Przejdź do treści

Spotkania, które mają moc! #nieplodnosciniewidac – oto współczesna rodzina

Masa energii, moc pomysłów, ale przede wszystkim ogrom wiedzy i zrozumienia. Uczestniczyliśmy w kolejnym spotkaniu w ramach kampanii #nieplodnosciniewidac. Jakże ważny jest to temat dla współczesnej rodziny!

Redakcja magazynu i portalu „Chcemy Być Rodzicami” zaprosiła nas do dyskusji na temat niepłodności. Było to 10. spotkanie w ramach stworzonej przez nich kampanii. Jak się okazało – najbardziej męskie ze wszystkich. O dziwo nie ze względu na płeć uczestników dyskusji, bowiem kobiety stanowiły ponad 90 proc. obecnych. Mimo to, męskie sprawy stały się głównym tematem dyskusji.

Spojrzenie na problem niepłodności męskim okiem wydaje się być niezmiernie ważne. W końcu problemy pary z zajściem w ciążę w 50-ciu procentach dotyczą mężczyzn. Walka toczy się pół na pół. Nie ma w tej kwestii podziału, chociaż społecznie może wydawać się on widoczny – w końcu „matka polka”. Większość dyskusji toczą na ten temat kobiety, to one wydają się być bardziej otwarte w rozmowie, w podejmowaniu leczenia, we wspieraniu siebie wzajemnie. W tym wszystkim jednak niezwykle często pojawia się komentarz: „Dziewczyny, jak udało wam się zaciągnąć waszego faceta na badania?”. I tutaj zaczynają się schody.

Różne perspektywy

Jakie wnioski pojawiły się po spotkaniu? Edukacja – to na nią powinniśmy stawiać już od najmłodszych lat. Edukatorki, studentki medycyny, członkinie IFMSA – Olivia Janota i Karolina Woźnica – opowiedziały o swoich wrażeniach i potrzebach, jakie zauważają, podczas prowadzenia warsztatów w gimnazjach. Zarówno nauczyciele, jak i młodzież chcą wiedzieć więcej o swoim ciele, seksualności, zdrowiu. Jeśli wtedy nie zaczniemy rozmawiać, jak niby mamy rozpoczynać dialog z dorosłymi? A z naszą wiedzą też niestety nie jest najlepiej…

Drugi wniosek, to zbyt dalekie odejście od siebie, od natury, od wsłuchiwania się we własne potrzeby. Tempo świata, w którym żyjemy, nie pomaga. Tak łatwo jest zagubić się w pędzie i stracić z oczu przyświecające nam wartości. Nic dziwnego, że w tym zgiełku wydaje nam się, że na „pstryk” rozwiążemy wszystkie swoje problemy. Weźmiemy tabletkę i już, po kłopocie! Niestety płodność tak nie działa. Pracujemy na nią latami i czasami musimy się na kolejne lata zatrzymać, by móc wrócić do sedna – o czym mówiła między innymi Dorota Duszak, założycielka Szkoły Świadomego Poczęcia i Rodzicielstwa „Dzieci z natury”.

Najwięcej o męskiej stronie niepłodności powiedział dr Jan Karol Wolski, androlog. Merytorycznie, ale z wielkim wyczuciem. Wspólnie zastanawialiśmy się, jak zbudować w panach większą chęć zaangażowania się we własne zdrowie, a co za tym idzie – w zdrowie związku i ewentualnego dziecka. Przede wszystkim warto postawić na profilaktykę i odpowiednie badania – to nie jest wstyd, czy porażka męskości. Wręcz przeciwnie! Jak dbać o siebie w kontekście płodności, jak wzmacniać nasienie, opowiedziała też Magdalena Kloch. Powiedziała jakimi właściwościami charakteryzuje się Profertil i w jaki sposób już ciągu 3 miesięcy może pomóc męskiej płodności. Magdalena opowiadała jak powstał ten suplement, czemu nie zawsze wielka dawka jakiegoś składnika jest skuteczna i dlaczego czasem mniej znaczy skuteczniej. #profertil

W temacie niepłodności zadziało się bardzo dużo i miejmy nadzieję, że w przyszłości zadzieje się jeszcze więcej. Kondycję rodziny buduje się na wielu płaszczyznach – zarówno zdrowia fizycznego, jak i psychicznego. To szalenie ważne, by prowadzić na ten temat otwarte rozmowy. Czy jest w tobie gotowość do takich dyskusji? Pamiętaj #nieplodnosciniewidac !

Zobacz zdjęcia ze spotkania na naszym INSTAGRAMIE

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Nie da się zmierzyć WSZYSTKICH ciał jedną miarą – nie róbmy sobie tego!


