Przejdź do treści

Suchość w ustach? Nie lekceważ!

stomatolog Monika Stachowicz

Jest niezbędna do odczuwania smaku, przełykania i trawienia pokarmów, zapobiega chorobom jamy ustnej, neutralizuje działanie kwasów i bakterii, odświeża oddech, a nawet stanowi narzędzie diagnostyczne – takie obowiązki ma ślina. Jeśli twoje ciało produkuje jej zbyt mało i wnętrze twoich ust przypomina pustynię, rośnie ryzyko wielu niebezpiecznych powikłań. Czym jest suchość jamy ustnej?

Po co nam ślina?

Ślina wchodzi w skład płynów ustrojowych człowieka, więc można powiedzieć, że jest bliską „kuzynką” krwi. Zdrowy dorosły człowiek produkuje do 2-3 litrów śliny na dobę, co daje średnio 10.000 l w ciągu całego życia. Wbrew pozorom pełni ona bardzo istotną rolę: ułatwia przeżuwanie pokarmów, ponieważ usprawnia ruchy języka, wspomaga artykulację, a także jest istotnym elementem trawienia – to w ustach rozpoczyna się ten etap. Z kolei amerykańscy naukowcy porównują badanie śliny do badania krwi i sugerują, że już wkrótce będzie ona cennym narzędziem diagnostycznym wielu poważnych chorób. Już teraz pomaga ona stwierdzić podatność na próchnicę, paradontozę, a także zdiagnozować raka jamy ustnej, trzustki, wirusowe zapalenie wątroby A, B i C oraz wirusy HIV-1 i HIV-2.

Ślina w większości składa się z wody (ok. 99 proc.), ale zawiera również cenne dla naszego zdrowia substancje, m.in. enzymy, czynniki wzrostu o właściwościach regenerujących tkanki, wapń, fosfor oraz fluor, które pomagają w remineralizacji szkliwa oraz specjalne białka tzw. defensyny, zaburzające metabolizm bakterii i grzybów. Dlatego ich obecność stanowi barierę dla drobnoustrojów, przez co chroni zęby przed ubytkami. Poza tym nawilża błony śluzowe oraz lekko oczyszcza zęby z resztek pokarmu. Gdy gruczoły wytwarzają zbyt małe ilości śliny, mówimy o kserostomii, czyli nadmiernej suchości w jamie ustnej. Jest to stan patologiczny, ponieważ wnętrze ust powinno utrzymywać odpowiedni poziom wilgoci. Jak rozpoznać dolegliwość?

– O kserostomii możemy mówić, gdy u pacjenta występuje ciągłe uczucie suchości w ustach lub gardle, wzmożone pragnienie, bolesne zmiany w jamie ustnej, popękane wargi lub kąciki ust, chrypka, ból gardła, nieprzyjemny zapach z ust, problemy z mówieniem i przeżuwaniem pokarmów, trudności w przełykaniu, pieczenie lub mrowienie błon śluzowych, najczęściej języka. Charakterystyczny jest też wygląd języka – przesuszony i czerwony – wyjaśnia lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Aby pozbyć się dolegliwości, należy wyeliminować jej źródło. Nie jest to jednak proste, ponieważ suchość jamy ustnej może mieć bardzo wiele przyczyn.

Przyczyny nadmiernej suchości jamy ustnej:

– podeszły wiek – mniejsza produkcja śliny;

– u kobiet menopauza – zmiany hormonalne wpływają negatywnie na ilość i jakość wydzielanej śliny;

niektóre schorzenia i choroby pozastomatologiczne, np. jeden z objawów cukrzycy, anemii, mukowiscydozy, reumatoidalnego zapalenia stawów, nadciśnienia, udaru, choroby Alzheimera, choroby Parkinsona, zespołu Sjögrena, HIV/AIDS, świnki;

– skutek uboczny stosowania farmakoterapii. Suchość może powodować bardzo wiele leków, zarówno leki na receptę jak i bez recepty. Są to leki stosowane m.in. w terapii alergii (np. leki przeciwhistaminowe), przeziębienia, nadciśnienia (np. diuretyki), biegunki, nudności, astmy, trądziku, otyłości, padaczki, choroby Parkinsona, depresji, a nawet leki przeciwbólowe lub uspokajające;

– skutek uboczny niektórych zabiegów medycznych, np. po operacji ślinianek, gruczołu, który wytwarza ślinę, może dojść do ich uszkodzenia lub na skutek terapii nowotworów np. radioterapii okolic głowy i szyi oraz chemioterapii. Również celowy zabieg usunięcia gruczołów ślinowych;

– uszkodzenie nerwów, np. w przypadku urazu mechanicznego głowy lub szyi lub zabiegu chirurgicznego;

– odwodnienie organizmu, np. na skutek gorączki, wymiotów, biegunki, utraty krwi, nadmiernej potliwości;

– styl życia, złe nawyki np. palenie papierosów i nadmierne spożycie alkoholu, tłusta dieta z ostrymi przyprawami, co sprzyja wysuszeniu śluzówki jamy ustnej;

– częste oddychanie ustami.

Kiedy w ustach brakuje wilgoci

Suchość w jamie ustnej utrzymująca się na stałym poziomie to dolegliwość, której nie powinniśmy lekceważyć.

– Odpowiednia ilość śliny pomaga kontrolować poziom bakterii i grzybów w ustach. Im większa suchość w jamie istnej, tym większe ryzyko m.in. próchnicy, stanów zapalnych dziąseł, owrzodzeń jamy ustnej np. pleśniawek. Częstą dolegliwością, która towarzyszy suchości jest również nieprzyjemny zapach z ust, co dla wielu pacjentów jest dodatkowym źródłem dyskomfortu. Suchość w ustach wzrasta również z wiekiem, co dla starszych pacjentów może stanowić duży kłopot. Nadmierne wysuszenie błon śluzowych sprzyja bowiem podrażnieniom mechanicznym na skutek noszenia protezy zębowej – ostrzega stomatolog.

Jak leczyć dolegliwość?

Jeśli suchość występuje  jako skutek uboczny farmakoterapii, możesz poprosić lekarza o zmianę leku lub jeśli to możliwe – o zmianę jego dawki.

– Jama ustna jest przesuszona, więc pomocne jest częste uzupełnianie płynów. Pacjenci z problemem suchości jamy ustnej mogą używać specjalnych płynów do płukania, które stymulują wydzielanie śliny oraz łagodzą podrażnienia. Dostępne są również produkty w formie sprayu lub pastylek, które łagodzą dyskomfort, zmniejszają ryzyko próchnicy oraz odświeżają oddech, a także specjalne żele tzw. substytuty śliny, nawilżające śluzówkę jamy ustnej, które dedykowane są m.in. pacjentom noszącym protezy. Taki pacjent powinien również jeszcze bardziej troszczyć się o higienę zębów, pamiętać o dokładnym szczotkowaniu, nitkowaniu oraz regularnie usuwać kamień nazębny u stomatologa – mówi dr Stachowicz.

TAK: woda mineralna, herbaty ziołowe, guma do żucia bez cukru, warzywa i owoce z dużą ilością wody np. jabłka, arbuzy, pomidory, ogórki lub cierpkie i kwaśne np. pomarańcze, grejpfruty, kiwi, żurawina, produkty, które pobudzają produkcję śliny np. twarde żółte sery, cykoria endywia, przyprawy jak imbir, koper, kardamon.

NIE: papierosy, alkohol (np. zawierające garbniki czerwone wino), mocne herbaty, kawa (odwadniają organizm) słodzone soki i napoje, ostre przyprawy typu chilli, tłusta dieta, słone i suche produkty jak orzechy lub krakersy, płyny do płukania jamy ustnej z dodatkiem alkoholu, pasty do zębów z SLS w składzie, słodycze (suchość w ustach i próchnica często idą w parze).

stomatolog Monika Stachowicz

stomatolog Monika Stachowicz

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

6 sposobów, dzięki którym zadbasz o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem

Kobieta w okularach przed komputerem /6 sposobów, by zadbac o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem
Fot.: Pixabay.com

Wady wzroku i choroby oczu to problem, który dotyczy milionów ludzi na świecie. Jedną z przyczyn, które stoją za stale pogarszającymi się statystykami, jest rozwój technologiczny, wymuszający zmianę trybu życia i pracy. Warto jednak wiedzieć, że nawet spędzając każdego dnia wiele godzin przed komputerem, możemy zadbać o wzrok. Jak to zrobić?

Długie godziny pracy przed komputerem nie pozostają bez wpływu na wzrok i zdrowie oczu. Komfort tego rodzaju pracy można jednak poprawić, stosując się do kilku podstawowych zasad. Przeczytaj, jak zadbać o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem.

Zastosuj prawidłowe ustawienie monitora

Monitor komputera ustaw bokiem do okna – dzięki temu podczas pracy będziesz mieć dostęp do światła naturalnego. Pamiętaj jednak, że światło nie powinno odbijać się w ekranie.

Optymalna odległość twarzy od monitora wynosi 40–75 cm. Środek ekranu powinien się znajdować 10–22 cm poniżej oczu.

Używaj kropli do oczu

Aby uchronić się przed przykrymi dolegliwościami zespołu suchego oka, zawsze miej pod ręką krople do oczu. Najlepsze będą te bez konserwantów.

Ćwicz gałki oczne

Trenując gałki oczne, wzmocnisz mięśnie oka i poprawisz akomodację. Ćwiczenia są nieskomplikowane i można je wykonać w każdej chwili.

– Spójrz w dal przez kilka chwil. Zataczaj oczami ósemki. Spoglądaj na boki pod różnymi kątami – podpowiada Marcin Krasnodębski, ekspert marki Belutti.

Zadbaj o właściwe wyświetlanie treści

Gdy pracujesz przy komputerze, zadbaj o odpowiedni rozmiar i krój czcionki. Zastosuj też właściwy kontrast między znakami i tłem.

Kontroluj stan powietrza

Jeśli pracujesz w klimatyzowanym pomieszczeniu, pamiętaj o optymalnym poziomie wilgotności, czyli 45–55 proc. Unikaj kurzu oraz dymu papierosowego.

Raz do roku sprawdź wzrok u specjalisty

W przypadku wykrycia wady wzroku, bezwzględnie stosuj korekcję odpowiednio dobranymi soczewkami okularowymi. Optyk pomoże ci w wyborze powłoki, która najlepiej sprawdzi się podczas pracy przy komputerze.

–  Będzie to powłoka antyrefleksyjna lub powłoka, która dodatkowo blokuje szkodliwe światło niebieskie pochodzące z ekranów cyfrowych – wyjaśnia Marcin Krasnodębski, ekspert marki Belutti.

11 października obchodzimy Światowy Dzień Wzroku. To dobra okazja, by zadbać o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przedszkole czy niania? Zobacz, która opcja jest korzystniejsza dla rozwoju dziecka

rozwój dziecka w przedszkolu
fot. Pixabay

Posłać dziecko do przedszkola czy wynająć nianię? To pytanie z pewnością zadaje sobie wielu rodziców, którzy pragną zapewnić swojemu maluchowi jak najlepszą opiekę. Naukowcy zbadali, która forma opieki jest najkorzystniejsza dla rozwoju dziecka. 

Badanie francuskich naukowców z Instytutu Epidemiologii i Zdrowia Publicznego im. Pierre’a Louisa w Paryżu dotyczyło 1428 dzieci w wieku od trzech lat. Eksperci porównali zachowanie trzylatków uczęszczających do żłobka i przedszkola z zachowaniem ich rówieśników, którymi zajmowały się opiekunki lub ktoś z rodziny.

