Przejdź do treści

Jak karmić malucha, by nie groziły mu niedobory? Poznaj kalendarz żywienia dziecka!

kalendarz żywienia dziecka
fot. Pixabay

Rodzice komponujący dietę dziecka na etapie 1000 pierwszych dni jego życia każdego dnia mają wiele wątpliwości związanych z prawidłowym żywieniem. Czy moje dziecko jest najedzone? Czy codzienny jadłospis jest odpowiednio zbilansowany, a może dziecku grożą niedobory? 

Co ciekawe – im większe dziecko, tym rodzicom jest trudniej! O ile poznali schemat żywienia niemowląt, o tyle gubią się w zaleceniach dla dzieci, które okres wyłącznego karmienia piersią i rozszerzania diety mają już za sobą.

Od dziś dostępne jest innowacyjne narzędzie – Kalendarz żywienia dziecka w 1000 pierwszych dni (0-36 miesiąc życia) – które powstało pod patronatem Instytutu Matki i Dziecka, Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” i Stowarzyszenia „Zdrowe Pokolenia”. Łączy on zalecenia żywieniowe dla dzieci od urodzenia aż do 3. roku życia.

Zobacz także: 1000 pierwszych dni życia dziecka – co o żywieniu w dniu święta najmłodszych powinien wiedzieć każdy Rodzic?

Kompendium wiedzy o diecie dziecka

Kalendarz żywienia dziecka w 1000 pierwszych dni (0-36 miesiąc życia) to przede wszystkim uporządkowanie wiedzy opartej na najnowszych zaleceniach ekspertów ds. żywienia. W jednym dokumencie znajdują się najważniejsze zasady odnoszące się do diety dziecka na etapie 1000 pierwszych dni jego życia – już od narodzin.

Do tej pory brakowało schematu i drogowskazu, który prowadziłby rodziców przez cały okres 1000 pierwszych dni – od teraz się to zmieni. „Kalendarz prowadzi rodziców przez najważniejsze etapy żywienia najmłodszych dzieci – karmienie piersią, rozszerzanie diety, a potem komponowanie diety dziecka, które ukończyło 1. rok życia.

– To odpowiedź na potrzeby rodziców, którzy mają dostęp do wielu źródeł informacji, natomiast gubią się w ocenie ich wiarygodności – podkreśla prof. dr hab. n. med. Hanna Szajewska, Kierownik Kliniki Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W kalendarzu znajdują się m.in. informacje dotyczące okresu wyłącznego karmienia piersią, kolejności wprowadzania nowych smaków oraz wprowadzania pokarmów potencjalnie alergizujących i glutenu do jadłospisu najmłodszych, a także roli mleka w diecie dziecka, także tego, które skończyło już 1. rok życia.

Dokument przypomina też o fakcie, jak ważna w diecie dziecka jest witamina D, woda czy aktywność fizyczna. Kładzie też nacisk na bezpieczeństwo i odpowiednią jakość produktów, które są podawane najmłodszym.

Zobacz także: Jak przetrwać wczesne macierzyństwo? Poznaj kilka sposobów

Kalendarz żywienia dziecka – narzędzie nie tylko dla rodziców

Nowe narzędzie jest skierowane przede wszystkim do rodziców oraz opiekunów najmłodszych. W postaci ramowych wskazówek dostarcza ono wiedzy jak karmić dziecko, by robić to według zasad prawidłowego żywienia.

Jesteśmy przekonani, że kalendarz żywienia dziecka w 1000 pierwszych dni będzie wykorzystywany także przez lekarzy pediatrów i położne. Z jego pomocą będą mogli w łatwy sposób odpowiedzieć na pytania dręczące rodziców oraz przekazać najważniejsze wskazówki dotyczące komponowania diety swoich pociech.

Obszerną wiedzę dotyczącą żywienia dziecka w 1000 pierwszych dni udało się zebrać w jednym dokumencie, który jest kompleksowym drogowskazem dla opiekunów – od etapu wyłącznego karmienia piersią aż do komponowania diety juniora.

