Przejdź do treści

Maseczki i upał: rady ekspertów

Maseczki w upale
unsplash.com

Koronawirus nadal się rozprzestrzenia, a temperatury rosną. Eksperci radzą, co zrobić, aby noszenie maseczki było jak najmniej uciążliwe.

Zniesiono już obostrzenia, część osób odetchnęła pełną piersią – tymczasem noszenie maseczek nadal jest obowiązkowe w wielu miejscach. Jeśli nie nakazuje tego prawo, robią to właściciele np. sklepów. Co zrobić, aby maseczka zbytnio nie przeszkadzała w upalne dni?

Lekkie maseczki chirurgiczne

Dr Teresa Amato z Nowego Jorku, którą cytuje portal WebMD, radzi: po pierwsze, można rozważyć stosowanie lekkich maseczek chirurgicznych. Obecnie są już łatwo dostępne, m.in. w sieci. Oczywiście trzeba je wymieniać po każdym użyciu, ale bez większych problemów można nabyć opakowanie zawierające kilkaset sztuk. Dr Amato zaleca też, by zawsze nosić przy sobie przynajmniej jedną sztukę na zapas, gdyby pierwsza maseczka nasiąkła potem. Jeśli oddychanie nadal okazuje się problematyczne, należy zrobić krótką przerwę i ograniczyć wysiłek fizyczny do minimum. Oczywiście można też po prostu zdjąć maseczkę – ale wyłącznie zachowując bezpieczny dystans od innych ludzi.

Zobacz też:  Tato, jak mam…? Niechciany syn, którego oglądają miliony

Nawodnienie

Wychodząc w upalne dni z domu trzeba też odpowiednio nawodnić organizm – zwłaszcza, gdy zakrywamy usta i nos. Galopujące serce i zawroty głowy mogą być objawami wyczerpania cieplnego, które jest szczególnie niebezpieczne dla osób starszych. W przypadku stwierdzenia u siebie tych objawów, należy zejść ze słońca, zdjąć maseczkę i uzupełnić zapas płynów, a jeśli dolegliwości są naprawdę poważne – wezwać pogotowie. To wszystko nie oznacza oczywiście, że spędzanie czasu na świeżym powietrzu jest niezalecane. Trzeba jedynie zachować właściwą odległość od ludzi; jeśli wynosi parę metrów, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby w parku czy innym miejscu publicznym chociaż na chwilę odsłonić usta i nos.

Noszenie maseczki często bywa niekomfortowe, ale lekarze dość zgodnie podkreślają, że to działanie profilaktyczne i nie warto przedkładać komfortu nad bezpieczeństwo. Podobnie, powinniśmy unikać dotykania twarzy. Owszem, nieraz jest to gest, z którego nawet nie zdajemy sobie sprawy. ale w obecnych czasach śmiało możemy zaliczyć go do gestów podwyższonego ryzyka. „Badania wykazały, że studenci dotykali swojej twarzy średnio 23 razy w ciągu godzinnej lektury magazynu American Jurnal of Infection Control” – opisywaliśmy w naszym portalu. Dlaczego tak trudno nie dotykać twarzy? Sprawdź: KLIK!

Źródło: WebMD.com

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Takie ich zdjęcia kochamy! Książę William świętuje z dziećmi swoje urodziny i Dzień Ojca

Książę William z dziećmi
Zdjęcie swojej rodzinie zrobiła Księżna Kate. || Via twitter.com/KensingtonRoyal

21. czerwca Książę William świętował swoje 38. urodziny. Ten wyjątkowy dzień upamiętnił przepięknymi, a zarazem zabawnymi zdjęciami ze swoimi dziećmi. Fani rodziny królewskiej nie kryją zachwytu – ujęcia są naprawdę urocze.

