Przejdź do treści

Plusy późnego rodzicielstwa – jest ich więcej, niż myślisz!

Coraz więcej kobiet decyduje się pierwszy raz na macierzyństwo po ukończeniu 35 lub nawet 40 roku życia. Jednocześnie coraz mniej kobiet decyduje się macierzyństwo w optymalnych biologicznie widełkach pomiędzy dwudziestym a dwudziestym czwartym rokiem życia. Przemiany społeczne, rozwój zawodowy, możliwość pracy zarobkowej, dostępność środków antykoncepcyjnych i jednocześnie leczenia niepłodności przesunęły granicę rodzicielstwa.

Trudne decyzje

Różne formy leczenia niepłodności bywają traktowane jak zabezpieczenie dla kobiet, które nie mogą lub nie chcą mieć dzieci w czasie największej płodności. Pojawiają się nawet doniesienia – trudno powiedzieć, na ile prawdziwe – że duże firmy, jak Facebook, sponsorują swoim pracownicom zamrożenia komórek jajowych.

Kobiety mają wybór. Ale jednocześnie wiele jest wątpliwości wokół późnego macierzyństwa. Przede wszystkim wraz z wiekiem matki wzrasta ryzyko urodzenia dziecka w jakiś sposób chorego. Ale to też bardziej złożony problem, ponieważ to młodym matkom rodzi się więcej dzieci obciążonych wadami genetycznymi, głównie dlatego, że nie przysługują im badania prenatalne (przynajmniej w Polsce). Z jednej strony więc kobiety zostające matkami późno mogą obawiać się o zdrowie swoich dzieci, z drugiej jednak mają świadomość, że są w takim punkcie życia, kiedy są na dzieci zwyczajnie gotowe. Jest też coraz więcej badań potwierdzających, że późne rodzicielstwo jest źródłem licznych benefitów dla dzieci.

1. Dzieci otrzymują wiele wsparcia emocjonalnego i lepiej rozwijają się w sferze edukacji

W badaniach przeprowadzonych na Uniwersytecie Michigan sprawdzano, w jaki sposób określone przekonania i zachowania rodziców wpływają na rozwój dzieci w wieku od 8 do 12 lat. Przyglądano się temu, jak często dzieci czytają dla przyjemności, jak często dzieci i rodzice bawią się wspólnie, jak również temu, czy dzieci uprawiają sport oraz w jaki sposób rodzice odnoszą się do dzieci, zwłaszcza jeśli chodzi o ton głosu i jak często je chwalą. Okazało się, że osiągnięcia rodziców mają wpływ na ogólny rozwój ich dzieci. Rodzice, przekonani o słuszności swoich wyborów i zadowoleni z nich, przejawiają określone zachowania wzmacniające rozwój zainteresowań akademickich u dzieci.

2. Dzieci starszych rodziców korzystają długoterminowo

Dzieci wychowywane przez matki starsze (po czterdziestym roku życia) mają większe szanse zostać dłużej w systemie edukacji i odebrać głębsze wykształcenie, są wyższe, mają większe szanse podjąć studia i lepiej sobie radzą w standaryzowanych testach niż ich koledzy młodszych matek.

Późne rodzicielstwo jest często wynikiem świadomej decyzji. Przyszli rodzice decydują się najpierw osadzić w życiu, w pracy, kupić dom lub mieszkanie, zapewnić sobie stabilizację finansową. Kiedy pojawiają się dzieci, mają dla nich więcej przestrzeni. Nie są zestresowani i zmartwieni brakiem pieniędzy, mają ustaloną ścieżkę rozwoju zawodowego. Dlatego też w takiej rodzinie jest więcej swobody i zwyczajnego luzu na co dzień.

3. Dzieci starszych matek a rozwój mowy

Znowu dobra wiadomość potwierdzona w badaniach. Starsze matki często mają za sobą dłuższy proces edukacji, w związku z tym zasób ich słownictwa jest większy. Chętniej też korzystają z tych zasobów w interakcjach z dziećmi. A dzieci mające stały i regularny kontakt z bogatym słownictwem z czasem je nabywają. Umiejętność posługiwania się szerokim zasobem słownictwa wiąże się też z rozwojem kognitywnym dziecka, a to z kolei prowadzi do osiągania lepszych rezultatów w szkole.

