Przejdź do treści

Rok w ogrodzie czyli sposób na codzienną medytację

Rok w ogrodzie czyli sposób na codzienną medytację
Życie w harmonii z przyrodą sprzyja wyrwaniu się z uporczywego kołowrotka niechcianych myśli. – Fot. Pixabay

W dzisiejszych zabieganych czasach, kiedy godziny uciekają zdecydowanie za szybko, ogrodnictwo staje się jednym z zajęć, które choć trochę pomaga spowolnić ten zbyt szybki rytm. Grzebanie w ziemi    i czekanie na pojawienie się pierwszych oznak wiosny to nic innego jak rodzaj medytacji. I uprawia ją coraz więcej ludzi.

Szukamy sposobów na szczęście. Życie w harmonii z przyrodą sprzyja wyrwaniu się z uporczywego kołowrotka niechcianych myśli. Nieważne, czy mamy pod opieką ogród czy kilka doniczek na parapecie okiennym. W Stanach całe ekologiczne ogrody powstają na dachach apartamentowców lub domów, każdy kawałek trawnika wykorzystuje się do hodowania warzyw, owoców i kwiatów.

Zobacz też: Potrzebujesz wyciszenia? Postaw na odpoczynek w Manor House SPA

Zapomnieć o chorobie

Książka „Rok w ogrodzie” to nie tylko przewodnik po tym, jak zaplanować sobie sadzenie, pielęgnowanie i zbieranie, ale przepiękna opowieść o pasji.

Autor opowiada o projekcie, który stworzył dla londyńskiego centrum opieki onkologicznej Maggie’s Centre i pisze o tym, jak bardzo ekscytująca była to praca dla kogoś, kto tak jak on, wierzy w uzdrawiającą moc ogrodów i ogrodnictwa. Cytuje słowa jednej z pacjentek: „gdy dowiesz się, że masz raka, liczy się każda chwila.

Schwytać te chwile w kwiatach magnolii, których w przyszłym roku możesz już nie zobaczyć, natknąć się na niesiony wiatrem aromat mięty gniecionej w palcach – to wszystko staje się coraz bardziej pełne znaczenia”.

Te spotkania z pacjentami centrum, wzmocniły przekonanie Pearsona, że intymność, zmysłowość i sanktuarium ogrodu są kluczem do stworzenia poczucia dobrostanu, a silna więż z naturą może przynieść wielkie korzyści.

Zobacz też:Jak znaleźć szczęście? Radzi guru gwiazd

Sposób na codzienną medytację

Pod koniec tego miesiąca (marca) przestawimy zegarki, dzięki czemu ponurość dni łagodzi dodatkowa godzina na prace w ogrodzie . Nagle wszędzie widać życie: blade pierwiosnki bezłodygowe na zboczach i zapach fiołków schwytany na chwilę w cieple pierwszych wiosennych promieni słońca. Nie daj się jednak zwieść – marzec to miesiąc przeciwieństw”. Czy to nie czysta poezja?

Tak, musimy jeszcze moment poczekać na wiosnę, ale możemy już zaczynać pierwsze prace z pomocą tego podręcznika autorstwa Dana Pearsona. Uznany brytyjski architekt krajobrazu, publikuje w takich gazetach jak The Times, The Observer czy Daily Telegraph, a jego programy o ogrodnictwie zna cały świat. Jak sam mówi, spędzanie czasu w ogrodzie to czysty powrót do dzieciństwa i pewnego rodzaju sanktuarium – łączy przeżycia duchowe z fizycznymi. Warto spróbować!

Wydawnictwo Literackie

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

„Na świecie co 60 sekund popełnia samobójstwo mężczyzna” – Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom [WIDEO]

10 września obchodzony jest Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Kampania „Życie warte jest rozmowy” w tym roku bierze pod lupę samobójstwa mężczyzn. Statystyki są zatrważające: na świecie co 60 sekund popełnia samobójstwo mężczyzna. W Polsce w wyniku śmierci samobójczej codziennie umiera 12 meżczyzn.

