Przejdź do treści

Jedz, módl się, kochaj i ciesz się wolnością

Jedz, kochaj, módl się i ciesz się wolnością

Autorka bestsellerowej książki „Jedz, módl się, kochaj” swoją twórczością i życiem udowadnia, że do życia najbardziej potrzebujemy wolności. Właśnie ukazała się kolejna książka Elizabeth Gilbert „Miasto dziewcząt”, której bohaterką jest kobieta, potrafiąca odrzucić strach przed wstydem i stać się osobą, którą jest naprawdę. Pisarka znowu stworzyła historię, która dla wielu kobiet może być drogowskazem.

„Nigdy nie kochałam tych ludzi, których miałam obowiązek kochać” – mówi bohaterka jej najnowszej książki. Jak przyznaje Gilbert, to zdanie z jej życia. „Czasami w życiu mamy plan, coś wygląda na dobry pomysł, więc się na to decydujemy. Ale miłość, prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z wyborem, nic wspólnego z planowaniem. Spada na nas jak nagła zmiana pogody. I zaskakuje nas tym, kogo tak naprawdę kochamy”. Kiedy na Instagramie pokazała zdjęcia z ceremonii ślubnej ze swoją partnerką, wielbicielki jej literatury wstrzymały oddech. Zakochana w kobiecie, rozwiodła się z mężem, aby opiekować się Rayyą (chorą na raka trzustki i wątroby) – miłością swojego życia – i być z nią do końca jej dni. Niczego nie żałuje, bo gdyby próbowała być dobrą żoną i starała się być lojalna w małżeństwie, to – jak pisze – spełniłaby się koszmarna wizja nadchodzącej depresji i potwornej samotności. Dzięki wolności, która w jej życiu ma więcej wartości niż poczucie bezpieczeństwa, jest szczęśliwa. I dlatego miliony kobiet (i mężczyzn) traktują jej książki jak wskazówki do życia lepszego życia.

Zobacz też: Jak żyć czyli 8 lekcji supermodelki

Jedz, módl się, kochaj

10 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie. Wbrew pozorom to nie jest książka o jedzeniu pizzy we Włoszech, medytowaniu w Indiach czy zakochiwaniu się na Bali, nie o rozwodzie, duchowości i podróżowaniu. To książka o tym, co się dzieje, kiedy pozwolimy sobie na zmianę. Gilbert mówi, że pisze o zmartwychwstaniu i przeobrażaniu, a książka „A wszystko dzięki Jedz, módl się, kochaj” jest zbiorem esejów ludzi, którzy uwierzyli, że zmiana jest możliwa i przychodzi moment w życiu, w którym mogą sobie powiedzieć „moje życie nie musi już tak wyglądać”. Nawet jak w przypadku bohaterki książki, Liz – można mieć wszystko i czuć się najbardziej nieszczęśliwą osobą na świecie.

Wielka magia 

Jak tworzyć? Jak odkryć w sobie kreatywność lub nasycić swoje życie pasją? Na te pytania szuka odpowiedzi Elizabeth Gilbert w książce, która jest odpowiedzią na wykład autorki na platformie TED, który oglądało 15 mln ludzi. „Twoje własne powody, by tworzyć, są wystarczające. Robiąc to, co kochasz, możesz nieświadomie pomóc nam wszystkim. Rób zatem wszystko, co sprawia, że chce ci się żyć. Kieruj się swoimi fascynacjami, obsesjami czy przymusami. Zaufaj im. Twórz rzeczy, które wywołują poruszenie w twoim sercu”. Reszta potoczy się sama”. Ta książka to podręcznik dla tych, którzy noszą w sobie marzenie, aby tworzyć – co tu kryć, to rady od autorki bestsellerów, tym bardziej cenne.

Zobacz też: Dziennik naszego szczęścia

Miasto dziewcząt

Najnowsza książka Gilbert to wspaniała opowieść o wolności. Osadzona w realiach nowego Jorku krótko przed wybuchem II wojny światowej i w jej trakcie, opowiada historię Vivian, wyrzuconej z prestiżowej uczelni, która trafia do podupadającego teatru rewiowego swojej ciotki. Dzięki „edukacji” tancerek i aktorek staje się wyzwoloną kobietą, a dzięki chwilowemu „upadkowi”, dowie się czego pragnie i jak to osiągnąć. „Zaczęłam myśleć, że małżeństwo to ostatecznie wcale nie jest żadna wielka sprawa dla kobiety. Kiedy tak się przyglądała wszystkim znajomym kobietom, które były mężatkami od pięciu albo dziesięciu lat, to nie zauważyłam ani jednej, której bym miała czego zazdrościć. Romantyczne uczucia z czasem bladły i życie tych kobiet przeobrażało się w nieustającą służbę. (…) Ich mężowie też nie sprawiali wrażenia ekstatycznie szczęśliwych, że żyją w takim układzie, muszę powiedzieć. Nie zamieniłabym się z żadną z nich”.

