Przejdź do treści

Tylko 4 składniki i mistrzostwo w kuchni? Nic prostszego!

SaltFatAcidHeat
Fot. pexels

Umiejętność gotowania to na pewno nie pamięciowe opanowanie szerokiego wachlarza przepisów i zrobienie idealnego pieczonego kurczaka. To nauka prostych zasad, które później można wykorzystywać  na wiele sposobów. Książka „SaltFatAcidHeat. Cztery składniki” jest doskonałą encyklopedią dla tych, którzy swoją pasję odnaleźli właśnie w gotowaniu. Wiedza w niej zawarta to prosta droga do mistrzostwa.

W książce Samin Nosrat znajdziecie oczywiście świetne przepisy, ale przede wszystkim mnóstwo ważnych porad i wskazówek dotyczących gotowania. Autorka sprowadziła ten temat do czterech elementów (lub pięciu, jeśli dodamy próbowanie produktów i potraw). Dodając odpowiednią ilość soli w danym momencie, wybierając odpowiednie źródło tłuszczu, aby wzbogacić smak składników, doprawiając kwasem i poddając obróbce cieplnej, uzyskamy nie tylko wspaniały smak potrawy, ale zachowamy też walory odżywcze. I to niezależnie od tego, czy gotujemy według przepisu, czy opieramy się na własnej wyobraźni. Dzięki zdolnej nauczycielce opanujemy warsztat, nauczymy się tworzyć nowe połączenia smakowe i pokochamy gotowanie.

Sól – nieodzowny wzmacniacz smaku

„Świat bez soli byłby mdły i pozbawiony smaku” – pisze Nosrat i dodaje: „Sól wpływa na smak przygotowywanych potraw w znacznie większym stopniu niż jakiekolwiek inne składniki”. Właściwie użyta ogranicza gorycz, dobrze równoważy słodycz, a także wydobywa i podkreśla aromat prawie każdej potrawy. W książce znajdziemy podstawowe wskazówki dotyczące doprawiania solą (przepis na kurczaka marynowanego w maślance!), kalendarz doprawiania żywności, sposoby ratowania przesolonych potraw i wiele innych informacji, dzięki którym dobrze poznamy tę najczęściej używaną przyprawę.

Zobacz też: Jak być zdrowym? Rewolucji wegańskiej ciąg dalszy.

Tłuszcz – nośnik smaku

O tym, że tłuszcz jest jednym z głównych źródeł energii, umożliwia wchłanianie ważnych substancji odżywczych i pobudza wzrost komórek mózgowych, nie trzeba nikogo przekonywać. W kuchni jest jednym z głównych składników i używa się go jako środek umożliwiający przeprowadzenie obróbki cieplnej oraz jako przyprawę. Wybór ulubionego tłuszczu w kuchni zależy od osobistych preferencji smakowych – dlatego warto poznać smaki i aromaty najchętniej używanych tłuszczy i dowiedzieć się, w których kuchniach świata cieszą się one największą popularnością.

Kwas czyli równoważenie

Jest niezastąpionym środkiem, który służy do maskowania soli, tłuszczu, cukru lub skrobi w każdej przygotowywanej potrawie. Podstawowe źródła kwasu, których używamy podczas gotowania, to ocet, sok z cytryny oraz wino. Kwasowość potrawy jest związana z indywidualnymi upodobaniami, dlatego nie zawsze powinniśmy sztywno trzymać się przepisu kulinarnego tylko próbować i kierować się własnym instynktem.

Zobacz też: 5 porad dietetyczki jedzenie, które uczyni cię szczęśliwym

Ciepło – siła transformacji

Pod działaniem ciepła następują zmiany właściwości fizycznych i chemicznych żywności – pokarmy surowe zostają przekształcone w gotowane, wodniste ścinają się, miękkie twardnieją, płaskie rosną, a blade zyskują piękny kolor. Jak pisze Samin, najważniejszą decyzją, jaką musisz podjąć w związku z wykorzystaniem ciepła, jest ustalenie, czy wolisz wolniejszy i łagodniejszy proces gotowania na małym ogniu, czy intensywne gotowanie w wysokiej temperaturze.

