Przejdź do treści

Palenie w ciąży przyczynia się do powstania zeza u dziecka

Palenie w ciąży przyczyną zeza u dziecka
fot. Fotolia

Stosowanie używek w czasie ciąży może nieść ryzyko wystąpienia poważnych wad płodu. Jak odkryli duńscy naukowcy, palenie tytoniu znacząco zwiększa prawdopodobieństwo powstania zeza u dziecka.

– Chociaż zez to powszechne schorzenie, które dotyczy około 2-3 proc. dzieci, niewiele wiadomo o jego przyczynach – powiedział w rozmowie z Reuters lekarz Tobias Torp-Pedersen ze Statens Serum Institut w Kopenhadze.

Zez to wada oczu objawiająca się osłabieniem mięśni ocznych, co powoduje zmianę kąta patrzenia jednego oka względem drugiego. Osoby z tą przypadłością mogą mieć trudności z prowadzeniem pojazdów oraz operowaniem maszynami i urządzeniami ruchu. Mogą mieć również problem z niektórymi sportami, łatwiej radzą sobie jednak z czynnościami związanymi z dobrze rozwiniętą wyobraźnią przestrzenną (np. przy obróbce grafiki trójwymiarowej).

Zez dotyczy ok. 30 różnych schorzeń – niektóre z nich są związane z problemami z mięśniami, podczas gdy inne odnoszą się do uszkodzeń nerwów. Niekorygowany zez może oprócz psychologicznych i społecznych konsekwencji prowadzić do nieodwracalnej utraty wzroku.

Zobacz także: Chrapanie u dziecka a dym papierosowy. Przełomowe badania naukowców

Palenie w ciąży przyczyną zeza u dziecka?

Narażenie płodu na działanie szkodliwych substancji może być jedną z przyczyn powstania zeza u dziecka. – Nikotyna i inne substancje w tytoniu, alkoholu i kofeinie wpływają na mózg – powiedział Torp-Pedersen. – Nawet niewielkie zaburzenia w rozwijającym się mózgu mogą prowadzić do powstania zeza – dodał.

Torp-Pedersen wraz z zespołem naukowców przeanalizował ponad 1300 przypadków zeza w grupie osób urodzonych w Danii w latach 1996-2003. Matki dzieci były badane dwukrotnie w czasie ciąży oraz 6 i 18 miesięcy po porodzie.

Okazało się, że wśród kobiet palących okresie w ciąży istniało aż o 26 proc. wyższe ryzyko urodzenia dziecka z zezem niż u pań, które w tym czasie nie sięgały po tytoń. W badaniu uwzględniono również inne czynniki ryzyka, takie jak spożywanie alkoholu i wiek matki.

Zobacz także: Rakotwórcza żywność, po którą sięgasz każdego dnia. Zobacz sam!

Jeden papieros, poważne konsekwencje

Dłuższa ekspozycja płodu na działanie nikotyny skutkowała większym ryzykiem pojawienia się wady wzroku. Występowanie negatywnych skutków palenia wzrosło odpowiednie do 43 proc. i 35 proc. u ciężarnych palących papierosy w ciągu pierwszych dwóch i wszystkich trzech trymestrów.

– Udało nam się udowodnić, że każdy dodatkowy papieros dziennie w czasie ciąży podnosi o pięć procent ryzyko powstania zeza [u dziecka – red.] – oznajmił Torp-Pedersen.

Wyniki badań Duńczyków ukazały się w magazynie „American Journal of Epidemiology”.

Źródło: Reuters, Meodnet

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Ile kosztuje wychowanie dziecka? Ta suma przyprawia o zawrót głowy

Ile kosztuje wychowanie dziecka
fot. Pixabay

Czy zastanawialiście się kiedyś, ile kosztuje wychowanie dziecka od czasu jego narodzin aż do ukończenia 18. roku życia? Możecie być w szoku!