To książka nie tylko o wolności i znanym już temacie odnajdywania siebie – ale przede wszystkim o niesamowitej miłości dwojga ludzi, których, jak się wydaje na początku – więcej dzieli niż łączy. Kto na kilka godzin chce przenieść się do Nowego Jorku lat trzydziestych, poczuje się jak w kapsule czasu – realia, klimat tamtych lat, a przede wszystkim pełnokrwiste, świetnie nakreślone postaci – sprawiają, że czyta się ją jednym tchem. Wspaniała książka o sile kobiet!

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Zajady – czym właściwie są i jak z nimi walczyć?

zajady
Zajady - co jest przyczyną ich powstawania i jak z nimi walczyć?

Któż z rodziców nie martwił się pojawiającymi się u dzieci zajadami? U niektórych maluchów występują one rzadko, inne zmagają się z nimi względnie często, co szczególnie zwraca uwagę. Co ważne, zajady wystąpić mogą także u dorosłych, bowiem podłoże ich powstawania zwykle jest niezależne od wieku. Co zatem warto wiedzieć o zajadach, jakie są przyczyny ich występowania oraz sposoby zwalczania?

Zajady to nic innego jak stan zapalny pojawiający się w kącikach ust, który występuje pod postacią zmiany ułożonej w promieniste, szczelinowe, zaczerwienione pęknięcia. Towarzyszy im ból i dyskomfort, który związany jest m.in. z dużą ruchomością owego obszaru – mówienie, kaszel,jedzenie etc. Co więcej, kąciki ust mają częsty kontakt ze śliną, napojami,pożywieniem, które nie ułatwiają gojenia, a do tego nieustannie narażone są na czynniki zewnętrzne.

Przyczyny powstawania zajadów

Źródła tego typu należą do kilku kategorii, stąd też w trakcie ich obserwacji lub idąc dalej – diagnostyki – należy wziąć pod uwagę różne hipotezy. Za przyczyny występowania zajadów uważa się:

  • Infekcje – za zakażenie odpowiadają najczęściej grzyby Candida albicans lub bakterie, np. gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus). Ich namnażanie ułatwia środowisko panujące w kącikach ust, które cechuje się dużą wilgotnością.
  • Niedokrwistość – występuje przede wszystkim na podłożu niedoborów żelaza (Fe), inaczej nazywamy ją anemią. Zwykle dochodzi do niej z powodu zbyt niskiego poziomu Fe w pożywieniu lub zaburzeń w jego wchłanianiu. Poza zajadami anemii może towarzyszyć też suchość, szorstkość i bladość skóry, zły stan włosów i paznokci (łamliwość), ogólne zmęczenie, obniżona odporność, zawroty głowy, zaburzenia rytmu serca. Stan ten wymaga odpowiedniej diagnostyki (badania z krwi) oraz podawania preparatów żelazowych, których dawki powinny być ustalane pod okiem lekarza.
  • Niedobory witamin – głównie dotyczy to witamin z grupy B. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na witaminę B2 oraz B9 (kwas foliowy). Zbyt niski poziom pierwszej z nich to m.in. pękające i łuszczące się wargi czy właśnie stany zapalne zlokalizowane w jamie ustnej lub na wargach i języku. Jeśli zaś poziom kwasu foliowego jest zbyt niski, objawy mogą obejmować różne układy organizmu, m.in. powodować opisaną wyżej niedokrwistość.
  • Nieodpowiednia higiena jamy ustnej – należy pamiętać nie tylko o myciu zębów, lecz także regularnych przeglądach dentystycznych. Stany zapalne zębów mogą bowiem prowadzić do poważnych powikłań, np. zakażenia zatok.
  • Osłabienie odporności – dużą rolę odgrywają tu zarówno pierwotne niedobory odporności, jak i wtórne. Co więcej, zaburzenia w pracy układu immunologicznego nieraz wiążą się z większą częstotliwością antybiotykoterapii, które mogą zaburzać florę bakteryjną jamy ustnej, czym przyczyniają się do rozwoju m.in. wspomnianej wyżej grzybicy.