Takie narzędzie jest bardzo potrzebne, ponieważ wyniki badań wskazują, że rodzice wciąż popełniają szereg błędów przy komponowaniu diety maluchów, co odzwierciedlone jest w postaci nieprawidłowej masy ciała i niedoborze niektórych składników odżywczych[1]” – tłumaczy Piotr Socha, Kierownik Oddziału Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii IPCZD.

Zobacz także: Łatwe i przyjemne przewijanie dziecka? Ta matka znalazła na to sposób!

Znaczenie żywienia w 1000 pierwszych dni

Kalendarz jest ważnym dokumentem, ponieważ podkreśla rolę prawidłowego żywienia w kluczowym okresie 1000 pierwszych dni życia dziecka. Okazuje się, że decyzje żywieniowe podejmowane przez rodziców na kluczowych etapach: karmienia piersią, rozszerzania diety i żywienia po 1. roku życia mają wpływ na zdrowie dziecka teraz i w przyszłości.

Kalendarz ma wspierać rodziców i opiekunów na co dzień, a jego głównym i długofalowym celem jest poprawa sposobu żywienia najmłodszych w Polsce.

Kalendarz jest efektem współpracy edukacyjnego programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia” z czołowymi ekspertami. Opiniowali go eksperci z Instytutu Matki i Dziecka, Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” oraz Stowarzyszenia „Zdrowe Pokolenia”.

Zobacz także: Niedobory choliny zwiększają ryzyko wystąpienia zespołu Downa

Już wkrótce wersja interaktywna

Narzędzie jest już dostępne na stronie www.1000dni.pl. Wkrótce dostępna będzie również interaktywna wersja kalendarza. Rodzice będą mogli pogłębić wiedzę zawartą w dokumencie, a każda jego część będzie kierować do odpowiednich materiałów edukacyjnych.

[1] Raport z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, Instytut Matki i Dziecka, 2017. Badanie zostało zainicjowane przez Fundację NUTRICIA.

fot. materiały prasowe

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Zapominalstwo świadczy o inteligencji? Ciekawe doniesienia kanadyjskich naukowców

zapominalstwo świadczy o inteligencji
fot. Pixabay

Zapominalstwo to zdecydowanie negatywna cecha. Bywa źródłem nieprzyjemnych sytuacji i pretensji ze strony rodziny i znajomych. Jeżeli zaliczasz się do grupy osób, które mają problemy z zapamiętaniem ważnych spraw, mamy dla ciebie dobrą wiadomość!

Badanie przeprowadzone przez kanadyjskich naukowców wykazało, że tzw. „nieobecny umysł” to przejaw inteligencji. Oznacza to, że mózg koncentruje się jedynie na ważnych rzeczach.

Do takich wniosków doszli Paul Frankland i Blake Richards z Uniwersytetu w Toronto. Naukowcy odkryli, że ludzie, którzy próbują zapamiętać wszystko, często mają trudności z podejmowaniem ważnych decyzji.

Zobacz także: Chcesz mieć super-sprawny mózg? Pij sok z buraka – kiedy i po co? Sprawdź!

Zapominalstwo świadczy o inteligencji

– To istotne, aby mózg zapominał o nieistotnych szczegółach i skupiał się na rzeczach, które pomagają w podejmowaniu decyzji w prawdziwym świecie – mówi Blake Richards.

– Wszyscy podziwiamy ludzi, którzy wygrywają teleturnieje, jednak prawda jest taka, że ewolucja ukształtowała naszą pamięć tak, aby podejmować mądre decyzje, a nie popisywać się wiedzą o ciekawostkach – dodaje ekspert.

Gromadzenie zbyt dużej ilości informacji w głowie oznacza, że będą one „konkurować” o to, które z nich zostaną zapamiętane. To z kolei poskutkuje gorszą koncentracją.

