Przejdź do treści

Uważaj na leki i alkohol, są toksyczne dla wątroby!

Wątroba odpowiada za wiele przemian zachodzących w ludzkim organizmie. Odbywają się w niej zarówno procesy syntezy, magazynowania i metabolizowania różnych związków, jak też ich detoksykacja. Część z tych związków może być dla niej zabójcza.

Dotyczy to zarówno związków produkowanych w organizmie (endogennych), do których należą amoniak, bilirubina, produkty powstające w jelitach oraz niektóre hormony, jak dostarczanych z zewnątrz (egzogennych), takich jak leki, narkotyki, trucizny, alkohole, parafarmaceutyki i zioła. Znanych jest około 1 tys. substancji toksycznych dla wątroby.

Najczęstszą przyczyną zatruć tego narządu są:

  • antybiotyki, leki neurotropowe, immunosupresanty, leki kardiologiczne i przeciwbólowe (głównie paracetamol);
  • środki odurzające (ekstazy, amfetamina, kokaina) i chemikalia – (m.in. chlorek winylu, czterochlorek węgla, związki fosforoorganiczne – herbicydy i insektycydy);
  • zatrucia pokarmowe (alkohol etylowy, grzyby (toksyczna jest zawarta w nich amanityna), orzeszki ziemne, migdały (zawierają toksyczną dla wątroby aflotoksynę);
  • parafarmaceutyki (zioła chińskie, alkaloidy, pieprz metystynowy znany też pod nazwą kava kava, efedryna, kamfora).

Hepatotoksyczność leków związana jest głównie z ich metabolitami powstającymi w wyniku przemian w wątrobie. Zwykle jest następstwem przedawkowania leku lub nadwrażliwości immunologicznej, czyli reakcji alergicznej lub nadwrażliwości metabolicznej na dany lek” – wyjaśnia dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, zastępca dyrektora medycznego laboratoriów Synevo.

Cztery postaci uszkodzenia wątroby

Uszkodzenie wątroby może przybrać jedną z czterech postaci.

Postać ostrą rozpoznaje się, kiedy zmiany w badaniach laboratoryjnych utrzymują się do trzech miesięcy.

W przypadku postaci przewlekłej zmiany w badaniach laboratoryjnych utrzymują się dłużej niż trzy  miesiące.

Postać ciężką cechują zmiany w badaniach laboratoryjnych oraz żółtaczka i zaburzenia świadomości.

Postać piorunująca charakteryzuje się ciężkimi zaburzeniami krzepnięcia i zaburzeniami świadomości pojawiającymi się w okresie 1-30 dni od wystąpienia objawów zatrucia.

Każda z tych postaci jest groźna, bo może prowadzić do poważnych powikłań: ostrej niewydolności wątroby, encefalopatii wątrobowej, stłuszczenia, marskości.

Ostra niewydolność wątroby (ALF)

Jest zespołem objawów związanych z pierwotną, ciężką niewydolnością wątroby. Towarzyszą jej zaburzenia świadomości (encefalopatia wątrobowa) pojawiające się nie później niż w ciągu ośmiu tygodni od początku choroby. Jest jednym z najtrudniejszych i skomplikowanych wyzwań zarówno dla hepatologów, jak i specjalistów anestezjologii i intensywnej terapii oraz toksykologów. Objawy ostrej niewydolności wątroby zwykle ustępują po 1-2 miesiącach od odstawienia leku, który do niej doprowadził, ale może też prowadzić do niewydolności wątroby wymagającej przeszczepu. Śmiertelność w tym schorzeniu jest wysoka.

W ostrej niewydolności wątroby dochodzi bowiem do masywnego uszkodzenia komórek (hepatocytów), natomiast pozostałe, nieuszkodzone komórki, nie są w stanie przejąć wszystkich funkcji wątroby, w tym syntezy i detoksykacji. Pomimo dużej zdolności do regeneracji wątroby, większość pacjentów umiera z powodu powikłań, zanim komórki podejmą swoje funkcje.

Do wystąpienia ciężkiego uszkodzenia wątroby predysponuje wiele czynników. Wśród nich wymienia się m.in.:

  • wiek (powyżej 50. roku życia);
  • płeć żeńską;
  • pracę w narażeniu na toksyny przemysłowe;
  • nadużywanie alkoholu;
  • predyspozycje genetyczne;
  • współistniejące choroby wątroby (wirusowe zapalenie wątroby typu B i C);
  • autoimmunologiczne zapalenie wątroby;
  • choroby ogólnoustrojowe (niewydolność nerek, cukrzyca, sepsa, nowotwory, AIDS, wstrząs i inne).