SaltFatAcidHeat. 4 składniki. Samin Nosrat. Wydawnictwo Znak

Ci, którzy po lekturze książki czują niedosyt, mogą spotkać się z autorką na Netflixie:

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Kto śpi lepiej – agnostycy i ateiści czy katolicy i baptyści?

sen a wiara
fot. unsplash.com

Nowe badania wykazały związek między przynależnością religijną, poglądami na temat zbawienia a… długością snu. O co w tym wszystkim chodzi?

Amerykańska Akademia Medycyny Snu przeprowadziła ankietę, której wyniki okazały się dość zaskakujące. Wykazały one, że aż 73% ateistów i agnostyków przesypia siedem lub więcej godzin na dobę, co zdaniem AAMS jest wartością optymalną. Tymczasem wśród katolików i baptystów odsetek podobnych odpowiedzi był znacznie niższy – wyniósł odpowiednio 63 i 55%. Ponadto niewierzący częściej deklarowali, że nie mają problemów z samym zasypianiem.

Wyspani i wierni

„Wiemy, że niedostatek snu ogranicza cechy będące kluczowymi z punktu widzenia wspólnot religijnych: pozytywny stosunek do społeczności, zdolność okazywania miłości i porównywania zamiast osądzania […] Czy lepszy sen umacnia ludzką wiarę i pomaga w staniu się lepszym chrześcijaninem? Tego nie możemy stwierdzić z całą pewnością, ale bez wątpienia wysypianie się pozytywnie wpływa na samopoczucie i psychikę” ­– stwierdziła Kyla Fergason, studentka z Baylor University w Waco i jednocześnie główna autorka badania. Warto nadmienić, że w ankiecie wzięło udział ponad 1500 osób. Odpowiedziały na pytania dotyczące m.in. jakości i długości swojego snu.

Zobacz też: Rozwodowe ABC – co zrobić, żeby zakończyć małżeństwo?

Optymizm a sen

Ale zapewne najciekawszy – i w sumie dość zabawny – wniosek płynący z badań brzmi następująco: osoby wierzące, które śpią siedem godzin lub dłużej, są częściej przeświadczone o tym, iż trafią do nieba. Krótko mówiąc, zdrowy, odpowiednio długi sen, faktycznie pozwala ludziom bardziej optymistycznie spojrzeć na świat (najwyraźniej nie tylko ten doczesny).

A skoro już mowa o optymizmie, warto wspomnieć także o innych badaniach, odbywających się pod kierunkiem Jakuba Weitzera i Ewy Schernhammer, epidemiologów z Uniwersytetu w Wiedniu. Niedawno opublikowali artykuł w „Journal of Sleep Research” na temat tego, jak optymizm i sen wypływają na długość życia.

Jak wyćwiczyć optymizm

Najważniejszym wnioskiem, do jakiego doszli Austriacy, jest stwierdzenie, iż optymiści cierpią na bezsenność o wiele rzadziej niż pesymiści. Co ciekawe, autorzy badania twierdzą, że optymizm można… wyćwiczyć. Jak? Proponują zadanie polegające na tym, by „wyobrażać sobie idealne życie i regularnie je opisywać”. „Po kilku tygodniach może ono pomóc w zwiększeniu poziomu optymizmu” – twierdzą dalej naukowcy. Zaznaczają przy okazji, że nie chodzi o to, aby ta „idealna” wizja się ziściła, tylko o wyznaczenie sobie określonych celów i dążenie do nich.

