Przejdź do treści

Tysiąc pierwszych dni. Czy Twoje dziecko ma szansę na sukces?

Tysiąc pierwszych dni
fot.123rf

Dlaczego jedni ludzie odnoszą w życiu w sukces, a inni porażkę? Dlaczego jeden człowiek dobrze zarabia, a inny ledwie wiąże koniec z końcem? Okazuje się, że do pewnego stopnia jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie szanse na sukces ma dana osoba.

Szansa na sukces

Nathan Wallis, ekspert w dziedzinie neurobiologii, aktywnie wspierający rodziców na całym świecie w myśleniu o dziecku uważa, że jesteśmy w stanie przewidzieć, który 32-latek ma szanse odnieść sukces. Okazuje się, że jest jeden decydujący czynnik – doświadczenie bycia w wyłącznej relacji z dorosłym w pierwszych latach życia.

Opierając się na licznych badaniach Wallis uważa, że godziny spędzone w relacji jeden na jeden z najważniejszym opiekunem, zwykle matką, są bezcennym doświadczeniem, na którym można budować sukces i poczucie spełnienia. Co więcej, większe szanse na powodzenie mają starsze dzieci, właśnie dlatego, że mają więcej wyłącznej uwagi i zaangażowania ze strony rodzica niż młodsze rodzeństwo.

Wallis mówi o wadze pierwszego tysiąca dni w życiu dziecka jako najistotniejszych dla jego rozwoju, choć jednocześnie podkreśla, że jeśli coś pójdzie nie tak, jeśli z jakichś powodów relacja matki i dziecka nie przebiega tak, jak powinna to nie znaczy, że zostało ono bezpowrotnie uszkodzone. Życie stwarza wiele okazji, by coś naprawić, zmienić. O ile to możliwe, warto pamiętać, że potrzeby rodziców są ważne. Ale nie można zapominać o potrzebach i możliwościach bardzo małych dzieci.

Wioska

Kiedy myślimy o „głównym” opiekunie, naturalnie zwykle jest to matka. Na nią spada większość obowiązków, ona zmaga się ze zwiększonym poczuciem odpowiedzialności za dziecko. O tym, że bywa to wykańczające nie trzeba przekonywać żadnej kobiety. Z tym większą ulgą witamy powiedzenie, że żeby wychować dziecko, trzeba całej wioski.

Jednak co to właściwie znaczy? Jak zauważa Nathan Wallis nikt nigdy nie twierdził, że noworodek zostaje oddany na wychowanie „wiosce”, jakkolwiek byśmy ją rozumieli. Chodzi raczej o to, że w czasie, kiedy matka i niemowlę uczą się siebie, poznają i budują więź, „wioska” otacza tę parę.

Funkcję wioski mogą więc pełnić instytucje i przepisy prawa zapewniające matce zabezpieczenie finansowe, opiekę zdrowotną, rodzina i znajomi dbający o to, żeby miała ciepły posiłek, jeśli nie jest w stanie sama o to zadbać, osoby, które zadbają o starsze dziecko, kiedy matka skupiona jest na noworodku, które będą obok, kiedy będzie chciała porozmawiać lub wziąć niemowlę na spacer, żeby jego matka mogła odpocząć.

Podobnie myślał Donald Winnicott, wybitny psychoanalityk i pediatra brytyjski, podkreślający dodatkowo rolę ojca dziecka, który otacza opieką matkę tak, jak ona otacza opieką ich dziecko.

W takich warunkach dziecko uczy się siebie, dowiaduje się- patrząc w oczy matką, obserwując jej reakcje na siebie – jakie jest, że jest kochane i słuchane. I z tym wyposażeniem może budować kolejne relacje.

Relacje społeczne

Wallis słusznie zauważa, że żeby móc mieć wielu kolegów, najpierw trzeba mieć jednego dobrego. Zanim więc dziecko skorzysta z dobrodziejstw instytucji żłobka czy przedszkola, zanim rozwinie swoje umiejętności społeczne, musi je najpierw zbudować w intymnej, skrojonej na jego potrzeby relacji z głównym opiekunem.

Rodzice czasami sądzą, że oddanie dziecka do żłobka, dziecka czasem znacznie młodszego niż dwuletnie, pomoże mu rozwijać umiejętności społeczne, uczyć się zasad życia społecznego i zacząć budować relacje z innymi dziećmi. Tymczasem z różnych źródłem wiemy, że żeby mógł nastąpić rozwój społeczny, żeby móc korzystać z tego, co daje grupa rówieśnicza, najpierw potrzebna jest bezpieczna relacja z głównym opiekunem. To nie znaczy, że dziecko przedwcześnie oddane do żłobka na pewno sobie nie poradzi, ale można sobie wyobrazić, że będzie mu trudniej.

