Przejdź do treści

UNICEF alarmuje: dla 48 mln dzieci codzienne życie jest koszmarem

Ubogie, kilkuletnie dzieci na wojnie
Fot. Pixabay.com

Niemal jedno na czworo dzieci żyje obecnie w kraju ogarniętym przez konflikt militarny lub dotkniętym katastrofą naturalną. Aby dotrzeć do nich z niezbędną pomocą humanitarną, konieczne jest pozyskanie aż 3,6 mld dolarów – alarmuje UNICEF.

Na całym świecie potrzeby humanitarne są generowane przede wszystkim przez konflikty zbrojne. Niektóre z nich trwają od lat, jak w Demokratycznej Republice Konga, Iraku, Nigerii, Sudanie Południowym, Syrii czy Jemenie. Niestety, konflikty te stają się coraz bardziej złożone, co powoduje nową falę przemocy i przesiedleń ludności, a tym samym – kolejne zagrożenia dla życia dzieci.

Dzieci na wojnie tracą wszystko

Tymczasem strony konfliktu wykazują często rażące lekceważenie dla życia dzieci. Najmłodsi są nie tylko celem bezpośrednich ataków, ale też nie mają dostępu do szkół, a infrastruktura cywilna jest niszczona lub burzona. Dochodzi do tego ograniczony dostęp do żywności, opieki medycznej, a nawet systemów wodno-sanitarnych. Szacuje się, że w wielu krajach, w których toczy się wojna, więcej dzieci umiera na skutek chorób wywołanych przez brudną wodę niż w następstwie bezpośrednich aktów przemocy.

–  Dzieci nie mogą czekać na zakończenie wojen. Już teraz, na ogromną skalę, kryzysy zagrażają ich życiu i przyszłości – mówi Manuel Fontaine, dyrektor UNICEF ds. programów humanitarnych. – Dopóki społeczność międzynarodowa nie podejmie pilnych działań w celu ochrony i ratowania tych dzieci, ich przyszłość będzie coraz bardziej ponura – dodaje.

UNICEF apeluje o środki na pomoc

UNICEF jest wiodącą organizacją w zapewnianiu dostępu do czystej wody i urządzeń sanitarnych podczas kryzysów humanitarnych na świecie. Współpracuje z organizacjami partnerskimi, aby jak najszybciej zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się chorób. Te działania polegają  m.in. na budowaniu latryn, dystrybucji zestawów sanitarnych, dostarczaniu codziennie tysięcy litrów wody do obozów dla osób przesiedlonych, wsparciu szpitali i ośrodków medycznych w leczeniu cholery. Ponadto działacze stowarzyszenia zajmują się naprawą systemów wodnych i sanitarnych.

W tym roku UNICEF – z pomocą organizacji partnerskich i darczyńców – chce pomóc 48 mln najmłodszych mieszkańców 51 krajów. Największa część środków ma zostać przeznaczona na pomoc dla dzieci i rodzin z Syrii i krajów ościennych.  Aby zapewnić im skuteczną pomoc dla dzieci na wojnie, konieczne jest pozyskanie 1,3 mld dolarów.

Źródło: UNICEF

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wydała krocie, by pojechać z rodziną na wesele kuzynki. Dziecka na imprezę nie wpuszczono

wesele bez dzieci
fot. Pixabay

Młoda matka przejechała pół świata, aby pojawić się na weselu kuzynki. Na miejscu okazało się, że na uroczystość nie może zabrać swojej małej córeczki.

Pewna młoda matka z Wielkiej Brytanii podzieliła się na forum swoją historią, która wstrząsnęła internautami. Kobieta wydała niemal 20 tys. zł, aby polecieć z rodziną i malutkim dzieckiem na wesele swojej kuzynki do Australii. Kilka tygodni przed zaplanowanym przyjęciem dowiedziała się jednak, że to wesele bez dzieci.

Kobieta o imprezie została poinformowana z rocznym wyprzedzeniem. Od razu więc zarezerwowała bilety lotnicze na wyznaczony termin. Na trzy tygodnie przed zaplanowanym weselem do młodej mamy przyszło oficjalne zaproszenie. Kobieta była w szoku, gdy przeczytała, że na uroczystość zaproszeni są tylko dorośli.

Zobacz także: Płaczące dziecko w samolocie przez osiem godzin nie mogło się uspokoić. Pasażerowie nagrali wideo

Przyjechałaś z dzieckiem? To wynajmij opiekunkę!

