Przejdź do treści

Każda rodzina powinna mieć tę pozycję w swojej biblioteczce. Książka „To wszystko rodzina!”

Książka "To wszystko rodzina!"
Zakup do 30.01. gwarantuje rezerwację książki "To wszystko rodzina!". – fot. materiały prasowe

Pierwsze wydanie pojawiło się na rynku w 2012, a kiedy wyczerpał się jej nakład, została jedną z najbardziej poszukiwanych książek dla dzieci. Właśnie trwa przedsprzedaż – zakup do 30.01. gwarantuje rezerwację książki „To wszystko rodzina!”.

Potrzeba przynależności jest jedną z podstawowych dla każdego dziecka. Nawet w dorosłym życiu nie chcemy być wytykani jako inni/gorsi. A rodzina jest jedyną rzeczą, jakiej nie możemy sobie wybrać. Książka ukazuje mozaikę rodzin, w jakich przypadło nam żyć. Każda rodzina jest inna, każda wyjątkowa!

Zobacz też: Kryminały dla przedszkolaków. Dreszczyk emocji, który rozpali wyobraźnię trzylatka

Książka „To wszystko rodzina!” – co w niej znajdziemy?

Jakie rodziny pokazane są w „To wszystko rodzina!”?

  • wielodzietne/ z jednym dzieckiem,
  • z dziadkami mieszkających blisko/ wychowujących dzieci, bo rodziców zabrakło,
  • rozwiedzione, które właśnie przeżywają trudny okres rozstania/ które rozwód mają za sobą i potrafią w tej sytuacji się świetnie dogadywać,
  • zastępcze,
  • adopcyjne,
  • po śmierci jednego z rodziców,
  • patchworkowe,
  • tęczowe,
  • przyszywane (kiedy ktoś nie ma rodziny biologicznej, lecz przyjaciół, do których dzieci zwracają się ciociu/ wujku),
  • żyjące w zgodzie/ wojujące ze sobą,
  • szanujące godność drugiego/ takie, w której są różne przejawy agresji.

„To wszystko rodzina” daje możliwości odnalezienia się w gąszczu sytuacji rodzinnych i otwiera pole do wspólnych rozmów.

Autor: Aleksandra Maxeiner
Tłumaczenie: Katarzyna Weintraub
Ilustracje: Anke Kuhl
Ilość stron: 32

Gdzie można nabyć? Tylko na www.wydawnictwosam.pl

Przedsprzedaż trwa do 30.01.2019

Zobacz też: „Chłopiec z klocków” – wzruszająca opowieść o miłości ojca do autystycznego syna

Recenzje „To wszystko rodzina!”

Dopiero początek roku, a już niedługo pojawi się jedna z najważniejszych książek 2019. Długo czekaliśmy na jej wznowienie. To książka, którą kupiłam dla moich dzieci na długo przed tym, zanim się urodziły. Każde dziecko powinno wiedzieć, że jego rodzina jest jedyna w swoim rodzaju i wcale nie musi przypominać żadnej innej. Wspaniała lekcja otwartości i tolerancji

– Emka Kowalska, dziennikarka Pytania na Śniadanie TVP.

Fajnie się wyróżniać. Umieć się odnaleźć w każdej sytuacji. Być wyjątkowym i rozumieć drugiego człowieka. O tym jest ta książka

– Anna Jankowska, pedagożka, blog Tylko dla Mam.

Podoba mi się, że wbrew obiegowej opinii książka po prostu nazywa fakty, bez zajmowania stanowiska i bez wartościowania. Aż do bólu – czasem chciałoby się napisać, że coś jest „złe”, a tu nie – całkowita bezstronność. Ale to dobrze, jest pole do rozmów. Lubię książki, które wymagają zaangażowania rodzica

– Ewa Popielarz, redakcja „To wszystko rodzina!”.

