Przejdź do treści

Rozwód z perspektywy dziecka – jak oszczędzić mu traumy?

Rozwód rodziców

Rozstanie rodziców to dla dziecka zawsze trudne i intensywne przeżycie. Jeśli do tej pory w wychowaniu uczestniczyła zarówno mama, jak i tata, to nowa rzeczywistość może okazać się dla malucha szokiem. Dorośli, powinni więc dołożyć wszelkich starań, by rozstanie jak najmniej odbiło się na psychice dziecka. Mimo że decyzja o rozstaniu zapewne „odbije się” na całej rodzinie, to warto wiedzieć co zrobić, aby przygotować dziecko do tego procesu i pomóc mu przez niego przejść.

Zanim się rozwiedziemy… czyli jak rozmawiać z dzieckiem o rozstaniu?

Zanim rodzice oznajmią dziecku, że się rozstają, powinni się do tego… przygotować. Oznacza to, że malec nie powinien być świadkiem kłótni, podczas których rodzice w burzliwej atmosferze ustalają warunki rozstania. Najlepiej spisać wszystkie wspólne decyzje, aby jednogłośnie oznajmić zmiany, jakie czekają całą rodzinę po rozwodzie. Oczywiście najkorzystniej jest, jeśli rodzice rozchodzą się w zgodzie – dzięki temu możliwe jest umówienie wszystkich kwestii na spokojnie, bez niepotrzebnych napięć.

Do najważniejszych kwestii należy określenie z kim maluch będzie mieszkał i jak często będzie widywał się z drugim opiekunem.  Niestety nie zawsze rodzice są w stanie rozejść się w zgodzie. Czasem proces ten jest bardzo burzliwy – tam, gdzie emocje biorą górę, najlepiej spróbować porozumieć się przy udziale osób trzecich. W takiej sytuacji warto pomyśleć o ustaleniu wszystkich kwestii przy pomocy mediatora rodzinnego, który pomoże opracować wyżej wymienione kwestie.

Najważniejsze jest jednak dobro dziecka, dlatego priorytetem dla rodziców powinno być zaoszczędzenie mu niepotrzebnego stresu i napięć. To czego zdecydowanie rozwodzący się małżonkowie powinni unikać to krzyki i awantury w domu, których dziecko jest często biernym słuchaczem.

Jedna z najtrudniejszych rozmów w życiu?

Gdy wszystkie ustalenia są już przygotowane i spisane, należy przystąpić do rozmowy z dzieckiem. Ważne, aby była ona przeprowadzona wspólnie przez oboje rodziców – na spokojnie i bez zbędnych emocji (dziecko już i tak wystarczająco się stresuje).

Jeśli dziecko jest już starsze, należy potraktować je po partnersku i z należytym szacunkiem – nie oszukiwać, ale szczerze (w miarę możliwości) wyjaśnić przyczyny rozstania. Dla niego w tej chwili liczy się zapewnienie, że tak naprawdę najważniejsze, czyli rodzicielska miłość nie zmieni się i rodzice będą je tak samo wspierać, opiekować się nim… mimo że nie będą już razem mieszkać.

Co istotne, gdy rodzice się kłócą, pociechy często myślą, że to ich wina – zapewnijmy, że tak nie jest.

Należy być jednak bardzo ostrożnym i uważnym – w czasie rozwodu, gdy dziecku burzy się cały świat, może być ono bardzo wrażliwe – nerwowe lub agresywne, a czasem zupełnie zamknięte w sobie i wycofane.

Do obowiązków rodziców należy więc baczne obserwowanie jego zachowania, a każda różnica w jego zachowaniu powinna skłonić mamę i tatę do szybkiej reakcji. Zmiany te mogą być widoczne niemal w każdej sytuacji np. jako niechęć do jedzenia, problemy ze snem czy moczenie się w nocy.

Pomoc psychologa? Tak, koniecznie

Rozwód to duża zmiana i trudna sytuacja dla całej rodziny – nie tylko samych małżonków. Nagle idealnie poukładany w małej głowie świat rozsypuje się.