W celu rozpoznania ostrej niewydolności wątroby wykonuje się badania laboratoryjne, do których należą przede wszystkim poziomy aminotransferazy AST i ALT. W stanach ostrych są one znacznie podwyższone. Zwykle towarzyszy temu również wzrost stężenia bilirubiny całkowitej (żółtaczka), a także enzymów cholestatycznych, takich jak fosfataza alkaliczna ALP i gamma-glutamylotransferaza GTP” – mówi dr Iwona Kozak-Michałowska..

Encefalopatia wątrobowa

Pod tą nazwą kryje się zespół zaburzeń czynności ośrodkowego układu nerwowego w przebiegu ciężkich, ostrych lub przewlekłych chorób wątroby. Dochodzi do nich prawdopodobnie w wyniku działania endogennych neurotoksyn: amoniaku, merkaptanów, krótko- i średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych oraz fenoli. Encefalopatia wątrobowa charakteryzuje się postępującymi zaburzeniami świadomości, które mogą prowadzić do śpiączki, zaburzeń funkcji intelektualnych, zaburzeń osobowości oraz zaburzeń zachowania. Wśród wielu czynników, które mogą doprowadzić do wystąpienia encefalopatii wymienia się m.in. leki antydepresyjne, uspokajające i nasenne.

W badaniach laboratoryjnych obserwowane jest podwyższone stężenie amoniaku (u 90 proc. chorych), obniżone stężenie albumin i narastające gammaglobulin, zmiany parametrów krzepnięcia, wzrost aktywności aminotransferaz ALT i AST, wzrost stężenia bilirubiny (żółtaczka), a także zmiany w morfologii krwi obwodowej, zaburzenia elektrolitowe i kwasowo-zasadowe” – informuje dr Kozak-Michałowska.

Alkoholowa choroba wątroby (ang. alkoholic liver disease, ALD)

Jest następstwem nadmiernego spożycia alkoholu. Rozwija się pod postacią stłuszczenia, zapalenia i marskości wątroby. Próg toksyczności alkoholu jest cechą indywidualną i trudną do ustalenia. Wiadomo jednak, że kobiety są bardziej wrażliwe na uszkodzenie wątroby przez alkohol.

Działanie hepatotoksyczne alkoholu u kobiet występuje już przy dawce 20-40 g/dobę, podczas gdy u mężczyzn przy spożyciu 60-80 g/dobę. Za „bezpieczną” dla prawidłowego funkcjonowania wątroby u zdrowych mężczyzn uważa się wypicie około 4 l piwa, 1,75 l wina lub 0,5 l napojów wysokoprocentowych tygodniowo. U kobiet „bezpieczna” dawka tygodniowa jest o co najmniej jedną trzecią mniejsza. Wiele zależy jednak od predyspozycji genetycznych.

Poalkoholowe uszkodzenie wątroby to wynik działania metabolitu alkoholu etylowego –  aldehydu octowego. Choroba rozwija się zwykle etapami, choć równie dobrze mogą one wystąpić jednocześnie. Te etapy to:

  1. Alkoholowe stłuszczenie wątroby – przewlekłe uszkodzenie wątroby z nagromadzeniem kropli tłuszczu w hepatocytach. Często przebiega ono bezobjawowo lub z towarzyszącymi pobolewaniami w okolicach wątroby. U pacjentów pijących nadal alkohol prowadzi do zapalenia i marskości wątroby.
  2. Alkoholowe zapalenie wątroby – towarzyszą mu zwykle żółtaczka, nudności, wymioty, zmęczenie, bóle w okolicy wątroby. U około 70 proc. chorych po całkowitym zaprzestaniu picia alkoholu objawy alkoholowego zapalenia wątroby cofają się.
  3. Alkoholowa marskość wątroby – choroba, która postępuje szybciej u osób zakażonych wirusem zapalenia wątroby, otyłych oraz stosujących niektóre leki. Efekty leczenia uzyskuje się u chorych, którzy zdecydowali się na całkowitą abstynencję.

