Przejdź do treści

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie
fot.Pixabay

W drugiej połowie 2019 roku zacznie działać program darmowych szczepień przeciwko HPV dla dzieci w wieku 12 lat.

Zobacz też: „To się nie zdarza” – projekt fotograficzny o raku szyjki macicy

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie

W styczniu Rada Warszawy uchwaliła zmianę z budżecie miasta. Został do niego wpisany program darmowych szczepień dla dzieci. Postulat darmowych szczepień był jedną z pozycji w programie wyborczym Rafała Trzaskowskiego, nowego prezydenta Warszawy.

Realizacja programu zacznie się w drugiej połowie 2019 roku i obejmie około 15 tysięcy dwunastolatków, zarówno chłopców jak i dziewczynek.

Zobacz też: Rak szyjki macicy – wcześnie wykryty jest uleczalny

Co to jest HPV?

HPV – wirus brodawczaka ludzkiego, który jest przyczyną powstawania brodawek, kurzajek, chorób wenerycznych, takich jak kłykciny kończyste oraz nowotworów, przede wszystkim raka szyjki macicy, ale też: pochwy, prącia, warg sromowych, odbytu, gardła i języka.

Przenoszony jest głównie drogą płciową, większość ludzi przechodzi zakażenie wirusem HPV. Zarazić się może każdy, kto utrzymuje kontakty seksualne. U części zakarzonych osób wirus się utrzymuje i prowadzi do rozwoju chorób.

Raka szyjki macicy diagnozuje się w Polsce u 3000 kobiet rocznie, na świecie dotyczy 1,5 miliona kobiet.

Zobacz też: Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Dlaczego chłopców szczepi się przeciw HPV?

Szczepionki przeciwko HPV mają zapobiegać rozwojowi raka szyjki macicy i innych raków narządów płciowych. Nowotwory złośliwe wywołane z HPV występują także u mężczyzn, na przykład rak prącia, rak odbytu, rak głowy i szyi.

– Musimy sobie uświadomić, że szczepionka przeciw HPV to tak naprawdę pierwsza szczepionka antyrakowa na świecie. Wirus jest onkogenny i odpowiada za 10 proc. wszystkich naszych nowotworów, zarówno kobiecych, jak i męskich. Wywołuje również inne choroby u obu płci, jak brodawki płciowe – mówił Gazecie Wyborczej dr Ernest Kuchar z WUM.

Szczepienie chłopców pośrednio chroni kobiety, które w ten sposób unikną zakażenia wirusem od mężczyzn.

Redakcja

Portal o rodzinie.

Złota jesień w rytmie baby blues – z pamiętnika mamy

W rytmie baby blues
fot.Pixabay

Chciałabym opowiedzieć Wam o najdziwniejszym dniu w moim życiu. To było dokładnie 7 miesięcy i 24 dni temu. W tym dniu wszystko się zaczęło, a wiele skończyło. To był początek nowego istnienia oraz pierwszy dzień reszty mojego życia.

TEN dzień

TEN dzień rozpoczął się o godz. 6 rano, kiedy to stawiłam się na Izbie Przyjęć szpitala położniczego w Warszawie w celu porodu. Miałam zaplanowane cesarskie cięcie ze względu na miednicowe ułożenie dziecka. Skubana była tak leniwa, że do końca nie chciała obrócić się główką w dół, nawet pomimo namów lekarzy specjalistów.

Przyjechaliśmy z mężem do szpitala o bladym świcie, a na operację czekałam do późnego popołudnia, w międzyczasie było dużo nagłych przypadków. Czekałam rozebrana w koszuli szpitalnej, na czczo, bez picia i jedzenia, podłączona do kroplówki z elektrolitami.

Podekscytowanie mieszało się ze strachem, a strach z przerażeniem, gdy pielęgniarka, mimo wielu prób, nie mogła wkłuć mi wenflonu w rękę, a moja krew kapała na posadzkę. Machina ruszyła i już nic nie mogło jej zatrzymać. Pozostawała nadzieja na pozytywne zakończenie.

Zobacz też: Czy stać mnie na dziecko?

Poza kontrolą

Zostałam przewieziona na salę operacyjną. Dookoła ludzie w zielonych kitlach, na środku stół operacyjny na którym zostałam położona, nade mną ogromna lampa jarzyła jasnym światłem. Wtedy to przywitała się ze mnie pani anestezjolog – pierwsza miła i sympatyczna osoba, którą spotkałam w szpitalu od rana.