Foto i cytat poniżej: 4 Trimester Bodies Project Instagram

Kolorowe nagłówki uderzają wręcz w kobiety – i w mężczyzn jak najbardziej też, bowiem ich także to dotyczy – pokazując, jak szybko i łatwo mogą mieć ciało bez skazy już w 4-5-6 tygodni po porodzie! Owszem, jakiś procent kobiet genetycznie tak ma. Ale co z całą resztą?! A nawet jeśli w sekundę forma staje się idealna, to czy to załatwia wszystko?! Doświadczeń różnych ciał nie da się zmierzyć jedną miarą. Potrzebujesz dowodów? Proszę bardzo!

Wizja i wymagania stawiane przed kobiecym ciałem, są współcześnie niemalże nie do wykonania. Masz mieć wagę poniżej zdrowego BMI (niezależnie od kosztów, z jakimi może się to wiązać). Masz mieć mięśnie, które wymagają codziennych ciężkich treningów. Masz mieć idealną cerę bez żadnych niedoskonałości i wyprysków. Masz mieć gładkie ciało bez żadnego zbędnego włosa. Masz mieć długie i pomalowane paznokcie. No i sorry, nawet jeśli dopiero co urodziłaś, to przecież możesz raz dwa powrócić do szczytu formy – bo „możesz wszystko”, jak to mówią niektóre krzyczące do nas nagłówki.

Jesteś zwycięzcą!

Z jednej strony jak najbardziej. Wierzę, że możesz wszystko, co dotyczy twojego myślenia. Czyli jeżeli np. czujesz presję w związku z wagą i przymus nieustannego bycia na diecie, chociaż w tym czasie tracisz romantyczne kolacje, spotkania z przyjaciółmi i zdrowie fizyczne, możesz obrócić swoje przekonania o 180 stopni. Zamienisz wtedy wspomnianą już presję na możliwość przeżywania pięknych chwil, brak przytłaczających myśli i uderzania w siebie za to, jak myślisz, że inni o tobie myślą… nie brzmi najlepiej, nie? W  takim właśnie kontekście owszem, możesz wszystko!

Jeśli jednak owe „wszystko” odbierasz jako umiejętność zmieniania swojego ciała i nieustannego dostosowywania go do „wymogów” z zewnątrz, to chyba pora krzyknąć „Houston, mamy problem!”. Ciało jest mądre. Jeśli o nie dbamy i staramy się go słuchać, to da nam właśnie to, czego potrzebujemy. Jeśli jednak będziemy ciągle robiły (i robili) mu wbrew, to czeka nas nieustanna walka, w trakcie której jesteśmy na przegranej pozycji. Trudno w końcu stawać w szranki z biologią, z fizjologią, z genetyką…

Taka metafora: opona samochodowa jest okrągła. Jeśli jest odpowiednio napompowana, nie jest pęknięta, nic nie jest w nią wbite – czyli jednym słowem jest taka, jaka ma być – nie zmienisz jej kształtu. Dzięki temu jedzie i pozwala ci przemieszczać się przez setki kilometrów. Kiedy jednak zaczynasz przy niej kombinować, niszcząc ją przy tym, może przy odrobinie szczęścia uda ci się zmienić jej kształt. Coś na podobieństwo kwadratu zapewne da się uformować. Jednak bez twojego nieustannego wysiłku, żeby jakoś ten kształt utrzymać, raczej sama z siebie długo w nim nie przetrwa. A co najważniejsze, z jakiejkolwiek jazdy nici. Rozumiesz? Na przegranej pozycji jest tu opona, samochód, podróżujący i wszelkie plany, w których realizacji przecież miała pomagać… tak samo, jak w życiu pomagać na nam nasze ciało.

Strata za stratą…

A co chyba najważniejsze, na przegranej pozycji nie jest wtedy tylko ono, ale przede wszystkim emocje, relacje z innymi i z samą sobą, podróże, próbowanie nowych smaków, ogniska z przyjaciółmi, relaks na plaży w ulubionym stroju kąpielowym, sprawiająca przyjemność i dająca spełnienie bliskość, macierzyństwo… wymieniać można jeszcze bardzo długo.

Mając takie tło, jakie maluje nam współczesna kultura, tym ważniejsze stają się projekty i przeróżne konta w social mediach, które pokazują nie tylko jeden określony kanon piękna. Pokazują ludzi o różnej wadze, o różnych kolorach skóry, kobiety z nieogolonymi nogami, mężczyzn bez kaloryfera na brzuchu. To jest NORMALNE. To jest ciało. To jest człowiek. Każdy inny. Z innymi doświadczeniami. Nie zawsze są one pozytywne i nie zawsze czujemy się ze sobą okej, nie obwiniajmy się jednak za to. Mamy prawo do słabości, do gorszego samopoczucia, do poproszenia o wsparcie. I chociaż może wydawać nam się dziwne i zaskakujące, że jednak coś poza standardową okładkową postacią może być piękne, to owszem może. Ciało jest niesamowite, a to ile jest w stanie razem z nami znieść, pokazuje dodatkowo oprócz piękna także ogromną siłę i mądrość.

Zobacz też: Te zdjęcia dają jasny przekaz – nasze ciała to nie są manekiny, piękno ma różną formę!

Historie ciał, historie życia

Jednym z projektów, który w niezwykły sposób opowiada historie kryjące się za kobiecymi ciałami, jest praca Ashlee Dean Wells, fotografki i twórczyni projektu „Ciała 4-tego trymestru” [tł. redakcji].

Jej projekt to ruch, który dedykowany jest edukacji, wzmacnianiu i dodawaniu siły kobietom. Realizują go zdjęcia i opowieści. W ich tworzeniu pomagała jej Laura Wilson. Wspólnie pokazały fantastyczne historie dnia codziennego. Codzienności ciał i przeżyć rodziców, a trzeba pamiętać, że rodzicem można stać się w różny sposób – naturalnie i z bezproblemową ciążą, po przeżyciu poronień, dzięki in vitro, dzięki adopcji etc. Mądrość, spokój i po prostu „normalność”. Każda kobieta może i dla własnego dobra (chociaż nie lubię tego słowa) POWINNA odnaleźć je w sobie, nawet jeśli droga jest długa, kręta i prowadzi pod gigantyczną górę. Tego jednak, że jej szczyt jest do osiągnięcia przez każdą z nas, jestem pewna.


Foto i cytat poniżej: 4 Trimester Bodies Project Instagram

Kelly przeszła przez 4 poronienia. Jedno miało miejsce przed pojawieniem się pierwszego syna, kolejne trzy później. Drugi syn przyszedł na świat dzięki in vitro. „Moje ciało nie należy tylko do mnie i jest mi z tym w porządku. Jest to ogromne dostosowanie, matki poświęcają niezwykle wiele siebie i swojego ciała. (…) Jednak to ciało stworzyło ludzi, a to rozwala system!” – mówi Kelly.

Nic nie przygotowuje cię do macierzyństwa. Jest ono wymagające, wyczerpujące emocjonalnie i fizycznie, ale warte każdej minuty. Tak, twoje ciało się zmienia, twoje całe jestestwo się zmienia i jest to ogromny zakręt w rozwoju. Ułożysz to sobie, ale będziesz też robiła podczas tej drogi błędy i to jest w porządku.

Kelly


Foto i cytat poniżej: 4 Trimester Bodies Project Instagram

W pierwszą ciążę Valerie zaszła w wieku 36 lat. Córeczka dobrze się rozwijała, przyszła mama dobrze się czuła. Jednak w 40 tygodniu Valerie przestała czuć ruchy dziecka. Szybko znalazła się w szpitalu, gdzie okazało się, że mała nie żyje. Kobieta nie chciała jednak ani jej zobaczyć, ani przytulić. Odważył się na to mąż Valerie.

Przyczyny śmierci córeczki, nawet po późniejszych badaniach, nikt nie był w stanie podać. Po dwóch miesiącach Valerie była jednak w kolejnej ciąży. Jest przy tym przekonana, że przez cały ten czas cierpiała na PTSD, czyli stresu potraumatyczny. Wiele razy lądowała wtedy w szpitalu będąc przekonaną, że mały Ziggy nie żyje. Tak się nie stało i zarówno on, jak i drugie dziecko, pozwoliły Valerie ruszyć do przodu.

Co więcej, przed pierwszą ciążą nigdy nie lubiła swojego ciała, nie miała ani z nim, ani z jedzeniem, zdrowej relacji. Była na nieustannej diecie, zdarzały jej się napady objadania. W ciąży ważniejsze stało się jednak zdrowe, pełne dobrych emocji odżywianie – dla niej oraz dla dziecka. Od tamtego czasu nie była na diecie i jak mówi, jej mózg został „przeprogramowany”, a ona stała się w końcu wolna.

 


Foto i cytat poniżej: 4 Trimester Bodies Project Instagram

Rodzicielstwo było ciężkim przeżyciem dla obrazu mojego ciała. Żeby jednak być fair, nie był on także za dobry wcześniej. Wiedziałam, że moje ciało w czasie ciąży będzie się zmieniało, ale przechodząc przez te zmiany, zupełnie inaczej ich doświadczałam. Moje ciało było dla mnie obce. Z jednej strony wiedziałam, że tworzy życie i to było bardzo fajne, ale nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ciąża jest dla mnie obrzydliwa. Miałam mdłości przez dużą część ciąży i różne problemy bólowe, więc już na początku nie byłam w najlepszym miejscu. Później, kiedy nastąpiły fizyczne zmiany, wszystko było dla mnie tak surrealistyczne i zupełnie nie-opowiedziane.

Ludzie nie zawsze mówią, jak ciało może wyglądać od razu po porodzie – opuszczając szpital wyglądałam na 6 miesiąc ciąży, co było dla mnie wstrząsem. Brzuch był opuchnięty i zastanawiałam się, jak moje ciało się jeszcze zmieni i w jakim kierunku. Przez wiele miesięcy nosiłam ciążowe ciuchy i był to cios dla mojej samooceny. Piersi były dla mnie nie do poznania i czułam, że jestem obok tylko po to, żeby dawać mleko. Naczynie, a następnie źródło pokarmu. Teraz czuję się już lepiej ze swoim ciałem i jestem pod wrażeniem, co mogę zrobić. Chcę być pozytywną siłą w życiu mojej córki, więc to oznacza, że ​​muszę nadal pracować nad obrazem swojego ciała.

Kristin

Zarówno połóg, jak i późniejszy czas macierzyństwa był dla Kristin ciężki. Czuła, że zrobiła wszystko, by uniknąć depresji i lęku poporodowego, ale nie udało się. Potrzebowała wsparcia i je dostała. Codziennie jednak wciąż musi pamiętać, aby być dla siebie dobrą i łagodniejszą. Jej podróż trwa.

A na jakim etapie podróży ty jesteś?

 

Przeczytaj: Kobietka ze złączonymi kolankami – czy moje ciało jest naprawdę MOJE?!

Strona projektu:Ciała 4-tego trymestru

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Współczesne trendy w pediatrii – zapobieganie lepsze od leczenia

Współczesne trendy w pediatrii – zapobieganie lepsze od leczenia
Do głównych wyzwań dzisiejszej pediatrii należy zaliczyć: profilaktykę raka, walkę z otyłością, nacisk na aktywność fizyczną i rozwój psychiczny. – fot. Centrum Damiana

Troska o zdrowe, szczęśliwe i bezpieczne dzieciństwo pociech to dla rodziców priorytet. Na ogół dzieci borykają się od czasu do czasu z infekcjami, które zazwyczaj nie są powodem do niepokoju. Czy to oznacza, że rodzice powinni chodzić z nimi do lekarza tylko wtedy, gdy są przeziębione czy mają grypę? Zdecydowanie nie – prof. dr hab. n med. Paweł Januszewicz, dyrektor ds. Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka Damiana wskazuje na ogromną rolę profilaktyki w prewencji wielu chorób mogących pojawić się w wieku dorosłym.

Przeciwdziałanie narastającej fali otyłości czy walka z brakiem rzetelnej wiedzy rodziców nt. żywienia dzieci to wyzwania pediatryczne, które pozwolą optymalizować zarówno profilaktykę, jak i diagnostykę oraz leczenie.

Zobacz też: Nastolatek w domu, czyli 6 najlepszych książek o dorastaniu

Promocja zdrowego trybu życia i kształtowanie prawidłowych nawyków w placówkach medycznych

Polski system opieki pediatrycznej nastawiony jest głównie na profilaktykę chorób zakaźnych (szczepienia ochronne), leczenie nagłych zachorowań (np. zapalenie ucha, gardła) i skupianie się na prawidłowym rozwoju dziecka (bilanse), ale często bez uwzględniania dalekiego horyzontu czasowego.

Każdy rodzic powinien być jednak świadomy, że dzięki odpowiedniej wiedzy nt. prozdrowotnych zachowań i zastosowaniu ich w codziennym życiu ma szansę chronić zarówno siebie, jak i dziecko przed pojawieniem się wielu chorób cywilizacyjnych i zadbać o jego prawidłowy rozwój.

Jako lekarz pediatra z ponad 40-letnim doświadczeniem uważam, że zapobieganie jest zawsze lepsze niż leczenie. Dlatego musimy możliwie jak najszybciej zdefiniować czynniki ryzyka możliwych problemów czy chorób, które często skrycie rozpoczynają się w dzieciństwie, zmieniając na niekorzyść zdrowie w wieku dojrzałym prof. Paweł Januszewicz dyrektor ds. pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka Damiana.

Zobacz też: Nowa Piramida Zdrowego Żywienia dla dzieci. 

Współczesne trendy w pediatrii – w jakim idziemy kierunku?

Powinniśmy dążyć do tego, aby pediatrzy w swojej codziennej praktyce zwracali większą uwagę np. na problem otyłości oraz edukowania rodziców nt. prawidłowego żywienia i roli aktywności fizycznej. Te z pozoru proste interwencje mają za zadanie przynieść w dłuższej perspektywie mniejsze ryzyko zachorowania np. na choroby cywilizacyjne, jak nowotwory, cukrzyca czy otyłość.

