Przejdź do treści

„Tłuścioch” – jaki jest twój związek z jedzeniem?

Olek był przeciętnym niemowlakiem. Nie za dużym, nie za małym. Jadł tyle, ile chciał. Miał trochę fałdek, które wszystkich rozczulały. Potem, przez dwa, trzy lata był bardzo szczupły. To się skończyło w przedszkolu. Stało się jasne, że lubi jeść, zwłaszcza słodycze, co z kolei spotykało się z entuzjazmem babci. Dokarmiała, kolejnym batonikiem sprawiała wnukowi przyjemność, kiedy tylko mogła, do tego serwowała kolejny obiad po przedszkolu bez zważania na to, ile dziecko już zjadło.

Pierwszy raz usłyszał, że jest „świnią” i „tłuściochem” na początku podstawówki. Im częściej to słyszał, to gorzej się czuł. A im gorzej się czuł, tym częstsze były jego wyprawy do sklepiku przy domu po ciastka lub cukierki. Mama próbowała utrzymywać w domu jakiejś zasady żywieniowe, ale u babci wszystko było po staremu.

Nagroda, kara, schemat

Kiedy skończył liceum, postanowił to uczcić dużą pizzą. Podobnie było przy okazji zrobienia prawa jazdy.

Życie studencie otworzyło przed Olkiem całkiem nowe możliwości. Już nie było ograniczeń. Kebab o północy lub dwa- nie ma problemu. Nie ma czasu na gotowanie – zawsze dobra wymówka – to również nie problem. Mógł się żywić pizzą całymi tygodniami. Do tego imprezy studencie, nie tylko pełne dobrego jedzenia, ale również nie mniej kalorycznych napoi.

Zaskakujące było jedynie to, że wieku dwudziestu pięciu lat miał jedynie 15 kilogramów nadwagi. Nie stanowiło to wielkiego problemu, ponieważ cały czas był aktywny. Uprawiał rekreacyjnie sport, lubił to. Co więcej, co jakiś czas miał okresy, kiedy się starał. Przechodził na dietę, dbał o siebie, zwracał uwagę na to, co je i ile waży.

Pierwszy dzwonek usłyszał, kiedy miał 27 lat i jego babcia zmarła na zawał. Również była otyła i to przyczyniło się do jej przedwczesnej śmierci. Wytrzymał dwa tygodnie, podczas których dbał o swoją dietę. Kolejny dzwonek odezwał się kilka lat później, kiedy zobaczył w oczach ówczesnej narzeczonej coś na kształt obrzydzenia, kiedy się przebierał. Zrozumiał, że jego ciało może odrzucać innych, że nie jest atrakcyjny.

Kontrola bez kontroli

Olek miał wyraźną nadwagę, ale zwykło udawało się to ukryć, ponieważ był też bardzo wysoki. Miał więc opinię „dużego faceta”. To, że miał jedynie 15 kilogramów nadwagi było zasługą tego, że generalnie potrafił się kontrolować. Chwilę obżarstwa przeplatały się okresami diety. Jedzenie było w zasadzie jego jedyną słabością, jedynym obszarem, w którym tracił kontrolę. W każdej innej sferze uchodził za człowieka, który miał kontrole i na którego można było liczyć.

Jedzenie było wentylem. Pomagało kontrolować rzeczywistość. Podobnie diety pomagały odzyskać kontrole i odbudować poczucie własnej wartości. W którymś momencie zdał sobie też sprawę, że dzięki swojemu wyglądowi i nadwadze podtrzymuje kontakt z ludźmi, nie można o nim zapomnieć. Nawet jeśli była to uwaga negatywna, nawet jeśli wiązała się z interwencjami typu: „zobacz jak wyglądasz”, „szkodzisz sobie”, „zachorujesz, jeśli nie zrzucisz wagi”.

Z czasem Olek zaczął zauważać powtarzalność, schematyzm nabierania i tracenia wagi, zaczął dostrzegać, kiedy staje się bardziej widzialny dla bliskich i co wtedy dzieje się w jego życiu. Pogodził się też w myślą, że tak jak każdy człowiek wraz z wiekiem stopniowo będzie przybierał na wadze. Powoli, ale że jest to proces nieuchronny.