Laboratoryjnym wskaźnikiem nadużywania alkoholu jest transferyna desialowana (CDT). Dla alkoholowej marskości wątroby charakterystyczne jest też umiarkowane podwyższenie aktywności aminotransferaz z przewagą AST. W czynnym alkoholizmie stwierdza się znaczne podwyższenie aktywności enzymu gamma-glutamylotransferazy (GTP), przy prawidłowej aktywności fosfatazy alkalicznej ALP. Na skutek niedoborów kwasu foliowego oraz uszkodzenia przez etanol błony komórkowej krwinek czerwonych występuje niedokrwistość makrocytowa. W morfologii krwi obwodowej może być także podwyższona liczba leukocytów, a obniżona liczba płytek krwi – mówi dr Iwona Kozak-Michałowska. – W zapaleniu wątroby dodatkowo wzrasta aktywność fosfatazy zasadowej (ALP), podwyższa się stężenie bilirubiny, wydłuża czas protrombinowy i dochodzi do zaburzeń elektrolitowych” – dodaje.

Do oceny zmian histologicznych, włóknienia, stłuszczenia i aktywności zapalnej wątroby wykorzystywane są testy laboratoryjne FibroTest i FibroMax. Badanie wykonuje się na czczo z próbki krwi, a polega ono na analizie określonych parametrów biochemicznych i opracowanie wyniku przy użyciu specjalnego algorytmu. Oba testy stanowią alternatywę dla inwazyjnego badania jakim jest biopsja wątroby.

Zobacz więcej w zakładce ZDROWIE >>KLIK<<

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Zobacz, najlepsze książki dziecięce 2017 roku w konkursie: Przecinek i Kropka

Fot. Pixabay

Właśnie rusza literacki wyścig o laur dla Najlepszej Książki Dziecięcej Przecinek i Kropka 2017. To jeden z najbardziej prestiżowych konkursów w kategorii literatury dla najmłodszych. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas targów książki w marcu 2018 roku.

Już po raz dziewiąty jury wybierze najlepsze tytuły spośród dziecięcych wydawnictw 2017 roku, ale w tegorocznej edycji nastąpią zmiany. Poznamy najpiękniejsze, najciekawsze i najmądrzejsze książki dla dzieci w dwóch kategoriach wiekowych, a nie w jednej, jak dotychczas.

Tegoroczną nowością jest to, że laury zostaną przyznane książkom  w dwóch kategoriach wiekowych: przeznaczonym dla maluchów do 5. roku życia i dla dzieci w przedziale wiekowym 6-9 lat.

Najlepsze książki dziecięce oceni jury, które wie, co dla dzieci najlepsze

Ocenie zostanie podane to, co w lekturach dla młodych czytelników najważniejsze:

  • jakość literacka,
  • dbałość o ilustracje
  • i wartość edukacyjna.

    Kapitułę konkursu Empiku tworzą specjalistki od literatury dziecięcej: Dorota Koman, Ewa Gruda i Ewa Świerżewska oraz psycholog dziecięca – dr Aleksandra Piotrowska. W tym roku do tego grona dołącza historyk sztuki – Ewa Solarz, która m.in. była kuratorką wystawy „Tu czy tam? Współczesna polska ilustracja dla dzieci“.

W zmaganiach mogą brać udział publikacje skierowane do odpowiednich grup wiekowych, które po raz pierwszy ukazały się na polskim rynku drukiem i miały swoją premierę w 2017 roku. Do nagrody można było zgłaszać także nowe tłumaczenia książek oraz utwory w zmienionej szacie graficznej. Do 4 stycznia wydawcy zgłaszali tytuły, które następnie będą weryfikowane przez jury. W tym roku zgłoszono blisko 200 tytułów. Pod koniec stycznia komisja wybierze po 5 najlepszych książek w każdej kategorii wiekowej, a 15 lutego rozpocznie się głosowanie internautów, które potrwa do 1 marca. 17 marca dowiemy się, które książki dla dzieci są najlepsze.

Przecinek i Kropka to szeroko zakrojony program edukacyjny Empiku, którego elementami są, m.in. konkurs na Najlepszą Książkę Dziecięcą oraz Targi Książki Dziecięcej. Kolejna edycja tego święta małych czytelników odbędzie się w Arkadach Kubickiego w Warszawie, w dniach 17-18 marca.

Szczegóły i regulamin konkursu są dostępne na stronie www.przecinekikropka.pl.

Czytajcie nas, będziemy informować o wynikach konkursu.