Zobacz też: Depresja – choroba naszych czasów. Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

„Życie warte jest rozmowy”

Według statystyk WHO co 40 sekund z powodu samobójstwa ginie na świecie jedna osoba. Daje to około 800 tysięcy ofiar na rok, większość z nich to mężczyźni. W ciągu dekady samobójczą śmiercią umiera około 8 milionów ludzi. To ponad czterokrotna liczba mieszkańców Warszawy. W Polsce codziennie odbiera sobie życie 15 osób, 12 z nich to mężczyźni. Na świecie w wyniku śmierci samobójczej co 60 sekund umiera mężczyzna. – piszą twórcy kampanii na stronie internetowej suicydologia.org

Kampania „Życie warte jest rozmowy” powstała z myślą o przełamywaniu tabu samobójstwa i w celu edukacji społeczeństwa w zakresie zapobiegania samobójstwom i reagowania na niepokojące symptomy pojawiające się u osób z bliskiego otoczenia.

Zobacz też: Od czego może się uzależnić Twoje dziecko i co ma do tego depresja?

Każdego dnia w Polsce śmiercią samobójczą ginie 15 osób. W 2017 roku zmarło w ten sposób 5276 Polaków – to więcej, niż w wyniku wypadków drogowych. Jednak o przeciwdziałaniu tym tragediom – o zrozumieniu ich przyczyn i poszukiwaniu rozwiązań – mówi się niewspółmiernie rzadziej, niż o bezpieczeństwie na drogach. Przepisy bezpiecznego ruchu zna niemal każdy, ale jak rozpoznać i uratować samobójcę nie słyszał prawie nikt. – piszą twórcy

Zdaniem ekspertów z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, aby skutecznie zapobiegać samobójstwom, trzeba między innymi wiedzieć, w jaki sposób rozmawiać zarówno z osobami w kryzysie, które mogą myśleć o odebraniu sobie życia, jak i osobami z ich otoczenia.

Zobacz też: Jedno samobójstwo to tragedia aż 135 osób. Zwykle można jej zapobiec

Wykłady Otwarte –  Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom

Obchodzony 10 września Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom jest okazją do podjęcia tego tematu w szerszym gronie. Twórcy kampanii po raz kolejny zapraszają ekspertów, którzy w ciągu krótkich wykładów omówią konkretne aspekty problemu i wyzwań prewencyjnych.

Po każdej prezentacji słuchacze będą mieli okazję zadać pytania oraz porozmawiać z prelegentem. Przez cały czas trwania wydarzenia, każda potrzebująca rozmowy osoba będzie mogła skorzystać z konsultacji u dyżurujących w Pokojach Wsparcia specjalistów. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

Wydarzenie odbędzie się 10 września w Bibliotece Uniwersyteckiej przy ulicy Dobrej 55 w Warszawie w godzinach 10-15. Gościem wykładów będzie Ambasador Kampanii, aktor Michał Czernecki. Wydarzenie poprowadzi dziennikarka Magdalena Juszczyk.

 

Rejestrację na wydarzenie znajdziesz tutaj.

Redakcja

Portal o rodzinie.

Hashtag #BABCING – czyli jak być babcią w XXI wieku!

#babcing

Chociaż czasy się zmieniają, instytucja babci nie traci na wartości. Owszem, inne mogą być dziś formy spędzania czasu z wnukami lub też rodzaj kontaktu (jeśli mieszkamy na drugim końcu świata z pomocą przychodzą social media i Skype), ale nic nie zmienia faktu, że relacja z babcią wciąż jest jednym z ważniejszych „parasoli ochronnych” roztaczanych nad dziećmi. Dlaczego #babcing jest aż tak istotny i czy w XXI wieku naprawdę wciąż go potrzebujemy?

