Przejdź do treści

Immunoterapia, czyli jak uchronić się przed rakiem

Jak uchronić się przed rakiem
Immunoterapia onkologiczna polega na uaktywnieniu osłabionego przez raka układu odpornościowego – fot. Fotolia

Ubiegłoroczny Nobel w dziedzinie medycyny trafił w ręce Amerykanina Jamesa P. Allisona i Japończyka Tasuko Honjo. Naukowcy udowodnili, że możemy wykorzystać mechanizmy obronne organizmu do walki ze śmiertelną chorobą. Czy to oznacza odpowiedź na odwieczne pytanie, ja uchronić się przed rakiem?

Badacze dowiedli, że limfocyty T, czyli strażnicy układu odpornościowego, mogą rozpoznać i zniszczyć komórki rakowe. Zbadanie tego mechanizmu pozwoliło na stworzenie terapii opartej o leki, które mogą ratować życie chorym na czerniaka i raka płuc.

Układ odpornościowy pełni kluczową rolę w zwalczaniu raka. Jego funkcją jest odszukiwanie i naprawa uszkodzonych cząsteczek DNA, powstałych przy namnażaniu się materiału genetycznego. Tego rodzaju błędy mogą powstawać w organizmie człowieka każdego dnia.

Sprawny układ immunologiczny może sobie poradzić z tego typu błędami, jednak przebiegłe komórki nowotworowe są w stanie ukryć się przed limfocytami T. Może to prowadzić do osłabienia lub nieustającego niszczenia układu odpornościowego, co w konsekwencji prowadzi do wystąpienia raka. Odkrycie naukowców pozwoli onkologom na nowe podejście w leczeniu raka, a nam pomoże zrozumieć, jak ważne jest wspomaganie systemu odpornościowego.

Zobacz też: Rakotwórcza żywność, po którą sięgasz każdego dnia. Zobacz sam!

Jak uchronić się przed rakiem? Kilka słów o immunoterapii

Immunoterapia onkologiczna polega na uaktywnieniu osłabionego przez raka układu odpornościowego. Zdobywcy Nobla odkryli, jak działa nowotwór na limfocyty T. Na ich powierzchni odkryli receptory, blokowane przez białka, które produkuje nowotwór. W ten sposób limfocyty nie mogą bronić organizmu przed komórkami rakowymi.

Zadaniem lekarzy było więc zidentyfikowanie i zniszczenie tych białek – w ten sposób powstały leki inhibitory CTLA -4 i PD -1, które pomagają „pobudzić” zniszczone przez nowotwór limfocyty, te z kolei stają wtedy do walki z wrogiem, czyli rakiem.

Immunoterapii nie stosuje się w przypadku chorób autoimmunologicznych, ponieważ przy zastosowaniu inhibitorów może nastąpić zaostrzenie objawów.

Zobacz też: Przedwczesnej śmierci na raka można uniknąć. Pomoże TEN test w przystępnej cenie

Nie dajmy się nowotworom!

Aby pobudzić system odpornościowy i zapobiegać nowotworowi powinniśmy:

  • nie palić i starać się nie przebywać w otoczeniu, w którym narażeni jesteśmy na wdychanie dymu papierosowego. Udowodniono, że zawiera on około 4,5 tys. substancji toksycznych, niszczących zdrowe komórki,
  • dbać o odpowiednią wagę, ponieważ otyłość zwiększa ryzyko nowotworów. Zbyt duża ilość komórek tłuszczowych może blokować aktywność komórek odpornościowych,
  • kontrolować dietę, aby zawierała odpowiednią ilość błonnika i antyoksydantów – w praktyce nasza dieta powinna składać się z jak największej ilości owoców i warzyw. Powinniśmy ograniczyć spożycie mięsa, szczególnie czerwonego, a także cukru i soli,
  • uprawiać sport, najlepiej codziennie. Wystarczająca ilość to około 60 minut umiarkowanego wysiłku lub 30 minut intensywnego,
  • uważać na słońce, ponieważ promieniowanie UV osłabia układ odpornościowy,
  • unikać preparatów przeciwgorączkowych – gorączka (do 38,5) to sygnał, że organizm radzi sobie z wirusami lub bakteriami.

