Przejdź do treści

Pierwszy dzień w przedszkolu – jak się do niego przygotować? Radzi ekspertka

pierwszy dzień w przedszkolu
fot. Fotolia

Pierwszy dzień w przedszkolu nie musi być źródłem stresu. O tym, jak odpowiednio przygotować dziecko i rodzica do pierwszych dni w nowym otoczeniu opowiedziała nam Renata Szałkiewicz – wieloletni pedagog i dyrektorka językowo-artystycznego Wilanowskiego Przedszkola w warszawskim Wilanowie. 

Adaptacja to niezwykle ważny czas w pierwszych dniach dziecka w przedszkolu. Jak się okazuje, ogromny wpływ na to, jak będzie przebiegał cały proces, mają rodzice. Co zatem zrobić, aby ułatwić dziecku start?

– Przede wszystkim nie należy dziecka straszyć – podkreśla Renata Szałkiewicz. – Warto wyjść na spacer, pokazać przedszkole, zwrócić uwagę, że bawią się tam dzieci, jest kolorowo. Mówmy dobre, pozytywne rzeczy – dodaje. Jak zwraca uwagę, to podejście rodzica jest tutaj kluczowe.

Aby ułatwić dziecku start w przedszkolu, już od początku należy uczyć malucha samodzielności.
– Im bardziej samodzielne dziecko, tym adaptacja będzie krótsza – zapewnia dyrektorka Wilanowskiego Przedszkola. Jeśli do tej pory mama lub tata całkowicie wyręczali dziecko w ubieraniu butów, myciu rączek i innych czynnościach, dziecko może mieć trudności w odnalezieniu się w przedszkolnej rzeczywistości.

– Jeżeli dziecko słabo radzi sobie z czynnościami samoobsługowymi, trzeba ćwiczyć. Nie wolno jednak mówić „zrób to szybciej” albo  „ja to zrobię za ciebie”. Należy chwalić dziecko za najmniejszy nawet sukces  – wyjaśnia ekspertka.

Zobacz także: Jak słuchać dzieci? „Bycie uważnym słuchaczem bywa bardzo trudne”

Pierwszy dzień w przedszkolu – w co ubrać dziecko?

Jeżeli maluch ma problem z ubieraniem się, do przedszkola wybierajmy wygodną dla niego odzież.  Guziki, jeansy, suwaki nie są tutaj wskazane.

– Dajmy dziecku dres czy bluzeczkę, którą łatwo się zakłada – mówi Renata Szałkiewicz.
– Jeżeli mówimy już o ubraniu i samoobsłudze, dobrze by było, żeby wspólnie z dzieckiem wybrać ubranie do przedszkola – dodaje.

Można razem wybrać się na zakupy i dać maluchowi wybór. Oczywiście nie pokazujemy dziecku kapci z pięcioma sprzączkami lub sznurowadłami, tylko buty, które będą dla niego wygodne.
– Dajemy wybór, który będzie bezpieczny dla dziecka – wyjaśnia pedagog.

Zobacz także: Fabryka absolwentów i zdyscyplinowanych pracowników. Czy to nadal przedszkole?!

Pierwszy dzień w przedszkolu – adaptacja

Jeżeli w przedszkolu są organizowane zajęcia adaptacyjne, warto zaufać nauczycielom.
– Jeżeli nauczycielka powie, że może warto spróbować, aby rodzic wyszedł na chwilę, to nie można zaglądać co chwilę i pokazywać się dziecku. Zaufajmy, że nauczyciel poradzi sobie z sytuacją – zaznacza Renata Szałkiewicz.

Na pierwszą wizytę do przedszkola warto przyjść nieco wcześniej. – Jeżeli zaczynamy pracę o ósmej, nie przychodźmy do przedszkola za pięć ósma. Przyjdźmy na tyle wcześnie, żeby uniknąć pośpiechu. Niech wyjście do przedszkola będzie raczej spacerem – radzi pedagog. Wyścig z czasem jest bardzo stresujący zarówno dla rodzica, jak i dziecka.

