Przejdź do treści

Smog: zagrożenie, które wisi w powietrzu

Smog w mieście
Fot.: Pixabay.com

Z powodu wysokiego poziomu zanieczyszczeń każdego roku umiera przedwcześnie nawet 45 tysięcy Polaków, a wiele osób – w tym najmłodszych – zapada na różne choroby. Toksynami oddychamy nawet przez 200 dni w roku, zwłaszcza w sezonie grzewczym.

Z badań publikowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i Europejską Agencję Środowiska (EEA) wynika, że mamy najbardziej zanieczyszczone powietrze w Europie. Z 50 unijnych miast, w których problem smogu jest największy, aż 33 leżą w Polsce. Ta mieszanka szkodliwych substancji zawieszona w powietrzu ma niebagatelny wpływ na nasze zdrowie.

Powoduje astmę i nowotwory

Zanieczyszczenie powietrza uważane jest przez wielu ekspertów za przyczynę chorób układu oddechowego, m.in. astmy, niewydolności oddechowej, schorzeń oskrzeli czy alergii. Szkodliwe pyły mogą też jednak wywoływać inne dolegliwości. Nie ma już wątpliwości, że smog zwiększa ryzyko zachorowań na nowotwory. Wywołuje je benzo[a]piren, jeden z najbardziej toksycznych składników smogu. Powstaje on m.in. podczas spalania opału słabej jakości, zwłaszcza śmieci i polakierowanych starych mebli.

Benzo[a]piren nie powoduje szkód od razu – odkłada się w organizmie i z czasem prowadzi do rozwoju przewlekłych chorób. Między kontaktem z tą substancją a powstaniem zmian nowotworowych może minąć nawet 15 lat. Inna ze szkodliwych substancji – dwutlenek azotu – powoduje z kolei pieczenie oczu, duszący kaszel i ból głowy, a także obniża odporność organizmu.

Zagraża dzieciom i przyszłym mamom

Na szkodliwe skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem szczególnie narażone są kobiety w ciąży. Szkodliwe pyły, jak PM2,5 i PM10, mogą być przyczyną poronień lub przedwczesnych porodów.

Wdychanie toksyn może też negatywnie wpływać na intelektualny rozwój dzieci i ich zdrowie.  Smog przyczynia się u najmłodszych do częstszego zapadania na choroby płuc i oskrzeli. Wywołane zanieczyszczeniami schorzenia często mają zaostrzony przebieg i powodują problemy ze zdrowiem w kolejnych etapach życia. Przy dużym natężeniu szkodliwych substancji dzieci powinny w jak największym stopniu ograniczyć przebywanie na zewnątrz. Dlatego tak ważny jest monitoring jakości powietrza w okolicach szkół i przedszkoli.

Sprawdź, gdzie jest smog

Żeby skutecznie reagować na zagrożenia, musimy mieć stały dostęp do informacji o jakości powietrza w naszym otoczeniu. Wiąże się to z instalacją czujników smogu, które pozwalają zlokalizować najbardziej zanieczyszczone miejsca.

Skutecznym rozwiązaniem, dającym wiarygodne i aktualne informacje o jakości powietrza są profesjonalne czujniki – np.  perfect-Air, stworzone przez inżynierów SILTEGRO. Rozproszona w całym kraju sieć tych zaawansowanych technicznie czujników mierzy poziomy pyłów PM 2,5 i PM 10, a także podaje podstawowe parametry powietrza – takie jak temperatura, wilgotność i ciśnienie. Wyniki pomiarów są regularnie udostępniane na platformie perfect-Air oraz w aplikacji do monitoringu powietrza KanarekApp (dostępnej na system Android).

Instalacja czujnika perfect-Air w najbliższym otoczeniu pozwala dowiedzieć się, czym właściwie oddychamy. Taka wiedza buduje świadomość ekologiczną i pozwala na podjęcie skutecznych działań przeciwko smogowi. Warto pamiętać, że im więcej czujników, tym dokładniejsze dane. Ponadto im szybciej rozpoznamy zagrożenie, tym łatwiej będzie podjąć kolejne kroki, by poprawić komfort naszego życia.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

“This is family” – nowa kampania brytyjskiej marki River Island wychodzi naprzeciw zmianom społecznym

"This is Family" - kampania River Island
(Urodziła się w nietypowych okolicznościach, więc musi wyrosnąć na silną kobietę. Mam nadzieję, że damy jej narzędzia do tego, żeby taka się stała) – fot."This is Family", kampania River Island

“Tradycyjne” rodziny, rozumiane jako monoetniczne pary heteroseksualne, posiadające kilkoro wspólnych, biologicznych dzieci, to w tej chwili zaledwie jedna trzecia angielskiego społeczeństwa.

Różnorodność

Angielska marka odzieżowa River Island rozpoczęła kampanię marketingową, której celem jest pokazanie, że model rodziny, do którego większość z nas jest przyzwyczajona, się zmienia. W UK “tradycyjne” rodziny, rozumiane jako monoetniczne pary heteroseksualne posiadające kilkoro wspólnych, biologicznych dzieci, to w tej chwili zaledwie jedna trzecia społeczeństwa. W swojej nowej kampanii marka prezentuje inne modele rodziny i celebruje różnorodność.

Rodziny jednopłciowe, wieloetniczne, adopcyjne, patchworkowe, single wychowujący dzieci – oni wszyscy stanowią większość. Zdaniem twórców kampanii, to właśnie takie rodziny widać na Londyńskiej ulicy. Mimo to, w mediach i reklamie tradycyjna rodzina jest nadreprezentowana, natomiast inne opcje są pokazywane niechętnie albo wcale. River Island, chcąc przełamać tą dysproporcję, zaprasza do współpracy ludzi, którzy wymykają się tradycyjnemu schematowi.

Wideo zapowiadające kampanię „This is family” możecie zobaczyć tutaj

Co znaczy “rodzina” w 2019 roku?

Na zdjęciach zobaczymy między innymi parę gejów z niemowlęciem, kobietę i psa, grupę roześmianych dzieci, z których jedno ma zespół Downa, różnorodną etnicznie grupę młodych mężczyzn, kobiecą parę z kilkuletnim dzieckiem, mieszane etnicznie pary heteroseksualne.  

– Nasza kampania “This is family” dąży do przekształcenia nieaktualnych etykiet i stereotypów związanych z rodziną. Jako River Island, rodzinna firma, jako priorytet traktujemy celebrację wszystkich naszych klientów, zawsze opowiadamy się za różnorodnością i inkluzywnością. Mamy nadzieję, że ta kampania będzie kontynuacja naszych dotychczasowych działań w tym kierunku – powiedziała Angela Asiedua, dyrektor marketingu River Island.

– Jako samodzielny tata wiem z pierwszej ręki jak to jest nie pasować do wzorca tradycyjnej rodziny i być wykluczonym. A moi dwaj synowie i ja stanowimy rodzinę w takim samym stopniu, co wszyscy inni. Kampania “This is Family”, którą tworzymy dla River Island celebruje moją rodzinę i wiele innych rodzin, które są pomijane – uważa Alistair Green, przedstawiciel agencji Studio Blvd, która zajmuje się produkcją kampanii.

Zobacz też: „Co teraz? Moja ukochana została matką!” Pomóżmy Karolinie wydać książkę

 

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Dostęp do antykoncepcji w Polsce – jak wypadamy na tle innych Europejskich krajów?

Dostęp do antykoncepcji w Polsce - jak wypadamy na tle innych Europejskich krajów?

Polska jest ciemną plamą na mapie Europy jeśli chodzi o dostęp do antykoncepcji i wiedzy na jej temat – wynika z raportu CONTRACEPTION ATLAS 2019 wykonywanego co roku przez Europejskie Forum Parlamentarne oraz seksuologów.

Zobacz też: Jak komórka, tablet i komputer wpływają na dziecko? Cyberchoroby plagą XXI wieku

Dostęp do antykoncepcji

W tym roku wynik Polski to 31,5% (w 2018 roku 44,8%), jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnych metod antykoncepcyjnych*, edukacji o antykoncepcji oraz  konsultacji i świadczeń medycznych związanych z antykoncepcją i zdrowiem prokreacyjnym. Jesteśmy ostatni w Europie, zaraz za Węgrami (44,9%), Andorą (47, 9%) i Grecją (48,8%)

Refundacja lub dofinansowanie antykoncepcji jest w Polsce na niższym niż w innych krajach europejskich poziomie. Nie mamy też refundacji programów edukacyjnych oraz pakietów świadczeń związanych z antykoncepcją dla młodzieży poniżej 19 roku życia. Antykoncepcja hormonalna, w tym antykoncepcja awaryjna, jest wydawana wyłącznie na receptę.

Zobacz też: Nie da się zmierzyć WSZYSTKICH ciał jedną miarą – nie róbmy sobie tego!

Dostęp do informacji

Wskaźnik dostępu do informacji online na temat antykoncepcji wynosi w Polsce 43,4%. Jest to istotny spadek w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy wyniósł 62,5%. Nie ma łatwo dostępnych źródeł informacji o cenach środków antykoncepcyjnych, ani wykazu miejsc, w których można określone środki dostać. Wszystkie informacje, które są dostępne pochodzą ze źródeł pozarządowych.

Reszta Europy

Według ostatnich badań, w całej Europie około 69% kobiet stosuje wybraną formę antykoncepcji. Co zaskakujące, jednocześnie aż 43% (co druga!) ciąż to tak zwana “wpadka”.

Na czele tegorocznego rankingu, podobnie jak w zeszłym roku, znajdują się:  Portugalia, Belgia, Luksemburg, UK, Niemcy, Francja, Szwajcaria i Holandia. Najwyższy wynik – 91% przypada UK i Belgii.

Nowoczesne metody antykoncepcyjne*

Zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia, nowoczesne metody antykoncepcyjne to: doustna antykoncepcja hormonalna, wkładka domaciczna, zastrzyki z progesteronem, kombinowane zastrzyki antykoncepcyjne, implanty domaciczne, antykoncepcja awaryjna, plastry antykoncepcyjne, krążki dopochwowe, kapturki, męskie i damskie prezerwatywy, wazektomia oraz sterylizacja.

Raport CONTRACEPTION ATLAS 2019 znajduje się tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Londyn: Mężczyzna transgender chce być zarejestrowany jako ojciec dziecka, które urodził

Mężczyzna transgender chce być zarejestrowany jako ojciec dziecka, które urodził

Mężczyzna transgender walczy o to, by być zarejestrowanym jako ojciec dziecka, które urodził. W Londynie toczy się proces. Jeśli mężczyzna wygra, jego dziecko stanie się pierwszą osobą w UK, która nie ma matki.

Co to jest transseksualizm?

Część środowiska naukowego za transseksualizm uważa stan, w którym płeć psychiczna (gender) nie zgadza się z płcią biologiczną określoną po porodzie i wpisaną w akcie urodzenia (sex). Gender należy rozumieć jako własnej identyfikacji osoby i ról płciowych w społeczeństwie, które ta osoba pełni. Sex  odnosi się do biologicznych cech płciowych oraz niektórych aspektów psychologicznych (Smith, 2015).

Pojawiają się też definicje transseksualizmu, według których transseksualizm to stan, w którym osoba rozwija identyfikację płciową niezgodną z płcią genetyczną i budową organizmu, uwzględniając cechy płciowe pierwszo-, drugo- oraz trzeciorzędowe.

Pierwszorzędowe cechy płciowe to jądra i jajniki; drugorzędowe to pochwa, macica, jajowody, srom, moszna, nasieniowody, prącie; trzeciorzędowe to biust, owłosienie, rozmieszczenie tłuszczu na ciele, proporcje budowy ciała, budowa krtani, barwa głosu (Antroszewski, 2012).

Transseksualny mężczyzna to osoba, która urodziła się z żeńskimi cechami płciowymi, transseksualna kobieta to osoba, która urodziła się z męskimi cechami płciowymi.

Możliwe jest wykonanie operacji korekty płci oraz hormonoterapia.

Co to jest transgenderyzm?

Transgenderyzm to niezgodna z płcią biologiczną identyfikacja płciowa, która bywa nazywana postacią pośrednią między transwestytyzmem (zewnętrzną, nietrwałą zmianą wyglądu tak, by odpowiadał przeciwnej płci) a transseksualizmem. Osoba transgender nie chce przeprowadzać zabiegu chirurgicznego narządów płciowych, ale często poddaje się hormonoterapii i/lub mastektomii lub mammoplastyce, czyli pomniejszeniu piersi lub wszczepieniu implantów piersi.

Więcej informacji na temat niezgodności płci biologicznej z identyfikacją płciową znajdziesz tutaj.

Rząd UK nie wyraża zgody na rejestrację trans-mężczyzny jako ojca dziecka

Mężczyzna, nazywany przez brytyjską prasę TT, urodził się jako kobieta, jednak w którymś momencie życia został uznany przez Gender Recognition Panel (trybunał w UK, który zajmuje się sprawami związanymi z prawną zmianą płci) za mężczyznę. W późniejszym czasie w wyniku skutecznego leczenia niepłodności zaszedł w ciążę. Po urodzeniu dziecka zgłosił się do urzędu stanu cywilnego, gdzie dowiedział się, że musi być zarejestrowany jako matka dziecka, podczas, gdy chciał figurować w dokumentach jako ojciec lub rodzic (parent – odnosi się do obojga rodziców).

Zobacz też: “This is family” – nowa kampania brytyjskiej marki River Island wychodzi naprzeciw zmianom społecznym

Obrona TT

Minister spraw wewnętrznych, minister zdrowia oraz minister do spraw kobiet i równości są zarejestrowani jako strony w sprawie.

Adwokat TT przekonywał w Sądzie Najwyższym, że odmowa zarejestrowania TT jako ojca lub rodzica oraz narzucanie mu prawnego statusu matki to dyskryminacja osób transgender i transseksualnych. Mówił, że zmuszanie TT do rejestracji jako matka dziecka narusza jego prawo do poszanowania prywatności i życia rodzinnego oraz, że w świetle zmian społecznych, które zachodzą w UK tego rodzaju przymus jest niepotrzebny i nieadekwatny.

Członkini Królewskiej Palestry, w trakcie wystąpienia przed sądem najwyższym, wskazywała na konieczność zmian legislacyjnych, które chroniłyby prawa trans rodziców w trakcie procedur rejestracyjnych. Dotychczasowe prawo nazwała niejasnym i nielogicznym (odnosząc się do tego, że w świetle brytyjskiego prawa można obecnie być jednocześnie mężczyzną i matką).

Zobacz też: „Moje dziecko nie lubi swojego ciała!” Jak możemy pomóc dzieciom w samoakceptacji?

Precedens?

Tego typu sprawa nie została nigdy podniesiona przed brytyjskim sądem. Minister sprawiedliwości UK uważa, że jeśli mężczyzna wygra, konieczna będzie zmiana prawa.

Akt urodzenia nie został jeszcze wystawiony, procedura została wstrzymana do czasu ogłoszenia postanowienia Sądu. Jeśli TT wygra, YY będzie pierwszym dzieckiem w UK, które w świetle prawa nie ma matki. Wyroku możemy się spodziewać w przyszłym tygodniu.

Ze względu ochronę danych osobowych i bezpieczeństwo rodziny, imiona i nazwisko, miejsce zamieszkania, płeć i wiek dziecka oraz rodzica nie są podawane do publicznej wiadomości.

Źródło: The Telegraph (klik)

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Stop obrzezaniu kobiet! Dziś Międzynarodowy Dzień Zerowej Tolerancji dla Okaleczania Żeńskich Narządów Płciowych

Stop obrzezaniu kobiet
6 lutego obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Zerowej Tolerancji dla Okaleczania Żeńskich Narządów Płciowych – fot. Unsplash - Mark Kucharski

Na świecie żyje obecnie co najmniej 200 mln dziewcząt i kobiet, które doznały okaleczenia narządów płciowych. Ofiarami procederu padają najczęściej dziewczynki od 1 do 15 roku życia. W celu podniesienia świadomości na temat brutalnego i zagrażającego życiu rytuału, 6 lutego ustanowiono Międzynarodowym Dniem Zerowej Tolerancji dla Okaleczania Żeńskich Narządów Płciowych.

Święto jest obchodzone od 2003 z inicjatywy pierwszej damy Nigerii – Stelli Obasanjo, proklamowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 2006 roku.

Rytualne obrzezanie kobiet najczęściej spotykanie jest w krajach afrykańskich: Somalii, Gwinei, Dżibuti i Egipcie. Choć z roku na rok skala procederu maleje, wciąż utrzymuje się na niebezpiecznie wysokim poziomie – według szacunków w latach 2015-2030 ofiarami okaleczania może paść aż 68 mln dziewcząt.

Kobiety, które przeżyją obrzezanie, doświadczają silnego bólu, szoku, krwawień, infekcji i trudności w oddawaniu moczu, a w dłuższej perspektywie muszą mierzyć się z niebezpiecznymi i przykrymi konsekwencjami dla zdrowia psychicznego, reprodukcyjnego i seksualnego.

W ten dzień Zerowej Tolerancji wzywam do wzmożonych, skoordynowanych i globalnych działań, które położą kres okaleczaniu żeńskich narządów płciowych i będą chronić prawa człowieka wszystkich kobiet i dziewcząt – powiedział sekretarz generalny ONZ, António Guterres.

Zobacz też: 12 mln dziewczynek na świecie wychodzi za mąż w dzieciństwie. Czy uda się to zmienić?

Stop obrzezaniu kobiet

Okaleczenie żeńskich narządów płciowych zostało uznane przez WHO za szkodliwą praktykę i łamanie praw człowieka. Obecnie Światowa Organizacja Zdrowia skupia się m.in. na doradztwie dla pracowników służby zdrowia i systemów opieki zdrowotnej.

Do działań mających na celu ograniczenie procederu włączyła się również Unia Europejska. 24 marca 2009r. Parlament Europejski ogłosił rezolucję w sprawie walki z okaleczaniem żeńskich narządów płciowych praktykowanym w UE. Kolejna rezolucja z 14 czerwca 2012 r. dotyczyła położenia kresu barbarzyńskim praktykom.

Obecnie UNFPA wspólnie z UNICEF-em prowadzą największy globalny program mający na celu przyspieszenie eliminacji obrzezania kobiet. Program działa w 17 krajach w Afryce i na Bliskim Wschodzie, a także wspiera inicjatywy regionalne i globalne.

Źródło: www.un.org

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.