TYLKO DO ŚRODY 30.01.2019 KOD RABATOWY -20% NA ZAKUP KSIĄŻKI!
KOD: SAM1

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Najbardziej popularne w Polsce i długo wyczekiwane Targi dla Mamy i Dziecka. Mamaville po raz pierwszy w Krakowie

Targi Mamaville
Targi Mamaville to nowoczesna idea łączenia zakupów z przyjemnym spędzaniem czasu oraz edukacją dla całej rodziny. Skierowane są do kobiet w ciąży, wszystkich mam, rodzin z dziećmi oraz osób zainteresowanych tematyką parentingową, teraz po raz pierwszy zagoszczą w Krakowie.  W jednym miejscu będzie można zobaczyć oryginalnych polskich projektantów, marki i firmy związane z tematyką ciąży, macierzyństwa i rodzicielstwa.

Mamaville skupia marki kreatywnych mam, zgodnie z ideą aktywizacji przedsiębiorczości kobiet, wspierania polskich źródeł pochodzenia towarów, naturalnych surowców i autorskich projektów.

Targi Mamaville to przede wszystkim zakupy u oryginalnych i kreatywnych wystawców – najnowsze kolekcje, pomysły i produkty, premiery nowych marek oraz nowatorskie rozwiązania.

EXPO Kraków, to idealne miejsce na targi rodzinne i mnóstwo udogodnienia dla Was:

– parking na 700 miejsc.
– duża przestrzeń targowa do swobodnego poruszania się, także z wózkami. – przestronna strefa dla mamy i dziecka.
– atrakcyjna strefa relaksu.

Zobacz też: Nowa Piramida Zdrowego Żywienia dla dzieci. Rodzicu, przeczytaj!

Targi Mamaville – co tam znajdziesz?

Niedziela 3 marca z Mamaville, to świetny pomysł na rodzinne wyjście, a w nim:

STREFA ZAKUPÓW
U wystawców znanych marek i wybranych projektantów z branż̇:

ubrania / zabawki / wystrój wnętrz / akcesoria / dodatki / edukacja / wydawnictwa, usługi; dla kobiet, rodzin oraz dzieci w różnym wieku, od niemowlaka do starszaka.

STREFA EDUKACYJNO – ROZRYWKOWO – WARSZTATOWA dla dzieci i dorosłych. Wszystkie warsztaty i atrakcje są bezpłatne!!!

Dzieci mają super zabawę czy to w strefie z dmuchańcami czy przy stoiskach

wystawców na mini warsztatach. Warsztaty są bezpłatne lecz ilość miejsc

ograniczona.

• STREFA RELAKSU

Czyli jedzenie dla wszystkich. Tu także spotkacie lokalnych wystawców. Foodtrucki oraz różnorodne stoiska od wegańskich specjałów pyszną kawę po pizzę, burgery czy gofry. Zapraszamy również strefę relaksu, gdzie po zakupach i atrakcjach można odpocząć i dobrze zjeść!

Zobacz też: UOKiK: 1/3 dziecięcych mebli i artykułów nie spełnia norm bezpieczeństwa. TE cechy powinny cię zaalarmować [INFOGRAFIKA]

Zapraszamy!

 

Targi Mamaville to cykliczna impreza odbywająca się w pięciu polskich miastach: Warszawie, Wrocławiu Krakowie, Gdańsku i Poznaniu.

Nadchodząca edycja:
TARGI Mamaville Kraków vol.1

Niedziela // 03.3 // EXPO Kraków ul. Galicyjska 9 // WSTĘP WOLNY, godziny 10:00 – 17:00

Link do wydarzenia na FB: https://web.facebook.com/events/531168550717236

Więcej informacji o targach i harmonogramie warsztatów na http://www.bit.ly/mvtargi2019

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

„Jakie to proste” czyli jak zrozumieć matmę?

Jakie to proste czyli jak zrozumieć matmę?
fot. Pixabay

Podręczniki z serii „Jakie to proste” to prawdziwa pierwsza pomoc dla wszystkich uczniów. Tych, którzy chcą zrozumieć matematykę i tych, którzy chcą nauczyć się grać na instrumencie lub zrozumieć, na czym polega programowanie. Z tej wiedzy skorzystają także dorośli.

Oto pozycje, które powinny znaleźć się na półce każdego  – świetnie zilustrowane, napakowane wiadomościami encyklopedie wiedzy. Rodzicom łatwiej będzie przypomnieć sobie podstawowe zagadnienia i dzięki temu pomoc przy matematyce, fizyce, biologii, czy chemii nie będzie problemem.

