej konsekwencjami. Rozgłos jest bowiem dla Tokarczuk czymś utrudniającym pisanie. Jak sama wielokrotnie podkreślała, potrafi wręcz zatracić się w kreowaniu fikcyjnych postaci oraz światów. Wówczas ten realny schodzi na dalszy plan.

Zobacz też: Jak komórka, tablet i komputer wpływają na dziecko? Cyberchoroby plagą XXI wieku

Trudne początki

Olga Tokarczuk przyszła na świat w 1962 roku w Sulechowie. Już jako nastolatka odnosiła pewne sukcesy literackie (w 1979 roku jej opowiadania opublikowało pismo Na przełaj). Błyskotliwą karierę pisarską poprzedziły m.in. studia psychologiczne na Uniwersytecie Warszawskim. Zdobytą wówczas wiedzę przyszła noblistka pogłębiła w trakcie pracy terapeutycznej z osobami cierpiącymi na zaburzenia psychiczne, a z czasem zaczęła wykorzystywać w swoich powieściach. Przed opublikowaniem pierwszej z nich, czyli Podróży ludzi księgi w 1993 roku, Tokarczuk chwytała się również typowo dorywczych zajęć: była pokojówką, kelnerką, montowała anteny w Wielkiej Brytanii. To właśnie tam poznała inną, wielokulturową i wielobarwną rzeczywistość. Obcowanie z mieszanką wyznań i ras, wywarło duży wpływ na osobowość pisarki. Olga Tokarczuk nie od dziś słynie z proekologicznych poglądów, broni praw zwierząt i mniejszości seksualnych. W jej książkach rozmaite tradycje i wierzenia przeplatają się ze sobą, co objawia się już w samym tytule bodaj najsłynniejszej z nich: Księgi Jakubowe albo Wielka podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych.

Zobacz też: 7 książek o potrzebie i sile macierzyństwa

Dociekania

Powieści Olgi Tokarczuk odzwierciedlają jej zafascynowanie historią, ludzką naturą oraz wielopłaszczyznowością psychiki człowieka. Autorka zarysowuje charaktery swoich bohaterów z analityczną precyzją, zupełnie jakby byli jej pacjentami. Ale pisząc, Tokarczuk tak naprawdę diagnozuje przypadłości całego społeczeństwa: zagubienie, niechęć do tego co nowe, nieznane, różnorodne.

Wielka literatura charakteryzuje się tym, że można ją odczytywać na wiele sposobów. Jakub Frank, tytułowy bohater Ksiąg, wykorzystywał religię do celów politycznych. Potrafił manipulować wiernymi tak samo, jak czynią to współczesne media ze swoimi odbiorcami. Uznawali jego wizje za prawdziwe, tak jak my nie wątpimy w autentyczność obrazów pojawiających się w telewizyjnych wiadomościach, na ekranach naszych telefonów i komputerów. A przecież to tylko jeden z setek wątków obecnych w prozie noblistki i jedna z nieskończenie wielu prób jego interpretacji.

Czytać warto nie tylko na (i od) święta!

Na szczęście nie potrzeba wieczności na zapoznanie się z dorobkiem kolejnej wybitnej, polskiej pisarki. Zachęcamy się do tego, zwłaszcza że w tym roku książki Olgi Tokarczuk znajdą się pod niejedną choinką. W przeciwieństwie do nowych smartfonów, konsol i ubrań, są ponadczasowe.

 

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Oparzenie – co o nim wiedzieć i jak pomóc ratować innych?

oparzenie

Oparzenia i pojawiające się po ich blizny to problem dotyczący wielu osób. Osób, które nieraz zmagać się muszą z ogromnym bólem, ograniczeniami w poruszaniu się, rozwoju (jeśli do wypadku dojdzie we wczesnych latach życia), nieraz problemami finansowymi, ponieważ rehabilitacje i potrzebne operacje zabierają wiele środków, a także trudnościami na tle psychicznym. Warto wiedzieć więc o oparzeniach jak najwięcej!

Do oparzenia dojść może na wiele sposobów. Zwykle jego przyczyną jest wysoka temperatura, uraz termiczny, wpływ substancji chemicznych, silnego tarcia czy prądu. Co ważne, są to szczególnie częste urazy wśród dzieci – dane wskazują, że najczęściej ulegają im dzieci poniżej 5. roku życia.