Oczywiście dzieci różnie reagują – zależy to od ich wieku, świadomości, osobowości, odporności na stres czy właśnie stylu w jakim rozwodzą się rodzice. Jedne mogą mniej odczuć negatywne skutki mniej, inne bardziej. Dlatego rozchodzący się małżonkowie powinni zapewnić dziecku emocjonalne wsparcie na każdym etapie tego trudnego procesu. W tym celu korzystne, a czasem nawet konieczne może okazać się pójście z dzieckiem do terapeuty lub psychologa. – komentuje Paulina Mikołajczyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

Według ekspertki, zadaniem psychologa będzie przeprowadzenie go przez ten wymagający i obciążający okres, tak aby jak najszybciej zaadaptowało się do nowej sytuacji.

Musimy być świadomi, że źle przeprowadzony rozwód może na trwałe pozostawić ślad w psychice dziecka, a w konsekwencji wpływać na trudności w nawiązywaniu relacji, problemy z zaufaniem, a w obawie, by nie powtórzył się scenariusz rodziców – nawet lęk przed budowaniem długoletnich związków. Rozwód to niemal zawsze stres dla dziecka, dlatego sesje z psychologiem często są jedynym sposobem, by zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa i wsparcie emocjonalne – dodaje Paulina Mikołajczyk.

Po rozwodzie składane obietnice nadal obowiązują!

Po rozwodzie należy pamiętać, aby przestrzegać danego dziecku słowa. Jeśli rodzice są coraz rzadziej obecni w jego życiu, może być to dla niego bolesny cios.

Jako rodzice starajmy się nie zawieść zaufania dziecka. Jeśli po raz kolejny odwołamy wspólny weekend, poczuje się ono oszukane. To szczególnie ważne, gdy któryś rodzic wiąże się z nowym partnerem, który także ma dzieci. Jeśli całą swoją energię i zaangażowanie przelejemy na „nową rodzinę” – nasza pociecha na pewno mocno to odczuje. Dlatego poważnie podejdźmy do sytuacji i jeśli przed rozwodem na coś się umówiliśmy. Dopilnujmy, żeby dotrzymywać danych obietnic. W przeciwnym razie, dziecko będzie miało do nas duży żal, który może doprowadzić nawet do osłabienia, a nawet całkowitego zerwania relacji – kończy psycholog Paulina Mikołajczyk.

Zobacz też:

Ekspert

Paulina Mikołajczyk

psycholog dziecięca z Centrum Medycznego Damiana.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Adaptacja dziecka w przedszkolu

adaptacja dziecka w przedszkolu
fot. 123rf.com

Wrzesień to bardzo wymagający miesiąc dla rodziców i dzieci, które rozpoczynają swoją przygodę z przedszkolem. To czas dużych zmian w życiu rodziców i maluchów. Pierwsze chwile w przedszkolu są nową i jednocześnie trudną sytuacją, z którą wszyscy muszą się zmierzyć.

Adaptacja dziecka w przedszkolu jest bardzo ważna. Dzieci w wieku trzech lat mają rozwiniętą dojrzałość emocjonalną, społeczną, poznawczą oraz ruchową na różnym poziomie. Wzmacnianie i pomoc w rozbudowywaniu tych fundamentów pomagają w lepszym funkcjonowaniu dziecka oraz jego odnalezieniu się w sytuacji zmiany, jaką jest pójście do przedszkola.

Nowe miejsce, nowe opiekunki i rówieśnicy, inne zabawki niż te, które są w domu oraz cały rytm dnia – z tym właśnie musi zmierzyć się maluch. Dlatego tak ważna jest pomoc rodziców, którzy powinni szczególnie w tym czasie wykazywać się ogromnym zrozumieniem, cierpliwością oraz miłością w stosunku do swoich dzieci.

Jak przygotować dziecko do przedszkola?

