Przejdź do treści

Dziś Międzynarodowy Dzień Rodzin!

Międzynarodowy Dzień Rodzin
fot. Unsplash - Laercio Cavalcanti

Dziś Międzynarodowy Dzień Rodzin. Czy wiesz co to za święto i w jakim celu zostało ustanowione?

Święto ustanowiono 20 września 1993 roku z inicjatywy  Zgromadzenie Ogólnego OZN. Jego celem jest pogłębienie świadomości społeczeństwa na temat problemów rodziny.

Choć rodziny na całym świecie w ciągu ostatnich dekad zmieniły się pod wpływem demograficznych i globalnych czynników, OZN niezmiennie postrzega rodzinę jako podstawową komórkę społeczeństwa.

Zobacz także: Rzucił korporację i zabrał rodzinę w podróż dookoła świata

Międzynarodowy Dzień Rodzin i jego cele

Światowy Dzień Rodzin to okazja do szerzenia świadomości dotyczącej ekonomicznych, socjalnych i demograficznych procesów, które wpływają na rodziny.

Tegoroczne obchody skupiają się wokół roli rodzin i polityki rodzinnej w kwestii realizacji 16 Celu Zrównoważonego Rozwoju. Mówi on o proponowaniu pokojowego i inkluzywnego społeczeństwa,  mającego zapewnić wszystkim ludziom dostęp do wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: www.un.org/en/events/familyday

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Komórki macierzyste pomogą leczyć autyzm? „Nawet drobna zmiana to krok naprzód”

Rodzice z małym dzieckiem /Ilustracja do tekstu: Komórki macierzyste: jak je wykorzystać w leczeniu?

Jak można wykorzystać krew pępowinową? Czym różnią się komórki macierzyste krwi pępowinowej od komórek macierzystych sznura pępowiny? Czy za leczenie komórkami macierzystymi należy zapłacić? Na te i inne pytania – w 30. rocznicę pierwszego przeszczepienia krwi pępowinowej –odpowiadają eksperci.

Niemal równo 30 lat temu, w październiku 1988 r., prof. Eliane Gluckman wraz ze swoim zespołem dokonała pionierskiego przeszczepienia krwi pępowinowej 5-letniemu chłopcu choremu na niedokrwistość Fanconiego. Chłopiec wyzdrowiał, a sukces zabiegu przyczynił się do istotnego wzrostu wykorzystania komórek macierzystych z krwi pępowinowej w ratowaniu życia chorych na nowotwory i schorzenia hematologiczne. Współczesne badania wskazują, że komórki te mogą mieć zastosowanie nawet w chorobach neurologicznych.

Komórki macierzyste, czyli co?

Komórki macierzyste to pierwotne i niewyspecjalizowane jeszcze komórki, które charakteryzują się wysoką zdolnością do samoodnawiania i różnicowania. W medycynie pozyskiwane są:

  • ze szpiku kostnego,
  • z krwi obwodowej,
  • z tkanek popłodu: krwi pępowinowej i sznura pępowiny.

Jak wykorzystać komórki macierzyste?

Komórki macierzyste stosowane są od ponad 30 lat w leczeniu ciężkich chorób hematologicznych i onkologicznych, zarówno u dawcy, od którego zostały pobrane, jak i u jego rodziny lub osób niespokrewnionych (w zależności od wskazania).

W 2017 roku opublikowano wyniki badań nad zastosowaniem komórek macierzystych krwi pępowinowej w leczeniu autyzmu oraz mózgowego porażenia dziecięcego. Ich wyniki pokazują, że ta forma terapii może przynieść korzystne efekty kliniczne.

