Przejdź do treści

Metoda, która pozwoli złapać pedofila nawet dziesiątki lat po popełnieniu zbrodni. Zobacz, co odkryli naukowcy

Przemoc wobec dzieci pozostawia ślad w genach
fot. Pixabay

Przemoc wobec dzieci może pozostawić „molekularne ślady traumy” w genach ofiar. To odkrycie może okazać się przełomem w śledztwach kryminalnych prowadzonych przeciwko oprawcom dzieci.

Według statystyk w samych Stanach Zjednoczonych rocznie ponad 6,6 mln dzieci staje się ofiarami nadużyć i przemocy. Liczba ta odnosi się jedynie do zarejestrowanych przypadków i nie uwzględnia najmłodszych, którzy cierpią w milczeniu i strachu.

Przemoc wobec dzieci nie zawsze pozostawia po sobie blizny, jednak jej ślady mogą pozostać w genach – dowodzi najnowsze badanie.

Zobacz także: Bezbronni i wykluczeni. Najmłodsze ofiary ponoszą tu najwyższy koszt

Przemoc wobec dzieci pozostawia ślad w genach

Genetyczne ślady traumy zostały odkryte przez naukowców z Harvardu oraz badaczy Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej Eksperci są zdania, że ich odkrycie może w przyszłości pomóc w złapaniu pedofilii oraz innych oprawców dzieci, nawet dziesiątki lat po popełnieniu zbrodni.

Psycholodzy już od dawna przekonywali, że szkody wyrządzone w dzieciństwie pozostawiają w człowieku ślad przez całe życie. Wyniki najnowszych badań potwierdzają tę tezę i pokazują, że informacje o zdarzeniach z przeszłości mogą zostać przekazane w genach nawet naszym potomkom!

Wchodzenie w toksyczne relacje, depresja, zespół stresu pourazowego, myśli samobójcze – z takimi problemami najczęściej zderzają się osoby, które w dzieciństwie padły ofiarą przemocy. Około 80 proc. młodych dorosłych, którzy w przeszłości doświadczyli traumy, zmaga się przynajmniej z jednym z wyżej wymienionych problemów.

Zobacz także: UNICEF alarmuje: dla 48 mln dzieci codzienne życie jest koszmarem

Ofiary przemocy żyją krócej

Skutki przemocy na zdrowie psychiczne mogą ujawnić się również nawet do kilkudziesięciu lat później – sugerują naukowcy z Harvardu Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej.

Częściowo może to być spowodowane podwyższonym poziomem hormonu stresu – kortyzolu, który przyczynia się do rozwoju chorób serca i wątroby. Z wysokim poziomem kortyzolu w połączeniu z papierosami, po które często sięgają ofiary przemocy, wiąże się także ryzyko powstania zaburzeń oddychania i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.

Udowodniono także, że małoletnie ofiary molestowania seksualnego żyją krócej. Według niektórych badań średnia długość życia takich osób skraca się nawet o dwie dekady w porównaniu z resztą populacji!

Zobacz także: „No nie wstydź się!”. O tym, jak dorośli zawstydzają dzieci

Trochę biologii

Dopiero w ostatnich latach naukowcy zaczęli odkrywać wpływ traumy na ludzki organizm na poziomie molekularnym.

W najnowszym badaniu naukowcy przyjrzeli się, w jaki sposób trauma wpływa na metylację, czyli proces przekazywania grupy metylowej (-CH3) pomiędzy molekułami. Grupa metylowa jest przyłączana do enzymu, który pod jej wpływem ulega aktywacji i pełni odpowiednią funkcję. Jednym z częściej badanych defektów, powodujących zaburzenia metylacji, jest mutacja genu MTHFR, która może dotyczyć więcej niż 40% populacji.

Metylacja to część szerokiego zakresu epigenetyki, czyli nauki o zmianach ekspresji i przekazywaniu genów. – Wiemy, że epigenetyka to sposób, w jaki twoje doświadczenia „przenikają pod skórę” – mówi dr Andrea Roberts z Uniwersytetu Harvarda. Ekspertka w swojej karierze skupia się na badaniu wpływu traumy na życie i przyszłe pokolenia. Jej zdaniem proces metylacji odgrywa tu kluczową rolę.

– Geny są niczym spiżarnia. Każda komórka ma swój własny przepis, a sposób, w jaki jest on realizowany, wynika po części z metylacji – tłumaczy dr Roberts.

Gdy proces metylacji nie przebiega prawidłowo, cały mechanizm ekspresji genów zostaje zakłócony.

Zobacz także: 12 mln dziewczynek na świecie wychodzi za mąż w dzieciństwie. Czy uda się to zmienić?

Dzięki nauce dowiemy się więcej o przebytych traumach

Zespół dr Roberts wraz z naukowcami z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej postanowili porównać DNA plemników ofiar przemocy z plemnikami ochotników z grupy kontrolnej. Różnice pomiędzy dwoma grupami zaobserwowano aż w 12 różnych regionach DNA. Okazało, że mężczyźni, którzy w dzieciństwie przeżyli traumę, mieli gorszą jakość nasienia i mniejszą koncentrację plemników.

– To dowód na to, że przemoc wobec dzieci ma wielowymiarowy i poważny wpływ na organizm. Możliwe, że oddziałuje również na potomstwo – zauważa dr Roberts.

Już teraz dzięki epigenetyce naukowcy są w stanie oszacować wiek osoby jedynie na podstawie tkanki, np. skóry.

Jedno jest pewne – zarówno warunki środowiska, jak i doświadczenia z dzieciństwa pozostawiają wyraźne ślady w naszych markerach biologiczny. Zdaniem niektórych naukowców wyciąganie informacji o traumach z zapisów epigenetycznych to już jedynie kwestia kilku lat.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Aplikacja dla rodziców, która zadba o bezpieczeństwo dzieci

Aplikacja dla rodziców
Aplikacja dla rodziców ReplyASAP to dzieło Nicka Herberta – fot. Pixabay

Wzywać policję, dzwonić na alarm czy do znajomych? Aplikacja wymyślona przez pewnego tatę ułatwi wydobycie informacji od twojej pociechy. Jeśli twoje dziecko ignoruje i nie odpowiada na sms-y, możesz teraz zablokować jego telefon do czasu, aż odpowie lub choćby przeczyta wiadomość.  

Aplikacja dla rodziców ReplyASAP to dzieło Nicka Herberta, który zapewne był  rodzicem niepokojącym się o bezpieczeństwo swojego syna – stąd genialny pomysł.

Jak komórka, tablet i komputer wpływają na dziecko? Cyberchoroby plagą XXI wieku

Aplikacja dla rodziców, która zadba o bezpieczeństwo dzieci

Jeśli na dany (zsynchronizowany z aplikacją) telefon przychodzi sms i odbiorca nie odpowie (i nie przeczyta) informacji w nim zawartej, smartfon zostaje automatycznie zablokowany, do czasu aż odbiorca wyśle odpowiedź lub chociaż przeczyta informację.

Jeśli telefon jest wyłączony, aplikacja automatycznie włączy alarm.

Korzystacie z tego typu aplikacji?

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Praca zmianowa w ciąży grozi późnym porodem i mniejszą masą urodzeniową dziecka

praca zmianowa w ciąży
Nieregularne pory snu i posiłków zaburzają metabolizm, sprzyjają rozwojowi otyłości i cukrzycy typu II – fot. Fotolia

Jeżeli nawet na wczesnym etapie ciąży pracowałaś na zmiany, twoja ciąża może trwać dłużej i istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się z niższą masą urodzeniową – dowodzą najnowsze badania naukowe przeprowadzone przez ekspertów z University of Adelaide.

Jak podkreślają badacze, praca zmianowa w ciąży zakłóca naturalny rytm organizmu. Nieregularne pory snu i posiłków zaburzają metabolizm, sprzyjają rozwojowi otyłości i cukrzycy typu II.

Zobacz też: Palenie w ciąży przyczynia się do powstania zeza u dziecka

Praca zmianowa w ciąży – dlaczego jest niebezpieczna?

Jak się okazuje, negatywne skutki pracy zmianowej odczuwa nie tylko kobieta, ale również rozwijające się w macicy dziecko. Eksperci zauważają, że skutkiem nieregularnego trybu życia matki jest niedożywienie płodu, co z kolei wiąże się z jego niższą masą urodzeniową, zwiększoną podatnością na infekcje i ryzykiem problemów z oddychaniem. Zdarzają się również opóźnienia porodu.

Lekarze już od dawna podejrzewali, że zmianowy system pracy jest szkodliwy dla kobiet spodziewających się dziecka. Do tej pory nie było jednak wiadomo, od którego momentu obciążająca praca może wpłynąć na losy ciąży. Okazuje się, że zaburzenia rytmu dobowego negatywnie oddziałują na rozwój płodu i zdrowie dziecka już na bardzo wczesnym etapie ciąży.

Zobacz też: Rakotwórcza żywność, po którą sięgasz każdego dnia. Zobacz sam!

Za model posłużyły owce

Wyniki badań zostały opublikowane na łamach magazynu „The Journal of Psysiology”. Eksperyment przeprowadzili naukowcy z University of Adelaide’s Robinson Research Institute i South Australian Health and Medical Research Institute. Eksperci zbadali zachowanie ciężarnych owiec.

Zwierzęta przez jakiś czas żyły w warunkach imitujących warunki pracy zmianowej– w ciągu kilku tygodni zmieniono pory gaszenia świateł i karmienia owiec. Następnie badacze zmierzyli poziom glukozy we wczesnym i późnym stadium ciąży zwierząt i zważyli nowo narodzone owieczki.

Okazało się, że życie w warunkach imitujących pracę zmianową wiązało się z pogorszeniem tolerancji glukozy na wczesnym etapie ciąży, mniejszą masą urodzeniową jagniąt i z dłuższym okresem ciąży w przypadku ciąży mnogiej.

Źródło: blogs.adelaide.edu.au, Ofemin

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Suplementy – szkodzą czy pomagają?

Czy suplementy są potrzebne

Większość z nas każdego dnia wzbogaca swoją dietę suplementami, kupionymi w aptece i dostępnymi dla każdego. Czy suplementy są potrzebne i czy przyjmując je bez żadnej kontroli i zaleceń lekarskich możemy sobie zaszkodzić?

Suplementy nie zastąpią zdrowej, zbalansowanej diety – twierdzi dr JoAnn Manson, profesor medycyny i epidemiologii na Harvardzkim Wydziale Medycznym. – Ich stosowanie może być niepotrzebnym odejściem od zdrowych praktyk żywieniowych

Zobacz też: Nowa Piramida Zdrowego Żywienia dla dzieci. Rodzicu, przeczytaj!

Czym jest suplement?

Termin suplement obejmuje specyfiki takie jak witaminy, minerały, wyciągi roślinne. Mimo tego, że od lat są bardzo popularne, to ciągle nie ma wystarczających badań, potwierdzających ich pozytywne działanie na organizm człowieka.

Materiał, który ukazał się w magazynie „Journal of the American College of Cardiology”  dowodzi, że multiwitamina, witamina D, wapń i witamina C nie chronią organizmu przed chorobami związanymi z układem krążenia, tak jak niedawno sądzono.

Nie ma wątpliwości, że suplementy, które codziennie zażywamy bez żadnych ograniczeń to olbrzymi biznes. W Polsce to rynek warty ponad 4 mld zł.

Powinniśmy więc sobie zdać sprawę, że suplement to przede wszystkim środek spożywczy i produkt, który ktoś chce sprzedać. Włączając suplement do codziennego menu trzeba też pamiętać, że przy wprowadzaniu na rynek w Polsce nie potrzeba badań jakościowych ani ilościowych. Wystarczy tylko  poinformować Głównego Inspektora Sanitarnego, co oznacza, co ciągle mamy w naszym kraju wolną amerykankę jeśli chodzi o suplementy.

Sytuacja powinna zmienić się w tym roku. Profesor Przemysław Kardas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prowadzi badania dotyczące bezpieczeństwa zażywania suplementów diety. Jego celem jest uświadomienie pacjentom, lekarzom i tym, którzy takie środki sprowadzają lub produkują, jakie niebezpieczeństwo może nieść spożywanie suplementów bez żadnego nadzoru i porady.

Zobacz też: Zdrowa, roślinna i niebanalna. Poznaj dietę wege!

Czy suplementy są potrzebne?

Często nie zdajemy sobie sprawy, że suplementy mogą wchodzić w reakcje z lekami lub wywoływać niezamierzone skutki. Większość z nich nie wywołuje skutków ubocznych, a na przykład witamina B i kwas foliowy mogą zredukować ryzyko wylewu.

Badania opublikowane w 2012 roku wykazały, że grupa mężczyzn, która przez 11 lat regularnie przyjmowała multiwitaminę, obniżyła o 8% ryzyko wystąpienia raka i o 9% wystąpienie katarakty w porównaniu do grupy, przyjmującej placebo.

Niekontrolowanie zażywanie tego typu środków jednak nieść za sobą nieprzyjemne konsekwencje. Możliwe zagrożenia przyjmowania suplementów:

  • wysokie dawki beta karotenu mogą podwyższyć ryzyko raka płuc o osób palących,
  • wysokie dawki witaminy D i wapnia mogą skutkować pojawieniem się kamieni żółciowych,
  • wysokie dawki witaminy E mogą skutkować krwawieniem w mózgu,
  • witamina K może zaburzać działanie środków na rozrzedzenie krwi
  • zbyt wysokie dawki witaminy B6 przyjmowanej przez rok lub dłużej, mogą prowadzić do osłabienia funkcji mózgu, co może skutkować zaburzeniami w koordynacji ciała.

Rola suplementów w grupach podwyższonego ryzyka

Osoby ze zdiagnozowaną osteoporozą potrzebują większej dawki witaminy D i wapnia, niż ta którą otrzymują z pożywienia. Także chorzy na chorobę Crohna lub celiakię, z powodu nieprzyswajania ważnych składników, powinni wspierać się suplementacją. Ci, którzy mają zdiagnozowany niedobór witaminy B12 powinni przyjmować suplement.

Niektóre badania dowodzą, że formuła, w której znajdą się witamina C, witamina D, karoteny, cynki i miedź, może powstrzymywać degenerację ciałka żółtego u starszych osób.

Badania jasno dowodzą, że suplementacja może wspomóc organizm w niektórych stanach chorobowych, w innym przypadku najlepiej „pobierać” naturalną suplementację z właściwej diety.

Źródło: Harvard Health Publishing, Bankier.pl

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Drugi Kongres Medycyny Integralnej już wkrótce w Warszawie

Drugi Kongres Medycyny Integralnej
Całodniowe spotkanie skierowane jest m.in. do osób chorych przewlekle i ich bliskich – fot. Unsplash - chuttersnap
Fundacja Małgosi Braunek „Bądź” już 9 lutego 2019 r. organizuje drugi Kongres Medycyny Integralnej „Bądź integralny w zdrowiu. Prewencja i leczenie chorób przewlekłych”.
Jako prelegenci wystąpią  eksperci ze Stanów Zjednoczonych, Izraela oraz Polski, mający na swym koncie liczne badania naukowe i bogate doświadczenia w opiece klinicznej nad pacjentami.
Zobacz też: Immunoterapia, czyli jak uchronić się przed rakiem

Drugi Kongres Medycyny Integralnej

Nadrzędnym celem Kongresu jest wyjaśnienie, na czym polega medycyna integralna i holistyczne podejście do zdrowia. Program wydarzenia obejmuje najbardziej aktualne tematy związane z medycyną i zintegrowanymi metodami leczenia, prewencją chorób przewlekłych i promocją zdrowia.
Całodniowe spotkanie skierowane jest do osób chorych przewlekle i ich bliskich, osób zdrowych, zainteresowanych zapobieganiem  chorobom przewlekłym, studentów uczelni medycznych oraz pracowników placówek medycznych.
Kongres rozpocznie się w Centrum Konferencyjnym Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie o godzinie 8:30.
Więcej na stronie:

Redakcja

Portal o rodzinie.