Przejdź do treści

UOKiK: 1/3 dziecięcych mebli i artykułów nie spełnia norm bezpieczeństwa. TE cechy powinny cię zaalarmować [INFOGRAFIKA]

Niebieskoookie niemowlę w łóżeczku, przykryte białą kołdrą /Ilustracja do tekstu: UOKiK: Łóżeczka dziecięce nie spełniają norm. Są uwagi do 35% produktów
Fot.: Michal Bar Haim /Unsplash.com

Nieprawidłowe oznakowanie produktu, braki w instrukcjach obsługi, a nawet wady konstrukcyjne – takie nieprawidłowości wykryli eksperci podczas kontroli dziecięcych mebli do spania i innych artykułów wypoczynkowych skierowanych do najmłodszych. Co wzbudziło zaniepokojenie inspektorów i jak uniknąć wpadki podczas zakupów?

Kontrolę mebli i innych artykułów do spania lub wypoczynku dla małych dzieci przeprowadziła Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK. Wśród skontrolowanych 83 przedsiębiorców przeważały sklepy oferujące różnego rodzaju łóżeczka dziecięce, kołyski, kojce i nosidełka. Inspektorzy odwiedzili też hurtownie, producentów, pierwszych dystrybutorów i importera tych artykułów.

Kojce, nosidełka i łóżeczka dziecięce: blisko 35% produktów nie spełnia norm

Podczas analizy, którą wykonano w IV kwartale 2017 r. we wszystkich województwach, inspektorzy zwrócili szczególną uwagę na bezpieczeństwo użytkowania powyższych produktów oraz ich oznakowanie. Okazało się, że na 343 sprawdzone partie produktów tylko 65,6% spełniało wymagane prawem normy. Zakwestionowano zaś bezpieczeństwo 118 partii produktów (34,4 proc. wszystkich skontrolowanych łóżeczek dziecięcych, kojców, kołysek i nosidełek).

Wśród wykrytych nieprawidłowości inspektorzy wymienili m.in.: zbyt duże odstępy między listwami na dnie łóżeczka dziecięcego, stwarzające potencjalne niebezpieczeństwo, brak oparcia dla główki w nosidełkach, brak instrukcji obsługi, ostrzeżeń dotyczących użytkowania, a nawet danych producenta. W przypadku części nosidełek nie uwzględniono m.in. informacji o dopuszczalnej wadze lub wieku dziecka.

Kontrola UOKiK: jedno z łóżeczek dziecięcych zniknie z rynku

Większość nieprawidłowości, polegających na złym oznakowaniu produktów, przedsiębiorcy usunęli już w trakcie kontroli.

W sześciu przypadkach UOKiK wszczął postępowania administracyjne. Do tej pory zakończyło się jedno z nich – w sprawie jednego z łóżeczek dostępnych na rynku. Zgodnie z decyzją UOKiK, producent musi je wycofać z rynku.

CZYTAJ TEŻ: Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

Wybór bezpiecznego łóżeczka dziecięcego, nosidełka, kojca i kołyski. Na co zwrócić uwagę?

Jeśli stoisz przed decyzją o zakupie bezpiecznego łóżeczka, kołyski, kojca lub nosidełka dla swojego dziecka, sprawdź, czy:

  • nie ma w nim: ostrych krawędzi lub narożników, zadziorów, wystających gwoździ itp.,
  • w produkcie nie występują otwarte końce rur,
  • nie ma małych elementów, które dziecko mogłoby samodzielnie oderwać i połknąć,
  • układ kołysania ma mechanizm blokujący i może być poruszany wyłącznie przez bezpośrednie popychanie, a nie napędzany silnikiem elektrycznym,
  • przestawienie dna łóżeczka lub kojca z położenia wyższego na niższe jest możliwe tylko przy użyciu narzędzi,
  • nosidełko przeznaczone dla dzieci w wieku do 4 miesięcy jest wyposażone w podparcie dla główki.
Różowa infografika z dziecięcym łóżeczkiem. Na niej tekst: Kupujesz łóżeczko, kołyskę lub nosidełko? Sprawdź, czy: nie ma ostrych krawędzi lub narożników, zadziorów, wystających gwoździ itp.; nie ma otwartych końców rur; nie ma małych elementów, które dziecko mogłoby samodzielnie oderwać i połknąć; przestawienie dna łóżeczka lub kojca z położenia wyższego na niższe jest możliwe tylko przy użyciu narzędzi; nosidełko przeznaczone dla dzieci w wieku do 4 miesięcy jest wyposażone w podparcie dla główki.

mat. prasowe UOKiK

W razie wątpliwości, czy dany produkt spełnia wszystkie normy, należy skontaktować się z regionalnym inspektoratem Inspekcji Handlowej.