Wreszcie matki lepiej wykształcone mają zwykle znajomych o podobnym stopniu edukacji, którzy mogą w życiu dziecka stanowić wzorzec.

4. Dzieci starszych matek lepiej sobie radzą w świecie naukowym

Badania wskazują, że dzieci starszych matek lepiej sobie radzą na każdym etapie edukacji, co najpewniej wiąże się z wykształceniem matek. Zaczynając od edukacji przedszkolnej, poprzez szkołę średnią aż po szkołę wyższą lepiej sobie radzą z testami, mają też większą szansę dostać się na wyższą uczelnię.

5. Dzieci starszych rodziców cieszą się ich większą uwagą i zaangażowaniem

Ten punkt ściśle wiąże się z wcześniejszymi i jest też kolejną bardzo dobrą, choć nie zaskakującą informacją dla osób, które czekają z decyzją o rodzicielstwie. Rodzice, którzy mają stabilną sytuację materialną, mieszkaniową i osobistą mają więcej czasu dla dzieci.

I wreszcie badania pokazują, że starsi rodzice żyją dłużej. Badania wskazują, że kobieta, która zdecydowała się, na dziecko po 3330 roku życia może przeżyć nawet 95 lat. Co więcej, te same badania pokazały, ze statystycznie kobieta, która miała ostatnie dziecko przed 30 rokiem życia ma dwukrotnie mniejsze szanse dożyć późnej starości niż kobieta, która rozpoczęła przygodę z macierzyństwem w trzeciej dekadzie życia albo nawet później.

Być może wiąże się to faktem, że starsze matki mają świadomość, jak ważne jest ich zdrowie i przykładają więcej uwagi i wysiłku, żeby być w formie. Być może żyją w lepszych warunkach, mają dostęp do lepszej opieki zdrowotnej. Powodów może być wiele, ale największe zmartwienie starszych matek, że osierocą swoje dzieci zbyt wcześnie zdaje się nie mieć umocowania w rzeczywistości.

Nie do końca mamy wpływ na to, kiedy pojawiają się dzieci. Późne rodzicielstwo ma wiele plusów, tak dla rodziców, jak i dla dzieci. Być może nawet pozytywne aspekty przeważają negatywne.

* Więcej informacji oraz dokładniejsze omówienie badań znajduje się tutaj: https://www.psychologytoday.com/blog/singletons/201606/6-benefits-children-older-mothers

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Samotność najmocniej boli w święta. To wtedy wzrasta ryzyko śmierci samobójczej

Czarno-białe zdjęcie. Kobieca dłoń dotykająca szyby; widok na blok mieszkalny /Ilustracja do tekstu: Ryzyko samobójstwa wzrasta w święta. Jak pomóc bliskim, którzy doświadczają kryzysów psychicznych?
Fot.: Kristina Tripkovic /Unsplash.com

Co 40 sekund ktoś na świecie popełnia samobójstwo. W Polsce życie odbiera sobie średnio 15 osób dziennie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że każdego roku na ten dramatyczny krok decyduje się aż 800 tys. osób. Wiele z tych przypadków ma miejsce… w święta. Te bezwzględne statystyki wymagają od nas zdecydowanych działań i otwarcia serca na bliskich, którzy mogą doświadczać kryzysu psychicznego.

Chociaż święta większości z nas kojarzą się z ciepłą, rodzinną atmosferą, stołem pełnym przysmaków i wspólnym śpiewaniem kolęd, dla wielu osób to wyjątkowo przygnębiający czas. Ciężko im zmierzyć się z atmosferą powszechnej szczęśliwości – tak odległą od ich trudnej codzienności. Niemała grupa ludzi właśnie wtedy doświadcza dotkliwej samotności, kryzysu i ciężkiej depresji, co nierzadko kończy się podjęciem próby samobójczej.

CZYTAJ TEŻ: Dzieci rodziców „z problemami”. Gdy choroba psychiczna dotyka rodzinę

Ciemna strona świąt. Ryzyko samobójstwa rośnie w Boże Narodzenie

Ciężka świąteczna depresja nie jest zależna od wieku, pozycji społecznej czy miejsca zamieszkania – może dotknąć każdego z nas. Dlatego zamiast czekać biernie na niespodziewanego gościa, który w Wigilię zapuka do naszych drzwi, warto samemu rozejrzeć się wokół i dostrzec tych, dla których te dni mogą być szczególnie trudne.