Zdjęcia pełne miłości

Książę William na huśtawce w otoczeniu trójki dzieci – 6-letniego George’a, 5-letniej Charlotte i 2-letniego Louisa – to jedno z najpiękniejszych zdjęć, jakie ostatnio widzieliśmy. Na przepełnionych szczęściem i miłością fotografiach nie ma jednak Księżnej Kate, bo podobnie jak większość zdjęć rodziny królewskiej, tak i te, robiła właśnie ona.

„Książę i Księżna Cambridge z przyjemnością dzielą się nowym zdjęciem Księcia z Księciem Jerzym, Księżniczką Charlotte i Księciem Ludwikiem przed jutrzejszymi urodzinami Księcia” – czytamy w podpisie zdjęcia. „Zdjęcie zostało zrobione na początku tego miesiąca przez Księżną”.

29. kwietnia Kate i William obchodzili swoją 9. rocznicę ślubu. Aż trudno uwierzyć, że ta bajkowa uroczystość obyła się tyle lat temu. Od tego czasu para książęca doczekała się trójki dzieci, a małżeństwo zyskało jeszcze większą rzeszę fanów. Nic wiec dziwnego, że pod zdjęciami pojawiło się tysiące ciepłych komentarzy.

Pałac Kensington niestety nie podał żadnych innych szczegółów – nie wiemy gdzie zostało zrobione ujęcie. Jednak książę William wydaje się być ubrany w ten sam strój, w którym odwiedził piekarza w miasteczku King’s Lynn w Norfolk, niedaleko królewskiej posiadłości Sandringham.

21. czerwca to szczególna data w kalendarzu rodziny królewskiej – to nie tylko urodziny księcia Williama, ale także Dzień Ojca, który w Wielkiej Brytanii obchodzony jest 2 dni wcześniej niż w Polsce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Thank you everyone for your very kind wishes on The Duke of Cambridge’s birthday today! 🎂 🎈

Post udostępniony przez Duke and Duchess of Cambridge (@kensingtonroyal)

Źródło: popsugar / Fot: Instagram oraz Twitter

Zobacz też: Kiedy najtrudniej być rodzicem?

 

Dom dla nieletnich matek – poruszająca serce akcja Fundacji Martyny Wojciechowskiej

Martyna Wojciechowska Unaweza
Fot UNAWEZA Foundation Facebook

Martyna Wojciechowska planuje wybudować DOM dla niepełnoletnich, usamodzielniających się i niemogących liczyć na wsparcie rodziny matek. To wyjątkowa akcja, do której może przyłączyć się każdy z nas!

Dzień Mamy i Dzień Taty – nie dla każdego

Niedawno świętowaliśmy Dzień Ojca – wyjątkowe i niezwykle ważne dla wielu mężczyzn święto, podobnie jak dla kobiet Dzień Matki. Uśmiech dziecka, własnoręcznie przygotowana laurka czy zerwany na łące kwiatek – dla rodzica nie ma nic piękniejszego.

Niestety, nie wszystkie maluchy i nie wszyscy rodzice w taki właśnie sposób mogą celebrować te magiczne dni. Według Danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2019 roku w Polsce urodziło się prawie 2 tys. dzieci, których mamy miały 17 lat lub też mniej, a aż 183 z nich w chwili narodzin dziecka miało 15 lat lub mniej. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem nieletnie osoby nie mogą sprawować władzy rodzicielskiej, jednak opiekę nad niemowlęciem może przejąć rodzina.

Smutny jest fakt, że wiele młodych mam nie może liczyć na wsparcie najbliższych – i to właśnie one przeżywają ogromny dramat. Oddanie dziecka do rodziny zastępczej jest dla kobiety – która chce, ale nie może go wychowywać – jednym z trudniejszych wydarzeń w życiu.

Zobacz też: Niewidzialne matki. Dlaczego nikt nie pamięta o ich potrzebach?

