Przejdź do treści

Już ponad tysiąc przypadków zachorowań na odrę w 2019 roku. To wina antyszczepionkowców?

Ponad tysiąc przypadków zachorowań na odrę odnotowano w pierwszym półroczu 2019. To wina antyszczepionkowców?
fot.Fotolia

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego odnotował w Polsce 1044 przypadki zachorowania na odrę od początku roku. To pierwszy tak wysoki wynik od 1990 roku, kiedy zachorowało ponad 50 tysięcy osób, zmarło 12.*

Zobacz też: Szczepionki a zespół Di George’a

Odra “przywleczona”

MEN w maju wydało oświadczenie, że odra została do Polski przywleczona przez obcokrajowców, którzy nie byli szczepieni i przywieźli do naszego kraju szczepy wirusa. Natomiast sanepid zwracał uwagę na to, że wśród chorych jest wielu pracujących w Polsce Ukraińców. Na Ukrainie szczepionki przeciwko odrze nie są powszechne.

Jak się to ma do rzeczywistości? Według danych przytoczonych przez Gazetę Wyborczą***, wśród 46 osób z Warmińsko-Mazurskiem, u których wykryto w tym roku wirusa, było 12 Ukraińców i ponad 30 Polaków.

Do szpitala na warmii i mazurach trafiają dzieci, nastolatkowie i osoby dorosłe. Jak podaje Wyborcza, trójka dzieci (2, 3 i 14 lat) nie była szczepiona, podczas gdy nawet najmłodsze powinno być już po pierwszej dawce szczepionki. Chorują też niemowlęta, które są za małe, żeby je zaszczepić.

Zobacz też: Chłopiec zmarł na zapalenie opon mózgowych po kontakcie z niezaszczepioną osobą

Żniwo antyszczepionkowców?

Zgodnie z danymi Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, w 2017 r. odsetek dzieci zaszczepionych jedną dawką szczepionki w trzecim roku życia spadł w 2017 roku do 94% (w 2016 roku było to 95,5%), natomiast odsetek dzieci zaszczepionych drugą dawką w dziesiątym roku życia spadł do 93% (93,4% w 2016 roku).

W 2018 roku nie zaszczepiono 40 tysięcy dzieci. W tym roku prawdopodobnie będzie jeszcze ich jeszcze więcej. Stacje sanitarno-epidemiologiczne notują również coraz więcej zachorowań na świnkę i różyczkę – połączona szczepionka przeciwko śwince, różyczce i odrze (MMR) uważana jest przez antyszczepionkowców za szczególnie niebezpieczną.

Zdaniem ekspertów z oddziału epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie, wirus odry krąży w naszej populacji i można się z nim zetknąć na terenie całego kraju. Przewidują, że zachorowań będzie coraz więcej, ponieważ tracimy odporność populacyjną, która w przypadku odry wynosi 95% osób. Jesteśmy już poniżej tej granicy.

Źródła:

*Odra w Polsce – badania seroepidemiologiczne

** Sytuacja Epidemiologiczna Odry W Polsce I Na Świecie

***Gazeta Wyborcza

Zobacz też: “Szczepimy bo myślimy” – obywatelska inicjatywa na rzecz obowiązkowych szczepień

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Żłobek tylko dla zaszczepionych – kolejne miasta wprowadzają regulacje

Żłobek tylko dla zaszczepionych
fot.Pixabay

W czterech dużych miastach – Warszawie, Częstochowie, Katowicach i Krakowie pierwszeństwo przyjęcia do żłobka mają zaszczepione dzieci. Władze miast uważają, że w sytuacji, w której do żłobków miejskich wciąż są kolejki, zapewnienie pierwszeństwa dzieciom szczepionym zgodnie z kalendarzem szczepień wpisuje się w działania mające na celu przekonanie rodziców do szczepienia dzieci.

Zobacz też: Już ponad tysiąc przypadków zachorowań na odrę w 2019 roku. To wina antyszczepionkowców?

