Przejdź do treści

Ojce i Dziatki – Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej promuje czytelnictwo wśród dzieci

Ojce i Dziatki - Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej promuje czytelnictwo wśród dzieci
fot.MFLD

Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej promuje wartościową literaturę i jej autorów oraz wydawców. Zaplanowane są interaktywne spotkania z literatami, warsztaty z artystami, happeningi, wystawy, gry i konkursy literackie. Niby wszystko jak zwykle, jednak działania skierowane są do dzieci głównie w kontekście rodziny, jako miejsca, w którym wykształcane i utrwalane są nawyki czytelnicze.

Festiwal literatury dziecięcej

Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej rusza w maju w Warszawie i potrwa aż to grudnia. Obejmie swoim działaniem Warszawę, Radom, Wrocław, Opole, Gdynię, Sopot, Lublin, Zamość, Katowice i Dąbrowę Górniczą.

Aktywizujące wszystkich członków rodziny działania wokół książek mają wspierać rodziców i dziadków w ich rolach i wzmacniać więzi międzypokoleniowe. Festiwal ma być sposobem na spędzenie czasu z książką i ze sobą nawzajem inspirująco, literacko i rodzinnie.

To także odpowiedź na potrzeby seniorów, którzy chętnie skorzystają z wydarzeń lokalnych, by dojechać z wnukami do największych miast zwyczajnie brak im siły.

Zobacz też: Rodzic, który chce ‘za bardzo’. Sprawdź, czy nie zatruwasz życia swojemu dziecku!

Pierwsze takie wydarzenie w Polsce

– Mamy za sobą 5 letnią pracę przy jednym z większych festiwali literatury dla dzieci. Gdy go tworzyliśmy, nie było takich imprez w Polsce – teraz jest zupełnie inaczej – a pomimo tego, problem niskich wskaźników czytelnictwa nie znika.

Czasem trzeba się zatrzymać i sprawdzić co można zrobić lepiej. Mamy przynajmniej kilka takich punktów, to nie są łatwe zadania, ale zamierzamy je sukcesywnie wdrażać  – wyjaśnia dyrektorka festiwalu, prezes grupy Czas Dzieci, Agnieszka Karp-Szymańska.

Festiwal zakłada aktywności nie tylko w miastach festiwalowych, ale też szereg atrakcji, w które można włączyć się niezależnie od miejsca zamieszkania.

Zobacz też: „Siedem dni” – skłaniająca do refleksji na temat przemocy w szkole powieść dla nastolatków

Otwarty, partnerski, międzypokoleniowy

Międzypokoleniowy, bo dla dzieci liczy się rodzina.

Partnerski, bo organizatorzy stworzyli ideę miast partnerskich. Duże ośrodki kulturalne, których naturalną rolą jest wyznaczanie kierunków, wskazywanie trendów, odważne parcie do przodu  to nie jedyne miejsca na mapie, gdzie będzie działał festiwal.

Otwarty, bo organizatorzy cieszą się, gdy miasto, instytucja, księgarnia lub wydawca chcą dołączyć.

Szczegółowe informacje na temat Festiwalu znajdziesz tutaj.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Ciąża Meghan Markle i poród małego Archiego – media policzyły koszta! Pękło ponad 1 mln £

Fot:Screen Youtube The Sun

Narodziny małego Archiego, kolejnego royal baby, to niewątpliwie jedno z najważniejszych brytyjskich wydarzeń tego roku – drogie dla serc miłośników rodziny królewskiej. Drogie także w kontekście finansowym. Media wyliczają, iż poród oraz ciąża Meghan Markle mogły kosztować nawet ponad 1 mln funtów, czyli… 5 mln złotych!

Dziewięć miesięcy ciąży, a następnie poród to dla kobiety wyjątkowy czas. Dla jednych lepszy, dla innych nieco gorszy, ale zdecydowanie wyjątkowy. Biorąc pod uwagę oczekiwanie na małego Archiego i jego pojawienie się na świecie, wyjątkowych chwil było w tym czasie niezwykle wiele. Chociażby patrząc na koszty, które wylicza Daily Mail.

Najwyższa jakość

Co składa się na ponad milionowy koszt ciąży i porodu?

  • Po pierwsze, garderoba ciążowa – jej wartość miała w tym przypadku wynieść około pół miliona funtów. Wiele z noszonych wtedy przez księżną ubrań to kroje stworzone przez uznanych projektantów, takich jak Oscar de la Renta, Stella McCartney, czy Givenchy.
  • Po drugie, były to różnego rodzaju zabiegi, jak np. akupunktura w jednym z londyńskich spa.
  • Po trzecie, wielkim wydarzeniem towarzyskim był też nowojorski baby shower księżnej Meghan. Gościły na nim takie gwiazdy, jak Serena Williams, czy Amal Clooney. Wieczór miał miejsce w jednym z penthouse w hotelu mieszczącym się na Upper East-Side. Uczestniczki uczyły się podczas niego aranżacji kwiatów, a czas umilały im desery zrobione przez szefa kuchni, który szczyci się gwiazdką Michelin. Związane z baby shower koszta obliczono na około… 388 tysięcy £!