  1. Rozmawiać z dzieckiem – podstawą każdej relacji i więzi jest rozmowa. Szczególnie szczera rozmowa z dzieckiem o tym, jak będzie wyglądał jego dzień w przedszkolu (warto jest zapoznać się z rytmem dnia, które realizuje indywidualnie każde przedszkole). Powinno się opowiedzieć o przyszłej grupie – o paniach, które w niej pracują, o sali, w której dziecko będzie przebywać, o nowych zabawkach, którymi będzie mogło się bawić oraz o nowych kolegach i koleżankach, które pozna. „Odczarowanie” przedszkola i pokazanie dziecku, jak wiele zalet kryje przebywanie w nim, pozwoli lepiej wyobrazić sobie nową rzeczywistość. Należy pamiętać, aby przekazywać pozytywne emocje związane z przedszkolem. Dziecko wyczuwa lęk i niepokój rodziców. Dlatego spokój i dobre odczucia będą łatwiejsze dla przeżyć dziecka.
  2. Ćwiczenie samodzielności dziecka – to bardzo delikatny, ale jednocześnie niezwykle ważny aspekt. Uczenie codziennych czynności wspiera rozwój dziecka oraz buduje jego autonomię. Należy zwrócić uwagę oraz ćwiczyć z dzieckiem niezbędne umiejętności, do których należą: korzystanie z toalety i mycie rąk, samodzielne jedzenie oraz picie, ubieranie się i rozpoznawanie swoich rzeczy, jak również znajomość własnego imienia i nazwiska.
  3. Przygotowanie się na pierwszy dzień – wspólne zakupy, wybranie „łatwych” do założenia ubranek, podpisanie rzeczy dziecka, przygotowanie ulubionej przytulanki, która będzie wspierać w trudnych momentach. Te wszystkie czynności i drobne gesty wykonane razem mają dla maluchów ogromne znaczenie. Warto jest celebrować wspólne chwile – szczególnie przed rozłąką, która czeka w przedszkolu.

Adaptacja dziecka w przedszkolu – o czym pamiętać w pierwszych dniach?

  1. Pożegnanie z dzieckiem powinno być krótkie. Nie można składać obietnic bez pokrycia. Nie wolno mówić dziecku, że wróci się do niego „za chwilę”. Takie zachowanie może potęgować stres, który i tak jest przez dziecko odczuwany. Wskazówka: Nie wymykajmy się, nie uciekajmy ukradkiem, pożegnajmy się stanowczo dając buzi w policzek.
  2. Należy powiedzieć dziecku, o której godzinie i przez kogo zostanie odebrane. To bardzo ważne dla dziecka, które będzie wyczekiwało konkretnego momentu powrotu do domu.
  3. Aby dziecko nie spędzało całego dnia w przedszkolu, warto stopniowo, ale systematycznie wydłużać czas jego pobytu.
  4. Bardzo istotne jest dawanie przestrzeni na wyrażanie emocji przez dziecko. Ważna jest przede wszystkim wyrozumiałość i cierpliwość, którą powinniśmy wykazywać względem swoich pociech.

Źródło: Rzadkiewicz M, „Mamo, tato! Idę do przedszkola”, Warszawa, 2006.

Zobacz też: Przedszkole czy niania? Zobacz, która opcja jest korzystniejsza dla rozwoju dziecka

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Czemu chorzy na COVID-19 tracą powonienie?

utrata węchu COVID-19
Dlaczego chorzy na COVID-19 tracą powonienie? – unsplash.com

Lista objawów zakażenia koronawirusem jest dość zróżnicowana. Badacze właśnie odkryli, dlaczego część zainfekowanych nim osób traci powonienie.

Wirus SARS-CoV-2, który wywołuje COVID-19, wciąż ewoluuje. Początkowo chińscy naukowcy stwierdzili takie symptomy zakażenia jak: kaszel, gorączka, problemy z oddychaniem i utrata powonienia. W miarę, jak choroba rozprzestrzeniała się po świecie, pojawiały się coraz to nowe doniesienia o kolejnych wywoływanych przez nią zaburzeniach. Zanik smaku, biegunka, zapalenie spojówek, zmęczenie – to tylko niektóre z nich. Sytuacji nie poprawia fakt, że koronawirusowi często towarzyszą objawy przywodzące na myśl grypę lub zwyczajne przeziębienie.

Badając wpływ COVID-19 na układ oddechowy, naukowcy ustalili, dlaczego jednym z symptomów choroby jest wspomniana już utrata powonienia.

Koronawirus nie atakuje receptorów węchowych

Całkowity zanik zdolności węchu nazywa się anosmią. To najwcześniej odkryty objaw koronawirusa, a zarazem najbardziej charakterystyczny. Badacze z Harvard Medical School odkryli, że wirus atakuje komórki zaopatrujące receptory węchowe. Ściślej rzecz biorąc, zaburza wytwarzanie hormonu zwanego angiotensyną, który kontroluje stężenie jonów sodowych i potasowych w organizmie. Angiotensyna bierze też udział w metabolizmie receptorów węchu.Z naszych badań wynika, że koronawirus nie atakuje bezpośrednio receptorów węchowych – zauważa Sandeep Robert Datta, profesor neurobiologii z HMS, której słowa cytuje news-medical.net. Co istotne, naukowczyni dodaje, że wywoływana przez wirusa utrata węchu jest tymczasowa i ustępuje wraz z chorobą.