Relacja, jaką człowiek ma z jedzeniem, jest jedną z pierwszych i najważniejszych. Najpierw całkowicie zależymy od jedzenia, które jest nam dostarczane. A to przecież sztuka nakarmić drugiego człowieka, dać to i tyle, ile rzeczywiście potrzebuje, nawet jeśli ów człowiek ma kilka miesięcy.

Dlatego też relacja z jedzeniem jest odpowiedzią na to, co się dzieje w życiu człowieka. Jedzeniem można manipulować, wywołując określone reakcje otoczenia. Czasami odmawianie jedzenia jest jedynym sposobem na zwrócenie na siebie uwagi. Nie jest działaniem świadomym, ale celowym.

Psychika pod lupą

Uzależnienie od jedzenia z kolei rozumiane jest tak jak każde inne uzależnienie. Pustka, samotność, poczucie utraty kontroli nad własnym życiem można wypełnić jakąś substancją. Jedzenie jest najbardziej dostępne i stosunkowo najmniej kosztowne. A przy tym jest społecznie akceptowalne. Trzeba być w poważnych tarapatach – cierpieć na przykład z powodu nadwagi lub niedowagi, binge eating. Dopiero wówczas problem zaczyna być zauważany przez otoczenie.

Nie ma chyba człowieka, który co jakiś nie zastanawia się nad swoją wagą. Nie rozważa tego, jak wygląda, jak wyglądać powinien, jak się czuje. Wydaje się nam, że kolejna dieta coś zmieni. Podejmujemy więc wysiłek. Albo karzemy się za rzekomą nadwagę, odmawiając sobie jedzenia, jego wartości odżywczych oraz przyjemności, jaką daje. A przecież nasze decyzje i starania maja silne ograniczenia w postaci naturalnych biologicznych procesów. Można spędzić całe życie starając się i nawet przez chwilę nie zbliżyć się do figury modelki. Powrót do wagi sprzed ciąży – jeśli w ogóle możliwy – zajmuje znacznie więcej czasu niż to, co widzimy w kolorowych magazynach.

Jaki jest Twój związek z jedzeniem?

 

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Komórki macierzyste pomogą leczyć autyzm? „Nawet drobna zmiana to krok naprzód”

Rodzice z małym dzieckiem /Ilustracja do tekstu: Komórki macierzyste: jak je wykorzystać w leczeniu?

Jak można wykorzystać krew pępowinową? Czym różnią się komórki macierzyste krwi pępowinowej od komórek macierzystych sznura pępowiny? Czy za leczenie komórkami macierzystymi należy zapłacić? Na te i inne pytania – w 30. rocznicę pierwszego przeszczepienia krwi pępowinowej –odpowiadają eksperci.

Niemal równo 30 lat temu, w październiku 1988 r., prof. Eliane Gluckman wraz ze swoim zespołem dokonała pionierskiego przeszczepienia krwi pępowinowej 5-letniemu chłopcu choremu na niedokrwistość Fanconiego. Chłopiec wyzdrowiał, a sukces zabiegu przyczynił się do istotnego wzrostu wykorzystania komórek macierzystych z krwi pępowinowej w ratowaniu życia chorych na nowotwory i schorzenia hematologiczne. Współczesne badania wskazują, że komórki te mogą mieć zastosowanie nawet w chorobach neurologicznych.

Komórki macierzyste, czyli co?

Komórki macierzyste to pierwotne i niewyspecjalizowane jeszcze komórki, które charakteryzują się wysoką zdolnością do samoodnawiania i różnicowania. W medycynie pozyskiwane są:

  • ze szpiku kostnego,
  • z krwi obwodowej,
  • z tkanek popłodu: krwi pępowinowej i sznura pępowiny.

Jak wykorzystać komórki macierzyste?

Komórki macierzyste stosowane są od ponad 30 lat w leczeniu ciężkich chorób hematologicznych i onkologicznych, zarówno u dawcy, od którego zostały pobrane, jak i u jego rodziny lub osób niespokrewnionych (w zależności od wskazania).

W 2017 roku opublikowano wyniki badań nad zastosowaniem komórek macierzystych krwi pępowinowej w leczeniu autyzmu oraz mózgowego porażenia dziecięcego. Ich wyniki pokazują, że ta forma terapii może przynieść korzystne efekty kliniczne.