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Standardy edukacji seksualnej WHO to zagrożenie dla dzieci?

Czy standardy edukacji seksualnej WHO to zagrożenie dla dzieci?
fot.Pixabay

Standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące edukacji seksualnej dzieci i młodzieży powodują w naszym kraju wiele emocji. Przeznaczenie standardów oraz założenia, które za nimi stoją obrosły licznymi mitami, które powielane są przez czołowych polskich polityków, w tym osoby reprezentujące MEN. Czy faktycznie WHO chce, żebyśmy “uczyli czteroletnie dzieci masturbacji” i stosowali “zabiegi socjotechniczne”, by “zmieniać człowieka i niszczyć rodzinę”?*

W jakim celu zostały stworzone standardy edukacji seksualnej WHO?

Biuro regionalne WHO dla Europy w przedmowie do standardów edukacji seksualnej deklaruje, że dokument jest odpowiedzią na problemy i wyzwania związane ze zdrowiem seksualnym. Do tych wyzwań zaliczane są między innymi wzrost liczby zakażeń HIV i występowanie innych chorób przenoszonych drogą płciową, niechciane ciąże nastolatek, przemoc seksualna, procesy globalizacyjne i związane z nim mieszanie się kultur, rozwój nowych mediów czy narastające problemy związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci i młodzieży.

Z punktu widzenia WHO, który podzielają rządy wielu Europejskich krajów, istotne jest, żeby młodzież miała opartą na źródłach naukowych wiedzę na temat własnej seksualności. Celem edukacji seksualnej opartej na standardach WHO  jest rozwinięcie u młodych ludzi pozytywnego i odpowiedzialnego stosunku do seksualności, świadomości zagrożeń i ryzyka. Ta wiedza, zdaniem ekspertów, ma pozwolić młodym ludziom na bycie odpowiedzialnym wobec siebie i innych osób, które żyją w społeczeństwie. Dokument ma również na celu wprowadzenie do edukacji holistycznego podejścia do seksualności.

Zobacz też: Anja Rubik na czele rewolucji. Szykuje rzetelną edukację seksualną dla młodzieży

Co to jest holistyczna edukacja seksualna?

Holistyczna edukacja seksualna traktuje seksualność jako wymiar człowieczeństwa i potencjalnie pomaga młodzieży w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i ich związków na różnych etapach rozwoju. Takie podejście pomaga im “w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny. Te umiejętności są też niezbędne w celu ochrony przed potencjalnymi czynnikami ryzyka”.

W dokumencie czytamy, że tylko tak pojmowana edukacja seksualna “zapewnia dzieciom i młodym osobom bezstronne, zgodne pod względem naukowym informacje dotyczące wszystkich aspektów seksualności, a równocześnie pomaga im rozwinąć umiejętności radzenia sobie z tymi informacjami”(s.5).

Mity o standardach edukacji seksualnej WHO

Standardy prowadzą do wczesnej „seksualizacji” dzieci

Wszystkie osoby rodzą się jako istoty seksualne i rozwijają swój potencjał seksualny w ten czy w inny sposób. Edukacja seksualna pomaga w przygotowaniu młodych ludzi do życia, a zwłaszcza do zbudowania i utrzymania satysfakcjonujących związków, a także przyczynia się do rozwoju osobowości i samookreślenia (s. 22).

Holistyczne podejście do edukacji seksualnej zakłada, że nie powinna ona dotyczyć tylko sfery fizycznych i emocjonalnych kontaktów seksualnych z innymi osobami.  “Od momentu urodzenia dzieci uczą się wartości i przyjemności wynikających z kontaktów cielesnych, ciepła i bliskości. Później uczą się rozróżniać mężczyzn i kobiety, a także serdecznych przyjaciół i obcych. Kwestia polega zatem na tym, iż od momentu urodzenia rodzice (w szczególności) przekazują swoim dzieciom informacje dotyczące ludzkiego ciała i intymności. Innymi słowy angażują się i są włączeni w proces edukacji seksualnej” (s.13).