Kolejna trudność, z jaką muszą sobie poradzić bardzo małe dzieci w żłobku to zmiany. Z różnych powodów – ekonomicznych, lokalowych, zespołowych na przykład – różne osoby delegowane są do wykonywania różnych czynności przy dzieciach. Jedna z opiekunek zajmuje się karmieniem, inna na przykład przewijaniem.

Dzieci często jedzą posiłki w innej sali, w jeszcze innej śpią. Bardzo często praktyką są również zmiany opiekunek. Bywa, że dziecko co rok ma inną opiekunkę. Nadal jest to praktyka w wielu placówkach. Specyfika pracy w żłobku oraz przedszkolu wiąże się również z częstą zmianą pracujących w nich kobiet.

Młodsze dzieci oraz niemowlęta potrzebują stałości, rozumianej jako stałość osób, miejsca i czasu. Potrzebują też powtarzalności i rutyny. W takich warunkach rodzi się poczucie bezpieczeństwa. Tradycyjny żłobek osadzony w określonych realiach ekonomicznych nie stwarza dzieciom takich warunków.

Podwaliny na przyszłość

Pierwsze tysiąc dni życia człowieka, z perspektywy neurobiologii, ale też psychologii, to okres bardzo ważny. Cokolwiek się wówczas dzieje, relacje jakie się wówczas tworzy, czego się uczy o sobie i świecie zewnętrznym, stwarza podwaliny na przyszłość. Jednak, jak podkreśla również Wallis, nawet jeśli nie wszystko pójdzie w tym okresie, jeśli dziecko będzie chodziło do żłobka, będzie doświadczało różnych zmian, nie znaczy zostało bezpowrotnie „popsute”.

Człowiek ma niezwykłą umiejętność regeneracji. W sprzyjających warunkach dzieci rozkwitają. I jeśli rodzic poczuje, że coś chciałby zmienić, jeśli uzna, że coś w ogóle warte jest zmiany, dziecko na każdym etapie rozwoju może z tego skorzystać.

 

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Takie ich zdjęcia kochamy! Książę William świętuje z dziećmi swoje urodziny i Dzień Ojca

Książę William z dziećmi
Zdjęcie swojej rodzinie zrobiła Księżna Kate. || Via twitter.com/KensingtonRoyal

21. czerwca Książę William świętował swoje 38. urodziny. Ten wyjątkowy dzień upamiętnił przepięknymi, a zarazem zabawnymi zdjęciami ze swoimi dziećmi. Fani rodziny królewskiej nie kryją zachwytu – ujęcia są naprawdę urocze.

Zdjęcia pełne miłości

Książę William na huśtawce w otoczeniu trójki dzieci – 6-letniego George’a, 5-letniej Charlotte i 2-letniego Louisa – to jedno z najpiękniejszych zdjęć, jakie ostatnio widzieliśmy. Na przepełnionych szczęściem i miłością fotografiach nie ma jednak Księżnej Kate, bo podobnie jak większość zdjęć rodziny królewskiej, tak i te, robiła właśnie ona.

„Książę i Księżna Cambridge z przyjemnością dzielą się nowym zdjęciem Księcia z Księciem Jerzym, Księżniczką Charlotte i Księciem Ludwikiem przed jutrzejszymi urodzinami Księcia” – czytamy w podpisie zdjęcia. „Zdjęcie zostało zrobione na początku tego miesiąca przez Księżną”.

29. kwietnia Kate i William obchodzili swoją 9. rocznicę ślubu. Aż trudno uwierzyć, że ta bajkowa uroczystość obyła się tyle lat temu. Od tego czasu para książęca doczekała się trójki dzieci, a małżeństwo zyskało jeszcze większą rzeszę fanów. Nic wiec dziwnego, że pod zdjęciami pojawiło się tysiące ciepłych komentarzy.

Pałac Kensington niestety nie podał żadnych innych szczegółów – nie wiemy gdzie zostało zrobione ujęcie. Jednak książę William wydaje się być ubrany w ten sam strój, w którym odwiedził piekarza w miasteczku King’s Lynn w Norfolk, niedaleko królewskiej posiadłości Sandringham.

