Przejdź do treści

Zabrałeś dziecku pieniądze z komunii? Uważaj, grożą ci prawne konsekwencje!

pieniądze z komunii
fot. Pixabay

Zbliża się okres komunijny. Oprócz rowerów, zegarków i innych klasycznych prezentów, wiele dzieci dostanie też gotówkę. Pieniądze z komunii często przejmują rodzice. Okazuje się, że często jest to niezgodne z prawem.

„Gdzie są moje pieniądze z komunii”? zastanawia się wielu młodych dorosłych. I chociaż to nie o prezenty chodzi w sakramencie Pierwszej Komunii Świętej, upominki dla dzieci stały się już tradycją.

Równie często co prezenty, dzieci dostają koperty z pieniędzmi, które „na przechowanie” przejmują rodzice. Bywa, że pieniądze rozpływają się w magiczny sposób i zostają przejęte np. na rzecz domowego budżetu.

Zobacz także: Barbie, która inspiruje i przełamuje stereotypy. Wizerunku użyczy jej m.in. Martyna Wojciechowska

Za przywłaszczone pieniądze z komunii możesz iść do więzienia

Oczywiście nie ma niczego złego w przechowywaniu pieniędzy dziecka przez rodziców, ponieważ nieletni nie mają prawa rozporządzać swoim majątkiem. Jednak jedynie za zgodą dziecka opiekunowie mogą rozporządzać jego pieniędzmi. Jeżeli za te środki kupią małoletniemu np. rower, czy zabawki, nic złego się nie stanie.

Gotówka nie może zostać przeznaczona na remont domu, wycieczkę, czy zakup telewizora. Jest to przywłaszczenie majątku, czyli przestępstwo. Za takie zachowanie może grozić nawet kara więzienia, o czym mówi kodeks rodzinny i opiekuńczy.

Źródło: Interia Mam Dziecko

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

sąd odebrał matce dziecko za nieodpowiednią zabawkę
fot. Pixabay

Sąd odebrał kobiecie prawa rodzicielskie do rocznego synka. Pracownica opieki socjalnej zgłosiła, że matka chłopczyka ma „niewystarczające zdolności rodzicielskie” i „bardzo niskie zdolności intelektualne”.  Dlaczego? 

Matce, która z zawodu jest wykwalifikowaną pielęgniarką, odebrano prawa rodzicielskie do jej rocznego synka po tym, gdy pracownica opieki społecznej zauważyła zabawę dziecka.

Zobacz także: Japoński milioner płodził dzieci w Tajlandii. Sąd zdecydował o losie maluchów

Sąd odebrał matce dziecko za nieodpowiednią zabawkę

Chłopiec siedział wówczas w zabawkowym samochodziku z serii popularnych bajek „Bob Budowniczy”. Autko, zdaniem kobiety, „nie było odpowiednie dla dziecka w tym wieku”.

Jak tłumaczyła przed sądem, istniało realne zagrożenie, że maluch „wypadnie z samochodziku, gdy matka straci go z oczu”.

Ponadto matce dziecka zarzucono, że karmiła malca i zmieniała mu pieluszkę w „nieodpowiedni sposób”.

Chłopiec został odebrany kobiecie i przebywa obecnie pod opieką krewnych. Sąd zdecydował, że dziecko będzie mogło kontaktować się ze swoją matką. Sytuacja wydarzyła się w Wielkiej Brytanii.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Tajemnice sukni ślubnej Meghan Markle

ślub Meghan Markle i księcia Harrego
fot. Twitter - Kensington Palace

To wydarzenie z zapartym tchem śledził cały świat. Ślub Meghan Markle i księcia Harrego stał się z pewnością jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku. Równie wiele emocji, co sama uroczystość, wzbudziła suknia panny młodej. Oto najciekawsze fakty na temat kreacji ślubnej Meghan.

Meghan Markle to od teraz pierwsza w rodzinie królewskiej księżna mieszanego pochodzenia, która ma medialną przeszłość.

Zobacz także: Co Meghan Markle podaruje królowej Elżbiecie na święta?

