Przejdź do treści

„O chłopcu, który ujarzmił wiatr” – niezwykła opowieść dla całej rodziny

O CHŁOPCU, KTÓRY UJARZMIŁ WIATR
fot. Wyd. Edgard

Od dwóch tygodni w  księgarniach dostępny jest polski przekład światowego bestsellera o życiu Williama Kamkwamby, nastolatka, który uratował bliskich przed śmiercią głodową. Książka ,,O chłopcu, który ujarzmił wiatr” stała się inspiracją dla filmu Netflixa z Chiwetelem Ejioforem i Maxwellem Simbą w rolach głównych.

Nigdy nie wątp w siebie!

 Dokonania Williama Kamkwamby są najlepszym przykładem tego, ile możemy zrobić, w obliczu przeciwności, przed którymi stajemy. Jego książka opowiada poruszającą i ekscytującą historię. – powiedział Al Gore, były wiceprezydent USA i laureat Pokojowej Nagrody Nobla.

William Kamkwamba był nastolatkiem, gdy jego wioskę w afrykańskim Malawi nawiedziła straszliwa klęska głodu. Z powodu braku pieniędzy William musiał porzucić szkołę. Mimo obecnych w jego świecie szamanów i wiary w magię, chłopiec był zdeterminowany, by szukać rozwiązań w nauce. Dzięki pomysłowości i uporowi udało mu się odmienić życie wielu ludzi.

Chłopiec postanowił skonstruować wiatrak z części znalezionych na złomowisku. Niezwykła maszyna pozwoliła mu doprowadzić prąd do domów i umożliwiła nawadnianie pola, ratując przed śmiercią głodową mieszkańców wioski. Został bohaterem, znanym na całym świecie jako ,,chłopiec, który ujarzmił wiatr”.

Myślcie o waszych pomysłach jak o małych maszynach do spełniania marzeń ukrytych głęboko w środku was, gdzie nikt i nic nie może ich dosięgnąć. Im więcej wiary w nich pokładacie, tym większe rosną, aż pewnego dnia zaczną żyć własnym życiem i zabiorą was ze sobą – podkreśla William Kamkwamba.

Zobacz też: Pierwsza wizyta u psychoterapeuty – 3 pytania, których możesz się spodziewać

Dalsze losy Chłopca

William wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie ukończył studia i rozpoczął pracę w organizacjach pomocy krajom trzeciego świata. Działa na rzecz rozwoju i poprawy warunków szkolnictwa w Afryce i Azji.

Książkę napisał z nim Bryan Mealer, amerykański dziennikarz. W latach 2003-2007 pracował jako korespondent Demokratycznej Republice Konga. W 2008 roku zainteresował się historią młodego wynalazcy ze środkowego Malawi. Pomógł mu opisać swoją historię. Ich wspólna książka, ,,O chłopcu, który ujarzmił wiatr” stała się światowym bestsellerem

Recenzje

  • Ta książka opowiada o tym, jak bitwę o ocalenie naszej planety i zaspokojenie potrzeb ludzkości wygrają ludzie tacy jak William Kamkwamba. Przeczytaj tę książkę, działaj zgodnie z jej przesłaniem i przekaż dalej.

Carter Roberts, dyrektor generalny WWF

  • Po raz pierwszy spotkałem Williama na scenie na TED. (…) Historia, którą wtedy opowiedział, była zachwycająca. Ta książka udowadnia, to, co pokazał podczas swojego krótkiego wystąpienia: jest niezwykle inspirującą osobą, która udowadnia, że każdy jest w stanie zmienić swoje życie.

Chris Anderson, redaktor naczelny miesięcznika Wired

  • Najlepsza książka, jaką w życiu przeczytałam.

Sarah, goodreads.com

  • Zdumiewająca, inspirująca historia opowiedziana z naturalnym humorem i szczerością.