21. czerwca to szczególna data w kalendarzu rodziny królewskiej – to nie tylko urodziny księcia Williama, ale także Dzień Ojca, który w Wielkiej Brytanii obchodzony jest 2 dni wcześniej niż w Polsce.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Thank you everyone for your very kind wishes on The Duke of Cambridge’s birthday today! 🎂 🎈

Post udostępniony przez Duke and Duchess of Cambridge (@kensingtonroyal)

Źródło: popsugar / Fot: Instagram oraz Twitter

Zobacz też: Kiedy najtrudniej być rodzicem?

 

ADHD u dziewczynek – objawy trudne do rozpoznania

ADHD u dziewczynek

Nadpobudliwość psychoruchowa z deficytem uwagi, inaczej ADHD, to zaburzenie neurorozwojowe, której jest wywołane nieprawidłowym funkcjonowaniem ośrodkowego układu nerwowego. Zauważono, że u dzieci poszczególne struktury mózgu rozwijają się nierównomiernie, a wpływ na występowanie tych zmian ma genetyka.

Statystyki wykazują, że nadpobudliwość psychoruchowa znacznie częściej występuje wśród chłopców, jednakże to zaburzenie jest diagnozowane również u dziewczynek.

Rozpoznanie ADHD stwierdza się między 6 a 9 rokiem życia. Objawy u dziecka są stałe i trwają powyżej sześciu miesięcy. Zaburzają one codzienne funkcjonowanie dziecka i ujawniają się w różnych okolicznościach: w domu, szkole oraz w czasie zabawy z rówieśnikami.

ADHD wśród dziewczynek

Dziewczynki, u których stwierdzono ADHD, znacznie częściej mają problemy z koncentracją uwagi, co przekłada się na osiągane wyniki w nauce i codziennej pracy. W przeciwieństwie do chłopców, u dziewczynek rzadziej występuje impulsywność oraz nadpobudliwość.

Badania wskazują, że dziewczynki znacznie lepiej niż chłopcy „maskują” swoje deficyty. Dlatego postawienie odpowiedniej diagnozy wśród dziewcząt z tym zaburzeniem jest trudne i niekiedy mylące. Z wiekiem objawy ADHD zmniejszają się, jednakże koncentracja uwagi w dalszym ciągu jest znacznie zaburzona.

Do niepokojących zachowań wśród dziewczynek należą:

  1. Zaburzenia koncentracji uwagi, które wpływają na niższe osiągnięcia (mimo włożonej przez dziecko pracy).
  2. Problemy z czytaniem oraz rozumieniem tekstu.
  3. Długi czas wykonywanych zadań – ciągłe rozproszenie przez bodźce zewnętrzne, przerywanie czynności.
  4. Duża trudność w podejmowaniu decyzji oraz problem z zaplanowaniem aktywności.
  5. Dziecko ucieka myślami, nie słucha komunikatu, który jest do niego kierowany.

Zobacz też: Jak pracować z dzieckiem z ADHD?

Zapamiętaj – to ważne!

Dziewczynki u których zdiagnozowano ADHD rzadziej niż chłopcy cierpią na współistniejące zaburzenia i choroby takie jak: depresja, zaburzenia zachowania oraz zaburzenia opozycyjno – buntownicze. U dziewcząt z ADHD częściej zauważa się występowanie zaburzeń lękowych oraz problemów z uzależnieniami.

ADHD i co dalej?

Istotne jest zrozumienie dziecka, u którego zdiagnozowano nadpobudliwość psychoruchową. Psychoedukacja dla rodziców i opiekunów to szczególny aspekt, który pozwoli lepiej dostrzegać potrzeby dziecka oraz ułatwi odpowiednie postępowanie i wsparcie. Natomiast dla dziecka ważna może być współpraca z psychologiem (ewentualnie terapia indywidualna), udział w zajęciach integracji sensorycznej, zajęciach rozwijających umiejętności społeczne. W formach pomocy wymieniana jest również farmakoterapia, która zajmuje się niwelowaniem objawów oraz polepszeniem funkcjonowania dziecka. Należy jednak pamiętać, że przyjmowane leki nie usuną przyczyny zaburzenia.

Aby skutecznie pomóc dziecku ze stwierdzonym ADHD, bardzo ważna jest współpraca wszystkich opiekunów oraz specjalistów, którzy wychowują, wspierają rozwój oraz dbają o lepsze funkcjonowanie dziecka.

Bibliografia:

Januszewska, E., Januszewski, A. (2016) Nadpobudliwość psychoruchowa — kryteria diagnostyczne, przebieg i trudności na różnych etapach rozwoju. Rocznik Filozoficzny Ignatianum, XXII / 2, 28- 51

Zobacz też: Presja i ciężar najmłodszych – zdrowie psychiczne naszych dzieci pod lupą

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Wyjątkowa nastolatka z zespołem Downa podbija świat mody!

