Przejdź do treści

Self-care bez wychodzenia z domu – 10 sposobów!

Self-care bez wychodzenia z domu
fot. pixabay.com

W dobie Instagrama wydawać się może, że self-care, czyli dbanie o siebie, to synonim takich działań jak zakup nowego ubrania, egzotyczne wakacje, masaże lub zabiegi na twarz. Obecna sytuacja pandemii to dobra okazja, aby poszukać innych rozwiązań – zadbać o swoje ciało i duszę bez wychodzenia z domu. Oto 10 sprawdzonych pomysłów!

1. Posprzątaj i zorganizuj swoje mieszkanie

Kiedy w mieszkaniu panuje bałagan, może mieć to wpływ na stan psychiczny i wywoływać poczucie przytłoczenia. To idealny czas na porządki i organizację swojej przestrzeni. Warto przeprowadzić selekcję rzeczy i sprawdzić, czy wszystko, co przechowujemy w szafach, jest nam niezbędne. Spójrz na organizację i sprzątanie swojego mieszkania jak na akt dbania o siebie i swego rodzaju uzdrowienia.

2. Zredukuj czas, który spędzasz w social mediach!

Każdy z nas, pomimo okresu izolacji, chciałby nadal pozostawać w kontakcie ze światem, ale wydaje się to również idealny moment na nawiązanie kontaktu z samym sobą. Może dzięki zredukowaniu czasu spędzanego na przeglądaniu social mediów stworzymy przestrzeń dla siebie?

3. Stwórz swoje zapiski

Zapisz swoje przemyślenia – świetny sposób na uporządkowanie myśli. Czasami to, co wypowiedziane lub napisane, staje się bardziej realne. Dzięki temu można dać również upust swoim emocjom.

4. Wyśpij się

Nigdzie się nie śpieszysz, więc wyśpij się porządnie!

5. Medytuj

Jeśli już medytowałeś, masz teraz okazję na kontynuowanie swojej praktyki. Jeśli to dla Ciebie zupełna nowość, warto wykorzystać czas, kiedy świat zwolnił swoje tempo. Medytacja idealnie redukuje stres i napięcia.

6. Zadbaj o swoją dietę

Szybkie śniadanie, kawa na wynos, lunch złapany w biegu… Poświęć ten czas, aby zadbać o to, co jesz – zrób tym samym wspaniały prezent dla swojej odporności.

Zobacz też: Self-love – czyli czego nauczyła mnie moja córka?

7. Znajdź chwilę na aktywność fizyczną

Internet przepełniony jest licznymi treningami online – joga, fitness, stretching. Każdy znajdzie coś dla siebie! Jeśli to nie twoja bajka, włącz ulubioną muzykę i po prostu potańcz.

8. Spotkaj się ze znajomymi – oczywiście online!

Nie rezygnuj z imprezy ze znajomymi lub kawy z przyjaciółką. Może jest ktoś, z kim od dawna chcesz się spotkać i porozmawiać, ale zawsze brakowało czasu?

9. Odpuść sobie

Nic nie musi być idealne. Jeżeli masz gromadkę dzieci w domu, pracujesz zdalnie, sprzątasz i gotujesz – odpuść sobie pewne rzeczy. Świat się nie zawali.

10. Zatrzymaj się na chwilę i sprawdź czego potrzebujesz

Jeśli żadna z powyższych opcji nie jest dla Ciebie, zatrzymaj się na chwilę. Zajrzyj w głąb siebie i zapytaj, czego w obecnej sytuacji potrzebujesz i jak możesz o siebie zadbać. Pamiętaj, jesteś dla siebie najlepszym drogowskazem!

Inspiracje/źródło: huffpost

Zobacz też: Jak zadbać o swoją motywację w czasie pandemii?

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Ktoś, kto może pomóc – kim jest psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

psycholog psychoterapeuta psychiatra
Fot Viacheslav Iakobchuk/ 123RF

Niestety, nikt nie uczy nas w szkołach (a przynajmniej jeszcze niedawno nie uczył), u kogo można szukać pomocy w razie problemów natury psychicznej i jaki jest zakres działań specjalistów z tej dziedziny. Co więcej, nie dość, że wiele osób nie ma takiej wiedzy, to jeszcze tematy te wciąż w wielu kręgach owiane są tabu. Wyjaśnijmy zatem – bez owijania w bawełnę i z pełną otwartością – kim jest psychiatra, psycholog czy psychoterapeuta i w jaki sposób mogą Ci pomóc.

Psychiatra

Jest to lekarz po studiach medycznych oraz specjalizacji właśnie z psychiatrii (lub w trakcie specjalizacji, która to informacja jest dostępna dla pacjentów). Jest to specjalista, który zajmuje się leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych, może wprowadzać farmakoterapię, zlecać badania, wystawiać recepty oraz zwolnienia. Jak każdy lekarz musi też przestrzegać Kodeksu Etyki Lekarskiej. Co istotne, oddzielną specjalizacją jest psychiatria dzieci i młodzieży, która niestety w naszym kraju nie cieszy się zbyt duża popularnością, a potrzeby są w tym zakresie ogromne!

Psychoterapeuta

Zwykle jest to psycholog (chociaż nie zawsze, ponieważ niektóre szkoły psychoterapii przyjmują także absolwentów socjologii, pedagogiki, medycyny i innych kierunków), który ukończył po studiach specjalistyczne szkolenie psychoterapeutyczne. Najczęściej trwa ono 4 latach i kończy się certyfikacją. Pamiętaj, jeśli zgłaszasz się do psychoterapeuty, zawsze możesz dopytać go o certyfikat lub etap szkolenia. Etap? Zgadza się, ponieważ już w czasie kształcenia w szkole psychoterapii można pracować z pacjentami (w niektórych nurtach zamiast pacjentów używa się określenia „klientów”). Jeśli jednak dana osoba jest jeszcze w trakcie szkolenia, powinna o tym informować zgłaszające się do niej osoby.

Jakie są główne nurty psychoterapeutyczne?

  • psychoanalityczny
  • psychodynamiczny
  • poznawczo-behawioralny
  • systemowy
  • humanistyczny, np. psychoterapia Gestalt

Zgłębiając się w wymienione tu nurty można natrafić na wiele różnych podejść, jak np. wywodzące się z podejścia poznawczo-behawioralnego Terapię Schematu czy Terapię akceptacji i zaangażowania (ACT). Jeśli masz wątpliwość, co to właściwie oznacza, nie obawiaj się zapytać terapeuty! Zwykle pierwsze wizyty konsultacyjne są właśnie od rozwiewania tego typu niejasności (chociaż nie tylko, ponieważ w każdym momencie psychoterapii możesz śmiało zadawać wszelkie nurtujące Cię pytania).

Zobacz też: Pierwsza wizyta u psychoterapeuty – 3 pytania, których możesz się spodziewać

Psycholog

To osoba, która ukończyła 5-letnie studia magisterskie na kierunku Psychologia (chociaż obecnie niektóre uczelnie oferują też dwustopniowe studia psychologiczne, gdzie pierwszy stopień kończy się licencjatem). Są to osoby, które zaliczą wszystkie przedmioty konieczne na danym kierunku, zrealizują praktyki wymagane w czasie studiów, ukończą seminarium magisterskie oraz obronią pracę. Co istotne, na studiach psychologicznych do wyboru jest co najmniej kilka specjalizacji (zwykle wybiera się je po trzecim roku studiów), z których część wcale nie jest związana z obszarem pomocy psychologicznej. Stąd też osoba z tytułem psychologa może zajmować się np. reklamą, marketingiem, HR’em czy chociażby badaniami społecznymi.

Czy tylko wymienieni wyżej specjaliści niosą pomoc w zakresie problemów emocjonalnych? Zdecydowanie nie, ponieważ wsparcie dają także psycholodzy kliniczni, specjaliści oraz instruktorzy terapii uzależnień, seksuolodzy, socjoterapeuci etc. Zwykle każdy z tych zawodów wymaga wielu lat nauki, praktyk, szkoleń oraz terapii własnej (mowa przede wszystkim o psychoterapeutach). Po raz kolejny to powtórzmy – jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zawsze możesz dopytać osobę, do której się zgłaszasz, o jej kwalifikacje. Ma ona obowiązek udzielić Ci takiej odpowiedzi.

Zobacz też: Rodzice i terapia uzależnień dziecka – jak się w tym wszystkim odnaleźć?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Czemu chorzy na COVID-19 tracą powonienie?

utrata węchu COVID-19
Dlaczego chorzy na COVID-19 tracą powonienie? – unsplash.com

Lista objawów zakażenia koronawirusem jest dość zróżnicowana. Badacze właśnie odkryli, dlaczego część zainfekowanych nim osób traci powonienie.

Wirus SARS-CoV-2, który wywołuje COVID-19, wciąż ewoluuje. Początkowo chińscy naukowcy stwierdzili takie symptomy zakażenia jak: kaszel, gorączka, problemy z oddychaniem i utrata powonienia. W miarę, jak choroba rozprzestrzeniała się po świecie, pojawiały się coraz to nowe doniesienia o kolejnych wywoływanych przez nią zaburzeniach. Zanik smaku, biegunka, zapalenie spojówek, zmęczenie – to tylko niektóre z nich. Sytuacji nie poprawia fakt, że koronawirusowi często towarzyszą objawy przywodzące na myśl grypę lub zwyczajne przeziębienie.

Badając wpływ COVID-19 na układ oddechowy, naukowcy ustalili, dlaczego jednym z symptomów choroby jest wspomniana już utrata powonienia.

Koronawirus nie atakuje receptorów węchowych

Całkowity zanik zdolności węchu nazywa się anosmią. To najwcześniej odkryty objaw koronawirusa, a zarazem najbardziej charakterystyczny. Badacze z Harvard Medical School odkryli, że wirus atakuje komórki zaopatrujące receptory węchowe. Ściślej rzecz biorąc, zaburza wytwarzanie hormonu zwanego angiotensyną, który kontroluje stężenie jonów sodowych i potasowych w organizmie. Angiotensyna bierze też udział w metabolizmie receptorów węchu.Z naszych badań wynika, że koronawirus nie atakuje bezpośrednio receptorów węchowych – zauważa Sandeep Robert Datta, profesor neurobiologii z HMS, której słowa cytuje news-medical.net. Co istotne, naukowczyni dodaje, że wywoływana przez wirusa utrata węchu jest tymczasowa i ustępuje wraz z chorobą.

Zobacz też: ADHD u dziewczynek – objawy trudne do rozpoznania

Szacowanie ryzyka

W osobnym raporcie naukowcy przyporządkowali wszystkie znane objawy COVID-19 do sześciu zbiorów. Być może dzięki temu uda się przewidzieć, u kogo choroba będzie miała ciężki przebieg, a co za tym idzie – którzy pacjenci będą wymagali podłączenia do respiratora. W trakcie prac badacze z HMS wykorzystali algorytmy sztucznej inteligencji do przeanalizowania danych ponad 1600 zakażonych osób z Wielkiej Brytanii i USA. Wyróżnili także trzy główne objawy koronawirusa. Są to:

  • kaszel,
  • gorączka
  • i właśnie utrata węchu.

Mogą im towarzyszyć dziesiątki innych, mniej jednoznacznych – od bólu mięśni, przez biegunkę, po ból i zawroty głowy.

Zbiory

W pierwszym zbiorze ujęto ból głowy, utratę powonienia, ból mięśni, gardła, klatki piersiowej, ale nie gorączkę. W drugim – to samo, tyle że z gorączką. Poszczególne zbiory różnią się zwykle obecnością lub brakiem dwóch-trzech objawów. Wyjątkiem są dwa ostatnie, zawierające praktycznie wszystkie rozpoznane dotąd symptomy koronawirusa. Naukowcy obliczyli, ile procent pacjentów cierpiących na objawy z danego zbioru wymaga hospitalizacji. Dla zbioru pierwszego współczynnik ten wynosi zaledwie 4.4%, ale dla szóstego – niemal 20%.

Na podstawie: news-medical.net

Zobacz też: Koronawirus ma z czym konkurować – oto najgorsze epidemie i pandemie w dziejach

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Powstała #KoalicjaDlaŻycia Osób z Mutacjami w Genach BRCA

Cel: poprawa przeżycia i jakości życia kobiet chorujących na raka jajnika

Codziennie, średnio 10 Polek dowiaduje się, że ma raka jajnika, niestety u większości z nich jest on wykrywana w stadium zaawansowanym. Między innymi ze względu na brak specyficznych objawów w początkowej fazie choroby, nowotwór ten znajduje się na liście najgorzej rokujących nowotworów ginekologicznych.

Czy można zmienić tę sytuację? Można, gwarantując dostęp do optymalnych narzędzi diagnostycznych, kompleksowego leczenia oraz wdrożenie skutecznych, zgodnych z europejskimi standardami metod leczenia u chorych na raka jajnika, na jak najwcześniejszym etapie. Przedstawiciele organizacji pacjenckich, eksperci różnych specjalizacji i towarzystwa naukowe zainicjowali #KoalicjęDlaŻycia, której celem jest wydłużenie i poprawa jakości życia kobiet chorujących na raka jajnika.

Cichy, podstępny zabójca

Rak jajnika to piąty pod względem częstości występowania nowotwór złośliwy u kobiet na świecie1. Ten „cichy, podstępny zabójca” w początkowej fazie rozwija się zupełnie bezobjawowo, dlatego u ponad 70% kobiet diagnozowany jest dopiero, kiedy pojawia się u nich tzw. wodobrzusze2, czyli nagromadzenie płynu w jamie otrzewnowej. Jest to już zaawansowane stadium choroby, zwykle wtedy rozsianej na inne narządy w jamie brzusznej. Na złe rokowania chorych z rakiem jajnika niewątpliwie wpływa fakt występowania istotnej luki w badaniach przesiewowych, które nie mają obecnie zastosowania z uwagi na ich nieskuteczność. Aktualnie główna dostępna metoda oceny ryzyka wystąpienia raka jajnika u zdrowych kobiet obejmuje przeprowadzenie badań molekularnych na obecność dziedzicznych mutacji w genach BRCA1/2 oraz konsultację genetyczną (wywiad rodzinny).

W Polsce rak jajnika diagnozowany jest rocznie u ok. 3700 kobiet. Mimo stałego postępu, jaki dokonuje się w zakresie diagnostyki i terapii nowotworów, pozostaje najgorzej rokującym nowotworem onkologicznym. Pod względem śmiertelności dotyczy zwłaszcza kobiet w siódmej dekadzie życia i zajmuje czwartą pozycję po raku płuca, piersi i jelita grubego. To choroba o charakterze nawrotowym, dlatego jednym z celów stosowanego leczenia jest maksymalne wydłużenie czasu remisji choroby. Badania pokazują, że w przypadku pacjentek z BRCA-zależnym rakiem jajnika możliwe jest zastosowanie skutecznego leczenia podtrzymującego efekty dotychczasowej terapii – podsumowuje prof. dr hab. n. med. Anita Chudecka-Głaz, członkini koalicji, Klinika Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie.

– Obecnie diagnoza „rak jajnika” nie musi brzmieć, jak wyrok. Dostępne są nowe możliwości diagnostyki i leczenia. Na świecie kobiety z tym nowotworem normalnie funkcjonują i żyją długie lata. Jednakże, przysłuchując się historiom wielu Polek, widzimy, że aby tak się stało i u nas w kraju, wiele obszarów wymaga zmian. Stąd też potrzeba powołania #KoalicjiDlaŻycia Osób z Mutacją BRCA, w ramach której wspólnie z przedstawicielami wielu środowisk przyjrzeliśmy się organizacji i jakości procesu leczniczego. Stoi przed nami wielkie wyzwanie, ale razem możemy mu sprostać – mówi Elżbieta Kozik, prezes stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

#KoalicjaDlaŻycia Osób z Mutacją w Genach BRCA

Porównując efekty leczenia oraz umieralność z powodu raka jajnika w Polsce z innymi krajami europejskimi, niestety nadal zostajemy w tyle. Dlatego mamy nadzieję, że dzięki naszym wspólnym wysiłkom uda się wpłynąć na znamienite wydłużenie życia chorych na ten nowotwór oraz zapewnić im dobrą jakość życia. – mówi prof. dr hab. n. med. Anita Chudecka-Głaz, i dodaje: – Posiadamy dostęp do optymalnych narzędzi diagnostycznych, znamy wyniki badań skutecznych leków oraz mamy w Polsce znakomitych lekarzy, specjalizujących się w leczeniu raka jajnika. Wierzę, że po wdrożeniu proponowanych przez #Koalicję zmian i przy współpracy #Koalicji z Ministerstwem Zdrowia, jesteśmy w stanie znacząco poprawić życie chorych na nowotwór jajnika.

Czytaj też: Sposób na „złośliwe oprogramowanie raka” – rewolucyjne odkrycie Polaków

Koalicjanci opracowali trzy najważniejsze postulaty, których realizacja pozwoli na znaczącą zmianę sytuacji kobiet chorujących na raka jajnika:
  • Diagnostyka molekularna dostępna dla każdej chorej na raka jajnika z wykorzystaniem optymalnego narzędzia diagnostycznego jakim jest Next-Generation Sequencing (NGS)
  • Poprawa jakości i dostępności kompleksowego leczenia
  • Stosowanie skutecznych, zgodnych z europejskimi standardami metod leczenia na jak najwcześniejszym etapie leczenia kobiet chorujących na raka jajnika
1. Diagnostyka molekularna dla każdej chorej na raka jajnika

Bezustannie powiększająca się wiedza na temat biomarkerów powinna na bieżąco wspierać procesy podejmowania decyzji w zakresie doboru optymalnego leczenia dla danego chorego (medycyna spersonalizowana). Next-Generation Sequencing (NGS) jest optymalną metodą zapewniającą w chwili obecnej łatwo dostępną i stosunkowo tanią oraz efektywną diagnostykę molekularną.

Diagnostyka molekularna dla pacjentek chorych na raka jajnika powinna być integralnym elementem postępowania terapeutycznego. Tym bardziej, że populacja chorych nie stanowi relatywnie dużej grupy. Diagnostyka za pomocą NGS pod kątem występowania mutacji w genach BRCA nie powinna więc stanowić problemu. Niestety, ciągle istnieje duży odsetek pacjentek, które nie otrzymały zlecenia wykonania badania. Jedną z opcji jest sekwencjonowanie genów z tkanki guza nowotworowego w kierunku mutacji BRCA1/2. Najlepiej by było, gdyby takie badanie zostało wykonane na początku procesu diagnozy choroby, bo ma to kolosalne znaczenie dla wyboru stosowanego leczenia – tłumaczy członkini koalicji dr n. med. Małgorzata Stawicka-Niełacna, Adiunkt w Katedrze Genetyki Klinicznej i Patomorfologii Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Istnieje także pilna potrzeba stworzenia pewnego rodzaju bazy wyników diagnostycznych chorych, zwłaszcza w kierunku mutacji w genach BRCA1/2 tak, aby informacja mogła iść za pacjentem. Warto wykorzystać funkcjonujące dzisiaj narodowe rozwiązania IT w systemie opieki zdrowotnej jak np. Internetowe Konto Pacjenta (IKP), poszerzając jego zawartość o informacje na temat wykonanej diagnostyki (patomorfologicznej, genetycznej, molekularnej, a nawet wyników badań obrazowych etc.). Wydłużenie czasu diagnostyki histopatologicznej i molekularnej utrudnia rozpoczęcie terapii w odpowiednim momencie wpływając negatywnie na końcowe wyniki leczenia chorych.

2. Jakość i dostępność kompleksowego leczenia

W Polsce obserwujemy bardzo duże rozproszenie leczenia operacyjnego i systemowego chorych z rakiem jajnika. Doświadczenie ośrodka oraz lekarzy specjalistów zajmujących się leczeniem pacjentek z tym nowotworem ma kluczowe znaczenie dla przeżycia pacjentek, co pokazały liczne badania naukowe przeprowadzone na świecie. Z tego też powodu warto dążyć, by chore byłe operowane w ośrodkach o największym doświadczeniu. Z kolei w przypadku leczenia systemowego, gdzie realizowane są programy lekowe i dostępna jest terapia spersonalizowana, powinniśmy zapewnić racjonalne rozmieszczenie ośrodków służby zdrowia.

Uniwersyteckie Centrum Onkologii w Białymstoku, gdzie pracuję, to pierwszy ośrodek w Polsce, któremu przyznano certyfikat Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO). Oznacza to, że szpital stał się akredytowanym ośrodkiem leczenia zaawansowanego raka jajnika typu Ovarian Unit, a jego pacjentki mogą liczyć na leczenie zgodne z europejskimi standardami. Jesteśmy jednak w Polsce wyjątkiem. Kluczowym jest, aby kobiety z rakiem jajnika zostały objęte kompleksową opieką od momentu diagnozy poprzez optymalną chirurgię, diagnostykę genetyczną, obrazową oraz leczenie systemowe z zastosowaniem terapii w ramach dostępnych programów lekowych oraz wysokiej jakości badań klinicznych. Tylko kompleksowa opieka jest w stanie zapewnić najwyższą jakość diagnostyki, leczenia i ostatecznie najlepsze parametry przeżycia chorych – wyjaśnia koalicjant prof. dr hab. n. med. Paweł Knapp, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku, certyfikowany Nauczyciel Ginekologii Onkologicznej Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO).

3. Skuteczne, zgodne z europejskimi standardami, metody leczenia kobiet z rakiem jajnika na jak najwcześniejszym etapie

Rak jajnika to choroba przewlekła, która składa się naprzemiennie z okresów wolnych od choroby oraz wznów. Z każdą kolejną wznową, czas wolny od choroby jest coraz krótszy. Dlatego tak ważne jest, aby od samego początku leczenia maksymalnie wydłużyć ten okres i jednocześnie zapewnić dobrą jakość życia kobiet dotkniętych tym schorzeniem. Wprowadzenie skutecznych metod leczenia raka jajnika na jak najwcześniejszym etapie tej choroby stwarza niepowtarzalną szansę na osiągnięcie długoterminowej (trwającej nawet wiele lat) remisji.

Ostatnie badania dają ogromną nadzieję kobietom, które cierpią na BRCA-zależnego raka jajnika. Dzięki terapii z zastosowaniem inhibitorów PARP pacjentki z nawrotowym nowotworem mogą liczyć na wydłużenie życia nawet o 13,6 miesięcy1. To niezwykły postęp w leczeniu i ogromna szansa dla chorych, która w naszym kraju jest refundowana przez Ministerstwo Zdrowia tylko w późnych fazach leczenia choroby. Mam pacjentki, które nie mają nawrotu choroby już od prawie 4 lat, dobrze się czują, funkcjonują w swoich rolach życiowych. Od pewnego czasu mamy dowody na to, że ta sama terapia zastosowana już w I linii leczenia daje rewolucyjne rezultaty. Niestety jest obecnie dostępna jedynie w ramach Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych (RDTL), a powinna stać się standardem postępowania terapeutycznego finansowanego przez państwo – mówi prof. Anita Chudecka-Głaz.

Każdy z nas chociaż raz zetknął się w swoim otoczeniu z osoba dotkniętą chorobą nowotworową. Mam nadzieję, że wspólny głos tak wielu znakomitych ekspertów specjalizujących się w leczeniu raka jajnika oraz nas – pacjentów, pomoże kobietom uzyskać lepszy dostęp do specjalisty, szpitala, terapii ratującej życie. To nasza wspólna sprawa! Jednocześnie chciałam poinformować wszystkie pacjentki, także te nowozdiagnozowane lub z podejrzeniem nowotworu jajnika, że na stronie internetowej www.koalicjadlazycia.pl <KLIK>, znajdziecie kontakt mailowy, przez który pomożemy Wam znaleźć ośrodek w okolicy, który specjalizuje się w leczeniu raka jajnika. To pierwsza rzecz jaką możemy zrobić, aby pomóc – mówi Barbara Górska, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Jajnika „Niebieski Motyl”.

#KoalicjęDlaŻycia Osób z Mutacją w Genach BRCA wsparli:

  • Prof. dr hab. n. med. Mariusz Bidziński, Kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie
  • Prof. dr hab. n. med. Anita Chudecka-Głaz, Klinika Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt – Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie
  • Prof. dr hab. n. med. Olga Haus, Kierownik Katedry i Zakładu Genetyki Klinicznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu
  • Prof. dr hab. n. med. Paweł Knapp, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku, Certyfikowany Nauczyciel Ginekologii Onkologicznej Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO)
  • Prof. dr hab. n. med. Jan Kotarski, Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Kierownik I Katedry i Kliniki Ginekologii Onkologicznej i Ginekologii na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie
  • Dr hab. n. med. Adam Maciejczyk, Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii
  • Dr hab. n. med. Radosław Mądry, Kierownik Oddziału Ginekologii Onkologicznej Szpitala Przemienienia Pańskiego w Poznaniu
  • Dr n. med. Małgorzata Stawicka-Niełacna, Adiunkt w Katedrze Genetyki Klinicznej i Patomorfologii Uniwersytetu Zielonogórskiego
  • Dr Hanna Kalotka-Kręglewska, internista, kardiolog, pacjentka

 

Źródła:

1 Cancer Research UK. Ovarian cancer incidence.
Dostęp: http://www.cancerresearchuk.org/cancer-info/cancerstats/types/ovary/incidence/

2 Rak jajnika – drogi poprawy efektywności leczenia.
Dostęp: https://www.oncologyradiotherapy.com/articles/rak-endometrium–leczenie-operacyjne-w-niemczech.pdf

3 Overall Survival Benefit Shown for Maintenance Olaparib in Ovarian Cancer. Dostęp: https://www.ascopost.com/issues/may-25-2020/overall-survival-benefit-shown-for-maintenance-olaparib-in-ovarian-cancer/

Czytaj też: Przedwczesnej śmierci na raka można uniknąć. Pomoże TEN test w przystępnej cenie

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Nowy raport KOROUN: niemowlęta najbardziej zagrożone meningokokami

meningokoki
fot. 123rf.com

Za największą liczbę przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej w ubiegłym roku w Polsce odpowiadały meningokoki typu B, a najwięcej zachorowań było wśród najmłodszych dzieci – wynika z opublikowanego w czerwcu 2020 r. raportu Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN)1.

Eksperci przypominają, że przed meningokokami mogą chronić szczepienia, które warto stosować, także w czasie pandemii.

Według najnowszego raportu, w 2019 roku zgłoszono do KOROUN 167 przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM)1, która najczęściej przebiega pod postacią sepsy i/lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych2. Większość przypadków w całym społeczeństwie (66 proc.) wywołały meningokoki typu B, a wśród najmłodszych dzieci do 2. roku odpowiadały one za jeszcze wyższy odsetek zachorowań (75 proc.). Dominujące występowanie meningokoków typu B utrzymuje się w Polsce już od wielu lat1.

Grupą najbardziej zagrożoną chorobą nieustannie są najmłodsi: ponad połowa zakażeń (55 proc.) dotyczyła dzieci do 5. roku życia, w tym najczęściej niemowląt – co czwarty chory nie miał skończonego 1. roku. Największa zapadalność na IChM wśród niemowląt była w województwach: warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim i mazowieckim. W kilku województwach nie odnotowano ani jednego przypadku choroby w tej grupie wiekowej, w związku z czym autorzy raportu zwrócili uwagę na konieczność wzmocnienia laboratoryjnego monitorowania zakażeń meningokokowych1. Ze względu na trudności z potwierdzeniem choroby dane te mogą być bowiem niedoszacowane3.

Najnowszy raport potwierdza również, że inwazyjna choroba meningokokowa jest bardzo groźna – nawet 1 na 5 przypadków w ubiegłym roku skończył się śmiercią1.

Zobacz też: Meningokoki znowu zaatakowały

Ochrona jeszcze bardziej wskazana

Optymalnym sposobem ochrony przed inwazyjną chorobą meningokokową są szczepienia4. W związku z pandemią COVID-19 wykonywanie szczepień zostało w Polsce na miesiąc zawieszone5, a po ich wznowieniu od połowy kwietnia obowiązuje dodatkowy reżim sanitarny (m.in. wstępna kwalifikacja do szczepienia przez telefon, separacja czasowa pacjentów)6. Jak w tych okolicznościach realizować ochronę przed zakażeniami meningokokami mówili eksperci podczas kilku webinarów poświęconych profilaktyce zdrowotnej, których organizacja zbiegła się z terminem publikacji KOROUN.

– Choroby, którym zapobiegamy za pomocą szczepień, stanowią dla dzieci większe zagrożenie niż obecna pandemia. A szczepienia można bezpiecznie prowadzić również w trakcie pandemii. Instynktowna reakcja wielu osób, polegająca na czekaniu ze szczepieniami, jest błędem. Nie przynosi korzyści zdrowotnych, a naraża nas i dzieci na znacznie większe ryzyko chorób i powikłań – na konferencji prasowej online„Jak szczepić w dobie pandemii koronawirusa? Aktualne wytyczne” tłumaczył dr hab. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

W tym kontekście ekspert wymienił inwazyjną chorobę meningokokową (aż 1 na 5 chorych ma trwałe powikłania) i wyjaśnił, jak w związku z pandemią realizować jej profilaktykę.

– Biorąc pod uwagę nakład środków i czasochłonność wizyty szczepiennej z zachowaniem obecnych standardów, należy dołożyć wszelkich starań, aby szczepienia ze sobą łączyć, co w przypadku szczepień przeciwko meningokokom jest możliwe – mówił dr hab. Kuchar, zachęcając tym samym lekarzy i rodziców do tzw. koadministracji, polegającej na podawaniu podczas jednej wizyty różnych szczepionek.

Terminowa realizacja ochrony przed meningokokami jest istotna również dlatego, że choroba najczęściej dotyka najmłodszych.

– Szczepienia przeciw meningokokom powinny być wykonane we wczesnym okresie życia dziecka, wtedy, gdy chodzi nam o uzyskanie optymalnej ochrony – podczas tej samej konferencji mówiła dr n. med. Ilona Małecka z Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

W podejściu do profilaktyki inwazyjnej choroby meningokokowej należy także wziąć pod uwagę charakter choroby, na co z kolei zwróciła uwagę dr hab. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w trakcie webinaru dla dziennikarzy pt. „Wirusologia 2020”.

– Służba zdrowia jest teraz zajęta walką z koronawirusem, w związku z tym istnieje duże niebezpieczeństwo opóźnienia diagnostyki i włączenia terapii. A przy tak piorunująco przebiegającej chorobie ochrona jest jeszcze bardziej wskazana niż w normalnych warunkach – tłumaczyła dr hab. Augustynowicz, nawiązując do faktu, iż IChM może w ciągu zaledwie 24 godzin rozwinąć się do stanu zagrażającego życiu7, podczas gdy jej pierwsze objawy są mało charakterystyczne: przypominają przeziębienie lub grypę8.

Polityka szczepień

Badania prowadzone w KOROUN są źródłem informacji niezbędnych m.in. dla celów tworzenia polityki szczepień ochronnych9. Na ich podstawie eksperci rekomendują10, by dzieci w Polsce w pierwszej kolejności były szczepione przeciw meningokokom typu B. Szczepienia te, zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, są zalecane po ukończeniu 2. miesiąca życia11.

Dowiedz się więcej tutaj <KLIK>

Źródło: koroun.nil.gov.pl

Zobacz też: Meningokoki – czy Mazowsze będzie miało program darmowych szczepień?

 

1. KOROUN, http://koroun.nil.gov.pl/wp-content/uploads/2020/06/Inwazyjna-choroba-meningokokowa-IChM-w-Polsce-w-2019-roku.pdf (dostęp: czerwiec 2020)

2. Siewert B., Stryczyńska-Kazubska J., Wysocki J, Pediatria po Dyplomie, Medical Tribune Polska, czerwiec 2017

3. https://forumpediatrii.pl/artykul/inwazyjna-choroba-meningokokowa-u-nastolatka-przypadek-z-komentarzem; (dostęp: czerwiec 2020(

4. Sieniawska P., Mrozek J., Sepsa-opis czterech przypadków klinicznych w:Inwazyjna Choroba Meningokokowa, [w:] Dodatek specjalny do kwartalnika Analiza przypadków w pediatrii, grudzień 2016,

5. GIS, https://gis.gov.pl/zdrowie/wstrzymanie-szczepien-obowiazkowych-w-ramach-programu-szczepien-ochronnych/, (dostęp: czerwiec 2020)

6. GIS, https://gis.gov.pl/aktualnosci/komunikat-w-sprawie-wykonywania-szczepien-ochronnych-w-czasie-pandemii-covid-19/ (dostęp: czerwiec 2020)7. WHO, „Health topics: Meningitis, http://www.who.int/topics/meningitis/en/ (dostęp: czerwiec, 2020)

8. Jackowska T, Wagiel E. Inwazyjna choroba meningokokowa – praktyczne wskazówki dla lekarzy. Postępy Nauk Medycznych 2014; XXVII:44–50

9. KOROUN, https://koroun.nil.gov.pl/koroun/czym-sie-zajmujemy/, (dostęp: czerwiec 2020)

10. Wysocki J., Inwazyjna Choroba Meningokokowa – w pytaniach i odpowiedziach [w:] Praktyka Lekarska, styczeń 2016 (126)

11. KOMUNIKAT GŁÓWNEGO INSPEKTORA SANITARNEGO z dnia 16 października 2019 r. w sprawie Programu Szczepień Ochronnych na rok 2020, dostępny na stronie: http://dziennikmz.mz.gov.pl/api/DUM_MZ/2019/87/journal/5727 [dostęp: maj 2020]

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.