Ross Blocher, goodreads.com

Zobacz też: Wrzuć na luz i zacznij żyć

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Życie na nowo czyli antyzapalna rewolucja

Siła, zdrowie i energia to efekty diety

Antyzapalna dieta nie tylko likwiduje zmęczenie i depresję, ale także dodaje energii i spowalnia procesy starzenia. Wiele badań potwierdza teorię, że stan zapalny organizmu powoduje wiele chorób, w tym raka. Maria Borelius, dziennikarka naukowa, z dyplomem z biologii, fizyki i matematyki opracowała (na własnym doświadczeniu) prosty plan udoskonalenia ciała i umysłu, składający się z pięciu kroków pozwalających na pozbycie się stanu zapalnego. 

Maria Borelius postanowiła zmienić swoje życie, a swoje doświadczenia opisała w książce „Silna i szczęśliwa”. Jej „pamiętnik” to zapis niezwykłej podróży (wewnątrz siebie, ale także do wielu miejsc na świecie). Kiedy poczuła się zmęczona i w lekkiej depresji, postanowiła wziąć życie i zdrowie w swoje ręce. „Miałam 52 lata, byłam ciągle zmęczona, stara i spuchnięta. Bolały mnie plecy, męczyły mnie objawy klimakterium – zadałam sobie wtedy pytanie: czy będę tak się czuła przez resztę swojego życia – pytała część mnie”. Tak zaczęły się jej czteroletnie poszukiwania w kierunku przeciwzapalnej diety. Z iście detektywistycznym zacięciem poszukiwała wiedzy dotyczącej tego, co dzieje się z naszym organizmem, kiedy szaleje w nim stan zapalny. Spotykała się z naukowcami na całym świecie, wskazówek udzielali jej światowi specjaliści od zdrowia i fitnessu, odwiedziła miejscowości należące do tzw. niebieskich stref, w których ludzie żyją długo i nie chorują.  Po kilku miesiącach przyszła zmiana, a po kilku latach Maria poczuła się dużo lepiej, jak sama mówi – jest zdrowsza, silniejsza i szczęśliwsza – co tu dużo mówić, przyznaje, że nie czuła się tak dobrze nawet 20 lat temu! Napisała swoją książkę, żeby pomóc tysiącom kobiet…i mężczyzn, bo jak się okazuje do rewolucji przystąpił także jej mąż.

Główne zasady diety przeciwzapalnej:

1. Wzmocnij organizm (system odpornościowy) antyzapalnym jedzeniem:

Pamiętaj, że jedzenie to zdrowie, radość, siła i radość. Spożywaj dobre, naturalne pożywienie bogate w polifenole, kwasy omega-3 i probiotyki. Dbaj o dostateczną ilość białka w każdym posiłku – drób, jajka, ryby lub białko w proszku – to jemu zawdzięczamy komórki, mięśnie, tkankę łączną. Spożywaj warzywa i owoce (szczególnie jagodowe) w palecie kolorów – ciemne borówki, fioletowe bakłażany, czerwoną cebulę, zielony szpinak, żółtą paprykę, pomarańczową marchewkę. Tłuszcze dają energię i wzmacniają smak potraw – najlepsze to oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej kokosowy, olej z awokado, a czasami ekologiczne masło. Unikaj margaryny, oleju słonecznikowego, roślinnych tłuszczów utwardzonych, które znaleźć można w ciastkach, chipsach i przemysłowo przetworzonej żywności. Codziennie spożywaj kwasy omega -3. Łosoś, pudding z mleka migdałowego z nasionami chia czy dobrej jakości suplement – szybko zauważysz różnicę, nie tylko jeśli chodzi o samopoczucie, ale także wygląd – mniej zmarszczek, lepszy koloryt skóry. Nie zapominaj o probiotykach, pokarmach i suplementach, zawierających żywe kultury dobroczynnych bakterii i drożdży. Naturalnym źródłem probiotyków jest jogurt, a także warzywa poddane fermentacji.