Ślub Meghan Markle i księcia Harrego

Ślub odbył się 19 maja w kaplicy św. Jerzego na zamku Windsor. Markle pół drogi do ołtarza przeszła z orszakiem ślubnym, w którym znalazła się m.in. księżniczka Charlotte i książę George. Z racji tego, że ojciec Meghan nie był obecny na uroczystości, wybrankę Harrego do ołtarza prowadził dalej książę Karol.

W kaplicy obecnych było ok. 600 gości, w tym 30 członków rodziny królewskiej. Wśród zaproszonych nie zabrakło również celebrytów. Na ceremonii obecni byli m.in. Beckhamowie, Elton John, Clooneyowie, czy Oprah Winfrey. Niemałym zaskoczeniem była również obecność byłych dziewczyn Harrego– Chelsy Davy i Cressidy Bonas.

Nowoczesny ślub

Warto zauważyć, że para zrezygnowała z obietnicy posłuszeństwa podczas przysięgi małżeńskiej. Książę Harry zdecydował również, że wbrew tradycji panującej w rodzinie królewskiej, będzie nosić obrączkę.

Po zakończonej ceremonii Meghan i Harry pocałowali się na schodach przed kaplicą i przejechali wzdłuż ulic Windsoru, gdzie zgromadziło się ok. 100 tys. osób pragnących zobaczyć młodą parę.

Uroczystość była transmitowana na żywo w wielu krajach. Szacuje się, że ślub śledziło przed telewizorami ponad 20 mln Brytyjczyków. Ceremonia w kaplicy trwała godzinę.

Zobacz także: William i Kate pokazali trzecie dziecko

Suknia ślubna Meghan Markle

Podczas uroczystości zaślubin Meghan miała na głowie jedną z tiar, należących do kolekcji królowej Elżbiety II. Meghan przypadła tiara królowej Marii z 1932 roku.

Sama kreacja ślubna Markle do samego końca pozostawała tajemnicą. Panna młoda zdecydowała się na propozycję francuskiego domu mody Givenchy. Biała suknia z dekoltem w łódkę i bardzo długim trenem została zaprojektowana przez Clare Waight Keller.

Na welonie panny młodej znalazły się 53 wyhaftowane kwiaty, które symbolizowały wszystkie kraje zrzeszone we Wspólnocie Narodów.

Czyją suknią inspirowała się Meghan?

Według opinii wielu obserwatorów, kreacja była skromna i niezbyt dobrze skrojona. Szacuje się, że jej kosz to ok. 387 tys. funtów. Suknię Markle skrytykowała m.in. Izabela Janachowska. Ekspertka od kilka lat prowadzi programy poświęcone tematyce ślubnej.

Na zbliżeniach suknia Meghan odsłoniła wszystkie swoje mankamenty.(…) Zbyt szerokie rękawy brzydko się marszczyły, a tkanina na brzuchu nieestetycznie się pomięła tworząc nieciekawy efekt. W tej sukni piękna figura aktorki zupełnie straciła swój kształt. Kreacja nie podkreślała ani jej biustu, ani talii – napisała Izabela Janachowska na wedding-dream.pl

Niektórzy dopatrzyli się natomiast podobieństwa do kreacji, jaką Jennifer Lopez miała na sobie w filmie „Powiedz tak”.

Jeszcze inni sądzą, że kreacja Markle była wzorowana na sukni ślubnej Angeli de Liechteinstein- pierwszej czarnoskórej kobiety, która została księżną.

Podczas wesela księżna miała na sobie drugą suknię, którą zaprojektowała Stella McCartney. Ta nieco mniej zobowiązująca kreacja odsłaniała całkowicie ramiona i plecy.