Badanie w kierunku oszacowania kosztów związanych z wychowaniem dziecka przeprowadził ośrodek SW Research na zlecenie platformy MAM, która bada zachowania konsumentów. Badanie dotyczyło 1000 polskich rodziców.

Zobacz także: Jak wychować grzeczne dziecko? Zobacz porady lekarki!

Ile kosztuje wychowanie dziecka?

Okazało się, że koszt wychowania jednego dziecka to ponad 305 000 zł! Jeżeli rodzice zdecydują się finansować studia córki lub syna, muszą liczyć się z dodatkowymi wydatkami rzędu 130 000 zł (ok. 2186 zł miesięcznie). Jest to wydatek porównywalny z kredytem hipotecznym na mieszkanie w sporym mieście.

Jak jednak wynika z opublikowanych danych, już same przygotowania do rodzicielstwa to spore obciążenie finansowe dla przyszłych rodziców. Ciąża, wyprawka, przygotowanie siebie i gospodarstwa domowego na przyjście na świat nowego członka rodziny to wydatek ok. 8500 zł.

Im starsze dziecko, tym więcej na nie wydajemy. O ile w okresie niemowlęcym na potrzeby malucha należy wygospodarować 1050 zł miesięcznie, jak w przypadku nastolatka suma ta urasta do 1500 zł, a studenta – niemal do 2200 zł.

Pojawienie się dziecka w domu równa się też ze zwiększeniem stałych kosztów utrzymania gospodarstwa domowego. Rachunki za wodę, gaz i prąd wzrastają średnio o 200 zł w ciągu miesiąca, za jedzenie o 300 zł, natomiast za chemię i kosmetyki o prawie 260 zł.

Zobacz także: Długi pokolenia Y i Z. Finansowe tarapaty od zakupów na raty

Dziecko czy mieszkanie w Warszawie?

Podsumowując, posiadanie dziecka to niemały wydatek – 305 00 zł to równowartość dobrego samochodu lub mieszkania.

Okazuje się, że nawet przy wparciu rządowego programu 500+ wielu Polaków zwyczajnie nie stać na wychowanie potomka. Trzeba jednak przyznać, że chociaż najmłodsi domownicy generują duże koszty, to dla wielu osób jest to najlepsza inwestycja, na której nie warto oszczędzać.

Źródło: Mam Dziecko, Newseria

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

TK wypowie się ws. aborcji w Polsce. O włączenie do postępowania apelują międzynarodowe ekspertki

Dłonie lekarza, który uzupełnia dokumentację medyczną; obok laptop, szklanka wody' naprzeciwko: dłonie pacjentki /Ilustracja do tekstu: Women on Waves przeciw zaostrzeniu przepisów ws aborcji w Polsce. Chcą włączenia w postępowanie TK
Fot.: RawPixel /Unsplash.com

Women on Waves i Sisterhood Network połączyły siły, by zapobiec zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych w Polsce. Działanie międzynarodowych organizacji jest odpowiedzią na rozpatrywany przez Trybunał Konstytucyjny wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przesłanki, która dopuszcza terminację ciąży ze względu na poważne wady płodu. Wedle grupy posłów, którzy są autorami wniosku, przesłanka ta rzekomo narusza prawo każdego człowieka do życia, gwarantowane przez ustawę zasadniczą.

Przypomnijmy, że polska ustawa, która weszła w życie w 1993 roku, zezwala na terminację ciąży w trzech przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety (bez względu na okres ciąży),
  • gdy badania wskazują na wysokie ryzyko ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu (do momentu osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego funkcjonowania poza organizmem kobiety),
  • gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (do 12. tygodnia).

Mimo to prawa polskich pacjentek często nie są respektowane. Holenderska fundacja Women on Waves i szwedzka nieformalna grupa Sisterhood Network wskazują, że każdego miesiąca setki kobiet zwracają się do nich z prośbą o wsparcie w terminacji ciąż z powodu wad płodu. Pomocy tej odmawia im polski personel medyczny – choć spełniają wąskie ustawowe kryteria ustawowej aborcji.