Źródło: UOKiK

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dzieci, które trzymają zabawki w lewej ręce, mają lepsze zdolności poznawcze

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

„Wyprawka 300 plus”. Jak dostać pieniądze na wyprawkę dla dziecka? Zobacz, gdzie i kiedy należy złożyć wniosek

wyprawka 300 plus
fot. Pixabay

W tym roku w życie wchodzi rządowy program „Wyprawka 300 plus, dobry start”. Świadczenie ma być przyznawane raz w roku i przysługuje każdemu uczącemu się dziecku, które nie ukończyło 18. roku życia. Jakie są zasady programu i jakie wnioski należy wypełnić, aby otrzymać wyprawkę?

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył podczas czerwcowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, że rządowy program ma pomóc w dobrym starcie wszystkim uczniom. Pieniądze na szkolną wyprawkę dla dziecka mają być wypłacane wszystkim rodzicom, którzy złożyli wniosek, niezależnie od dochodów.

Zobacz: Premia za urodzenie drugiego dziecka? Tak rząd chce zachęcić do prokreacji

„Wyprawka 300 plus” – jak złożyć wniosek?

Wniosek o „Wyprawkę 300 plus” od 1 lipca można złożyć drogą elektroniczną poprzez zalogowanie na portalu Emp@tia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Na stronie należy odszukać wniosek „Dobry start”. W odpowiednie miejsca trzeba następnie wprowadzić dane: adres e-mail, PESEL swój i dzieci, adres szkoły i nr rachunku, na który ma być przelewane świadczenie) i wypełnić kolejne wymagane pola.

Wniosek można również złożyć logując się na stronie swojego banku. W zakładce formularzy należy odnaleźć wniosek „Dobry start”. Można również wykorzystać certyfikat zaufany, który wykorzystujemy podczas rozliczania się przez internet z urzędem skarbowym.

UWAGA! Wniosku przez internet nie można składać na dzieci umieszczone w pieczy zastępczej. Rodziny zastępcze, osoby prowadzące rodzinne domy dziecka, dyrektorzy placówek opiekuńczo-wychowawczych, dyrektorzy regionalnych placówek opiekuńczo-terapeutycznych, osoby uczące się będące osobami usamodzielnianymi w rozumieniu ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, powinny złożyć wniosek bezpośrednio w powiatowym centrum pomocy rodzinie.

Taki sam wniosek od 1 sierpnia do 30 listopada można składać również tradycyjnie- podczas wizyty w urzędzie lub drogą pocztową.

Termin składania wniosków upływa 30 listopada danego roku. Świadczenie ma być wypłacane jednorazowo, w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.

Zobacz także: Kodeks rodzinny: dziecko będzie pod większą ochroną. A co z matką?

Wyprawka 300 plus – kto może złożyć wniosek?

Wniosek o „Wyprawkę 300 plus, dobry start” może złożyć:

  • rodzic
  • opiekun prawny
  • opiekun faktyczny dziecka
  • rodzina zastępcza
  • osoby prowadzące rodzinny dom dziecka
  • dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej
  • dyrektor regionalnej placówki opiekuńczo-terapeutycznej
  • osoba ucząca się (pełnoletnia osoba ucząca się, niepozostająca na utrzymaniu rodziców w związku z ich śmiercią lub w związku z ustaleniem wyrokiem sądowym lub ugodą sądową prawa do alimentów z ich strony)

Źródło: „Dziennik Zachodni”, „Gazeta Krakowska”

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wakacje w energetycznym SPA

wakacje w spa
fot. www.manorhouse.pl

Wysoka biowitalność to jedna z cech ludzi szczęśliwych. Od poziomu energii życiowej zależy bowiem kreatywność, motywacja do działania czy radość życia.