– Komórki macierzyste pochodzące ze sznura pępowinowego i krwi pępowinowej zaskakują swoją uniwersalnością. Wykazują bardzo dużą skuteczność, a przy tym nie wymagają pełnej zgodności materiału w układzie HLA.  Nie musimy już szukać dawcy w pełni zgodnego; wystarczy zaledwie 60 proc. zgodności. Już dziś wiemy, że możemy je wykorzystywać w leczeniu wielu chorób, a jeszcze nie wszystko wiadomo o ich zdolnościach – mówi prof. Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantacji Szpiku Onkologii  i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

CZYTAJ TEŻ: Jak karmić malucha, by nie groziły mu niedobory? Poznaj kalendarz żywienia dziecka!

Komórki macierzyste w leczeniu objawy autyzmu

Eksperci zauważają, że komórki te mają także dużą dawkę bardzo cennych substancji o działaniu immunomodulującym.

– Oznacza to, że podane np. dziecku z autyzmem potrafią znacznie złagodzić stan zapalny w centralnym ośrodku nerwowym. Czyli złagodzić objawy choroby – zwiększyć koncentrację, uspokoić, zmniejszyć napięcie mięśniowe – dodaje prof. Kałwak.

Zdaniem specjalisty, w najbliższej przyszłości komórki macierzyste z krwi i sznura pępowinowego znajdą szerokie zastosowanie w leczeniu dorosłych. Już dziś znane są przypadki satysfakcjonujących terapii osób z udarem niedokrwiennym czy po przebytym zawale serca.

– W leczeniu chorób neurologicznych dzieci bardzo istotny jest wiek pacjenta – im młodsze dziecko, tym lepsze efekty terapii. Nie możemy się jednak łudzić, że wyleczymy całkowicie porażenie dziecięce czy autyzm. Podanie komórek macierzystych (z krwi pępowinowej lub ze sznura pępowiny) ma na celu polepszenie jakości życia i zniwelowanie objawów. I proszę mi wierzyć, że w przypadku naszych pacjentów nawet pozornie drobna zmiana to wielki krok naprzód dla chorego i jego rodziny. Te „drobiazgi”, które uzyskujemy czasem już pod dwóch podaniach, oznaczają np. wielkie postępy w rehabilitacji, zmniejszenie napięcia mięśniowego, poprawę widzenia, mowy czy koncentracji. To bardzo wiele – podkreśla dr hab. Magdalena Chrościńska-Krawczyk z Kliniki Neurologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Terapia komórkami macierzystymi: wsparcie w finansowaniu

Terapia komórkami macierzystymi w chorobach neurologicznych realizowana jest w ramach procedury medycznego eksperymentu leczniczego. Oznacza to, że nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Z tego powodu dostęp do niej jest bardzo ograniczony.

Pacjentom, dla których wykorzystanie komórek macierzystych jest szansą na lepsze życie, przychodzi z pomocą Fundacja „Komórki Życia – Komórki Nadziei”.

­– Naszym zadaniem jest ułatwianie chorym dotarcia do potrzebnej im terapii. Większość
z nich to osoby, które nie mają własnej krwi pępowinowej. Oczywiście gdyby ją miały, cała procedura trwałaby dużo krócej i byłaby bezkosztowa, ale tak jest rzadko. Naszym celem jest umożliwianie chorym dzieciom i ich rodzinom leczenia w Polsce oraz informowanie ich o możliwościach i ośrodkach, które przeprowadzają takie terapie – mówi Paweł Kwiatkowski, prezes Fundacji „Komórki życia – Komórki Nadziei”.

–  Leczenie w kraju jest bowiem skuteczne (co potwierdzają również historie naszych podopiecznych), ale też tańsze i mniej stresujące dla dziecka i jego rodziców. A akurat brak stresu jest czynnikiem kluczowym w zdrowieniu – dodaje Kwiatkowski.

Bankowanie krwi pępowinowej. Czy pomoże osobie dorosłej?

Wiele osób, które rozważają bankowanie krwi pępowinowej, obawia się, że krwi jest zbyt mało, by wystarczyło na ewentualną terapię dla osoby dorosłej.