Utrudnienia dla antyszczepionkowców

Faworyzowanie szczepionych dzieci ma pokazać przeciwnikom szczepień, że nieszczepienie się nie opłaca. W większości miast za zaświadczenie o szczepieniu przyznawane są dodatkowe punkty w trakcie rekrutacji do żłobka, natomiast Poznań, który planuje wprowadzić podobne regulacje będzie bardziej radykalny – tu zaszczepienie będzie warunkiem przyjęcia dziecka do placówki.

Urzędnicy zapewniają, że kłopoty z przyjęciem do żłobka będą miały tylko dzieci, które nie zostały zaszczepione z powodu światopoglądu rodziców, nie dotyczy to dzieci, które nie są szczepione ze względów medycznych. W założeniu jest to odpowiedź na sytuację epidemiologiczną w kraju. W 2019 roku odnotowano rekordową liczbę zachorowań na odrę. Przeczytacie o tym tutaj.

W maju pojawił się projekt obywatelski ustawy, który miał regulować kwestię przyjmowania nieszczepionych dzieci do publicznych żłobków, jednak nie uzyskał wymaganej ustawowo liczby podpisów. Póki co należy się spodziewać kolejnych rozwiązań na poziomie miejskim i wojewódzkim.

Zobacz też: “Szczepimy bo myślimy” – obywatelska inicjatywa na rzecz obowiązkowych szczepień


Działanie na rzecz szczepienia dzieci

Można zapytać, czy ograniczenia w dostępie do żłobka dla nieszczepionych dzieci są faktycznie skuteczną formą działania na rzecz podniesienia odporności populacyjnej.

W teorii, żłobek powinien być dostępny dla wszystkich potrzebujących dziennej opieki nad dzieckiem rodzin, każde dziecko ma prawo do miejsca w placówce.  Rzeczywistość wygląda inaczej. Jednak to, że w praktyce rząd nie wywiązuje się ze swojego obowiązku nie oznacza, że nad źle działający system instytucji mają być nadpisywane kolejne przepisy, dodatkowo ograniczające dostęp do żłobków.

Z drugiej strony, rodzice dzieci nieszczepionych z powodów medycznych mają uzasadnione prawo oczekiwać, że ich dzieci nie będą z żłobku narażone na zarażenie się chorobami takimi, jak odra.  

Są jakieś alternatywy?

Być może niezaszczepione dzieci powinne uczęszczać do oddzielnych placówek? Co jednak z narażeniem ich zdrowia i życia? Czy powinno się tworzyć prawo, które umożliwia narażanie dzieci na niebezpieczeństwo?

Idąc o krok dalej – czy powinno się egzekwować obowiązek szczepień (obowiązek wynika z art. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi) i doprowadzać do szczepienia dzieci bardziej bezpośrednimi metodami, niż upomnienia i grzywny, które stosowane są obecnie?

Kwestia postępowania z nieszczepionymi dziećmi i ich rodzicami rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Jednak nie zapominajmy, że rozwiązania powinny zostać znalezione niezwłocznie, spadek odporności populacyjnej to zagrożenie dla całego naszego społeczeństwa.

(Więcej informacji o prawie wobec szczepień i o postępowaniu wobec rodziców, którzy uchylają się od obowiązku szczepienia dzieci znajdziecie tutaj.)

Zobacz też: Bezpłatne szczepienia przeciw pneumokokom. Rodzicu, spiesz się!

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Zgłoś położną w konkursie „Położna na medal”

Zgłoś położną do konkursu
Podstawowym celem kampanii „Położna na medal” jest zwrócenie uwagi na konieczność podnoszenia i wdrażania w życie standardów opieki okołoporodowej w Polsce – fot. materiały prasowe

W środę 1 maja minął miesiąc od startu 6. edycji kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na medal”, organizowanej przez Akademię Malucha Alantan. Celem kampanii jest zwiększenie świadomości kobiet na temat opieki okołoporodowej oraz roli położnej. W ramach kampanii prowadzony jest konkurs, który wyłania położne, które wykazały się indywidualnym podejściem do rodzącej i dostosowały się do jej potrzeb. Zgłoszenia do konkursu przyjmowane są na stronie poloznanamedal.info.Mecenasem kampanii została marka Oktaseptal. 