Dzieci od urodzenia eksplorują swoje ciało. Zajmują się wszystkimi jego częściami: rękami, nogami, genitaliami. Dotykanie genitaliów jest przejawem prawidłowego rozwoju psychoseksualnego dziecka. Małe dzieci uczą się ciała, porównują swoje ciało z ciałem rodziców i innych dzieci, prezentują swoje narządy płciowe innym osobom. Pytania o seksualność pojawiają się już około 3 roku życia, kiedy dziecko dostrzega różnice między kobietami i mężczyznami. Wtedy też zaczyna rozwijać swoją tożsamość płciową. Ważne jest to, by odpowiednio na te pytania reagować.

Autorzy standardów edukacji seksualnej podkreślają, że informacje na temat seksualności i seksu, które trafiają do dziecka muszą być dostosowane do jego/jej wieku i poziomu rozwoju psychicznego. Inaczej odpowiemy na pytanie 3, 6, 8 i 10 latkowi. Jak dokładnie odpowiadać? Tej informacji nie znajdziemy w dokumencie. Znajdziemy natomiast informację o tym, które zachowania są prawidłowe na określonym etapie rozwoju, z czego wynikają i z jakimi wiążą się emocjami oraz w jakim wieku dzieci i młodzież powinny zdobyć wiedzę o określonych zagadnieniach. Matryce zawierające te dane  prezentują również wartości i przekonania, które mogą z tej wiedzy wynikać dla młodej osoby.

Jedną z rekomendacji dla osób zajmujących się edukacją seksualną dzieci i młodzieży jest to, żeby dostarczać młodym ludziom wiedzy na temat określonych zjawisk, jeszcze zanim wystąpią one u konkretnej osoby. Dobrym przykładem jest miesiączka, owłosienie łonowe, czy mutacja: dziecko ma prawo wiedzieć, czego może się spodziewać po swoim ciele w najbliższym czasie. Ta wiedza pozwala na psychiczne przygotowanie się na nadchodzące zmiany.

WDŻ wystarczy, tam dzieci dowiadują się wszystkiego, co muszą wiedzieć

Podstawa programowa Wychowania do Życia w Rodzinie nie wywiązuje się z co najmniej trzech ujętych w standardach kwestii, mianowicie: akceptacja różnorodności, wolność od ideologii oraz zgodność z obecnym stanem wiedzy naukowej.

W standardach WHO szczególny nacisk kładzie się na kompetencje nauczycieli.

Kompetentny nauczyciel musi być przeszkolony w zakresie edukacji seksualnej, ale powinien być także otwarty w stosunku do swoich uczniów i posiadać wysokiego stopnia motywację, by uczyć. Nauczyciele powinni głęboko wierzyć w przedstawione zasady dotyczące edukacji seksualnej (…). Nauczyciele powinni konsekwentnie stosować neutralny język w sytuacjach, kiedy omawiają zagadnienia dotyczące seksu, aby nie obrażać uczniów, a także respektować ustanowione przez nich granice. W trakcie zajęć z edukacji seksualnej nauczyciele powinni zarówno uwzględniać prawa człowieka, jak i akceptować różnorodność – w ten sposób edukacja seksualna będzie rozumiana jako edukacja w obszarze praw człowieka i różnorodności (s.31).

Edukacja seksualna według standardów uczy homoseksualizmu

Homoseksualizm został wykreślony z klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM). Homoseksualizmem nie można się zarazić, nie można się go też nauczyć. W świetle aktualnej wiedzy naukowej, orientacja seksualna rozwija się już w fazie prenatalnej, jest on cechą wrodzoną i niepolegającą świadomemu wyborowi. Edukacja seksualna oparta na standardach uczy akceptacji homoseksualizmu, jako przejawu różnorodności.

W świetle statystyk dotyczących depresji i myśli samobójczych wśród nastolatków LGBT+ (aż 63% młodzieży miało myśli samobójcze) doniesień o udanych próbach samobójczych (głośna sprawa Kacpra z Gorczyna) oraz dyskryminacji i agresji wobec młodych osób LGBT+ ze strony rówieśników (44% doświadczyło przemocy w szkole), lekcje na temat akceptacji różnorodności i praw człowieka wydają się koniecznością.