Następnie młody lekarz rozciął mój brzuch. W międzyczasie żartował i mówił, że to jego ostatnia operacja przed urlopem. Pytał o imię dziecka i wiedział, że imię Larysa pochodzi z Grecji, czym zaimponował mi, bo nikt przedtem nie wiedział.

Nie czułam bólu, nic nie czułam. Oprócz totalnej bezbronności i poczucia, że życie moje i dziecka jest w ich rękach. Bogowie.

Zobacz też: Dlaczego zdecydowałam się na dziecko? Z pamiętnika młodej mamy

Złota jesień

Po chwili usłyszałam pierwszy krzyk. Wszystko dobrze, dziecko zdrowe, 10 na 10 w skali Apgar – orzekł lekarz. Zobaczyłam ją. Była piękna, biała i czysta. Patrzyła na mnie małymi oczkami, a jej wściekła mina mówiła: – Dlaczego mi to zrobiłaś?! Chyba za dobrze jej było po drugiej stronie brzucha.

Kolejne dni w szpitalu upływały mi w rytmie baby bluesa. Nie mogłam spać, ruszać się, wstać z łóżka bez bólu, wyjść poza oddział na świeże powietrze. Nie potrafiłam karmić dziecka piersią i znikąd nie widziałam możliwości pomocy. Mimo uczestnictwa w dwóch szkołach rodzenia, przeczytania tony poradników – nic nie przygotowało mnie na takie emocje. Trzymałam na rękach córeczkę, a moje łzy kapały na jej malutką główkę.

Rodzina i znajomi przychodzili w odwiedziny, a ja powoli uczyłam się opieki nad noworodkiem. Odżyłam dopiero po powrocie do domu, wtedy też mogłam w spokoju nakarmić córeczkę i wyjść z nią na spacer. Była piękna, złota jesień – wiosna mojego macierzyństwa.

Alina HRabina

Zawodowo związana z branżą HR. Obecnie na urlopie macierzyńskim. Mieszka w Warszawie, chętnie odbywa podróże małe i duże.

Odkryj z dzieckiem świat książki!

W ten weekend w Warszawie ruszają już 10 Międzynarodowe Targi Książki , w czerwcu Big Book Festiwal.

W czasach, kiedy czytelnictwo drastycznie spada, warto pokazywać dzieciom sytuacje, w których to książka jest głównym bohaterem życia. W ten weekend w Warszawie ruszają już 10 Międzynarodowe Targi Książki , w czerwcu Big Book Festiwal – to świetne okazje do spotkania z autorami i „dotknięcia” przez dzieci magicznego świata. Oto nasze propozycje dla zaczytanych dzieci.

 

Kelly Barnhill – SYN WIEDŹMY Wyd. Literackie

Autorka bestsellerowej „Dziewczynki, która wypiła księżyc” napisała kolejną, pełną magii, wspaniałą baśń. Historia Neda, syna czarownicy i Aine, córki Króla Zbójców – pełna przygód i magii. Warto zagłębić się w ten niesamowity świat!

David Hockney&Martin Gayford – HISTORIA OBRAZÓW DLA DZIECI – Wyd. Rebis

Prawdziwa uczta dla małych miłośników sztuki i świetna lekcja historii sztuki. Jeśli dodatkowo przewodnikiem Jest David Hockney, jeden z najwybitniejszych twórców naszych czasów, to nic dziwnego, że nie można się oderwać od tego genialnego albumu!

Corrinne Averiss, Isabelle Follath – RADOŚĆ – Wyd. Zielona Sowa

Marysia chce przynieść babci trochę radości, bo jej brak nie jest dobry dla nikogo. Wyrusza więc w podróż w poszukiwaniu radości. Ale ta oczywiście jest gdzie indziej i wcale się nie ukrywa. O emocjach dla najmłodszych!

Maria Hesse, Fran Ruiz – BOWIE – Sonia Draga, MłodyBook!

Specjalnie dla młodych czytelników, rewelacyjnie zilustrowana i świetnie napisana biograficzna seria o wielkich artystach. Na początek dzieci poznają Davida Bowie, Fridę Kahlo, Freddie’go Mercury – bardzo inspirujące historie!