Doceń położną – nominuj ją w konkursie „Położna na medal”!

Od początku kwietnia można zgłaszać i oddawać głosy na kandydatki nominowane do 6. edycji konkursu „Położna na medal”. Konkurs jest częścią kampanii społeczno-edukacyjnej o tej samej nazwie. Ma on na celu wyłonienie najlepszej położnej w kraju oraz wyróżnienie najlepszych położnych w poszczególnych województwach. 

Jak wynika z badania przeprowadzonego na FB kampanii „Położna na medal”, najważniejszą cechą położnej na medal powinna być przede wszystkim wiedza i traktowanie rodzącej z szacunkiem. Położna powinna też budzić zaufanie oraz być zaangażowana i opiekuńcza wobec kobiety.Właśnie takie położne zostają nagradzane i doceniane przez pacjentki od 5 lat.

Zobacz też: Ruszyła 6. edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”

Zgłoś położną do konkursu „Położna na medal”

Położne obecne są w życiu kobiety w najważniejszym dla niej okresie. Wspierają, służą pomocą, edukują. Dzięki konkursowi Położna na medal, udaje się nam zwrócić uwagę na fakt, że zawód położnej jest zawodemo wysokim stopniu zaufania społecznego. Świadczy, o tym m.in. zwiększająca się z każdym rokiem ilość nominacji położnych do konkursu. Podopieczne, zgłaszając swoje położne, chcą docenić ich zaangażowanie, wiedzę i doświadczenie. Dla położnych wyróżnienie w konkursie jest największą nagrodą za ich ciężką i odpowiedzialną pracę – powiedziała Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawca i organizatora kampanii „Położna na medal”.

Zgłoszenia położnych można składać od 1 kwietnia do 31 lipca poprzez formularz zgłoszeniowy znajdujący się na stronie internetowej kampanii pod nową nazwą adresową strony –www.poloznanamedal.info. Formularz zgłoszeniowy znajduje się w zakładce „Zgłoś położną”. W celu zgłoszenia kandydatki należy wypełnić wymagane pola z danymi osobowymi zgłaszanej położnej, a także podać imię i nazwisko oraz e-mail osoby zgłaszającej. Położne nominować można do 31 lipca, a samo oddawanie głosów trwa do 31 grudnia. 

Zobacz też: Rola położnej w życiu kobiety – wyniki ankiety internetowej „Położna na medal”

Kampania „Położna na medal”

Położna na medal to kampania społeczna, której pierwsza edycja miała miejsce w 2014. Kampania popularyzuje zawód położnej i jej ważny udział w opiece okołoporodowej w Polsce. Podstawowym celem kampanii „Położna na medal jest zwrócenie uwagi na konieczność podnoszenia i wdrażania w życie standardów opieki okołoporodowej w Polsce. Kluczowym elementem kampanii jest informowanie o roli położnej, jej kompetencjach i odpowiedzialności w standardach opieki okołoporodowej.

Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni.

Mecenasem kampanii jest marka Oktaseptal.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych oraz blogerów. Lista patronów medialnych znajduje się na stronie www.poloznanamedal.info.

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Weekend na Stadionie Narodowym czyli kochamy czytać!

Międzynarodowe Targi Książki to wydarzenie, na które czeka się cały rok. Święto wielbicieli czytania, którzy będą mogli upolować najnowsze tytuły i zdobyć autograf ulubionego pisarza. Warto wybrać się na Stadion Narodowy 24–26 maja, pobyć chwilę w niepowtarzalnej atmosferze i wybrać coś dla siebie. Oto nasze propozycje.  

Madeline Miller – KIRKE Wyd. Albatros

Kirke urodziła się wśród bogów, ale była dla nich zbyt mało piękna i zbyt mało potężna, dlatego  myśleli, że nie ma żadnej mocy i nie należy do nich. Kiedy spotyka śmiertelnika, okazuje się, że tkwią w niej pokłady wielkiej siły. Zaczyna wzbudzać strach. Skoro nie przynależy ani do ludzi ani do bogów, musi sobie radzić sama. Wspaniała, wciągająca powieść!

