Przejdź do treści

Chcesz zapobiec nadwadze i otyłości? Postaw na zdrowe nawyki!

Kobieta je kanapkę /Chcesz zapobiegać otyłości? Postaw na zdrowe nawyki?
Fot.: Gardie Design & Social Media Marketing/Unsplash.com

Otyłość jest obecnie jedną z najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych. Szacuje się, że w 2025 roku może na nią cierpieć aż 2,7 mld ludzi, czyli co czwarta osoba na świecie. Jak się przed nią uchronić? Najważniejszym krokiem jest trwała zmiana nawyków żywieniowych. 

Intensywny tryb życia i natłok codziennych obowiązków nie sprzyjają zdrowemu odżywianiu. Często nawet nie mamy czasu zastanowić się, jak nasza dieta powinna wyglądać. Tymczasem konsekwencją tych zaniedbań może być otyłość, której skala – wg danych Światowej Organizacji Zdrowia – rośnie zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci. Dlatego warto już dziś zmienić nawyki żywieniowe całej rodziny, by ustrzec się przed tą chorobą.

Eksperci programu edukacyjnego „Porcja pozytywnej energii” zebrali 5 złotych zasad, które pomogą nam żyć zdrowo.

Odżywiaj się regularnie

Jedz 3-5 posiłków dziennie i nie podjadaj pomiędzy nimi. Regularne posiłki dostarczą twojemu organizmowi optymalną ilość energii oraz uchronią cię przed sięganiem po bezwartościowe przekąski.

Ogranicz spożycie cukru

Unikaj dosładzanych produktów. Nie jest to zadanie łatwe, ponieważ cukier kryje się niemal wszędzie. Możemy go znaleźć nawet w wędlinach i ketchupie. Często ukrywa się m.in. pod postacią syropu glukozowo-fruktozowego, syropu z agawy lub syropu ryżowego. Dlatego aby go wytropić, czytaj składy kupowanych produktów.

Ponadto zamiast dosładzanych jogurtów smakowych wybierz jogurt naturalny i dodaj do niego świeże owoce, np. truskawki, brzoskwinie, ananasa. Możesz też zdecydować się na owoce suszone.

Wybieraj jak najmniej przetworzone produkty

​Zawierają one wiele składników, które są szkodliwe dla naszego zdrowia, jak wspomniany cukier, sól, tłuszcz, konserwanty, wzmacniacze smaku i zapachu, barwniki czy emulgatory.

Jedz produkty jak najmniej przetworzone, z krótkim składem, sezonowe, naturalne i ze sprawdzonych źródeł.

Jedz pięć porcji warzyw i owoców dziennie

Warzywa i owoce to bogactwo witamin i składników mineralnych, które pozwalają na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu i chronią przed wieloma chorobami. Zawarty w nich błonnik wpływa na prawidłową pracę układu pokarmowego i stanowi pożywkę dla naszej mikroflory jelitowej.

Pamiętaj o ruchu

Mimo że ta zasada nie odnosi się bezpośrednio do odżywiania, to jest integralnym elementem zdrowego stylu życia. Nie musisz spędzać godzin na siłowni wielu godzin czy biegać kilkunastu kilometrów każdego ranka. Wystarczy, że wybierzesz się na 30-minutowy spacer (szczególnie, że według najnowszych badań sprzyja on płodności), pojeździsz na rowerze lub pójdziesz na basen. Ważne, abyś robił to regularnie: przynajmniej 4-5 razy w tygodniu.

Zadbaj o zdrowe nawyki już w dzieciństwie!

Właściwe nawyki żywieniowe oraz zasady zdrowego stylu życia warto wpajać od najmłodszych lat, żeby w dorosłym życiu stosowanie ich było naturalne i proste. Taki jest cel zainicjowanego przez markę Crispy Natural programu edukacyjnego „Porcja pozytywnej energii”. W piątej edycji wydarzenia, która właśnie trwa, najmłodsi Polacy (przedszkolacy oraz uczniowie szkół podstawowych) odkryją tajniki zdrowego odżywiania. Pomogą im w tym eksperci: dietetycy Patrycja Szachta i Łukasz Sieńczewski oraz blogerka kulinarna Ewelina Brodnicka.

Szczegóły akcji na stronie: www.porcjapozytywnejenergii.pl.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Targi Mamaville – sezon wiosna 2020 czas start!

Targi Mamaville

Targi Mamaville już od sześciu lat tworzą wyjątkową przestrzeń dla kobiet w ciąży, mam, rodzin z dziećmi i wszystkich zainteresowanych tematyką rodzicielstwa. Już 01. marca rusza kolejna edycja – bądź tam z nami! 

TARGI MAMAVILLE TO:
STREFA ZAKUPÓW

Ubrania dla kobiet w ciąży czy po porodzie,
Idealna wyprawka dla Waszego malucha,
Akcesoria i dodatki do pokoju dla Waszego dziecka,
Wózki czy foteliki,
Zabawki, wydawnictwa,
Ubrania, buty, czapki, kurtki i cały asortyment dziecięcy – od niemowlaka do starszaka.

STREFA EDUKACYJNA

Jednak Targi Mamaville, to nie tylko dzieo pełen zakupów, ale też dzieo pełen ciekawych wrażeo
jakimi są bezpłatne zajęcia dla dzieci (w tym słynne „gordonki” ) oraz wykłady dla rodziców
prowadzone przez znanych i cenionych ekspertów.

STREFA ATRAKCJI DLA DZIECI

Do Waszej dyspozycji będzie bezpłatna, duża i oryginalna strefa atrakcji dla najmłodszych, w której dzieci razem z Wami będą mogli eksplorować świat nowych zabaw.

STREFA MAMY I DZIECKA

Mając także na uwadze specyfikę potrzeb kobiet po porodzie organizatorzy zapewniają przemyślaną przestrzeń do nakarmienia czy przewinięcia dziecka. Dokładają wszelkich starao, by w tej strefie
zawsze było przytulnie i pięknie!

STREFA RELAKSU

Ważnym elementem targów Mamaville jest czas na relaks w specjalnie przygotowanej strefie chillout, gdzie na wygodnych leżakach i pufach będziecie mogli odpocząć i dobrze zjeść. Tu spotkacie lokalnych wystawców, foodtrucki oraz różnorodne stoiska także wegetariańskie i wegańskie.
Przekraczając próg targów otrzymacie bezpłatny Mamaville Magazine, w którym zaprezentują się
wybrane marki dostępne na naszych targach (wraz z kodami rabatowymi) oraz przeczytacie
inspirujące artykuły czy porady ekspertów. Jednym zdaniem – trzeba tu być, aby doświadczyć krainy
Mamaville i dobrej energii jaką ze sobą niesie.

Mamaville skupia marki kreatywnych mam, zgodnie z ideą aktywizacji przedsiębiorczości kobiet, wspierania polskich źródeł pochodzenia towarów, naturalnych surowców i autorskich projektów.

KALENDARIUM
  • Kraków / 01.03 / Kraków Expo
  • Gdańsk / 08.03 / Amber EXPO
  • Wrocław / 29.03 / Stadion Wrocław
  • Warszawa / 05.04 / EXPO XXI
  • Katowice / 19.05 / MCK
  • Poznań ShopUp / 23.05 / Stary Browar

 

Redakcja

Portal o rodzinie.

„Kończyłem bieg ze łzami w oczach!” – co dzieje się na trasie biegu ultra? Krystian Pietrzak wie to najlepiej! [PODCAST]

Krystian Pietrzak
Fot. archiwum prywatne Krystiana Pietrzaka

Zdaje się, że najbardziej mityczną odległością biegową jest maraton – zapewne wiesz, jak skończył posłaniec Filippides, który niósł Ateńczykom wieść o nadciągającej flocie perskiej? Zgadza się, padł nieżywy, chociaż ów mit głosi, że jego trasa miała „zaledwie” długość 42 km 195 m. Cóż, gdyby na jego miejscu był Krystian Pietrzak lub inni biegacze ultra… starożytna historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Wracając jednak do teraźniejszości – posłuchaj II części PODCASTU ze sportowcem, który w trakcie jednych zawodów przebiega nawet… 350 km!

Jeśli na początku wykona się pewną pracę, później jest łatwiej. Później jest tylko łatwiej!

Krystian Pietrzak, biegacz ultra

Katarzyna Miłkowska: Odległości, jakie pokonujesz – chociażby 300 km w trakcie ostatnich zawodów w Portugalii (odbyły się w grudniu 2019 ) – przekraczają granice wyobraźni przeciętnego człowieka.

Krystian Pietrzak: Faktycznie, moje postrzeganie biegania jest inne, ale zależne jest to od perspektywy z jakiej patrzę – a znajduje się ona na dalszym już etapie. Nie zmienia to jednak faktu, że ja też stawiałem pierwsze kroki. Rozumiem więc, że dla wielu absolutnie niewyobrażalne wydaje się przebiegnięcie półmaratonu, maratonu, a następnie myśl o pokonaniu go w lepszym stylu – sam byłem w tym punkcie. Wszystko jednak zaczyna się w treningu, od tych małych kroków – „baby steps” – które codziennie wykonujesz.

Kiedyś opisałem to nawet w jednym z wywiadów, którego udzielałem w Niemczech, gdzie na co dzień mieszkam. Psycholożka sportu próbowała dociec, co pcha ludzi do takich wyczynów – bieg 300 km i spanie w jego trakcie przez zaledwie godzinę, dwie, czasem wcale… Zaznaczyłem wtedy, że to właśnie wspomniany trening stanowi bazę. To właśnie on jest symulacją zawodów – tylko co kluczowe, symulacją podawaną w małych porcjach, które są możliwe do przyjęcia.

Czyli mówisz o swego rodzaju „szczepionce”?

Dokładnie, ponieważ tak na dobrą sprawę, szczepionka jest aplikowaniem czegoś, co powoduje, że zachwiana zostaje nasza naturalna równowaga. Jednak to zachwianie podane w małych porcjach sprawia, że organizm adaptuje się do nowej sytuacji. Dlatego trzeba zdawać sobie sprawę, że o treningu mówimy wtedy, kiedy wychodzimy poza strefę komfortu. Kiedy doświadczamy owego „szczepionkowego” zachwiania.

Wysłuchaj podcastu z Krystianem Pietrzakiem! Dowiesz się z niego znacznie więcej:

  • o tym, co może wydarzyć się na trasie biegu ultra?
  • o emocjach pojawiających się na mecie – co czuje człowiek, który właśnie skończył 300-kilometrowy bieg?!
  • o granicach, których nawet tacy wyczynowcy jak on nie przekraczają!

 

 

Krystian Pietrzak

Fot. archiwum prywatne Krystiana Pietrzaka

Fot. archiwum prywatne Krystiana Pietrzaka

 

 

 

I część rozmowy:Biegi 300 km po górach? No problem! Krystian Pietrzak: „ Każdy jest w stanie zrobić coś podobnego” [PODCAST]

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Pies – najlepszy przyjaciel rodziny?

Pies – najlepszy przyjaciel rodziny?
Natalia Ciemińska, Furia i Donka – fot. archiwum prywatne

Z badań TNS OBOP wynika, że 45% gospodarstw domowych w Polsce posiada psa. Pies w wielu rodzinach traktowany jest jak jej pełnoprawny członek. Czy jednak na pewno? Od rodziny i przyjaciół nie wymagamy przecież karności i bezwzględnego posłuszeństwa. Jak dobrać psa do rodziny? Jak sprawić, aby pies nie musiał, a chciał być posłuszny? O tym i wielu innych aspektach „psiarstwa” rozmawiałam z trenerką psów Natalią Ciemińską.

Alina Windyga-Łapińska: Postanowione – chcemy mieć psa. Na co zwrócić uwagę wybierając czworonożnego przyjaciela?

Natalia Ciemińska: Przede wszystkim na nasz styl życia oraz na to, ile czasu jesteśmy w stanie poświęcić psu. Decydując się na psa rasowego, powinniśmy zawrócić uwagę cechy osobnicze rasy i to do czego te psy były przeznaczone. Nie warto patrzeć na to, jak pies wygląda, ale do czego jest stworzony.

Dobrym przykładem są rasy myśliwskie. Jeżeli chcemy np. beagle, to musimy pamiętać, że te psy miały być niezależne i biegać za tropem głośno szczekając, co oznacza, że taki pies potrzebuje naprawdę sporej aktywności, a nawet po wielu szkoleniach może pobiec za zwierzyną.

Owczarek niemiecki również jest dobrym przykładem – duży, mądry pies z seriali, służący w policji. Właśnie! I tu cały sens życia tego psa. Te psy są DO PRACY. Bez aktywności umysłowej nie każdy przedstawiciel rasy będzie grzeczny i ułożony. Dom z ogrodem nie wystarczy, pies sam się nie wybiega.

Furia fot. archiwum prywatne

Lepiej kupić psa rasowego czy też wziąć kundelka ze schroniska?

Nie ma jednej odpowiedzi. Psy rasowe przeważnie do czegoś służyły i często nadal służą. Bez odpowiedniej realizacji potrzeb, mogą stać się utrapieniem dla człowieka. Z kolei w przypadku kundelka ze schroniska nie znamy jego pochodzenia i przeszłości, ale możemy bardzo pomóc zwierzakowi.

Na pewno nie należy kupować psów tzw. w typie rasy. Tu nie chodzi o papiery i rodowód. Takie psy mogą pochodzić z nielegalnych hodowli i mieć, np. m.in. poważne problemy zdrowotne. Tyle ile zaoszczędzimy na psie, to potem wydamy u weterynarza albo pojawią się problemy behawioralne. Warto sprawdzić, czy hodowla, z której kupujemy psa, jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym w Polsce.

Jeżeli nie decydujemy się na psa rasowego, wtedy warto poszukać kundelka. Zaletą psa z hodowli jest kontakt z hodowcą oraz profesjonalne porady, których może nam udzielić. W przypadku psa ze schroniska warto zdać się na wiedzę i doświadczenie wolontariuszy, którzy pomogą wybrać odpowiedniego pieska do rodziny.

Zobacz też: Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD

Jakie psy najlepiej sprawdzają się w interakcji z małymi dziećmi? Czy można wytresować psa, aby nie zrobił krzywdy dziecku?

Według mnie nie ma czegoś takiego jak pies dla dziecka. Są rasy łatwiejsze, trudniejsze, aktywne i mniej aktywne. Zawsze staram się dobierać rasę do rodziny i jej trybu życia. Nie możemy mówić, że kupujemy psa dla dziecka. To my dorośli, jesteśmy za niego odpowiedzialni. Pies jest wspólny i trzeba równo podzielić obowiązki.

Nie możemy liczyć na to, że 8-latek sam będzie wychodził codziennie rano z psem. To może być nawet niebezpieczne, Młody pies, gdy wychodzi z dzieckiem, może pociągnąć. Pies testuje dziecko i wyczuwa słabość. Wie z kim, na ile może sobie pozwolić. Fajnie, jakby spacery były wspólnym czasem dla rodziców, dziecka i psa.

Wiele dzieci, gdy myśli o psie wyobraża sobie dużo przytulania i głaskania. Niestety to nie do końca tak jest. Oczywiście, że psa można pogłaskać i przytulić, ale na pewno nie jest to coś, co pies będzie znosił cały dzień, a w szczególności szczenię. Szczeniaczkom trudno wytrzymać ciągle przytulanie, stąd częste problemy, że pies podgryza, skacze na dziecko.

Jakie rasy sprawdzą się przy dziecku?

Tak naprawdę jak wychowamy, tak mamy, ale jeśli mamy już podać przykłady to dobrze w roli psów „rodzinnych” sprawdzają się retrievery, berneński pies pasterski.

To dziecko powinno się uczyć jak podchodzić do psa. Czasami pies próbuje odejść, a dziecko wisi na nim. Tutaj powinni wkroczyć rodzice. Tłumaczmy, że pies już ma dość, dajmy mu możliwość odejść, odpocząć.

Kolejny problem to podgryzanie podczas kontaktu z dzieckiem. Z psem powinniśmy bawić się zabawkami. Szczeniak nie kontroluje emocji, najpierw podgryzie lekko, potem mocniej. Kiełki potrafią zrobić krzywdę. Psy testują, jeżeli nie zareagujemy na lekkie ugryzienie, następnym razem spróbuje mocniej.

Donna fot. archiwum prywatne

Jak prawidłowo przeprowadzić socjalizację psa w nowym domu?

Szczeniaka powinniśmy odebrać od hodowcy w wieku 8/9 tygodni. Socjalizacja to jest oswojenie z tym, jak wygląda ten świat oraz odpowiednie przygotowanie go do życia w nim. Piesek w okresie socjalizacyjnym powinien zobaczyć jak najwięcej rzeczy, miejsc, poznać różnych ludzi, inne pieski i mieć z nimi pozytywne skojarzenia.

Jeżeli chcemy, aby w przyszłości pies wyjeżdżał z nami np. na wakacje, to musi być do tego przyzwyczajany. Trzeba jeździć z nim regularnie samochodem, niezależnie od tego, czy akurat jest gdzie. Tak samo ze sprzątaniem – nawet jeśli na początku pies będzie się bał odgłosu odkurzacza, trzeba próbować – to kwestia treningu. Pies, żeby uczyć się, jak ma się zachowywać, od początku musi być wystawiany na dany bodziec.

Jednak najważniejsze jest, aby pies od początku był uczony, że zostaje sam w domu. Często dzwonią do mnie opiekunowie szczeniaka i mówią, że piesek jest u nich od tygodnia, specjalnie wzięli urlop i jeszcze nie był sam, a za 2 dni muszą wrócić do pracy i piesek musi zostać 8 godzin w domu. To jest podstawowy błąd. Pies od pierwszych dni z nami musi zostawać sam! On musi wiedzieć, że tak wygląda jego życie, a żeby mu to ułatwić, przed zostawieniem trzeba go zmęczyć, a na czas naszej nieobecności zostawić coś pysznego do zjedzenia tak, aby miał co robić, gdy nas nie ma.

Kiedy powinniśmy rozpocząć tresurę szczeniaka? Czy możemy zrobić to sami, czy lepiej oddać się w ręce profesjonalisty? Jeżeli kurs – lepiej indywidualny czy grupowy?

Wychowanie i szkolenie psa zaczyna się od pierwszego dnia w nowym domu.

Jestem za tym, aby każdy opiekun i jego czworonóg, odbył przynajmniej szkolenie z podstawowego posłuszeństwa. To szkolenie od około 4 miesiąca szczeniaka. Osobiście wolę szkolenia grupowe, ale wszystko zależy od potrzeb właściciela psa. Jeżeli pies mieszka głównie w ogrodzie i ma mały kontakt ze światem i potrzebujemy tylko podstawowych komend – indywidualne wystarczą. Jednak u młodych psów lub psów mieszkających w mieście – szkolenia grupowe uczą pracy w rozproszeniach, wśród innych psów, ludzi. Tego nie ma na lekcjach indywidualnych.

Prowadzę również tzw. psie przedszkole, zajęcia socjalizacyjne z psami do 4 miesiąca życia. Ćwiczymy przechodzenie przez tunel i ruchome kładki. Przyzwyczajamy do parasoli, osób w kapturach – normalnych rzeczy, których pies może się bać i np. obszczekiwać.

Moim marzeniem jest, aby każdy pies odbył szkolenie z podstawowego posłuszeństwa. Nie czekajmy, aż zaczną się problemy. Po podstawowym szkoleniu 90% psów wychodzi ze wszystkimi umiejętnościami takimi jak: siadanie, leżenie, chodzenie przy nodze, komenda na przychodzenie, nieruszanie jedzenia na zakaz, odsyłanie na miejsce. Psy uwielbiają się uczyć.

Jakie są podstawowe techniki szkolenia psów?

Techniki są różne – ja jestem za tworzeniem relacji i więzi z psem. Chcę, aby mój pies czuł się przy mnie dobrze i mnie lubił, a komendy wykonywał z radością. Nie wyobrażam sobie życia bez przywołania, odesłania na miejsce oraz nieruszania jedzenia na komendę.

Zobacz też: Kot i noworodek. Co zrobić, by zwierzak zaakceptował nowego członka rodziny?

Pies najlepszym przyjacielem człowieka – prawda czy fałsz?

Zdecydowanie prawda, aczkolwiek moim marzeniem jest, aby również było odwrotnie. Tego uczę na moich szkoleniach. No i przede wszystkim skoro jesteśmy najlepszymi PRZYJACIÓŁMI, to nimi bądźmy i szanujmy się wzajemnie. Tutaj kłania się definicja słowa przyjaźń, kontra to, czego oczekujemy od psów.

Czy Pani najlepsza ludzka przyjaciółka musi się bezwzględnie słuchać, ma być karna i pomagać pani w każdej możliwej sytuacji, mimo że pani nie ma nawet czasu na bezinteresowne wyjście na kawę?

Co to oznacza? Szanujmy gorszy dzień psa, bądźmy wyrozumiali i cierpliwi w trakcie nauki oraz  dajmy coś od siebie, tzn. weźmy chociaż raz dziennie na długi spacer, nawet gdy ma 2000 metrów działki. Moje psy mi ufają i reagują na komendy, ale nie robią tego dlatego, że są karne i wytresowane. My się po prostu lubimy, a komendy to trochę nasz język do komunikowania się. Tak powinniśmy do tego podchodzić.

Oczywiście, że czasem krzyknę, powiem nie. Psy znają granicę. Nie używam przemocy, nie daję klapsów, obchodzę się bez tego.

Pies z kotem – czy da się pogodzić?

Jestem aktualnie na tym etapie. Myślę, że wszystko zależy od tego, jakie są to zwierzęta oraz czego tak naprawdę oczekujemy od tej relacji. Nauczyć ich ignorowania siebie wzajemnie da się na pewno, a czy przyjaźnić i spać w jednym posłaniu? To już kwestia osobnicza. Mój beagle nie ma problemów z kotem, może przy nim spać, jeść jedne smakołyki i dawać sobie buziaczki noskami. Zaś border collie woli trzymać się z daleka i nie chce wchodzić w kontakt ani aby kot podchodził. Co ja na to? Ja to szanuję. Jedyne czego wymagam to, aby nie zrobiły sobie krzywdy.

natalia ciemińska

Ekspert

Natalia Ciemińska

Trenerka psów w Centrum Szkolenia Psów Luna w Konstancinie-Jeziornie, prywatnie opiekunka dwóch suczek Furii (border collie) i Donki (beagle). Szkoleniem psów interesuje się od najmłodszych lat, a własna szkoła to jej spełnione marzenie.
Centrum Szkolenia Psów Luna
www.szkoleniepsowluna.pl
www.facebook.com/szkoleniepsowluna

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać i zajęła się pisaniem.

Koronawirus – co należy o nim wiedzieć?

Nazwa wirusa nawiązuje do jego kształtu - widoczna pod mikroskopem kulista powierzchnia pokryta jest kolcami przypominającymi koronę. – fot. 123rf

Już co najmniej 491 osób zmarło w wyniku zarażenia koronawirusem. Przypadki zachorowań odnotowane są na całym świecie. Czym jest koronawirus, jakie są jego objawy i na co zwrócić szczególną uwagę?

Koronawirus – czym jest?

Koronawirusy to rodzaj wirusów należących do porodziny Coronaviridae, występujący w czterech odmianach alfa-, beta-, delta-, gamma-. Koronawirus z Wuhan, oznaczony skrótem ncov-2019, stał się prawdziwym postrachem mieszkańców nie tylko Chin, ale całego świata. Nazwa tego jakże groźnego wirusa nawiązuje do jego kształtu. Widoczna pod mikroskopem kulista powierzchnia pokryta jest kolcami przypominającymi koronę.

Koronawirusy to grupa wirusów, które zwykle powodują łagodne choroby przeziębieniowe. Jednak pod koniec 2019 roku pojawił się w Chinach nowy, potencjalnie groźny, koronawirus. Łatwość i  szybkość przemieszczania się ludzi po świecie powoduje, że przypadki zachorowań wystąpiły już w wielu krajach – odpowiada lek. med. Joanna Pietroń, internista z Centrum Medycznego Damiana.

Liczba zachorowań na ncov-2019 stale rośnie. W grudniu 2019 roku w mieście Wuhan odnotowano pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem. Obecnie liczba chorych wzrosła już do ponad 20 tys. a z powodu wirusa zmarło 491 osób.

Zobacz też: Fakty i mity na temat szczepień przeciwko grypie

Koronawirus – objawy

Szczególnie groźny, ponieważ jeszcze niezbadany koronawirus daje objawy podobne do typowych objawów grypy – gorączka, ból gardła, ból głowy, a w niektórych przypadkach zapalenie płuc z niewydolnością oddechową, która może doprowadzić do śmierci.

Koronawirus – zakażenie

Najbardziej niepokojący jest fakt, że do zakażenia ncov-2019 dochodzi jeszcze przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów. Okres wylęgania choroby wynosi od 2 do 14 dni, jednak pierwsze niepokojące sygnały można zaobserwować już po 5-6 dniach. Koronawirus przenoszony jest zarówno przez ludzi i przez zwierzęta. Przenoszony na skórze rąk atakuje drogi oddechowe podczas dotykania ust i nosa.

Zobacz też: Wirusem HIV możesz zarazić się nawet od jednego partnera. Zbadaj się, nim rozpoczniesz starania o dziecko

Koronawirus – ochrona

Główną formą ochrony przed koronawirusem jest zachowanie podstawowych zasad higieny osobistej – to jedno z zaleceń Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

  • Częste mycie rąk wodą z mydłem.
  • Unikanie bezpośredniego kontaktu z osobami, u których wystąpiły niepokojące objawy.
  • Unikanie dzielenia się jedzeniem i piciem.
  • Unikanie kontaktu ze zwierzętami i ich odchodami.
  • Przed podróżą do państw, w których odnotowano zakażenia koronawirusem, należy skonsultować się z lekarzem medycyny podróżnej.

Jak do tej pory na nową odmianę koronawirusa nie wynaleziono szczepionki, dlatego też przestrzeganie podstawowych zasad higieny jest niezwykle istotne.

Zgodnie z komunikatem Ministra Zdrowia osoby, które w przeciągu ostatnich 14 dni były w Chinach  i zaobserwowały u siebie niepokojące objawy, niezwłocznie powinny zgłosić się do szpitalnego oddziału chorób zakaźnych. Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do rejonów Azji Południowo-Wschodniej.