– Owo tradycyjne dodatkowe miejsce przy stole nie musi wcale pozostać puste. Można – dosłownie lub w przenośni – zaoferować je komuś ze swojego otoczenia, kto inaczej pozostałby sam na sam ze swym cierpieniem – podkreślają przedstawiciele Instytutu Psychiatrii i Neurologii oraz Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, którzy we współpracy z Wydziałem Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego zainicjowali kampanię pod hasłem „Życie warte jest rozmowy”.

W ramach tej ważnej akcji 9 grudnia br. w Klinice Psychiatrii Sądowej w Warszawie odbędzie się druga już odsłona dnia wykładów otwartych, które zostaną poświęcone przeciwdziałaniu śmierci samobójczej oraz zwiększaniu świadomości społecznej dotyczącej kryzysów psychicznych. Tłem dla wszystkich prelekcji eksperckich będzie idea pomocy tym, którzy w czasie świąt mogą doświadczać szczególnie dotkliwej samotności.

– Świadomość, że kryzys może napotkać każdego, to pierwszy krok do skutecznej prewencji samobójstw – podkreślają inicjatorzy kampanii.

Po każdym wykładzie słuchacze zyskają czas na zadawanie pytań i rozmowę z prelegentem. Równolegle do wykładów będzie można skorzystać z konsultacji i porad u specjalistów dyżurujących w pokojach wsparcia.

Kampania społeczna pod hasłem „Życie warte jest rozmowy” finansowana jest ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016–2020. Z organizatorami współpracują m.in.: Fundacja Pogotowie Kryzysowe, Fundacja „Nagle Sami” oraz Centrum Wsparcia.


Dzień wykładów otwartych „Życie warte jest rozmowy”

7 grudnia 2018 r., godz. 10:00–16:30, Instytut Psychiatrii i Neurologii, Sobieskiego 9, Warszawa – Klinika Psychiatrii Sądowej (sale 3.30, 3.31)

  • Pokoje wsparcia – w salach 3.30, 3.31 – przez cały czas trwania wydarzenia

Harmonogram prelekcji w sali konferencyjnej KPS:

  • 10:00–10:15 Halszka Witkowska – otwarcie wydarzenia
  • 10:15–11:00 Małgorzata Łuba – wykład pt. „Jak wesprzeć rodzinę i przyjaciół po samobójczej śmierci bliskiej osoby”
  • 11:00–11:45 Marlena Stradomska – wykład pt. „Jak reagować w bezpośrednim kontakcie z osobą w kryzysie?”
  • 11:45–12:00 Przerwa
  • 12:00–12:45 Włodzimierz Adam Brodniak – wykład pt. „Erozja więzi społecznych jako jeden z czynników ryzyka suicydalnego”
  • 12:45–13:30 Anna Kieszkowska – wykład pt. „Udział młodego pokolenia w profilaktyce samobójstw seniorów”
  • 13:30–14:15 Przerwa na lunch
  • 14:15–15:00 ks. Witold Kawecki – wykład pt. „Rola duszpasterska w pomocy osobom myślącym o samobójstwie”
  • 15:00–15:45 Krzysztof Rosa – wykład pt. „O konsekwencjach zachowań samobójczych”
  • 15:45–16:30 kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, ks. Tomasz Trzaska – wykład pt. „Kościół jako wspólnota towarzysząca”

POLECAMY RÓWNIEŻ: Epidemii samobójstw można zapobiec. Nie lekceważ typowych sygnałów

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Pielęgnacja kikuta pępowinowego u noworodka. Zobacz porady położnej

pępek noworodka - pielęgnacja i porady
fot. materiały prasowe

Pielęgnacja pępka noworodka wydaje się wielu młodym rodzicom trudna i stresująca. Jest to spowodowane tym, że często boją się oni pielęgnować pępek bo uważają, że sprawiają ból swojemu dziecku.

W chwili pojawienia się na świecie „nowego człowieka” musi nastąpić moment rozpoczęcia przez niego samodzielnego życia poza łonem mamy. Położna lub osoba towarzysząca mamie przy porodzie, czasami nawet mama osobiście, dokonuje przecięcia pępowiny.

