Przejdź do treści

Tożsamość płciowa – identyfikacja i rozwój płci u dzieci

rozwój płci u dzieci

Różnicowanie płciowe zależy od mechanizmów genetycznych, embrionalnych, hormonalnych, metabolicznych i receptorowych. Na ostatecznie ukształtowanie płci mają również wpływ czynniki kulturowe oraz społeczne. Co przy tym ważne, różnicowanie płciowe jest procesem, który przebiega etapami. Oznacza to, że powodzenie każdej kolejnej fazy zależy od pomyślnego zakończenia wcześniejszej.

Pojęcie identyfikacji wywodzi się z łaciny i w pierwotnym sensie oznacza: stwierdzenie, ustalenie tożsamości.

Wyróżnia się trzy główne składowe identyfikacji płciowej: płeć biologiczną, tożsamość płciową i płeć metrykalną.

Płeć biologiczna

U człowieka występuje zróżnicowanie płciowe na płeć męską i żeńską. W komórkach rozrodczych:

  • U płci żeńskiej znajdują się po dwa chromosomy płciowe X (XX)
  • U osób płci męskiej znajduje się jeden chromosom X i jeden Y (XY)

Obecność chromosomu X lub Y wyznacza dalszy kierunek rozwoju płciowego organizmu, głównie przez swój wpływ na przyszły rozwój gonad (jajników lub jąder). Następnie, w procesie drugorzędowym, występuje odrębność dróg płciowych (jajowody/nasieniowody). Dalsze różnicowanie zachodzi w procesie trzeciorzędowym w cechach zewnętrznych (wzrost, kształty oraz owłosienie).

Zobacz też: „Moje dziecko nie lubi swojego ciała!” Jak możemy pomóc dzieciom w samoakceptacji?

Tożsamość płciowa

  • Posiadanie poczucia męskości lub kobiecości, które kształtuje się w kilku pierwszych latach życia, pod wpływem oddziaływania czynników wewnętrznych i zewnętrznych.
  • Relacje między płcią biologiczną a cechami psychicznymi ujętymi w ramach danej kultury stereotypu męskości i kobiecości
  • Identyfikowanie się człowieka z osobnikiem danej płci, przez poczucie przynależności do danej płci.
  • Wzorce pewnych zachowań uważanych za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet w danym społeczeństwie, które dostarczają definicji o męskości i kobiecości.
Tożsamość płciowa u dzieci
  • Tożsamość (1,5 – 2 lata) – Dziecko poprawnie określa siebie i innych jako będących rodzaju żeńskiego lub męskiego.
  • Stabilność (3 – 4 lata) – Dziecko rozumie, że ludzie zachowują tę samą płeć przez całe życie.
  • Stałość ( 6 – 7 lat) – Dziecko rozumie, że rodzaj płci nie zależy od zmian w wyglądzie (ubraniu).

Chcąc obserwować rozwój tożsamości płciowej u dziecka,  bardzo ważne jest m.in. zwrócenie uwagi na to, jak radzi sobie z emocjami, samokontrolą, zależnością oraz agresją. Istotnym czynnikiem, który można monitorować wśród dzieci jest preferowany przez nie styl zabawy oraz wybór zabawek.

Płeć metrykalna – prawna

Jest ustalana tuż po urodzeniu dziecka na podstawie budowy zewnętrznych narządów płciowych. Wyznacza później pełnienie roli męskiej lub żeńskiej.

Perspektywa kulturowa

  • Gender z ang. (rodzaj, płeć) – jest wrodzonym poczuciem siebie, określanym również jako tożsamość rodzajowa. Jest psychologiczną konstrukcją, z którą człowiek przychodzi na świat i która jest odrębna od genetycznych i cielesnych cech danej osoby.
  • Transgenderysta – to określenie osoby, której tożsamość nie pokrywa się z konwencjonalnymi poglądami na temat rodzaju męskiego i żeńskiego, ale łączy oba rodzaje lub przemieszcza się pomiędzy nimi.