– Obecnie te obawy są nieuzasadnione. Już dziś potrafimy namnażać komórki macierzyste, […] a pewnie w przyszłym roku dopuszczona do zastosowania klinicznego zostanie przynajmniej jedna technologia przyspieszająca i usprawniająca ten proces. To oznacza, że zbankowana krew pępowinowa – bez utraty jej wartości – wystarczy dla dorosłego człowieka. I to nie są marzenia – to jest nasza najbliższa przyszłość – mówi dr Tomasz Baran z Polskiego Banku Komórek Macierzystych.

Bankowanie krwi pępowinowej daje możliwość zabezpieczenia komórek macierzystych na przyszłość. Jak twierdzi Paweł Kwiatkowski, gwarantem tej przyszłości są lekarze i badacze. Z kolei zadaniem władz i organizacji pozarządowych jest zapewnianie im wsparcia i motywacji, dzięki którym nie będą bali się podejmować śmiałych i pionierskich działań. I będą tworzyć tak przełomowe terapie jak prof. Eliane Gluckman.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Smog a zdrowie dzieci. „To wpływa na całe późniejsze życie”

Redakcja

Portal o rodzinie.

Potrzebujesz wyciszenia? Postaw na odpoczynek w Manor House SPA

odpoczynek w Manor House SPA
fot. Manor House SPA

Piękny park z mnóstwem okazji do odpoczynku – hamaki, leżaki, miejsca do medytacji… Biowitalne SPA. Klimatyczny hotel. Manor House SPA zaprasza wszystkich ceniących ciszę i spokój.

Jeśli chcesz odpocząć od obowiązków dnia codziennego, pośpiechu i zgiełku miasta, pomyśl o odpoczynku wśród natury. Bliskość przyrody niesie wiele korzyści: wycisza, odpręża, uspokaja, poprawia stan psychiczny i fizyczny.

Zobacz także: Dobroczynny „oddech życia”

Energia czerpana z natury

Przebywanie na świeżym powietrzu wpływa kojąco na zmysły: wzrok odpoczywa w otoczeniu zieleni, szum drzew i śpiew ptaków są przyjemne dla ucha, a zapach i piękno roślin pobudzają wyobraźnię i wprawiają w dobry nastrój. Takim terenem jest zabytkowy park w mazowieckich Chlewiskach z ponad 300-letnim starodrzewem i niezwykłymi pomnikami przyrody.

Piękny park należący do kompleksu Manor House SPA nie tylko czaruje bogactwem barw i dźwięków natury, ale też obdarowuje odwiedzających pozytywnymi siłami. Można czerpać energię „chi” ziemi i drzew podczas dobroczynnych dla zdrowia spacerów. Drzewa stanowią bowiem ogromne źródła energii. Przebywając w ich otoczeniu, możemy pobudzić własne siły witalne, co poprawia stan zdrowia i wpływa na prawidłową wydajność organizmu i dobre samopoczucie.

Większe skupiska drzew poprawiają lokalny mikroklimat, chronią przed podmuchami wiatru i hałasem, mogą wpłynąć na obniżenie wysokiej temperatury (dzięki czemu stają się idealnym schronieniem przed upałami), ale też zmniejszyć poziom składników, które tworzą niebezpieczny dla zdrowia smog.

Zobacz także: Energia z serca ziemi. Pobudź ciało i umysł podczas wSPAniałych zabiegów

Harmonia, czystość i spokój

Starannie pielęgnowany 10-hektarowy park Manor House SPA skrywa energetyczny Ogród Medytacji, w którym naturalne miejsca mocy zostały dodatkowo wzmocnione. W Ogrodzie Zen – kopii sławnego ogrodu Ryoan-ji koło Kioto – którego istotę określają cztery zasady: harmonia, szacunek, czystość i spokój, oraz w promieniującym pozytywną energią Kamiennym Kręgu Mocy, można dostroić się do energii Wszechświata. Dzięki aktywowaniu pozytywnych sił w Spirali Energetycznej można oczyścić, wzmocnić i harmonizować cały organizm.