Młoda matka nie miała nikogo, z kim mogłaby zostawić 5-miesięczną córeczkę, dlatego też zdecydowała się zabrać ją ze sobą do Australii. Na miejscu rodzina poprosiła jednak kobietę, aby w dniu wesela…. wynajęła opiekunkę. Rodzina Brytyjki mieszkała na obrzeżach miasta i znalezienie niani praktycznie graniczyło z cudem.

„Czy naprawdę nie mogli zrobić wyjątku dla karmionego piersią dziecka, które podróżowało aż z Wielkiej Brytanii” – zastanawiała się na forum rozgoryczona matka. „Nie chcesz dzieci na swoim weselu? Żaden problem. Ale nie każ mi wydawać 20 tysięcy na przelot i hotel i potem nie zakazuj mojemu dziecku uczestnictwa w imprezie” – dodała.

Zobacz także: Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

Wesele bez dzieci? Tak, ale….

Użytkownicy Netmusm, czyli forum, na którym pojawił się wpis, byli zbulwersowani sytuacją.

„Mój Boże, to niedorzeczne. Podróżowałaś przecież na drugi koniec świata…” – zauważyła jedna z matek.

„Też byłabym wściekła. Jeżeli para nie chce dzieci na swoim weselu, absolutnie ma do tego prawo. Powinni jednak odpowiednio wcześnie poinformować o tym gości, żeby mogli zorganizować opiekę nad dzieckiem albo podjąć decyzję, czy w ogóle chcą jechać” – napisała inna użytkowniczka forum.

Uważacie, że rodzina kobiety miała prawo się tak zachować?

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

sąd odebrał matce dziecko za nieodpowiednią zabawkę
fot. Pixabay

Sąd odebrał kobiecie prawa rodzicielskie do rocznego synka. Pracownica opieki socjalnej zgłosiła, że matka chłopczyka ma „niewystarczające zdolności rodzicielskie” i „bardzo niskie zdolności intelektualne”.  Dlaczego? 

Matce, która z zawodu jest wykwalifikowaną pielęgniarką, odebrano prawa rodzicielskie do jej rocznego synka po tym, gdy pracownica opieki społecznej zauważyła zabawę dziecka.

Zobacz także: Japoński milioner płodził dzieci w Tajlandii. Sąd zdecydował o losie maluchów

Sąd odebrał matce dziecko za nieodpowiednią zabawkę

Chłopiec siedział wówczas w zabawkowym samochodziku z serii popularnych bajek „Bob Budowniczy”. Autko, zdaniem kobiety, „nie było odpowiednie dla dziecka w tym wieku”.

Jak tłumaczyła przed sądem, istniało realne zagrożenie, że maluch „wypadnie z samochodziku, gdy matka straci go z oczu”.

Ponadto matce dziecka zarzucono, że karmiła malca i zmieniała mu pieluszkę w „nieodpowiedni sposób”.

Chłopiec został odebrany kobiecie i przebywa obecnie pod opieką krewnych. Sąd zdecydował, że dziecko będzie mogło kontaktować się ze swoją matką. Sytuacja wydarzyła się w Wielkiej Brytanii.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

8-letni geniusz idzie na studia. Szkołę średnią skończył w półtora roku!

8-letni geniusz idzie na studia
fot. Pixabay

8-letni chłopiec z Belgii ukończył właśnie edukację w liceum i wybiera się na studia. Program szkoły średniej udało mu się zrealizować zaledwie w półtora roku!

Pochodzący z Belgii Laurent Simon ma iloraz inteligencji równy 145. Taki wynik uprawnia malca do członkostwa w stowarzyszeniu Mensa, które skupia ludzi o najwyższym ilorazie inteligencji. Aby należeć do Mensy w Polsce, należy co najmniej osiągnąć wynik IQ 130 w skali Wechslera.

Niezwykły ośmiolatek ukończył właśnie szkołę średnią, co przeciętnemu nastolatkowi w Belgii zajmuje sześć lat. Laurentowi udało się to zrobić w zaledwie półtora roku!

Zobacz także: Nauki ścisłe nie muszą być nudne. Polscy uczniowie wykorzystali je w kosmicznych wynalazkach

8-letni geniusz idzie na studia

Chłopiec ma teraz dwumiesięczne wakacje, po których rozpocznie karierę akademicką. Jego pasją jest matematyka, ponieważ, jak mówi: „jest niezwykle szeroka, obejmuje statystykę, geometrię i algebrę”. Laurent marzy, żeby w przyszłości zostać lekarzem albo astronautą.