Gregoire Delacourt – WIDAĆ BYŁO TYLKO SZCZĘŚCIE  Wyd. Drzewo Babel

Opowieść o życiu młodego mężczyzny – jego dzieciństwie, na które wpłynęło odejście matki, pierwszej miłości i olbrzymiej potrzebie miłości w dorosłym życiu. To książka o każdym z nas, o naszych traumach, z którymi próbujemy zmierzyć się w dorosłym życiu.

José Saramago – ROZTERKI ŚMIERCI Wyd. Rebis

Co by było gdyby ludzie przestali umierać? Kiedy na to pytanie odpowiada laureat nagrody Nobla Jose Saramago, wiadomo, że będzie to prawdziwa uczta literacka. Śmierć jest tylko pretekstem do rozważań o życiu, miłości i sensie naszego istnienia i o kondycji współczesnego człowieka.

Chrisann Brennan – NADGRYZIONE JABŁKO Wyd. Kompania Mediowa

Autorka była pierwszą wielką miłością Steve’a Jobsa i matką jego córki Lisy. Poznajemy geniusza, który wyrzekł się córki i miał duże problemy z emocjami i kontaktami z ludźmi. Jak kochać takiego mężczyznę? Jak pozbierać się po takiej miłości?

Jan-Philip Sendker – SZTUKA SŁYSZENIA BICIA SERCA” Wyd. Filia

To powieść o prawdziwej miłości. Także. Przede wszystkim jednak to epicka opowieść o uważności, o otworzeniu się na życie, o strachu przed samotnością, o zmysłowości, o potrzebie akceptacji, o tym, dlaczego warto słuchać głosu serca.

Camilla Läckberg – ZŁOTA KLATKA Wyd. Czarna Owca

Pierwsza część nowej serii królowej szwedzkiego kryminału. Niestety, niezbyt udana, ale wielbiciele i tak z niecierpliwością będą czekać na kolejne części. Opowieść o zemście Faye na byłym mężu, który ją zdradzał i zostawił bez środków do życia.

Agnes Lidbeck – ODNALEŹĆ SIĘ Wyd. Prószyński i S-ka

Anna nie wie kim jest – przynajmniej takie sprawia wrażenie. Życie wpisało ją w ramy bycia matką, która zajmuje się rodziną, ale to zupełnie nie to, czego pragnie. Przegląda się w oczach mężczyzn i to ich postrzeganie ją definiuje. Czy porzucając ustabilizowaną egzystencję będzie szczęśliwa? Świetna powieść o samotności w związku i poszukiwaniu siebie.

Simona Kossak – SERCE I PAZUR Wyd. Marginesy

Czy rozmawiają z nami, lubią się bawić i nie lubią przemocy? Ci, którzy mają psa czy kota, wiedzą, że są emocjonalne jak człowiek. Całkiem niedawno naukowcy potwierdzili, że nie różnimy się aż tak bardzo od zwierząt i na pewno nie jesteśmy tak wyjątkowi, jak sądzimy. Te opowieści Simony Kossak nie tylko uczą wrażliwości na los słabszych od nas (esej Korrida a etyka!) , ale przede wszystkim zarażają pasją. Do bycia tu i teraz i cieszenia się tym, co widzimy i dotykamy.

Allison Pearson – GORZEJ BYĆ NIE MOŻE Wyd. Albatros

Autorka światowego bestsellera „Nie wiem, jak ona to robi” tym razem opowiada historię 49-letniej Kate Reddy, która po siedmioletniej przerwie zamierza wrócić do pracy. Mimo początków menopauzy, męża z kryzysem wieku średniego, dzieci, które z przytupem wkraczają w okres nastoletniego buntu i starzejących się rodziców, nie zamierza się poddać. Allison Pearson w świetnej formie – dużo śmiechu!

Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ – ZOSTAŃ ZE MNĄ Wyd. Marginesy

Nigeria, lata 80-te. Wspaniała opowieść o pragnieniu bycia rodzicem i sztuce wybaczania. O tym, że nie da się pogodzić rodzinnego szczęścia z desperackim spełnieniem oczekiwań otoczenia. Młode małżeństwo w Afryce bezskutecznie stara się o dziecko, a w Afryce bezpłodność to temat tabu.  „Ten, kto ma dziecko, posiada świat” – to przesłanie starej bajki, którą jeden z bohaterów opowiada swojej córce.

Elizabeth Roudinesco – PO CO PSYCHOANALIZA? Wyd. Krytyka Polityczna

No właśnie po co? Jak to się stało, że psychoanaliza (istniejąca już 100 lat) jest dzisiaj atakowana przez tych, którzy chcą ją zastąpić leczeniem chemicznym. Roudinesco, która jest psychoanalityczką, przekonuje, że leki takie jak prozak czy viagra, nie są w stanie wyleczyć człowieka z jego cierpień. Śmierć, namiętność, seksualność, szaleństwo, nieświadomość i relacje z innymi, kształtują podmiotowość człowieka. Psychoanaliza świadczy o postępie cywilizacji wobec barbarzyństwa, ponieważ przywraca myśl, że jesteśmy wolni w swoich słowach i nasz byt nie ogranicza się do bytu biologicznego. Ważna książka!

David Calle – ILE WAŻĄ CHMURY? Wyd. Literackie

Jeśli nasze życie jest długie i szczęśliwe, przeżyjemy ponad dwa miliardy sekund, jednak jedną trzecią tych sekund spędzimy we śnie. To, jak wykorzystamy resztę tych sekund, zależy tylko od nas. Autor książki to poszukiwacz, który swoją pasją chciałby zarazić czytelników książki. Udziela w niej 40 naukowych odpowiedzi na pytania m.in. czy roboty nas zdominują? Czy istnieją kolory? Czy posiadamy człowiekiem umysł ścisły czy artystyczny? Jak chodzić po wodzie? Fascynujące!

Anda Rottenberg – BERLIŃSKA DEPRESJA Wyd. Krytyka Polityczna

Zapis rocznego pobytu Andy Rottenberg w Berlinie – codzienność przeplatana zapiskami o książkach, wystawach, koncertach, wspomnieniami rodzinnymi. Mimo tego, że autorka żyje za granicą, żywo interesuje się Polską i jej problemami – wnikliwie analizuje teraźniejszość. Świetna lektura!

Walter Isaacson – LEONARDO DA VINCI – Wyd. Insignis

Niezwykła biografia, literacki portret Leonarda da Vinci, stworzony przez autora bestsellera „Steve Jobs”. Za kanwę tej opowieści posłużyły mu notatki geniusza oraz do najnowszych odkryć związanych z jego życiem i dorobkiem. Fascynujący portret malarza, naukowca, inżyniera.

Tomasz Nowak, Magda Frączek – Ojcowie i córki. Rozmowy o nieidealnej miłości.               Wyd. Znak

Niełatwo wokół siebie znaleźć dobry przykład relacji „ojciec – córka”, bo to jedna z najtrudniejszych w życiu. Każdy rozdział książki otwiera historia biblijna, która jest analizowana i dostosowywana do dzisiejszych czasów, niejako opowiedziana na nowo przez autorów. To uzdrawiająca relacje, ważna książka, „inny” poradnik zarówno dla rodziców jak i dzieci.

 

 

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Jak być miłym hejterem? Czyli konstruktywna krytyka zawsze w cenie!

Jak być miłym hejterem
Doradzając drugiej osobie, tak naprawdę doradzasz sam sobie będącym w podobnej sytuacji – fot. Fotolia

Mój ostatni artykuł o hejtujących mamach wywołał duże kontrowersje. Część czytelników zgodziła się z nim, część oburzyła, że jak to?! Widzę, że ktoś coś robi źle i naraża dziecko, trzeba reagować! I racja – znieczulica to jedna z najgorszych plag dzisiejszego społeczeństwa.

Dlatego postanowiłam napisać poradnik miłego hejtera, inaczej jak krytykować i doradzać, aby nie zostać posądzonym o hejt.