Do tego należy też dodać kilka dni, które przed porodem para książęca spędziła w luksusowym hotelu w Hepmshire, gdzie koszt za jedną noc wynosi 10 tysięcy £. Co więcej, wykonano też remont domu, w którym będzie mieszkała rodzina książęca tak, aby był jak najlepiej dostosowany do potrzeb dziecka.

Dużym wydatkiem był też oczywiście prywatny szpital, w którym miał miejsce poród Archiego. Co prawda księżna liczyła na poród domowy, ale niestety okazało się to nie być możliwe. W związku z tym, narodziny miały miejsce w szpitalu w Portland, gdzie „podstawowa” cena porodu to 15 tysięcy £, co daje około 75 tys. złotych. W tym czasie można liczyć nie tylko na doskonałą opiekę medyczną, ale też posiłki, takie jak foie gras, ostrygi, czy szampan na uczczenie udanych narodzin. Ale nie ma co się dziwić – w końcu po królewsku!

Czy warto zaglądać do portfela? 

No właśnie – czy jest sens robić takie wyliczenia? Wiadomym jest, że i tak nie będą to sumy dostępne dla przeciętnej osoby. Z drugiej strony, jeśli kogoś stać na takie życie – fantastycznie. Baza i tak jest ta sama, czyli narodziny małego chłopca. Archie jest zdrowym i jak powiedziała jego mama: „słodkim” człowiekiem. Tej radości się trzymajmy!

Zobacz też: 10 rzeczy, które warto robić, zanim pojawi się dziecko

Źródło: Daily Mail

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

10 rzeczy, które warto robić, zanim pojawi się dziecko

!0 rzeczy, które warto robić zanim pojawi się dziecko
Czasami trzeba spontanicznie poddać się chwili – Fot. Pixabay

Decyzja podjęta. Będziecie mieli dziecko. Zanim pojawi się ono na świecie, być może warto zrobić to, o czym od dawna marzyliście. Potem może zabraknąć czasu i będziecie zajęci innymi sprawami.

  1. PODRÓŻOWANIE

To, że urodzi się dziecko, nie znaczy, że skończą się podróże. Wiele osób jeździ z małymi dziećmi w różne części świata i obie strony są zadowolone. Tylko że to całkiem inny rodzaj turystyki. Teraz, kiedy jeszcze jesteście sami zrealizujcie jakieś swoje marzenie – Australia, Brazylia, Peru czy Góry Stołowe. Pamiętajcie, niech liczy się „droga”. Smakujcie każdy jej kilometr.

  1. SPANIE

Jeśli macie ochotę na spanie do 12 lub dłużej, nie żałujcie sobie. Sobotnie i niedzielne ranki należą teraz tylko do was. Kiedy pojawi się maluch, przez pierwsze 5 lat możecie zapomnieć o długim, nieprzerwanym, niczym niezakłóconym śnie.

  1. BEZTROSKIE WYLEGIWANIE

A kiedy już się wyśpicie (patrz wyżej) możecie dalej się wylegiwać albo wybrać się na śniadanie z przyjaciółmi, które przeciągnie się aż do obiadu – tak, to może też być brunch. Przeczytajcie całą sobotnią gazetę (z dodatkiem), bo później sterty nieprzeczytanych gazet przypominać będą o czasach, kiedy można było zadbać o swój mózg.

  1. WIECZORNO-NOCNE WYJŚCIA

Nie żałujcie sobie. Później wieczorne wyjścia będą drogie – stawki opiekunki do dziecka to spory wydatek. Wychodźcie na koncerty, do kina, teatru, na imprezy. Będzie wam tego brakować – nie tylko z powodu drogiej niani, ale dorosłego repertuaru kina i teatru oraz dorosłego towarzystwa. Nie da się ukryć, że przy późniejszych wyborach będziecie się kierować gustem dziecka. Póki nie goni was czas, możecie wracać do domu nawet nad ranem więc nie narzekajcie na niewyspanie czy kaca, bo na razie macie czas, żeby odespać wczorajsze traumy.

Zobacz też: Droga do bliskości

  1. CZAS PO PRACY

Nie wracaj do domu każdego dnia. Później będziesz to robić codziennie. Wybierz się na zakupy, spotkaj z koleżanką czy kolegą, idź do nowej knajpy na kolację.