Częstym błędem jest też obiecywanie dziecku nagrody w zamian za pójście do przedszkola.
– To będzie coś za coś. Dziecko będzie później za każdym razem czegoś oczekiwać od rodzica – wyjaśnia Renata Szałkiewicz.

Zobacz także: Jak wybrać przedszkole? „Pierwsze rozczarowanie przyszło pierwszego dnia poszukiwań”

Pierwszy dzień w przedszkolu – zabawka

Maluch może zabrać do przedszkola swoją ulubioną zabawkę. Powinna ona jednak być przemyślana.

– Zabawka nie może być duża. W swojej karierze miałam już różne doświadczenia. Kiedyś dziecko przyniosło metrową żyrafę. Pamiętam też sytuację, gdy przedszkolak przyszedł ze zwiniętym dywanem, puszką pasztetu czy parówkami w paczce. W takiej sytuacji rodzic powinien znów dać dziecku bezpieczny dla niego wybór: bierzesz tę albo tamtą zabawkę. Najlepszą opcją będzie niewielka przytulanka, którą dziecko będzie mogło mieć przy sobie – zaznacza ekspertka.

Do przedszkola nie należy brać wielu zabawek, ponieważ mogą się one po prostu zgubić. – To kolejny stres dla dziecka. Ostatnio była u nas sytuacja, że dziecko przyszło z miniaturową, plastikową zabaweczką. Niestety zgubiła się gdzieś w klockach. Była ogromna rozpacz. Dziewczynkę odebrała babcia, jednak wkrótce obie wróciły, żeby poszukać zguby. Niestety zabawka się nie znalazła. Babcia mówiła potem, że wnuczka przez pół nocy płakała – opowiada dyrektorka Wilanowskiego Przedszkola.

Zobacz także: Szybciej nie znaczy lepiej. Czy warto przyspieszać rozwój dziecka?

Pierwszy dzień w przedszkolu – trudne pożegnania

Kolejnym, bardzo popularnym błędem popełnianym przez rodziców jest przedłużanie momentu pożegnania z dzieckiem.

– Odprowadźmy dziecko do sali i zostawmy pod opieką nauczycielki. Nie pozwalajmy sobie na to, żeby pożegnanie trwało zbyt długo – radzi ekspertka. Często w tym momencie w rodzicach wzbiera się strach, pojawiają się łzy. – Dziecko nie może tego widzieć, bo w ten sam sposób będzie odbierać sytuację – dodaje. Ważna jest tutaj konsekwencja.

Warto, aby w pierwszym tygodniu dziecko odbierać wcześniej z przedszkola. – Jeżeli obiecuję dziecku, że przyjdę po nie po obiedzie, to przychodzę po obiedzie. Nie może być tak, że dziecko po tym obiedzie czeka jeszcze godzinę, półtorej. Musimy być uczciwi wobec dziecka, bo inaczej będzie się czuło zaniepokojone, że rodzic go oszukał – wyjaśnia pedagog.

Nie wolno również składać dziecku obietnicy typu: przyjdę za chwilę. – Proszę pamiętać, że małe dziecko nie ma poczucia czasu – mówi Renata Szałkiewicz. W rozmowie z dzieckiem należy używać konkretów. Warto tu posługiwać się sformułowaniami typu: „przyjdę po ciebie po obiedzie”, „przyjdę po leżakowaniu”, itp.

Jeżeli rodzic jest zagubiony i nie umie odnaleźć się w nowej sytuacji, o pomoc zawsze może zwrócić się do nauczyciela. – Można poprosić o poradę. W przedszkolach są też psychologowie. Nie należy się bać, warto korzystać z tego rodzaju pomocy – mówi ekspertka. – Rodzice różnie reagują. Różne są sytuacje w domu, w pracy. My to rozumiemy i dlatego w naszym przedszkolu psycholog jest do dyspozycji praktycznie cały czas – podkreśla.