Poprzednie analizy sugerowały już, że wczesna edukacja dziecka może rozszerzyć jego umiejętności językowe, jak również poprawić wyniki z nauce. Najnowsze badanie Francuzów miało na celu sprawdzenie potencjalnego wpływu formalnej formy opieki nad dzieckiem na zachowanie maluchów.

Zobacz także: Pierwszy dzień w przedszkolu – jak się do niego przygotować? Radzi ekspertka

Opiekunka czy przedszkole?

Rodzice dzieci zostali poproszeni o udzielenie odpowiedzi na serię pytań dotyczącą problemów emocjonalnych i behawioralnych u swoich dzieci, kolejno w wieku trzech, pięciu i pół oraz ośmiu lat. Problemy te dotyczyły m.in. trudności w nawiązywaniu przyjaźni, nadpobudliwości, słabej koncentracji i umiejętności społecznych. Rodzice zostali również zapytani o formę opieki, jaką dzieci miały zapewnione w czwartym, ósmym, dwunastym miesiącu życia oraz gdy skończyły dwa i trzy lata.

Okazało się, że w 44 proc. przypadkach dziećmi zajmowała się opiekunka, 26 proc. dzieci uczęszczało do placówek opieki dziennej, a 30 proc. maluchów było pod opieką rodziny bądź przyjaciół rodziców.

Jedno na sześć badanych dzieci miało problemy z zachowaniem, do których zaliczano nadpobudliwość i słabą koncentrację. Podobna liczba najmłodszych borykała się z problemami emocjonalnymi. Prawie 7 proc. miało trudności z nawiązywaniem przyjaźni, a 13 proc. miało słabe umiejętności społeczne.

Zobacz także: Kryminały dla przedszkolaków. Dreszczyk emocji, który rozpali wyobraźnię trzylatka

Rozwój dziecka w przedszkolu

Analiza wykazała, że dzieci pozostające pod opieką niani były najbardziej podatne na problemy behawioralne. Z kolei maluchy uczęszczające do żłobków i przedszkoli rzadziej doświadczały trudności emocjonalnych i problemów z zachowaniem.

Zgodnie z badaniami przedszkolaki w przyszłości zachowują się lepiej i mają mniej problemów emocjonalnych niż ich rówieśnicy, którymi zajmowały się opiekunki. Takie dzieci łatwiej nawiązują też przyjaźnie i mają lepsze umiejętności społeczne – pokazują badania.

Naukowcy są zdania, że zabawa, nauka przestrzegania zasad od najmłodszych lat i pochwały stymulują rozwój dzieci.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Niecodzienna lekcja w polskich szkołach. Uczniowie nauczą się empatii

Trzech chłopcy uśmiechają się do obiektywu /Ilustracja do tekstu: Lekcja Godności w polskiej szkole. Niezwykła nauka empatii

Każdego roku w trzecią środę października uczniowie na całym świecie mają szansę spotkać się z wolontariuszami, którzy z zaangażowaniem uczą ich, jak kierować się w życiu najważniejszymi wartościami. To przedstawiciele Fundacji Global Dignity – międzynarodowej inicjatywy, która w ramach obchodów Światowego Dnia Godności propaguje ideę poszanowania godności jako fundamentalnego prawa człowieka.

Pomysł założenia Fundacji Global Dignity narodził się w 2006 roku. Jej twórcami są trzej przyjaciele: następca tronu Norwegii JKW książę Haakon, profesor Pekka Himanen z Finlandii oraz John Hope Bryant, Amerykanin, założyciel stowarzyszenia Operation Hope. Ustanawiając Światowy Dzień Godności, chcieli pokazać, jak ważne jest poczucie własnej wartości w życiu młodego człowieka. Działacze podkreślają też, że godność to wartość uniwersalna – bez względu na szerokość geograficzną.