Czas spędzony w bogatych energetycznie miejscach jest bezcenny dla organizmu – sprzyja regeneracji sił, poprawie kondycji, a także dobremu zdrowiu i samopoczuciu. Neutralny poziom biowitalności dla człowieka to ok. 6500 jednostek Bovisa. Przebywanie w miejscach o niższej energetyce osłabia organizm, o wyższej – wzmacnia go. Warto więc spędzać czas w miejscach takich jak Manor House SPA, gdzie oddziaływanie energetyczne sięga nawet 30 000 j. Bovisa.

Z tego względu mazowiecki kompleks hotelowy jest nazywany Polskim Centrum
Biowitalności. W hotelu Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** z najlepszym od lat holistycznym SPA w Polsce siły witalne można pobudzić na wiele sposobów.

Zobacz także: Manor House SPA najlepszym luksusowym hotelem w Europie wśród historycznych obiektów

Moc, która płynie z natury

Przepiękny o każdej porze roku, zabytkowy park, który otacza dawną posiadłość szlachecką w Chlewiskach – jedną z najstarszych w kraju, z historią sięgającą XII w. – kryje energetyczny Ogród Medytacji z Kamiennym Kręgiem, Piramidą Horusa, spiralą energetyczną i Ogrodem Zen.

Romantyczne zakątki i ścieżki sprzyjają głębokiemu odprężeniu i obdarowują pozytywną energią natury. Godne polecenia są rytuały zdrowia w Witalnej Wiosce® SPA – niezwykłym SPA pod gołym niebem. Akademia Holistyczna Alchemia Zdrowia® z autorskim programem odmładzającym bazuje na cudzie ludzkiego organizmu – jego umiejętności do autoregeneracji.

Stosowane w niej metody pobudzają naturalną zdolność do samouzdrawiania na poziomie komórkowym,
skutecznie oczyszczają i odblokowują przepływ energii w ciele. Biowitalne SPA specjalizuje się w oryginalnych terapiach energetycznych, z których warto wymienić m.in. Terapię Biowitalną, Terapię Harmonizacji Czakr na Kryształowym Łóżku czy Plazmowy system balansujący Eemana.

Zobacz także: Hotel i spa przyjazne weganom. Prestiżowa nagroda dla Manor House

Głęboka regeneracja i relaks

W gabinetach bioodnowy można oddać się: oczyszczającym kąpielom żywicznym, akupresurze magnetycznej za pomocą baniek HACI, całkowicie naturalnym masażom twarzy bańką próżniową o efekcie porównywalnym do botoksu czy wielowymiarowej terapii czaszkowo-krzyżowej, która pozwala odzyskać harmonię, przywrócić i odtworzyć ukryte siły witalne organizmu i poprawić jego naturalne możliwości samoregulacji.

Dobrostan można osiągnąć także podczas koncertów na misy i gongi tybetańskie, seansów w płótnach w kompleksie Łaźni Rzymskich, kąpieli ofuro w wysokich wannach (również w wersji dla dwojga) lub w bezchlorowym basenie z ożywioną wodą, idealną dla skóry wrażliwej.

Manor House SPA to także najlepszy polski hotel dla dorosłych, przyjazny weganom i alergikom. Wakacje spędzone w tym energetycznym SPA niosą wiele korzyści dla zdrowia i urody. To wymarzone miejsce na ładowanie wewnętrznych akumulatorów, nie tylko latem.

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wakacje po polsku, czyli Janusz i Grażyna nad morzem

Zatłoczona plaża nad morzem /Ilustracja do tekstu: Polak na wakacjach, czyli grillowanie w parawanie
Fot.: Alexandre Perotto /Unsplash.com

Przywieziony z domu sznurek do suszenia bielizny, śniadanie wynoszone w kapeluszu lub prośby o piętnaście poduszek do jednego pokoju… Nad polskie morze wróciły upały, a wraz z nimi – turyści. Właściciele hoteli odrabiają straty po deszczowych tygodniach, ale oprócz pieniędzy mają też powody do zdumienia.

Do nadmorskich miejscowości znów zawitało słońce. Temperatura poszybowała w górę, a w ślad za nią – liczba rezerwacji w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych. Taki trend wydaje się oczywisty, ale oczekiwania i zachowania polskich turystów już niekoniecznie.

Na urlopie, ale jak w domu

Okazuje się, że wyjeżdżający chcą na wakacjach czuć się jak u siebie w domu, dlatego jeszcze przed przyjazdem pytają obsługę o kolor pościeli, materiał, z którego wykonane są ręczniki, albo o wysokość hotelowego łóżka.

– Sporym zdziwieniem dla właścicieli obiektu była natomiast prośba gości o wskazanie miejsca, w którym można gwoździami przybić przywieziony z domu sznurek do suszenia prania. Z kolei pewne małżeństwo, poprosiło o gwarancję, że w wybranym przez nich okresie w hotelu nie będzie obcokrajowców, ponieważ w ich towarzystwie czuliby się nieswojo… – wylicza Grzegorz Kołodziej z portalu Nocleg.pl, na którym opublikowano obfitujący w ciekawostki raport na temat oczekiwań klientów hoteli i pensjonatów. – Łatwiej było sprostać oczekiwaniom córki, która poprosiła o osobny pokój na innym piętrze dla głośno chrapiącego taty, po to, by siedmioosobowa rodzina mogła porządnie wypocząć przez 10 dni w Łebie – dodaje ekspert.

Duże rodziny, zwłaszcza te z nastolatkami, mają też inne niestandardowe potrzeby. Przykład: minimum pięć gniazdek elektrycznych w pokoju. Bo przecież każdy ma swój telefon i tablet do ładowania.

Na plażę z kapeluszem pełnym kiełbasy

Jak wynika z informacji od właścicieli obiektów i analizy Nocleg.pl, w stołówkach i hotelowych restauracjach goście coraz częściej proszą o posiłki zgodne z dietą bezglutenową albo owowegetariańską. Ale nie dotyczy to wszystkich. Są i tacy, którzy nie mają większych wymagań – śniadanie hotelowe z podstawowej karty smakuje im w każdych ilościach. Jedna z goszczących nad Bałtykiem par postanowiła np. zabrać na plażę spory pakunek zebrany ze szwedzkiego stołu, przemycony w słomkowym kapeluszu.

Polak na wakacjach, czyli grillowanie w parawanie

Są też słynne już parawany, o które potrafimy walczyć z dużym zacięciem. W mailu do nadmorskiego ośrodka jedni z klientów zadeklarowali nawet dodatkową zapłatę, jeśli właściciele będą potrafili na ów „parawaning” zarezerwować daną część plaży. Bo parawan to dziś dla plażowicza nie tylko ochrona przed wiatrem, ale wręcz odpowiednik własnego M. Wewnątrz parawanu turyści organizują niemal całe wakacyjne życie: odpoczywają, czytają, imprezują, a nawet… grillują.

Natomiast w pokoju chcemy mieć gwarancję wygody, ale i czystości – nie tylko tej podstawowej. Do właściciela jednego z nadmorskich apartamentów wpłynęła prośba o codzienne dezynfekowanie wszystkich klamek w pokoju.

Jak widać, na długo wyczekiwanym urlopie mamy nie tylko relaks, ale i wymagania. A czy wy macie na sumieniu podobne grzeszki? Podzielcie się z nami w komentarzach!

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Śmierć łóżeczkowa dotyka kilka tysięcy dzieci rocznie. Dzięki małemu gadżetowi uda się jej uniknąć

Śpiące niemowlę /Ilustracja do tekstu: Nagła śmierć łóżeczkowa - zapobieganie umożliwi innowacyjny gadżet
Fot.: Dakota Corbin /Unsplash.com

Co roku we śnie umiera kilka tysięcy dzieci. W Polsce nagła śmierć łóżeczkowa dotyka 200 dzieci, w Stanach Zjednoczonych – 3,5 tysiąca. Zagrożone są zwłaszcza wcześniaki, które stanowią 20–30 proc. dzieci umierających w niewyjaśnionych okolicznościach. Dzięki nowatorskiemu urządzeniu opracowanemu przez polską firmę wielu tym tragicznym przypadkom będzie można zapobiec.