ślub Meghan Markle i księcia Harrego

fot. Twitter – Kensington Palace

ślub Meghan Markle i księcia Harrego

fot. Twitter – Kensington Palace

ślub Meghan Markle i księcia Harrego

fot. Twitter – Kensington Palace

ślub Meghan Markle i księcia Harrego

fot. Twitter – Kensington Palace

Źródło: Mirror, wPolityce, Dziennik Zachodni, Poranny.pl, Viva, Twitter – Kensington Palace

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Miękki króliczek, który uprzyjemni dziecku codzienną kapiel

Niemowlę owinięte białym ręcznikiem-króliczkiem Samiboo /Ilustracja do: Ręcznik-króliczek uprzyjemni dziecku kąpiel
Fot.: Samiboo

Miękkie, urocze, przyjemne w dotyku i uwielbiane przez dzieci – dziś tak określić możemy nie tylko pluszaki, ale też liczne akcesoria. Do tej listy dołączył kolejny gadżet – ręcznik bambusowy w kształcie króliczka.

Ręcznik-króliczek, dostępny w trzech kolorach: białym, szarym i różowym, dołączył do oferty polskiej marki Samiboo. Wykonano go z miękkiej i chłonnej tkaniny frotte, która idealnie sprawdzi się w swojej podstawowej funkcji: osuszania delikatnej skóry maluszka.

ZOBACZ TEŻ: Gwiazdy i ich dzieci wybrały Zabawkę Roku

Ręcznik-króliczek: ujmujący i użyteczny

Codzienną kąpiel uprzyjemni dziecku zabawny kształt ręcznika – wzbogaconego w kaptur z uszkami i autorską aplikacją. Z tyłu ręcznika doszyto zaś miękki pompon stylizowany na ogonek.

Tkanina wykorzystana w ręczniku to wiskoza bambusowa o właściwościach antybakteryjnych i antygrzybicznych. Produkt zaprojektowano i wyprodukowano w Polsce. Można go nabyć na stronie www.samiboo.com.

POLECAMY TEŻ:  Uff, jak gorąco! „Zjeżdżalnie parzą, piach gorący, huśtawki grzeją w pieluchę. Zaczekamy na jesień”

Dlaczego warto mieć konto na Instagramie? Oto 6 powodów

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Niebezpieczna zabawka, którą kochają dzieci. Lepiej ją wyrzuć, zanim będzie za późno!

fot. Youtube Just Caly It

Spinnery to już przeżytek! W tym sezonie w zabawkowych trendach prym wiedzie slime glut, czyli tak zwany „glut”. Okazuje się jednak, że zabawa nim może być niebezpieczna.

Sime glut to kreatywna masa plastyczna, którą możemy stworzyć z produktów dostępnych w domu. Dużą część zabawy stanowi już sam proces robienia i zdobienia „gluta”.

Zobacz także: Nie kupuj zabawek w tym sklepie! Złodzieje oczyszczą twoje konto bankowe

Slime Glut, czyli zrób to sam

Dostępne a na rynku barwniki i brokaty dostarczają multum możliwości, dzięki którym możemy stworzyć niepowtarzalną zabawkę.

W internecie znajdziemy też mnóstwo poradników mówiących o tym, jak zrobić swojego „gluta”. Oczywiście możemy zakupić również gotową zabawkę lub kreatywny zestaw.

Ugniatanie zabawki relaksuje, odstresowuje i pobudza wyobraźnię. Mogłoby się zatem wydawać, że tego typu zabawa ma same plusy. Czy aby na pewno?

Zobacz także: Zabawki roku wybrane! Testowały dzieci gwiazd a w jury zasiedli celebryci

Slime Glut – niebezpieczeństwo w zasięgu ręki

Francuska Agencja ds. Bezpieczeństwa ostrzega, że do produkcji wielu zabawek slime glut wykorzystuje się substancje szkodliwe, np. boraks. Choć minerał ten występuje naturalnie w przyrodzie, może działać drażniąco na skórę, oczy i drogi oddechowe.

Producenci korzystają również z klejów, barwników, rozpuszczalników i środków piorących, mogących przyczyniać się do powstania uczulenia. Te, po zetknięciu z delikatną skórą dziecka w wielu wypadkach powodują wysypki. Lekarze alarmują, że wdychanie niektórych z tych chemikaliów może również mieć negatywny wpływ na układ nerwowy.

Źródło: Interia – Mam Dziecko

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.