Zobacz też: Jak wzmocnić odporność dziecka? Oto 5 naturalnych produktów – czy znasz je wszystkie?

Jak walczyć z zajadami?

Podstawą jest rozpoznanie przyczyny powstawania zajadów i zajęcie się jej leczeniem. Na pewno ważna jest w tym kontekście odpowiednia dieta, która nie tylko wesprze odporność, lecz także uzupełni ewentualne niedobory witamin, zwłaszcza z grupy B (wskazana może być suplementacja). Warto przy tym pamiętać, że jeśli chodzi o rozwój kandydozy, sprzyja jej spożywanie dużej ilości węglowodanów. W celu łagodzenia stanów zapalnych pomocne są także płukanki z ziół, np. z rumianku, który dodatkowo zadziała antyseptycznie.

Jeśli zaś mamy podejrzenie, że nas lub nasze dziecko dotknęła infekcja czy anemia, konieczna jest diagnostyka w tym kierunku oraz leczenie przyczynowe. Wszelkie wątpliwości powinien więc rozwiać lekarz – zajadów lepiej nie bagatelizować!

Źródła:

Jarosz, M. [red. nauk.], Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja, Instytut Żywności i Żywienia, 2012 [dostęp: 03.12.2019] LINK

Wacińska-Drabińska, M., Gajdzik-Plutecka, D., Olczak-Kowalczyk, D. Grzybica jamy ustnej, diagnostyka i leczenie. Nowa Stomatologia 3/2009, s. 74-81 [dostęp: 03.12.2019] LINK

Gajdzik-Plutecka, D., Wacińska-Drabińska, M., Olczak-Kowalczyk, D. Grzybica jamy ustnej – patogeneza, obraz kliniczny. Nowa Stomatologia 1-2/2009, s. 17-20 [dostęp: 03.12.2019] LINK

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Klaps skuteczną metodą wychowawczą? Poznaj psychologiczny punkt widzenia

Badania przeprowadzone przez SW Research na zlecenie rp.pl opublikowane w 2018 roku pokazują, że połowa badanych akceptuje dawanie dzieciom klapsów – fot. 123rf

Nie wolno bić dzieci. To jasne, prawda? Jeśliby ktoś zapomniał, przypomni Kodeks Karny. Z klapsami sprawa już nie jest taka prosta. Niedawno przez media przetoczyła się dyskusja o tym, że klaps jest skuteczną metodą wychowawczą, do której ma prawo każdy rodzic. W odpowiedzi na tezy niektórych publicystów, między innymi psycholodzy zwracali uwagę na to, że klaps jest formą przemocy fizycznej.

Mogłoby się wydawać, że dziś, kiedy tyle wiadomo o rozwoju psychiki, o rozwoju dzieci, ich możliwościach i ograniczeniach, jakakolwiek forma bicia dziecka będzie jednoznacznie piętnowana. A jednak nie jest. A jednak nierzadkie są głosy, że dawanie klapsów jest prawem opiekuna.

Klaps jako metoda wychowawcza i inne kary fizyczne

Badania przeprowadzone przez SW Research na zlecenie rp.pl opublikowane w 2018 roku pokazują, że połowa badanych akceptuje dawanie dzieciom klapsów. Klapsy dają częściej mężczyźni (57%) niż kobiety (38%), częściej są to osoby po 50 roku życia, mieszkający w małych miastach.

Światełkiem w tunelu ma być informacja, że w 2008 roku dawanie klapsów dzieciom akceptowało aż 78% społeczeństwa.

Podobne sytuacja wygląda za oceanem. Tam również obserwuje się stały trend związany z coraz rzadszym sięganiem po kary fizyczne wobec dzieci (obecnie według różnych danych metody te stosuje około 65% społeczeństwa).

Jednak co ciekawe, większość badań to ankiety, a więc to rodzice oceniają, czy i w jaki sposób karzą fizycznie swoje dzieci. Jednak kiedy w innych badaniach kazano matkom nosić urządzenia nagrywające przez kilka godzin dziennie, okazało się, że matki biją dzieci dwa razy częściej niż deklarowały.

Coraz więcej krajów oficjalnie zakazuje bicia dzieci. Ten ruch zdaje się przynosić efekty, ponieważ coraz mniej dzieci ginie z rąk rodziców, którzy „tylko dali kilka klapsów”.

Zobacz też: Ile wymagać od dzieci?

Dlaczego dzieci są bite?