Tak, zgadza się – #babcing! Jest to hashtag, który zdobywa w sieci coraz większą popularność, a dzieje się to za sprawą Beaty Boruckiej vel Mądra Babcia. Blogerka, autorka książki, no i przede wszystkim – co w tym kontekście odkrywcze zapewne nie jest – babcia trojga wnucząt. Jak pisze na swojej stronie:

Drogie Babcie, zorientowałam się, że w bezkresnej sieci nie ma nic dla nas! A To błąd! Jest nas rzesza i mamy niemałą rolę w kształtowaniu nowych „człowieków” – nie sposób się z nią nie zgodzić.

XXI wiek – czy nadąża za babciami?

Biorąc pod uwagę babcie w internecie, faktycznie tego typu przestrzeni brak. Blogi młodych mam, strony parentingowe, idealne Instagramowe stylizacje maluszków – tego mamy pod dostatkiem. Jeśli jednak szukamy źródeł odnoszących się do pokolenia wyżej, śmiało możemy porównać to do polowania na igłę w stogu siana. A szkoda, ponieważ dzisiejsze babcie to kobiety doskonale obeznane z siecią, które często odbiegają od stereotypu starszej pani siedzącej w fotelu i robiącej na drutach ciepły szalik dla wnucząt (żeby nie było – to też jest super!).

Współczesne babcie to w dużej mierze kobiety świadome swojej siły, nieustannie nastawione na rozwój i poszerzanie perspektyw. Wiedzą, jak wiele mogą wnieść w życie swoich dzieci oraz wnucząt, a przy tym mają też szansę jednoczesnej realizacji na wielu innych płaszczyznach. Dzisiejszy świat nie ogranicza ich już tylko do jednej roli, co sprawia, że mogą pełnić ją jeszcze głębiej i dojrzalej!

Zobacz też: Co nas uszczęśliwia? Relacje, relacje, relacje! – PSYCHOLOGIA

#Babcing – bajki na bok!

W porządku, brzmi to jak świat idealny, a przecież rzeczywistość może wyglądać zgoła odmiennie – trudne relacje z rodzicami często zniechęcają do wprowadzania ich w życie własnych dzieci. Zadry i żale z dzieciństwa, znikomy kontakt, rozpady związków etc. Co więcej, sama babcia może nie chcieć angażować się w swoją nową rolę i ma pełne prawo do podejmowania autonomicznych decyzji w tym zakresie! Warto jednak pamiętać, że dobrze jest robić to świadomie.

Nawet jeśli relacja babcia-rodzice-wnuki do najłatwiejszych nie należy, można nad nią pracować i szukać różnych form odnalezienia się w tej skomplikowanej rodzinnej rzeczywistości. Można stawiać granice i badać, czy to właśnie w tym miejscu są one okej. Można próbować, sprawdzać – jak najbardziej!

Relacje to w końcu przestrzeń, którą nieustannie kształtujemy i mamy na nią ogromny wpływ. Co jednak przy tym ważne, owy wpływ (w rozumieniu: odpowiedzialność) powinni mieć na swoich barkach tylko i wyłącznie dorośli, na co często wskazuje Beata Borucka. To w dużej mierze „układy” panujące pomiędzy nimi umożliwiają lub utrudniają budowanie związku babcia-wnuki. Związku, który jeśli jest stworzony na dojrzałych, silnych fundamentach, ugruntowuje bazę na całe życie.

Tak, Mądre Babcie potrzebne są nam wszystkim – nawet w XXI wieku! Czy Ty też tak to widzisz?

Inspiracja: Facebook Mądra Babcia

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Rodzina szczepionką na samobójstwo

Młodzi mężczyźni coraz częściej pełnią funkcję w rodzinie w sposób partnerski – fot. Pixabay

W Polsce codziennie odbiera sobie życie 15 osób, 12 z nich to mężczyźni. Na świecie w wyniku śmierci samobójczej co 60 sekund umiera mężczyzna. Dlaczego mężczyźni? Na to pytanie próbował odpowiedzieć dr hab. Adam Czabański podczas Wykładów Otwartych kampanii „Życie warte jest rozmowy”.

Samobójstwo ma ogromną moc rażenia – jest jak granat rzucony w tłum ludzi. Na początek garść statystyk:

W roku 2018 w Polsce samobójstwo popełniły 5182 osoby. To więcej niż łączna liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych (2882) oraz ofiar zabójstw (513). W latach 2009-2018 samobójstwo w Polsce popełniło 58 721 osób. To jakby zniknęło z powierzchni ziemi średniej wielkości miasto takie jak np. Puławy, Bełchatów czy Ełk. Prób samobójczych jest 10 do 15 razy więcej niż samobójstw. W latach 2009-2018 w Polsce 500 000 – 750 000 prób samobójczych. To liczby odpowiadające mieszkańcom Poznania lub Krakowa. Jedno samobójstwo wiąże emocjonalnie, ekonomicznie i duchowo do 20 osób. Każdego roku w Polsce 100 000 ludzi cierpi z powodu samobójstwa bliskiej osoby.

W 2017 roku 86% samobójstw popełnili mężczyźni. Na jedną kobietę – statystycznie 6,15 mężczyzn popełnia samobójstwo. W Europie jest to stosunek 1:4.

Zobacz też: Na świecie co 60 sekund popełnia samobójstwo mężczyzna” [WIDEO]

Kryzys męskości?

Czy mamy do czynienia z kryzysem męskości? Niekoniecznie. Winne są tutaj wzorce kulturowe. Polacy mają bardzo mocno zakodowane tradycyjne role społeczne. Mężczyźni, którzy nie są w stanie im sprostać, nie wytrzymują.

Tradycyjne role społeczne zakładają, że mężczyzna pełni funkcję materialno-zabezpieczającą. Gromadzi środki na utrzymanie rodziny. Nie angażuje się w funkcje wychowawcze i emocjonalne. Zachowuje dystans od życia rodzinnego. Gdy nie pracuje, również nie zajmuje się dziećmi – odpoczywa. Kształtuje się obraz mężczyzny zdystansowanego, trochę obcego w środowisku rodzinnym

W momencie kryzysu ekonomicznego – utraty pracy, upadku biznesu – rola mężczyzny załamuje się. Istnieje wtedy ryzyko wejścia na równię pochyłą:

Problemy w pracy -> agresja lub apatia -> używki + incydenty z przemocą wobec rodziny -> separacja lub rozwód -> pogłębienie uzależnienia od używek + brak kontaktu z rodziną -> SAMOBÓJSTWO

Badania prowadzone nad mężczyznami długotrwale bezrobotnymi ukazują niepokojącą prawidłowość. Pomimo posiadania dużej ilości wolnego czasu, nie angażowali się w życie rodziny. Wstawali jak zawsze o 6 rano i cały dzień oglądali telewizję albo spacerowali.

Zobacz też: „Ludzie nie chcą umierać – nie mają siły, aby kontunuować życie” prof. Brunon Hołyst na konferencji 10 września 2019

Ratunek – zaangażowanie na rzecz rodziny

Konieczna jest zmiana statusu quo. Kobiety muszą angażować mężczyzn na rzecz rodziny, aby czuli się związani z nią. Konieczna jest praca organiczna u podstaw.

Niech wyniesie śmieci i odprowadzi dziecko do przedszkola – nawet, gdy nie ma czasu – przekonuje dr Czabański. To zaprocentuje w przyszłości. Przytacza również zatrważające dane akcji „Poczytaj mi tato” – Statystyczny ojciec rozmawia ze swoim dzieckiem średnio 7-8 minut dziennie!

W szkołach rodzenia powinny być obowiązkowe kursy typu „jak być fajnym ojcem”. Aby nie wstydzić się łez, żyć małymi sprawami, żyć na poziomie mikrostruktury społecznej.

Co może uratować mężczyzn przed samobójstwem?