Romana Romanyszyn i Andrij Łesiw – WOJNA, KTÓRA ZMIENIŁA RONDO – Wyd. Krytyki Politycznej

Lwowscy graficy poetycko o tym, czym jest wojna i jakie sieje spustoszenie w życiu. Autorzy pokazują – rewelacyjne ilustracje! – że wojna sieje nie tylko fizyczne zniszczenie, ale przede wszystkim niszczy podstawowe wartości. Trójka bohaterów jest krucha i podatna na zranienie, a wojan wykoleja i niszczy bliskość. Czy uda im się przetrwać?

Khaled Hosseini – MODLITWA DO MORZA – Wyd. Albatros

Przejmująca historia taty i syna, których przyszłością jest podróż przez morze w poszukiwaniu domu. Czekając na łódź, opowiada synkowi szczęśliwą historię z przeszłości – życia na syryjskiej wsi i w mieście Hams. Teraz muszą uciekać od wojny, a przyszłość jest wielką niewiadomą.

Czytaj też:: Weekend na Stadionie Narodowym czyli kochamy czytać!

Maria Pawłowska, Jakub Szamałek – KIM JEST ŚLIMAK SAM? – Wyd. Krytyki Politycznej

To książka, która narobiła dużo hałasu – historia ślimaka Sama, który nie może się zdecydować, czy jest chłopcem, czy dziewczynką. Kiedy wyrusza do lasu w poszukiwaniu odpowiedzi, dowiaduje się, że nie ma jednego „właściwego” sposobu życia i tworzenia rodziny. Świetna lekcja tolerancji!

Cezary Harasimowicz – MIRABELKA – Wyd. Zielona Sowa

Nadzieja, wiara, miłość. Wspaniała opowieść o kilku pokoleniach mieszkańców warszawskich Nalewek, opowiedziana z perspektywy drzewa – Mirabelki – które kiedyś rosło na podwórku. Czy przetrwa pamięć o ludziach, którzy żyli obok niej? Bardzo ważna książka!

Andrzej Fedorowicz – PODRÓŻNICY. WIELKIE WYPRAWY POLAKÓW WYD. Dwie Siostry

Co potrzebne jest do podróżowania? Ciekawość świata, wytrwałość, odwaga i wyobraźnia – tego dowiadują się dzieci z tej świetnej książki. Wielcy Polacy w podróży – Kamiński, Kukuczka, Ossendowski, Beniowski, Halik, Teliga i wielu, wielu innych – większość dzisiaj zapomnianych. To powinna być lektura!

Dr Mateo Farinella, Dr Hana Ros – NEUROKOMIKS – Marginesy

Fascynująca powieść graficzna jest podróżą przez ludzki mózg – percepcja, halucynacje, wspomnienia, emocje. Skomplikowane procesy zachodzące w mózgu, wytłumaczone w prosty i zrozumiały sposób. Dla żądnych wiedzy w każdym wieku.

Bibi Dumon Tak – ZWIERZAKI CUDAKI Wyd. Dwie Siostry

Czterdzieści portretów najbardziej niesamowitych zwierząt świata – Czarna Wdowa, Papierożerny Rybik, Jaszczurka Jezusa Chrystusa, Wampir, Kojot. Magiczne zwierzęta, które mogłyby być wymysłem kogoś o bardzo bujnej wyobraźni. A jednak istnieją naprawdę! Z tej serii także Zwierzaki Zwyklaki!

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Używajmy wyobraźni czyli psychoterapia z Katarzyną Miller

Używajmy wyobraźni czyli psychoterapia z Katarzyną Miller
W terapii najlepsze jest to, że można zmieniać swoją przeszłość – Fot. Pixabay

Ci, którzy nie mają odwagi pójść na terapię mogą poszukać swojego problemu w najnowszej książce Katarzyny Miller. I znaleźć odpowiedź! Filozofka, poetka, psycholożka i psychoterapeutka z trzydziestoletnim doświadczeniem, dzieli się z czytelnikami historiami swoich pacjentów.

Nie do końca pacjentów, którzy siedzą u niej na kozetce, bo w książce „Droga Kasiu, jak żyć lepiej?” psycholożka odpowiada na listy kobiet i mężczyzn, którzy szukają u niej pomocy w trudnych sytuacjach życiowych, ale możemy sobie wyobrazić, że z takimi właśnie problemami trafiają do jej gabinetu.