– Komórki macierzyste pochodzące ze sznura pępowinowego i krwi pępowinowej zaskakują swoją uniwersalnością. Wykazują bardzo dużą skuteczność, a przy tym nie wymagają pełnej zgodności materiału w układzie HLA.  Nie musimy już szukać dawcy w pełni zgodnego; wystarczy zaledwie 60 proc. zgodności. Już dziś wiemy, że możemy je wykorzystywać w leczeniu wielu chorób, a jeszcze nie wszystko wiadomo o ich zdolnościach – mówi prof. Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantacji Szpiku Onkologii  i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

CZYTAJ TEŻ: Jak karmić malucha, by nie groziły mu niedobory? Poznaj kalendarz żywienia dziecka!

Komórki macierzyste w leczeniu objawy autyzmu

Eksperci zauważają, że komórki te mają także dużą dawkę bardzo cennych substancji o działaniu immunomodulującym.

– Oznacza to, że podane np. dziecku z autyzmem potrafią znacznie złagodzić stan zapalny w centralnym ośrodku nerwowym. Czyli złagodzić objawy choroby – zwiększyć koncentrację, uspokoić, zmniejszyć napięcie mięśniowe – dodaje prof. Kałwak.

Zdaniem specjalisty, w najbliższej przyszłości komórki macierzyste z krwi i sznura pępowinowego znajdą szerokie zastosowanie w leczeniu dorosłych. Już dziś znane są przypadki satysfakcjonujących terapii osób z udarem niedokrwiennym czy po przebytym zawale serca.

– W leczeniu chorób neurologicznych dzieci bardzo istotny jest wiek pacjenta – im młodsze dziecko, tym lepsze efekty terapii. Nie możemy się jednak łudzić, że wyleczymy całkowicie porażenie dziecięce czy autyzm. Podanie komórek macierzystych (z krwi pępowinowej lub ze sznura pępowiny) ma na celu polepszenie jakości życia i zniwelowanie objawów. I proszę mi wierzyć, że w przypadku naszych pacjentów nawet pozornie drobna zmiana to wielki krok naprzód dla chorego i jego rodziny. Te „drobiazgi”, które uzyskujemy czasem już pod dwóch podaniach, oznaczają np. wielkie postępy w rehabilitacji, zmniejszenie napięcia mięśniowego, poprawę widzenia, mowy czy koncentracji. To bardzo wiele – podkreśla dr hab. Magdalena Chrościńska-Krawczyk z Kliniki Neurologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Terapia komórkami macierzystymi: wsparcie w finansowaniu

Terapia komórkami macierzystymi w chorobach neurologicznych realizowana jest w ramach procedury medycznego eksperymentu leczniczego. Oznacza to, że nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Z tego powodu dostęp do niej jest bardzo ograniczony.

Pacjentom, dla których wykorzystanie komórek macierzystych jest szansą na lepsze życie, przychodzi z pomocą Fundacja „Komórki Życia – Komórki Nadziei”.

­– Naszym zadaniem jest ułatwianie chorym dotarcia do potrzebnej im terapii. Większość
z nich to osoby, które nie mają własnej krwi pępowinowej. Oczywiście gdyby ją miały, cała procedura trwałaby dużo krócej i byłaby bezkosztowa, ale tak jest rzadko. Naszym celem jest umożliwianie chorym dzieciom i ich rodzinom leczenia w Polsce oraz informowanie ich o możliwościach i ośrodkach, które przeprowadzają takie terapie – mówi Paweł Kwiatkowski, prezes Fundacji „Komórki życia – Komórki Nadziei”.

–  Leczenie w kraju jest bowiem skuteczne (co potwierdzają również historie naszych podopiecznych), ale też tańsze i mniej stresujące dla dziecka i jego rodziców. A akurat brak stresu jest czynnikiem kluczowym w zdrowieniu – dodaje Kwiatkowski.

Bankowanie krwi pępowinowej. Czy pomoże osobie dorosłej?

Wiele osób, które rozważają bankowanie krwi pępowinowej, obawia się, że krwi jest zbyt mało, by wystarczyło na ewentualną terapię dla osoby dorosłej.