Zobacz także: Kiedy rodzic pracuje, czyli o opiece nad dziećmi poza domem

Pierwszy dzień w przedszkolu – nic na siłę

Kolejnym, często powtarzanym błędem, jest wypytywanie dziecka na siłę o wrażenia z pobytu w przedszkolu.

– Czasem dziecko nie chce opowiadać, albo nie umie jeszcze wyrazić swoich myśli. W związku z tym nie zmuszajmy go do mówienia. Można dziecku w tym nieco pomóc, nakierować, mówiąc np.: „pewnie świetnie się dziś bawiłeś?” – radzi ekspertka. – Na pewno nie pytajmy też co chwilę dziecka, co jadło w przedszkolu. Dla niejadka tego typu pytanie może się okazać ogromnym stresem – przestrzega.

Jeżeli rodzic ma jakieś uwagi na temat przedszkola, nie powinien ich wyrażać przy dziecku.
– Z uwagami idźmy do nauczyciela. Nigdy nie wolno krytykować przedszkola przy dziecku. Według dziecka każde następne przedszkole będzie niedobre, bo przecież mama mówiła, że ta instytucja jest zła. Trudniej będzie mu później zaufać  – wyjaśnia ekspertka.

Przede wszystkim konsekwencja

Kluczem do udanej adaptacji jest konsekwencja. Jeżeli rodzic wprowadzi powyższe zasady na początku „przedszkolnej” drogi swojego dziecka, powinien trzymać się ich przez cały czas.

Mama i tata to najważniejsze osoby w życiu malucha i to oni stanowią wzór do naśladowania. Jeżeli rodzic rozsądnie podejdzie do procesu adaptacji, zapewni dziecku psychiczny i emocjonalny komfort.

– Wszystkim rodzicom życzę powodzenia i dużo wytrwałości – mówi na zakończenie rozmowy Renata Szałkiewicz.

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Powrót do szkoły – jak możemy nauczyć nasze dzieci koncentracji?

Po wakacjach - jak uczyć dzieci koncentracji?
fot. CM Damiana

Nadszedł wrzesień, a z nim nieubłagalnie pierwszy dzwonek. Powrót do szkoły po dwumiesięcznej
przerwie to dla wielu dzieci duży szok. Zakończył się bowiem okres, kiedy mogły spędzać czas na
beztroskiej zabawie i wypoczynku, zapominając jednocześnie o obowiązkach edukacyjnych. O ile na
początku roku szkolnego dzieci mogą wykazywać mniejszy poziom skupienia, o tyle długotrwałe
i utrzymujące się zaburzenia z koncentracją mogą oznaczać problemy zdrowotne. W jaki sposób
możemy wówczas pomóc naszym dzieciom? Odpowiada Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum
Medycznego Damiana.

Zobacz też: Nadszedł czas, by dziewczynki dorastały w świecie nastoletniej Lukrecji! – córka autora „Mikołajka” stworzyła swoją bohaterkę

Najtrudniejszy pierwszy krok

„Mamo, jeszcze pięć minut”,

„Nie synku, wstawaj. Za pół godziny masz autobus, a musisz jeszcze zjeść
śniadanie”.

Który z rodziców przynajmniej raz nie odbył podobnego dialogu ze swoim dzieckiem?
Przestawienie się z możliwości późniejszej pobudki na „reżim” regularnego porannego wstawania,
powrót do ustalonego harmonogramu dnia, wiele dodatkowych zajęć i często późne powroty do domu,
to dla dzieci i młodzieży duże wyzwanie.

Powrót dziecka do szkoły można porównać do powrotu osób dorosłych z urlopu do pracy. Wielu z nas
po dłuższym wypoczynku na początku nie potrafi skupić się na obowiązkach. Pamiętajmy, że dzieciom
zdecydowanie trudniej przychodzi „wskoczenie” na pełne obroty.

Oprócz wczesnego wstawania, przyswajania materiału, należy wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt – dzieci po aktywnych wakacjach, zostają nagle „zmuszone” do wielogodzinnego siedzenia w szkolnych ławkach, co na początku może powodować znudzenie czy brak koncentracji – komentuje Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: Zespół Aspergera – zrozumieć świat naszego dziecka

Powrót do szkoły i co dalej?