CZYTAJ TEŻ: Pearl Jam wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. Niezwykły gest muzyków podczas koncertu w Krakowie

Międzynarodowe ekspertki przeciwne zaostrzeniu przepisów ws. aborcji w Polsce

Tymczasem grupa posłów (m.in. PiS i Kukiz’15) przed blisko rokiem złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, której pozytywne rozpatrzenie jeszcze mocniej ograniczyłoby wolności i prawa kobiet w Polsce. Zgodnie z treścią złożonego wniosku, przesłanka dopuszczająca aborcję, gdy płód ma zespół wad (np. zespół Downa), miałaby być niezgodna z konstytucją. Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się w sierpniu br. Naciski środowisk kościelnych i prawicowych oraz bieżąca sytuacja polityczna wywołują obawy o wynik tych analiz. Zagrożenie dostrzegają też zagraniczne organizacje stojące na straży praw kobiet do swobód i zdrowia.

– Aby powstrzymać tę kolejną już próbę wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji do (i tak już bardzo surowego) prawa antyaborcyjnego, Women on Waves złożyła wniosek o przystąpienie do toczącego się postępowania w Trybunale Konstytucyjnym – czytamy w komunikacie skierowanym do mediów.

Do wniosku dołączona została opinia Amicus curiae sporządzona przez uznane ekspertki w dziedzinie praw reprodukcyjnych i praw człowieka: prof. Joannę N. Erdman (Wydział Prawa i Polityki Zdrowotnej w Schulich School of Law na Uniwersytecie Dalhousie) oraz prof. Rebeccę J. Cook (Wydział Prawa, Wydział Medycyny oraz Połączone Centrum Bioetyki na Uniwersytecie Toronto; współdyrektorka Międzynarodowego Programu Prawa w Dziedzinie Zdrowia Reprodukcyjnego i Seksualnego).

– Sporządzona opinia odwołuje się do konsensusu przyjętego w międzynarodowych aktach prawnych. Stanowi on, iż należy dążyć do dekryminalizacji aborcji we wszystkich przypadkach – czytamy w komunikacie prasowym sygnowanym przez Women on Waves i Sisterhood Network.

CZYTAJ TEŻ: Prawo do aborcji to prawo człowieka. Jak jest realizowane w Polsce?

Regulacje ws. aborcji w Polsce muszą być „proporcjonalne do zamierzonych celów”

Zgodnie ze wspomnianym konsensusem, kryminalizacja aborcji przyczynia się do wzrostu ryzyka niebezpiecznych aborcji. Negatywnie wpływa też na sytuację kobiet z grup szczególnie narażonych na przemoc i wykluczenie społeczne. Ponadto ogranicza prawa kobiet do nienaruszalności fizycznej i psychicznej, do poszanowania godności osoby ludzkiej oraz do bycia wolną od wszelkich form dyskryminacji – zauważają ekspertki. Dokumenty międzynarodowej ochrony praw człowieka wspierają stopniową dekryminalizację aborcji. Ma to przyczynić się do ochrony życia i zdrowia kobiet oraz poprawić jakość ich życia.

– Mając na względzie, że wszelkie działania państwa ograniczające dostęp do aborcji stanowią ingerencję w prawa kobiet (będące prawami człowieka), prawo międzynarodowe ustanawia restrykcje wobec wewnętrznych regulacji w zakresie kryminalizacji aborcji. Przepisy karne dotyczące aborcji powinny być opracowane tak, by były niearbitralne i proporcjonalne do zamierzonych celów – wskazują Women on Waves i Sisterhood Network.

Aby zagwarantować niearbitralność przepisów karnych dotyczących aborcji oraz ich proporcjonalność do celu, międzynarodowe akty prawne wymagają dekryminalizacji aborcji m.in. ze względu na zagrożenie poważnymi wadami rozwojowymi płodu. Niezbędne jest także ustanowienie zabezpieczeń proceduralnych, które w powyższej sytuacji zapewniałyby kobietom bezpieczny i godny dostęp do tej usługi medycznej.