Nagła śmierć łóżeczkowa: przyczyny są nieznane, ale istnieją czynniki ryzyka

O nagłej śmierci łóżeczkowej mówimy w sytuacji, gdy niemowlę umiera podczas snu, a przyczyn tego dramatycznego wydarzenia nie można wyjaśnić dolegliwościami medycznymi. Może się to przydarzyć pomiędzy 1. a 6. miesiącem życia dziecka (najczęściej między 2. a 3. miesiącem).

Czynnikami, które zwiększają ryzyko, są m.in. wcześniactwo, niska waga urodzeniowa, nawracające infekcje, a także picie alkoholu przez matkę w czasie ciąży (lub nadmierne spożywanie alkoholu w okresie poprzedzającym zapłodnienie) i ekspozycją dziecka na dym papierosowy.

Naukowcy odkryli też powiązania między narażeniem na nagłą śmierć łóżeczkową a sposobem, w jaki dziecko śpi. Zgodnie z sugestiami, należy unikać:

  • wspólnego spania z dzieckiem,
  • układania go do snu na brzuszku.

Zapobieganie nagłej śmierci łóżeczkowej będzie prostsze

W zapobieganiu tragediom związanym z nagłą śmiercią łóżeczkową mogą pomóc nowe technologie. Polska firma Neuro Device opracowała właśnie bezprzewodowe narzędzie LifeTone, umożliwiające kontrolowanie nie tylko oddechu, ale też innych parametrów życiowych najmłodszych dzieci. Niewielkich rozmiarów gadżet zapobiegający nagłej śmierci łóżeczkowej montowany jest przy pieluszce.

– Pozwala on monitorować parametry życia dziecka podczas snu, takie jak oddech, temperatura, puls i pozycja spania – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Ewa Rutczyńska-Jamróz, odpowiedzialna za projekt LifeTone w firmie Neuro Device.

W przypadku zidentyfikowania czynników zagrażających zdrowiu (m.in. zmian pozycji) rodzice otrzymają alert – umożliwi to zsynchronizowana z urządzeniem aplikacja na smartfony.

CZYTAJ TEŻ: Innowacyjna maskotka wesprze sen dziecka i odciąży rodzica. Wymyśliły ją Polki

Opaska monitorująca dla starszych dzieci i seniorów

Polscy badacze pracują już nad kolejnymi wersjami urządzenia, które umożliwią także monitorowanie stanu zdrowia starszych dzieci.

– W pierwszej kolejności będzie dostępna wersja dla noworodków, mocowana do pieluszki. Dla starszych dzieci będziemy chcieli zrobić opaskę. Widzimy potrzebę monitorowania np. gwałtownych wzrostów temperatury u starszych dzieci, które są podatne na różnego rodzaju infekcje. W urządzenie chcemy także wbudować mikrofon, żeby urządzenie mogło stanowić alternatywę dla elektronicznej niani.

W dalszej kolejności przedsiębiorcy planują rozszerzyć funkcjonalność urządzenia tak, by mogło zostać wykorzystane również do monitoringu zdrowia u osób starszych.

– Chcielibyśmy dostosować algorytm tak, aby urządzenie mogło być wykorzystywane przez ludzi starszych, którzy są narażeni na ryzyko bezdechu – mówi przedstawicielka LifeTone.

Urządzenie zapobiegające nagłej śmierci łóżkowej – do zakupu lub wypożyczenia

Innowacyjne urządzenia zapobiegające nagłej śmierci łóżeczkowej mają trafić na polski rynek w II połowie 2019 roku.

– Zaczniemy od Polski, natomiast bardzo szybko chcemy wychodzić poza granice naszego kraju. W pierwszej kolejności będziemy kierować się na rynek USA, gdzie jest największe zapotrzebowanie na tego typu urządzenia – zapowiada Ewa Rutczyńska-Jamróz.

Co istotne, LifeTone będzie można nie tylko nabyć, ale tez wypożyczyć – na 6, 12 lub 18 miesięcy.

Źródło: newseria.pl, mp.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sąd odebrał matce dziecko, bo bawiło się TĄ zabawką

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.