Pępowina łączy dziecko w brzuszku mamy z życiodajnym łożyskiem. Łożysko przyklejone do macicy mamy zapewnia dziecku przede wszystkim tlen, substancje odżywcze, a także usuwa produkty przemiany materii zapewniając dziecku prawidłowy rozwój w czasie trwania ciąży.

Warto pamiętać, że ani dno pępka, ani sam kikut nie są unerwione więc dziecko nie odczuwa dyskomfortu. Aby jednak kikut pępowinowy goił się prawidłowo, należy go odpowiednio pielęgnować. Marzena Langner – Pawliczek, położna i Ambasadorka kampanii społeczno – edukacyjnej „Położna na medal”, przedstawia porady, które rozwieją najważniejsze dylematy związane z pielęgnacją pępka noworodka.

Zobacz także: Hartowanie niemowlaka jesienią – werandowanie – poznaj porady położnej!

Metody pielęgnacji kikuta pępowinowego

Moment przecięcia pępowiny na pewno jest niebolesny zarówno dla mamy jak i dla dziecka ponieważ pępowina nie jest unerwiona. Bezpośrednio po porodzie, tzn. w chwili ustania tętnienia, na pępowinę w niewielkiej odległości od brzuszka zakłada się plastikową klamerkę. Ma ona za zadanie zamknięcie i zabezpieczenie naczyń krwionośnych i tętnic, które w pępowinie się znajdują. Dlatego pielęgnacja dna pępka i kikuta pępowiny jest bardzo ważna.

Metody i sposoby pielęgnacji kikuta pępowinowego przez wieki się zmieniały. Stosowano bakteriobójczą gencjanę, niestety wtedy obserwacja procesu gojenia była utrudniona. Spirytus, który stosowano często nieumiejętnie, drażnił skórę wokół kikuta i powodował zaczerwienienie.

Ostatnim hitem jest oktenidyna (antyseptyk) np. Oktaseptal na bazie roztworu wodnego. Preparat ten można stosować, kiedy mamy wątpliwości co do procesu gojenia. Stosujemy go raz na dobę, oczywiście wcześniej czyszcząc na sucho miejsce wokół pępka.

W 2010 roku Nadzór Krajowy w Dziedzinie Neonatologii opracował polskie zalecenia dotyczące pielęgnacji kikuta pępowinowego u noworodków, nawiązujące do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Metody pielęgnacji kikuta pępowinowego do 2010 roku nie były objęte oficjalnymi zaleceniami.

W nowych wytycznych WHO zaleca się u zdrowych noworodków tzw. pielęgnację na sucho, czyli czyszczenie dna pępka czystą wodą i następnie dokładne osuszenie, a także stosowanie antyseptyków o szerokim spektrum bakteriobójczym. Nie zaleca się stosowania preparatów z alkoholem etylowym.  Warto stosować preparaty z antyseptykami zwłaszcza gdy pojawi się zaczerwienienie lub wydzielina.

Ważne jest, by pielęgnacja była właściwa i dokładna, ponieważ ma ona zasadnicze znaczenie w procesie gojenia się i oddzieleniu kikuta pępowiny. Trzeba dbać o dno pępka i kikut pępowinowy jak o każdą ranę tak, aby nie został niczym zainfekowany. W przypadku złej pielęgnacji może dojść do zakażenia i wtedy mogą pojawić się problemy.

Zobacz także: Przesądy i zabobony dotyczące ciąży, porodu i laktacji

Pępek noworodka – pielęgnacja i porady

Pielęgnacja nie jest trudna dla rodzica ani bolesna dziecka. Warto czyścić dno pępka kilka razy dziennie na sucho, aby przyspieszyć proces gojenia.

Należy pamiętać, aby przed przystąpieniem do pielęgnacji pępka umyć dokładnie ręce. Używać tylko czystych, najlepiej sterylnych gazików. Można używać również bawełnianych wacików. Nie trzeba się obawiać zamoczenia kikuta w trakcie kąpieli dziecka.

Zawsze po kąpieli należy dno pępka dokładnie wyczyścić i osuszyć. Jak najczęściej wystawiać na działanie powietrza. Nie przykrywać pieluszkami, nie zaklejać plastrem. Chronić przed podrażnieniami (guziki, zamki, napy). Zakładać luźne ubrania.

W trakcie przewijania, kiedy kikut jeszcze się utrzymuje, najlepiej używać pieluszek z wycięciem, względnie wywinąć górny pas pieluszki.

Nie należy przyspieszać oddzielania kikuta od dna mimo, że kikut już mocno się rusza. Spokojnie poczekaj aż sam spadnie.

Jak doczytałam w przeprowadzonych badaniach i często potwierdza się to w mojej praktyce, kikut oddziela się po 11-14 dniach przy pielęgnacji na sucho. Oczywiście jak wszędzie, są wyjątki. Metody pielęgnowania różnymi preparatami nie mają strategicznego wpływu na szybkość oddzielenia się kikuta od dna pępka.

Grubość pępowiny, długość pozostawionego kikuta po urodzeniu, droga porodu, kontakt z matką skóra do skóry, przebieg żółtaczki fizjologicznej, fototerapia, stosowanie tuż po urodzeniu antybiotyku z powodu jakiejkolwiek infekcji u noworodka, z badań statystycznych, które prześledziłam, mają wpływ na gojenie się kikuta pępka. Po prostu każdy z nas jest inny i potrzebuje więcej lub mniej czasu na gojenie swoich ran.

Jako ciekawostkę dodam, że statystycznie u noworodków płci żeńskiej czas gojenia jest krótszy o całe 2 dni.

Parafrazując „nie taki pępek straszny”. Trochę odwagi, delikatności, czyste ręce i będzie dobrze. W razie wątpliwości zawsze należy skontaktować się z położną bądź lekarzem.

………………………………………………………………………………………………

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Czy znasz lecznicze właściwości kąpieli w Manor House Spa? Te zabiegi zrelaksują Twój umysł i ciało

lecznicze właściwości kąpieli
fot. Manor House

Kąpiel jest dobra na wszystko: oczyszcza i regeneruje organizm, zmniejsza bóle mięśni, kręgosłupa i stawów, pobudza nasz układ krążenia, łagodzi trądzik i objawy łuszczycy, odpręża, relaksuje. Warto znaleźć na nią czas.

Od dawna wiadomo, że kąpiele lecznicze mobilizują naturalne siły organizmu do zwalczania różnych dolegliwości, hydroterapia jest bowiem jedną z najstarszych i dobrze sprawdzonych metod leczenia.

Ogromną zaletą wodolecznictwa jest łatwość jego stosowania. Leczenie wodą oparte jest na reakcji organizmu na bodźce zewnętrzne: temperaturę, wyporność i nacisk, ale także sam skład wody – najbezpieczniejsze wchłanianie mikro- i makroelementów odbywa się przez skórę. To doskonały sposób na jej odżywienie, nawilżenie i wygładzenie.

Zobacz także: Hotel tylko dla dorosłych. Odpoczynek, wyciszenie i relaksujące zabiegi

Lecznicze właściwości kąpieli

Kąpiele lecznicze zwiększają witalność i ogólną odporność organizmu, pobudzają układ krążenia i metabolizm, umożliwiając oczyszczanie tkanek ze zbędnych produktów przemiany materii, poprawiają ukrwienie skóry, koją bóle mięśniowe, redukują stres, niosąc głęboki relaks i odprężenie, a także dobrze działają przy licznych schorzeniach (np. choroby serca, układu krążenia, układu nerwowego czy dolegliwości bólowe).

Podczas kąpieli pozbywamy się przez skórę niepotrzebnych składników, takich jak: chlorek sodu (soli), wapń, fosfor czy kwas mlekowy, równocześnie przyswajając wprost z wody – wzbogaconej np. solami czy ziołami – wartościowe dla organizmu minerały.

Zobacz także: Dobroczynny „oddech życia”

Odmładzające kąpiele w Manor House Spa

Lecznicze kąpiele są ważną częścią programu odmładzającego Akademii Holistycznej Alchemia Zdrowia® opracowanego w kompleksie hotelowym Manor House SPA. Można zaznać tu m.in pierwszych w Polsce odmładzająco-regenerujących kąpieli żywicznych (kapilaroterapia), które – usprawniając cały układ kapilarny – wpływają na poprawę przemiany materii, odżywianie narządów oraz wydalanie toksyn z organizmu. Podwyższają także odporność i wydajność organizmu, mają korzystny wpływ w leczeniu i profilaktyce chorób związanych z miażdżycą, zapobiegają też powstawaniu cellulitu.

Warto również wymienić ułatwiające zasypianie i relaksujące kąpiele w sodzie oczyszczonej z naturalnym olejkiem pichtowym czy też uodparniające kąpiele mineralne w biszoficie połtawskim, który jest bogaty w bezcenne dla organizmu minerały: jod, brom, żelazo, potas, wapń, srebro, złoto, miedź, mangan, selen, krzem oraz magnez.

Jako że biszofit ma blisko stuprocentową przyswajalność, skutecznie uzupełnia braki tak potrzebnych makro- i mikroelementów, skutecznie leczy dolegliwości skórne, może usunąć reumatyczne bóle stawów, zapalenie stawów, zapalenie korzonków nerwowych, bóle kręgosłupa, bóle i skurcze mięśni, obrzęki oraz działa kojąco przy zwyrodnieniach kręgosłupa, żylakach kończyn dolnych, haluksach, zwichnięciach i urazach.

Dużą popularnością cieszą się też kąpiele: w soli himalajskiej lub srebrzystej soli ze sproszkowaną perłą, odżywcze miodowo-mleczne z cytrusami, ujędrniające w ciemnym piwie z jabłkami czy aromatyczne w korzennych miodach pitnych z grejpfrutem i herbatą, którym można się oddać w zaciszu hotelowego pokoju przy dźwiękach relaksującej muzyki.

Zobacz także: Potrzebujesz wyciszenia? Postaw na odpoczynek w Manor House SPA

Temperatur a wody ma znaczenie

Oprócz dodatków, którymi wzbogacimy wodę, ogromne znaczenie ma temperatura kąpieli:

  • zimna – od 25 do 30 st. C (kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 3 minuty) – pobudza i dodaje energii, wzmaga napięcie mięśni i poprawia ukrwienie skóry;
  • chłodna – o temperaturze wody ok 36 st. C (zalecany czas kąpieli to 15 minut) – doskonale odpręża, usuwa zmęczenie i lekko pobudza;
  • ciepła lub gorącao temperaturze powyżej 37 st. C (powinna trwać 15–30 minut) – skutecznie likwiduje napięcie mięśni, rozgrzewa, pobudza układ krążenia i metabolizm umożliwiając oczyszczanie się ze zbędnych produktów przemiany materii. Zwiększa również witalność i odporność, odmładza, odżywia i tonizuje skórę, nadaje jej też miękkość. Rozluźnia, odpręża i redukuje stres, poprawia samopoczucie i pomaga zasnąć. Ponadto łagodzi niektóre bóle, dlatego jest wskazana po wysiłku fizycznym.

Zobacz także: Energia z serca ziemi. Pobudź ciało i umysł podczas wSPAniałych zabiegów

Kąpiel, która oczyszcza ciało i duszę

Według Japończyków rytuał kąpieli w wysokich wannach oczyszcza zarówno ciało, jak i duszę. Kąpiele Ofuro w głębokich wannach w pozycji siedzącej są nie tylko przyjemne, ale niosą także wiele prozdrowotnych korzyści (działanie ciśnienia hydrostatycznego wysokiego słupa wody). Są to sztandarowe kąpiele w ofercie hotelu Manor House SPA.

Stworzono tu specjalne pokoje Ofuro z wysokimi wannami, w tym również z wannami dwuosobowymi Duo Ofuro by Manor House wg autorskiego projektu. Łączą one dobroczynny dla organizmu wpływ kąpieli w wysokiej wannie z romantyczną kąpielą we dwoje.

Na Biowitalne SPA Manor House SPA składa się także bezchlorowy basen z plazmatyczną wodą ożywioną metodami Grandera i dr. Keshego oraz kompleks łaźni rzymskich z basenem Swim SPA z przeciwprądami, wanną SPA z masażami typu Shiatsu, Fan i Hamman, źródłem z pitną wodą Grandera i gejzerami inhalacyjno-parowymi z mgiełką plazmy. Można skorzystać tu z seansów w płótnach, hydromasaży połączonych z koloroterapią, nocnego saunowania i balneoterapii wykorzystującej wodę o różnych temperaturach.

Regularne oddawanie się przyjemności kąpieli niesie nie tylko błogi relaks i odprężenie, ale także nieocenione korzyści dla zdrowia i urody.

www.manorhouse.pl/hydroterapia.php

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Samotność doskwiera też w wielkim mieście. Polska psycholożka znalazła na nią sposób

Kliknij i zjedz wspólnie posiłek. PlateWithMate /Na zdjęciu: Czwórka osób je wspólny posiłek - ujęcie z góry
Fot.: Dan Gold /Unsplash.com

Zmieniające się wzorce społeczne i współczesny tryb pracy sprawiają, że coraz więcej czasu spędzamy samotnie. Badania wskazują, że niemal połowę codziennych posiłków spożywamy w pojedynkę – i to nie zawsze z własnej woli. Czy można temu zaradzić? Polka psycholożka znalazła na to ciekawy sposób.

Liczne badania wskazują, że spożywanie posiłków bez towarzystwa może pośrednio wpływać na zwiększenie ryzyka rozwoju licznych zaburzeń zdrowotnych: depresji, chorób sercowo-naczyniowych, otyłości, cukrzycy oraz zespołu metabolicznego. Mimo to aż 46% z nas je w samotności co najmniej dwa posiłki dziennie. Czasem wynika to z potrzeby wyciszenia się i chwilowej izolacji, jednak w wielu przypadkach powodem jest sytuacja osobista lub charakter pracy zawodowej, wymagający np. częstych podróży. Czy w takich sytuacjach możemy znaleźć towarzysza posiłku, nie narażając się na przyklejenie łatki… desperata? Okazuje się, że tak – a pomogą nam w tym nowe technologie.

CZYTAJ TEŻ: Szczęśliwa i sama. Jak być singielką i nie oszaleć

PlateWithMate. Kliknij i zjedz posiłek w dobrym towarzystwie

Zuzanna Grudniak, młoda psycholożka z Gdyni, opracowała innowacyjną aplikację PlateWithMate, która ma na celu łączenie ludzi otwartych na nowe znajomości i pomaga uniknąć samotnego spożywania posiłków w restauracjach. Program, który możemy bezpłatnie pobrać na smartfony, jest wyjątkowo prosty w obsłudze. Wystarczy wybrać miejsce (restaurację, bar czy kawiarnię) i zaznaczyć, o której godzinie się w nim pojawimy. W ten sposób zasygnalizujemy, że chętnie nawiążemy z kimś niezobowiązującą rozmowę podczas wspólnego posiłku.

Twórczyni aplikacji podkreśla, że PlateWithMate nie służy do randkowania.

– Mało kto lubi jeść w samotności, a wielu z nas chętnie poznałoby osobę, z którą może uciąć sobie ciekawą pogawędkę w czasie posiłku. W dużych centrach biurowych w porze lunchowej nietrudno jest znaleźć ludzi, którzy z chęcią spędziliby czas przy obiedzie, rozmawiając z kimś interesującym, ale dotychczas nie było platformy, która by na to pozwoliła. PlateWithMate daje taką szansę – mówi Zuzanna Grudniak.

Aplikacja będzie także doskonałym rozwiązaniem dla osób, które często podróżują. Zgodnie ze światowymi statystykami, ok. 480 milionów wyjazdów biznesowych w roku odbywa się w pojedynkę. PlateWithMate pomoże nam wówczas efektywnie wykorzystać czas wolny od pracy, by poznawać nowe miejsca i smaki w przyjaznym towarzystwie.

– Podczas samotnych podróży wielu z nas, zamiast wyjść na miasto, poznawać miejscowe smaki i ludzi, zostaje w hotelu. W ten sposób ucieka nam możliwość poznania wielu ciekawych ludzi i zobaczenia miasta, do którego przyjechaliśmy na konferencje naukową czy spotkania biznesowe – podkreśla Zuzanna Grudniak.

Choć brzmi to jakaś paradoks, PlateWithMate pozwoli też… ograniczyć korzystanie ze smartfonów w czasie posiłku – na rzecz zdrowej, międzyludzkiej interakcji.

Aplikacja PlateWithMate dostępna jest bezpłatnie na dwie platformy mobilne: iOS oraz Android.

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Tłuścioch”. Jaki jest twój związek z jedzeniem?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.