„Jakie to proste” czyli jak zrozumieć matmę

Zobacz także: Nastolatek w domu, czyli 6 najlepszych książek o dorastaniu

„Matematyka” jest przejrzyście napisanym przewodnikiem po niełatwym świecie najbardziej nielubianego przedmiotu – rodzice będą mogli zacząć naukę z dzieckiem (poziom klasy 1-8) od poznawania podstawowych zagadnień by łagodnie przejść do bardziej zaawansowanych – wszystkie są wyjaśnione bardzo przystępnie i zrozumiale – także dzięki rysunkom i wykresom.

W ubogiej ofercie edukacyjnej polskich szkół na pewno pomoże podręcznik „Dorastanie”. To prawdziwe kompendium wiedzy jeśli chodzi o trudne tematy, które omija się w szkołach. Nie pominięto tu niczego – fizjologia dojrzewania chłopców i dziewcząt, cechy charakteru, zdrowie psychiczne, samorealizacja, wybór zawodu, media społecznościowe, seksualność, narkotyki, relacje etc. – słowem wszystko to, o czym powinno się mówić w szkole i w domu.

Świetną pomocą jest „Jak uczyć się skutecznie” – ilustrowany podręcznik przyswajania wiedzy, w którym znaleźć można rady dotyczące organizacji, planowania, koncentrowania się, zapamiętywania, a także radzenia sobie ze stresem.

Zobacz też: Joga dla dzieci – dlaczego warto ćwiczyć?

„Muzyka” – to pokonywanie stopni muzycznego wtajemniczenia

Dzięki temu podręcznikowi łatwiej będzie zrozumieć każdemu – dziecku i dorosłemu – że muzyka, tak jak język, jest środkiem wyrazu i przy odpowiednim podejściu, każdy może nauczyć się reguł nią rządzących.

Przewodnikami po świecie wiedzy są Carol Vorderman, znana brytyjska prezenterka, świetnie znająca zagadnienia matematyki i zajmująca się problemami edukacji oraz Robert Winston („Dorastanie”) naukowiec, który swoją karierę zaczynał od pracy nad płodnością, i który wielu parom pomógł doczekać się wymarzonego potomstwa. Oczywiście podręczniki opracowywali najlepsi specjaliści od danego przedmiotu, matematycy, muzykolodzy, psychologowie etc.

Jakie to proste czyli jak zrozumieć matmę

Jakie Jakie to proste czyli jak zrozumieć matmę? proste" czyli jak zrozumieć matmę

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Hipnoporód – sposób na rodzenie bez bólu?

Hipnoporód – sposób na rodzenie bez bólu
Ból podczas porodu spotęgowany jest przez lęk i stres - hipnoza pozwala uniknąć obu czynników. – Fo. Pixabay

Ból podczas porodu spotęgowany jest przez lęk i stres. Zastosowanie hipnozy może spowodować zmniejszenie lub usunięcie obu przyczyn, przez co narodziny dziecka mogą być bezbolesnym przeżyciem

Hipnoza jest rodzajem psychicznej i fizycznej relaksacji, co pozwala skupić się wyłącznie na jednej myśli i odczuciu.

Podczas seansu jest się wyłączonym od zewnętrznego świata i bodźców, co sprawia, że mózg jest bardziej podatny na sugestie i przekonania.

Zobacz też: Przesądy i zabobony dotyczące ciąży, porodu i laktacji

Kobieta w hipnozie podczas porodu nie będzie myślała o bólu, tylko o bezpiecznym, bezbolesnym porodzie. Ten jedyny moment może być przez to postrzegany jako bardzo pozytywne, wręcz komfortowe wydarzenie, nie obciążone żadną traumą.

To wcale nie nowa metoda – w 1943 roku lekarz i zwolennik naturalnych porodów Grantly Dick-Read wydał książkę „Childbirth without fear”, w której po raz pierwszy wspomniano o rodzeniu w hipnozie jako metody na pozbycie się bólu.

Jak działa hipnoza?