Zobacz też: Dieta dla mózgu

Używaj przypraw i dodawaj kurkumę do wszystkiego. Pokochaj herbatę – czarną, zieloną, czerwoną. Kawa zawiera polifenole, ale podnosi także poziom cukru. Nie przesadzaj z alkoholem, ale kieliszek czerwonego wina od czasu do czasu nie zaszkodzi, ponieważ  także zawiera polifenole, które zmniejszają stan zapalny – staraj się wybierać szczepy o mocnym bukiecie i ostrym smaku, takie jak na przykład pinot noir czy merlot.

2. Zredukuj spożycie cukru

Każdego dnia zmniejszaj dawki cukru i węglowodanów – szukaj produktów z niskim indeksem glikemicznym. Cukier, a także inne węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym (biały chleb, alkohol, makaron, ciastka i inne słodycze, a także napoje gazowane) są bardzo szybko rozkładane na cząsteczki glukozy, które przyłączają się do białek kolagenowych, tworząc w ten sposób cząsteczkę AGE (advanced glycation end product, czyli zaawansowany produkt glikacji) pewien rodzaj dysfunkcyjnego białka. Obciążony glukozą kolagen traci swoją elastyczność i sprężystość, a skóra staje się bardziej pomarszczona, luźniejsza i wrażliwsza na promieniowanie słoneczne. Jak pisze Maria, czas zrezygnować ze śniadania, które bardziej przypomina deser  – w nowym życiu powinno ono zawierać białko, tłuszcz, warzywa i owoce. Czyli na przykład smoothie z mlekiem migdałowym, owocami, orzechami i białkiem w proszku. Lub miska owsianki na wodzie z nasionami i jajko na miękko.

3. Ruszaj się codziennie

Każdego dnia wprowadź dawkę ruchu – choćby 30 minut.  Ćwiczenia fizyczne zmniejszają stan zapalny. Zarówno aerobowe (w czasie których się spocisz), jak i siłowe (pozwolą zbudować tkankę mięśniową). No i niezwykłe ważne po ćwiczeniach – relaks.

Zobacz też: Kwasy omega-3; sposób na odporność! Co musisz o nich wiedzieć i gdzie możesz je znaleźć?

  4. Szukaj spokoju

Potrzebne ci narzędzia do redukcji stresu – medytacja, joga, uważność i dużo snu. Stres powoduje wyrzuty hormonu stresu – kortyzolu. Udowodniono, że głębokie oddychanie i medytacja  redukują poziom stresu.

Ważne jest także, aby nasz system trawienny od czasu do czasu mógł odpocząć. Maria poleca post 14 godzinny jeden lub dwa dni tygodniowo – liczymy godziny od ostatniego posiłku i jemy w ciągu pozostałych 10 godzin.  Sen to kolejny obszar, nad którym powinniśmy zapanować. Nasz organizm potrzebuje 7-8 godzin, aby się zregenerować, kładziemy się do łóżka około 22, ale odkładamy komputer i telefon – wyciszamy się, aby zasnąć o 23 ­– to najkorzystniejsza pora, w której regenerują się naze organy wewnętrzne.

 5. Pielęgnuj poczucie podziwu

Pozytywne doświadczenia, duchowość, odczuwanie podziwu to kolejna ważne zadanie w naprawie naszego życia,  Umiejętność wglądu w siebie wiąże się z niższym poziomem markerów stanu zapalnego. Pomocne w osiągnięciu podziwu są medytacja, praktykowanie wdzięczności i uważności. Można go szukać także w naturze, sztuce, religiach, działaniach na rzecz innych ludzi, kibicowaniu sportowcom. To moment, w którym nasz organizm mówi: stop – teraz chcę się cieszyć życiem.

Silna i szczęśliwa – Wyd. Insignis

 

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Marnowanie żywności – problem, którego skala jest większa niż sądzimy

Marnowanie żywności
fot. 38pr

W Europie wyrzuca się średnio ok. 179 kg żywności/osobę rocznie. Szacuje się, że w samej Polsce wynik ten wynosi aż 235 kg, gdzie do kosza najczęściej trafia aż 50% kupionego pieczywa oraz 1/3 warzyw i wędlin. Skutki takiego marnotrawstwa odbijają się nie tylko na domowym budżecie, ale mają również wymiar ekonomiczny, społeczny i ekologiczny. To, co kupujemy i w jakich ilościach, ma realny wpływ na otaczające nas środowisko oraz zmiany klimatu.