Do głównych wyzwań dzisiejszej pediatrii należy zaliczyć:onkoprofilaktykę, walkę z otyłością, położenie nacisku na aktywność fizyczną u dzieci oraz jego rozwój psychiczny. 

  1. Onkoprofilaktyka – należy do najważniejszych i najskuteczniejszych sposobów prowadzących do utrzymania zdrowia. Rodzice muszą być świadomi, że żaden wiek nie jest zbyt wczesny, by zacząć dbać o zdrowie – a najważniejszą bronią przeciw nowotworom jest podjęcie właściwych kroków by zmniejszyć ryzyko pojawienia się choroby. Jednocześnie, wciąż nie jest to zbyt popularna dziedzina medycyny i niewielu rodziców zdaje sobie sprawę z konieczności rozmowy nt. temat z lekarzem.
  2. Walka z otyłością – problem nadwagi i otyłości wśród dzieci jest obecnie jednym z kluczowych wyzwań stojących zarówno przed lekarzami, szkołami, jak i rodzicami. Niestety w wielu rodzinach bagatelizuje się nadprogramowe kilogramy u dzieci, twierdząc, że „z tego się wyrasta”. Może to być mylące, bowiem otyłe dzieci, często wyrastają na otyłych dorosłych – narażonych na wiele chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca czy miażdżyca. Dlatego, tak naprawdę walka z otyłością (niedopuszczenie do niej) rozpoczyna się już od 1 miesiąca życia dziecka. Stąd tak istotne jest, by rodzice znali zasady zdrowego żywienia i rozwoju ich pociech.
  3. Aktywność fizyczna u dzieci – szczególnie ważna jest właśnie w okresie dzieciństwa, będąc kluczowym czynnikiem warunkującym prawidłowy rozwój i zdrowie. Jej zadaniem jest stymulacja wzrostu ciała, poprzez zwiększenie wydzielania hormonów wzrostu, co ma wpływ na proporcjonalny przyrost masy ciała i równomierny rozrost mięśni. Jednak sport to dla dzieci także szansa na rozwój intelektualny, psychiczny i społeczny (wzmacnia umiejętności pracy w grupie, radzenia sobie z sukcesami i porażkami czy kontrolę emocji). Pamiętajmy, aby zapewniać dziecku ruch minimum na poziomie 1-2 godzin dziennie.
  4. Zdrowy rozwój psychiczny dziecka – w ostatnim czasie wiele mówi się o problemach w polskim systemie opieki psychiatrycznej. Niestety coraz więcej dzieci ma depresję lub inne zaburzenia natury psychologicznej. Warto tu zwrócić uwagę na coraz powszechniejszy dostęp maluchów do smartfonów – wpatrywanie się w ekran telefonu czy tabletu przed zaśnięciem (blue light pollution) nadmiernie pobudza w mózgu nie tylko korę wzrokową lecz i inne jego ważne struktury, co może negatywnie wpływać na wydzielanie hormonu wzrostu. Ponieważ zaburza sen, w konsekwencji może doprowadzić do tego, że dziecko będzie mniejsze i niższe niż rówieśnicy. Zgodnie z zaleceniami pediatrycznymi, dzieci do 2. roku życia nie powinny mieć w ogóle kontaktu z ekranem telewizora, nie wspominając już i tabletach czy smartfonach.

Pamiętajmy więc, że nawet z dzieckiem, które rozwija się prawidłowo warto zgłosić się do pediatry. Lekarz na podstawie swojej wiedzy i najnowszych międzynarodowych zaleceń będzie w stanie wskazać kluczowe aspekty, które pozwolą nam wychowywać dziecko, kształtując w nim zdrowe nawyki. Dzięki czemu będzie w stanie uniknąć wielu chorób, będących konsekwencją prowadzonego trybu życia.

Zobacz też: Jak komórka, tablet i komputer wpływają na dziecko? Cyberchoroby plagą XXI wieku

Prof. dr hab. n. med. Paweł Januszewicz

Ekspert

prof. Paweł Januszewicz

Dyrektor ds. pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka Damiana.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Od czego może się uzależnić Twoje dziecko i co ma do tego depresja?

Od czego może się uzależnić Twoje dziecko i co ma do tego depresja?
Dostępność środków psychoaktywnych lub możliwości korzystania z urządzeń elektronicznych stanowią istotne źródło zagrożeń dla rozwoju psychiki młodego człowieka. – fot. CM Damiana

Potrzeba skorzystania z pomocy psychiatrycznej to dla wielu osób trudny temat, często zamiatany pod dywan, budzący wstyd i niechęć. Niesłusznie, bowiem problemy natury psychicznej dotyczą nawet 8 milionów dorosłych Polaków. Co więcej, stale przybywa również dzieci i młodzieży, która często nie radzi sobie ze stresem, presją ze strony rówieśników czy rodziny. To może skutkować popadaniem w uzależnienia np. od Internetu (siecioholizm) albo pojawieniem się zaburzeń natury psychicznej. Coraz powszechniejszym problemem wśród nastolatków jest depresja – związane z nią samookaleczenia czy nawet myśli samobójcze. O skali zjawiska może świadczyć fakt, że w Polsce jest dwa razy więcej samobójstw niż ofiar wypadków samochodowych. Jak pomóc dzieciom i młodzieży zmagającym się z depresją i co zrobić, by nie „przegapić” problemu odpowiada dr n. społ. Monika Dragunajtys-Sudoł, psycholog w Centrum Medycznym Damiana.

Depresja wśród najmłodszych? Tak, to możliwe i bardzo niebezpieczne

Istnieje wiele zachowań lub stanów, które wymagają konsultacji z psychologiem czy psychoterapeutą. Leczenie psychiatryczne czy psychoterapia są jednak nadal tematami, których podejmowania unikamy w obawie przed negatywną oceną lub samooceną. Dopuszczenie do siebie myśli, że nasze dziecko może potrzebować pomocy specjalisty wywołuje wstyd i powoduje, że często ukrywamy taki fakt przed znajomymi i rodziną. Wolimy tłumaczyć te zachowania różnymi czynnikami sytuacyjnymi lub umniejszamy ich znaczenie – „to normalne w tym wieku”. Robimy tak, bo nie zaakceptowaliśmy tego, że nasze dziecko być może jest chore, bo uderza to w nasze rodzicielskie kompetencje lub uważamy, że psychiatra czy psycholog to ostateczność i stygmatyzacja.

Zagrożenia dla naszych dzieci – czy nowe technologie mogą wywołać depresję?

Etiologia zaburzeń psychicznych jest wieloczynnikowa i oprócz aspektów biologicznych, genetycznych, istotną rolę pełni środowisko, w jakim żyjemy. Wśród młodzieży, do czynników, które zasługują na naszą szczególną uwagę należą: negatywne myślenie, mało wzmocnień pozytywnych (takich konsekwencji jakiegoś zachowania, które spowodują, że będą one występowały częściej, np. nagród), stresujące wydarzenia i niskie poczucie własnej wartości.

Środki psychoaktywne i nowe media

Dostępność środków psychoaktywnych lub możliwości korzystania z urządzeń elektronicznych stanowią istotne źródło zagrożeń dla rozwoju psychiki młodego człowieka. Otrzymanie nagrody, osiągnięcie przyjemności to elementy dostępne na wyciągnięcie ręki, bez większego wysiłku, a jednocześnie stwarzające ryzyko m.in. uzależnienia. Zjawiska społeczne, których dzieci i młodzież są uczestnikami lub obserwatorami, dają z jednej strony poczucie pewnej anonimowości, z drugiej przynależności do jakiejś grupy społecznej. Przywiązywanie zbyt dużej wagi do bycia popularnym czy docenianym (np. w mediach społecznościowych) prowadzi do niezdrowego porównywania się z rówieśnikami, co może przyczynić się do spadku samooceny i pewności siebie. To niestety często prowadzi do zjawiska osamotnienia, wycofywania się z relacji w rzeczywistym świecie, wzmacniając smutek i depresję. To czynniki sprawiające, że młodych ludzi, którzy potrzebują konsultacji psychiatrycznej z każdym rokiem przybywa.

Urządzenia elektroniczne a rozwój poznawczy

Korzystanie z urządzeń – telewizora, komputera, smartfona niekorzystnie wpływa również na rozwój poznawczy, a zwłaszcza na procesy uwagi, która pod ich wpływem jest ciągle rozproszona. Dzieci mają coraz większe problemy ze skupieniem się na wykonywanym zadaniu, a także trudniej wykonywać im przez dłuższy czas jedną czynność, stają się rozdrażnione, a czasem nawet agresywne. W dobie smartfonów i niemal nieustannego bycia online, nie jesteśmy w stanie skontrolować, w jaki sposób korzystają one z Internetu, co dokładnie robią w sieci. Dlatego tak ważna jest obserwacja ich zachowania, rozmowa, budowanie bliskości i zaufania w świecie rzeczywistym. Pamiętajmy, że dzieci uczą się przez obserwację naszych zachowań. W znacznej części my modelujemy ich zachowania związane z technologiami i sposób nawiązywania relacji z ludźmi.