Powodów, dla których dorośli sięgają po przemoc fizyczną – a klapsy niewątpliwie są przemocą wobec dzieci – jest wiele. Zmęczenie, frustracja, bezsilność, złość, pragnienie, by jakieś zachowanie lub sytuacja natychmiast się skończyły – to najczęstsze i najbardziej oczywiste świadome powody.

Rodzic zwykle czuje i wie, że jest zmęczony, poirytowany i uważa, że zachowanie dziecka jego irytację wywołuje lub pogłębia. Rodzice miewają również kłopoty z kontrolą własnych impulsów. Działają, zamiast zatrzymać się i zastanowić. Często sami mają doświadczenie, że nikt nie myślał o ich sprawach, nie brał pod uwagę ich sytuacji, nie szukał przyczyn zachowania, a zamiast tego działał.

Jednak są też powody nieświadome. Własne dziecko można kochać, to na pewno, ale można też go bardzo nie lubić, a wręcz czuć do niego nienawiść.

Donald Winnicott, brytyjski psychoanalityk zwracał na to uwagę wiele lat temu. Powodów, zdaniem Winnicotta, dla których matka może czuć niechęć do swojego bardzo małego, a nawet nienarodzonego dziecka jest wiele. Między innymi: ciąża może być zagrożeniem dla jej zdrowia i życia, śmiercią matki może zakończyć się poród, niemowlę uszkadza jej brodawki podczas karmienia wywołując ból, matka staje się niewolnicą niemowlęcia, musi być nieustannie dostępna i zrezygnować z własnych aktywności. To tylko kilka powodów.

Można więc sobie wyobrazić, że za fizycznym karceniem dzieci stoją złożone powody. Nie można też pominąć osobistych doświadczeń rodzica, który zwyczajnie może nie znać innych sposobów reagowania na różne zachowania dziecka niż bicie czy dawanie klapsów.

Zobacz też: Przemoc wobec dzieci. Jak ją rozpoznać?

Czy rzeczywiście bicie i klapsy są takie złe?

Klapsy zdają się przynosić szybkie rezultaty. Co więcej, trudno kwestionować „mądrość”, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Klaps wydaje się być bardzo wyrazistą formą przekazu. Nie ma mocniejszego argumentu i wydawałoby się, że jeśli się chce, żeby dziecko coś „zrozumiało”, żeby poczuło wagę słów rodzica lub poniosło konsekwencje swojego zachowania, kara fizyczna jest naturalnym krokiem.

Jednak rzeczywistość jest taka, że kary fizyczne i niewinne z pozoru klapsy przynoszą jedynie szkodę, nie ma z nich żadnego realnego pożytku. Zbyt wiele razy media informowały o kolejnym skatowanym dziecku, którego rodzic chciał je tylko ukarać i dał kilka klapsów. Takie jest ryzyko związane z karą fizyczną, takie jest niebezpieczeństwo klapsów.

W złości łatwo stracić kontrolę. Złość niepostrzeżenie może przejść w furię i dorosły nie ma już przed sobą 6 -letniego syna, nie widzi już swojej 4-letniej córki, traci kontakt z rzeczywistością i z dzieckiem.

Badania pokazują również, że kary fizyczne stosowane wobec dzieci (w tym klapsy) osłabiają relację pomiędzy rodzicem i dzieckiem, prowadzą do wzrostu zachowań związanych z nadużywaniem substancji psychoaktywnych, zwiększają ryzyko depresji, czy poważnych nadużyć wobec dziecka.

Klaps zawsze jest naruszeniem dziecka. Niezależnie z jakich pobudek wynika. Zawsze jest też wyrazem braku szacunku tak do dziecka, jak jego sposobów komunikowania się. Im młodsze dziecko, tym mniejsze ma kompetencje językowe, ale również poznawcze czy emocjonalne, żeby wprost wyrazić swoje uczucia, obawy, żeby opisać stan, w którym się znajduje. Pokazuje. W tym sensie zachowanie zawsze jest komunikacją. Zachowanie jest tym, co widać, ale ważniejsze jest to, co nie jest widoczne. Pacyfikując zachowanie, odbieramy sobie i dzieciom szanse na porozumienie.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Zima z dzieckiem w Warszawie – gdzie warto się wybrać?

Zima z dzieckiem w Warszawie
Zima z dzieckiem w Warszawie - jakie atrakcje nas czekają?

Zima w mieście potrafi być nużąca… a wcale nie musi! Gdzie wybrać się z maluchem? Co zobaczyć? Jak zapewnić mu frajdę i wyjątkowe atrakcje? Zima z dzieckiem w Warszawie – oto najciekawsze propozycje (radość przyniosą nie tylko najmłodszym)!

Wielka Fabryka Elfów


Świąteczny klimat pełną parą! Od 24.11 do 22.12 po raz kolejny Wielka Fabryka Elfów gości na PGE Narodowym. Jak sama nazwa wskazuje, Elfy biorą tam dzieciaki w obroty i oprowadzają po zakamarkach swojej fabryki.

Maluchy pomagają im w przygotowaniach, a przy tym rozwiązują różnego rodzaju zagadki logiczne, zręcznościowe, uczą się, ruszają i tworzą Melodię Świąt. Na koniec każdej wizyty nie może obyć się rzecz jasna bez Świętego Mikołaja – każdy maluch dostaje prezent, w tym także Dyplom Pomocnika Elfa!

Czas trwania zabawy: około 2 godziny.

Wejście: dla osób bez samochodu – brama nr 5, z samochodami – brama nr 6, poziom -3

Cena biletów: osoby przybywające indywidualnie zapłacą około 50-60 zł

Wielka Fabryka Elfów jest w tym roku także w Gdańsku oraz Katowicach!

Smart Kids Planet


Mali odkrywcy będą w swoim żywiole! Smart Kids Planet to kolejna atrakcja, która znajduje się w PGE Narodowym. Są to edukacyjne sale zabaw, do których inspiracją były światowe trendy – „edutainment”, czyli inaczej mówiąc „nauka przez zabawę”.

Frajda dla wyobraźni, kreatywności, ruchu malucha. Do tego interakcje społeczne, ale też towarzystwo rodzica (lub innego opiekuna), co nie pozbawia malucha poczucia bezpieczeństwa. A nie jest to bez znaczenia – zwłaszcza dla młodszych dzieci (ze Smart Kids Planet można korzystać w wieku 0-10 lat). Masa atrakcji i kilka stref tematycznych, które dopasowane są do wieku odwiedzających – ech… gdybyśmy byli teraz dziećmi, sami chętnie byśmy tam poszli!

Cena biletów: indywidualnie zapłacimy od 25 do około 40 zł (za dziecko), warto śledzić ewentualne promocje

W dniach poniedziałek-czwartek maluchy poniżej 1 roku wchodzą bez opłaty

Wejście: brama nr 1

Chiński Festiwal Światła


Odbywał się już w wielu państwa Europy, zagościł także w Nowym Jorku – pora więc na nas! Po raz pierwszy w Polsce ogromne świetlne figury zostały umieszczone w warszawskich Fortach Bema. Są to konstrukcje sięgające nawet 4 metrów, a ogromny chiński smok jest długi na około 20, co niewątpliwie zrobi wrażenie nie tylko na najmłodszych, lecz także na tych starszych widzach.

Czym jednak jest Chiński Festiwal Światła? Jest to wielowiekowa tradycja, którą obchodzi się w Chinach już od dynastii Han. W naszym wydaniu setki świateł witają odwiedzających już od wejścia – kolorowej bramy w tematycznych motywach nie da się przegapić. Dalej czeka nas jeszcze więcej – tradycyjne chińskie motywy i związane z nimi figury, w tym smoki, pandy, ale też kwiaty i co ważne w okresie około świątecznym – mikołajowe motywy.

Należy też dodać, że w czasie trwania Festiwalu odbywać się będą różnego rodzaju jarmarki chińskiego rękodzieła, pokazy sztuk walki, tańca, a smakosze będą mogli odwiedzić stoiska z potrawami z kuchni chińskiej.

Czas trwania Festiwalu: 30.11.2019-02.02.2020

Miejsce: Forty Bema, wejście od Waldorffa 34, Warszawa

Cena biletów: 20-45 zł

Chiński Festiwal Światła

Fot. redakcja

Chiński Festiwal Światła

Fot. redakcja

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

“Obywatel Jones” Agnieszki Holland – zapomniana lekcja historii

Obywatel Jones
fot.Kino Świat

„Obywatel Jones” Agnieszki Holland – prezentowany w Konkursie Głównym ostatniego Berlinale film w międzynarodowej obsadzie – już w kinach! Opowiada opartą na faktach historię młodego walijskiego dziennikarza, który wyrusza do Moskwy, by dowiedzieć się, co stoi za szybką modernizacją ZSRR. Prawda, którą odkrywa na temat skrupulatnie ukrywanych konsekwencji działania reżimu Stalina, staje się dla niego zagrożeniem. Film został nagrodzony Złotymi Lwami w Gdyni.