Czytaj też: Najlepsze książki dziecięce Przecinek i Kropka 2016

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

„Proste rzeczy” o rodzicielstwie

Proste rzeczy - okładka książki (przód i tył)
Fot. prosterzeczy.eu

Książka o rodzicielstwie to nie zawsze trudny w odbiorze i nudnawy poradnik. Może być też ciekawą i wciągającą czytelnika opowieścią o wielkiej przygodzie, jaką jest wychowywanie dziecka. Udowadnia to książka Luisa Timma „Proste rzeczy”.

„Proste rzeczy” to 250-stronicowa, pięknie wydana książka, w której nie znajdziemy wyszukanych słów czy górnolotnych sformułowań. Autor przedstawia za to wiele przemyśleń i historii z życia – i to nie tylko własnego. Za ich pomocą w prosty i przystępny sposób pokazuje czytelnikom, że każdy z nas może tworzyć silne więzi i relacje, które przetrwają długie lata. Kluczem do tego jest zrozumienie swojego dziecka, jego potrzeb i… praca nad sobą.

Być lepszym tatą

Chociaż publikacja dedykowana jest przede wszystkim mężczyznom, autor podkreśla, że powinny przeczytać ją też kobiety. „Proste rzeczy” jest bowiem książką na wskroś uniwersalną – zawarte w niej wskazówki docenią zarówno rodzice, jak i osoby, które dopiero planują potomstwo. Nawet rodzice dorosłych już dzieci znajdą w niej coś dla siebie – w końcu nigdy nie jest za późno, aby coś zmienić.

„Proste rzeczy” to też zabawna i wzruszająca opowieść o miłości, w której z pewnością każdy odnajdzie cząstkę siebie. Jak podkreślają czytelnicy, zbiór doświadczeń autora i jego propozycje działań pomagają spojrzeć na rodzicielstwo z innej strony i stać się wyjątkowym rodzicem.

Gdyby tę książkę wręczano ojcom na porodówkach albo byłaby ona standardowym prezentem na imprezie pępkowej, to jestem pewna, że dzieci miałyby lepszych ojców – mówi o książce „Proste rzeczy” Agnieszka, autorka Bloga Ciasteczkolandia.pl.

Co ciekawe, w przygotowaniu książki autorowi nie pomagał żaden wydawca. Luis Timm postanowił, że proces ten przeprowadzi po swojemu – bez ograniczeń i narzuconych zasad. Sam napisał treść, dobrał zdjęcia, znalazł ilustratorkę, zaprojektował okładkę oraz wybrał firmę do korekty i druku. I mocno wierzył w to, że cały zamówiony druk się sprzeda. Opłaciło się – licznik pokazuje już tysiące sprzedanych książek.

Polecamy też: Empatia w rodzicielstwie. Skąd wynika nasze poczucie winy?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Depresja to nie młodzieńczy bunt

Smutny nastolatek spogląda w telefon /Ilustracja do tekstu: Depresja nastolatków
Fot. Pixabay.com

„Depresja może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, płci, statusu społecznego czy liczby znajomych na Facebooku” – podkreślają inicjatorzy akcji „Forum przeciw depresji”. W tym roku szczególną uwagę zwracają na problem częstego występowania tej choroby wśród nastolatków.

Chociaż depresja powszechnie kojarzy nam się przede wszystkim ze smutkiem czy obniżonym nastrojem, wachlarz jej objawów i towarzyszących dolegliwości jest znacznie szerszy. W dodatku w różnych grupach wiekowych może wyglądać nieco inaczej. Dobrze widać to na przykładzie depresji nastolatków, która nierzadko łączy się z innymi symptomami niż te, które występują u osób dorosłych.

U młodych ludzi doświadczających depresji często pojawia się rozdrażnienie, złość, a nawet wrogość wobec otoczenia. Problem w tym, że takie zachowania łatwo pomylić z niegroźnym młodzieńczym buntem. Tymczasem depresja to poważna choroba, która wymaga szybkiej diagnozy i podjęcia specjalistycznego leczenia.

Co 3-5 nastolatek ma depresję

Sytuacja jest tym poważniejsza, że w Polsce – według szacunków – na depresję choruje nawet 20% nastolatków. Niektóre dane wskazują, że objawy depresyjne można stwierdzić nawet u co trzeciego nastolatka.