W standardach czytamy, że celem poruszania tematu homoseksualizmu na lekcjach edukacji seksualnej jest wykształcenie w uczniach postawy “akceptacji, szacunku i rozumienia różnorodności w odniesieniu do seksualności i orientacji seksualnej (seks powinien odbywać się za zgodą obu osób, być dobrowolny, równy, stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek dla samego siebie)” (s.47). Zmiana orientacji seksualnej uczniów i uczennic nie jest uwzględniona w omawianym dokumencie.

Zobacz też: Jedno samobójstwo to tragedia aż 135 osób. Zwykle można jej zapobiec

Jak wygląda edukacja seksualna w innych krajach Europy?

Sposób wykorzystania standardów zależy w dużej mierze od tego, w jaki sposób edukacja seksualna jest zorganizowana i prowadzona. Różnice pomiędzy poszczególnymi krajami europejskimi są ogromne, choćby biorąc pod uwagę wiek uczniów: w Portugalii edukację seksualną zaczyna się w wieku 5 lat, w Hiszpanii, Włoszech i na Cyprze w wieku 14 lat. W Szwecji edukacja seksualna jest przedmiotem obowiązkowym, w Niemczech nie.

W dokumencie WHO wyznaczone są jedynie ramy, szczegółowy program nauczania wymaga dostosowania do konkretnego kontekstu społeczno-kulturowego. Wspomniane matryce pełnią rolę bazy, na podstawie której można stworzyć plan nauczania, uwzględniając potrzeby określonego społeczeństwa, czy konkretnej grupy młodzieży, która ma uczestniczyć w zajęciach.

*Cytaty pochodzą z wypowiedzi polityków publikowanych w mediach

Zobacz też: Skarga Ordo Iuris na wątek homoseksualny w kreskówce Harmidom

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Własne komórki macierzyste pomagają dzieciom chorym na autyzm 

Własne komórki macierzyste pomagają dzieciom chorym na autyzm 
fot.Pixabay

Obchodzony na całym świecie 2 kwietnia Światowy Dzień Autyzmu to okazja by okazać solidarność z osobami cierpiącymi na autyzm i ich bliskimi. Na jej znak coraz więcej osób przypina tego dnia niebieskie wstążeczki i bierze udział w imprezach integracyjnych. Jednak wsparcie dla osób zmagających się z autyzmem to nie tylko akceptacja, ale też innowacyjne podejście do leczenia jego skutków i poprawy jakości życia.

Zobacz też: „Chłopiec z klocków” – wzruszająca opowieść o miłości ojca do autystycznego syna

Światowy Dzień Autyzmu

Światowy Dzień Autyzmu został powołany w 2008 roku z inicjatywy Jej Wysokości Mozah, małżonki emira Kataru Hamada ibn Chalifa as-Sani, popartej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Jego celem jest powszechne podnoszenie świadomości na temat autyzmu i znoszenie barier, na jakie napotykają osoby ze spektrum autyzmu i ich rodziny.

Sukcesem ostatnich lat jest „odczarowanie” autyzmu i zdjęcie z niego mylącej łatki „choroby psychicznej”. Do opinii publicznej przedarł się pogląd, że autystycy to „nadwrażliwi artyści i geniusze”. Jest w nim sporo prawdy, niemniej jednak każda z osób cierpiących na autyzm oraz ich bliscy zmagają się na co dzień z wieloma problemami  i lękami związanymi z komunikacją ze światem zewnętrznym, zachowaniami społecznymi, nauką nowych (często podstawowych czynności), czy zaburzeniami neurologicznymi.

Lęk wywołany kontaktem fizycznym, otwartą przestrzenią, zaburzenia mowy czy równowagi nie są sprawami błahymi – to kwestie, które często burzą życie nie tylko osoby cierpiącej na autyzm, ale również jej otoczenia. Dlatego tak ważne jest wspieranie ich rehabilitacji i terapii pomagających je zniwelować.