Powrót do szkoły, a co za tym idzie ponowne wyrobienie w sobie odpowiednich nawyków
i koncentracji, czasami może być długim procesem. Niezwykle istotna jest tutaj rola rodziców, którzy
powinni wspierać swoje dziecko i pomóc mu w adaptacji do szkoły, a jednocześnie nie wywierać na
nich dodatkowej presji.

Jako rodzice powinniśmy pamiętać, że nasze dzieci potrzebują czasu na powrót do szkolnej
rzeczywistości. Nowy rok szkolny nie oznacza, że najmłodsi mają od 1 września skupiać się wyłącznie
na nauce. Pozwólmy im wypoczywać i motywujmy je do rzeczywistego, a nie tylko pozornego
odpoczynku. Jak to zrobić? Przede wszystkim powinny być one aktywne fizycznie, zwłaszcza po wielu
godzinach spędzonych w szkolnej ławce, przy nauce czy odrabianiu prac domowych.

Aby dzieci chętniej się ruszały, możemy np. organizować rodzinne spacery, wycieczki rowerowe czy czynnie angażować się we wspólną zabawę np. w ogrodzie. Sport na świeżym powietrzu poprawia nie tylko pracę serca, ale również dzięki dostarczeniu większej dawki tlenu do organizmu, pozytywnie oddziałuje na
funkcjonowanie mózgu, co poprawia koncentrację. Kolejnym elementem jest sen, który jest niezbędny
do pełnej regeneracji organizmu po każdym dniu szkoły czy pracy. Wyspane dziecko, to szczęśliwe
dziecko, które zwiększa tym samym swoje skupienie i możliwości przyswajania przekazywanej wiedzy
– mówi Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Miesiące mijają, a koncentracji brak?

Po upływie pierwszych tygodni roku szkolnego koncentracja naszego dziecka powinna, pod wpływem
powyższych działań, ukierunkować się na obowiązki związane ze szkołą. Co jednak w sytuacji, gdy
zauważymy, że objawy (brak koncentracji, wycofanie) nie ustępują, a nasza pociecha nadal nie może
w pełni skupić się na szkole, a nauka ją męczy?

Z wymienionymi powyżej objawami, takimi jak brak koncentracji czy niemożliwość skupienia się na
nawet najprostszych czynnościach, jeżeli oczywiście utrzymują się przez dłuższy czas lub dodatkowo
nasilają, powinniśmy zgłosić się z dzieckiem do specjalistycznej poradni, aby zasięgnąć porady
wykwalifikowanego terapeuty integracji sensorycznej.

Jeżeli bowiem integracja sensoryczna, czyli w największym skrócie właściwa „interpretacja” bodźców, jest zaburzona u dziecka, to nie tylko zaobserwujemy wycofanie, apatię czy brak koncentracji, ale może to również rzutować na dalsze funkcjonowanie i nieprawidłowy odbiór otaczającej rzeczywistości. Terapeuta na podstawie wywiadu medycznego i badań, zleci dalszą diagnostykę.

Jeżeli zostanie stwierdzone zaburzenie integracji sensorycznej, specjalista za pomocą odpowiednich ćwiczeń w taki sposób będzie stymulował zmysły dziecka, aby jednocześnie leczyć, jak i zapewnić zabawę podczas przebywania w gabinecie. Praca oczywiście nie kończy się na wizycie specjalisty. Bardzo istotna jest tutaj rola rodziców, którzy część ćwiczeń powinni wykonywać ze swoimi pociechami w domu. Tylko regularność może przynieść rezultaty – pierwsze efekty jesteśmy w stanie zaobserwować już po dwóch miesiącach.