Zobacz też: Samotność doskwiera też w wielkim mieście. Polska psycholożka znalazła na nią sposób

„Szukaj swojego psychoterapeuty tak długo, aż go znajdziesz, tak jak szukasz dobrego partnera” mówi w jednym z wywiadów jedna z najbardziej znanych psycholożek w naszym kraju, wulkan pozytywnej energii, którą dzieli się ze swoimi pacjentami i nie tylko z nimi. Uważa, że storytelling ma moc i dzieli się swoimi przeżyciami, doświadczeniami – wystarczy zajrzeć do jej książki „Bez cukru, proszę”, w której opowiada o swoim dzieciństwie, rodzicach, lękach i radzeniu sobie z życiem. To nie ekshibicjonizm, tylko chęć niesienia pomocy ludziom.

Możemy zmieniać przeszłość

W terapii najlepsze jest to, że można zmieniać swoją przeszłość – twierdzi psychoterapeutka. Pamiętać ją, szanować, to, co się wydarzyło, ale jednocześnie nadawać jej nowe znaczenie. Jak pisze w jednym z listów w książce „Droga Kasiu, jak żyć lepiej?”, psychoterapia polega na powrocie pamięcią do jakichś wydarzeń z przeszłości i próbie wyobrażenia sobie tego, czego człowiekowi wtedy zabrakło, na przykład osoby, której potrzebował, a jej wtedy nie było, a także tego, co chciałby, żeby ta osoba w tamtym momencie zrobiła, a nie zrobiła.

Ta książka to świetny poradnik, rady Katarzyny Miller pomogą czytelnikowi i czytelniczce odkryć i nazwać to, co boli. Co zrobić, kiedy spotkamy w pracy toksyczne osoby, czujemy się niespełnieni i rozczarowani, opuszczają nas przyjaciele, boimy się przyznać, że na co dzień nosimy maskę uprzejmości, boimy się wyjść ze swojej sfery komfortu, nasze dzieci się kłócą. I wiele innych problemów, które pomaga rozwiązać.

Zobacz też: Samotność doskwiera też w wielkim mieście. Polska psycholożka znalazła na nią sposób

Siła wyobraźni

Katarzyna Miller twierdzi, że wszystko jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Oczywiście nie możemy żyć tylko wyobraźnią, bo brakowałoby nam realności. Ale jeśli połączymy realność z wyobraźnią, to będziemy mieli świetny zestaw. Wyobraźnia pozwala bardzo kreatywnie radzić sobie z tym, na co nie mamy wpływu – pisze psychoterapeutka. I pamiętajmy że, jak pisze „zło zawsze mija, dobro zawsze wraca

Wydawnictwo Literackie

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Mama inna niż wszystkie – rzuciła pracę i otworzyła kawiarnię będąc w ciąży

Biznes dla mamy
Basia jest dla mnie przykładem mamy innej niż wszystkie – fot. Fotolia

Pierwszy raz zobaczyłam ją w listopadzie zeszłego roku. Skromnie ubrana na ciemno, z długimi czekoladowymi włosami spiętymi w kucyk. Krzątała się na zapleczu kawiarni, ciepłym uśmiechem nieśmiało witała gości. „Dzień dobry, jestem Basia” zagaiła, „Na co ma Pani ochotę?” zapytała. Zamówiłam cappuccino i bezę. Od pierwszego kęsa ciasto zasmakowało mi, a następnie poprzez żołądek skradło moje serce.

Mieszkam na nowym osiedlu na pograniczu Warszawskiego Mokotowa i Ursynowa. Jest to dość specyficzne miejsce; niektórzy twierdzą, że to taka typowa sypialnia, bo oprócz nowych bloków niewiele jest tu lokali usługowych, sklepów i gastronomii, ogólnie miejsc do życia.

Bardzo dużo jest za to młodych matek; „gang wózkowy” nieodmiennie okupuje alejki i krąży dookoła osiedlowego jeziorka. Jako, że czasami jestem odludkiem (ciężkie życie introwertyka…) oraz uwielbiam czytać, to czekałam, aż powstanie w okolicy miejsce dla mnie i córeczki na chłodne przedpołudnia i dni.