Depresja nie przychodzi z zaskoczenia – czujność pozwoli uniknąć tragedii

Depresja może być mylona z nastoletnim buntem i buzowaniem hormonów. Okres dojrzewania, przeżywania związanego również z procesami biologicznymi jest czasem szczególnej wrażliwości. Dlatego zawsze powinniśmy uważnie przyglądać się naszemu dziecku, być z nim w bezpiecznej więzi. Każda zmiana w zachowaniu powinna zwrócić uwagę zarówno nauczycieli, jak i rodziców. U młodzieży dotkniętej depresją często obserwuje się wycofanie z kontaktów społecznych – ma to związek ze spadkiem zarówno energii, jak i negatywnymi myślami oraz niskim poczuciem własnej wartości. Ponadto, mogą pojawić się problemy z koncentracją, niechęć chodzenia do szkoły, często nieuzasadniona złość, smutek oraz poczucie samotności – komentuje dr n. społ. Monika Dragunajtys-Sudoł, psycholog w Centrum Medycznym Damiana.

Symptomy depresji

Jednak objawy nie zawsze są tak oczywiste. Bywa, że pierwszymi symptomami są bóle głowy, brzucha czy występowanie zaburzeń snu, lęków, a nawet drażliwość czy agresja. Jeśli jako rodzice zauważymy, że w ostatnim czasie zachowanie naszego dziecka uległo zmianie – nie bagatelizujmy tego. Niestety bez naszej interwencji, objawy depresji narastają, nabierają na sile, dlatego ważne jest, aby jak najszybciej zweryfikować ich przyczyny i ewentualnie rozpocząć psychoterapię. W chwili, gdy objawy są już bardzo groźne – np. gdy pojawią się myśli samobójcze, samookaleczenia, konieczne jest niezwłoczne podjęcie odpowiedniego leczenia. Jednak pamiętajmy, że wsparcie bliskich jest jednym z pierwszych i kluczowych czynników w procesie powrotu do formy. W zależności od nasilenia objawów, depresja może być całkowicie wyleczona, dzięki terapii z psychologiem czy psychoterapeutą. Choć w niektórych przypadkach niezbędne będzie leczenie farmakologiczne.

Bezpieczeństwo dzieci to wspólna odpowiedzialność rodziny, szkoły i opieki medycznej

– Uważam, że możliwości korzystania z pomocy psychologicznej powinny być większe, zwłaszcza w szkołach, gdzie istotna jest współpraca psychologa z gronem pedagogicznym (wsparcie pracy nauczycieli) i rodzicami już na etapie identyfikowania czy diagnozowania problemów, które często właśnie w szkole się ujawniają. Ponadto, niezbędna jest specjalistyczna pomoc psychoterapeutów w placówkach opiekuńczych i resocjalizacyjnych (domach dziecka, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii oraz młodzieżowych ośrodkach wychowawczych) czy poradniach psychologiczno-pedagogicznychdodaje Monika Dragunajtys-Sudoł

Niestety w wielu polskich szkołach brakuje psychologa, który mógłby udzielić wsparcia czy pomóc w rozpoznaniu problemu. Ponadto część dzieci, które potrzebują pomocy zamiast możliwości rozmowy dostaje naganę (od rodziców, wychowawców), bywa uznawane za niegrzeczne lub niewychowane. Rodzice i nauczyciele zbyt często przerzucają się odpowiedzialnością za problemy, które dotykają dzieci. W ten sposób, bagatelizując lub po prostu nie dostrzegając pierwszych symptomów istniejących zaburzeń, wiele przypadków nie jest diagnozowanych i dzieci nie otrzymują potrzebnego wsparcia.

Problemy psychologiczne dzieci i młodzieży powinny być traktowane poważnie i priorytetowo. Rola czujnych rodziców, zaangażowanych pedagogów, psychologów i lekarzy jest w tym aspekcie kluczowa. Współpraca środowiska rodzinnego, szkolnego i medycznego jest warunkiem udzielenia szybko odpowiedniej pomocy. Dlatego należy zrobić wszystko, aby młodzi pacjenci mieli swobodny dostęp do opieki medycznej i mogli liczyć na wsparcie w trudnych dla siebie chwilach.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Nastolatek w domu, czyli 6 najlepszych książek o dorastaniu

Poradniki dla nastolatków

To niełatwy czas dla nastolatków i ich rodziców, ale otwartość i rozmowy pozwolą łatwiej pokonać tę drogę – tak przynajmniej obiecują psychologowie. A my pokazujemy książki, które mogą być prawdziwym ratunkiem.

O te pozycje warto uzupełnić swoją biblioteczkę.

Jesper Jull „Nastolatki” Wyd. MiND

Tę książkę powinien przeczytać absolutnie każdy rodzic. Duński pedagog i i terapeuta rodzinny, autor bestsellera „Twoje kompetentne dziecko”, dla którego najważniejsze są  szacunek oraz współdziałanie w relacjach z dzieckiem w tej książce tłumaczy zagmatwany świat nastolatków.