Zobacz także: Pomocna łapa dla osób z demencją. Poznaj Ciasteczko- niezwykłego robo-psa

Skup się na tym, co ważne

W obecnych czasach, kiedy większość wiadomości jest w zasięgu jednego kliknięcia myszy, nie warto przyswajać bezużytecznej wiedzy. Dzięki komputerom i telefonom, które zbierają i zapamiętują wszystkie potrzebne dla nas dane, ludzki mózg może się skupić na zapamiętywaniu jedynie najistotniejszych informacji.

Naukowcy doszli o takiego wniosku po przeprowadzeniu badań na temat utraty pamięci i aktywności mózgu u ludzi i zwierząt. Odkryli, że umysły, które były w stanie zastępować stare wspomnienia nowymi, potrafiły szybko dostosować się do nowych sytuacji i nie dały się zwieść starszymi i potencjalnie wprowadzającymi w błąd informacjami.

Źródło: indy100

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Gdy praca nie daje już satysfakcji. Wypalenie zawodowe czy zwykłe zmęczenie?

Wypalenie zawodowe: przyczyny, objawy, przeciwdziałanie /Na ilustracji: Dwójka pracowników (kobieta i mężczyzna) dyskutuje nad laptopem
Fot.: RawPixel/Unsplash.com

Wypalenie zawodowe to problem, który może dotknąć niemal każdego pracownika. Najczęściej jednak negatywne skutki tego stanu odczuwają osoby, które najsilniej angażują się w swoją codzienną pracę. Czy wiesz, jakie cechy predysponują do wypalenia zawodowego, które objawy powinny zwrócić twoją uwagę i jak z nimi walczyć?

Na wypalenie zawodowe wpływ ma wiele czynników. Najbardziej zagrożone są nim jednak osoby, które mają ku temu pewne predyspozycje, a dodatkowo pracują w miejscu, gdzie silna presja miesza się z niskim docenianiem pracownika.

– Do cech osobistych, które predysponują do efektu wypalenia, należą duże zaangażowanie, wysokie chęci, aktywność. Problem może pojawić się wtedy, gdy tego typu tendencje idą w parze ze słabo sprecyzowanymi celami i wartościami osobistymi, życiowym chaosem, słabym balansem między życiem zawodowym a pracą, perfekcjonizmem, stawianiem pracy na pierwszym miejscu – mówi Ilona Rajchel, trener w firmie szkoleniowej Effect Group.

Zaangażowanie wysokiego ryzyka

Wypaleniu zawodowemu sprzyjają także czynniki zewnętrzne. Trudności mogą pojawić się chociażby wtedy, gdy pracownik zderza się ze „szklanym sufitem”, tzn. czuje w sobie potencjał, jest dobrze zmotywowany, ale firma nie umożliwia mu ani rozwoju, ani awansu. Do tego dochodzi przedmiotowe traktowanie, nieakceptowanie przedstawianych pomysłów, brak tolerancji dla jakichkolwiek błędów, przesadna biurokracja. Jeśli organizacja stawia przed pracownikiem wyśrubowane cele, a jednocześnie nie pomaga mu w rozwijaniu kompetencji i lekceważy temat budowania dobrych relacji, takie okoliczności również będą sprzyjały wypaleniu zawodowemu.

– Najbardziej narażeni na wypalenie zawodowe są pracownicy, którzy ,,płoną”. To osoby, które wykazują inicjatywę, dużo pracują, nie zgadzają ze skostniałymi standardami, proponują coś od siebie. To nie znaczy, że wszystko robią najlepiej, ale zależy im, aby działać szybciej, lepiej, sprawniej – zauważa Ilona Rajchel. – Jednocześnie takie osoby często przenoszą swój autorytet na zewnątrz, tzn. szukają potwierdzenia swojej wartości u innych ludzi, nie dając wsparcia samym sobie – dodaje.