Wyjątkowy dom

Sytuacje tego typu poruszyły serce Martyny Wojciechowskiej – matki i podróżniczki, założycielki Fundacji UNAWEZA. 23 czerwca, w Dzień Ojca, rozpoczęła ona akcję #MęskaOdpowiedzialność.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

„Dziś ze świetnymi facetami oraz ojcami ogłaszam ważną akcję! W imię MĘSKIEJ SOLIDARNOŚCI I MĘSKIEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI za wszystkie dzieci, zwłaszcza te, które nie mogą liczyć na swoich ojców, chcemy głośno mówić o tej sprawie, bo sprawa jest ważna.” – pisze na Instagramie Martyna Wojciechowska.

Fundacja UNAWEZA rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na budowę domu dla nastoletnich i usamodzielniających się mam i ich dzieci. Podróżniczka podkreśla, że nie będzie to typowa placówka. Będzie to dom, w którym młode mamy zostaną otoczone opieką, troską i dowiedzą się, czym jest macierzyństwo. A co najważniejsze, dziewczyny, które nie mogą liczyć na wsparcie bliskich, nie będą musiały rozstawać się ze swoimi dziećmi – dla ich i swojego dobra.

 

 

Źródło: govunaweza.org

Zobacz też: Samotne matki czy samodzielne matki? O rodzicielstwie w pojedynkę

Czy powinniśmy martwić się tym, co pies widzi na ekranie telewizora?

pies telewizor

Kiedy dzieci pójdą spać, rodzice bardzo często zmieniają kanał telewizyjny na taki, w którym mogą pojawić się elementy przemocy. Podczas oglądania drastycznych scen, właściciele psów nie wyprowadzają swoich czworonożnych przyjaciół z pokoju. Jednak może zauważyliście, że podczas oglądania przez Was telewizji, pies także patrzy się z zaciekawieniem w ekran? Co widzi i czuje w tym momencie? Przeczytajcie!

Czy pies rozumie to, co wyświetla się na ekranie telewizora?

Chronimy dzieci przed niebezpiecznymi scenami, by nie rozbudzać w nich strachu, lęku i oszczędzić im nocnych koszmarów. A co z psami? Niektórzy właściciele czworonogów przyznają, że niejednokrotnie zauważyli, że pies wystawiał kły i szczekał, gdy na ekranie telewizora pojawiło się inne zwierzę.

Zgodnie z artykułem opublikowanym w National Geographic autorstwa Liz Langley, w dziale zatytułowanym „Dziwne i dzikie”, psy mogą przetwarzać obrazy podobnie jak ludzie. Czworonogi nie tylko rejestrują obrazy telewizyjne, one są wystarczająco inteligentne, by rozpoznawać zwierzęta na ekranie, podobnie jak w prawdziwym życiu. Niektóre psy są wyraźnie podekscytowane, gdy usłyszą szczekanie – nie tylko same zaczynają szczekać, ale także podbiegają do telewizora.

Widzenie psów

Podczas gdy człowiek widzi trichromatycznie, psy widzą jedynie dichromatycznie, co oznacza, że rozpoznają barwę żółtą i niebieską. Ponadto ich oczy rejestrują zdecydowanie szybciej – wyjaśnia Langley.

Co ciekawe, stworzone zostały specjalne kanały telewizyjne dedykowane psom, które oferują programy ze znacznie większą liczbą klatek na sekundę, a także schematem kolorów zaprojektowanym z uwzględnieniem dichormatycznego widzenia.

Zobacz też: Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD

Masz wrażenie, że Twój pies podczas oglądania telewizji wydaje się być czasami w ogóle niezainteresowany? Langley uważa, że czworonogi, podobnie jak niektóre osoby, po pewnym czasie stają się znieczulone na telewizję, nawet gdy w programie pojawia się inne zwierzę. Co ciekawe, psy rasy pasterskiej, np. teriery, bardziej reagują na obiekty poruszające się po ekranie telewizora, podczas gdy psy gończe, wyróżniające się ostrością węchową, nie są nimi aż tak zainteresowane.