Dlaczego krytykuję?

Na początek – zacznij od siebie, tj. odpowiedz sobie na pytanie DLACZEGO? Jakie są moje motywy postępowania? Czy krytykuję, aby krytykować i pokazać, że wiem co najlepsze dla mojego dziecka (i wszystkich innych)? Czy też naprawdę zależy mi na tym, aby druga osoba zmieniła swoje postępowanie, dla JEJ dobra?

Jeżeli to pierwsze to zalecam nie odzywanie się i pracę nad samooceną, ewentualnie inwestycję w dobrego psychoterapeutę. A może założysz bloga, gdzie będziesz dzielić się swoją ekspercką wiedzą? Oczywiście tylko z tymi, którzy będą chcieli to przeczytać.

Jeżeli interesuje Cię druga opcja to mam dla Ciebie złą wiadomość – musisz pokonać GADA. Tak, dobrze czytasz. Małego, oślizłego, z łuskami, czasami nawet ziejącego ogniem. Mieszkającego głęboko w ludzkiej głowie.

Zobacz też: Dlaczego tak trudno o ojca w domu? Wyznania pełnoetatowego taty

Jak pokonać gada?

Wszyscy jesteśmy zwierzętami i o naszym przetrwaniu zadecydował nasz pierwotny gadzi mózg, który automatycznie podpowiada nam – wróg czy nie-wróg? Uciekać, atakować czy udawać martwego? Gad nienawidzi krytyki i uwielbia zjadać odważnych na drugie śniadanie. Jeżeli nie chcesz skończyć jak Daenerys w Grze o Tron to lepiej się go słuchać.

Najlepszy sposób na rozprawienie się ze smokiem to… uwierzenie w niego i danie mu prawa do istnienia. Musisz zaakceptować to, że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty, a przede wszystkim musisz dać mu odczuć, że akceptujesz go w całości, taki jaki jest. To już połowa sukcesu, przepis na uśpienie czujności gada i dotarcie do mózgu człowieczego, zwanego też rozumem.

Ta część naszego ciała zwykle zdolna jest przyjmować logiczne argumenty. Chociaż walka na słowa też nie jest najlepszym pomysłem na ten moment. Aby przekonać kogoś do zmiany zdania warto na początku… przyznać mu rację! Na pewno jesteś w stanie znaleźć jakiś punkt wspólny, choćby to były „dobre chęci” lub ogólnie pojęta „troska o dziecko”. Jeżeli nie, możesz spróbować wczuć się w drugą osobę, aby stwierdzić, że „będąc na jej miejscu, mając taki, a nie inny bagaż doświadczeń i wiedzę, być może twierdziłbyś tak samo”. Przy okazji parafrazujesz argument drugiej osoby, upewniasz się, że dobrze rozumiesz i dajesz prawo do własnej opinii.

Zobacz też: Mama inna niż wszystkie – rzuciła pracę i otworzyła kawiarnie będąc w ciąży

Pozytywne zakończenie

Teraz, gdy opadły emocje i smok smacznie śpi w swojej jaskini, nadszedł czas na zdefiniowanie różnic – bo ogólnie zgadzacie się już i może nawet trochę lubicie, tylko różnicie się w jednym detalu. Przedstaw swoje stanowisko jasno i zaproponuj rozwiązanie. Zapytaj drugą osobę o zdanie.

Uff, dotarliśmy do końca rozprawy. Ale czy warto? Musisz sam ocenić. Doradzając drugiej osobie, tak naprawdę doradzasz sam sobie będącym w podobnej sytuacji. Czy jesteś w stanie wziąć pod uwagę wszystkie zmienne? A co z konsekwencjami działań? Może najlepszym rozwiązaniem jest po prostu wysłuchać i przytulić. „Dobre rady – zawsze w cenie”. Jednak to nie Ty zapłacisz rachunek.

Alina HRabina

Zawodowo związana z branżą HR. Obecnie na urlopie macierzyńskim. Mieszka w Warszawie, chętnie odbywa podróże małe i duże.