Zobacz też: ADHD u dziewczynek – objawy trudne do rozpoznania

Szacowanie ryzyka

W osobnym raporcie naukowcy przyporządkowali wszystkie znane objawy COVID-19 do sześciu zbiorów. Być może dzięki temu uda się przewidzieć, u kogo choroba będzie miała ciężki przebieg, a co za tym idzie – którzy pacjenci będą wymagali podłączenia do respiratora. W trakcie prac badacze z HMS wykorzystali algorytmy sztucznej inteligencji do przeanalizowania danych ponad 1600 zakażonych osób z Wielkiej Brytanii i USA. Wyróżnili także trzy główne objawy koronawirusa. Są to:

  • kaszel,
  • gorączka
  • i właśnie utrata węchu.

Mogą im towarzyszyć dziesiątki innych, mniej jednoznacznych – od bólu mięśni, przez biegunkę, po ból i zawroty głowy.

Zbiory

W pierwszym zbiorze ujęto ból głowy, utratę powonienia, ból mięśni, gardła, klatki piersiowej, ale nie gorączkę. W drugim – to samo, tyle że z gorączką. Poszczególne zbiory różnią się zwykle obecnością lub brakiem dwóch-trzech objawów. Wyjątkiem są dwa ostatnie, zawierające praktycznie wszystkie rozpoznane dotąd symptomy koronawirusa. Naukowcy obliczyli, ile procent pacjentów cierpiących na objawy z danego zbioru wymaga hospitalizacji. Dla zbioru pierwszego współczynnik ten wynosi zaledwie 4.4%, ale dla szóstego – niemal 20%.

Na podstawie: news-medical.net

Zobacz też: Koronawirus ma z czym konkurować – oto najgorsze epidemie i pandemie w dziejach

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Tatuaż zamiast blizny – wietnamska artystka i jej niezwykłe dzieła

tatuaż Mgoc
Fot – Screen Instagram Ngoc Like Tattoo

W mediach społecznościowych znana jest jako Ngoc. Jej specjalnością są tatuaże – o tyle niezwykłe, że to, co nieestetyczne i często trudne emocjonalnie, czynią pięknym.

Blizny stanowią często niechcianą pamiątkę np. po zabiegu chirurgicznym lub wypadku. Dla wielu osób są nie tylko śladem na skórze, ale czymś, co odbiera im poczucie własnej wartości i piękna. Mają opory przed rozbieraniem się na plaży, a bywa i tak, że cierpi na tym ich życie intymne, bo zwyczajnie wstydzą się pokazywać ciało partnerowi czy partnerce. Wspomniana już artystka – Ngoc Nguyen – pomaga takim ludziom w nadzwyczaj kreatywny sposób. Dotychczas zaprojektowała i wykonała kilkadziesiąt tatuaży, które łączy jedno: powstały w miejscu szczególnie nieestetycznych blizn.

Miniaturowe dzieła sztuki

Dla większości osób tatuaż jest jedynie ozdobą ciała i nie ma żadnych właściwości terapeutycznych, choć istnieje grupa ludzi, którzy tatuują sobie wizerunki zmarłych bliskich i dzięki temu nigdy się z nimi nie rozstają. Ngoc udowadnia, że to, co początkowo odrzucało, może stać się piękne – a przynajmniej niewidoczne.