– Obecnie te obawy są nieuzasadnione. Już dziś potrafimy namnażać komórki macierzyste, […] a pewnie w przyszłym roku dopuszczona do zastosowania klinicznego zostanie przynajmniej jedna technologia przyspieszająca i usprawniająca ten proces. To oznacza, że zbankowana krew pępowinowa – bez utraty jej wartości – wystarczy dla dorosłego człowieka. I to nie są marzenia – to jest nasza najbliższa przyszłość – mówi dr Tomasz Baran z Polskiego Banku Komórek Macierzystych.

Bankowanie krwi pępowinowej daje możliwość zabezpieczenia komórek macierzystych na przyszłość. Jak twierdzi Paweł Kwiatkowski, gwarantem tej przyszłości są lekarze i badacze. Z kolei zadaniem władz i organizacji pozarządowych jest zapewnianie im wsparcia i motywacji, dzięki którym nie będą bali się podejmować śmiałych i pionierskich działań. I będą tworzyć tak przełomowe terapie jak prof. Eliane Gluckman.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Smog a zdrowie dzieci. „To wpływa na całe późniejsze życie”

Redakcja

Portal o rodzinie.

6 sposobów, dzięki którym zadbasz o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem

Kobieta w okularach przed komputerem /6 sposobów, by zadbac o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem
Fot.: Pixabay.com

Wady wzroku i choroby oczu to problem, który dotyczy milionów ludzi na świecie. Jedną z przyczyn, które stoją za stale pogarszającymi się statystykami, jest rozwój technologiczny, wymuszający zmianę trybu życia i pracy. Warto jednak wiedzieć, że nawet spędzając każdego dnia wiele godzin przed komputerem, możemy zadbać o wzrok. Jak to zrobić?

Długie godziny pracy przed komputerem nie pozostają bez wpływu na wzrok i zdrowie oczu. Komfort tego rodzaju pracy można jednak poprawić, stosując się do kilku podstawowych zasad. Przeczytaj, jak zadbać o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem.

Zastosuj prawidłowe ustawienie monitora

Monitor komputera ustaw bokiem do okna – dzięki temu podczas pracy będziesz mieć dostęp do światła naturalnego. Pamiętaj jednak, że światło nie powinno odbijać się w ekranie.

Optymalna odległość twarzy od monitora wynosi 40–75 cm. Środek ekranu powinien się znajdować 10–22 cm poniżej oczu.

Używaj kropli do oczu

Aby uchronić się przed przykrymi dolegliwościami zespołu suchego oka, zawsze miej pod ręką krople do oczu. Najlepsze będą te bez konserwantów.

Ćwicz gałki oczne

Trenując gałki oczne, wzmocnisz mięśnie oka i poprawisz akomodację. Ćwiczenia są nieskomplikowane i można je wykonać w każdej chwili.

– Spójrz w dal przez kilka chwil. Zataczaj oczami ósemki. Spoglądaj na boki pod różnymi kątami – podpowiada Marcin Krasnodębski, ekspert marki Belutti.

Zadbaj o właściwe wyświetlanie treści

Gdy pracujesz przy komputerze, zadbaj o odpowiedni rozmiar i krój czcionki. Zastosuj też właściwy kontrast między znakami i tłem.

Kontroluj stan powietrza

Jeśli pracujesz w klimatyzowanym pomieszczeniu, pamiętaj o optymalnym poziomie wilgotności, czyli 45–55 proc. Unikaj kurzu oraz dymu papierosowego.

Raz do roku sprawdź wzrok u specjalisty

W przypadku wykrycia wady wzroku, bezwzględnie stosuj korekcję odpowiednio dobranymi soczewkami okularowymi. Optyk pomoże ci w wyborze powłoki, która najlepiej sprawdzi się podczas pracy przy komputerze.

–  Będzie to powłoka antyrefleksyjna lub powłoka, która dodatkowo blokuje szkodliwe światło niebieskie pochodzące z ekranów cyfrowych – wyjaśnia Marcin Krasnodębski, ekspert marki Belutti.