Modelka - zespół Downa to nie przeszkoda!
Fot Screen georgiafurlan.oficial Instagram

Choć wydawać by się mogło, że świat mody ma ściśle określony kanon piękna, to modelka z zespołem Downa szturmem podbija jego progi. Georgia jest przykładem walecznej, uzdolnionej i niezwykle pięknej nastolatki, która nie poddaje się i spełnia swoje marzenia!

Wyjątkowa modelka

Georgia Furlan, 16-letnia Brazylijka z zespołem Downa, podbija świat mody, podpisuje kontrakty z agencjami modelek, a na swoim koncie na Instagramie ma ponad 141 tys. obserwujących. Nastolatka udowadnia, że choroba nie zamyka drzwi do modelingu i nie przekreśla marzeń. Georgia na początku swojej kariery pojawiła się na okładce australijskiego magazynu. Teraz współpracuje z kilkoma agencjami modelek, a dla wielu fotografów jest prawdziwą inspiracją.

U urodzonej w 2003 roku Georgii zdiagnozowano chorobę serca i zespół Downa. Rodzice dopiero po pojawieniu się dziewczynki na świecie dowiedzieli się o jej problemach – badania prenatalne nie zdiagnozowały żadnych nieprawidłowości. W wieku zaledwie pięciu miesięcy Georgia przeszła operację kardiochirurgiczną i wówczas jej mama Rubia, zdecydowała się odejść z pracy, by móc opiekować się córką w pełnym wymiarze godzin.

Zobacz też: Dzieci nie można szufladkować. Zobacz, jak znana marka walczy ze stereotypami!

Georgia w mediach społecznościowych

Georgia to młoda, pełna życia i przepełniona szczęściem nastolatka, która już od dłuższego czasu skupiona jest na swojej karierze. Jej wizerunek publiczny i obecność w mediach społecznościowych są starannie zarządzane przez jej matkę.

Wszystko zaczęło się od żartu. Opublikowałam jej zdjęcie na Facebooku, co od razu okazało się strzałem w dziesiątkę. Chodziło mi tylko o to, by zainspirować inne dzieci z zespołem Downa – mówi Rubia, mama Georgii.

Mama dziewczynki, publikując jej zdjęcie w internecie, nie myślała o karierze modelki. Jej celem było zwiększenie świadomości ludzi i oswojenie ich z widokiem osoby z zespołem Downa. Jednak to właśnie dzięki mediom społecznościowym dziewczynka stała się rozpoznawalna i znana na całym świecie, a ponadto zwrócili na nią uwagę projektanci mody.

Pod zdjęciami Georgii pojawiają się tysiące pozytywnych komentarzy, dziewczynka ma rzeszę fanów, którzy wspierają ją z całego serca. Nastolatka udowadnia, że każdy ma szansę zabłysnąć w świecie mody – żadne ograniczenia nie istnieją.

Na tym jednak nie koniec. Nastolatka uwielbia jazdę na łyżwach, śpiew oraz aktorstwo: Jej największym marzeniem jest zostać aktorką lub piosenkarką, a potem modelką. Dlatego inwestujemy w zajęcia teatralne i śpiewu (…)” – dodaje Rubia.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Georgia Furlan Traebert (@georgiafurlan.oficial)

Okropna nienawiść

Tysiące fanów i pozytywne komentarza to piękna i pozytywna reakcja na profil dziewczynki. Niestety, nie jest to jedyny odzew –  pojawia się też nienawiść. Wiele osób obraża nastolatkę, szczególnie w mediach społecznościowych. Niektórzy nie zdają sobie sprawy, że Georgia jest niezwykle sympatyczną i utalentowaną osobą – inaczej zapewne nie zaszłaby tak daleko. Na szczęście nastolatka nie poddaje się! Uwielbia aparat, kocha swoją pracę, a bycie modelką daje jej poczucie spełnienia i radość.