  • partnerstwo w rodzinach
  • rewitalizacja komunikacji wewnątrzrodzinnej
  • wzmocnienie roli ojca w rodzinie

Mężczyzna skoncentrowany na rodzinie, w razie problemów, ma więcej lin ratunkowych.

Na koniec –  optymistyczna pointa – młodzi mężczyźni coraz częściej pełnią funkcję w rodzinie w sposób partnerski. Żyją życiem swojej rodziny. Na równi zarabiają, sprzątają i zajmują się dziećmi. Oby tak dalej!

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać i zajęła się pisaniem.

Wypalenie zawodowe – kiedy zaczyna się problem?

wypalenie zawodowe
fot.CM Damiana

Wielu psychologów zgodnie twierdzi, że wypalenie zawodowe to jedna z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Wymagająca psychicznie praca i nadmiar obowiązków – to codzienność tysięcy Polaków. Początkowy zapał i chęć jak najlepszego wykonywania obowiązków często kończy się spadkiem motywacji i poczuciem skrajnego wyczerpania, zarówno psychicznego, jak i fizycznego.

Diagnoza: wypalenie zawodowe. Kiedy możemy mówić o tym, że dotyka nas ten problem? Jakie są pierwsze objawy, które powinny skłonić nas do działania? O sposobach radzenia sobie z wypaleniem zawodowym rozmawiamy z psycholog Pauliną Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: Dlaczego tak trudno dotrzymać obietnicę?

Co to jest wypalenie zawodowe?

Zjawisko wypalenia zawodowego to stosunkowo nowy problem społeczny, dotyczący zawodowego funkcjonowania człowieka. Jako pierwszy opisał je H.I. Freudenberg, definiując je jako „stan, który rozwija się powoli, przez dłuższy okres przeżywania długotrwałego stresu i angażowania całej energii życiowej i który w końcowym efekcie wywiera negatywny wpływ na motywację, przekonania i zachowanie”1.

Z kolei według innych badaczy – A.M. Pines i E. Aronsona „wypalenie jest stanem fizycznego, emocjonalnego i psychicznego wyczerpania powodowanego przez długotrwałe zaangażowanie w sytuacje, które są obciążające pod względem emocjonalnym”2.

Jak widzimy, według obu zaprezentowanych definicji, wypalenie zawodowe silnie łączy się z długotrwale występującym stresem, pracą ponad siły oraz przejmującym uczuciem wyczerpania emocjonalnego. Ponadto, wypalenie zawodowe dotyczy szczególnie osób, których zawody związane są z niesieniem pomocy innym ludziom – tzw. zawodów społecznych (psycholog, lekarz, nauczyciel).

Wypalenie zawodowe to z jednej strony to niechęć do pracy, brak sił, poczucie wyczerpania, a z drugiej sytuacja, w której nie chcemy zwolnić, ani odpuścić, bo przecież „kto jak nie my” wykona tę pracę. Nie chcemy pokazać słabości i w ten sposób wpadamy w błędne koło.

W tym miejscu warto podkreślić, że wypalenie zawodowe nie dotyczy osób przemęczonych, które mimo wysiłku czerpią z pracy przyjemność i satysfakcję.

Problem zaczyna się w momencie, gdy praca zaczyna nas przerastać i mocno obciążać psychicznie i fizycznie – komentuje psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Po czym poznać, że zmagamy się z wypaleniem zawodowym?

Wyróżniamy trzy etapy wypalenia zawodowego Pierwszy dotyczy wyczerpania emocjonalnego, co objawia się nadmiernym zmęczeniem i poczuciem zawodowego wyeksploatowania. Faza druga określana jest jako stadium depersonalizacji i cynizmu, które oznacza dystansowanie się do pacjentów, klientów czy współpracowników.

Ostatnie stadium charakteryzuje się przejmującym poczuciem braku osobistych osiągnięć i kompetencji związanych z pracą, którą wykonujemy. Skutkuje to negatywnym postrzeganiem siebie i własnych umiejętności oraz zaniżonym poczuciem osobistych dokonań.