11 października obchodzimy Światowy Dzień Wzroku. To dobra okazja, by zadbać o zdrowie oczu podczas pracy przed komputerem.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

TK wypowie się ws. aborcji w Polsce. O włączenie do postępowania apelują międzynarodowe ekspertki

Dłonie lekarza, który uzupełnia dokumentację medyczną; obok laptop, szklanka wody' naprzeciwko: dłonie pacjentki /Ilustracja do tekstu: Women on Waves przeciw zaostrzeniu przepisów ws aborcji w Polsce. Chcą włączenia w postępowanie TK
Fot.: RawPixel /Unsplash.com

Women on Waves i Sisterhood Network połączyły siły, by zapobiec zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych w Polsce. Działanie międzynarodowych organizacji jest odpowiedzią na rozpatrywany przez Trybunał Konstytucyjny wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przesłanki, która dopuszcza terminację ciąży ze względu na poważne wady płodu. Wedle grupy posłów, którzy są autorami wniosku, przesłanka ta rzekomo narusza prawo każdego człowieka do życia, gwarantowane przez ustawę zasadniczą.

Przypomnijmy, że polska ustawa, która weszła w życie w 1993 roku, zezwala na terminację ciąży w trzech przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety (bez względu na okres ciąży),
  • gdy badania wskazują na wysokie ryzyko ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu (do momentu osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego funkcjonowania poza organizmem kobiety),
  • gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (do 12. tygodnia).

Mimo to prawa polskich pacjentek często nie są respektowane. Holenderska fundacja Women on Waves i szwedzka nieformalna grupa Sisterhood Network wskazują, że każdego miesiąca setki kobiet zwracają się do nich z prośbą o wsparcie w terminacji ciąż z powodu wad płodu. Pomocy tej odmawia im polski personel medyczny – choć spełniają wąskie ustawowe kryteria ustawowej aborcji.

CZYTAJ TEŻ: Pearl Jam wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. Niezwykły gest muzyków podczas koncertu w Krakowie

Międzynarodowe ekspertki przeciwne zaostrzeniu przepisów ws. aborcji w Polsce

Tymczasem grupa posłów (m.in. PiS i Kukiz’15) przed blisko rokiem złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, której pozytywne rozpatrzenie jeszcze mocniej ograniczyłoby wolności i prawa kobiet w Polsce. Zgodnie z treścią złożonego wniosku, przesłanka dopuszczająca aborcję, gdy płód ma zespół wad (np. zespół Downa), miałaby być niezgodna z konstytucją. Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się w sierpniu br. Naciski środowisk kościelnych i prawicowych oraz bieżąca sytuacja polityczna wywołują obawy o wynik tych analiz. Zagrożenie dostrzegają też zagraniczne organizacje stojące na straży praw kobiet do swobód i zdrowia.

– Aby powstrzymać tę kolejną już próbę wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji do (i tak już bardzo surowego) prawa antyaborcyjnego, Women on Waves złożyła wniosek o przystąpienie do toczącego się postępowania w Trybunale Konstytucyjnym – czytamy w komunikacie skierowanym do mediów.

Do wniosku dołączona została opinia Amicus curiae sporządzona przez uznane ekspertki w dziedzinie praw reprodukcyjnych i praw człowieka: prof. Joannę N. Erdman (Wydział Prawa i Polityki Zdrowotnej w Schulich School of Law na Uniwersytecie Dalhousie) oraz prof. Rebeccę J. Cook (Wydział Prawa, Wydział Medycyny oraz Połączone Centrum Bioetyki na Uniwersytecie Toronto; współdyrektorka Międzynarodowego Programu Prawa w Dziedzinie Zdrowia Reprodukcyjnego i Seksualnego).

– Sporządzona opinia odwołuje się do konsensusu przyjętego w międzynarodowych aktach prawnych. Stanowi on, iż należy dążyć do dekryminalizacji aborcji we wszystkich przypadkach – czytamy w komunikacie prasowym sygnowanym przez Women on Waves i Sisterhood Network.

CZYTAJ TEŻ: Prawo do aborcji to prawo człowieka. Jak jest realizowane w Polsce?

Regulacje ws. aborcji w Polsce muszą być „proporcjonalne do zamierzonych celów”

Zgodnie ze wspomnianym konsensusem, kryminalizacja aborcji przyczynia się do wzrostu ryzyka niebezpiecznych aborcji. Negatywnie wpływa też na sytuację kobiet z grup szczególnie narażonych na przemoc i wykluczenie społeczne. Ponadto ogranicza prawa kobiet do nienaruszalności fizycznej i psychicznej, do poszanowania godności osoby ludzkiej oraz do bycia wolną od wszelkich form dyskryminacji – zauważają ekspertki. Dokumenty międzynarodowej ochrony praw człowieka wspierają stopniową dekryminalizację aborcji. Ma to przyczynić się do ochrony życia i zdrowia kobiet oraz poprawić jakość ich życia.