Zobacz też: Odwodnienie u dzieci – jak działają rotawirusy [INFOGRAFIKA]

Oparzenia – objawy, rozpoznanie, skutki

W kontekście sposobu postępowania oraz ewentualnego dalszego leczenia, szczególnie ważny jest stopień poparzenia – stosujemy do tego odpowiednią, czterostopniową skalę:

  • I Stopień– oparzenie powierzchowne (objawy to zaczerwienienie oraz intensywny ból)
  • II Stopień – oparzenie pośredniej grubości (poza intensywnym bólem pojawiają się pęcherze wypełnione płynem surowiczym)
  • III Stopień – oparzenie pełnej grubości (skóra staje się twarda i woskowata, nie obserwuje się jednak bólu, co jest wynikiem uszkodzenia nerwów)
  • IV Stopień – oparzeniu ulegają głębsze struktury (występuje zwęglenie lub martwica tkanek, np. ścięgien i mięśni)

W pierwszym przypadku gojenie trwa około tygodnia, a po ranie nie pozostają blizny. Nie jest wymagane przy tym specjalistyczne wsparcie medyczne. W przypadku oparzenia II stopnia jest to już okres 2-3 tygodni, a jeżeli przebiega w prawidłowy sposób, również nie powinno skutkować trwałymi zmianami w wyglądzie skóry (jeśli oparzenie II stopnia przekracza 10 proc. powierzchni ciała, konieczna może być terapia w warunkach szpitalnych).

Zupełnie inaczej przebiega jednak proces gojenia oparzeń głębokich – zajmuje kilka tygodni, pozostają po nim trwałe ślady, czego konsekwencją mogą być przykurcze wymagające specjalistycznego leczenia (operacji, rehabilitacji etc.).

Jak reagować na oparzenia?

Podstawą jest zaopatrywanie poszkodowanej osoby w bezpiecznym miejscu – tak, by człowiek niosący pomoc był bezpieczny. Oparzenie w pierwszej kolejności należy schłodzić oraz poddać zabezpieczeniu przy pomocy sterylnego opatrunku (chłodzenie zimną wodą powinno trwać minimum 15 minut).

Jeśli zaś osoba płonie, należy ją położyć, co już samo w sobie powinno osłabić siłę działania ognia. W gaszeniu pomaga też przetaczanie poszkodowanego po ziemi, gaszenie kocem lub oblewanie wodą.

Pomóż zawalczyć!

Niestety, jak to zostało wyżej wspomniane, oparzeniom ulegają najczęściej małe dzieci. Tak też było w przypadku Basi, która w wieku 3 lat poparzyła się wrzącą wodą. Oparzenie objęło 40 proc. powierzchni ciała, a około 30 proc. stanowiły poparzenia III stopnia. Dziś dziewczyna jest nastolatką i potrzebuje kolejnych operacji, bowiem blizny ograniczają jej ruch i dalszy rozwój. Do tej pory przeszła dwie, lecz to wciąż nie koniec. Rodzice dzielnie walczą o jej zdrowie, zawalczmy i my! >>KLIK<<

oparzenie

Zobacz też: Rehabilitacja neurologiczna u dzieci – kiedy nasze pociechy potrzebują fachowej pomocy?

Źródła:

mp.pl

– Burzec, A., Mess, E.,  Ornat, M., Pirogowicz, I., Oparzenia u dzieci – rodzaje, ocena ciężkości oraz zasady postępowania. Współczesne Pielęgniarstwo i Ochrona Zdrowia Vol. 6, Nr 3 | 2017 [dostęp: 02.01.2020] LINK

Redakcja

Portal o rodzinie.

Drugie dziecko – czy będę kochać równie mocno jak pierwsze?

Rodzice często chcą, żeby starsze dziecko miało rodzeństwo, żeby nie było samotne. – fot. 123rf

Decyzja o drugim dziecku jest znacznie trudniejsza niż decyzja o macierzyństwie w ogóle. Przyzna to wielu rodziców. Oczywiście, można by powiedzieć, że za drugim razem już wiadomo, „jak to jest”. Już wiadomo, jak to jest spać przerywanym snem 5 godzin na dobę, karmić całymi dniami i nocami, rezygnować z własnej aktywności, martwić się, kiedy dziecko choruje. To, oczywiście, też jest fragment rodzicielskiej rzeczywistości.

Jednak znacznie trudniejsze są emocje związane z kolejnym macierzyństwem. Nawet jeśli kolejne macierzyństwo czy ojcostwo jest planowane i bardzo chciane.