Pole Piramidy Horusa zwiększa koncentrację, witalność, inwencję twórczą, komunikatywność, rozwój wewnętrzny i poziom świadomości, wzmacnia system immunologiczny i regenerację organizmu. Godne polecenia są także rytuały zdrowia pod gołym niebem w Witalnej Wiosce® SPA oraz spacery po ścieżkach: medytacji (wielkiej i małej) – idealnych dla ćwiczeń runicznych; przyrodniczej – biegnącej koło rzadkich okazów drzew lub historycznej, obejmującej wszystkie zabytkowe obiekty dawnej posiadłości Odrowążów – jednej z najstarszych rezydencji szlacheckich w Polsce.

Zobacz także: Manor House SPA najlepszym luksusowym hotelem w Europie wśród historycznych obiektów

Odpoczynek w Manor House SPA

Dziś mieści się tu urokliwy hotel dla dorosłych, łączący historię z niewymuszonym luksusem, chętnie wybierany na romantyczne pobyty i odwiedzany przez osoby pragnące zostać rodzicami. Kompleks Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** jest znany m.in. ze specjalnej oferty dla wegan i alergików, oryginalnego Biowitalnego SPA z autorskim programem odmładzającym i energetycznymi terapiami, w których specjalizują się Gabinety Bioodnowy, bezchlorowego basenu z ożywioną wodą doskonale pielęgnującą skórę, nawet tę najbardziej wrażliwą, kompleksu Łaźni Rzymskich i odbywających się w nim seansów w płótnach, leczniczych kąpieli ofuro, również w wysokich dwuosobowych wannach projektu Manor House, czy koncertów na misy i gongi tybetańskie.

W hotelowej restauracji serwuje się tradycyjną polską kuchnię oraz cenione przez gości dania wegańskie i według zdrowej Diety Życia. Jak na historyczny obiekt przystało, jest tu także stajnia dla koni.

Zobacz także: Hotel i spa przyjazne weganom. Prestiżowa nagroda dla Manor House

Wysoka energetyka kluczem do regeneracji organizmu

Ze względu na wysoką energetykę Manor House SPA jest nazywany Polskim Centrum Biowitalności. Oddziaływanie energetyczne jest tu nawet 5-krotnie większe od neutralnego dla człowieka poziomu i dochodzi do 30 000 jednostek Bovisa.

Przebywanie w miejscach o wysokiej biowitalności jest bezcenne dla organizmu – niezależnie od wieku, pory roku czy stylu życia ta wewnętrzna energia życiowa daje siłę do działania, sprzyja regeneracji, pozytywnie wpływa na stan zdrowia i dobre samopoczucie. Warto pielęgnować codzienne przyzwyczajenia, dbać o dietę, ruch, ale też pobudzenie sił witalnych, najlepiej w miejscach wspomagających dobrostan organizmu. Zawsze jest dobry czas na błogi relaks, wyciszenie, urlop dla zdrowia.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Metoda, która pozwoli złapać pedofila nawet dziesiątki lat po popełnieniu zbrodni. Zobacz, co odkryli naukowcy

Przemoc wobec dzieci pozostawia ślad w genach
fot. Pixabay

Przemoc wobec dzieci może pozostawić „molekularne ślady traumy” w genach ofiar. To odkrycie może okazać się przełomem w śledztwach kryminalnych prowadzonych przeciwko oprawcom dzieci.

Według statystyk w samych Stanach Zjednoczonych rocznie ponad 6,6 mln dzieci staje się ofiarami nadużyć i przemocy. Liczba ta odnosi się jedynie do zarejestrowanych przypadków i nie uwzględnia najmłodszych, którzy cierpią w milczeniu i strachu.

Przemoc wobec dzieci nie zawsze pozostawia po sobie blizny, jednak jej ślady mogą pozostać w genach – dowodzi najnowsze badanie.