– Mając na względzie, że wszelkie działania państwa ograniczające dostęp do aborcji stanowią ingerencję w prawa kobiet (będące prawami człowieka), prawo międzynarodowe ustanawia restrykcje wobec wewnętrznych regulacji w zakresie kryminalizacji aborcji. Przepisy karne dotyczące aborcji powinny być opracowane tak, by były niearbitralne i proporcjonalne do zamierzonych celów – wskazują Women on Waves i Sisterhood Network.

Aby zagwarantować niearbitralność przepisów karnych dotyczących aborcji oraz ich proporcjonalność do celu, międzynarodowe akty prawne wymagają dekryminalizacji aborcji m.in. ze względu na zagrożenie poważnymi wadami rozwojowymi płodu. Niezbędne jest także ustanowienie zabezpieczeń proceduralnych, które w powyższej sytuacji zapewniałyby kobietom bezpieczny i godny dostęp do tej usługi medycznej.

– Sądy konstytucyjne w USA,Kanadzie i Wielkiej Brytanii, chcąc zapobiec łamaniu konstytucyjnych praw do życia prywatnego oraz ochrony przed torturami i nieludzkim traktowaniem, coraz silniej wspierają zarówno dekryminalizację aborcji, jak i ochrony proceduralne. Tymczasem polski Trybunał Konstytucyjny – jak na ironię – zdaje się wykorzystywać tę samą strategię, by ograniczyć prawa kobiet – piszą przedstawicielki Sisterood Network i Women on Waves.

ZOBACZ TAKŻE: Maria Skłodowska-Curie najbardziej wpływową kobietą w historii. Wyprzedziła Margaret Thatcher i Maryję

„Sytuacja Polek już dziś jest krytyczna”. Jaka decyzję podejmie TK ws. aborcji w Polsce?

Działaczki wskazują, że gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał obowiązującą przesłankę do terminacji ciąży za niekonstytucyjną, doprowadziłoby to do jeszcze poważniejszych naruszeń praw kobiet w świetle przepisów międzynarodowych.

– Już teraz sytuacja jest krytyczna. Nawet kobiety, które spełniają ustawowe kryteria, nie mają możliwości wyegzekwowania przysługujących im świadczeń opieki zdrowotnej, do których należy aborcja  – zauważają przedstawicielki Women on Waves i Sisterhood Network.

Zwracają także uwagę, że polski rząd – jak dotąd – konsekwentnie ignoruje decyzje instytucji międzynarodowych.

– Warto przypomnieć, że Komisja Europejska, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Trybunał Sprawiedliwości UE oraz Rada Europy wielokrotnie wzywały Polskę do natychmiastowego zapewnienia Polkom prawa i dostępu do legalnej aborcji. Obecnie pojawiają się liczne i poważne zastrzeżenia co do przestrzegania zasad praworządności przez aktualny rząd – czytamy w komunikacie prasowym.

Zdaniem działaczek, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w niniejszej sprawie będzie probierzem przestrzegania zasad praworządności w Polsce.

Źródło: Sisterhood Network

POLECAMY:

ONZ: Prawo do aborcji jest prawem człowieka. Polska musi je realizować

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nadwaga i otyłość u dzieci to plaga współczesnych czasów? Zobacz, gdzie leży źródło problemu

Nadwaga i otyłość u dzieci
fot. Pixabay

Nadwaga i otyłość to problemy, które coraz częściej dotykają również dzieci i młodzież – z badań wynika, że obie dolegliwości dotyczą w Polsce 14% dzieci w wieku 11-15 lat. Ich występowanie jest przede wszystkim skutkiem złego stylu życia – niewłaściwej diety oraz braku aktywności fizycznej. Nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów, cukrzycy, zwyrodnienia stawów oraz groźnych chorób układu krwionośnego i oddechowego.

W czym tkwi źródło problemu, jak chronić przed nimi nasze dzieci oraz na czym polega leczenie – odpowiada mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.

Nadwaga i otyłość u dzieci – czy mamy się czego obawiać?

Według wyników Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia, w Polsce, aż 36,6 % osób powyżej 15. roku życia ma nadwagę, natomiast 16,8% cierpi na otyłość. Wyniki są niepokojące, ponieważ w obu przypadkach przewyższają średnie dane uzyskane wśród 28 krajów Unii Europejskiej (34,8% osób z nadwagą oraz 15,4% z otyłości)[1].

Alarmujące są również dane pochodzące z badań przeprowadzonych wśród młodzieży w wieku 11-15 lat. Wynika z nich, że u ponad 12% osób w tej grupie odnotowano nadwagę, natomiast u 2% stwierdzono otyłość. W tym przypadku pojawiło się jednak światło w tunelu – w porównaniu z 2010 r. łączna skala zjawiska zmniejszyła się o 2%. Wciąż jednak należy trzymać rękę na pulsie i prowadzić szeroko zakrojoną profilaktykę dotyczącą tego problemu.

Zobacz także: Chcesz zapobiec nadwadze i otyłości? Postaw na zdrowe nawyki!

Nadwaga i otyłość – niebezpieczeństwo dla zdrowia

Nadwaga i otyłość nie tylko utrudniają codzienne funkcjonowanie, ale również zwiększają ryzyko wystąpienia groźnych chorób i powikłań. To istotne zwłaszcza w wieku dziecięcym lub młodzieńczym, kiedy wszelkie zaburzenia zdrowotne mogą utrudniać prawidłowy rozwój organizmu. Według statystyk otyłość stanowi trzeci czynnik wpływający na występowanie innych chorób (po nadciśnieniu i paleniu tytoniu).

– Niepokojącym zjawiskiem jest diagnozowanie wśród niepełnoletnich cukrzycy typu 2, która dotychczas występowała wyłącznie u osób dorosłych. Dodatkowo osoby zmagające się ze zbyt dużą masą ciała, bardzo często cierpią na nadciśnienie tętnicze, miażdżycę, problemy z oddychaniem, płaskostopie czy choroby zwyrodnieniowe stawów. W tej grupie występuje również zwiększone ryzyko pojawienia się zawału serca, choroby wieńcowej, udaru mózgu oraz nowotworów. Jak widzimy, lista możliwych powikłań jest niezwykle długa, dlatego otyłość jest współcześnie uznawana za chorobę cywilizacyjną ­– komentuje mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.

Jakie jest źródło nadwagi i otyłości?

Nadwaga i otyłość występująca wśród dzieci i młodzieży to w większości przypadków konsekwencja niewłaściwego trybu życia – złej diety i braku aktywności fizycznej. Oba powyższe czynniki sprawiają, że w organizmie dziecka zostaje zaburzona równowaga między dostarczaną a pożytkowaną energią. Dzieci coraz częściej sięgają po niezdrowe przekąski i posiłki (batony, chipsy i tzw. fast foody), dostarczając do organizmu zbyt dużą ilość tłuszczów, słodyczy, gazowanych napojów, czyli wysokokalorycznych składników.

– W diecie osób młodych bardzo często brakuje warzyw i owoców (codziennie spożywa je jedynie co trzeci nastolatek), przetworów mlecznych, pełnoziarnistych produktów oraz ryb. W etapie dojrzewania nasze dzieci potrzebują tych produktów, ponieważ dostarczają organizmowi żelazo, cynk, wapń, magnez, błonnik, kwas foliowy, witaminy z grupy A i D oraz inne składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania – komentuje mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk w Centrum Medycznym Damiana

Warto zaznaczyć, że jakość pożywienia nie rozwiąże w pełni problemu. Istotne jest również to, kiedy nasze dzieci spożywają posiłki. Z powodu porannego pośpiechu, wiele z nich nie je śniadania, a następnie „rekompensuje” sobie braki energetyczne po powrocie ze szkoły – często w godzinach wieczornych. Objadanie się przez snem, negatywnie wpływa na jego jakość, a dzieci następnego dnia są niewyspane i często nie mają ochoty na śniadanie. W ten sposób błędne koło się zamyka. Jako rodzice powinniśmy zatem zadbać o to, co nasze dzieci jedzą i kiedy jedzą – pamiętajmy, że przykład, który im przekażemy, wpłynie na ich nawyki żywieniowe w życiu dorosłym – dodaje.