Ojciec chłopca przyznaje, że jego syn już od najmłodszych nie przejawiał zainteresowania zabawą z rówieśnikami, a zabawki mogłyby dla niego nie istnieć.

Źródło: news24xx.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Diagnostyka boreliozy: jakie badania wykonać po ugryzieniu kleszcza [+RABAT!]

Kleszcz na krzaku w lesie. Ilustracja do tekstu: Diagnostyka boreliozy
Fot.: Fotolia.pl

Borelioza to najbardziej znana choroba odkleszczowa i postrach wielu osób, które w ciepłych miesiącach spędzają czas na łonie natury. Choć nie każde ugryzienie kleszcza wiąże się z rozwojem boreliozy, nie warto ryzykować: groźne konsekwencje mogą pojawić się nawet po wielu latach! Jakie objawy powinny zatem wzbudzić twoją czujność i jak zadbać o prawidłową diagnostykę boreliozy? Przeczytaj!

Borelioza – co trzeba o niej wiedzieć?

Borelioza to zakaźna, wieloukładowa choroba wywoływana przez bakterie z gatunku Borrelia (m.in. Borrelia burgdorferi). Zakażenie następuje przez kontakt ze śliną lub wymiocinami kleszcza, który jest nosicielem tej bakterii. Oznacza to, że nie każde ugryzienie przez kleszcza jest równoznaczne z zakażeniem boreliozą. Sama choroba zaś – przy szybkim rozpoznaniu i właściwej antybiotykoterapii – jest wyleczalna. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak skompletować naturalną apteczkę? Podpowiada farmaceutka

Objawy boreliozy: nie tylko rumień

Warto mieć na uwadze, że borelioza to choroba bardzo trudna w diagnozowaniu. Wynika to z kilku przyczyn. Przede wszystkim każdy organizm reaguje na zakażenie w odmienny sposób, przez co symptomy choroby często są nieswoiste i bywają mylone z innymi schorzeniami. Ponadto krętki Borrelia mogą osiąść w różnych miejscach w organizmie człowieka, co prowadzi z kolei do rozwoju różnorodnych postaci boreliozy (m.in. neuroboreliozy, boreliozy kostnej, zanikowego zapalenia skóry).

Istnieje jednak szereg wczesnych objawów boreliozy, które pojawiają się u wielu chorych:

  • rumień wędrujący – może wystąpić w dowolnym miejscu na ciele (nie tylko w miejscu wkłucia kleszcza!) i jest objawem potwierdzającym zakażenie boreliozą. Nie u każdego jednak uda się zdiagnozować chorobę na tej podstawie. Zgodnie z szacunkami, rumień pojawia się tylko u co 2-3 chorego na boreliozę. A to oznacza, że większość chorych na boreliozę może nawet nie wiedzieć o zakażeniu.
  • objawy grypopodobne – samopoczucie i symptomy kojarzone ze zwykłą infekcją: bóle mięśniowo-stawowe, gorączka i dreszcze lub zwykła ospałość i brak energii, mogą być również objawami boreliozy. Jeśli pojawiają się wkrótce po ugryzieniu kleszcza, niezbędne jest wdrożenie diagnostyki.

Borelioza: rumień wędrujący na nodze

Tak może wyglądać rumień wędrujący. Pojawia się u 30-50% chorych i jest objawem potwierdzającym boreliozę

Co zrobić po wyciągnięciu kleszcza i jak zdiagnozować boreliozę?

Gdy prawidłowo usuniesz kleszcza i zdezynfekujesz miejsce wkłucia, przez kolejne tygodnie dokładnie obserwuj swoje ciało. Szukaj rumienia wędrującego i pamiętaj, by skojarzyć ewentualne objawy grypopodobne z ukąszeniem kleszcza. Jeśli któryś z tych symptomów się pojawi, konieczne jest przeprowadzenie diagnostyki serologicznej. To rodzaj diagnostyki, w której nie szuka się samej bakterii, lecz przeciwciał, które organizm produkuje przeciwko niej.

Przeciwciała pojawiają się po określonym czasie od ugryzienia przez kleszcza.  Aby wynik badania był miarodajny, trzeba z nim poczekać ok. 4-6 tygodni. Diagnostykę utrudnia jednak fakt, że każdy organizm inaczej walczy z patogenem, dlatego poziom przeciwciał wskazujących na boreliozę może być u każdego z nas inny. Zdarzają się też wyniki fałszywie dodatnie i pozornie ujemne.