Zobacz też: Jestem czekoladoholikiem! Czyżby wszystkiemu winne było DNA?

Nieekologicznie

Marnotrawstwo żywności wywiera negatywny wpływ na wiele aspektów naszego życia. Mało kto ma świadomość, że ponad 20% produkcji gazów cieplarnianych dotyczy produkcji, przetwarzania oraz transportu żywności. Powstający w czasie psucia się żywności metan, jest prawie dwudziestokrotnie bardziej niebezpiecznym gazem cieplarnianym niż CO2.

Ponadto, produkcja żywności wymaga dużych nakładów ze strony środowiska, głównie wody i energii, które są marnotrawione wraz z wyrzuconą żywnością. Wyrzucenie do kosza 1 kg wołowiny wiąże się ze zmarnowaniem od 5 do 10 ton wody użytej na jej wyprodukowanie.

Nieekonomicznie

Marnotrawstwo żywności jest nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale również nieuzasadnione ekonomicznie. Przyczynia się ono do zwiększenia konsumpcji żywności, co w przypadku pojawienia się ograniczeń jej dystrybucji, może skutkować wzrostem cen żywności.

To z kolei może spowodować, że dla większości konsumentów zakup pełnowartościowej żywności nie będzie możliwy, przez co będą oni kupować produkty gorszej jakości, co przyczyni się do tzw. ubóstwa jakościowego konsumowanych dań. Mimo że obecnie w produkcji żywności obowiązuje głównie odwrotny trend, wywołany efektem skali i koszt jednostkowy produktów spożywczych spada, tego typu sytuacje już się dzieją.

Zobacz też: 7 EKO-sposobów, jak oszczędzać wodę!

„Przysmaki Zachodu”

W 2009 roku Oscar Nogueira ostrzegał, że rosnąca popularność jagód acai, będących dla wielu mieszkańców amazońskiej dżungli głównym źródłem protein, sprawia, że „typowe jedzenie biednych ludzi staje się czymś w rodzaju przysmaku”, osiągając status „superfood”[1].

Problem polega na tym, że mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych w przeciwieństwie do Indian mają znacznie większy dostęp do bogatej w składniki odżywcze żywności. Niestety, w związku z panującym trendem, coraz częściej jagody acai, zamiast trafiać do społeczności lokalnej, kierowane są  na eksport. Wątek moralny nie jest tu bez znaczenia.

Marnowanie żywności przez konsumentów z „bogatej Północy” jest zwyczajnie nieetyczne ze względów na problem ubóstwa oraz biedy na świecie. W jaki sposób można zatem temu zapobiec.

Unia Europejska w walce z marnotrawieniem jedzenia

Problem nie mógł zostać niezauważony przez Parlament Europejski. W nowelizacji dyrektywy odpadowej dodana została kategoria „odpady żywności” oraz zapisy dotyczące redukcji, prewencji, budowania świadomości, monitoringu i przekazywania nadwyżek żywności. To nie wszystko. Państwa członkowskie powinny wprowadzić środki mające na celu promowanie zapobiegania powstawania oraz redukcji odpadów żywności.

Zgodnie z Agendą na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030, przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych (ONZ) w dniu 25 września 2015 r., środki te powinny mieć na celu zapobieganie powstawania odpadów żywności i zmniejszenie ich wytwarzania w produkcji podstawowej, przetwórstwie i produkcji, w sprzedaży detalicznej i innej dystrybucji, w restauracjach i usługach gastronomicznych oraz w gospodarstwach domowych.

Państwa członkowskie powinny dążyć do osiągnięcia orientacyjnego ogólnounijnego celu zmniejszenia ilości odpadów żywności o 30% do 2025 r. i o 50% do roku 2030. Co więcej, państwa członkowskie powinny wprowadzić zachęty do zbierania niesprzedanych produktów spożywczych na wszystkich etapach łańcucha dostaw żywności oraz wspierać bezpieczne przekazywanie ich dalej, w tym organizacjom charytatywnym.

Kolejnym krokiem będzie podjęcie środków mających na celu zachęcanie do recyklingu, w tym kompostowania i fermentacji bioodpadów, a także zachęcanie do stosowania materiałów powstałych z bioodpadów. Wszystko w sposób zapewniający wysoki poziom ochrony środowiska.

Zobacz też: Jak być zdrowym? Rewolucji wegańskiej ciąg dalszy.

Twój wybór ma znaczenie

14 sierpnia 2019 roku Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. Na jej podstawie sprzedawcy żywności w placówkach o powierzchni sprzedaży powyżej 250 m kw. będą zobligowani do zawierania umów z organizacjami pozarządowymi o nieodpłatnym przekazywaniu jedzenia na cele społeczne, a także są zobowiązani do opłat za każdy kilogram marnowanej żywności. Niestety, jak wynika z danych Eurostatu, sprzedaż hurtowa i detaliczna odpowiada jedynie za 5% strat, podczas gdy gospodarstwa domowe za 42% marnowanej żywności. Właśnie dlatego decyzje zakupowe pojedynczych osób mają tak ogromne znaczenie.

 

Więcej informacji o tym, jak można zapobiegać zmianom klimatu już wkrótce znajdziecie tutaj.

[1] https://www.bloomberg.com/news/articles/2009-05-14/-

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Powrót do szkoły – jak możemy nauczyć nasze dzieci koncentracji?

Po wakacjach - jak uczyć dzieci koncentracji?
fot. CM Damiana

Nadszedł wrzesień, a z nim nieubłagalnie pierwszy dzwonek. Powrót do szkoły po dwumiesięcznej
przerwie to dla wielu dzieci duży szok. Zakończył się bowiem okres, kiedy mogły spędzać czas na
beztroskiej zabawie i wypoczynku, zapominając jednocześnie o obowiązkach edukacyjnych. O ile na
początku roku szkolnego dzieci mogą wykazywać mniejszy poziom skupienia, o tyle długotrwałe
i utrzymujące się zaburzenia z koncentracją mogą oznaczać problemy zdrowotne. W jaki sposób
możemy wówczas pomóc naszym dzieciom? Odpowiada Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum
Medycznego Damiana.

Zobacz też: Nadszedł czas, by dziewczynki dorastały w świecie nastoletniej Lukrecji! – córka autora „Mikołajka” stworzyła swoją bohaterkę

Najtrudniejszy pierwszy krok

„Mamo, jeszcze pięć minut”,

„Nie synku, wstawaj. Za pół godziny masz autobus, a musisz jeszcze zjeść
śniadanie”.

Który z rodziców przynajmniej raz nie odbył podobnego dialogu ze swoim dzieckiem?
Przestawienie się z możliwości późniejszej pobudki na „reżim” regularnego porannego wstawania,
powrót do ustalonego harmonogramu dnia, wiele dodatkowych zajęć i często późne powroty do domu,
to dla dzieci i młodzieży duże wyzwanie.

Powrót dziecka do szkoły można porównać do powrotu osób dorosłych z urlopu do pracy. Wielu z nas
po dłuższym wypoczynku na początku nie potrafi skupić się na obowiązkach. Pamiętajmy, że dzieciom
zdecydowanie trudniej przychodzi „wskoczenie” na pełne obroty.

Oprócz wczesnego wstawania, przyswajania materiału, należy wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt – dzieci po aktywnych wakacjach, zostają nagle „zmuszone” do wielogodzinnego siedzenia w szkolnych ławkach, co na początku może powodować znudzenie czy brak koncentracji – komentuje Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: Zespół Aspergera – zrozumieć świat naszego dziecka

Powrót do szkoły i co dalej?

Powrót do szkoły, a co za tym idzie ponowne wyrobienie w sobie odpowiednich nawyków
i koncentracji, czasami może być długim procesem. Niezwykle istotna jest tutaj rola rodziców, którzy
powinni wspierać swoje dziecko i pomóc mu w adaptacji do szkoły, a jednocześnie nie wywierać na
nich dodatkowej presji.