Kobiety same wprowadzają się w stan hipnozy  – to metoda, która poprzez techniki takie jak wizualizacje, oddech i afirmację pomaga skupić się na porodzie. Hipnotyzerzy zapewniają, że to całkowicie bezpieczna podróż, która może być przerwana w każdym momencie, jeśli będzie tego wymagała sytuacja.

Poprzez pozbycie się uczucia strachu, organizm kobiety nie wydziela hormonu stresu (kortyzolu), przez co nie wyzwala się mechanizm znany „walcz lub uciekaj”. To pomaga w rozluźnieniu m.in mięśni, wydzielanie oksytocyny i łatwiejsze przyjście dziecka na świat.

Zobacz też: Księżna Kate skorzysta z hipnozy podczas porodu?

Hipnoporód – sposób na rodzenie bez bólu?

Zwolennicy porodu w hipnozie zapewniają, że zalet jest dużo więcej: wydzielanie hormonów szczęścia – serotoniny i endorfin, co powoduje, że w momencie porodu ciało i umysł kobiety są w stanie tak głębokiego relaksu, że odczuwanie bólu jest dużo mniejsze lub nie odczuwa się go wcale.

Porody w hipnozie przedstawiane są jako delikatny, wręcz komfortowy sposób przyjścia dziecka na świat – uczą kobiety, że powinny polegać na swoim ciele i umyśle, aby bezpiecznie przeżyć poród.

Lekarze i położne wypowiadają się w pozytywny sposób o tej metodzie – liczy się przede wszystkim dobro pacjentki.

Na tę metodę mogą zdecydować się kobiety, które nie mogą lub nie chcą brać środków przeciwbólowych, dla których poród wydaje się traumatycznym przeżyciem, a boją się cesarskiego cięcia.

W Polsce na życzenie można rodzić w ten sposób w każdym prawie szpitalu, trzeba tylko wcześniej poinformować o tym lekarza prowadzącego i uzgodnić z nim przebieg porodu.

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Niewidzialne matki. Dlaczego nikt nie pamięta o ich potrzebach?

potrzeby matki

„Nie ma czegoś takiego, jak niemowlę. Jest para, matka i dziecko”, mówił Donald Winnicott, jeden z najsłynniejszych psychoanalityków dziecięcych i pediatra. Mówił więc o tym, że niemowlę potrzebuje opiekuna- zwykle matki- żeby przeżyć. Fizycznie, bo potrzebuje kogoś, kto je nakarmi, ubierze, zadba o jego bezpieczeństwo, ale też psychicznie. Jednocześnie, wraz z dzieckiem rodzi się jego matka.

Czasami ten proces jest relatywnie nieskomplikowany – matka i dziecko harmonijnie wchodzą w relację.  Ale bywa też tak, że macierzyństwo jest udręką. Matka patrzy na dziecko i wcale nie jest szczęśliwa, czuje natomiast lęk, smutek, przerażenie, ma poczucie, że jej życie się skończyło. Ma wreszcie poczucie winy. Uczucia, których doświadczają matki niemowląt są złożone. A to, jak rozpoczną podróż w macierzyństwo nie pozostanie bez znaczenia dla niej oraz jej dzieci.

Zobacz też: Jak przetrwać wczesne macierzyństwo? Poznaj kilka sposobów

Oczekiwania

Oczekiwanie społeczne, by matka automatycznie odnalazła się w nowej roli zdaje się być bardzo wyraźne. Noworodek jest badany, oglądany, testowane są jego odruchy, niemal natychmiast trafia pod opiekę pediatry i położnej środowiskowej. Jest jasne, że o potrzeby dziecka trzeba zadbać, że to jest szczególny moment w jego życiu.

Nieco inaczej jest z matką. Wprawdzie również objęta się opieką okołoporodową, ale trudno nie odnieść wrażenia, że sprawdzane jest jej ciało – w jaki sposób goi się po porodzie, jak wraca do normy po ciąży.

Być może właśnie w oczekiwaniu, że ciało „wróci do nomy”, że kobieta w naturalny sposób odnajdzie się w rzeczywistości z dzieckiem jest problem. Bo przecież zarówno ciąża, poród, jak i pojawienie się dziecka to dla niej gigantyczna zmiana. Nie tylko społeczeństwo ma oczekiwania. Kobieta wobec siebie również.