Innym sposobem, by ocenić zagrożenie boreliozą, jest zbadanie kleszcza, który nas ukąsił. Jeśli okaże się, że nie był on nosicielem bakterii Borrelia Burgdorferi, nie musimy obawiać się zakażenia. Natomiast wykrycie wspomnianego drobnoustroju w owadzie, który nas ugryzł, nie oznacza automatycznie, że osoba, którą kleszcz ugryzł, zachoruje na boreliozę.

Pamiętaj, że diagnostykę boreliozy przeprowadza zawsze lekarz – na podstawie objawów klinicznych oraz wyników badań laboratoryjnych. Co istotne, same pozytywne wyniki testów na boreliozę, gdy nie towarzyszą im objawy choroby, nie są jednoznaczne z rozpoznaniem boreliozy. Zdarza się bowiem, że zakażenie Borrelią (lub inną podobną bakterią) nie rozwija się w chorobę.

Dalsza diagnostyka boreliozy: jakie są procedury?

Standardowa diagnostyka boreliozy jest dwuetapowa. Na obu tych etapach można ją przeprowadzić dla dwóch klas przeciwciał: IgG  i IgM.

Etap pierwszy to testy przesiewowe w kierunku boreliozy: test ELISA lub CLIA (borelioza – p/c IgM i borelioza – p/c IgG). Kolejny etap – potwierdzający – wykorzystuje metodę Western Blot (badania: borelioza p/c IgM met. Western Blot i borelioza p/c IgG met. Western Blot). Pełna zalecana diagnostyka obejmuje wszystkie cztery badania.

Schemat diagnostyki boreliozy: wstępna diagnostyka, testy potwierdzenia, trudności diagnostyczne, monitorowanie leczenia

Poglądowy schemat diagnostyki boreliozy (źródło – www.alablaboratoria.pl)

CZYTAJ TEŻ: UOKiK: 1/3 dziecięcych mebli i artykułów nie spełnia norm bezpieczeństwa. TE cechy powinny cię zaalarmować [INFOGRAFIKA]

Diagnostyka boreliozy: test przesiewowy ELISA/CLIA 

Ten test zaliczany jest do tak zwanej diagnostyki wstępnej, przesiewowej. Oznacza to, że jego pozytywny wynik wymaga jeszcze potwierdzenia kolejnym badaniem – zwykle opisaną niżej metodą Western Blot.

Test przesiewowy ELISA/CLIA w kierunku boreliozy przeprowadza się z krwi, najwcześniej 4-6 tygodni po ukąszeniu. W przypadku negatywnego wyniku czasem zaleca się powtórzenie badania po kilku tygodniach, kiedy liczba przeciwciał we krwi wzrośnie.

Warto mieć świadomość, że jest to test nadczuły – jego celem jest wykrycie wszystkich przypadków boreliozy. To sprawia, że pojawiają się też wyniki fałszywie dodatnie – np. u osób, które nie mają boreliozy, ale cierpią na inne schorzenia.

Zaletą testu jest jego stosunkowo niewysoka cena. Koszt dla obu przeciwciał to ok. 100 zł (50 zł za każde z nich.

Diagnostyka boreliozy: test Western Blot 

Wyniki: pozytywny i wątpliwy wymagają potwierdzenia bardziej precyzyjnym testem w kierunku boreliozy: Western Blot. Wykorzystuje on inną metodykę badania niż test przesiewowy, ale również szuka charakterystycznych przeciwciał w dwóch klasach IgG i IgM.

Niestety, jest też znacznie droższy od testu ELISA/CLIA. Badanie Western Blot dla każdej klasy przeciwciał kosztuje ok. 150 zł (czyli w przypadku obu przeciwciał – ok. 300 zł).

Diagnostyka boreliozy: ELISA/CLIA i Western Blot. Teraz taniej o 25%!

Jeśli w te wakacje ugryzł cię kleszcz, nie zwlekaj z diagnostyką w kierunku boreliozy. Wykorzystaj atrakcyjny KOD RABATOWY od ALAB Laboratoria i Pan Tabletka, a cena pakietu diagnostycznego obniży się łącznie o 25%. Jak to zrobić?

KOD RABATOWY jest ważny do końca lipca 2018 roku (dodatkowe warunki promocji znajdują się w regulaminie sklepu ALAB).


Artykuł powstał na podstawie informacji z bloga Pan Tabletka (we współpracy z ALAB). Więcej informacji: tutaj.


 

POLECAMY TEŻ: Diagnostyka nieprawidłowości w pracy tarczycy. Dlaczego warto się badać?

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.