Zobacz także: Bezbronni i wykluczeni. Najmłodsze ofiary ponoszą tu najwyższy koszt

Przemoc wobec dzieci pozostawia ślad w genach

Genetyczne ślady traumy zostały odkryte przez naukowców z Harvardu oraz badaczy Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej Eksperci są zdania, że ich odkrycie może w przyszłości pomóc w złapaniu pedofilii oraz innych oprawców dzieci, nawet dziesiątki lat po popełnieniu zbrodni.

Psycholodzy już od dawna przekonywali, że szkody wyrządzone w dzieciństwie pozostawiają w człowieku ślad przez całe życie. Wyniki najnowszych badań potwierdzają tę tezę i pokazują, że informacje o zdarzeniach z przeszłości mogą zostać przekazane w genach nawet naszym potomkom!

Wchodzenie w toksyczne relacje, depresja, zespół stresu pourazowego, myśli samobójcze – z takimi problemami najczęściej zderzają się osoby, które w dzieciństwie padły ofiarą przemocy. Około 80 proc. młodych dorosłych, którzy w przeszłości doświadczyli traumy, zmaga się przynajmniej z jednym z wyżej wymienionych problemów.

Zobacz także: UNICEF alarmuje: dla 48 mln dzieci codzienne życie jest koszmarem

Ofiary przemocy żyją krócej

Skutki przemocy na zdrowie psychiczne mogą ujawnić się również nawet do kilkudziesięciu lat później – sugerują naukowcy z Harvardu Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej.

Częściowo może to być spowodowane podwyższonym poziomem hormonu stresu – kortyzolu, który przyczynia się do rozwoju chorób serca i wątroby. Z wysokim poziomem kortyzolu w połączeniu z papierosami, po które często sięgają ofiary przemocy, wiąże się także ryzyko powstania zaburzeń oddychania i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.

Udowodniono także, że małoletnie ofiary molestowania seksualnego żyją krócej. Według niektórych badań średnia długość życia takich osób skraca się nawet o dwie dekady w porównaniu z resztą populacji!

Zobacz także: „No nie wstydź się!”. O tym, jak dorośli zawstydzają dzieci

Trochę biologii

Dopiero w ostatnich latach naukowcy zaczęli odkrywać wpływ traumy na ludzki organizm na poziomie molekularnym.

W najnowszym badaniu naukowcy przyjrzeli się, w jaki sposób trauma wpływa na metylację, czyli proces przekazywania grupy metylowej (-CH3) pomiędzy molekułami. Grupa metylowa jest przyłączana do enzymu, który pod jej wpływem ulega aktywacji i pełni odpowiednią funkcję. Jednym z częściej badanych defektów, powodujących zaburzenia metylacji, jest mutacja genu MTHFR, która może dotyczyć więcej niż 40% populacji.

Metylacja to część szerokiego zakresu epigenetyki, czyli nauki o zmianach ekspresji i przekazywaniu genów. – Wiemy, że epigenetyka to sposób, w jaki twoje doświadczenia „przenikają pod skórę” – mówi dr Andrea Roberts z Uniwersytetu Harvarda. Ekspertka w swojej karierze skupia się na badaniu wpływu traumy na życie i przyszłe pokolenia. Jej zdaniem proces metylacji odgrywa tu kluczową rolę.

– Geny są niczym spiżarnia. Każda komórka ma swój własny przepis, a sposób, w jaki jest on realizowany, wynika po części z metylacji – tłumaczy dr Roberts.

Gdy proces metylacji nie przebiega prawidłowo, cały mechanizm ekspresji genów zostaje zakłócony.

Zobacz także: 12 mln dziewczynek na świecie wychodzi za mąż w dzieciństwie. Czy uda się to zmienić?

Dzięki nauce dowiemy się więcej o przebytych traumach

Zespół dr Roberts wraz z naukowcami z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej postanowili porównać DNA plemników ofiar przemocy z plemnikami ochotników z grupy kontrolnej. Różnice pomiędzy dwoma grupami zaobserwowano aż w 12 różnych regionach DNA. Okazało, że mężczyźni, którzy w dzieciństwie przeżyli traumę, mieli gorszą jakość nasienia i mniejszą koncentrację plemników.

– To dowód na to, że przemoc wobec dzieci ma wielowymiarowy i poważny wpływ na organizm. Możliwe, że oddziałuje również na potomstwo – zauważa dr Roberts.

Już teraz dzięki epigenetyce naukowcy są w stanie oszacować wiek osoby jedynie na podstawie tkanki, np. skóry.

Jedno jest pewne – zarówno warunki środowiska, jak i doświadczenia z dzieciństwa pozostawiają wyraźne ślady w naszych markerach biologiczny. Zdaniem niektórych naukowców wyciąganie informacji o traumach z zapisów epigenetycznych to już jedynie kwestia kilku lat.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kryminały dla przedszkolaków. Dreszczyk emocji, który rozpali wyobraźnię trzylatka

Kryminały dla przedszkolaków /Na zdjęciu: Niebieska okładka ksiązki Larsa Maehle; na niej: ilustracja dwójki rudowłosych bohaterów
Fot.: mat. prasowe

Europejscy czytelnicy coraz chętniej sięgają po kryminały. Tendencja ta widoczna jest także w Polsce. W gronie najpopularniejszych autorów znajdują się Stephen King, Agatha Christie, Remigiusz Mróz i Zygmunt Miłoszewski. Co jednak ciekawe, książki z tego gatunku przyciągają też młodszych miłośników czytania. Na rynek trafiły już pierwsze kryminały dedykowane… przedszkolakom. Co w nich znajdziemy?

Autorem poczytnej serii kryminałów dla przedszkolaków, zatytułowanej „Tajemnice przedszkola Wronie Gniazdo”, jest norweski pisarz Lars Mæhle. Książki, skierowane dla dzieci w wieku od trzech do sześciu lat, nie zawierają żadnych scen okrucieństwa i nikt z dorosłych nie uznałby ich zapewne za przerażające. A jednak z klasycznymi kryminałami coś je łączy.

Kryminały dla przedszkolaków. Emocjonujące oczekiwanie na finał

Jak stwierdził w jednym z wywiadów Lars Mæhle, kluczem do zrozumienia kryminalnego charakteru jego książek są emocje, które rodzą się w młodych czytelnikach (czy raczej: słuchaczach – lektury są im bowiem czytane na głos przez rodziców). Dzieci, słuchając opowieści o intrygujących losach dwójki bohaterów: Leona i Livii, odczuwają przyjemne napięcie mięśni, które wynika z niepewności tego, co wydarzy się na następnej stronie. Kolejne fragmenty opowieści rozbudzają wyobraźnię i pełne emocji oczekiwanie na rozwiązanie zagadki. Gdy prawda wychodzi na jaw, odkrycie jej sprawia dziecku radość, a czasem wręcz wywołuje ekscytację. Podobnie czuje się i dorosły czytelnik, gdy po wielu wieczorach spędzonych z książką dociera do oczekiwanego finału.

Kryminały dla przedszkolaków, które współtworzyły dzieci

Jak jednak dorosły autor mógł przewidzieć reakcję dzieci na napisane przez niego książki? Okazuje się, że… testował je na samych dzieciach.

Kiedy Lars Mæhle napisał pierwszą część przygód Leona i Livii, wybrał się do przedszkola, by przeczytać je najmłodszym słuchaczom. W ten sposób sprawdzał, jak dzieci reagują na kolejne fragmenty i – w oparciu o pozyskaną w ten sposób wiedzę – wprowadzał zmiany do późniejszych książek. W ten sposób upewnił się, że jego kryminały są zgodne z oczekiwaniami przedszkolaków.

„Kto wszedł w butach do środka?”: drugi tom kryminalnych zagadek już w Polsce

Do księgarń w Polsce trafiła właśnie druga pozycja z kryminalnej serii „Tajemnice przedszkola Wronie Gniazdo”, zatytułowana „Kto wszedł w butach do środka?”. Pierwsza, pt. „Kto zabrał okulary”, ukazała się wiosną tego roku.

Nowy tom przygód przedszkolnych detektywów – Leona i Livii – rozpoczyna się przygotowaniami do przyjęcia, na które dzieci czekają z niecierpliwością. Niestety, ktoś zabłocił dopiero co umytą podłogę, przez co impreza nie może się rozpocząć. Detektywi postanawiają przeprowadzić śledztwo, które pozwoli rozwiązać zagadkę i zapobiec dalszemu brudzeniu podłogi.

Tłumaczenia kryminału dla przedszkolaków podjęła się Joanna Bernat, właścicielka wydawnictwa Dziwny Pomysł.

– Ta seria urzekła mnie przede wszystkim bogactwem postaci dziecięcych, z jakimi zapoznać się można w przedszkolu Wronie Gniazdo, i swobodą, z jaką dzieci te mogą wyrażać swoją osobowość i rozwijać zainteresowania – mówi tłumaczka. – Bogate i pełne dynamizmu ilustracje dają młodemu czytelnikowi możliwość samodzielnego rozwiązania zagadki – podkreśla.

Książki detektywistyczne dla dzieci. Sposób na rozbudzenie wyobraźni

Można by sądzić, że książka z zagadką kryminalną dla najmłodszych to jedynie sposób na ciekawą rozrywkę. I choć fabuła oraz atrakcyjne obrazki rzeczywiście dostarczają radości, niezwykle ważny jest także walor edukacyjny. Kryminały dla przedszkolaków rozbudzają naturalną ciekawość dziecka, rozwijają wyobraźnię i uczą logicznego myślenia. Dziecko zainteresowane losami bohaterów próbuje samo dociekać prawdy oraz łączyć ze sobą możliwe przyczyny i skutki. Dzięki temu samo staje się małym detektywem – i to zarówno podczas kontaktu z książką, jak i później, podczas własnych zabaw i prób zrozumienia świata.

Książki o tajemnicach przedszkola Wronie Gniazdo, chociaż niewielkie objętościowo, mają też inne zalety. Pokazują m.in, że nie wszyscy ludzie są tacy sami. Bohaterowie bardzo wyraźnie różnią się między sobą – m..in. pod względem zachowania. Niektóre dzieci są bardzo ruchliwe i aktywne, podczas gdy inne – ostrożne i wycofane.

Zabawa i edukacja – także dla dorosłych

Ale w innowacyjnych kryminałach dla przedszkolaków także dorośli przedstawieni są na różne sposoby. To zaś może być cenną lekcją nie tylko dla dzieci, ale też ich rodziców i opiekunów. Książki Norwega dostarczają ciekawych informacji o różnicach kulturowych i przedstawiają rozwiązania, które mogą zainspirować polskie przedszkola.

– Zauważyłam, że dorośli czytelnicy bardzo koncentrują się na różnicach w wychowywaniu dzieci w Polsce i w Norwegii. Skandynawskim kilkulatkom pozwala się np. na samodzielne przygotowywanie posiłków, a także na rozmawianie w bardzo bezpośredni sposób z dorosłymi. Ponieważ sama pracowałam w Norwegii, byłam świadoma tych różnic. Zaskoczyło mnie jednak, że przedszkole norweskie jest dla polskich czytelników aż tak egzotyczne – mówi polska tłumaczka.

„Tajemnice przedszkola Wronie Gniazdo”: kolejne tomy już wkrótce

Dotychczasowe kryminały dla przedszkolaków, które napisał Lars Mæhle, a zilustrował Odd Henning Skyllingstad, spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem. W Norwegii do tej pory ukazało się sześć książek, ale wkrótce możemy spodziewać się kolejnych części. W Polsce tomy z serii „Tajemnice przedszkola Wronie Gniazdo” wydawane są w podobnym tempie. W tym roku ukazały się dwa, a dwa następne trafią na księgarniane półki prawdopodobnie w 2019 roku.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.