Terapia może trwać około roku, a praca specjalisty (1-2 w tygodniu) oraz rodziców z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty– kończy Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: 6 sprawdzonych technik wychowawczych

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Zespół Aspergera – zrozumieć świat naszego dziecka

Dzieci z zespołem Aspergera reprezentują odmienną postawę w budowaniu relacji społecznych – fot. 123 rf

Termin zespół Aspergera pojawił się całkiem niedawno, natomiast coraz częściej możemy się z nim spotkać. Ważne jest, aby w momencie, w którym pewne zachowania zwrócą naszą uwagę oraz będą się powtarzać, nie zwlekać z procesem diagnozowania dziecka. Terapia behawioralna, terapia umiejętności społecznych (TUS), zajęcia integracji sensorycznej (SI), terapia ręki, zajęcia z logopedą oraz psychologiem, to szeroki wachlarz opieki specjalistycznej, z którego możemy skorzystać.

Krótka historia

Nazwa zespołu Aspergera wywodzi się od austriackiego lekarza – pediatry i psychiatry, który jako pierwszy w 1944 roku podczas obserwacji swoich pacjentów zauważył dzieci wyróżniające się nieco innym zachowaniem niż rówieśnicy.

Następnie w latach 80 Lorna Wing poszerzyła badania i wyszczególniła zespół Aspergera jako pochodną autyzmu, nadając mu nazwę po Hansie Aspergerze. Dzięki Wind zespół Aspergera został poznany, co umożliwiło zrozumienie pewnych zachowań występujących u dzieci oraz osób dorosłych.

Zobacz też: Własne komórki macierzyste pomagają dzieciom chorym na autyzm

Zespół Aspergera – przyczyny występowania

Etiologia zespołu Aspergera nie jest jednoznaczna, do dziś nie można stwierdzić, co tak naprawdę go wywołuje. Dostępne źródła potwierdzają, że zespół Aspergera nie jest jednostką chorobową, lecz zaburzeniem o podłożu neurologicznym. Terapeuci apelują, aby nie zaliczać zespołu Aspergera do chorób. Może być to stygmatyzujące dla dzieci oraz osób dorosłych. Niektóre podejścia sugerują, aby rozpatrywać to w kategoriach innego wzorca, w jakim nawiązuje się i utrzymuje relacje.

Za czynniki, które mogą wpływać na występowanie zespołu Aspergera przyjmuje się: uwarunkowania genetyczne, urazy okołoporodowe, wiek ojca (powyżej 40 roku życia), dziecięce porażenie mózgowe, uszkodzenia centralnego układu nerwowego oraz toksoplazmozę (chorobę pasożytniczą, wywołaną zarażeniem przez pierwotniaka).

Zobacz też: Szczepionka MMR nie powoduje autyzmu – nowe dowody naukowe

Zespół Aspergera – objawy występujące u dzieci

Można zaobserwować, że dzieci z zespołem Aspergera reprezentują odmienną postawę w budowaniu relacji społecznych. Mają problem z nawiązaniem kontaktu z rówieśnikami. Nie chcą się razem bawić ani współpracować w grupie. Wolą samodzielną pracę. Trudność sprawia im również przyjęcie perspektywy drugiej osoby/dziecka. Nie potrafią dostosować się do ustalonych zasad (jakie mogą panować w przedszkolu lub szkole).

Mogą wydawać się niegrzeczne i znudzone, a ich zachowanie może być nieadekwatne do sytuacji. Ciężko jest im skupić się oraz przebywać w jednym miejscu. Mogą mieć problem z odczytywaniem emocji, natomiast sami impulsywnie okazują przeżywane uczucia. Przejawiają zachowania bardzo schematyczne. Nie lubią zmian, mają swój plan, którego sztywno się trzymają.

Dzieci z zespołem Aspergera mają również odmienną postawę podczas komunikacji. Często unikają kontaktu wzrokowego, mogą wydawać się obojętne, co może być niewłaściwie odebrane przez rozmówcę. Powinniśmy wiedzieć, że tak naprawdę wewnętrznie bardzo silnie przeżywają swoje emocje.

W kontakcie sugerowane jest unikanie żartów oraz metafor, gdyż są one niezrozumiałe i mogą być źle interpretowane. Zauważalna jest również u tych dzieci nadwrażliwość lub jej brak na bodźce. Węch, słuch oraz smak to zmysły, które u osób z zespołem Aspergera mogą być bardziej lub mniej odczuwalne. Zdarza się, że unikają lub preferują intensywne zapachy lub smaki. Przez schematyczność i sztywność mogą mieć swoje upodobania w kwestii spożywanych potraw.