Kiedy byłam w ciąży z S., moim drugim synem, byłam przerażona myślą, że nie będę w stanie pokochać go tak, jak pierworodnego. Kiedy czytałam starszakowi wieczorem książeczki, nierzadko płakałam z tęsknoty za nim, z żalu nad upływającym czasem, naszym czasem we dwoje. Jednocześnie miałam ogromne poczucie winy wobec tego malucha, który we mnie rósł. Przecież to nie jego wina, że mam wątpliwości, że się boję. Wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby dwoje dzieci kochać tak samo. A kochać mniej byłoby strasznie krzywdzące dla młodszego dziecka.

A potem rodzi się drugie dziecko. Część obaw ustępuje, część nie. Skąd się mogą brać? Czy każde dziecko trzeba kochać „po równo” i czy w ogóle o miłość do dzieci chodzi?

Zobacz też: Kiedy jest czas na drugie dziecko?

Niechciany prezent?

Wydaje się, że motywacja, by mieć drugie dziecko często jest związana z obecnością pierwszego. Rodzice chcą, żeby starsze dziecko miało rodzeństwo, żeby nie było samotne. Często towarzyszy temu pragnienie, by między dziećmi była jak najmniejsza różnica wieku. Rzeczywistość z dwojgiem dzieci okazuje się jednak daleka od tych nawet najdokładniej przemyślanych scenariuszy.

Niektórzy rodzice uważają, że młodsze dziecko powinno dać starszemu powitalny prezent. Wraz z noworodkiem w domu pojawia się podarunek dla starszaka. Wydaje się, że złagodzi on zmianę i pomoże starszemu dziecku szybciej pogodzić się z pojawieniem się brata lub siostry. Być może nawet będzie zaczątkiem tworzenia się więzi.

Czasami rodzice wysyłają do znajomych i rodziny zdjęcia, na których „Zosia całuje młodszego braciszka” albo „Maciuś przytula nowonarodzoną Olę, którą pokochał od pierwszego spotkania”. Oczywiście nie można wysłać zdjęcia, na którym starsze dziecko bierze zamach, żeby uderzyć, dziwnie mocno przytula maleńką siostrzyczkę czy krzyczy, żeby mama przestała karmić braciszka i odniosła go do szpitala. A takie obrazki są znacznie częstsze niż miłość i przywiązanie między rodzeństwem.

Wraz z pojawieniem się rodzeństwa, starsze dzieci zyskują i tracą. Przez długi czas, czasem przez wiele lat, strata jest znacznie bardziej dotkliwa niż zysk. Pierwszemu i jedynemu dziecku łatwo poświęcać dużo uwagi, obsypywać prezentami, posyłać na dodatkowe zajęcia. Rodzice żartują, że mają w domu księcia lub księżniczkę.

Pojawienie się nowego dziecka jest więc aktem detronizacji. Starsze dziecko przestaje być najważniejsze. Musi nauczyć się czekać, dzielić. Jest narażane na frustrację. A przecież nie jest łatwo frustrować dziecko. Nie jest łatwo wytrzymywać jego niezadowolenie, aktywny sprzeciw, patrzeć na łzy. Dopóki dziecko jest jedynakiem, rodzicom często udaje się unikać frustracji. Jeśli dzieci jest dwoje lub więcej, nie jest to już możliwe i budzi w rodzicach mieszankę poczucia winy i złości.

Zobacz też: Dlaczego zdecydowałam się na dziecko? Z pamiętnika młodej mamy

Własne doświadczenia

Rodzicielstwo konfrontuje dorosłych z ich własną historią. Bycie rodzicem dwojga dzieci zakres tych konfrontacji poszerza. Statystycznie większość dzisiejszych dorosłych ma rodzeństwo, doświadczyło więc na przykład rywalizacji na różnych etapach życia. Doświadczyły konfliktów z rodzeństwem, musiały radzić sobie z utratą rodzica, koniecznością wycofania swoich potrzeb w sytuacji, kiedy trzeba było zająć się młodszym rodzeństwem. Często są to wspomnienia, które powstały zanim pojawiły się umiejętności językowe umożliwiające opisanie ich. Są bardziej śladem pamięciowym, uczuciem, emocją. Współczucie, żal, czy nawet rozpacz, która ogarnia rodzica patrzącego na starsze dziecko zmagające się z pojawieniem się rodzeństwa jest współczuciem również dla siebie.