Badanie przeprowadzone w 2013 roku dowodzi, że nasi czworonożni przyjaciele potrafią wybrać zdjęcia psów spośród twarzy ludzi i innych zwierząt – dzikich i domowych. Psy rozpoznają podobieństwa pomiędzy osobnikami należącymi do tego samego gatunku.

Niektórzy właściciele psów, którzy zauważyli, że ich czworonożni przyjaciele reagują na treści telewizyjne, zaczęli dbać, by nie narażać ich na przemoc lub niebezpieczne obrazy. Z kolei inni postanowili się tym zupełnie nie przejmować. Do której grupy Ty należysz?

Źródła: psychologytoday, thebatk

Zobacz też: Pies – najlepszy przyjaciel rodziny?

„Tato, jak mam…?” – niechciany syn, którego kanał YouTube oglądają miliony

Traumatyczne dzieciństwo Roba Kenneya skłoniło go do założenia kanału na YouTube. Za jego pomocą pomaga dzieciom i nastolatkom potrzebującym wsparcia.

Rob dorastał w latach 70-tych w mieście Bellevue. Doskonale pamięta dzień, w którym jego ojciec oświadczył, że nie chce mieć nic wspólnego ze swoimi dziećmi. „Powiedział: <<Lepiej wykombinujcie, co ze sobą zrobić, bo inaczej oddam was do sierocińca>>” – wspomina Rob po latach. Gdy sam został tatą, postanowił pomóc kilkulatkom i nastolatkom wychowującym się bez ojca. Założył więc kanał „Tato, jak mam…?” („Dad, how do I?”) w najpopularniejszym internetowym serwisie video.

Piękno prostoty

Inicjatywa Roba jest o tyle ciekawa i nietypowa, że w swoich filmikach nie wdaje się w głębokie, psychologiczne przemyślenia na temat roli i obowiązków ojca. Wręcz przeciwnie, siłą nagrań jest prostota ich przekazu. Rob pokazuje przykładowo, jak zawiązać krawat, posługiwać się narzędziami, przetkać zapchany odpływ, właściwie się ogolić, sprawdzić poziom oleju, wymienić koło w samochodzie… niektórzy naśmiewają się z tych instruktarzy, ale każdy świadomy odbiorca prędko zorientuje się, co je łączy. Otóż społecznie utarło się, że to ojciec powinien nauczyć syna, jak wykonywać określone czynności.

Zobacz też: Porażka matką sukcesu! Dlaczego nie chcemy się dzielić tym, co nam nie wyszło?

Nie tylko dzieci

Filmiki Roba w krótkim czasie zyskały ogromną popularność: jego kanał ma już ponad 2 miliony subskrybentów! Oczywiście nie wszyscy widzowie pochodzą z ubogich, rozbitych rodzin. Wręcz przeciwnie, wielu niezaradnych mężczyzn dorastało w zamożnych domach, gdzie proste prace zlecano osobom z zewnątrz. Ponadto Amerykanie ogółem mają opinię – delikatnie mówiąc – mało operatywnych. Bo jaki inny naród trzeba przestrzegać przed tym, że kawa z automatu jest gorąca, a ubrań nie należy prasować bezpośrednio na ciele? Nie bez przyczyny tamtejsze instrukcje obsługi są takie zapobiegliwe.

Pozytywny przekaz

Inicjatywa Boba Kenneya przypadła do gustu także paniom, które z różnych przyczyn muszą zajmować się typowo „męskimi” obowiązkami. W mediach społecznościowych prędko zaroiło się od pozytywnych wpisów na temat kanału. To kolejny przykład na to, że proste pomysły bywają najlepsze, a doznana w przeszłości trauma może doprowadzić do czegoś dobrego, o ile tylko ktoś zechce przekuć swoje trudne doświadczenia w pozytywne działanie.

Dad, how do I?

Screen YouTube Dad, how do I?

Zobacz też: Dlaczego tak trudno o ojca w domu? Wyznania pełnoetatowego taty

Źródła: shatteredmagazine.net / popsugar.co.uk / YouTube Dad, how do I?

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.