Zobacz też: Czy można żałować macierzyństwa?

Lęki

Zaczyna się na długo przed narodzinami dziecka, być może nawet przed ciążą, ale pierwsze przeczucie, że dzieje się coś niezwykłego pojawiają się wraz z pozytywnym testem ciążowym. Bywa radość, bywa poczucie, że coś się udało, że ciąża to sukces, czasem wyczekany. Ale bywa -wcale nierzadko- że kobieta zaczyna odczuwać różnego rodzaju lęki.

Jest to doświadczenie znacznie większej ilości kobiet, niż mogłoby się wydawać. Na mniej lub bardziej świadomym poziomie dociera do nas, że życie się zmieni w sposób nieprzewidywalny, że wraz z dzieckiem pojawi się nieznana dotąd odpowiedzialność, obawy o jego zdrowie czy bezpieczeństwo. I bezsilność, bo nawet jeśli ma się najlepsze chęci, można dziecko ochronić tylko w niewielkim stopniu.

Ale oprócz lęku o dziecko, kobiety często mają też poczucie, że wraz z macierzyństwem w ich życiu będą miały miejsce poważne utraty. Być może będzie musiała zmienić lub ograniczyć pracę, przynajmniej czasowo. To może się przełożyć na konieczność sięgnięcia po wsparcie – finansowe, ale też emocjonalne – ojca dziecka lub innych bliskich ludzi. U wielu kobiet może to wywoływać uczucia związane z zależnością przeżywaną jako upokarzająca i ograniczająca, a nie dająca oparcie.

Ciąża uruchamia wiele fantazji, pragnień i lęków. Pojawienie się dziecka również. Dodatkowo, wraz z dzieckiem w matce ożywają jej najbardziej pierwotne wspomnienia. Dzisiejsza matka też kiedyś była niemowlęciem. Też kiedyś ktoś się nią opiekował, zaspokajał – lub nie- jej potrzeby, był blisko – lub nie- kiedy odczuwała lęk lub ból. Ktoś pozwalał jej – lub nie- po swojemu odkrywać świat, bez lęku, ufając w jej możliwości. I teraz matka znajduje się w sytuacji, kiedy może korzystać z zasobów, które ma. Jeśli natomiast są one ubogie lub pokawałkowane, jeśli nie miała dobrej relacji z matką lub innym dorosłym, będzie jej bardzo trudno w rodzicielstwie.

Zobacz też: Dlaczego rodzicielstwo jest trudne?

Potrzeby matki

No bo co się właściwie dzieje z matką? Kim jest ta kobieta, której właśnie urodziło się dziecko? Co czuje? I dlaczego nie możemy o niej zapominać?

Z dnia na dzień musi dostosować się do rzeczywistości, w której jej potrzeby nie są najważniejsze, kiedy z wielu powodów musi je odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość. Jest to trudne również dlatego, że matka z poświęcenia i rezygnacji z siebie ma czerpać radość. Nie ma w matczynej codzienności miejsca na zmęczenie, znużenie, wątpliwości.

Na głębszym poziomie matka niemowlęcia na co dzień styka się z bardzo pierwotnymi uczuciami, własnymi i dziecka. Jest jednocześnie w „tu i teraz”, kiedy opiekuje się dzieckiem i w przeszłości, kiedy sama była niemowlęciem. Może więc sama czuć jak „mała dziewczynka”, jak osoba, która potrzebuje wsparcia i z niepokojem patrzeć na siebie jak na opiekunkę niemowlęcia.

Wspomniany wcześniej Winnicott wskazywał na rolę na ojca dziecka w tej sytuacji, który opiekuje się matką dziecka tak, jak ona opiekuję się dzieckiem. Ale wsparcie dla matek małych dzieci powinno być wielopoziomowe i znacznie bardziej rozległe niż dzieje się to w tej chwili. Wizyty patronażowe mogą stać się doskonałą okazją do rozmowy z matką. Kolejne wizyty z dzieckiem u pediatry również.

Bo jeśli zapomnimy o niej, zapomnimy też o dziecku. I koło zaburzeń, nieszczęścia i samotności będzie toczyć się dalej.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami