Przejdź do treści

Skarga Ordo Iuris na wątek homoseksualny w kreskówce Harmidom

Skarga Ordo Iuris na wątek homoseksualny w kreskówce "Harmidom"
fot. Wikipedia - Nickelodeon

Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris wniósł do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skargę na kreskówkę „Harmidom”. Zdaniem organizacji bajka porusza wątek homoseksualny, który jest sprzeczny z konstytucją oraz stanowi naruszenie ustawy o radiofonii i telewizji.

Harmidom to amerykański serial animowany stworzony przez Chrisa Savino i wyprodukowany przez wytwórnię Nickelodeon Animation Studio. Od 16 maja 2016 roku polscy widzowie mają szansę śledzić losy 11-letniego Hirka Harmidomskiego i jego rodziny.

Zobacz także: Bałwanek Olaf demoralizuje dzieci? Komisja Etyki Reklamy oburzona językiem bohatera

Skarga Ordo Iuris na wątek homoseksualny w kreskówce „Harmidom”

W serialu obecny jest wątek homoseksualnego małżeństwa Howarda i Harolda, którzy wychowują syna Clyde’a. Właśnie ten element fabuły nie spodobał się Ordo Iuris. Według Instytutu, wyświetlając tego typu treści nadawca kreskówki, czyli stacja Nickelodeon, złamał konstytucję.

Młody widz obserwuje związek homoseksualny, który robi wrażenie wspaniałej rodziny. Wszyscy są uprzejmi, empatyczni, mogą na siebie liczyć. Nic, tylko naśladować  – cytuje słowa Instytutu serwis „Wirtualne Media”.

Skarga Ordo Iuris ma dwie podstawy prawne. Jedna oparta jest na art. 18 Konstytucji RP, która mówi o „ochronie i opiece Rzeczpospolitej Polskiej małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa”. Drugi przepis, który zdaniem Ordo Iuris został złamany, pochodzi z ustawy  radiofonii i telewizji. „Audycje lub inne przekaz powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości”  brzmi jego treść.

Zobacz także: Czy Polacy są homofobami? Raport nie pozostawia złudzeń

Reakcja KRRiT

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zareagowała na skargi. – Po analizie materiałów do nadawcy zostało skierowane pismo, w którym przewodniczący zwrócił się o kierowanie się zaleceniami sformułowanymi w rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przy kwalifikowaniu audycji do poszczególnych kategorii wiekowych oraz wystrzeganie się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej – mówi rzeczniczka KRRiT – Teresa Brykczyńska, cytowana przez „Wirtualne Media”.

Brykczyńska zaznacza jednocześnie, że decyzja ta nie miała na celu ukarania nadawcy, a KRRiT nie ma podstaw prawnych, aby zakazać emisji w programie jakichkolwiek przekazów.

Ordo Iuris jest usatysfakcjonowane ze stanowiska KRRiT. Jak komentuje sprawę ekspert Instytutu – dr Marcin Olszówka, postawa KRRiT pokazuje, że „rodzice nie muszą godzić się na subtelne indoktrynowanie ich dzieci wątkami homoseksualnymi w bajkach i kreskówkach”.

Źródło: Wirtualne Media

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Diagnostyka boreliozy: jakie badania wykonać po ugryzieniu kleszcza [+RABAT!]

Kleszcz na krzaku w lesie. Ilustracja do tekstu: Diagnostyka boreliozy
Fot.: Fotolia.pl

Borelioza to najbardziej znana choroba odkleszczowa i postrach wielu osób, które w ciepłych miesiącach spędzają czas na łonie natury. Choć nie każde ugryzienie kleszcza wiąże się z rozwojem boreliozy, nie warto ryzykować: groźne konsekwencje mogą pojawić się nawet po wielu latach! Jakie objawy powinny zatem wzbudzić twoją czujność i jak zadbać o prawidłową diagnostykę boreliozy? Przeczytaj!

Borelioza – co trzeba o niej wiedzieć?

Borelioza to zakaźna, wieloukładowa choroba wywoływana przez bakterie z gatunku Borrelia (m.in. Borrelia burgdorferi). Zakażenie następuje przez kontakt ze śliną lub wymiocinami kleszcza, który jest nosicielem tej bakterii. Oznacza to, że nie każde ugryzienie przez kleszcza jest równoznaczne z zakażeniem boreliozą. Sama choroba zaś – przy szybkim rozpoznaniu i właściwej antybiotykoterapii – jest wyleczalna. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak skompletować naturalną apteczkę? Podpowiada farmaceutka

Objawy boreliozy: nie tylko rumień

Warto mieć na uwadze, że borelioza to choroba bardzo trudna w diagnozowaniu. Wynika to z kilku przyczyn. Przede wszystkim każdy organizm reaguje na zakażenie w odmienny sposób, przez co symptomy choroby często są nieswoiste i bywają mylone z innymi schorzeniami. Ponadto krętki Borrelia mogą osiąść w różnych miejscach w organizmie człowieka, co prowadzi z kolei do rozwoju różnorodnych postaci boreliozy (m.in. neuroboreliozy, boreliozy kostnej, zanikowego zapalenia skóry).

Istnieje jednak szereg wczesnych objawów boreliozy, które pojawiają się u wielu chorych:

  • rumień wędrujący – może wystąpić w dowolnym miejscu na ciele (nie tylko w miejscu wkłucia kleszcza!) i jest objawem potwierdzającym zakażenie boreliozą. Nie u każdego jednak uda się zdiagnozować chorobę na tej podstawie. Zgodnie z szacunkami, rumień pojawia się tylko u co 2-3 chorego na boreliozę. A to oznacza, że większość chorych na boreliozę może nawet nie wiedzieć o zakażeniu.
  • objawy grypopodobne – samopoczucie i symptomy kojarzone ze zwykłą infekcją: bóle mięśniowo-stawowe, gorączka i dreszcze lub zwykła ospałość i brak energii, mogą być również objawami boreliozy. Jeśli pojawiają się wkrótce po ugryzieniu kleszcza, niezbędne jest wdrożenie diagnostyki.

Borelioza: rumień wędrujący na nodze

Tak może wyglądać rumień wędrujący. Pojawia się u 30-50% chorych i jest objawem potwierdzającym boreliozę

Co zrobić po wyciągnięciu kleszcza i jak zdiagnozować boreliozę?

Gdy prawidłowo usuniesz kleszcza i zdezynfekujesz miejsce wkłucia, przez kolejne tygodnie dokładnie obserwuj swoje ciało. Szukaj rumienia wędrującego i pamiętaj, by skojarzyć ewentualne objawy grypopodobne z ukąszeniem kleszcza. Jeśli któryś z tych symptomów się pojawi, konieczne jest przeprowadzenie diagnostyki serologicznej. To rodzaj diagnostyki, w której nie szuka się samej bakterii, lecz przeciwciał, które organizm produkuje przeciwko niej.

Przeciwciała pojawiają się po określonym czasie od ugryzienia przez kleszcza.  Aby wynik badania był miarodajny, trzeba z nim poczekać ok. 4-6 tygodni. Diagnostykę utrudnia jednak fakt, że każdy organizm inaczej walczy z patogenem, dlatego poziom przeciwciał wskazujących na boreliozę może być u każdego z nas inny. Zdarzają się też wyniki fałszywie dodatnie i pozornie ujemne.

Innym sposobem, by ocenić zagrożenie boreliozą, jest zbadanie kleszcza, który nas ukąsił. Jeśli okaże się, że nie był on nosicielem bakterii Borrelia Burgdorferi, nie musimy obawiać się zakażenia. Natomiast wykrycie wspomnianego drobnoustroju w owadzie, który nas ugryzł, nie oznacza automatycznie, że osoba, którą kleszcz ugryzł, zachoruje na boreliozę.

Pamiętaj, że diagnostykę boreliozy przeprowadza zawsze lekarz – na podstawie objawów klinicznych oraz wyników badań laboratoryjnych. Co istotne, same pozytywne wyniki testów na boreliozę, gdy nie towarzyszą im objawy choroby, nie są jednoznaczne z rozpoznaniem boreliozy. Zdarza się bowiem, że zakażenie Borrelią (lub inną podobną bakterią) nie rozwija się w chorobę.

Dalsza diagnostyka boreliozy: jakie są procedury?

Standardowa diagnostyka boreliozy jest dwuetapowa. Na obu tych etapach można ją przeprowadzić dla dwóch klas przeciwciał: IgG  i IgM.

Etap pierwszy to testy przesiewowe w kierunku boreliozy: test ELISA lub CLIA (borelioza – p/c IgM i borelioza – p/c IgG). Kolejny etap – potwierdzający – wykorzystuje metodę Western Blot (badania: borelioza p/c IgM met. Western Blot i borelioza p/c IgG met. Western Blot). Pełna zalecana diagnostyka obejmuje wszystkie cztery badania.

Schemat diagnostyki boreliozy: wstępna diagnostyka, testy potwierdzenia, trudności diagnostyczne, monitorowanie leczenia

Poglądowy schemat diagnostyki boreliozy (źródło – www.alablaboratoria.pl)

CZYTAJ TEŻ: UOKiK: 1/3 dziecięcych mebli i artykułów nie spełnia norm bezpieczeństwa. TE cechy powinny cię zaalarmować [INFOGRAFIKA]

Diagnostyka boreliozy: test przesiewowy ELISA/CLIA 

Ten test zaliczany jest do tak zwanej diagnostyki wstępnej, przesiewowej. Oznacza to, że jego pozytywny wynik wymaga jeszcze potwierdzenia kolejnym badaniem – zwykle opisaną niżej metodą Western Blot.

Test przesiewowy ELISA/CLIA w kierunku boreliozy przeprowadza się z krwi, najwcześniej 4-6 tygodni po ukąszeniu. W przypadku negatywnego wyniku czasem zaleca się powtórzenie badania po kilku tygodniach, kiedy liczba przeciwciał we krwi wzrośnie.

Warto mieć świadomość, że jest to test nadczuły – jego celem jest wykrycie wszystkich przypadków boreliozy. To sprawia, że pojawiają się też wyniki fałszywie dodatnie – np. u osób, które nie mają boreliozy, ale cierpią na inne schorzenia.

Zaletą testu jest jego stosunkowo niewysoka cena. Koszt dla obu przeciwciał to ok. 100 zł (50 zł za każde z nich.

Diagnostyka boreliozy: test Western Blot 

Wyniki: pozytywny i wątpliwy wymagają potwierdzenia bardziej precyzyjnym testem w kierunku boreliozy: Western Blot. Wykorzystuje on inną metodykę badania niż test przesiewowy, ale również szuka charakterystycznych przeciwciał w dwóch klasach IgG i IgM.

Niestety, jest też znacznie droższy od testu ELISA/CLIA. Badanie Western Blot dla każdej klasy przeciwciał kosztuje ok. 150 zł (czyli w przypadku obu przeciwciał – ok. 300 zł).

Diagnostyka boreliozy: ELISA/CLIA i Western Blot. Teraz taniej o 25%!

Jeśli w te wakacje ugryzł cię kleszcz, nie zwlekaj z diagnostyką w kierunku boreliozy. Wykorzystaj atrakcyjny KOD RABATOWY od ALAB Laboratoria i Pan Tabletka, a cena pakietu diagnostycznego obniży się łącznie o 25%. Jak to zrobić?

KOD RABATOWY jest ważny do końca lipca 2018 roku (dodatkowe warunki promocji znajdują się w regulaminie sklepu ALAB).


Artykuł powstał na podstawie informacji z bloga Pan Tabletka (we współpracy z ALAB). Więcej informacji: tutaj.


 

POLECAMY TEŻ: Diagnostyka nieprawidłowości w pracy tarczycy. Dlaczego warto się badać?

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Pierwsze wiersze. Czytaj dziecku od kołyski, by wspierać jego rozwój i budować bliskość

Plakat akcji "Mała książka - wielki człowiek". Na nim rysunek śpiącego niemowlęcia, nad którego głową widnieje postać z czytanej bajki /Ilustracja do tekstu: Wiersze dla niemowląt. Czytanie dziecku warto zacząć już narodzin
mat. prasowe

„Pierwsze wiersze dla…” to zbiór najpiękniejszych utworów autorstwa wybitnych polskich poetów, m.in. Juliana Tuwima, Wandy Chotomskiej, Ludwika Jerzego Kerna i Jana Brzechwy. Od innych wydań tomików poetyckich różni się tym, że został przygotowany z myślą o najmłodszych pacjentach oddziałów położniczych w Polsce, by już od pierwszych chwil życia pobudzać ich wyobraźnię i rozwijać ciekawość czytelniczą.

Niezwykła publikacja powstała w ramach kampanii społecznej „Mała książka – wielki człowiek”, realizowanej przez Instytut Książki i dofinansowanej przez Ministerstwo Kultury. Jej celem jest zachęcenie rodziców, by czytali dzieciom już od pierwszych miesięcy życia.

W ramach inicjatywy na polskie oddziały położnicze trafi aż 360 tys. sztuk wyjątkowego tomiku wierszy. To jeden z największych nakładów w kraju; średnio polskie książki wydawane są w 3 000 egzemplarzy. Bestsellery polskich autorów osiągają zaś nakład 100-150 tys. egzemplarzy, a zagranicznych – 300 000.

Zaproszenie do czytelniczego świata

Do pięknie zilustrowanych wierszy dołączona została specjalna broszura przedstawiająca korzyści płynące z czytania dziecku na różnych etapach jego życia. Ten pakiet czytelniczy dla malucha każdy rodzic otrzyma za darmo.

Rozprowadzanie książek już trwa. W ramach akcji pilotażowej, rozpoczętej w grudniu 2017 r., do 360 szpitali trafiło 100 tys. wyprawek czytelniczych dla najmłodszych.

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Zaczytana Biblioteka” w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny

Czytanie dziecku wspiera jego rozwój

Kampania społeczna „Mała książka – wielki człowiek” ma przypominać o korzyściach wynikających ze wspólnego, rodzinnego czytania już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Warto bowiem pamiętać, że czytelnictwo zaczyna się od kołyski, na długo przed dniem, w którym dziecko zacznie samodzielnie składać litery.

Czytanie dziecku sprzyja budowaniu silnych więzi

Właściwie dobrane książki rozwijają dziecięcy umysł i emocje, kształtują kompetencje językowe, zakorzeniają w kulturze i rozbudzają wyobraźnię. Dziecko nie do końca jeszcze rozumie znaczenie wszystkich słów, ale słyszy głos i intonację, czuje rytm wypowiadanego tekstu i płynące z niego emocje. Dzięki temu rozwija się intelektualnie i społecznie. Wspólna lektura może stać się nie tylko wielką przyjemnością, ale przede wszystkim wspaniałą okazją do budowania bliskości oraz silnych i trwałych więzi rodzinnych.

Kampania społeczna „Mała książka – wielki człowiek” została dofinansowana przez resort kultury w ramach
Narodowego programu rozwoju czytelnictwa”.

CZYTAJ TAKŻE: Zobacz, najlepsze książki dziecięce 2017 roku w konkursie: Przecinek i Kropka

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

„Wyprawka 300 plus”. Jak dostać pieniądze na wyprawkę dla dziecka? Zobacz, gdzie i kiedy należy złożyć wniosek

wyprawka 300 plus
fot. Pixabay

W tym roku w życie wchodzi rządowy program „Wyprawka 300 plus, dobry start”. Świadczenie ma być przyznawane raz w roku i przysługuje każdemu uczącemu się dziecku, które nie ukończyło 18. roku życia. Jakie są zasady programu i jakie wnioski należy wypełnić, aby otrzymać wyprawkę?

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył podczas czerwcowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, że rządowy program ma pomóc w dobrym starcie wszystkim uczniom. Pieniądze na szkolną wyprawkę dla dziecka mają być wypłacane wszystkim rodzicom, którzy złożyli wniosek, niezależnie od dochodów.

Zobacz: Premia za urodzenie drugiego dziecka? Tak rząd chce zachęcić do prokreacji

„Wyprawka 300 plus” – jak złożyć wniosek?

Wniosek o „Wyprawkę 300 plus” od 1 lipca można złożyć drogą elektroniczną poprzez zalogowanie na portalu Emp@tia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Na stronie należy odszukać wniosek „Dobry start”. W odpowiednie miejsca trzeba następnie wprowadzić dane: adres e-mail, PESEL swój i dzieci, adres szkoły i nr rachunku, na który ma być przelewane świadczenie) i wypełnić kolejne wymagane pola.

Wniosek można również złożyć logując się na stronie swojego banku. W zakładce formularzy należy odnaleźć wniosek „Dobry start”. Można również wykorzystać certyfikat zaufany, który wykorzystujemy podczas rozliczania się przez internet z urzędem skarbowym.

UWAGA! Wniosku przez internet nie można składać na dzieci umieszczone w pieczy zastępczej. Rodziny zastępcze, osoby prowadzące rodzinne domy dziecka, dyrektorzy placówek opiekuńczo-wychowawczych, dyrektorzy regionalnych placówek opiekuńczo-terapeutycznych, osoby uczące się będące osobami usamodzielnianymi w rozumieniu ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, powinny złożyć wniosek bezpośrednio w powiatowym centrum pomocy rodzinie.

Taki sam wniosek od 1 sierpnia do 30 listopada można składać również tradycyjnie- podczas wizyty w urzędzie lub drogą pocztową.

Termin składania wniosków upływa 30 listopada danego roku. Świadczenie ma być wypłacane jednorazowo, w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.

Zobacz także: Kodeks rodzinny: dziecko będzie pod większą ochroną. A co z matką?

Wyprawka 300 plus – kto może złożyć wniosek?

Wniosek o „Wyprawkę 300 plus, dobry start” może złożyć:

  • rodzic
  • opiekun prawny
  • opiekun faktyczny dziecka
  • rodzina zastępcza
  • osoby prowadzące rodzinny dom dziecka
  • dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej
  • dyrektor regionalnej placówki opiekuńczo-terapeutycznej
  • osoba ucząca się (pełnoletnia osoba ucząca się, niepozostająca na utrzymaniu rodziców w związku z ich śmiercią lub w związku z ustaleniem wyrokiem sądowym lub ugodą sądową prawa do alimentów z ich strony)

Źródło: „Dziennik Zachodni”, „Gazeta Krakowska”

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

UOKiK: 1/3 dziecięcych mebli i artykułów nie spełnia norm bezpieczeństwa. TE cechy powinny cię zaalarmować [INFOGRAFIKA]

Niebieskoookie niemowlę w łóżeczku, przykryte białą kołdrą /Ilustracja do tekstu: UOKiK: Łóżeczka dziecięce nie spełniają norm. Są uwagi do 35% produktów
Fot.: Michal Bar Haim /Unsplash.com

Nieprawidłowe oznakowanie produktu, braki w instrukcjach obsługi, a nawet wady konstrukcyjne – takie nieprawidłowości wykryli eksperci podczas kontroli dziecięcych mebli do spania i innych artykułów wypoczynkowych skierowanych do najmłodszych. Co wzbudziło zaniepokojenie inspektorów i jak uniknąć wpadki podczas zakupów?

Kontrolę mebli i innych artykułów do spania lub wypoczynku dla małych dzieci przeprowadziła Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK. Wśród skontrolowanych 83 przedsiębiorców przeważały sklepy oferujące różnego rodzaju łóżeczka dziecięce, kołyski, kojce i nosidełka. Inspektorzy odwiedzili też hurtownie, producentów, pierwszych dystrybutorów i importera tych artykułów.

Kojce, nosidełka i łóżeczka dziecięce: blisko 35% produktów nie spełnia norm

Podczas analizy, którą wykonano w IV kwartale 2017 r. we wszystkich województwach, inspektorzy zwrócili szczególną uwagę na bezpieczeństwo użytkowania powyższych produktów oraz ich oznakowanie. Okazało się, że na 343 sprawdzone partie produktów tylko 65,6% spełniało wymagane prawem normy. Zakwestionowano zaś bezpieczeństwo 118 partii produktów (34,4 proc. wszystkich skontrolowanych łóżeczek dziecięcych, kojców, kołysek i nosidełek).

Wśród wykrytych nieprawidłowości inspektorzy wymienili m.in.: zbyt duże odstępy między listwami na dnie łóżeczka dziecięcego, stwarzające potencjalne niebezpieczeństwo, brak oparcia dla główki w nosidełkach, brak instrukcji obsługi, ostrzeżeń dotyczących użytkowania, a nawet danych producenta. W przypadku części nosidełek nie uwzględniono m.in. informacji o dopuszczalnej wadze lub wieku dziecka.

Kontrola UOKiK: jedno z łóżeczek dziecięcych zniknie z rynku

Większość nieprawidłowości, polegających na złym oznakowaniu produktów, przedsiębiorcy usunęli już w trakcie kontroli.

W sześciu przypadkach UOKiK wszczął postępowania administracyjne. Do tej pory zakończyło się jedno z nich – w sprawie jednego z łóżeczek dostępnych na rynku. Zgodnie z decyzją UOKiK, producent musi je wycofać z rynku.

CZYTAJ TEŻ: Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

Wybór bezpiecznego łóżeczka dziecięcego, nosidełka, kojca i kołyski. Na co zwrócić uwagę?

Jeśli stoisz przed decyzją o zakupie bezpiecznego łóżeczka, kołyski, kojca lub nosidełka dla swojego dziecka, sprawdź, czy:

  • nie ma w nim: ostrych krawędzi lub narożników, zadziorów, wystających gwoździ itp.,
  • w produkcie nie występują otwarte końce rur,
  • nie ma małych elementów, które dziecko mogłoby samodzielnie oderwać i połknąć,
  • układ kołysania ma mechanizm blokujący i może być poruszany wyłącznie przez bezpośrednie popychanie, a nie napędzany silnikiem elektrycznym,
  • przestawienie dna łóżeczka lub kojca z położenia wyższego na niższe jest możliwe tylko przy użyciu narzędzi,
  • nosidełko przeznaczone dla dzieci w wieku do 4 miesięcy jest wyposażone w podparcie dla główki.

W razie wątpliwości, czy dany produkt spełnia wszystkie normy, należy skontaktować się z regionalnym inspektoratem Inspekcji Handlowej.

Źródło: UOKiK

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dzieci, które trzymają zabawki w lewej ręce, mają lepsze zdolności poznawcze

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.