Dlatego też niejasne uczucia, jakie ma się do drugiego dziecka niekoniecznie oznaczają, że się go nie kocha. Mogą oddawać chaos, jaki pojawia się wewnątrz rodziców i rzeczywistości zewnętrznej wraz z pojawianiem się drugiego dziecka. Mogą być też uczuciami rodzica, których doświadczył we własnym dzieciństwie i które wracają, kiedy patrzy na tworzącą się więź miedzy własnymi dziećmi.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Zima z dzieckiem w Warszawie – gdzie warto się wybrać?

Zima z dzieckiem w Warszawie
Zima z dzieckiem w Warszawie - jakie atrakcje nas czekają?

Zima w mieście potrafi być nużąca… a wcale nie musi! Gdzie wybrać się z maluchem? Co zobaczyć? Jak zapewnić mu frajdę i wyjątkowe atrakcje? Zima z dzieckiem w Warszawie – oto najciekawsze propozycje (radość przyniosą nie tylko najmłodszym)!

Wielka Fabryka Elfów


Świąteczny klimat pełną parą! Od 24.11 do 22.12 po raz kolejny Wielka Fabryka Elfów gości na PGE Narodowym. Jak sama nazwa wskazuje, Elfy biorą tam dzieciaki w obroty i oprowadzają po zakamarkach swojej fabryki.

Maluchy pomagają im w przygotowaniach, a przy tym rozwiązują różnego rodzaju zagadki logiczne, zręcznościowe, uczą się, ruszają i tworzą Melodię Świąt. Na koniec każdej wizyty nie może obyć się rzecz jasna bez Świętego Mikołaja – każdy maluch dostaje prezent, w tym także Dyplom Pomocnika Elfa!

Czas trwania zabawy: około 2 godziny.

Wejście: dla osób bez samochodu – brama nr 5, z samochodami – brama nr 6, poziom -3

Cena biletów: osoby przybywające indywidualnie zapłacą około 50-60 zł

Wielka Fabryka Elfów jest w tym roku także w Gdańsku oraz Katowicach!

Smart Kids Planet


Mali odkrywcy będą w swoim żywiole! Smart Kids Planet to kolejna atrakcja, która znajduje się w PGE Narodowym. Są to edukacyjne sale zabaw, do których inspiracją były światowe trendy – „edutainment”, czyli inaczej mówiąc „nauka przez zabawę”.

Frajda dla wyobraźni, kreatywności, ruchu malucha. Do tego interakcje społeczne, ale też towarzystwo rodzica (lub innego opiekuna), co nie pozbawia malucha poczucia bezpieczeństwa. A nie jest to bez znaczenia – zwłaszcza dla młodszych dzieci (ze Smart Kids Planet można korzystać w wieku 0-10 lat). Masa atrakcji i kilka stref tematycznych, które dopasowane są do wieku odwiedzających – ech… gdybyśmy byli teraz dziećmi, sami chętnie byśmy tam poszli!

Cena biletów: indywidualnie zapłacimy od 25 do około 40 zł (za dziecko), warto śledzić ewentualne promocje

W dniach poniedziałek-czwartek maluchy poniżej 1 roku wchodzą bez opłaty

Wejście: brama nr 1

Chiński Festiwal Światła


Odbywał się już w wielu państwa Europy, zagościł także w Nowym Jorku – pora więc na nas! Po raz pierwszy w Polsce ogromne świetlne figury zostały umieszczone w warszawskich Fortach Bema. Są to konstrukcje sięgające nawet 4 metrów, a ogromny chiński smok jest długi na około 20, co niewątpliwie zrobi wrażenie nie tylko na najmłodszych, lecz także na tych starszych widzach.

Czym jednak jest Chiński Festiwal Światła? Jest to wielowiekowa tradycja, którą obchodzi się w Chinach już od dynastii Han. W naszym wydaniu setki świateł witają odwiedzających już od wejścia – kolorowej bramy w tematycznych motywach nie da się przegapić. Dalej czeka nas jeszcze więcej – tradycyjne chińskie motywy i związane z nimi figury, w tym smoki, pandy, ale też kwiaty i co ważne w okresie około świątecznym – mikołajowe motywy.

Należy też dodać, że w czasie trwania Festiwalu odbywać się będą różnego rodzaju jarmarki chińskiego rękodzieła, pokazy sztuk walki, tańca, a smakosze będą mogli odwiedzić stoiska z potrawami z kuchni chińskiej.

Czas trwania Festiwalu: 30.11.2019-02.02.2020

Miejsce: Forty Bema, wejście od Waldorffa 34, Warszawa

Cena biletów: 20-45 zł

Chiński Festiwal Światła

Fot. redakcja

Chiński Festiwal Światła

Fot. redakcja

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.