Aby uwrażliwić społeczeństwo (a w szczególności – najbliższe otoczenie chorych) na objawy depresji, firma Servier Polska uruchomiła kolejną edycję kampanii „Forum przeciw depresji”. Towarzyszy jej strona internetowa www.forumprzeciwdepresji.pl, która w specjalnym dziale „Nastoletnia depresja” zawiera m.in. wskazówki, jak rozpoznać depresję u nastolatka, w jaki sposób rozmawiać z nim o tym problemie i jak mądrze wspierać chorego.

Skorzystaj z bezpłatnych konsultacji ze specjalistą

W ramach 12. edycji kampanii „Forum przeciw depresji” organizatorzy proponują również szereg konsultacji z psychologami i lekarzami psychiatrii. Będzie można skorzystać z nich nie tylko bezpośrednio, ale też anonimowo.

Chętni mają do wyboru:

  • bezpłatne konsultacje w Studiu Focusowym ATENA w Warszawie (23 lutego, godz. 16.00-19.00),
  • antydepresyjny telefon zaufania: 22 594 91 00, pod którym dyżuruje psychiatra (21-23 lutego w godz. 16.00-20.00),
  • czat ze specjalistą (psychologiem i lekarzem psychiatrą) na forumprzeciwdepresji.pl (23 lutego, godz. 16.00-20.00).

Telefon zaufania jest też czynny przez cały rok w każdą środę i czwartek w godz. 17.00-19.00.

Kampania „Forum przeciw depresji” organizowana jest od 2007 roku przez firmę Servier Polska. Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat depresji oraz uświadomienie społeczeństwu, że nie jest to stan, który mija, ale choroba, którą trzeba leczyć.

Polecamy też: Rozpędzić czarne chmury

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na UW. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dlaczego terapeuci pytają o naszą przeszłość? Czyli wpływ dzieciństwa na dorosłe życie

Wpływ dzieciństwa na dorosłe życie
fot. Pixabay

„Po co rozdrapywać stare rany?” Nie chcę marnować czasu na rozgrzebywanie dzieciństwa?”  Lub też: „Miałam szczęśliwe dzieciństwo.” Bardzo często słyszymy te słowa w gabinecie terapeuty. Wiele osób unika podjęcia terapii, ponieważ uważa, że będą się zajmować głównie dzieciństwem.

Biorąc pod uwagę, jak kosztowna jest psychoterapia, roztrząsanie spraw z przeszłości wydaje się zwykłym marnowaniem czasu. Bo przecież problem jest dziś. Jednak rzeczywistość gabinetowa pokazuje, że przeszłość może zarówno wzbogacać, jak i ograniczać naszą teraźniejszość. Ciepło i miłość, jakie dostaliśmy od rodziców pomaga nam dziś budować satysfakcjonujące związki, natomiast nadużycia lub emocjonalnie niedostępni opiekunowie są źródłem niskiej samooceny oraz większym ryzykiem pojawienia się choroby psychicznej.

Psychoterapia psychoanalityczna posługuje się niezwykłym narzędziem, jakim jest przeniesienieRozpoczynając psychoterapię doświadczamy tak zwanego przymusu powtarzania. Oznacza to, że przynosimy do gabinetu te mechanizmy i te zachowania, z których korzystamy w codziennym życiu. Nie mamy na to wpływu.

Terapeuta staje się odbiorcą i obserwatorem tych mechanizmów. Jego wykształcenie oraz zdolność do empatycznego bycia z pacjentem pozwala na pokazanie pacjentowi, co dzieje się w gabinecie i dlaczego pacjent cierpi w codziennym życiu. Bo przecież to cierpienie jest powodem, dla którego ludzie decydują się na psychoterapię.

Zobacz także: Uzależnienia, depresja, bezsilność – co jest po drugiej stronie gabinetu?

Wpływ dzieciństwa na dorosłe życie – historia Alicji

Alicja rozpoczęła psychoterapię u terapeutki. Od początku była przekonana, że może pracować tylko z kobietą. Problem, z którym się zgłosiła do terapii dotyczył zbyt częstego wchodzenia w związki. Alicja miała tendencje do wikłania się w krótkotrwałe romanse, z których nie czerpała żadnej satysfakcji. Nie bywała zakochana ani też nie przywiązywała się. Dawały jej jednak poczucie, że może zdobyć każdego mężczyznę, na którego spojrzy.