Jako rodzice powinniśmy pamiętać, że nasze dzieci potrzebują czasu na powrót do szkolnej
rzeczywistości. Nowy rok szkolny nie oznacza, że najmłodsi mają od 1 września skupiać się wyłącznie
na nauce. Pozwólmy im wypoczywać i motywujmy je do rzeczywistego, a nie tylko pozornego
odpoczynku. Jak to zrobić? Przede wszystkim powinny być one aktywne fizycznie, zwłaszcza po wielu
godzinach spędzonych w szkolnej ławce, przy nauce czy odrabianiu prac domowych.

Aby dzieci chętniej się ruszały, możemy np. organizować rodzinne spacery, wycieczki rowerowe czy czynnie angażować się we wspólną zabawę np. w ogrodzie. Sport na świeżym powietrzu poprawia nie tylko pracę serca, ale również dzięki dostarczeniu większej dawki tlenu do organizmu, pozytywnie oddziałuje na
funkcjonowanie mózgu, co poprawia koncentrację. Kolejnym elementem jest sen, który jest niezbędny
do pełnej regeneracji organizmu po każdym dniu szkoły czy pracy. Wyspane dziecko, to szczęśliwe
dziecko, które zwiększa tym samym swoje skupienie i możliwości przyswajania przekazywanej wiedzy
– mówi Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Miesiące mijają, a koncentracji brak?

Po upływie pierwszych tygodni roku szkolnego koncentracja naszego dziecka powinna, pod wpływem
powyższych działań, ukierunkować się na obowiązki związane ze szkołą. Co jednak w sytuacji, gdy
zauważymy, że objawy (brak koncentracji, wycofanie) nie ustępują, a nasza pociecha nadal nie może
w pełni skupić się na szkole, a nauka ją męczy?

Z wymienionymi powyżej objawami, takimi jak brak koncentracji czy niemożliwość skupienia się na
nawet najprostszych czynnościach, jeżeli oczywiście utrzymują się przez dłuższy czas lub dodatkowo
nasilają, powinniśmy zgłosić się z dzieckiem do specjalistycznej poradni, aby zasięgnąć porady
wykwalifikowanego terapeuty integracji sensorycznej.

Jeżeli bowiem integracja sensoryczna, czyli w największym skrócie właściwa „interpretacja” bodźców, jest zaburzona u dziecka, to nie tylko zaobserwujemy wycofanie, apatię czy brak koncentracji, ale może to również rzutować na dalsze funkcjonowanie i nieprawidłowy odbiór otaczającej rzeczywistości. Terapeuta na podstawie wywiadu medycznego i badań, zleci dalszą diagnostykę.

Jeżeli zostanie stwierdzone zaburzenie integracji sensorycznej, specjalista za pomocą odpowiednich ćwiczeń w taki sposób będzie stymulował zmysły dziecka, aby jednocześnie leczyć, jak i zapewnić zabawę podczas przebywania w gabinecie. Praca oczywiście nie kończy się na wizycie specjalisty. Bardzo istotna jest tutaj rola rodziców, którzy część ćwiczeń powinni wykonywać ze swoimi pociechami w domu. Tylko regularność może przynieść rezultaty – pierwsze efekty jesteśmy w stanie zaobserwować już po dwóch miesiącach.

Terapia może trwać około roku, a praca specjalisty (1-2 w tygodniu) oraz rodziców z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty– kończy Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: 6 sprawdzonych technik wychowawczych

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Problemy z nauką u dzieci. Kilka słów o tym, czym jest SZRUS

SZRUS to nie choroba lecz pewne dysfunkcje wymagające od dziecka oraz rodziców i nauczycieli więcej pracy i zaangażowania – fot. 123rf

Twoje dziecko niechętnie czyta, ma trudności z liczeniem, pisze niekształtne i mało czytelne literki, a ty nie wiesz jaka, jest tego przyczyna. Warto się zainteresować się tematem. U coraz większej liczby dzieci rozpoznaje się specyficzne zaburzenia rozwoju umiejętności szklonych – SZRUS. Do grupy tych trudności zaliczamy między innymi: dysleksję, dysortografię, dysgrafię oraz dyskalkulię. Wymienione dysfunkcje mogą występować pojedynczo lub w połączeniu.