– Sądy konstytucyjne w USA,Kanadzie i Wielkiej Brytanii, chcąc zapobiec łamaniu konstytucyjnych praw do życia prywatnego oraz ochrony przed torturami i nieludzkim traktowaniem, coraz silniej wspierają zarówno dekryminalizację aborcji, jak i ochrony proceduralne. Tymczasem polski Trybunał Konstytucyjny – jak na ironię – zdaje się wykorzystywać tę samą strategię, by ograniczyć prawa kobiet – piszą przedstawicielki Sisterood Network i Women on Waves.

ZOBACZ TAKŻE: Maria Skłodowska-Curie najbardziej wpływową kobietą w historii. Wyprzedziła Margaret Thatcher i Maryję

„Sytuacja Polek już dziś jest krytyczna”. Jaka decyzję podejmie TK ws. aborcji w Polsce?

Działaczki wskazują, że gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał obowiązującą przesłankę do terminacji ciąży za niekonstytucyjną, doprowadziłoby to do jeszcze poważniejszych naruszeń praw kobiet w świetle przepisów międzynarodowych.

– Już teraz sytuacja jest krytyczna. Nawet kobiety, które spełniają ustawowe kryteria, nie mają możliwości wyegzekwowania przysługujących im świadczeń opieki zdrowotnej, do których należy aborcja  – zauważają przedstawicielki Women on Waves i Sisterhood Network.

Zwracają także uwagę, że polski rząd – jak dotąd – konsekwentnie ignoruje decyzje instytucji międzynarodowych.

– Warto przypomnieć, że Komisja Europejska, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Trybunał Sprawiedliwości UE oraz Rada Europy wielokrotnie wzywały Polskę do natychmiastowego zapewnienia Polkom prawa i dostępu do legalnej aborcji. Obecnie pojawiają się liczne i poważne zastrzeżenia co do przestrzegania zasad praworządności przez aktualny rząd – czytamy w komunikacie prasowym.

Zdaniem działaczek, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w niniejszej sprawie będzie probierzem przestrzegania zasad praworządności w Polsce.

Źródło: Sisterhood Network

POLECAMY:

ONZ: Prawo do aborcji jest prawem człowieka. Polska musi je realizować

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Samotność doskwiera też w wielkim mieście. Polska psycholożka znalazła na nią sposób

Kliknij i zjedz wspólnie posiłek. PlateWithMate /Na zdjęciu: Czwórka osób je wspólny posiłek - ujęcie z góry
Fot.: Dan Gold /Unsplash.com

Zmieniające się wzorce społeczne i współczesny tryb pracy sprawiają, że coraz więcej czasu spędzamy samotnie. Badania wskazują, że niemal połowę codziennych posiłków spożywamy w pojedynkę – i to nie zawsze z własnej woli. Czy można temu zaradzić? Polka psycholożka znalazła na to ciekawy sposób.

Liczne badania wskazują, że spożywanie posiłków bez towarzystwa może pośrednio wpływać na zwiększenie ryzyka rozwoju licznych zaburzeń zdrowotnych: depresji, chorób sercowo-naczyniowych, otyłości, cukrzycy oraz zespołu metabolicznego. Mimo to aż 46% z nas je w samotności co najmniej dwa posiłki dziennie. Czasem wynika to z potrzeby wyciszenia się i chwilowej izolacji, jednak w wielu przypadkach powodem jest sytuacja osobista lub charakter pracy zawodowej, wymagający np. częstych podróży. Czy w takich sytuacjach możemy znaleźć towarzysza posiłku, nie narażając się na przyklejenie łatki… desperata? Okazuje się, że tak – a pomogą nam w tym nowe technologie.

CZYTAJ TEŻ: Szczęśliwa i sama. Jak być singielką i nie oszaleć

PlateWithMate. Kliknij i zjedz posiłek w dobrym towarzystwie

Zuzanna Grudniak, młoda psycholożka z Gdyni, opracowała innowacyjną aplikację PlateWithMate, która ma na celu łączenie ludzi otwartych na nowe znajomości i pomaga uniknąć samotnego spożywania posiłków w restauracjach. Program, który możemy bezpłatnie pobrać na smartfony, jest wyjątkowo prosty w obsłudze. Wystarczy wybrać miejsce (restaurację, bar czy kawiarnię) i zaznaczyć, o której godzinie się w nim pojawimy. W ten sposób zasygnalizujemy, że chętnie nawiążemy z kimś niezobowiązującą rozmowę podczas wspólnego posiłku.

Twórczyni aplikacji podkreśla, że PlateWithMate nie służy do randkowania.

– Mało kto lubi jeść w samotności, a wielu z nas chętnie poznałoby osobę, z którą może uciąć sobie ciekawą pogawędkę w czasie posiłku. W dużych centrach biurowych w porze lunchowej nietrudno jest znaleźć ludzi, którzy z chęcią spędziliby czas przy obiedzie, rozmawiając z kimś interesującym, ale dotychczas nie było platformy, która by na to pozwoliła. PlateWithMate daje taką szansę – mówi Zuzanna Grudniak.

Aplikacja będzie także doskonałym rozwiązaniem dla osób, które często podróżują. Zgodnie ze światowymi statystykami, ok. 480 milionów wyjazdów biznesowych w roku odbywa się w pojedynkę. PlateWithMate pomoże nam wówczas efektywnie wykorzystać czas wolny od pracy, by poznawać nowe miejsca i smaki w przyjaznym towarzystwie.

– Podczas samotnych podróży wielu z nas, zamiast wyjść na miasto, poznawać miejscowe smaki i ludzi, zostaje w hotelu. W ten sposób ucieka nam możliwość poznania wielu ciekawych ludzi i zobaczenia miasta, do którego przyjechaliśmy na konferencje naukową czy spotkania biznesowe – podkreśla Zuzanna Grudniak.

Choć brzmi to jakaś paradoks, PlateWithMate pozwoli też… ograniczyć korzystanie ze smartfonów w czasie posiłku – na rzecz zdrowej, międzyludzkiej interakcji.

Aplikacja PlateWithMate dostępna jest bezpłatnie na dwie platformy mobilne: iOS oraz Android.

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Tłuścioch”. Jaki jest twój związek z jedzeniem?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Samotność najmocniej boli w święta. To wtedy wzrasta ryzyko śmierci samobójczej

Czarno-białe zdjęcie. Kobieca dłoń dotykająca szyby; widok na blok mieszkalny /Ilustracja do tekstu: Ryzyko samobójstwa wzrasta w święta. Jak pomóc bliskim, którzy doświadczają kryzysów psychicznych?
Fot.: Kristina Tripkovic /Unsplash.com

Co 40 sekund ktoś na świecie popełnia samobójstwo. W Polsce życie odbiera sobie średnio 15 osób dziennie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że każdego roku na ten dramatyczny krok decyduje się aż 800 tys. osób. Wiele z tych przypadków ma miejsce… w święta. Te bezwzględne statystyki wymagają od nas zdecydowanych działań i otwarcia serca na bliskich, którzy mogą doświadczać kryzysu psychicznego.

Chociaż święta większości z nas kojarzą się z ciepłą, rodzinną atmosferą, stołem pełnym przysmaków i wspólnym śpiewaniem kolęd, dla wielu osób to wyjątkowo przygnębiający czas. Ciężko im zmierzyć się z atmosferą powszechnej szczęśliwości – tak odległą od ich trudnej codzienności. Niemała grupa ludzi właśnie wtedy doświadcza dotkliwej samotności, kryzysu i ciężkiej depresji, co nierzadko kończy się podjęciem próby samobójczej.