Dodatkowym negatywnym czynnikiem jest siedzący tryb życia – coraz częściej rezygnujemy np. z korzystania z roweru, a zamiast zdrowego spaceru, nawet najmniejsze odległości pokonujemy samochodem. Problem dotyczy również dzieci  i młodzieży – które bardzo często biorą przykład z nas – osób dorosłych. Wypoczynek i aktywność na świeżym powietrzu zostają zastąpione zbyt długim oglądaniem telewizji lub korzystaniem z komputera, a to wpływa nie tylko na skłonności do nadwagi lub otyłości, ale również na wady postawy i pogorszenie wzroku. Plagą jest masowe zwalnianie dzieci z wychowania fizycznego, bez racjonalnych i ważnych powodów. Dlatego, warto poznać potrzeby najmłodszych, ponieważ w okresie wczesnego rozwoju psychofizycznego kształtują się indywidualne zdolności i umiejętności. Zaszczepienie wśród nich zamiłowania do sportu zaprocentuje w przyszłości i stanie się podstawą do prowadzenia zdrowego trybu życia, w którym ważne miejsce będzie zajmowała regularna aktywność fizyczna.

Wśród czynników wpływających na nadwagą lub otyłość wymienia się również predyspozycje genetyczne, jednak w większości odpowiadają za nie czynniki środowiskowe, które możemy modyfikować.

Zobacz także: Oglądanie TV podczas posiłków zwiększa ryzyko otyłości o 40 proc. – SMACZNEGO!

Czy można wyleczyć otyłość wśród dzieci?

Leczenie otyłości zasadniczo różni się od postępowania terapeutycznego w przypadku wystąpienia wielu innych chorób. Ma ono charakter długotrwały, a jego skutek zależy od zaangażowania i silnej woli pacjenta.

Do podstawowych elementów należy zmiana diety, w której przede wszystkim musi być dużo warzyw przy każdym z posiłków. Należy wybierać głównie produkty pełnoziarniste, takie jak kasze, pieczywo razowe, płatki owsiane, zaś przetwory mleczne o zawartości tłuszczu do 2%. Codziennie powinna pojawić się porcja owoców np. jako zdrowa przekąska i koniecznie dwa razy w tygodniu należy wzbogacić dietę rybami.

Ważne jest także, żeby nasze dzieci spożywały regularne i zbilansowane posiłki oraz niemal całkowicie wyeliminowały słodycze, chipsy, słodkie napoje i inne wysokokaloryczne produkty. Niezbędne jest również wprowadzenie codziennego wysiłku fizycznego – dyscyplina powinna być uzależniona od preferencji naszego dziecka, aby nie zniechęciło się już na początku drogi. W procesie zrzucania wagi warto prowadzić dziennik, który na bieżąco pozwoli ocenić postępy oraz kontrolować ilość spożywanych kalorii. Nie próbujmy jednak zrobić wszystkiego od razu – utrata wagi powinna być stopniowa, ale systematyczna.

– Oczywiście, zasadnicza zmiana stylu życia, czyli wprowadzenie racjonalnego odżywiania oraz aktywności fizycznej to podstawa, która powinna dotyczyć dzieci i młodzieży dotkniętej problemem nadwagi czy otyłości. Jednak w myśl zasady – lepiej zapobiegać niż leczyć – warto pomyśleć o ogólnopolskich działaniach edukacyjnych, które pozwolą zmienić społeczną świadomość, dotyczącą korzyści płynących z racjonalnej diety i aktywnego trybu życia. To zadanie każdego z nas – rodziców, nauczycieli, lekarzy – pamiętajmy, że otyłość to jeden z głównych czynników, które zwiększają ryzyko wystąpienia m.in. chorób układu krążenia i oddechowego – kończy mgr Agnieszka Czuchryta, dietetyk z Centrum Medycznego Damiana.

Źródło: Centrum Medyczne Damiana

[1] Raport o stanie zdrowia Polaków 2014”, Główny Urząd Statystyczny, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/zdrowie/zdrowie/stan-zdrowia-ludnosci-polski-w-2014-r-,6,6.html; „Nadwaga i otyłość w Polsce”, Sejmowa Izba Analiz, http://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/E1076D55B37A9603C12580E2002F7655/$file/Infos_227.pdf

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.