U dzieci z zespołem Aspergera obserwuje się również problemy z integracją sensoryczną, co powoduje utrudnienia w wykonywaniu skoordynowanych ruchów oraz trudności w zakresie koncentracji uwagi. Dziecko może mieć kłopot np. podczas jazdy na rowerze lub zabaw związanych ze skakaniem, bieganiem, odbijaniem piłki.

Postarajmy się zrozumieć świat naszego dziecka, u którego stwierdzono zespół Aspergera.

Ekspert

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest pedagogika i psychologia dziecięca. Na co dzień współpracuje z dziećmi ze zdiagnozowanym autyzmem oraz zespołem Aspergera.

Redakcja

Portal o rodzinie.

Wypalenie zawodowe – kiedy zaczyna się problem?

wypalenie zawodowe
fot.CM Damiana

Wielu psychologów zgodnie twierdzi, że wypalenie zawodowe to jedna z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Wymagająca psychicznie praca i nadmiar obowiązków – to codzienność tysięcy Polaków. Początkowy zapał i chęć jak najlepszego wykonywania obowiązków często kończy się spadkiem motywacji i poczuciem skrajnego wyczerpania, zarówno psychicznego, jak i fizycznego.

Diagnoza: wypalenie zawodowe. Kiedy możemy mówić o tym, że dotyka nas ten problem? Jakie są pierwsze objawy, które powinny skłonić nas do działania? O sposobach radzenia sobie z wypaleniem zawodowym rozmawiamy z psycholog Pauliną Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: Dlaczego tak trudno dotrzymać obietnicę?

Co to jest wypalenie zawodowe?

Zjawisko wypalenia zawodowego to stosunkowo nowy problem społeczny, dotyczący zawodowego funkcjonowania człowieka. Jako pierwszy opisał je H.I. Freudenberg, definiując je jako „stan, który rozwija się powoli, przez dłuższy okres przeżywania długotrwałego stresu i angażowania całej energii życiowej i który w końcowym efekcie wywiera negatywny wpływ na motywację, przekonania i zachowanie”1.

Z kolei według innych badaczy – A.M. Pines i E. Aronsona „wypalenie jest stanem fizycznego, emocjonalnego i psychicznego wyczerpania powodowanego przez długotrwałe zaangażowanie w sytuacje, które są obciążające pod względem emocjonalnym”2.

Jak widzimy, według obu zaprezentowanych definicji, wypalenie zawodowe silnie łączy się z długotrwale występującym stresem, pracą ponad siły oraz przejmującym uczuciem wyczerpania emocjonalnego. Ponadto, wypalenie zawodowe dotyczy szczególnie osób, których zawody związane są z niesieniem pomocy innym ludziom – tzw. zawodów społecznych (psycholog, lekarz, nauczyciel).

Wypalenie zawodowe to z jednej strony to niechęć do pracy, brak sił, poczucie wyczerpania, a z drugiej sytuacja, w której nie chcemy zwolnić, ani odpuścić, bo przecież „kto jak nie my” wykona tę pracę. Nie chcemy pokazać słabości i w ten sposób wpadamy w błędne koło.

W tym miejscu warto podkreślić, że wypalenie zawodowe nie dotyczy osób przemęczonych, które mimo wysiłku czerpią z pracy przyjemność i satysfakcję.

Problem zaczyna się w momencie, gdy praca zaczyna nas przerastać i mocno obciążać psychicznie i fizycznie – komentuje psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Po czym poznać, że zmagamy się z wypaleniem zawodowym?

Wyróżniamy trzy etapy wypalenia zawodowego Pierwszy dotyczy wyczerpania emocjonalnego, co objawia się nadmiernym zmęczeniem i poczuciem zawodowego wyeksploatowania. Faza druga określana jest jako stadium depersonalizacji i cynizmu, które oznacza dystansowanie się do pacjentów, klientów czy współpracowników.