Kiedy nasze dzieci kończą 10 lat, rozpoczyna się otwieranie drzwi dorosłości, a cztery lata później jest już za późno na wychowanie. A to właśnie wtedy przerażeni rodzice próbują nadrobić stracony czas – Jull nazywa to turbowychowaniem. To niestety nie przynosi żadnych pozytywnych efektów  – wręcz przeciwnie.

Jedynym rozwiązaniem może być partnerstwo – dojrzali rodzice mogą pomóc dziecku wejść w dorosłość poprzez przekazywanie dziecku swoich wartości i wyciąganie wniosków z doświadczenia.

Zobacz też: „Nie musisz rozumieć kobiet, wystarczy, że je zaliczysz”. Kontrowersyjny poradnik dla nastolatków

Poradniki dla nastolatków: Sonya Renee Taylor „Ciało śmiało! Przewodnik po dojrzewaniu” Wyd. Znak

To książka dla dziewczynek, która powstała po to, by pomóc im zrozumieć zmiany, które przechodzą – jak sobie z nimi poradzić i jak się nimi cieszyć, a nie frustrować.

„Każda dziewczyna na świecie może wejść na czubek wysokiej góry i krzyczeć stamtąd: „Hej, ludzie, moje ciało jest rewelacyjne” – pisze autorka i odpowiada na najskrytsze pytania dziewczyn.

Nie ma tabu, bo nie powinno być – ten czas jest wystarczającym rollercoasterem dla nastolatków – więc nie ma powodu, żeby miały się czegoś wstydzić lub bać.

Poradniki dla nastolatków: Robert Winston „Dorastanie – jakie to proste!” Wyd. Arkady

„Dojrzewanie jest jak przejażdżka kolejką górską – doświadczamy radości, ekscytacji, a czasami strachu” pisze autor tego niesamowitego poradnika.

Robert Wilson, światowej sławy naukowiec oraz zaproszeni do współpracy specjaliści będą towarzyszyć dzieciom w niesamowitej podróży, jednej z najbardziej zadziwiających w życiu: przemiany w dorosłego.

To prawdziwa encyklopedia dorastania – tematy takie jak m.in. tożsamość, zmiany nastrojów, co dzieje się w mózgu, samodzielność, pryszcze, zdrowa dieta, zdrowie psychiczne, rodzaje zawodów, uzależnienia  – to niekończąca się seria odpowiedzi na dręczące pytania.

Zobacz też: Powstała gra oswajająca dziewczynki z pierwszą miesiączką

Poradniki dla nastolatków: Jenni Pääskysaari „Powerbook dla dziewczyn” „Powerbook dla chłopaków” Wyd. Media Rodzina

Książki dla nastolatków, które wzmacniają i objaśniają świat – jak radzić sobie z uczuciami, rozwijać zdolności i dążyć do spełnienia marzeń, czyli jak stać się superbohaterką i superbohaterem w tym trudnym czasie i nie dać się hormonom.

Dziewczyny znajdą w tej książce historie dorosłych kobiet, które osiągnęły sukces oraz dowiedzą się, jakie cechy powinny pielęgnować w sobie, aby pewnie wejść w świat dorosłości.

Autorka przekona chłopców, że męskość to nie tylko silna dłoń, ale przede wszystkim silne serce. Życiorysy aktorów, sportowców, muzyków, polityków, którzy spełnili się zawodowo i prywatnie zainspirują i wskażą właściwą drogę.

Poradniki dla nastolatków: Bianca Beata Kotoro, Wiesław Sokoluk „100% ciebie, czyli książka o miłości, seksie i zagłuszaczach” Wyd. Czarna Owca

Kolejne wznowienie świetnej książki jednych z najlepszych seksedukatorów, która zapełnia lukę edukacyjną w szkolnym programie nauczania bardzo lekceważonego przysposobienia do życia w rodzinie.

Jak rozpocząć nowy etap życia bez strachu i obaw, jak czerpać z niego maksimum przyjemności? Fałszywe mity, tematy tabu, stereotypy dotyczące seksu  – wyprostowanie tych chowanych do szafy tematów to niełatwe zadanie dla autorów.

A jednak im się udało. Dzięki ich pracy, młodym ludziom łatwiej będzie zaakceptować swoją cielesność, zrozumieć skomplikowane uczucia, nauczyć się stawiać granice, by w relacji czuć się bezpiecznie. Wchodzący na drogę dorosłości znajdą tu wiele informacji o zdrowiu, metodach antykoncepcji, o seksie niepełnosprawnych, o chorobach. O wszystkim co cieszy i boli w tym trudnym czasie. Do czytania także z rodzicami.

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.