Zobacz też: Podróże z niemowlakiem. „Pierwszy raz wyjechaliśmy, gdy córeczka miała 2 miesiące”

Nowa kawiarnia na osiedlu

Pewnego dnia na osiedlowym forum internetowym przeczytałam doniesienie, że obok przedszkola otworzyła się kawiarnia. Zaraz następnego dnia zaciekawiona poszłam to sprawdzić – i faktycznie jest! Pod dumnym szyldem „Słodkie Chwile”. Weszłam do środka, ujrzałam eleganckie wnętrze, królewskie fotele obite aksamitem, pudrowo-różowe ściany z uroczymi kwiatowymi dekoracjami. Pod oknem znajdował się kącik dla dzieci z malutkimi meblami z Ikei i drewnianymi zabawkami. Zaraz obok stolik i fotel jakby stworzony dla mnie. Szybko zajęłam miejsce i zostałam tam na kolejne tygodnie.

Z czasem zaczęłam zauważać coraz więcej szczegółów. Pod bluzką właścicielki Basi wyraźnie zarysowywał się brzuszek, bynajmniej nie była to ciąża spożywcza. Zapytałam i potwierdziła „Tak, jestem w ciąży, to 7 miesiąc, oczekuje dziewczynki”. Fajnie, będzie kolejna koleżanka dla Laryski – pomyślałam. A za chwilę – ta to musi mieć doświadczenie w branży i mnóstwo ludzi do pomocy, skoro zdecydowała się otworzyć własny biznes w ciąży. Większość kobiet spodziewających się dziecka idzie na zwolnienie i kończy wszelkie projekty, a nie zaczyna. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak bardzo się myliłam. Basia była z zawodu prawnikiem, a pierwszą kawę zaparzyła w swojej własnej kawiarni.

Niespodziewanie w grudniu Słodkie Chwile nie zostały otwarte jak zawsze z rana, przez kolejne kilka dni było ciemno w środku. Brak było jakiejkolwiek informacji, a na osiedlowym forum pojawiły się pytania bez odpowiedzi. W końcu Basia poprzez Facebooka powiadomiła nas, że znajduje się w szpitalu na oddziale patologii ciąży. Jej nienarodzone dziecko jest w niebezpieczeństwie i najprawdopodobniej urodzi się dużo wcześniej, niż zakładano. Kawiarnia na razie pozostanie zamknięta.

Zobacz też: Złota jesień w rytmie baby blues – z pamiętnika mamy

Awantura o Basię

Minęło kilka miesięcy i z radością zauważyłam, że „Słodkie Chwile” są ponownie otwarte. Zostałam stałym gościem. Po trochu poznałam historię Basi, która wtedy była już mamą 3-miesięcznej dziewczynki. Bardzo tęskniła za małą będąc w pracy i nie kryła roztrzęsienia obecną sytuacją. W ciągu dnia córeczka zostawała w domu pod opieką taty. Dom był daleko, Basia codziennie dojeżdżała z Warki, stolicy jabłek, gdzie wychowała się w rodzinie sadowników.

Prawie 12 lat przepracowała w sądzie w Warszawie. Spędzała długie godziny pochylona nad grubymi tomami akt, pisząc uzasadnienia wyroków. Nie mając życia osobistego, wolne chwile poświęcała na pomaganiu rodzeństwu w wychowaniu ich dzieci i prowadzeniu gospodarstwa. Cały czas w służbie innym, nic dla siebie. Tylko praca i obowiązki. Aż nie wytrzymała, posypało się zdrowie. Lata też już nie te, 40-tka za pasem. Basia potrzebowała przerwy.

Wtedy to wpadła na pomysł otworzenia kawiarnio-bawialni dla dzieci. Zawsze lubiła pracę z najmłodszymi, w weekendy dorabiała jako animatorka zabaw i była pewna, że sobie poradzi. Znalazła wspólniczkę, lokal, zainwestowała oszczędności życia. Zaczęła remont i szukanie inspiracji na targach cukierniczych w Polsce i zagranicą. W międzyczasie wspólniczka odeszła, rodzina zawiodła, pieniądze skończyły się. Pozostał partner Mirek i… okazało się, że Basia jest w ciąży. Także w bólach rodziły się dwie istoty życia – dziecko i biznes.

Basia jest dla mnie przykładem mamy innej niż wszystkie. Innego modelu rodziny, gdzie ojciec również dobrze opiekuje się niemowlakiem na pełen etat. Kobiety, która ma odwagę walczyć o swoje marzenia. Czy wygra? Nie wiadomo. Ale zawsze będę jej gorąco kibicować.

Alina HRabina

Zawodowo związana z branżą HR. Obecnie na urlopie macierzyńskim. Mieszka w Warszawie, chętnie odbywa podróże małe i duże.