 

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Bezpieczeństwo najmłodszych pasażerów – nowe trendy na rynku fotelików samochodowych w pandemii

fotelik samochodowy
fot. 123rf.com

Eksperci marki BabySafe zwracają uwagę na coraz bogatszą ofertę produktową dotyczącą samochodowych fotelików dla dzieci. Sytuacja ta sprawia, że wybór staje się dla klienta coraz trudniejszy, dlatego rośnie popularność sklepów specjalistycznych. Na przekór trendom w innych branżach, sprzedaż fotelików przez internet nie zyskuje na popularności. Jednocześnie pojawiają się zupełnie nowe standardy oceny bezpieczeństwa fotelików, a oferta staje się cenowo bardziej przystępna dla przeciętnego nabywcy.

Zniesienie ograniczeń związanych z lockdownem, przy jednoczesnej dość ograniczonej siatce połączeń lotniczych i ogólnych obawach związanych z podróżami zagranicznymi sprawiło, że Polacy zintensyfikowali swoje podróże samochodami. Niestety, wzmożony ruch samochodowy znajduje również swoje odzwierciedlenie w policyjnych statystykach. Wskazują one również , że aż 90 proc. rodziców może nieprawidłowo zapinać foteliki swoich pociech, a także, że mają też problemy z jego prawidłowym doborem do wzrostu oraz wagi. Oddzielnym zagadnieniem jest jakość, a właściwie kwestia oceny tego parametru przez konsumenta.

Przedstawiciele BabySafe wskazują, że polski rynek fotelików robi się coraz bardziej dojrzały. Rodzice poszukujący odpowiedniego fotelika nie są już skazani na wybór pomiędzy drogimi „testowanymi” produktami i tzw. mandatochronami. Jednocześnie w ostatnich miesiącach intensywnie rośnie segment „value for money”, który zawiera foteliki dobrej jakości przy zachowaniu rozsądnej ceny. Zwiększa się również świadomość wśród polskich kierowców, przykładających większą uwagę do parametrów fotelików samochodowych, kupowanych dla swoich dzieci. Coraz większy wpływ na ten proces mają sklepy specjalistyczne, które przez lata pracy w branży zbudowały silne kompetencje, pozwalające ocenić produkty trafiające na rynek.

W okresie lockdownu sprzedaż praktycznie w całości przeniosła się do Internetu, ale po otwarciu gospodarki bardzo szybko wróciła do stanu sprzed pandemii. Możemy wręcz powiedzieć, że udział sklepów stacjonarnych jest w naszej sprzedaży wyższy niż przed pandemią. Klienci po prostu potrzebują specjalistycznej porady. Najzwyczajniej tracą orientację w natłoku mniej i bardziej ważnych danych, jakie można znaleźć w internecie –– przekonuje Agnieszka Winkel, Dyrektor Handlowy BabySafe S.A., właściciela marki BabySafe.

Zobacz też: Wielkie zakupy dla małej podróżniczki: „Już nie chcę fotelika, chcę uciec i wrócić za miesiąc”

Badanie w systemie NCAP polega na wyposażeniu pojazdu konkretnej marki w fotelik wraz z najnowszej klasy manekinem antropomorficznym klasy Q. Następnie cały zestaw, tj. samochód, fotelik, manekin poddawany jest przeciążeniom wynikającym ze zderzenia czołowego przy prędkości 64 km/h. Testowane są dwa warianty: pierwszy – zderzenie czołowe podczas którego 100% przedniej powierzchni absorbuje energię zderzenia oraz drugi najpowszechniej spotykany w sytuacjach krytycznych, tj. sytuacji, gdy kierowca próbując uniknąć zderzenia wykonuje manewr omijający i uderza w przeszkodę jedynie częścią maski – 40%. Dodatkowo wykonywane są zderzenia boczne przy prędkości 50 km/h oraz zderzenie z tyłu z prędkością 30 km/h. Fotelik wykorzystany do takiego testu jest elementem całości, gdzie poprzez analizę fizycznie dokonanych uszkodzeń pojazdu bada się na manekinie nafaszerowanym elektroniką potencjalne obrażenia najmłodszego pasażera, które w dużej mierze mogą być mniejsze w przypadku wyposażenia pojazdu w dobrej jakości fotelik.