Na podstawie: News Medical

Zobacz też: Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Czy wiesz, jak gra na instrumencie wpływa na dzieci? To może zaskoczyć!

gra na instrumencie

Neurolodzy odkryli, że gra na instrumencie korzystnie wpływa na rozwój mózgu dziecka. Dzieci wyszkolone muzycznie mają lepszą pamięć, są uważniejsze i bardziej kreatywne. Wyniki przeprowadzonego badania zostały opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Neuroscience.

Gra na instrumencie vs pamięć robocza dziecka

Zespół kierowany przez dr Leonie Kausel, skrzypaczkę i neurobiolog, przetestował uwagę i pamięć roboczą dzieci. W badaniu udział wzięło 40 chilijskich dzieci w wieku od 10 do 13 lat – 20 z nich przez co najmniej dwa lata grało na instrumencie – ćwiczyło co najmniej 2 godziny tygodniowo i regularnie grało w orkiestrze lub zespole. Z kolei dwadzieścia dzieci z grupy kontrolnej nie miało żadnego wykształcenia muzycznego poza szkolnym programem nauczania.

Ich uwagę i pamięć roboczą oceniono za pomocą wcześniej opracowanego i sprawdzonego „zadania bimodalnej (słuchowo-wizualnej) uwagi i pamięci roboczej”. Naukowcy monitorowali aktywność mózgu dzieci za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, wykrywając nawet niewielkie zmiany w przepływie krwi w mózgu.

Zobacz też: Zabawa lalkami Barbie aktywuje u dzieci obszary mózgu związane z… – sprawdź, co pokazują badania!

Jak przebiegało badanie?

Dzieci zostały poproszone, aby skupiły się na jednym, obu lub żadnym bodźcu z pary – abstrakcyjnej figurze i krótkiej melodii, które prezentowane były jednocześnie przez 4 s – była to tak zwana „faza kodowania”. Dwie sekundy później dzieci zostały poproszone o przypomnienie sobie tego co widziały i słyszały „faza odzyskiwania pamięci”.  Naukowcy zmierzyli również dokładność odpowiedzi i czas reakcji.

Co się okazało? Pomiędzy dziećmi z dwóch grup nie zaobserwowano różnicy pod względem czasu reakcji. Jednak dzieci wyszkolone muzycznie znacznie lepiej radziły sobie z zadaniem pamięciowym.

Zatem przeprowadzone badanie dowodzi, że powinniśmy zapisywać dzieci na zajęcia muzyczne?

Oczywiście, poleciłabym. Uważam jednak, że rodzice powinni zapisywać swoje dzieci na zajęcia muzyczne nie tylko dlatego, że oczekują, że pomoże im to w poprawie ich funkcji poznawczych, ale także dlatego, że jest to również aktywność, która zapewni im radość i możliwość uczenia się uniwersalnego języka muzyki – mówi dr Leonie Kausel, którą cytuje portal News Medical

Źródło: News Medical

Roślinny comfort food – oto przepisy, którymi inspiruje erVegan! Spróbujesz?

Roślinny comfort food dla każdego erVegan
Fot - "Roślinny comfort food dla każdego"

Kuchnia roślinna wydaje Ci się nudna, a ciekawe przepisy jawią się jako trudne i wymagające? Nic bardziej mylnego! Oto przykłady, które sprawią, że wegańskie dania potraktujesz jako istne comfort food’y – poznaj hedonizm na talerzu, który proponuje Ci Eryk Wałkowicz, znany w sieci jako erVegan! 

Resztkowa zapiekanka makaronowa

To mój ulubiony przepis w dwóch kategoriach: dań „z resztek” oraz dań „na winie”. W tej pierwszej do gotowania wykorzystuje się wszelkie resztki pozostałe z kilku ostatnich dni, a w tej drugiej używa się tego, „co się nawinie”. Proste ciasto z tofu oraz mąki z ciecierzycy spaja wszystkie składniki, a odpowiednio dobrane przyprawy sprawiają, że zapiekanka nadaje się też na specjalne okazje.

Składniki na 4 porcje
  • ok. 400 g ugotowanego al dente makaronu (świderki, rurki lub wstążki)
  • ulubione warzywa: papryka, pieczarki, cukinia, bakłażan, brokuły, pomidory itp.
  • 1 szklanka mąki z ciecierzycy
  • woda lub napój sojowy
  • kostka (180 g) tofu wędzonego
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz

Sposób wykonania

1. Mąkę z ciecierzycy wymieszaj z przyprawami i dodaj do niej pokruszone tofu. Wymieszaj całość z taką ilością wody, aby powstała lejąca się masa, o konsystencji ciasta na naleśniki.

2. Ugotowany makaron oraz warzywa wymieszaj w dużym naczyniu żaroodpornym i zalej je przygotowanym ciastem. Wymieszaj całość i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piecz ok. 20 minut, aż woda odparuje, a warzywa się ugotują i zaczną się podpiekać. Taka zapiekanka to pełnowartościowy posiłek, więc nie musisz martwić się o dodatki, nie zaszkodzi jednak, jeśli zjesz ją z jakąś surówką. Smacznego!

1 porcja bez dodatków (sama masa zapiekanki)

Energia (kcal) Białko (g) Węglowodany (g) Tłuszcze (g) Wapń (mg) Żelazo (mg)
284,7 16,6 45,1 5,7 143,7 3,8

Makaron z truskawkami, czyli letnie szczęście za dzieciaka

To jeden z tych obrazów, które zapadają w pamięć: dzieciństwo, lato, świeże truskawki, a więc i prosty makaron z truskawkami i twarogiem, który do jedzenia zachęcał już samym swoim zapachem. W dorosłej wersji tego „wykwintnego” dania używam makaronu pełnoziarnistego (jednak nadal w kształcie świderków!), a zamiast twarogu wybieram ukwaszone w cytrynie tofu. Nie pomijam odrobiny cukru, bo jednak charakterystyczne zgrzytanie jego drobinek między zębami przywołuje u mnie miłe wspomnienia.

Składniki na 4 porcje
  • 2½ szklanki pełnoziarnistego makaronu świderki
  • 3 szklanki truskawek
  • 1 kostka (180 g) tofu naturalnego
  • 2 łyżeczki cukru lub ksylitolu
  • sok z 1 cytryny
  • świeża mięta (opcjonalnie)
Sposób wykonania

1. Makaron ugotuj w osolonej wodzie i odstaw do ostygnięcia.

2. Tofu pokrusz palcami lub rozdrobnij widelcem w małej misce. Zalej sokiem z cytryny i zostaw, aż się zamarynuje.

3. Truskawki oczyść z szypułek (zrobisz z nich np. lemoniadę lub zmiksujesz je w koktajlu) i pokrój na mniejsze kawałki – ćwiartki, ósemki lub plasterki.

4. Tofu odcedź z cytrynowego soku i wymieszaj z makaronem. Dodaj truskawki wymieszane z cukrem oraz miętę. Całość możesz podać od razu, ale równie dobrze możesz to danie przechować w lodówce – serwowane na zimno zapewni idealne ochłodzenie w letnie upały. Smacznego!

1 porcja przy 4 całości

Energia (kcal) Białko (g) Węglowodany (g) Tłuszcze (g) Wapń (mg) Żelazo (mg)
243,6 11,6 44,5 3,2 103,7 2,78

 

Przepisy pochodzą z książki Eryka Wałkowicza Roślinny comfort food dla każdego
premiera 14 października!

Eryk erVegan

 

Eryk Wałkowicz erVegan

Dyplomowany dietetyk i entuzjasta kuchni roślinnej. Pokazuje, że dieta roślinna może być zbilansowana, smakowita i różnorodna. Uwielbia ziemniaki, cebulę i czekoladowe ciasto z zakalcem, a przez traumatyczne doświadczenia z przedszkola nienawidzi chrupać surowej marchewki.

Zobacz też: Jacy są wegetarianie? Okazuje się, że ich ciało i osobowość są…

Redakcja

Portal o rodzinie.

Zabawa lalkami Barbie aktywuje u dzieci obszary mózgu związane z… – sprawdź, co pokazują badania!

Barbie
fot. pixabay.com

Najnowsze badania przeprowadzone przez zespół neurobiologów z Cardiff University, we współpracy z marką Barbie, wykazały, że zabawa lalkami aktywuje obszary mózgu, które umożliwiają dzieciom rozwijanie empatii i umiejętności przetwarzania informacji społecznych.

Zabawa lalkami Barbie pod lupą

W trwającym 18 miesięcy badaniu monitorowano podczas zabawy lalkami aktywność mózgu 33 dzieci w wieku od czterech do ośmiu lat,. Do przeprowadzenia badania naukowcy wykorzystali technologię neuroobrazowania, która dostarczyła im cennych informacji na temat korzyści płynących z zabawy lalkami Barbie.

Badacze monitorując aktywność mózgu dzieci podczas zabawy lalkami odkryli, że tylna górna bruzda skroniowa (pSTS), obszar mózgu związany z przetwarzaniem informacji społecznych – takich jak np. empatia – uaktywniał się nawet wtedy, gdy dziecko bawiło się samodzielnie. 

Używamy tego obszaru mózgu, kiedy myślimy o innych ludziach, zwłaszcza gdy myślimy o myślach lub uczuciach innej osoby. Lalki zachęcają do tworzenia własnych wyimaginowanych światów, w przeciwieństwie do rozwiązywania problemów lub budowania gier. Zachęcają dzieci do myślenia o innych ludziach i ich wzajemnych interakcjach – powiedziała kierowniczka badań, dr Sarah Gerson.

Ponadto zabawę dzieci podzielono na różne sekcje – tak, aby zespół z Cardiff mógł osobno rejestrować aktywność mózgu związaną z innymi rodzajami zabawy: samodzielna zabawa lalkami, zabawa lalkami z drugą osobą, samodzielna gra na tablecie oraz gra na tablecie z inną osobą. Użyte lalki obejmowały różnorodną gamę lalek Barbie i zestawów do zabawy, a zabawa na tablecie została przeprowadzona przy użyciu gier, które pozwalają dzieciom angażować się w otwartą i kreatywną zabawę, aby zapewnić podobne wrażenia z zabawy jak zabawa lalkami.

Zobacz też: Współczujące niemowlaki – czy empatia jest wrodzona?

Co się okazało? Wyniki badania dowodzą, że dzieci bawiące się same lalkami, wykazywały taki sam poziom aktywacji pSTS, jak podczas zabawy z innymi. Ponadto aktywacja pSTS u dzieci samodzielnie grających na tabletach, była znacznie mniejsza, pomimo iż gry zawierały znaczny element twórczy.

Globalna ankieta – lepsze zrozumienie odkrycia neuronauki

Aby jeszcze lepiej zrozumieć odkrycie neuronauki, Barbie zleciło globalną ankietę, w której wzięło udział ponad 15 000 rodziców dzieci z 22. krajów. Wyniki pokazały, że 91 proc. rodziców uznało empatię za kluczową umiejętność społeczną, którą chcieliby, aby ich dziecko rozwijało, ale tylko 26 proc. było świadomych, że zabawa lalkami może pomóc dziecku rozwinąć te umiejętności.

„Jako liderzy w kategorii lalek zawsze wiedzieliśmy, że zabawa lalkami ma pozytywny wpływ na dzieci, ale do tej pory nie dysponowaliśmy danymi neuronaukowymi, które potwierdzałyby te korzyści” – powiedziała Lisa McKnight, globalny szef Barbie.

Źródło: mojo-nation.com

Zobacz też: Empatia w rodzicielstwie. Skąd wynika nasze poczucie winy?