Zobacz też: “Szczepimy bo myślimy” – obywatelska inicjatywa na rzecz obowiązkowych szczepień

Komórki macierzyste a autyzm

Jedną najbardziej obiecujących – w świetle wyników badań klinicznych, również tych prowadzonych w polskich szpitalach – metod jest podanie własnych komórek macierzystych. Od ponad 30 lat zastosowanie komórek macierzystychkrwi pępowinowej w ratowaniu życia chorych na nowotwory i schorzenia hematologiczne jest powszechne. Opublikowane badania pokazują również, że mogą mieć zastosowanie w chorobach neurologicznych i właśnie w autyzmie.

W roku 2017 opublikowano wyniki badań nad zastosowaniem komórek macierzystych krwi pępowinowej w leczeniu autyzmu. Ich wyniki pokazują, że zastosowanie własnej krwi pępowinowej może przynieść korzystne efekty kliniczne.

Komórki macierzyste pochodzące ze sznura pępowinowego i krwi pępowinowej zaskakują swoją uniwersalnością. Już dziś wiemy, że  możemy je wykorzystywać w leczeniu tak wielu chorób oraz to, że nie wiemy jeszcze wszystkiego, o ich zdolnościach – mówi prof. Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantacji Szpiku Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Zobacz też: Szczepionka MMR nie powoduje autyzmu – nowe dowody naukowe

Eksperymentalna terapia autyzmu

Prof. Krzysztof Kałwak prowadzi eksperymentalną terapię autyzmu, o której było głośno w ostatnich tygodniach. Jego pacjentem jest pięcioletni Allan Linger, który został poddany terapii komórkami autologicznymi – jego rodzice w dniu jego narodzin zdecydowali się na pobranie krwi pępowinowej.

To właśnie te komórki macierzyste dziś leczą stan zapalny w centralnym ośrodku nerwowym, czyli autyzm Allana. Chłopiec nie mówił, a na sytuacje stresowe reagował agresją. Jednak już po dwóch podaniach rodzice Allana widzą wyraźną poprawę – Allan zaczął się przytulać, wchodzić w interakcje z najbliższymi czy zachowywać empatycznie. Zaczął też samodzielnie korzystać z nocnika.

W leczeniu chorób neurologicznych dzieci bardzo istotny jest wiek pacjenta – im młodsze dziecko, tym lepsze efekty terapii. Nie możemy się jednak łudzić, że wyleczymy całkowicie porażenie dziecięce czy autyzm. Podanie komórek macierzystych (z krwi pępowinowej lub ze sznura pępowiny) ma na celu polepszenie jakości życia i zniwelowanie objawów.

I proszę mi wierzyć, że w przypadku naszych pacjentów nawet pozornie drobna zmiana to wielki krok na przód dla chorego i jego rodziny. Te „drobiazgi”, które uzyskujemy czasem już pod dwóch podaniach oznaczają np. wielkie postępy w rehabilitacji, zmniejszenie napięcia mięśniowego, poprawę widzenia, mowy czy koncentracji. To bardzo wiele mówi dr hab. Magdalena Chrościńska-Krawczyk z Kliniki Neurologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala w Lublinie.

Zobacz też: Komórki macierzyste pomogą leczyć autyzm? „Nawet drobna zmiana to krok naprzód”

Terapia komórkami macierzystymi w chorobach neurologicznych realizowana jest w ramach procedury medycznego eksperymentu leczniczego, ale ponieważ wykorzystuje się własne komórki pacjenta (pobrane przy porodzie i zdeponowane w banku komórek macierzystych) nie ma konieczności ani oczekiwania na materiał (jest dostępny dla pacjenta właściwie od ręki), ani ponoszenia wysokich kosztów.  Bankowanie krwi pępowinowej daje możliwość zabezpieczenia komórek macierzystych na przyszłość.

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Nowość, która może zachwycić wiele kobiet. Poznaj nutrikosmetyk COLLAGEM

Nutrikosmetyk COLLAGEM
COLLAGEM zawiera 12 specjalnie wyselekcjonowanych składników aktywnych – fot. materiały prasowe

Na polskim rynku właśnie ukazała się nowość kosmetyczna, która od niedawna cieszy się popularnością i zaufaniem kobiet w Wielkiej Brytanii. Mowa o nutrikosmetyku COLLAGEM. Co potrafi ten suplement diety?