Eksperci zwracają uwagę, że przy wyborze fotelika na decyzję zakupową coraz częściej wpływa nie tylko kwestia dopasowania go do wagi i wzrostu dziecka. Konsumenci przy pomocy specjalisty weryfikują parametry bezpieczeństwa danego produktu. Przy ich wsparciu analizują m.in. obowiązkowe badania dopuszczające fotelik do sprzedaży, tzw. testy homologacyjne i wyniki związanych z nimi testów zderzeniowych. Przedstawiciele BabySafe wskazują, że rośnie popularność modeli fotelików, które przechodzą dodatkowe badania potwierdzające bezpieczeństwo podróżującego w foteliku dziecka, takie jak NCAP. Jest to jedyny na rynku test, przeprowadzany w prawdziwych autach (testy homologacyjne czy badanie konsumenckie ADAC wykonywane są na tzw. wózkach diagnostycznych). Bardzo dokładnie odwzorowuje bowiem warunki drogowe oraz krytyczne sytuacje, mogące wystąpić w codziennej jeździe samochodem.

Niestety, nadal można spotkać się z podejściem do fotelika samochodowego dla dziecka jako do zła koniecznego, kiedy kierowca szuka jedynie sposobu uniknięcia mandatu. Część z nas bowiem nie dopuszcza do siebie możliwości uczestnictwa w wypadku. Stąd też w autach jeżdżących po naszych drogach wciąż można spotkać foteliki, które są mocno zużyte, pochodzące z drugiej albo nawet trzeciej ręki, nie wspominając już nawet o używaniu podkładek w miejsce fotelików dla starszych dzieci, które nie zapewniają odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w przypadku zdarzenia drogowego. To co istotne i co chcę podkreślić, aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo naszym pociechom, nie trzeba kupować najdroższego modelu dostępnego na rynku. Jeżeli chcemy mieć pewność, że dokonaliśmy właściwego wyboru, sprawdźmy odpowiednio przed zakupem kluczowe parametry fotelika – zwraca uwagę Agnieszka Winkel.

Eksperci BabySafe wskazują, że najważniejszymi kryteriami przy wyborze odpowiedniego fotelika samochodowego dla dziecka powinno być jego bezpieczeństwo, wygoda jaką daje dziecku oraz funkcjonalność:

  1. Fotelik samochodowy powinien być wykonany z wysokiej jakości materiałów. Na popularności zyskują teraz szczególnie te, o strukturze plastra miodu. Należy zwrócić uwagę, jakie testy przeszła wybierana przez nas konstrukcja. Klienci coraz częściej poszukują rozwiązań, które były testowane w standardzie NCAP, czyli w warunkach zderzeniowych najbardziej zbliżonych do drogowych.

  1. Siedzisko dla dziecka należy dobrać do jego wieku. Tylko wtedy jego konstrukcja będzie działać optymalnie w przypadku wypadku samochodowego. Ważne jest, aby mały pasażer, pomimo pasów bezpieczeństwa, nie mógł przemieszczać się w foteliku, ale również mieścił się w skorupie konstrukcji. Dobrym rozwiązaniem dla rodziców jest tutaj fotelik, który daje możliwość odpowiedniej kalibracji aż do osiągnięcia przez dziecko wagi ponad 30 kg.

  1. Kolejnym czynnikiem w wyborze odpowiedniego fotelika dla dzieci są pasy bezpieczeństwa w jakie wyposażono konstrukcję. Najlepszym rozwiązaniem będą te produkty, które posiadają pięciopunktowe pasy. Ostatnio coraz popularniejsze są modele fotelików pokryte miękkim, materiałem, który minimalizuje ryzyko otarć i sprawia, że podczas wysokich temperatur maluchowi nie jest za gorąco.

  1. Wskazane jest, aby fotelik dziecięcy posiadał system Top-Tether, gdzie górny pas mocujący jest trzecim punktem zamocowania dla systemów LATCH, LUAS i ISOFIX. Pas ten zamocowany do punktów kotwiczenia w samochodzie, mocno naciągnięty, przeciwdziała obrotowi fotelika zapiętego na mocowaniach ISOFIX.

  2. Tak jak w przypadku foteli dla dorosłych pasażerów, foteliki dziecięce powinny mieć możliwość regulacji zagłówka. Pozwala to na wygodną podróż, ale przede wszystkim skutecznie zabezpiecza głowę w sytuacji uderzenia z tyłu samochodu.

BabySafe to polski producent fotelików dla dzieci (https://babysafe.eu/).

Firma posiada w swoim asortymencie artykuły dla dzieci i niemowląt. W sprzedaży dostępne są foteliki samochodowe, w tym model CORGI oraz wszelkie niezbędne do nich akcesoria, tj. ochraniacze, zestawy montażowe, bazy i lusterka. Lista punktów sprzedażowych marki znajduje się pod adresem: https://babysafe.eu/gdzie-kupic/

Zobacz też: Podróże z niemowlakiem. „Pierwszy raz wyjechaliśmy, gdy córeczka miała 2 miesiące”

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Trudne odpowiedzi na równie trudne pytania – jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci
fot. 123rf.com

Doświadczanie śmierci jest wpisane w nasz cykl życia. Trudne przeżycia, które towarzyszą nam po stracie bliskiej osoby są nieodzownym elementem straty. Dokładnie tak samo jak osoby dorosłe, dzieci zmagają się z ciężarem niełatwych emocji podczas żałoby – jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Pojęcie śmierci jest przez dzieci postrzegane na różne sposoby – w zależności od wieku. Młodsze dzieci postrzegają śmierć jako proces, który jest nierzeczywisty, który można zmienić. Natomiast dopiero w okresie nastoletnim śmierć jest postrzegana jako nieodwracalna zmiana, która prowadzi do wielu naprawdę trudnych i przykrych uczuć.

Nie istnieje gotowy scenariusz na przeprowadzenie z dzieckiem rozmowy dotyczącej śmierci. Bardzo istotne jest zaś to, aby pamiętać, że śmierć nie powinna być tematem tabu. To proces, który dotyczy wszystkich. Warto konfrontować się z nim, dając jednocześnie przestrzeń na emocje dziecka, jak również własne.

W rozmowach z dziećmi bardzo ważna jest szczerość i przedstawienie sytuacji w taki sposób, aby dziecko czuło spokój i zrozumienie. Nie należy jednak katastrofizować, aby nie stworzyć wyobrażenia, w którym dziecko będzie odczuwało zwiększony lęk (nie każda choroba oraz nie każdy odczuwany ból jest przecież związany ze śmiercią).

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci – o tym warto pamiętać:
  • Dajmy przestrzeń na emocje – starajmy się je nazywać i opisywać. Odpowiadajmy na zadawane pytania. Owszem, jest to trudne doświadczenie, ponieważ wymaga od nas samych konfrontacji z dzieckiem oraz jego uczuciami. Koniec końców nas to jednak wzmocni, podobnie jak nasze pociechy. Co więcej, zbuduje w nich fundament do szerszego rozumienia pojęcia śmierci i przeżywanego stresu w czasie jej doświadczania.
  • Dobierzmy odpowiedni język do wieku dziecka – ważna jest zrozumiała forma wypowiedzi, czyli przede wszystkim odpowiednie dostosowanie ilości i rodzaju informacji do wieku naszego dziecka. Posługujmy się prostym językiem, który będzie w stanie wytłumaczyć dziecku sytuację.
  • Nie bójmy się powiedzieć „nie wiem” – rodzic nie musi znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Czasami warto jest przyznać się do tego, że nie zna się wyjaśnienia. Wzajemne szukanie rozwiązań może zachęcić i ułatwić przebieg rozmowy.
  • Bądźmy szczerzy – od najmłodszych lat powinniśmy przekazywać wartości związane z konstruowaniem fundamentu, jakim jest wewnętrzny spokój dziecka. Dlatego kierując się takimi celami pamiętajmy, że nasze relacje z dzieckiem powinny opierać się na autentyczności. Wzmacnia to budowanie poczucia bezpieczeństwa.

 

Zobacz też: 10 rzeczy, których nauczyłem się po Twojej śmierci – wzruszający post brytyjskiego taty

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Dobrostan psychiczny – poznaj wskazówki, jak wspomóc swoje samopoczucie jesienią!

dobrostan psychiczny
fot. 123rf.com

Początek jesieni to wymagający czas dla naszej kondycji fizycznej oraz psychicznej. Zmiany, które pojawiają się wraz z nadejściem jesieni, mogą negatywnie wpłynąć na samopoczucie i motywację. Istotna jest w związku z tym świadomość działań, które mogą pomóc wspierać nasz dobrostan psychiczny.

Czym jest dobrostan psychiczny?

Określany jest jako doświadczanie wysokiej satysfakcji oraz spełnienia w życiu, przez przeżywanie pozytywnych emocji, które występują częściej niż nieprzyjemne doznania i nastroje. Dobrostan psychiczny można osiągnąć na każdym etapie swojego życia. Osoby, które odczuwają wysoki poziom dobrostanu wykazują się w życiu większą motywacją oraz efektywnością. W literaturze poświęconej psychologii, można odnaleźć sześć elementów dobrostanu, na które składają się:

  • samoakceptacja,
  • cel w życiu,
  • rozwój osobisty,
  • autonomia,
  • panowanie na otoczeniem,
  • utrzymywanie pozytywnych relacji z innymi osobami.

 

Zobacz też: “Łatwo jest przypiąć komuś łatkę lenia albo pustej lali” – Kaya Szulczewska i Ciałopozytyw! Czy soma już całkiem zgubiła psyche?!

Dlaczego dobrostan psychiczny jest tak ważny?

Świadomość swojego zdrowia psychicznego oraz praca nad zwiększaniem dobrostanu wpływają pozytywnie na wszystkie aspekty życia. Jak wskazują badania, im większe poczucie dobrostanu, tym większe poziom energii oraz motywacja do działania. Dobrostan sprzyja budowaniu relacji społecznych. Podwyższa poczucie własnej wartości. Wzmacnia sprawczość, pobudza myślenie kreatywne oraz służy rozwiązywaniu problemów. Wspieranie dobrostanu psychicznego wpływa również na zdrowie fizyczne, poprzez uodparnianie układu immunologicznego.

Jak wspierać dobrostan psychiczny?

Nie istnieje uniwersalna metoda, gwarantująca osiągnięcie wysokiego poziomu dobrostanu. Niemniej należy pamiętać, że pracowanie nad samym sobą zawsze przynosi pozytywne rezultaty.

Budowanie umiejętności wsłuchiwania się we własne ciało oraz duszę jest początkiem przewartościowania życia i stawiania siebie na pierwszym miejscu. Aby wzmacniać w sobie te części pamiętajmy o:

  • samoakceptacji, która zwiększa zrozumienie własnych zalet oraz wad.
  • stawianiu sobie celów oraz realizacji założonych planów, w czym pomocna może być metoda SMART (więcej o niej przeczytasz TUTAJ). Formułowanie zadań nadaje sens oraz pobudza motywację do działania.
  • dbaniu o rozwój osobisty poprzez pielęgnowanie nabytych kompetencji oraz poszerzanie ich o nowe doświadczenia.
  • budowaniu relacji społecznych przy jednoczesnym zaznaczaniu własnej autonomii.

 

Zobacz też: Jak oswoić stres?

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Ewa Niespodziana – modelka czy Instamama? „Zawsze chciałam być młodą mamą”

Ewa Niespodziana
Fot. Instagram eniespodziana

Ewa Niespodziana to modelka, finalistka 6. edycji programu Top Model na TVN. Obecnie jest pełnoetatową mamą oraz Instagramerką. Sama siebie określa jako „infuencerka parentingowa”. Co robi na co dzień? Zajmuje się półtorarocznym synkiem Wiktorem oraz rozwija autorski projekt „Znani w szkole”.

Alina Windyga-Łapińska: Kim jesteś – modelką, fotomodelką, Instagramerką?

Ewa Niespodziana: Obecnie głównie mamą. Określiłabym siebie jako „influencerkę parentingową”. Modelką wybiegową już nie jestem. Nie wyobrażam sobie czekać 10 godzin na wyjście, podczas gdy synek tęskni za mną w domu. Nie jestem typem podporządkowanym i pokazy mi nie leżą. Już bliżej mi do fotomodelki.

Dlaczego zdecydowałaś się zostać młodą mamą? 19 lat to nie jest obecnie typowy wiek na myślenie o dziecku. Tym bardziej, gdy dopiero co zyskałaś rozgłos i szansę na światową karierę.

Zawsze chciałam być młodą mamą. Uwielbiam dzieci, mam o 9 lat młodszą siostrę, którą zajmowałam się od maleńkości. Moim zdaniem na decyzję o dziecku nie ma idealnego momentu, bo zawsze znajdzie się coś, co będzie odsuwać nas od myśli o zostaniu mamą. Praca, kariera, nauka…

Od kiedy pamiętam, obserwowałam młode mamy na placach zabaw. Podziwiałam ich zapał, energię i kreatywność. Myślałam: „Też chcę taka być”.