Ostatnie stadium charakteryzuje się przejmującym poczuciem braku osobistych osiągnięć i kompetencji związanych z pracą, którą wykonujemy. Skutkuje to negatywnym postrzeganiem siebie i własnych umiejętności oraz zaniżonym poczuciem osobistych dokonań.

Dodatkowo, do ogólnych objawów sygnalizujących, że możemy zmagać się z wypaleniem zawodowym należą m.in. chroniczne zmęczenie, bezsenność, poczucie lęku, brak chęci do pracy, utrata apetytu lub przeciwnie – objadanie się, problemy zdrowotne (np. trawienne), a także wycofanie i apatia.

Zobacz też: Pokonać prokrastynację? Tak, to możliwe!

Czy temu zjawisku można przeciwdziałać?

Przede wszystkim powinniśmy mieć świadomość, że wypaleniu zawodowemu można przeciwdziałać, dlatego warto stosować się do kilku wskazówek, a przede wszystkim szybko reagować, gdy nasze ciało wysyła nam niepokojące sygnały.

  • Balans to podstawa – starajmy się dbać o zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym – w tym pomoże nam wygospodarowanie czasu na hobby czy spotkania z przyjaciółmi.

  • Ćwicz dla zdrowia ciała i ducha – dbanie o kondycję i regularny wysiłek fizyczny to sposób nie tylko na zgrabną i szczupłą sylwetkę, ale także metoda radzenia sobie ze stresem. Podczas treningów uwalniają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, wprawiające nas w dobry nastrój.

  • Śpij dobrze – zdrowy sen pozwala ciału się regenerować i odpoczywać. Powinniśmy więc dbać nie tylko o odpowiednią długość snu, ale także o jego jakość. Przed snem przewietrzmy pokój, a gdy położymy się do łózka, nie używajmy już telefonów komórkowych i nie oglądajmy telewizji – urządzenia te emitują niebieskie światło, które utrudnia zasypianie i negatywnie wpływa na jakość snu.

  • Nie pracuj ponad siły – pamiętajmy aby dbać także o odpowiednią higienę pracy – nie bierzemy na siebie zbyt wielu obowiązków, którym nie jesteśmy w stanie sprostać, nie zostawajmy po godzinach – oczywiście, okazjonalnie może się to zdarzać, ale ważne żebyśmy nie dopuścili do sytuacji, gdy codziennie pracujemy po kilkanaście godzin, zamiast ośmiu.

  • Nie zapominaj o urlopie – aby efektywnie pracować, należy wypoczywać. Dotyczy to zarówno zwykłego dnia pracy, podczas którego powinniśmy co jakiś czas robić krótkie przerwy (krótki spacer, czy rozprostowanie nóg). Jednak przede wszystkim nie możemy zapominać o wakacjach. Wybierając się na urlop, pamiętajmy, że prawdziwie wypoczniemy dopiero wtedy, gdy wszystkie sprawy zawodowe zostawimy w biurze i nie będziemy obsesyjnie sprawdzać maili na wyjeździe.

Na koniec wskazówka – jeśli nasza praca przestaje sprawiać nam przyjemność, a my sami czujemy się nieszczęśliwi, wyczerpani i przepracowani – nie duśmy tego problemu w sobie. Czasem dobrze jest się zwierzyć zaufanej osobie, która patrząc z perspektywy będzie mogła nas wesprzeć, wysłuchać i zwrócić uwagę, że prawdopodobnie w danej chwili praca ma na nas negatywny wpływ. Inną, wartą rozważenia opcją jest rozmowa z psychologiem, który pomoże nam uporać się z problemem, ustalić swoje cele i granice, dzięki czemu praca nie będzie dla nas tak przytłaczająca – kończy psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źródła:

1 S.M. Litzke, H. Schuh, Stres, mobbing i wypalenie zawodowe, GWP, Gdańsk 2007.

2 A.M. Pines, Wypalenie – w perspektywie egzystencjalnej, [w:] Wypalenie zawodowe. Przyczyny i zapobieganie, red. H. Sęk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010, s. 35; s. 32-57.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Badacze udowodnili, że stres w ciąży szkodzi – dzieci ponoszą konsekwencje przez całe życie

Nawet umiarkowany długotrwały stres może mieć wpływ na rozwój dziecka – fot. Canva

W Finlandii przebadano ponad 3600 kobiet w ciąży i ich dzieci po narodzinach. Wyniki badań opublikowano 6 września 2019 roku na łamach czasopisma „British Journal of Psychiatry”. Okazuje się, że dzieci kobiet, które doświadczyły silnego stresu podczas ciąży, są prawie 10 razy bardziej narażone na zaburzenia osobowości w dorosłości. Stwierdzono, że nawet umiarkowany długotrwały stres może mieć wpływ na rozwój dziecka.

Badanie zostało przeprowadzone w latach 1975–1976 w Helsinkach, w Finlandii. Ponad 3600 kobiet w ciąży co miesiąc odpowiadało na pytanie o poziom stresu psychicznego – określały czy w ostatnim czasie miały „znaczący stres”, „umiarkowany stres”, czy „brak stresu”.

Kiedy ich dzieci dorosły i skończyły 30 lat, wrócono do nich i zapytano o stwierdzone u nich zaburzenia osobowości – w sumie odnotowano ich 40, były to również poważne przypadki obejmujące hospitalizację.

Zobacz też: Jak oswoić stres?

Czego dowiedzieliśmy się o stresie?

Badanie wykazało, że przedłużający się, wysoki poziom stresu w czasie ciąży może mieć potencjalnie długotrwały wpływ na potomstwo. Dzieci narażone na silny stres matczyny były 9,53 razy bardziej narażone na zaburzenia osobowości niż te, których matki nie odczuwały stresu. Osoby narażone na umiarkowany stres były zagrożone cztery razy bardziej.

Dlaczego stres jest szkodliwy?

Nie wiadomo, w jaki sposób stres u kobiet w ciąży może zwiększać ryzyko zaburzeń osobowości. Może to być spowodowane zmianami w mózgu, odziedziczonymi genami lub wieloma innymi czynnikami środowiskowymi.

Naukowcy próbowali wyłuskać skutki samego stresu, kontrolując inne czynniki, takie jak historia psychiatryczna kobiet w ciąży. Poprzednie badania wykazały związek między stresem w ciąży, a rozwojem depresji, lęku i schizofrenii.

Zobacz też: Jak wychować szczęśliwe dziecko?

Co można zrobić?

Dr Trudi Seneviratne, psychiatra i konsultantka dla kobiet w ciąży z Royal College of Psychiatrists, podkreśla, że ciąża sama w sobie jest stresującym czasem i kobiety potrzebują wsparcia.

„Jeśli stres nie zostanie zminimalizowany, istnieje duże ryzyko, że przejdzie on w okres poporodowy” – powiedziała. „Nie chcemy, aby rodzice myśleli, że szkodzą swoim dzieciom, ale muszą wiedzieć o tym, że wysoki poziom stresu wpływa na każdego z nas, również na dziecko”.

Jak można zmniejszyć stres podczas ciąży?

Dr Seneviratne powiedziała, że kobiety powinny być wspierane w domu i pracy w czasie ciąży, oraz nauczyć się strategi radzenia sobie na czas stresu.

„Ciężarne muszą nauczyć się odpoczywać, prosić o wsparcie i rozmawiać z bliskimi o swoich uczuciach”. Zaleca się także przestrzeganie zbilansowanej diety, rzucenie palenia i regularny sen.

Ross Brannigan, główny autor badania z Royal College of Surgeons w Irlandii, powiedział: „Badanie to podkreśla znaczenie zapewnienia zdrowia psychicznego i wsparcia stresu zarówno kobietom w ciąży, jak i rodzinom w okresie przedporodowym i poporodowym”.

Żródło: BBC

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać i zajęła się pisaniem.