Bywa, że są to osoby, których życie osobiste nie jest satysfakcjonujące. Są pracoholikami, nie ,odreagowują” stresu po pracy, nie mają z kim porozmawiać, a równowaga pomiędzy ich życiem osobistym a zawodowym jest wyraźnie zaburzona. Wypalenie zawodowe nie grozi zwykle osobom biernym czy pracującym odtwórczo. Ale niewielkie jest też ryzyko, że problem taki dotknie osoby aktywne, o ile z równym zaangażowaniem spełniają się one w pracy i w sferze osobistej.

Jak rozpoznać wypalenie zawodowe?

Wypalenie zawodowe nigdy nie pojawia się nagle. Jeśli dość szybko, z dnia na dzień, zauważamy niepokojące objawy, najprawdopodobniej wynikają one z innych powodów (zazwyczaj trudności w życiu osobistym).

– Wypalenie zawodowe to długotrwały proces. Wielki stos zaangażowania, chęci, perfekcjonizmu płonie długo, ale niepodsycany, niewspierany przez firmę, szefa i samego pracownika, zaczyna wygasać. Proces ten trwa zazwyczaj wiele miesięcy, a czasem nawet lat. Narasta powoli, co jest o tyle korzystne, że mamy dużo czasu na zauważenie i stosowną reakcję. Ale co za tym idzie, odpowiedzialny szef nigdy nie powie, że wypalenie zawodowe pracownika było dla niego zaskoczeniem – podkreśla trenerka Effect Group.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kultura nie tylko wzbogaca, ale też leczy. Wiesz jak? [WIDEO]

Objawy wypalenia zawodowego

Do objawów wypalenia zawodowego zaliczyć możemy:

  • zmęczenie i wyczerpanie,
  • poczucie bezsilności,
  • niemoc,
  • irytację,
  • stałe napięcie,
  • gniew,
  • frustrację.

Na to nakłada się jeszcze poczucie pędu, nadmiaru obowiązków, braku czasu. W efekcie osoba dotknięta syndromem wypalenia zawodowego ma problemy ze snem, nie potrafi się zrelaksować po pracy ani wypocząć (nawet w czasie urlopu). A ponieważ w życiu osobistym brakuje jej celów i priorytetów, wraca myślami do pracy – tak koło się zamyka i zarazem napędza. Narasta wyczerpanie fizyczne, emocjonalne i duchowe.

Według Ilony Rajchel zmiany można zauważyć w trzech wymiarach. Objawiają się:

  • wyczerpaniem – poczuciem nadmiernego obciążenia pracą (emocjonalne i fizyczne),
  • cynizmem, depersonalizacją i trudnościami w utrzymaniu więzi międzyludzkich – człowiek, który nie czuje się doceniany, staje się agresywny, cyniczny, krytyczny. To, co robił do tej pory z wielkim zaangażowaniem, zaczyna wykonywać pobieżnie, mechanicznie i z dystansem.
  • obniżoną oceną własnych dokonań i brakiem skuteczności – kiedy pracownik zaczyna tracić wiarę w siebie, czuje się nieskuteczny, rośnie jego poczucie niedopasowania. Każde nowe zadanie zdaje się go przerastać, czuje się osamotniony i niezrozumiany.

CZYTAJ TEŻ: Co nas uszczęśliwia? Relacje, relacje, relacje! PSYCHOLOGIA

Jak radzić sobie z wypaleniem zawodowym? Postaw na wypoczynek

Osoba, która zauważy u siebie powyższe objawy, powinna uznać je za ważny sygnał. Właściwie jest to podpowiedź ze strony buntującego się organizmu, wezwanie do tego, aby zwolnić tempo.

Jeśli możliwy jest dłuższy urlop, warto sobie na niego pozwolić. Najlepiej, jeśli będzie to nie tylko odpoczynek od pracy, ale fizyczna zmiana miejsca. Oczywiście, pracownik będący na takim urlopie nie powinien w czasie jego trwania prowadzić rozmów telefonicznych na temat pracy ani zajmować się firmowymi mailami (dotyczy to nie tylko odpowiadania na nie, ale także samego ich czytania). Chodzi o to, aby wypoczynek był przede wszystkim urlopem dla umysłu, który w ten sposób uwolni się od codziennej presji i nabierze zdrowego dystansu – tak wobec spraw zawodowych, jak i osobistych.

– Powinien być to czas na wyspanie się, wyciszenie, zadbanie o ciało, ale też o umysł i duszę.  Dobrym wykorzystaniem tego czasu będzie zadanie sobie ważnych pytań o istotne w życiu wartości, własne potrzeby, priorytety. Warto pomyśleć także o relacjach z innymi, rodzinie, związku oraz zainteresowaniach i pomysłach na ciekawe spędzanie czasu poza pracą. W takim momencie można w końcu na spokojnie przewartościować sprawy zawodowe i zastanowić się, czy nie nadszedł czas na zmiany również w tej sferze – podpowiada trenerka.

Jak sobie radzić z wypaleniem zawodowym? Zadbaj o pozytywne relacje z otoczeniem

Bardzo istotne w procesie ,,zdrowienia” jest także to, aby zadbać o pozytywne i głębokie relacje z innymi ludźmi. Znaczące, że nie wypalają się zawodowo osoby, które balans praca-życie osobiste traktują serio.

Jeśli jednak nasze wypalenie zawodowe doszło bardzo daleko lub nie czujemy się na tyle silni, by samodzielnie rozpocząć proces zmian, warto poszukać pomocy u specjalisty – np. psychologa lub terapeuty. Pomóc mogą też odpowiednie szkolenia. Przede wszystkim dają one fachową wiedzę o tym, co jest, a co nie jest wypaleniem zawodowym, co na nie wpływa, jak można mu zapobiegać, jak wychwycić pierwsze objawy i z nimi walczyć.

Szkolenie może dostarczyć pracownikowi również dużą dawkę pozytywnej energii do działania. Bardzo często okazuje się, że staje się ono pierwszym krokiem na drodze do poważnych zmian.

– Na moich szkoleniach uczestnicy mają szansę poczuć własną siłę wewnętrzną. Dowiadują się, że nie ma ,,cudownej tabletki” na wypalenie, ale istnieje coś cenniejszego – ich wewnętrzna moc, przekonania, wartości, talenty, uświadomione cele życiowe, rodzina i przyjaciele. Gdy czuje się tę moc i ma się świadomość możliwości, jakie ona daje, odpowiedzialność za własne szczęście, zdrowie czy sukces staje się wyzwaniem realnym i motywującym – mówi Ilona Rajchel.

Źródło: inf. prasowa

POLECAMY TAKŻE: Pracowali ze sobą od kilku lat. Nie wiedzieli, że są bliską rodziną

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Komórki macierzyste pomogą leczyć autyzm? „Nawet drobna zmiana to krok naprzód”

Rodzice z małym dzieckiem /Ilustracja do tekstu: Komórki macierzyste: jak je wykorzystać w leczeniu?

Jak można wykorzystać krew pępowinową? Czym różnią się komórki macierzyste krwi pępowinowej od komórek macierzystych sznura pępowiny? Czy za leczenie komórkami macierzystymi należy zapłacić? Na te i inne pytania – w 30. rocznicę pierwszego przeszczepienia krwi pępowinowej –odpowiadają eksperci.

Niemal równo 30 lat temu, w październiku 1988 r., prof. Eliane Gluckman wraz ze swoim zespołem dokonała pionierskiego przeszczepienia krwi pępowinowej 5-letniemu chłopcu choremu na niedokrwistość Fanconiego. Chłopiec wyzdrowiał, a sukces zabiegu przyczynił się do istotnego wzrostu wykorzystania komórek macierzystych z krwi pępowinowej w ratowaniu życia chorych na nowotwory i schorzenia hematologiczne. Współczesne badania wskazują, że komórki te mogą mieć zastosowanie nawet w chorobach neurologicznych.

Komórki macierzyste, czyli co?

Komórki macierzyste to pierwotne i niewyspecjalizowane jeszcze komórki, które charakteryzują się wysoką zdolnością do samoodnawiania i różnicowania. W medycynie pozyskiwane są:

  • ze szpiku kostnego,
  • z krwi obwodowej,
  • z tkanek popłodu: krwi pępowinowej i sznura pępowiny.

Jak wykorzystać komórki macierzyste?

Komórki macierzyste stosowane są od ponad 30 lat w leczeniu ciężkich chorób hematologicznych i onkologicznych, zarówno u dawcy, od którego zostały pobrane, jak i u jego rodziny lub osób niespokrewnionych (w zależności od wskazania).

W 2017 roku opublikowano wyniki badań nad zastosowaniem komórek macierzystych krwi pępowinowej w leczeniu autyzmu oraz mózgowego porażenia dziecięcego. Ich wyniki pokazują, że ta forma terapii może przynieść korzystne efekty kliniczne.

– Komórki macierzyste pochodzące ze sznura pępowinowego i krwi pępowinowej zaskakują swoją uniwersalnością. Wykazują bardzo dużą skuteczność, a przy tym nie wymagają pełnej zgodności materiału w układzie HLA.  Nie musimy już szukać dawcy w pełni zgodnego; wystarczy zaledwie 60 proc. zgodności. Już dziś wiemy, że możemy je wykorzystywać w leczeniu wielu chorób, a jeszcze nie wszystko wiadomo o ich zdolnościach – mówi prof. Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantacji Szpiku Onkologii  i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

CZYTAJ TEŻ: Jak karmić malucha, by nie groziły mu niedobory? Poznaj kalendarz żywienia dziecka!

Komórki macierzyste w leczeniu objawy autyzmu

Eksperci zauważają, że komórki te mają także dużą dawkę bardzo cennych substancji o działaniu immunomodulującym.

– Oznacza to, że podane np. dziecku z autyzmem potrafią znacznie złagodzić stan zapalny w centralnym ośrodku nerwowym. Czyli złagodzić objawy choroby – zwiększyć koncentrację, uspokoić, zmniejszyć napięcie mięśniowe – dodaje prof. Kałwak.

Zdaniem specjalisty, w najbliższej przyszłości komórki macierzyste z krwi i sznura pępowinowego znajdą szerokie zastosowanie w leczeniu dorosłych. Już dziś znane są przypadki satysfakcjonujących terapii osób z udarem niedokrwiennym czy po przebytym zawale serca.

– W leczeniu chorób neurologicznych dzieci bardzo istotny jest wiek pacjenta – im młodsze dziecko, tym lepsze efekty terapii. Nie możemy się jednak łudzić, że wyleczymy całkowicie porażenie dziecięce czy autyzm. Podanie komórek macierzystych (z krwi pępowinowej lub ze sznura pępowiny) ma na celu polepszenie jakości życia i zniwelowanie objawów. I proszę mi wierzyć, że w przypadku naszych pacjentów nawet pozornie drobna zmiana to wielki krok naprzód dla chorego i jego rodziny. Te „drobiazgi”, które uzyskujemy czasem już pod dwóch podaniach, oznaczają np. wielkie postępy w rehabilitacji, zmniejszenie napięcia mięśniowego, poprawę widzenia, mowy czy koncentracji. To bardzo wiele – podkreśla dr hab. Magdalena Chrościńska-Krawczyk z Kliniki Neurologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Terapia komórkami macierzystymi: wsparcie w finansowaniu

Terapia komórkami macierzystymi w chorobach neurologicznych realizowana jest w ramach procedury medycznego eksperymentu leczniczego. Oznacza to, że nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Z tego powodu dostęp do niej jest bardzo ograniczony.

Pacjentom, dla których wykorzystanie komórek macierzystych jest szansą na lepsze życie, przychodzi z pomocą Fundacja „Komórki Życia – Komórki Nadziei”.

­– Naszym zadaniem jest ułatwianie chorym dotarcia do potrzebnej im terapii. Większość
z nich to osoby, które nie mają własnej krwi pępowinowej. Oczywiście gdyby ją miały, cała procedura trwałaby dużo krócej i byłaby bezkosztowa, ale tak jest rzadko. Naszym celem jest umożliwianie chorym dzieciom i ich rodzinom leczenia w Polsce oraz informowanie ich o możliwościach i ośrodkach, które przeprowadzają takie terapie – mówi Paweł Kwiatkowski, prezes Fundacji „Komórki życia – Komórki Nadziei”.

–  Leczenie w kraju jest bowiem skuteczne (co potwierdzają również historie naszych podopiecznych), ale też tańsze i mniej stresujące dla dziecka i jego rodziców. A akurat brak stresu jest czynnikiem kluczowym w zdrowieniu – dodaje Kwiatkowski.

Bankowanie krwi pępowinowej. Czy pomoże osobie dorosłej?

Wiele osób, które rozważają bankowanie krwi pępowinowej, obawia się, że krwi jest zbyt mało, by wystarczyło na ewentualną terapię dla osoby dorosłej.

– Obecnie te obawy są nieuzasadnione. Już dziś potrafimy namnażać komórki macierzyste, […] a pewnie w przyszłym roku dopuszczona do zastosowania klinicznego zostanie przynajmniej jedna technologia przyspieszająca i usprawniająca ten proces. To oznacza, że zbankowana krew pępowinowa – bez utraty jej wartości – wystarczy dla dorosłego człowieka. I to nie są marzenia – to jest nasza najbliższa przyszłość – mówi dr Tomasz Baran z Polskiego Banku Komórek Macierzystych.

Bankowanie krwi pępowinowej daje możliwość zabezpieczenia komórek macierzystych na przyszłość. Jak twierdzi Paweł Kwiatkowski, gwarantem tej przyszłości są lekarze i badacze. Z kolei zadaniem władz i organizacji pozarządowych jest zapewnianie im wsparcia i motywacji, dzięki którym nie będą bali się podejmować śmiałych i pionierskich działań. I będą tworzyć tak przełomowe terapie jak prof. Eliane Gluckman.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Smog a zdrowie dzieci. „To wpływa na całe późniejsze życie”

Redakcja

Portal o rodzinie.

Hotel tylko dla dorosłych. Odpoczynek, wyciszenie i relaksujące zabiegi

hotel dla dorosłych
fot. Manor House SPA

Enklawy dla dorosłych sprzyjają błogiemu relaksowi we dwoje. Romantyczny czas w hotelu, bez dzieci, to wspaniała okazja do uważnego „pobycia” z ukochaną osobą, pogłębienia bliskości i podniesienia temperatury uczuć w związku.

Na świecie od lat powodzeniem cieszą się hotele dla dorosłych otwarcie promujące ideę Adults Only Hotels. Również w Polsce „strefy bez dzieci” zyskują coraz większą popularność. Wybierają je nie tylko single i osoby dojrzałe, chętnie decydują się też na taki wyjazd sami rodzice, którzy chcą choć przez kilka dni odpocząć od swoich pociech i związanych z nimi zajęć oraz pary spodziewające się potomstwa.

Co ciekawe, miejsca przeznaczone wyłącznie dla dorosłych są wysoko cenione przez osoby starające się o dziecko, które – często po długim procesie przygotowań i żmudnych badań – szukają sposobności, aby pobyć w błogim otoczeniu z życiowym partnerem i zaopiekować się sobą wzajemnie.

Taki czas niesie nieocenione korzyści dla związku, niezależnie od stażu. Sprzyja celebrowaniu wspólnych chwil, pielęgnowaniu bliskości i wzmacnianiu jakości relacji między przyszłymi rodzicami. Pozwala też odpocząć od codziennych obowiązków, zrelaksować się i zadbać o dobrostan na różnych poziomach.

Zobacz także: Potrzebujesz wyciszenia? Postaw na odpoczynek w Manor House SPA

Pierwszy w Polsce hotel dla dorosłych

Mazowiecki kompleks Manor House SPA, jako pierwszy w Polsce, został hotelem bez dzieci. Dziś jest to najlepszy polski hotel dla dorosłych (wg Perfect SPA Awards 2017). Dla par pragnących pogłębić wzajemne uczucia, intymność i zrozumienie przygotowano tu wiele atrakcji.

Doświadczanie wspólnej przyjemności podczas ceremoniałów SPA pozwala na odprężenie i zwiększenie satysfakcji z bycia razem z drugą osobą. Poczucie bliskości dodaje odwagi, niesie wewnętrzny spokój, wyzwala zaufanie, szacunek i miłość.

Godne polecenia są specjalne pobyty dla par: „Romantyczny”, „W rocznicę ślubu”, „Bliżej siebieharmonia i metamorfoza uczuć”. Można oddawać się m.in. romantycznym kąpielom w blasku świec w głębokich wannach ofuro; okładom z glinki lub błota Morza Martwego w gabinecie błotnym, relaksacyjnemu masażowi ciepłym olejkiem wytopionym ze świecy czy ceremonii kąpieli w dźwiękach mis tybetańskich.

Można też skorzystać z nauki zmysłowego partnerskiego masażu z elementami refleksologii, który daje możliwość rozwoju relacji, rozkwitu miłości, odświeżenia chwil bliskości, połączonego z wiedzą na temat afrodyzjaków i punktów erogennych lub skorzystać z coachingu na temat zasad komunikacji dla wzmocnienia harmonii partnerskiego związku.

Zobacz także: Manor House SPA najlepszym luksusowym hotelem w Europie wśród historycznych obiektów

„Drzewo Życia” dla par pragnących zostać rodzicami

Polecany szczególnie dla par, które pragną zostać szczęśliwymi rodzicami, jest pobyt „Drzewo Życia”. Jego program opiera się na założeniu, że aby „drzewo życia” zaowocowało, zarówno kobieta, jak i mężczyzna muszą odnaleźć w sobie wewnętrzną energię, odblokować swoje emocje, wyzbyć się lęków przed nieznanym – i co najważniejsze – uwolnić się od (często wypartych z pamięci) stresów i traum z przeszłości.

Podczas terapii, które zwiększają poczucie wzajemnej bliskości, pobudzane są naturalne siły organizmu do regeneracji i płodności. Bliskość i miłość dodają odwagi, znoszą blokady i stresy, są najsilniejszymi źródłami „stwórczej energii”. Rekomendowana dla każdego z partnerów jest uwalniająca od negatywnych emocji terapia czaszkowo-krzyżowa, zwana „Oddechem Życia”.

Zobacz także: Energia z serca ziemi. Pobudź ciało i umysł podczas wSPAniałych zabiegów

Rzymskie Łaźnie, biowitalne sesje a może pokojowy program spa?

Ciekawymi propozycjami są też: seanse w płótnach w kompleksie Łaźni Rzymskich, kąpiele w bezchlorowym basenie z wodą ożywioną metodami Grandera i dr. Keshego, biowitalne sesje w Komnacie Biowitalności na kamiennych matach przy muzyce harmonizującej czakry oraz rozprzestrzeniającej się wokół plazmie, dobroczynne dla zdrowia seanse w Chacie Solnej, Pokojowy programu SPA z romantycznymi kąpielami włącznie, koncerty na misy i gongi tybetańskie, oryginalne terapie w Gabinetach Bioodnowy, rytuały zdrowia w Witalnej Wiosce® SPA.

Nie do przecenienia są niespieszny relaks i wspólne spacery po przepięknym zabytkowym parku z energetycznym Ogrodem Medytacji.

Manor House SPA, nazywany często Polskim Centrum Biowitalności, jest dobrym adresem na romantyczny wyjazd, głęboki odpoczynek, regenerację ciała i osiągnięcie harmonii.

www.manorhouse.pl

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.