Przypomina mi się jeden weekend, gdy razem z partnerem siedzieliśmy w parku i rozmawialiśmy o przyszłości. Obserwowaliśmy rodziny z dziećmi i zastanawialiśmy się: „Nasz związek jest udany, ale czegoś nam brakuje…”. To cudowne, gdy decyzja o dziecku jest wspólna. Czułam, że to właśnie z tym facetem chcę stworzyć rodzinę. Oboje zapragnęliśmy dziecka i informacja o ciąży była spełnieniem naszych marzeń.

Jakie są zalety bycia młodą mamą?

Będąc młodą mamą bez problemu wstaje się w nocy do malucha – każda z nas pamięta zapewne, jak zarywała noce na naukę bądź imprezowanie. Młody organizm ma to do siebie, że regeneruje się bardzo szybko. Poza tym bycie młodym rodzicem to rzadkość w dzisiejszych czasach i to sprawia, że czuję się wyjątkowo zmotywowana.

Bycie młodą mamą ma mnóstwo zalet, ale również wad. Urodziłam synka w wieku 21 lat, kiedy większość młodych ludzi bawi się na imprezach, spotyka się ze znajomymi, pije wino i chodzi na randki. Ja w tym czasie miałam inne priorytety, takie jak – nakarmić malucha, zmienić pieluszkę, zrobić obiad, posprzątać, ugotować i wyprasować.

Zobacz też: Japiszebloga – dwoje maluchów, dwa inne światy!

 

Czy dostajesz dużo nieproszonych rad? Jak sobie z nimi radzisz?

Jako kobieta w ciąży, później już mama, dostawałam mnóstwo rad i ostrzeżeń – całą masę! Oto niektóre z nich: Nie trzymaj dziecka w ten sposób, bo zrobisz mu krzywdę; Jak będziesz tuliła, przytulała to maluch się przyzwyczai i nie da Ci żyć; Przez pierwszy rok musisz cały czas siedzieć z dzieckiem, żeby nie miało lęku separacyjnego.

I co? Trzymałam tak, jak podpowiada mi intuicja – tuliłam wtedy, kiedy mieliśmy obydwoje potrzebę bliskości, kiedy dziecko nie mogło zasnąć i wcale nie uważam, by to zabrało mi życie. Wręcz przeciwnie – trzymać swój mały skarb w rękach, wiedząc, że dla niego jesteś najważniejszą osobą to cudowne uczucie!

Jakim typem matki jesteś – wyluzowanej koleżanki czy Matki Polki?

Czasami słyszę, że mam odrobinę za luźne podejście do rodzicielstwa. Czasem jest to wręcz mylone z zaniedbaniem! Absolutnie się z tym nie zgadzam. Wydaje mi się, że rodzice często za bardzo pilnują swoich pociech i wszystkiego zabraniają. Ja staram się̨ nie ograniczać rozwoju dziecka. Wraz z partnerem chcemy dać mu możliwość budowania poczucia własnej wartości i poznawania świata, oczywiście w granicach rozsądku. Chcemy go nauczyć wszystkiego, ale przede wszystkim zależy nam, żeby nie bał się nowych rzeczy. Dziecko dużo czuje i rozumie, wyczuwa emocje. Gdy ja jestem spokojna, on też. Chcemy mu dać możliwość wyboru, popełniania błędów.

Myślę, że nie jestem typową Matką Polką. Uwielbiam spędzać czas ze swoim dzieckiem, ugotować obiad, posprzątać, wyprać, ale wiem, że nie potrafiłabym zrezygnować z pracy, aby siedzieć jedynie w domu z dzieckiem. Absolutnie. Na moim Instagramie chcę pokazać Wam siebie, ale również to, że mając dziecko, można założyć własną działalność i zacząć coś nowego – zadbać o siebie. Ja właśnie przy dziecku zupełnie się przeorganizowałam, np. zaczęłam pisanie e-booka, który mam nadzieję, ujrzy światło dzienne przed końcem roku.

Relacja z dzieckiem według mnie powinna być prosta, ale przepełniona miłością. Niektórzy ludzie wariują, skupiają się tylko na dziecku. Są również rodziny, które przez kilka lat nie wyjeżdżają nigdzie na wakacje ze względu na malucha – bo za małe, bo się boję, bo coś… i tak w kółko. Jak to się mówi – ten kto nie chce, znajdzie powód, ten kto chce, znajdzie sposób.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj WYWIAD z Ewą Niespodzianą w magazynie Chcemy Być Rodzicami (styczeń 2020), str. 66

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.