Przejdź do treści

Anja Rubik na czele rewolucji. Szykuje rzetelną edukację seksualną dla młodzieży

Anja Rubik podczas promocji książki #SEXEDPL

Ciekawość, pożądanie, pierwsze zauroczenia, w końcu – pierwszy seks. Choć dojrzewanie płciowe nastolatków jest nieuniknione i naturalne, wielu dorosłych zdaje się ten fakt wypierać. Tymczasem wiek inicjacji seksualnej powoli, ale systematycznie się obniża, a brak rzetelnej edukacji seksualnej rodzi wiele zagrożeń. Tę sytuację chce zmienić Anja Rubik, której akcja #SEXEDPL ma zapoczątkować rewolucję w podejściu Polaków do seksu.

Anja Rubik to jedna z najbardziej znanych modelek na świecie. W ostatnich miesiącach głośno jest jednak nie tylko o jej karierze, ale też o pionierskich działaniach społecznych. W ubiegłym roku gwiazda zainicjowała kampanię społeczną #SEXEDPL, na którą złożyło się kilkanaście 60-sekundowych filmów poruszających najważniejsze tematy związane z edukacją seksualną. Akcja, którą wsparli m.in. Monika Brodka, Maffashion, Robert Biedroń i Maciej Stuhr, podbiła internet i pokazała, jak niewiele – jako Polacy – wiemy na temat świadomej aktywności seksualnej.

CZYTAJ TEŻ: „Dla wielu młodych ludzi masturbacja jest problemem”. Tego w polskich szkołach uczy się młodzież

#SEXEDPL. Oddemonizować seks

Ogromne zainteresowanie pierwszą odsłoną kampanii sprawiło, że modelka zdecydowała się na kolejny, jeszcze śmielszy krok. We współpracy z kilkunastoma ekspertami i edukatorami opracowała innowacyjny podręcznik „#SEXEDPL”, który własnie ukazał się nakładem wydawnictwa W.A.B.

To pierwsza publikacja na polskim rynku, która wesprze młodzież w trudnych momentach dorastania, oferując rzetelną wiedzę o wszystkim tym, co kategoryzowane jest jako tabu.

„Cały świat mówi o konieczności i potędze edukacji, ale rzadko rozmawiamy o edukacji seksualnej. A przecież seks to coś, co dotyczy każdego z nas. To integralna część naszego życia. […] Właśnie taką książkę chciałabym przeczytać 20 lat temu” – pisze autorka we wstępie.

Atrakcyjną i przyjemną w odbiorze publikację wzbogacają komiksy Kiciputka i zdjęcia autorstwa Zuzy Krajewskiej, przedstawiające efekty sesji #SEXEDPL. Wzięło w niej udział blisko 60 nastolatków i młodych dorosłych z Polski, Szwecji, Anglii oraz Białorusi. Nastolatkowie byli także pierwszymi recenzentami książki.

Podręcznik „#SEXEDPL” ma być osiągalny i dostępny dla jak najszerszego grona odbiorców, dlatego jego cena nie przekroczy 20 złotych. Niski koszt wynika z charakteru publikacji – zarówno Anja Rubik, jak i Wydawnictwo W.A.B. zrezygnowały z przychodów z książki. Zyski ze sprzedaży zostaną przekazane  Fundacji #SEXEDPL.

#SEXEDPL, czyli edukacja seksualna bez tabu. Także w szkole

Ale działania w ramach akcji #SEXEDPL nie kończą się na książce. 19 września br. w dawnym liceum im. Hoffmanowej przy ul. Emilii Plater 31 w Warszawie otwarto czterodniową szkołę edukacji seksualnej, której pomysłodawczynią jest Anja Rubik. Lekarze, pedagodzy, seksuolodzy, edukatorzy i edukatorki poprowadzą tam wykłady i dyskusje o dojrzewaniu płciowym, miłości i bezpiecznym seksie.

Program wydarzenia uwzględni kilkanaście spotkań dla młodzieży. Uczestnicy zyskają szansę uczestnictwa m.in. w warsztatach na temat samoakceptacji, metod antykoncepcji, świadomej zgody i zapobiegania infekcji HIV. Będą mogli także skorzystać ze specjalnej czytelni i strefy chilloutu, wziąć udział w pokazach filmów oraz spotkać znane osoby wspierające ruch #SEXEDPL.

Ponadto w szkole ustawione zostaną stoiska Grupy Ponton, Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Społecznego Komitetu ds. AIDS oraz IFMSA – Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny.


Pełen program szkoły edukacji seksualnej #SEXEDPL, wraz z informacjami o zapisach, dostępny jest pod tym adresem. Zachęcamy do udziału!


POLECAMY RÓWNIEŻ: Gdańsk planuje edukację seksualną dla młodzieży. Prawica jest przeciwna

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Szukasz ślubnych inspiracji? Oto ślubny… dmuchany zamek!

Fot. A Wedding Wonderland Facebook

Ślub to jeden z najpiękniejszych dni w życiu – taka przynajmniej jest stwarzana wokół niego otoczka. A co gwarantuje radość i spełnienie? Dobra zabawa! Zgadza się, w trakcie ślubu także możesz poczuć się jak dziecko i szaleć ze szczęścia w miłosnym uniesieniu.

By skakać z radości!

Powiedzenie „tak” swojej drugiej połówce to bardzo poważna sprawa, która wpływa na całe życie. Wiadomo, dorosłe decyzje pociągają za sobą dorosłe konsekwencje. Nie wyklucza to jednak nieustannej troski o swoje wewnętrzne dziecko! To w końcu dzięki niemu możemy być spontaniczni, możemy się bawić, śmiać i skakać – dosłownie.

Jednym ze swego rodzaju symboli dziecięcej zabawy jest dmuchany zamek. Wesołe miasteczka, place zabaw, urodzinowe imprezy maluchów to miejsca, w których tego typu atrakcje nie budzą zdziwienia. Ale ślub?! Owszem! Przecież wesele to znakomita okazja do szaleństw, czyż nie?

Co więcej, nie jest to tylko wymysł naszej fantazji, ale realna propozycja organizatorów ślubów i współpracujących z nimi firm. Póki co, przykłady pochodzą z Wielkiej Brytanii, ale zapewne i u nas pomysł ten zyska swoich fanów na szerszą skalę. Jeśli bowiem lubisz oryginalność, jest to niewątpliwie coś dla ciebie! Proponowane na śluby zamki są zrobione oczywiście z białego koloru. Do tego proponowane są różne ozdobne kwiatki, czy też zdjęcia, które mogą zostać powieszone po bokach i obok konstrukcji.

Niech tyle radości młoda para ma przez całe życie!

A przeznaczenie takiej atrakcji? Zdecydowanie nie jest to tylko i wyłącznie zabawa dla najmłodszych gości. Jak widać na zdjęciach prezentowanych przez właścicieli zamków, w dużej mierze bawią się w nich ci nieco starsi uczestnicy imprezy – z pannami i panami młodymi na czele. Chociaż tutaj trzeba uważać, bowiem podobno w tym sezonie będą królować długie welony, a w połączeniu z dmuchanym zamkiem może stanowić to mieszankę co najmniej wybuchową!

Gdyby jednak wyobrazić sobie tradycyjne weselne zabawy na takim zamku, być może przypadłyby one do gustu nawet tym mniej zainteresowanym nimi gościom? Już samo łapanie bukietu i muszki byłoby ciekawym wyścigiem. Co jednak pewne, cała masa uśmiechów gwarantowana, a to chyba własnie o radość chodzi w tym dniu najbardziej!

Fot. Mr Bouncy Castle Facebook

Fot. Mr Bouncy Castle Facebook

Zobacz też: Jak się nie starzeć?

Źródło foto: Mr Bouncy Castle Facebook / A Wedding Wonderland Facebook

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn coraz bliżej – zakończyła się I faza badań klinicznych

Tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn coraz bliżej - zakończyła się I faza badań klinicznych
fot.Pixabay

Pierwsza faza badań klinicznych nad męską tabletką antykoncepcyjną prowadzona była na Uniwersytecie Medycznym w Waszyngtonie i zakończyła się sukcesem.

Zobacz też: Szczepionka MMR nie powoduje autyzmu – nowe dowody naukowe

Jak działa tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn?

Tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn zawiera substancję czynną, która naśladuje działanie androgenów (głównie testosteronu) w kombinacji z progesteronem. Dowiedziono, że lek o nazwie 11-beta-MNTDC obniża poziom hormonów LH i FSH, które odpowiedzialne są za produkcję spermy.

Naukowcy przebadali 40 zdrowych mężczyzn z prawidłowymi wynikami badań nasienia. Mężczyźni zażywali jedną tabletkę dziennie przez 28 dni, część mężczyzn otrzymywała 200mg substancji, część 400mg. Ich wyniki badań krwi i nasienia po tym czasie porównano z wynikami badań grupy kontrolnej, która zażywała placebo – substancję obojętną. Celem badania było przede wszystkim sprawdzenie, czy 11-beta-MNTDC jest bezpieczna. Długotrwałych, poważnych skutków ubocznych nie odnotowano, tabletka była dobrze tolerowana i przeszła test bezpieczeństwa.

Jedyne skutki uboczne, które pojawiły się u mężczyzn zażywających zarówno mniejszą jak i większą dawkę 11-beta-MNTDC, to ból głowy, trądzik i uczucie zmęczenia.

Po odstawieniu tabletki antykoncepcyjnej poziom hormonów u mężczyzn wracał do normy – działanie obniżające jakość nasienia jest odwracalne, podobnie jak działanie tabletek antykoncepcyjnych dla kobiet.

Zobacz też: Lybrido, czylil Viagra dla kobiet – w trosce o kobiece libido

Kiedy tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn wejdzie na rynek?

Badacze planują dalsze badania, w których zamierzają sprawdzić długotrwałą skuteczność tabletki antykoncepcyjnej u czynnych seksualnie par.

Celem jest znalezienie substancji, która będzie gwarantowała skuteczność antykoncepcji, przy minimalnym działaniu nieporządanym. Pracujemy równolegle nad dwoma preparatami ( 11-beta-MNTDC i DMAU) oraz nad najepszą dawką, które pozwolą osiągnąć oczekiwane efekty – mówiła magazynowi Drug Development profesor Stephanie Page z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, kierowniczka badań.

– Badania nad DMAU, które przeprowadziliśmy w zeszłym roku, wykazały, że ta substancja również ma szansę stać się skutecznym środkiem antykoncepcyjnym dla mężczyzn i będziemy ją badać dalej –  mówiła profesor.

Wejścia tabletek antykoncepcyjnych dla mężczyzn na rynek możemy spodziewac się za około 10 lat.

Zobacz też: “Szczepimy bo myślimy” – obywatelska inicjatywa na rzecz obowiązkowych szczepień

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Gigantyczne piersi na londyńskich dachach – powiedz STOP stygmatyzacji!

Fot. Twitter Elvie

Żyjemy w kulturze, w której kobiece ciała są nieustannie na celowników. Podobnie jak macierzyństwo – wszyscy wiedzą lepiej, jaka powinna być dana matka. Ma karmić piersią, ma nie karmić piersią, ma spać z dzieckiem, ma nie spać z dzieckiem, ma mieć taki wózek, ale za to nie używać takiego bujaczka – a gdyby powiedzieć temu wszystkiemu STOP i po prostu dać przestrzeń na to, by każda kobieta realizowała się w macierzyństwie w taki sposób, w jaki tylko chce?

Wracając do karmienia piersią, które to jest chyba największym tematem sporów. Wypowiadają się o nim niemalże wszyscy – inne matki, babki, sąsiedzi, piekarze, kucharze, taksówkarze. Wciąż jest to obszar budzący duże kontrowersje. Z jednej strony jest w ludziach świadomość tego, że mleko matki jest dla dziecka dużym potencjałem. Z drugiej zaś, karmienie piersią w miejscach publicznych wciąż gorszy wiele osób. Jest niezwykle mało zrozumienia zarówno dla potrzeb matki, jak i dziecka.

Tacy jesteśmy – tyle!

Dziecko jest głodne. Jest głodne tu i teraz. Niemowlak nie ma jeszcze umiejętności przetłumaczenia sobie: „Hmm, teraz nie jest najlepsza pora na jedzenie. Zaczekam.” – nie, on potrzebuje energii właśnie w tej chwili. Każdy z nas był na tym etapie. Wielu z nas zapewne także karmiono piersią. To jest biologia, to jest człowiek, tak zostaliśmy stworzeni. Czy zatem jest to coś gorszącego? Czy „normalność” powinna budzić wstyd i być pod ostrzałem nadmiernej pruderii?

Chcąc zawalczyć o przestrzeń dla matek karmiących, firma Elvie, która zajmuje się technologią dla kobiet, umieściła w marcu na różnych londyńskich dachach ogromne… piersi! Jest to część kampanii #FreetheFeed [tłum. red. ‚uwolnić karmienie’] skupiającej się właśnie na normalizacji karmienia piersią w miejscach publicznych. Podkreśla tym samym, że pora już skończyć ze stygmatyzacją, ocenianiem i obrażaniem matek, które właśnie opiekują się swoimi maluchami.

Fot. Twitter Elvie

Być matką, jaką się chce

Karmienie piersią to nie tylko pokarm, który buduje odporność dziecka. To także duże ułatwienie w budowaniu bliskości i tworzeniu z dzieckiem więzi. Pokazują to piękne zdjęcia, które publikowaliśmy na naszym portalu [TUTAJ]. Było to co prawda już kilka lat temu, ale jak widać, co i rusz trzeba ten temat poruszać: „Czy naprawdę chcemy walczyć z biologią? Czy nie potrafimy docenić macierzyństwa? A jeśli taki widok wprowadza nas w zakłopotanie, to dlaczego nie staramy się stworzyć matkom komfortowych przestrzeni, by mogły w nich karmić swoje maluchy?” – pisaliśmy.

Co ważne, należy też pamiętać, że do karmienia piersią nikt nie powinien kobiety zmuszać. Jest to indywidualna decyzja matki, która nie zawsze chce, albo nie zawsze może karmić. Idąc więc w drugą stronę, nie stygmatyzujmy mam karmiących swoje dzieci w inny sposób. Dajmy im samym zdecydować, przyjmujmy te decyzje z pełnym szacunkiem i stwórzmy przestrzeń, w której każda mama odnajdzie się w swojej roli w taki sposób, jaki jest jej i tylko jej najbliższy.

Fot. Instagram Elvie

Zobacz też: Wyrzuty sumienia po odstawieniu dziecka od piersi

Inspiracja: cafemom

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Nie bójmy się menopauzy

M jak menopauza
Menopauza to ustanie miesiączkowania w wyniku nieodwracalnej utraty aktywności jajników. – Fot. Pixabay

Menopauza. Ciągle temat tabu w naszym kraju, chociaż to naturalna faza cyklu życia. Objawy towarzyszące mogą być uciążliwe, jednak wcześniejsze zadbanie o siebie może je zmniejszyć lub zupełnie wyeliminować.

Menopauza to ostateczne ustanie miesiączkowania w wyniku nieodwracalnej utraty aktywności jajników. Jest to ostatnia w życiu kobiety miesiączka, po której nie obserwujemy krwawienia przez kolejne 12 miesięcy. Średni wiek to 50 – 52 lata, ale wczesna menopauza u kobiet około 45 roku życia, występuje u prawie 10% kobiet.

Zobacz też: Wypadanie włosów. Problem mężczyzn i kobiet. Jakie mogą być przyczyny?

Tyle statystyka, jednak kobiety bardziej interesuje indywidualna strona tego etapu. Poznanie własnego ciała, odpowiednie badania czyli przede wszystkim wiedza, pozwolą na przejście menopauzy bez objawów uprzykrzających życie takich jak: uderzenia gorąca, brak snu, depresja czy inne  dolegliwości. Właśnie ukazały się dwie książki na ten temat.

„Czy mnie się wydaje, czy tu jest bardzo gorąco. Nie bój się menopauzy” napisały dwie Hiszpanki, dziennikarki, – Charo Izquierdo i Laura Ruiz de Galarreta.

„Pora, by każdy z nas zrozumiał, że nic złego się z nami nie dzieje i nie jesteśmy histeryczkami. Każdą z nas czeka nowe życie. Owszem, czasem może być wyzwaniem, ale za to otworzy przed nami bramy do niepowtarzalnego okresu dojrzałości i bogactwa przeżyć. I nie jest to pocieszenie, ale prawda. Bo podczas menopauzy można cieszyć się życiem” – piszą. Nic dodać, nic ująć, chociaż zamiast „można”, zamieniamy na „trzeba” lub „powinnyśmy”. To poradnik, w którym kobiety dowiedzą się, że menopauza nie wiąże się z podupadaniem na zdrowiu, chociaż „profil zdrowotny ulega pewnym zmianom”, tylko z zawirowaniem hormonalnym, które przy odpowiednim podejściu i przy właściwej wiedzy, można uspokoić. Jak się odżywiać, dlaczego warto się ruszać i uprawiać seks, a nie warto pić alkoholu, zbyt dużo kawy i palić papierosów. I jak powtarzają autorki – brak menstruacji nie oznacza starości i końca życia.

Zobacz też: Ciemna strona kawy

„Menopauza. Zmiana na lepsze” to poradnik, który został napisany przez Henpicked, internetową społeczność brytyjskich kobiet. Wykorzystano w nim porady i informacje uzyskane od ekspertów w dziedzinie zdrowia kobiet oraz menopauzy. Jak piszą autorki – „naszym celem jest obiektywne przedstawienie szerokiego wachlarza opcji i opinii. Wybór należy do ciebie i gorąco zachęcamy, abyś dodatkowo poszerzyła wiedzę na wszystkie tematy, które cię zainteresują. Opinie i porady poszczególnych ekspertów mogą się niekiedy różnić – to ty musisz zdecydować, którą drogę wybrać”. Co to znaczy? Czytelniczki tej książki (podobnie jak poprzedniej) poznają różne rodzaje wsparcia – od HTZ (hormonalna terapia zastępcza) po naturalne metody – i dzielą się swoimi doświadczeniami. Wiadomo – w grupie raźniej.

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.