 

źródło historii: crafty.diply.com

Zobacz też: Mój brat bliźniak ma zespół Downa. Poznaj niesamowitą historię wyjątkowego rodzeństwa

 

Ktoś, kto może pomóc – kim jest psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

psycholog psychoterapeuta psychiatra
Fot Viacheslav Iakobchuk/ 123RF

Niestety, nikt nie uczy nas w szkołach (a przynajmniej jeszcze niedawno nie uczył), u kogo można szukać pomocy w razie problemów natury psychicznej i jaki jest zakres działań specjalistów z tej dziedziny. Co więcej, nie dość, że wiele osób nie ma takiej wiedzy, to jeszcze tematy te wciąż w wielu kręgach owiane są tabu. Wyjaśnijmy zatem – bez owijania w bawełnę i z pełną otwartością – kim jest psychiatra, psycholog czy psychoterapeuta i w jaki sposób mogą Ci pomóc.

Psychiatra

Jest to lekarz po studiach medycznych oraz specjalizacji właśnie z psychiatrii (lub w trakcie specjalizacji, która to informacja jest dostępna dla pacjentów). Jest to specjalista, który zajmuje się leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych, może wprowadzać farmakoterapię, zlecać badania, wystawiać recepty oraz zwolnienia. Jak każdy lekarz musi też przestrzegać Kodeksu Etyki Lekarskiej. Co istotne, oddzielną specjalizacją jest psychiatria dzieci i młodzieży, która niestety w naszym kraju nie cieszy się zbyt duża popularnością, a potrzeby są w tym zakresie ogromne!

Psychoterapeuta

Zwykle jest to psycholog (chociaż nie zawsze, ponieważ niektóre szkoły psychoterapii przyjmują także absolwentów socjologii, pedagogiki, medycyny i innych kierunków), który ukończył po studiach specjalistyczne szkolenie psychoterapeutyczne. Najczęściej trwa ono 4 latach i kończy się certyfikacją. Pamiętaj, jeśli zgłaszasz się do psychoterapeuty, zawsze możesz dopytać go o certyfikat lub etap szkolenia. Etap? Zgadza się, ponieważ już w czasie kształcenia w szkole psychoterapii można pracować z pacjentami (w niektórych nurtach zamiast pacjentów używa się określenia „klientów”). Jeśli jednak dana osoba jest jeszcze w trakcie szkolenia, powinna o tym informować zgłaszające się do niej osoby.

Jakie są główne nurty psychoterapeutyczne?

  • psychoanalityczny
  • psychodynamiczny
  • poznawczo-behawioralny
  • systemowy
  • humanistyczny, np. psychoterapia Gestalt

Zgłębiając się w wymienione tu nurty można natrafić na wiele różnych podejść, jak np. wywodzące się z podejścia poznawczo-behawioralnego Terapię Schematu czy Terapię akceptacji i zaangażowania (ACT). Jeśli masz wątpliwość, co to właściwie oznacza, nie obawiaj się zapytać terapeuty! Zwykle pierwsze wizyty konsultacyjne są właśnie od rozwiewania tego typu niejasności (chociaż nie tylko, ponieważ w każdym momencie psychoterapii możesz śmiało zadawać wszelkie nurtujące Cię pytania).

Zobacz też: Pierwsza wizyta u psychoterapeuty – 3 pytania, których możesz się spodziewać

Psycholog

To osoba, która ukończyła 5-letnie studia magisterskie na kierunku Psychologia (chociaż obecnie niektóre uczelnie oferują też dwustopniowe studia psychologiczne, gdzie pierwszy stopień kończy się licencjatem). Są to osoby, które zaliczą wszystkie przedmioty konieczne na danym kierunku, zrealizują praktyki wymagane w czasie studiów, ukończą seminarium magisterskie oraz obronią pracę. Co istotne, na studiach psychologicznych do wyboru jest co najmniej kilka specjalizacji (zwykle wybiera się je po trzecim roku studiów), z których część wcale nie jest związana z obszarem pomocy psychologicznej. Stąd też osoba z tytułem psychologa może zajmować się np. reklamą, marketingiem, HR’em czy chociażby badaniami społecznymi.

Czy tylko wymienieni wyżej specjaliści niosą pomoc w zakresie problemów emocjonalnych? Zdecydowanie nie, ponieważ wsparcie dają także psycholodzy kliniczni, specjaliści oraz instruktorzy terapii uzależnień, seksuolodzy, socjoterapeuci etc. Zwykle każdy z tych zawodów wymaga wielu lat nauki, praktyk, szkoleń oraz terapii własnej (mowa przede wszystkim o psychoterapeutach). Po raz kolejny to powtórzmy – jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zawsze możesz dopytać osobę, do której się zgłaszasz, o jej kwalifikacje. Ma ona obowiązek udzielić Ci takiej odpowiedzi.

Zobacz też: Rodzice i terapia uzależnień dziecka – jak się w tym wszystkim odnaleźć?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.