Nutrikosmetyki to suplementy diety, które wzmacniają piękno i urodę od wewnątrz. Substancje aktywne zawarte w produkcie wchłaniają się z jelit do krwioobiegu, dzięki czemu mają szansę dotrzeć i odżywić komórki w całym organizmie.

Nutrikosmetyki pomagają przede wszystkim w problemach ze skórą, włosami i paznokciami. Od kilku dni na polskim rynku dostępny jest COLLAGEM – innowacyjny i jedyny w swoim rodzaju suplement diety, który dzięki unikalnej i starannie wyselekcjonowanej mieszance składników aktywnych przyczynia się do opóźnienia procesów starzenia.

Zobacz też: Czy znasz lecznicze właściwości kąpieli w Manor House Spa? Te zabiegi zrelaksują Twój umysł i ciało

Nutrikosmetyk COLLAGEM

Założycielka firmy Beauty Boosters i pomysłodawczyni produktu COLLAGEM – Katarzyna Devraj, opowiedziała 7 marca podczas konferencji prasowej o historii powstania nutrikosmetyku jej marzeń.

Szukałam suplementów diety, które pomogłyby mi spowolnić proces starzenia. Jednocześnie wiedziałam, że po 25 roku życia produkcja kolagenu w naszym organizmie zaczyna maleć, więc zaczęłam stosować wszystkie kolagenowe suplementy diety, które były dostępne na rynku. Nie znalazłam jednak takiego, który sprostałby moim oczekiwaniom – mówiła Katarzyna Devraj. Postanowiła zatem stworzyć kompleksowy produkt, który spełniłby wymagania jej i wielu innych kobiet.

Współtwórcą formuły COLLAGEM jest Tomasz Woźniak, ekspert z dziedziny biologii molekularnej, biochemii i inżynierii genetycznej, zawodowo wysokiej klasy specjalista z obszaru biochemii, suplementów diety, nutraceutyków i żywności oraz szef działu badawczo-rozwojowego EuroPharma Alliance.

Podczas konferencji prasowej Tomasz Woźniak wyjaśnił m.in. trzy teorie starzenia.

– To, jak żyjemy i w jaki sposób się odżywiamy, wpływaja na przyspieszony proces starzenia. Jaki jest wpływ mijającego czasu na wygląd człowieka i procesy starzeniowe zachodzące w organizmie? To, co jest najbardziej widocznie, to pojawiające się zmarszczki, nierówności i suchość, przebarwienia skóry, worki pod oczami. Włosy zaczynają siwieć i wypadać. Proces starzenia dotyka również wszystkie organy wewnętrzne i układ krążeniowy, dlatego rozwija się miażdżyca, zanikają mięśnie, układ odpornościowy gorzej pracuje – powiedział na wstępie Tomasz Woźniak.

– Bardzo dużo mówi się o tak zwanej teorii starzenia się tkanki łącznej. Tkanka łączna stanowi fundament budujący nasz organizm. Jeżeli jest ona w dobrej kondycji – jest zwarta i elastyczna, to proces starzenia przebiega wolniej. Oczywiście na człowieka działa też grawitacja. To, co widzimy w lustrze w związku z procesem starzenia, jest wynikiem grawitacji i osłabienia tkanki łącznej – wyjaśnił ekspert.

Zobacz też: Wypadanie włosów – problem mężczyzn i kobiet. Jakie mogą być przyczyny?

Wolne rodniki wrogiem urody

– Druga teoria to wolnorodnikowa teoria starzenia. Wolne rodniki to atomy, które mają niesparowane elektrony i przez to są bardzo reaktywne. Oznacza to, że jeżeli w pobliżu znajdzie się jakaś substancja, to wolne rodniki zaczynają ją atakować i niszczyć. Dlatego wolne rodniki przyspieszają proces niszczenia organów, skóry, wzroku, słuchu – tłumaczył Piotr Woźniak.

– DNA „spakowane” jest w chromosomy w naszych komórkach. Na końcu chromosomów są swojego rodzaju osłonki, zwane telomerami. Kiedy komórka i materiał genetyczny się dzielą, to telomery wyznaczają ilość podziałów i co podział się skracają. Kiedy skrócą się do momentu, że prawie ich nie ma, komórka przestaje się dzielić, starzeje się, organ zanika. Wolne rodniki i przewlekły stan zapalny przyspieszają degenerację telomerów, przez co szybciej dochodzimy do momentu naszego clock stopa w podziałach komórkowych i przez to szybciej się starzejemy. Dodatkowo, wolne rodniki powodują akumulację różnych uszkodzeń w białkach, które budują naszą tkankę łączną – dodał.

– Trzecia teoria, na którą chciałbym zwrócić uwagę, to brak energii w komórkach. Nasze komórki produkują energię, spalają cukry i tłuszcze i produkują energię potrzebną do różnych procesów fizjologicznych. Jednym z ważniejszych procesów, które muszą za każdym razem wykonywać, jest naprawa uszkodzeń w materiale genetycznym. Jesteśmy stale narażeni na uszkodzenia związane z zanieczyszczeniami, promieniowaniem ultrafioletowym. Te uszkodzenia się kumulują. Komórka je naprawia, co wymaga bardzo dużej ilości energii. Jeżeli komórka przestaje produkować energię, to przestaje również naprawiać DNA. Wszystko się kumuluje, komórka się starzeje i zanika – opowiadał współtwórca formuły COLLAGEM.

Zobacz też: 5 faktów o mio-inozytolu

Jak spowolnić proces starzenia?

Odpowiedzią naukowców na trzy teorie starzenia jest produkt COLLAGEM. Suplement diety:

  • Stymuluje kompleksową odnowę biologiczną tkanki łącznej
  • Wymiata i wygasza wolne rodniki
  • Stymuluje produkcję energii w komórkach
  • Pomaga zmniejszyć widoczność drobnych linii i zmarszczek
  • Pomaga przeciwdziałać przedwczesnemu starzeniu się skóry
  • Znacząco poprawia elastyczność, młodość, nawilżenie, wygląd i kondycję skóry
  • Wspomaga wzrost i zdrowie włosów oraz paznokci

COLLAGEM zawdzięcza swoje właściwości unikalnej recepturze, w skład której wchodzi:

  • MSM – najbogatsze i najbardziej dostępne biologicznie źródło organicznej siarki, która jest ważna dla poprawnej syntezy kolagenu, elastyny i keratyny
  • Kwas hialuronowy – zatrzymuje wilgoć w skórze i zmniejsza widoczne oznaki starzenia
  • Ekstrakt z pestek winogron – zawiera OPC, które wiążą i stabilizują kolagen i elastynę, przyspiesza wzrost włosów
  • Wyciąg z bambusa – najbogatsze źródło krzemionki, która pomaga utrzymać zdrowe włosy, skórę i paznokcie
  • Witamina E – przeciwutleniacz, który pomaga chronić błony komórek przed szkodliwym działaniem wolnych rodników
  • Witamina C – niezbędna do tworzenia kolagenu, zmniejsza uszkodzenia powodowane przez wolne rodniki
  • Beta-karoten – poprawia koloryt skóry i zmniejsza skutki uboczne promieniowania słonecznego
  • R-ALA (kwas alfa- liponowy) – kluczowy składnik produkcji bioenergii w każdej komórce
  • Koenzym Q-10 – niszczy wolne rodniki, wzmacnia odporność, opóźnia proces starzenia
  • Kompleks witamin (B1, B2, B5, B6, kwas foliowy, biotyna i B12) – wzmacnia układ odpornościowy, poprawia nastrój i funkcje poznawcze
  • Selen – silny przeciwutleniacz, chroni przed stresem oksydacyjnym

COLLAGEM dostępny jest w postaci saszetek z proszkiem. Dlaczego producent nie zdecydował się na klasyczną formę tabletek? Przede wszystkim dlatego, że w saszetce zawiera się więcej substancji aktywnych niż w kapsułkach. Dodatkowo, substancje aktywne zamknięte w kapsułkach muszą najpierw ulec uwolnieniu w przewodzie pokarmowym, aby mogły się rozpuścić w wodzie w wchłonąć. Formuła COLLAGEM wchłania się do organizmu lepiej niż standardowe tabletki.

Wypróbujecie?

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Nie bójmy się menopauzy

M jak menopauza
Menopauza to ustanie miesiączkowania w wyniku nieodwracalnej utraty aktywności jajników. – Fot. Pixabay

Menopauza. Ciągle temat tabu w naszym kraju, chociaż to naturalna faza cyklu życia. Objawy towarzyszące mogą być uciążliwe, jednak wcześniejsze zadbanie o siebie może je zmniejszyć lub zupełnie wyeliminować.

Menopauza to ostateczne ustanie miesiączkowania w wyniku nieodwracalnej utraty aktywności jajników. Jest to ostatnia w życiu kobiety miesiączka, po której nie obserwujemy krwawienia przez kolejne 12 miesięcy. Średni wiek to 50 – 52 lata, ale wczesna menopauza u kobiet około 45 roku życia, występuje u prawie 10% kobiet.

Zobacz też: Wypadanie włosów. Problem mężczyzn i kobiet. Jakie mogą być przyczyny?

Tyle statystyka, jednak kobiety bardziej interesuje indywidualna strona tego etapu. Poznanie własnego ciała, odpowiednie badania czyli przede wszystkim wiedza, pozwolą na przejście menopauzy bez objawów uprzykrzających życie takich jak: uderzenia gorąca, brak snu, depresja czy inne  dolegliwości. Właśnie ukazały się dwie książki na ten temat.

„Czy mnie się wydaje, czy tu jest bardzo gorąco. Nie bój się menopauzy” napisały dwie Hiszpanki, dziennikarki, – Charo Izquierdo i Laura Ruiz de Galarreta.

„Pora, by każdy z nas zrozumiał, że nic złego się z nami nie dzieje i nie jesteśmy histeryczkami. Każdą z nas czeka nowe życie. Owszem, czasem może być wyzwaniem, ale za to otworzy przed nami bramy do niepowtarzalnego okresu dojrzałości i bogactwa przeżyć. I nie jest to pocieszenie, ale prawda. Bo podczas menopauzy można cieszyć się życiem” – piszą. Nic dodać, nic ująć, chociaż zamiast „można”, zamieniamy na „trzeba” lub „powinnyśmy”. To poradnik, w którym kobiety dowiedzą się, że menopauza nie wiąże się z podupadaniem na zdrowiu, chociaż „profil zdrowotny ulega pewnym zmianom”, tylko z zawirowaniem hormonalnym, które przy odpowiednim podejściu i przy właściwej wiedzy, można uspokoić. Jak się odżywiać, dlaczego warto się ruszać i uprawiać seks, a nie warto pić alkoholu, zbyt dużo kawy i palić papierosów. I jak powtarzają autorki – brak menstruacji nie oznacza starości i końca życia.

Zobacz też: Ciemna strona kawy

„Menopauza. Zmiana na lepsze” to poradnik, który został napisany przez Henpicked, internetową społeczność brytyjskich kobiet. Wykorzystano w nim porady i informacje uzyskane od ekspertów w dziedzinie zdrowia kobiet oraz menopauzy. Jak piszą autorki – „naszym celem jest obiektywne przedstawienie szerokiego wachlarza opcji i opinii. Wybór należy do ciebie i gorąco zachęcamy, abyś dodatkowo poszerzyła wiedzę na wszystkie tematy, które cię zainteresują. Opinie i porady poszczególnych ekspertów mogą się niekiedy różnić – to ty musisz zdecydować, którą drogę wybrać”. Co to znaczy? Czytelniczki tej książki (podobnie jak poprzedniej) poznają różne rodzaje wsparcia – od HTZ (hormonalna terapia zastępcza) po naturalne metody – i dzielą się swoimi doświadczeniami. Wiadomo – w grupie raźniej.

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.