Pracując, najchętniej sięga po motywy kwiatowe. Łodygi wiją się i rozgałęziają w najróżniejszych kierunkach, dzięki czemu zgrabnie zakrywają blizny o nieregularnym kształcie. Takie tatuaże nikogo nie gorszą i są niezwykle barwne; to ważna cecha, bo skóra po urazach miewa różne odcienie. Trzeba tak operować kolorami, aby efekt końcowy był jak najbardziej naturalny. Co więcej, po zagojeniu głębokich ran skóra na ogół jest nierówna, wklęsła albo wybrzuszona. Umiejętnie zrobiony tatuaż maskuje także tę niedoskonałość.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

Przyszłościowa idea

Bez wątpienia tworzone przez Ngoc tatuaże pozytywnie oddziałują na psychikę osób, które po operacji lub wypadku czuły się oszpecone. Ważniejsza od samych tatuaży – które zdarza się, że wciąż budzą różnego rodzaju uprzedzenia – wydaje się więc stojąca za nimi idea. Z wyraźnie widocznego defektu można uczynić miniaturowe dzieło sztuki. Ten pomysł ma potencjał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

Zobacz też: Tatuowanie dziecka – szokujące nagranie obiegło świat

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Nowy raport KOROUN: niemowlęta najbardziej zagrożone meningokokami

meningokoki
fot. 123rf.com

Za największą liczbę przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej w ubiegłym roku w Polsce odpowiadały meningokoki typu B, a najwięcej zachorowań było wśród najmłodszych dzieci – wynika z opublikowanego w czerwcu 2020 r. raportu Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN)1.

Eksperci przypominają, że przed meningokokami mogą chronić szczepienia, które warto stosować, także w czasie pandemii.

Według najnowszego raportu, w 2019 roku zgłoszono do KOROUN 167 przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM)1, która najczęściej przebiega pod postacią sepsy i/lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych2. Większość przypadków w całym społeczeństwie (66 proc.) wywołały meningokoki typu B, a wśród najmłodszych dzieci do 2. roku odpowiadały one za jeszcze wyższy odsetek zachorowań (75 proc.). Dominujące występowanie meningokoków typu B utrzymuje się w Polsce już od wielu lat1.

Grupą najbardziej zagrożoną chorobą nieustannie są najmłodsi: ponad połowa zakażeń (55 proc.) dotyczyła dzieci do 5. roku życia, w tym najczęściej niemowląt – co czwarty chory nie miał skończonego 1. roku. Największa zapadalność na IChM wśród niemowląt była w województwach: warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim i mazowieckim. W kilku województwach nie odnotowano ani jednego przypadku choroby w tej grupie wiekowej, w związku z czym autorzy raportu zwrócili uwagę na konieczność wzmocnienia laboratoryjnego monitorowania zakażeń meningokokowych1. Ze względu na trudności z potwierdzeniem choroby dane te mogą być bowiem niedoszacowane3.

Najnowszy raport potwierdza również, że inwazyjna choroba meningokokowa jest bardzo groźna – nawet 1 na 5 przypadków w ubiegłym roku skończył się śmiercią1.

Zobacz też: Meningokoki znowu zaatakowały

Ochrona jeszcze bardziej wskazana

Optymalnym sposobem ochrony przed inwazyjną chorobą meningokokową są szczepienia4. W związku z pandemią COVID-19 wykonywanie szczepień zostało w Polsce na miesiąc zawieszone5, a po ich wznowieniu od połowy kwietnia obowiązuje dodatkowy reżim sanitarny (m.in. wstępna kwalifikacja do szczepienia przez telefon, separacja czasowa pacjentów)6. Jak w tych okolicznościach realizować ochronę przed zakażeniami meningokokami mówili eksperci podczas kilku webinarów poświęconych profilaktyce zdrowotnej, których organizacja zbiegła się z terminem publikacji KOROUN.

– Choroby, którym zapobiegamy za pomocą szczepień, stanowią dla dzieci większe zagrożenie niż obecna pandemia. A szczepienia można bezpiecznie prowadzić również w trakcie pandemii. Instynktowna reakcja wielu osób, polegająca na czekaniu ze szczepieniami, jest błędem. Nie przynosi korzyści zdrowotnych, a naraża nas i dzieci na znacznie większe ryzyko chorób i powikłań – na konferencji prasowej online„Jak szczepić w dobie pandemii koronawirusa? Aktualne wytyczne” tłumaczył dr hab. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

W tym kontekście ekspert wymienił inwazyjną chorobę meningokokową (aż 1 na 5 chorych ma trwałe powikłania) i wyjaśnił, jak w związku z pandemią realizować jej profilaktykę.

– Biorąc pod uwagę nakład środków i czasochłonność wizyty szczepiennej z zachowaniem obecnych standardów, należy dołożyć wszelkich starań, aby szczepienia ze sobą łączyć, co w przypadku szczepień przeciwko meningokokom jest możliwe – mówił dr hab. Kuchar, zachęcając tym samym lekarzy i rodziców do tzw. koadministracji, polegającej na podawaniu podczas jednej wizyty różnych szczepionek.

Terminowa realizacja ochrony przed meningokokami jest istotna również dlatego, że choroba najczęściej dotyka najmłodszych.

– Szczepienia przeciw meningokokom powinny być wykonane we wczesnym okresie życia dziecka, wtedy, gdy chodzi nam o uzyskanie optymalnej ochrony – podczas tej samej konferencji mówiła dr n. med. Ilona Małecka z Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

W podejściu do profilaktyki inwazyjnej choroby meningokokowej należy także wziąć pod uwagę charakter choroby, na co z kolei zwróciła uwagę dr hab. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w trakcie webinaru dla dziennikarzy pt. „Wirusologia 2020”.

– Służba zdrowia jest teraz zajęta walką z koronawirusem, w związku z tym istnieje duże niebezpieczeństwo opóźnienia diagnostyki i włączenia terapii. A przy tak piorunująco przebiegającej chorobie ochrona jest jeszcze bardziej wskazana niż w normalnych warunkach – tłumaczyła dr hab. Augustynowicz, nawiązując do faktu, iż IChM może w ciągu zaledwie 24 godzin rozwinąć się do stanu zagrażającego życiu7, podczas gdy jej pierwsze objawy są mało charakterystyczne: przypominają przeziębienie lub grypę8.

Polityka szczepień

Badania prowadzone w KOROUN są źródłem informacji niezbędnych m.in. dla celów tworzenia polityki szczepień ochronnych9. Na ich podstawie eksperci rekomendują10, by dzieci w Polsce w pierwszej kolejności były szczepione przeciw meningokokom typu B. Szczepienia te, zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, są zalecane po ukończeniu 2. miesiąca życia11.

Dowiedz się więcej tutaj <KLIK>

Źródło: koroun.nil.gov.pl

Zobacz też: Meningokoki – czy Mazowsze będzie miało program darmowych szczepień?

 

1. KOROUN, http://koroun.nil.gov.pl/wp-content/uploads/2020/06/Inwazyjna-choroba-meningokokowa-IChM-w-Polsce-w-2019-roku.pdf (dostęp: czerwiec 2020)

2. Siewert B., Stryczyńska-Kazubska J., Wysocki J, Pediatria po Dyplomie, Medical Tribune Polska, czerwiec 2017

3.https://forumpediatrii.pl/artykul/inwazyjna-choroba-meningokokowa-u-nastolatka-przypadek-z-komentarzem; (dostęp: czerwiec 2020)

4. Sieniawska P., Mrozek J., Sepsa-opis czterech przypadków klinicznych w:Inwazyjna Choroba Meningokokowa, [w:] Dodatek specjalny do kwartalnika Analiza przypadków w pediatrii, grudzień 2016,

5. GIS, https://gis.gov.pl/zdrowie/wstrzymanie-szczepien-obowiazkowych-w-ramach-programu-szczepien-ochronnych/, (dostęp: czerwiec 2020)

6. GIS, https://gis.gov.pl/aktualnosci/komunikat-w-sprawie-wykonywania-szczepien-ochronnych-w-czasie-pandemii-covid-19/ (dostęp: czerwiec 2020)

7. WHO, „Health topics: Meningitis, http://www.who.int/topics/meningitis/en/ (dostęp: czerwiec, 2020)

8. Jackowska T, Wagiel E. Inwazyjna choroba meningokokowa – praktyczne wskazówki dla lekarzy. Postępy Nauk Medycznych 2014; XXVII:44–50

9. KOROUN, https://koroun.nil.gov.pl/koroun/czym-sie-zajmujemy/, (dostęp: czerwiec 2020)

10. Wysocki J., Inwazyjna Choroba Meningokokowa – w pytaniach i odpowiedziach [w:] Praktyka Lekarska, styczeń 2016 (126)

11. KOMUNIKAT GŁÓWNEGO INSPEKTORA SANITARNEGO z dnia 16 października 2019 r. w sprawie Programu Szczepień Ochronnych na rok 2020, dostępny na stronie: http://dziennikmz.mz.gov.pl/api/DUM_MZ/2019/87/journal/5727 [dostęp: maj 2020]

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.