  1. ZADBAJ O SWÓJ WYGLĄD

Wyciągnij z szafy te wszystkie sukienki i buty, któryś jeszcze nie miałaś okazji włożyć. Eleganckie szpilki i wystrzałowa sukienka dobrej firmy? Czemu nie? Później, kiedy będziesz miała niemowlaka przewieszonego przez ramię i biustonosz do karmienia, nie będzie ci się chciało nosić innego niż wygodne dżinsy i obszerny T-shirt.

  1. PORZĄDKI

Od lat masz nieuporządkowaną piwnicę lub łazienka potrzebuje odnowienia. Teraz jest czas, żeby to zrobić i sprawić, żeby ta rzecz nie spędzała ci snu z powiek. Jeśli nie zrobisz tego teraz, nie ma szansy, żebyście znaleźli czas później.

Zobacz też: Współczesna rodzina na nowo zdefiniowana

  1. SPONTANICZNOŚĆ

Tego chyba najbardziej (oprócz snu) brakuje wszystkim rodzicom. Nie zamkną przecież dziecka w szufladzie, kiedy będą chcieli wymknąć się na dach, żeby poobserwować księżyc i pouprawiać seks w jego blasku. No właśnie. Postarajcie się spełniać swoje spontaniczne zachcianki, zanim wejdziecie w inny rytm.

  1. NAUKA i PRACA

Czas przed urodzeniem dziecka wykorzystaj na skończenie studiów, karierę zawodową lub nauczenie się tego o czym zawsze marzyłaś – kreatywne pisanie, gra na pianinie, lepienie garnków etc.

  1. POMYŚL O SOBIE

To dobry czas, żeby pomyśleć o sobie jako przyszłym rodzicu – zapytaj swoich rodziców o to doświadczenie. Jeśli masz taką potrzebę, wybierz się do psychologa albo psychoanalityka, żeby przepracować problemy, jeśli takie masz. A może myślisz o przeprowadzce? Warto zrobić to teraz, bo później będzie to odrobinę trudniejsze.

 

 

 

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Gigantyczne piersi na londyńskich dachach – powiedz STOP stygmatyzacji!

Fot. Twitter Elvie

Żyjemy w kulturze, w której kobiece ciała są nieustannie na celowników. Podobnie jak macierzyństwo – wszyscy wiedzą lepiej, jaka powinna być dana matka. Ma karmić piersią, ma nie karmić piersią, ma spać z dzieckiem, ma nie spać z dzieckiem, ma mieć taki wózek, ale za to nie używać takiego bujaczka – a gdyby powiedzieć temu wszystkiemu STOP i po prostu dać przestrzeń na to, by każda kobieta realizowała się w macierzyństwie w taki sposób, w jaki tylko chce?

Wracając do karmienia piersią, które to jest chyba największym tematem sporów. Wypowiadają się o nim niemalże wszyscy – inne matki, babki, sąsiedzi, piekarze, kucharze, taksówkarze. Wciąż jest to obszar budzący duże kontrowersje. Z jednej strony jest w ludziach świadomość tego, że mleko matki jest dla dziecka dużym potencjałem. Z drugiej zaś, karmienie piersią w miejscach publicznych wciąż gorszy wiele osób. Jest niezwykle mało zrozumienia zarówno dla potrzeb matki, jak i dziecka.

Tacy jesteśmy – tyle!

Dziecko jest głodne. Jest głodne tu i teraz. Niemowlak nie ma jeszcze umiejętności przetłumaczenia sobie: „Hmm, teraz nie jest najlepsza pora na jedzenie. Zaczekam.” – nie, on potrzebuje energii właśnie w tej chwili. Każdy z nas był na tym etapie. Wielu z nas zapewne także karmiono piersią. To jest biologia, to jest człowiek, tak zostaliśmy stworzeni. Czy zatem jest to coś gorszącego? Czy „normalność” powinna budzić wstyd i być pod ostrzałem nadmiernej pruderii?

Chcąc zawalczyć o przestrzeń dla matek karmiących, firma Elvie, która zajmuje się technologią dla kobiet, umieściła w marcu na różnych londyńskich dachach ogromne… piersi! Jest to część kampanii #FreetheFeed [tłum. red. ‚uwolnić karmienie’] skupiającej się właśnie na normalizacji karmienia piersią w miejscach publicznych. Podkreśla tym samym, że pora już skończyć ze stygmatyzacją, ocenianiem i obrażaniem matek, które właśnie opiekują się swoimi maluchami.