CZYTAJ TEŻ: Dzieci rodziców „z problemami”. Gdy choroba psychiczna dotyka rodzinę

Ciemna strona świąt. Ryzyko samobójstwa rośnie w Boże Narodzenie

Ciężka świąteczna depresja nie jest zależna od wieku, pozycji społecznej czy miejsca zamieszkania – może dotknąć każdego z nas. Dlatego zamiast czekać biernie na niespodziewanego gościa, który w Wigilię zapuka do naszych drzwi, warto samemu rozejrzeć się wokół i dostrzec tych, dla których te dni mogą być szczególnie trudne.

– Owo tradycyjne dodatkowe miejsce przy stole nie musi wcale pozostać puste. Można – dosłownie lub w przenośni – zaoferować je komuś ze swojego otoczenia, kto inaczej pozostałby sam na sam ze swym cierpieniem – podkreślają przedstawiciele Instytutu Psychiatrii i Neurologii oraz Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, którzy we współpracy z Wydziałem Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego zainicjowali kampanię pod hasłem „Życie warte jest rozmowy”.

W ramach tej ważnej akcji 9 grudnia br. w Klinice Psychiatrii Sądowej w Warszawie odbędzie się druga już odsłona dnia wykładów otwartych, które zostaną poświęcone przeciwdziałaniu śmierci samobójczej oraz zwiększaniu świadomości społecznej dotyczącej kryzysów psychicznych. Tłem dla wszystkich prelekcji eksperckich będzie idea pomocy tym, którzy w czasie świąt mogą doświadczać szczególnie dotkliwej samotności.

– Świadomość, że kryzys może napotkać każdego, to pierwszy krok do skutecznej prewencji samobójstw – podkreślają inicjatorzy kampanii.

Po każdym wykładzie słuchacze zyskają czas na zadawanie pytań i rozmowę z prelegentem. Równolegle do wykładów będzie można skorzystać z konsultacji i porad u specjalistów dyżurujących w pokojach wsparcia.

Kampania społeczna pod hasłem „Życie warte jest rozmowy” finansowana jest ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020. Z organizatorami współpracują m.in.: Fundacja Pogotowie Kryzysowe, Fundacja „Nagle Sami” oraz Centrum Wsparcia.


Dzień wykładów otwartych „Życie warte jest rozmowy”

7 grudnia 2018 r., godz. 10:00–16:30, Instytut Psychiatrii i Neurologii, Sobieskiego 9, Warszawa – Klinika Psychiatrii Sądowej (sale 3.30, 3.31)

  • Pokoje wsparcia – w salach 3.30, 3.31 – przez cały czas trwania wydarzenia

Harmonogram prelekcji w sali konferencyjnej KPS:

  • 10:00–10:15 Halszka Witkowska – otwarcie wydarzenia
  • 10:15–11:00 Małgorzata Łuba – wykład pt. „Jak wesprzeć rodzinę i przyjaciół po samobójczej śmierci bliskiej osoby”
  • 11:00–11:45 Marlena Stradomska – wykład pt. „Jak reagować w bezpośrednim kontakcie z osobą w kryzysie?”
  • 11:45–12:00 Przerwa
  • 12:00–12:45 Włodzimierz Adam Brodniak – wykład pt. „Erozja więzi społecznych jako jeden z czynników ryzyka suicydalnego”
  • 12:45–13:30 Anna Kieszkowska – wykład pt. „Udział młodego pokolenia w profilaktyce samobójstw seniorów”
  • 13:30–14:15 Przerwa na lunch
  • 14:15–15:00 ks. Witold Kawecki – wykład pt. „Rola duszpasterska w pomocy osobom myślącym o samobójstwie”
  • 15:00–15:45 Krzysztof Rosa – wykład pt. „O konsekwencjach zachowań samobójczych”
  • 15:45–16:30 kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, ks. Tomasz Trzaska – wykład pt. „Kościół jako wspólnota towarzysząca”

POLECAMY RÓWNIEŻ: Epidemii samobójstw można zapobiec. Nie lekceważ typowych sygnałów

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.