Zobacz też: Kultura nie tylko wzbogaca, ale też leczy. Wiesz jak? [WIDEO]

Niewygodna prawda

“Obywatel Jones” to obraz o przemilczanych wydarzeniach historycznych XX wieku. Filmowa historia człowieka, który przybliżył światu kulisy przerażającego ludobójstwa Ukraińców, to porażająco aktualna opowieść o znaczeniu prawdy i kłamstwach władzy, w której zobaczymy plejadę aktorów światowego formatu.

Młody dziennikarz Gareth Jones (James Norton) zyskał sławę, pisząc artykuł o swoim spotkaniu z Adolfem Hitlerem, zaraz po przejęciu przez niego władzy w 1933 roku. Teraz ambitny Walijczyk przymierza się do kolejnego wielkiego tematu – gwałtownej modernizacji Związku Radzieckiego. Chcąc gruntownie zbadać sprawę, reporter decyduje się na podróż do Moskwy, aby przeprowadzić wywiad ze Stalinem. 

Na miejscu poznaje młodą dziennikarkę Adę Brooks (Vanessa Kirby), pracującą dla Waltera Duranty’ego (Peter Sarsgaard), dzięki której odkrywa, że prawda o stalinowskim reżimie jest brutalnie tłumiona przez sowieckich cenzorów. 

Słysząc zatrważające plotki na temat wielkiej klęski głodowej w ZSRR, Jones udaje się w samotną podróż przez Ukrainę. Dziennikarz staje się naocznym świadkiem tragedii Hołodomoru. Miliony ludzi umierają z głodu, podczas gdy tony zboża sprzedawane są za granicę, by sfinansować proces industrializacji radzieckiego imperium. 

Po powrocie do Londynu, Jones pisze artykuł ukazujący horror, którego doświadczył. Publikacja jest wyciszana, a jej autentyczność podważana przez zachodnich dziennikarzy, pozostających pod wpływem Kremla. 

Zobacz też: Jennifer Aniston pokonała system – tym ZDJĘCIEM podbija Instagram!

Agnieszka Holland o “Obywatel Jones”

Scenariusz filmu w artystyczny i oryginalny sposób dotyka kwestii, które pomimo upływu lat, zupełnie nie straciły na aktualności. Ich spoiwem jest „Folwark zwierzęcy” – znana powieść George’a Orwella. Odsłania ona mechanizmy totalitarnego terroru, które mogą być zwalczane wyłącznie poprzez czynny opór na kłamstwa i przemoc. Nasz bohater, Gareth Jones, jest zaangażowany w misję, która w brutalny sposób konfrontuje jego młodzieńczą odwagę i idealizm z rzeczywistością.

W światku zachodnich korespondentów w Moskwie nikt tak jak on nie chce rzucić światła na okrucieństwa Stalina i nikt tak jak on nie jest na nie narażony. Dzisiaj nie brakuje nam skorumpowanych konformistów i egoistów. Brakuje nam jednak Orwellów i Jonesów. Dlatego to właśnie ich powinniśmy przywrócić do życia.

Polecamy wideorecenzję filmu.

Informacje o filmie

Za dystrybucję w Polsce odpowiada Kino Świat. Zagranicznym agentem

sprzedaży są firmy WestEnd Films oraz William Morris Endeavor Entertainment.

GATUNEK: thriller polityczny

PRODUKCJA: Polska/Wielka Brytania/Ukraina 2019

REŻYSERIA: AGNIESZKA HOLLAND („Pokot”, „W ciemności”, „Europa,Europa”)

SCENARIUSZ: Andrea Chalupa

OBSADA: JAMES NORTON („Wyścig”, „Wojna i pokój”, „Linia życia”), VANESSA KIRBY („Czas na miłość”, serial „The Crown”, „Mission: Impossible – Fallout”), PETER SARSGAARD („Jackie”, „Siedmiu wspaniałych”, „Blue Jasmine”), JOSEPH MAWLE („Gra o tron”), KENNETH CRANHAM („Czarownica”, „Walkiria”),

KRZYSZTOF PIECZYŃSKI („Jack Strong”, „Krew Boga”, „Ziarno prawdy”),

MICHALINA OLSZAŃSKA („Ja, Olga Hepnarova”, „Córki dancingu”),

PATRYCJA VOLNY („Pokot”, „Kurier”)

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.