CZYTAJ TEŻ: Protest opiekunów osób niepełnosprawnych trwa. Gdzie jesteśmy w nim my, współobywatele?

Empatia: wartość, którą musimy pielęgnować

Pierwszym działaniem Fundacji Global Dignity w Polsce była lekcja godności przeprowadzona w 2009 roku w łódzkim gimnazjum. Zapoczątkowała ona cykl corocznych spotkań z dziećmi i młodzieżą, podczas których przedstawiciele Fundacji oraz nauczyciele rozmawiają z uczniami o tym, w jaki sposób traktujemy samych siebie i jak traktują nas inni. W tym roku lekcję godności zorganizowano w jednej z warszawskich szkół podstawowych, przy ul. Niskiej.

– Ubiegłoroczny Dzień Godności poświęciliśmy różnorodności i równości. W tym roku chcemy rozmawiać z młodzieżą na temat empatii, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Na co dzień dociera do nas ogromna liczba negatywnych informacji. Powoduje to, że mimowolnie trochę uodparniamy się na krzywdę ludzką. A przecież empatię, tak jak godność, mamy w sobie od urodzenia. Dlatego tak ważne jest, żeby tę zdolność współodczuwania pielęgnować – podkreśla Jacek Olechowski, prezes Global Dignity Poland.

Jak dodaje, zależy mu, by uświadomić młodzieży, jaką wielką rolę empatia może odegrać w ich obecnym, ale także przyszłym życiu.

 – Młodzi ludzie, do których przychodzimy, będą tworzyć i utrzymywać relacje z innymi ludźmi, a za kilka lat wpływać na losy swoich lokalnych społeczności; może nawet i świata. […] Chcemy pokazać im, że współodczuwanie to jeden z filarów dobroci. Dzielony z innymi, wróci do nas ze zdwojoną mocą.

Lekcja godności w twojej szkole

W ramach akcji przygotowane zostały materiały edukacyjne i warsztatowe, które każda szkoła może wykorzystać, organizując Dzień Godności we własnym zakresie. Z materiałów wybrzmiewa przekaz, że nauka empatii zaczyna się od małych, pozornie drobnych rzeczy, ale nabyte umiejętności wywierają niebagatelny wpływ na całe nasze życie. Empatia jest bowiem nauką słuchania siebie i drugiego człowieka, a także próbą przyjęcia jego perspektywy, zrozumienia jego sytuacji, emocji czy potrzeb.

Działania prowadzone przez Fundację Global Dignity Poland potrwają do czerwca 2019 roku. Obchody Światowego Dnia Godności w Polsce w roku szkolnym 2018/2019 zostały objęte patronatami Rzecznika Praw Dziecka oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

Więcej informacji o Dniu Godności na stronie: http://globaldignity.pl. Chęć udziału w projekcie należy zgłaszać drogą mailową: info@globaldignity.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Empatia w rodzicielstwie. Skąd wynika nasze poczucie winy?

Redakcja

Portal o rodzinie.

Anja Rubik na czele rewolucji. Szykuje rzetelną edukację seksualną dla młodzieży

Anja Rubik podczas promocji książki #SEXEDPL

Ciekawość, pożądanie, pierwsze zauroczenia, w końcu – pierwszy seks. Choć dojrzewanie płciowe nastolatków jest nieuniknione i naturalne, wielu dorosłych zdaje się ten fakt wypierać. Tymczasem wiek inicjacji seksualnej powoli, ale systematycznie się obniża, a brak rzetelnej edukacji seksualnej rodzi wiele zagrożeń. Tę sytuację chce zmienić Anja Rubik, której akcja #SEXEDPL ma zapoczątkować rewolucję w podejściu Polaków do seksu.

Anja Rubik to jedna z najbardziej znanych modelek na świecie. W ostatnich miesiącach głośno jest jednak nie tylko o jej karierze, ale też o pionierskich działaniach społecznych. W ubiegłym roku gwiazda zainicjowała kampanię społeczną #SEXEDPL, na którą złożyło się kilkanaście 60-sekundowych filmów poruszających najważniejsze tematy związane z edukacją seksualną. Akcja, którą wsparli m.in. Monika Brodka, Maffashion, Robert Biedroń i Maciej Stuhr, podbiła internet i pokazała, jak niewiele – jako Polacy – wiemy na temat świadomej aktywności seksualnej.

CZYTAJ TEŻ: „Dla wielu młodych ludzi masturbacja jest problemem”. Tego w polskich szkołach uczy się młodzież

#SEXEDPL. Oddemonizować seks

Ogromne zainteresowanie pierwszą odsłoną kampanii sprawiło, że modelka zdecydowała się na kolejny, jeszcze śmielszy krok. We współpracy z kilkunastoma ekspertami i edukatorami opracowała innowacyjny podręcznik „#SEXEDPL”, który własnie ukazał się nakładem wydawnictwa W.A.B.

To pierwsza publikacja na polskim rynku, która wesprze młodzież w trudnych momentach dorastania, oferując rzetelną wiedzę o wszystkim tym, co kategoryzowane jest jako tabu.

„Cały świat mówi o konieczności i potędze edukacji, ale rzadko rozmawiamy o edukacji seksualnej. A przecież seks to coś, co dotyczy każdego z nas. To integralna część naszego życia. […] Właśnie taką książkę chciałabym przeczytać 20 lat temu” – pisze autorka we wstępie.

Atrakcyjną i przyjemną w odbiorze publikację wzbogacają komiksy Kiciputka i zdjęcia autorstwa Zuzy Krajewskiej, przedstawiające efekty sesji #SEXEDPL. Wzięło w niej udział blisko 60 nastolatków i młodych dorosłych z Polski, Szwecji, Anglii oraz Białorusi. Nastolatkowie byli także pierwszymi recenzentami książki.

Podręcznik „#SEXEDPL” ma być osiągalny i dostępny dla jak najszerszego grona odbiorców, dlatego jego cena nie przekroczy 20 złotych. Niski koszt wynika z charakteru publikacji – zarówno Anja Rubik, jak i Wydawnictwo W.A.B. zrezygnowały z przychodów z książki. Zyski ze sprzedaży zostaną przekazane  Fundacji #SEXEDPL.

#SEXEDPL, czyli edukacja seksualna bez tabu. Także w szkole

Ale działania w ramach akcji #SEXEDPL nie kończą się na książce. 19 września br. w dawnym liceum im. Hoffmanowej przy ul. Emilii Plater 31 w Warszawie otwarto czterodniową szkołę edukacji seksualnej, której pomysłodawczynią jest Anja Rubik. Lekarze, pedagodzy, seksuolodzy, edukatorzy i edukatorki poprowadzą tam wykłady i dyskusje o dojrzewaniu płciowym, miłości i bezpiecznym seksie.

Program wydarzenia uwzględni kilkanaście spotkań dla młodzieży. Uczestnicy zyskają szansę uczestnictwa m.in. w warsztatach na temat samoakceptacji, metod antykoncepcji, świadomej zgody i zapobiegania infekcji HIV. Będą mogli także skorzystać ze specjalnej czytelni i strefy chilloutu, wziąć udział w pokazach filmów oraz spotkać znane osoby wspierające ruch #SEXEDPL.

Ponadto w szkole ustawione zostaną stoiska Grupy Ponton, Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Społecznego Komitetu ds. AIDS oraz IFMSA – Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny.


Pełen program szkoły edukacji seksualnej #SEXEDPL, wraz z informacjami o zapisach, dostępny jest pod tym adresem. Zachęcamy do udziału!


POLECAMY RÓWNIEŻ: Gdańsk planuje edukację seksualną dla młodzieży. Prawica jest przeciwna

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.