Dodatkowo, do ogólnych objawów sygnalizujących, że możemy zmagać się z wypaleniem zawodowym należą m.in. chroniczne zmęczenie, bezsenność, poczucie lęku, brak chęci do pracy, utrata apetytu lub przeciwnie – objadanie się, problemy zdrowotne (np. trawienne), a także wycofanie i apatia.

Zobacz też: Pokonać prokrastynację? Tak, to możliwe!

Czy temu zjawisku można przeciwdziałać?

Przede wszystkim powinniśmy mieć świadomość, że wypaleniu zawodowemu można przeciwdziałać, dlatego warto stosować się do kilku wskazówek, a przede wszystkim szybko reagować, gdy nasze ciało wysyła nam niepokojące sygnały.

  • Balans to podstawa – starajmy się dbać o zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym – w tym pomoże nam wygospodarowanie czasu na hobby czy spotkania z przyjaciółmi.

  • Ćwicz dla zdrowia ciała i ducha – dbanie o kondycję i regularny wysiłek fizyczny to sposób nie tylko na zgrabną i szczupłą sylwetkę, ale także metoda radzenia sobie ze stresem. Podczas treningów uwalniają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, wprawiające nas w dobry nastrój.

  • Śpij dobrze – zdrowy sen pozwala ciału się regenerować i odpoczywać. Powinniśmy więc dbać nie tylko o odpowiednią długość snu, ale także o jego jakość. Przed snem przewietrzmy pokój, a gdy położymy się do łózka, nie używajmy już telefonów komórkowych i nie oglądajmy telewizji – urządzenia te emitują niebieskie światło, które utrudnia zasypianie i negatywnie wpływa na jakość snu.

  • Nie pracuj ponad siły – pamiętajmy aby dbać także o odpowiednią higienę pracy – nie bierzemy na siebie zbyt wielu obowiązków, którym nie jesteśmy w stanie sprostać, nie zostawajmy po godzinach – oczywiście, okazjonalnie może się to zdarzać, ale ważne żebyśmy nie dopuścili do sytuacji, gdy codziennie pracujemy po kilkanaście godzin, zamiast ośmiu.

  • Nie zapominaj o urlopie – aby efektywnie pracować, należy wypoczywać. Dotyczy to zarówno zwykłego dnia pracy, podczas którego powinniśmy co jakiś czas robić krótkie przerwy (krótki spacer, czy rozprostowanie nóg). Jednak przede wszystkim nie możemy zapominać o wakacjach. Wybierając się na urlop, pamiętajmy, że prawdziwie wypoczniemy dopiero wtedy, gdy wszystkie sprawy zawodowe zostawimy w biurze i nie będziemy obsesyjnie sprawdzać maili na wyjeździe.

Na koniec wskazówka – jeśli nasza praca przestaje sprawiać nam przyjemność, a my sami czujemy się nieszczęśliwi, wyczerpani i przepracowani – nie duśmy tego problemu w sobie. Czasem dobrze jest się zwierzyć zaufanej osobie, która patrząc z perspektywy będzie mogła nas wesprzeć, wysłuchać i zwrócić uwagę, że prawdopodobnie w danej chwili praca ma na nas negatywny wpływ. Inną, wartą rozważenia opcją jest rozmowa z psychologiem, który pomoże nam uporać się z problemem, ustalić swoje cele i granice, dzięki czemu praca nie będzie dla nas tak przytłaczająca – kończy psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źródła:

1 S.M. Litzke, H. Schuh, Stres, mobbing i wypalenie zawodowe, GWP, Gdańsk 2007.

2 A.M. Pines, Wypalenie – w perspektywie egzystencjalnej, [w:] Wypalenie zawodowe. Przyczyny i zapobieganie, red. H. Sęk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010, s. 35; s. 32-57.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.