Fot. Twitter Elvie

Być matką, jaką się chce

Karmienie piersią to nie tylko pokarm, który buduje odporność dziecka. To także duże ułatwienie w budowaniu bliskości i tworzeniu z dzieckiem więzi. Pokazują to piękne zdjęcia, które publikowaliśmy na naszym portalu [TUTAJ]. Było to co prawda już kilka lat temu, ale jak widać, co i rusz trzeba ten temat poruszać: „Czy naprawdę chcemy walczyć z biologią? Czy nie potrafimy docenić macierzyństwa? A jeśli taki widok wprowadza nas w zakłopotanie, to dlaczego nie staramy się stworzyć matkom komfortowych przestrzeni, by mogły w nich karmić swoje maluchy?” – pisaliśmy.

Co ważne, należy też pamiętać, że do karmienia piersią nikt nie powinien kobiety zmuszać. Jest to indywidualna decyzja matki, która nie zawsze chce, albo nie zawsze może karmić. Idąc więc w drugą stronę, nie stygmatyzujmy mam karmiących swoje dzieci w inny sposób. Dajmy im samym zdecydować, przyjmujmy te decyzje z pełnym szacunkiem i stwórzmy przestrzeń, w której każda mama odnajdzie się w swojej roli w taki sposób, jaki jest jej i tylko jej najbliższy.

Fot. Instagram Elvie

Zobacz też: Wyrzuty sumienia po odstawieniu dziecka od piersi

Inspiracja: cafemom

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Używajmy wyobraźni czyli psychoterapia z Katarzyną Miller

Używajmy wyobraźni czyli psychoterapia z Katarzyną Miller
W terapii najlepsze jest to, że można zmieniać swoją przeszłość – Fot. Pixabay

Ci, którzy nie mają odwagi pójść na terapię mogą poszukać swojego problemu w najnowszej książce Katarzyny Miller. I znaleźć odpowiedź! Filozofka, poetka, psycholożka i psychoterapeutka z trzydziestoletnim doświadczeniem, dzieli się z czytelnikami historiami swoich pacjentów.

Nie do końca pacjentów, którzy siedzą u niej na kozetce, bo w książce „Droga Kasiu, jak żyć lepiej?” psycholożka odpowiada na listy kobiet i mężczyzn, którzy szukają u niej pomocy w trudnych sytuacjach życiowych, ale możemy sobie wyobrazić, że z takimi właśnie problemami trafiają do jej gabinetu.

Zobacz też: Samotność doskwiera też w wielkim mieście. Polska psycholożka znalazła na nią sposób

„Szukaj swojego psychoterapeuty tak długo, aż go znajdziesz, tak jak szukasz dobrego partnera” mówi w jednym z wywiadów jedna z najbardziej znanych psycholożek w naszym kraju, wulkan pozytywnej energii, którą dzieli się ze swoimi pacjentami i nie tylko z nimi. Uważa, że storytelling ma moc i dzieli się swoimi przeżyciami, doświadczeniami – wystarczy zajrzeć do jej książki „Bez cukru, proszę”, w której opowiada o swoim dzieciństwie, rodzicach, lękach i radzeniu sobie z życiem. To nie ekshibicjonizm, tylko chęć niesienia pomocy ludziom.

Możemy zmieniać przeszłość

W terapii najlepsze jest to, że można zmieniać swoją przeszłość – twierdzi psychoterapeutka. Pamiętać ją, szanować, to, co się wydarzyło, ale jednocześnie nadawać jej nowe znaczenie. Jak pisze w jednym z listów w książce „Droga Kasiu, jak żyć lepiej?”, psychoterapia polega na powrocie pamięcią do jakichś wydarzeń z przeszłości i próbie wyobrażenia sobie tego, czego człowiekowi wtedy zabrakło, na przykład osoby, której potrzebował, a jej wtedy nie było, a także tego, co chciałby, żeby ta osoba w tamtym momencie zrobiła, a nie zrobiła.

Ta książka to świetny poradnik, rady Katarzyny Miller pomogą czytelnikowi i czytelniczce odkryć i nazwać to, co boli. Co zrobić, kiedy spotkamy w pracy toksyczne osoby, czujemy się niespełnieni i rozczarowani, opuszczają nas przyjaciele, boimy się przyznać, że na co dzień nosimy maskę uprzejmości, boimy się wyjść ze swojej sfery komfortu, nasze dzieci się kłócą. I wiele innych problemów, które pomaga rozwiązać.

Zobacz też: Samotność doskwiera też w wielkim mieście. Polska psycholożka znalazła na nią sposób

Siła wyobraźni

Katarzyna Miller twierdzi, że wszystko jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Oczywiście nie możemy żyć tylko wyobraźnią, bo brakowałoby nam realności. Ale jeśli połączymy realność z wyobraźnią, to będziemy mieli świetny zestaw. Wyobraźnia pozwala bardzo kreatywnie radzić sobie z tym, na co nie mamy wpływu – pisze psychoterapeutka. I pamiętajmy że, jak pisze „zło zawsze mija, dobro zawsze wraca

Wydawnictwo Literackie

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.