Zobacz też: 20 dobrych rad dla rodziców od najsłynniejszego pedagoga w Polsce

Problemy z nauką u dzieci

Dysleksja – specyficzne trudności w czytaniu. Dziecko przejawia dużą niechęć do czytania. Ma bardzo wolne tempo, które charakteryzuje się przedłużonym etapem głoskowania, pojawia się duża liczba błędów. Występuję również problem ze zrozumieniem przeczytanego tekstu.

Dysortografia –jest to trudność w pisaniu, która charakteryzuję się dużą liczbą popełnianych przez dziecko błędów ortograficznych (mimo, że zna ono zasady pisowni). Dziecko ma również problemy w pisaniu ze słuchu oraz z pamięci. Dysortografia cechuję się wolnym tempem pisania, pismem lustrzanym, myleniem oraz opuszczeniem liter.

Dysgrafia – charakteryzuje się zaburzeniami manualnymi. Brak koordynacji wzrokowo – ruchowej powoduje u dziecka pisanie niekształtnych, nieestetycznych i mało czytelnych liter. Często litery są zbyt zagęszczone i nie są odpowiednio zapisywane w liniaturze.

Dyskalkulia – dotyczy trudności związanych z umiejętnościami arytmetycznymi. Występują problemy z odczytywaniem symboli matematycznych w tym cyfr, znaków oraz liczb. Zaburzone są zdolności wykonywania podstawowych działań matematycznych (dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia). Możemy również zauważyć, że dziecku sprawia trudność ułożenie malejąco lub rosnąco liczb i przeliczanych elementów.

Zobacz też: Powrót do szkoły – jak możemy nauczyć nasze dzieci koncentracji?

Jak wspierać nasze dziecko?

Bardzo ważna jest diagnoza, którą można wykonać w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Szybkie rozpoznanie ułatwi nam podjęcie odpowiednich działań nakierowanych na wspieranie naszego dziecka.

Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby nasze dziecko zarówno w szkole jak i w domu miało zapewnione odpowiednie wsparcie. Uzyskane zalecenia muszą być respektowane przez rodziców oraz nauczycieli, by dziecko miało poczucie wsparcia i zrozumienia.

Możemy pomagać naszemu dziecku realizując z nim dodatkowe ćwiczenia w domu, szkole, a nawet w specjalistycznych poradniach. Ważna jest systematyczna praca z dzieckiem, cierpliwość, zrozumienie oraz chęć do wspólnego pokonywania trudności.

SZRUS to nie choroba lecz pewne dysfunkcje wymagające od dziecka oraz rodziców i nauczycieli więcej pracy i zaangażowania.

Dzieci ze specyficznymi zaburzeniami rozwoju umiejętności szkolnych, poświęcając więcej czasu na naukę oraz ćwiczenia mają taką samą możliwość uzyskiwania bardzo dobrych wyników w nauce jak ich rówieśnicy.

Zobacz też: Jak wspierać odporność dziecka – 11 skutecznych sposobów i jeden wątpliwy

Drodzy Rodzice, zapamiętajcie!

  1. SZRUS to nie choroba, to pewne dysfunkcje.
  2. Starajcie się zrozumieć wasze dziecko – szukajcie pomocy u specjalistów.
  3. Nie wstydźcie się i bądźcie otwarci na pomoc i wsparcie.
  4. Rozmawiajcie z nauczycielami i opiekunami o trudnościach i sposobach radzenia sobie z nimi.
  5. Bądźcie cierpliwi i poświęcajcie waszym dzieciom więcej czasu.
  6. Unikajcie negatywnej oceny i porównywania do rówieśników.
  7. Chwalcie, wspierajcie i doceniajcie najdrobniejsze sukcesy waszego dziecka.

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.