Dość szybko w terapii okazało się, że silnie rywalizuje z terapeutką. Fantazjowała, jakie zarobki ma terapeutka i czy są wyższe od jej, porównywała wykształcenie, ukończone uczelnie, a nawet mężczyzn, z którymi obie kobiety były w związkach. Terapeutka czuła się atakowana tymi porównaniami i przymuszana do tego, żeby być gorszej sytuacji życiowej niż pacjentka.

Na pierwszych sesjach konsultacyjnych Alicja wyraźnie zaznaczyła, że nie wierzy w „te wszystkie bzdury o dzieciństwie” i że chce pracować nad swoim aktualnym problemem. Bardzo się zdziwiła, kiedy sama zaczęła opowiadać o swojej rodzinie, a chwilę później o wczesnodziecięcych doświadczeniach.

Zobacz także: Brak dostrojenia między matką a dzieckiem. Jakie mogą być konsekwencje?

Toksyczna relacja z matką

Okazało się, że miała siostrę starszą o trzy lata. Rodzicie pozostawali w trwałym, ale zimnym związku. Każde z nich zajęte było pracą zawodową, z tą jednak różnicą w przeżyciu Alicji, że ojca pamiętała jako tego, który zasypywał ją prezentami i czułościami, a matkę jako wycofaną emocjonalnie i samolubną.

Na matce też skupiła się początkowa narracja Alicji. Wspólnie z terapeutką stawiały hipotezę, że potrzeba Alicji, by rywalizować wiąże się z relacją z siostrą. Obiektem, do którego obie próbowały się dostać była, oczywiście, matka. Kolejne sesje odkrywały jednak coraz głębsze poziomy trudności.

Matka, jak się okazało, była równie oschła dla obu córek. Nic, co robiły jej dzieci nie zdawało się mieć na nią jakiegokolwiek wpływu. Temat rywalizacji powracał wielokrotnie w terapii Alicji. Pewnego dnia spotkała w poczekalni inną pacjentkę swojej terapeutki. Poczuła się dziwnie, ale nie była w stanie powiedzieć o tym terapeutce. Dopiero po kilku tygodniach wniosła ten temat na sesji i okazało się, że poczuła się jakby znowu miała 7 lat i była „gorszą siostrą”. To wydarzenie uruchomiło w niej fantazje, że jest gorszą córką swojej terapeutki.

Zobacz także: Rozpędzić czarne chmury

Dychy dzieciństwa ścigają nas przez całe życie

Przed rozpoczęciem terapii Alicja wiedziała, że nie ma najlepszych relacji z siostrą. Niejednokrotnie próbowała je naprawić, jednak ciągle coś się nie udawało. Nie mogła zrozumieć, dlaczego tak często kłócą się z siostrą. Dopiero gruntowne i wielokrotne omówienie tematu w terapii, możliwość skorzystania z uczuć terapeutki oraz przeniesienia pomogły jej zrozumieć mechanizmy rządzące jej relacją z siostrą. Mogła też zacząć je zmieniać i zacząć pracować nad związkiem z siostrą.

Również dzięki przeniesieniu Alicja zrozumiała, że przez całe życie czuła się niechciana i niekochana przez matkę. Dość szybko nauczyła się, że żeby zostać zauważoną przez matkę, trzeba było zrobić coś niezwykłego, coś, co pozwoliłoby matce widzieć córki jak trofea (matka zawodowo uprawiała sport). Liczne przygody z mężczyznami, traktowanie ich jak trofea, a siebie jak zdobywcę przypominało jej dawno zapomniane, dziecięce uczucia, które miała wobec matki. To, co działo się w jej dzieciństwie, powróciło w terapii, jednak bezpieczna relacja z terapeutką pomogła pacjentce pozwolić im odejść.

Duchy dzieciństwa nie przestają nas ścigać przez całe życie. Jeśli uda się zauważyć, że kłopoty, w które wpadamy, związki, które się rozpadają, niepowodzenia zawodowe nie wynikają jedynie z pecha lub przypadku, może próbować coś zmienić. Zwykle jednak próbujemy zmienić rzeczywistość zewnętrzną. Siebie bardzo trudno przebudować, zwłaszcza bez wsparcia i nieoceniających obserwacji płynących od drugiego człowieka. I choć bywa to poważną inwestycją, jest też często jedyną szansą na realną zmianę w życiu. A to jest bezcenne.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami