Przejdź do treści

Vademecum cukrzycy ciążowej

co to jest cukrzyca ciążowa
fot. Pixabay

Szacuje się, iż w Polsce z problemem cukrzycy ciążowej zmaga się około 10 proc. kobiet. W ostatnim czasie tendencja ta jest wzrostowa co niewątpliwie bezpośrednio związane jest z coraz częściej występującą u kobiet nadwagą i otyłością. Nie bez znaczenia pozostaje także coraz późniejszy wiek zachodzenia w ciążę. Warto więc wiedzieć co to jest cukrzyca ciążowa, jak się ją bada i jaka dieta jest z nią związana.

Do innych czynników wpływających na występowanie cukrzycy ciążowej zalicza się wielorództwo, rodzinne występowanie cukrzycy typu drugiego, nadciśnienie tętnicze,  porody dzieci o masie przekraczającej 4000g w poprzednich ciążach, zaburzenie hormonalno-metaboliczne czyli zespół policystycznych jajników. Duży wpływ na powstanie cukrzycy ma także niska aktywność fizyczna kobiet.

Cukrzyca ciążowa – jakie badania powinno się wykonać?

Każda ciężarna powinna bezwzględnie zostać przebadana w kierunku poziomu cukru na samym początku ciąży przy czym krew powinna być pobrana z żyły i zbadana w laboratorium analitycznym. Nie zaleca się wykonywania badania gleukometrem. Jeżeli wartość badania jest prawidłowa – mniej niż 92mg%, następne badanie powinno być wykonane pomiędzy 24-28 tygodniem ciąży jako tzw. badanie krzywej cukrowej.

W przypadku wartości większej niż 92 mg% zaleca się  wykonanie testu diagnostycznego z obciążeniem glukozą (75 g)  wcześniej, a pomiary wykonuje się dwukrotnie:. na czczo (przed spożyciem glukozy) oraz po 2 godzinach od  jej wypicia.

Ważne w tym miejscu wydają się pewne rady dla pacjentki  takie jak np. spożycie ostatniego posiłku na około 8 do 12 godzin przed badaniem. Dodatkowo zalecany jest około 30 minutowy odpoczynek przed badaniem.

Istotne jest to, aby po spożyciu glukozy pacjentka pozostała w pozycji spoczynkowej – siedzącej przez 2 godziny czyli do chwili ponownego pobrania krwi z żyły. Podczas testu zakazane jest picie płynów, żucie gumy, spożywanie pokarmów, czy palenie papierosów. Kluczowe jest również to aby wypicie rozpuszczonej glukozy w 250 ml wody w nastąpiło w ciągu  5 minut( w miarę szybko).

Zobacz także: Odpowiedni wiek na ciążę? Nie ma takiego!

Kiedy możemy mówić o cukrzycy ciążowej?

Prawidłowe wyniki testu to poziom cukru na czczo czyli przed wypiciem „słodkości” to wartości nie więcej niż 92mg%,  po 2 godzinach wartości nie większe niż 152-mg% Wartości większe, niż przedstawione powyżej liczby wskazują na cukrzyce ciążową.

W większości przypadków przebieg cukrzycy jest łagodny i nie prowadzi do powikłań. W 70-80 proc, przypadków wystarczającym leczeniem jest przestrzeganie diety. Łatwo zatem wyliczyć, że zgodnie ze statystykami jedynie od 20 do 30 proc. kobiet powinno przyjmować insulinę.

Bardzo ważne jest monitorowanie  glikemii ( poziomu cukru) przez samą pacjentkę i odnotowywanie uzyskanych wartości w dzienniczku po wcześniejszym wyszkoleniu jej przez pielęgniarkę z doświadczeniem w edukacji cukrzycowej.

Prawidłowe wartości poziomu cukru  to poziomy na czczo i przed posiłkami 70-90 mg%, maksymalna wartość cukru po jednej godzinie od posiłku mniejsza niż 120 mg%, zaś w nocy miedzy godz. 2. a 4. większa niż 70 mg % .

Cukrzyca ciążowa a dieta

Jak wspomniano wyżej w większości przypadków podstawą leczenia cukrzycy jest stosowanie diety cukrzycowej, która powinna zabezpieczyć prawidłową wartość cukru we krwi, ale także prawidłowy przyrost masy ciała ciężarnej.

Zaleca się stosowanie w diecie surowych warzyw, pieczywa z mąki razowej, płatków zbożowych, kasz  oraz dzikiego ryżu, czyli węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym. Ważne aby ciężarna odżywiała się regularnie spożywając 5-6 posiłków dziennie.

Kluczowe dla kobiet w ciąży borykających się z cukrzycą jest spożywanie ryby, które zaopatrują organizm w potrzebne dla metabolizmu tłuszcze jak również białka. Analizując matematycznie składniki pokarmowe uważa się, iż węglowodany powinny stanowić nawet do 50 proc. pokarmu, białka 30 proc., a tłuszcze 20 proc. zapotrzebowania dietetycznego. Dieta powinna być bogata w witaminy.

Zobacz także: Zanim zajdziesz w ciążę – co warto zbadać? Zacznij od podstaw!

Co z aktywnością fizyczną?

Jeżeli nie występują przeciwwskazania do wysiłku fizycznego zalecana jest gimnastyka o umiarkowanym nasileniu oraz spacery. W przypadkach wymagających leczenia insuliną, leczenie powinno być prowadzone pod kontrolą diabetologa oraz doświadczonego lekarza położnika.

Doustne leki przeciwcukrzycowe nie powinny być stosowane w  ciąży.  W przypadku stosowania tych leków w okresie planowania ciąży należy je jak najszybciej zastąpić insuliną.

Cukrzyca ciążowa znika u większości kobiet po zakończeniu ciąży, jednakże u każdej pacjentki z cukrzycą zaleca się oznaczenie glikemii z testem 75 glukozy 6-12 tygodni po porodzie, później co 2-3 lata. Zaleca się też wykonanie takiego testu przed planowaniem następnej ciąży. Karmienie piersią u kobiet z cukrzycą ciążową jest całkowicie wskazane i nie rodzi żadnych negatywnych konsekwencji zarówno dla karmiącej jak i dla dziecka.

 

 

dr n. med Wojciech Kluszczyk

Specjalista chorób kobiecych i położnictwa. Ginekolog zajmujący się leczeniem niepłodności oraz immunologią rozrodu. Problematyką tą zajmuje się od 1993r. początkowo w Klinice Perinatologii i Rozrodczości oraz Ginekologii w Zabrzu, następnie zaś w Klinice Leczenia Niepłodności w Opolu. Od 2004r. pełni funkcję ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa w Wodzisławiu Śląskim. Obecnie pracuje również w Klinice Eurofertil w Ostrawie.

Ciemne i jasne strony poczucia winy u matek

Jeśli jest coś, co jest wspólne dla wszystkich matek, to jest to poczucie winy. Wszędzie na świecie żyją kobiety, które czują, zawiodły swoje dzieci. 
fot.Pixabay

Jeśli jest coś, co jest wspólne dla wszystkich matek, to jest to poczucie winy. Wszędzie na świecie żyją kobiety, które czują, zawiodły swoje dzieci, że nie zadbały o nie wystarczająco. 

Czego nie mogą sobie wybaczyć matki?

Czasami nie mogą sobie wybaczyć, że ich dorosłe już dzieci nadużywają alkoholu, wiążą się z nieodpowiednimi ludźmi, że nie potrafią o siebie zadbać. Albo o tego, że dziecko nie zjadło ciepłego posiłku danego dnia, że nie spędziło się z nim wtorkowego popołudnia, nie przeczytało bajki na dobranoc, choć się obiecało. Albo też, że niemowlę zajmuje jej tyle czasu, że niemal nie widuje się ze swoim starszym dzieckiem.

Poczucie winy może być niszczące. Może odbierać jakąkolwiek radość z macierzyństwa. Podsyca wątpliwości i ambiwalencje, które ma w sobie matka. Żywi się jej niepewnością. Odbiera spokój nocą, nie pozwala zasnąć, odpocząć. Może tak być. Ale poczucie winy może też pełnić funkcje rozwojowe, ponieważ pozwala zobaczyć i zmienić to, co zmiany wymaga.

Poczucie winy nie pojawia się w próżni. Pojawia się wewnątrz człowieka i między ludźmi. Według badań poczucie winy może wzmacniać więź społeczną, ponieważ pomaga wczuć się w stan psychiczny innych osób, pomaga poczuć to, co mogą czuć inni. Dlatego też może być cenną wskazówką dotyczącą funkcjonowania społecznego, źródłem rozwoju osobistego i moralnego, wzmacniaczem empatii.

Zobacz też: Jak “zasada trzech minut” może wpłynąć na Twoją relację z dzieckiem?

Pozytywne skutki poczucia winy

Nie ma wątpliwości, że takie istnieją! Poczucie winy może wskazać matce obszary funkcjonowania lub relacji z dziećmi, które wymagają przyjrzenia się, albo naprawy. Czasami po prostu mamy powody, by  odczuwać poczucie winy. W tym rozumieniu poczucie winy jest jak alarm, który startuje, kiedy coś się dzieje w relacji z dzieckiem. Może się pojawiać, kiedy mniej lub bardziej świadomie je krzywdzimy, kiedy w jakiś sposób je zaniedbujemy. To też się przecież zdarza.

Poczucie winy wspiera też matki w ciągłym doskonaleniu się, w stawaniu się coraz lepszymi rodzicami. Poczucie winy motywuje. Jest nieprzyjemnym uczuciem, którego pozbyłybyśmy się z radością. Ale jest też uczuciem, wobec którego nie można pozostać obojętną. Zaczynamy się przyglądać i zastanawiać, co i jak mogłybyśmy zrobić inaczej wobec naszych dzieci.

Może wreszcie pomóc naprawić relację z dziećmi – naszymi najwierniejszymi i najbardziej spostrzegawczymi obserwatorami. O ile nie jest zalana uczuciami, nad którymi nie ma kontroli, matka może przyznać, że popełniła błąd.

Dziecko widzi wówczas, że rodzic jest niedoskonały, co jemu samemu pozwala być niedoskonałym. Widzi również, że błędy można naprawiać. Widzi wreszcie, że ludzie podlegają emocjom i że są to tylko emocje, których nie trzeba się bać. To lekcje, których wartość jest nie do przecenienia.

Zobacz też: Biżuteria antykoncepcyjna – pierwsze testy przeszła pomyślnie! Na jakiej zasadzie ma działać?

Ciemna strona poczucia winy

Poczucie winy ma też drugą, ciemną, niszcząca stronę. Może być uczuciem bardzo dotkliwym, możemy mieć wielką potrzebę pozbycia się go. Ciężko wówczas nam znaleźć w sobie przestrzeń na to, by zobaczyć, czego tak naprawdę dotyczy to uczucie.

Bywa też tak, że poczucie winy jest używane jako broń, można dojść w tej dziedzinie do mistrzostwa. Rodzic może podejmować próby zmiany swoich zachowań, może zachowywać się tak, jakby dobro dziecka było dla niego najwyższą wartością, gdy tymczasem otoczenie widzi zupełnie coś innego. Dlatego też poczucie winy może być orężem używanym w celu realizacji potrzeb rodzica, nie dziecka.

Matka, która:

  • jest szczególnie wrażliwa na krytykę,
  • mocno wątpi w swoje kompetencje rodzicielskie,
  • tkwi w nieudanym związku z ojcem dziecka lub
  • ma nie najlepszą więź z własna matką,
  • widzi swoją winę w sytuacjach, na które nie ma wpływu

 

Matka może mieć „skłonności” do tkwienia w poczuciu winy. Może też sięgać po poczucie winy w celu ukarania siebie, wychodząc z założenia, że jeśli nie może rzeczy naprawić albo chociaż poprawić, jeśli czuje się bezsilna, słaba, uwikłana w nieprzyjemne sytuacje, przynajmniej może w swoim mniemaniu „ponieść konsekwencje”.

Jeśli matka ma poczucie, że nie spełnia oczekiwań – własnych lub cudzych – może sięgać po poczucie winy, jako po dowód na to, że się stara, że jest zaangażowana.

Zobacz też: Dlaczego zdecydowałam się na dziecko? Z pamiętnika młodej mamy

Dążenia matek

Rodzicielstwo jest ciągłym dążeniem do lepszego. Poradniki, które zalewają rynek wydawniczy, docierają też do rodziców. Mówią, jak należy postępować, by wychować szczęśliwe, kompetentne, asertywne, ambitne dziecko.

Te poradniki wyznaczają pewien, mniej lub bardziej niedościgniony, standard. Po poradniki sięgają zwykle osoby, które mają poczucie, że sobie nie radzą. Schemat działania jest prosty: jeśli nie można posługiwać się własnymi, uwewnętrznionymi przekonaniami (ponieważ na przykład wątpi się w ich słuszność), trzeba szukać ich na zewnątrz (na przykład w poradnikach).

Rodzice zaczynają dążyć do określonego celu, chcąc dać swoim dzieciom to, co jest dla nich najlepsze, to, co najlepiej wyposaży je na resztę życia. A kiedy to się nie udaje, kiedy okazuje się, że mimo wysiłków dziecko średnio sobie radzi, kiedy wpada w kłopoty, jest nieszczęśliwe, w rodzicach budzi się poczucie winy.

Fantazja o byciu idealnym rodzicem idealnych dzieci – jak z poradnika lub rad koleżanek – rozbudza poczucie winy. Nie tylko w rodzicach, w dzieciach również. One także czują, że nie spełniają oczekiwań, zawodzą rodziców, są niewystarczające.

Nie możemy mieć kontroli nad każdym aspektem życia, nad przeszłością, genetyką. Nawet najbardziej wrażliwa matka nie może sprawić (na szczęście!), żeby jej niemowlę nigdy nie płakało. A dzieci będą miały swoje kłopoty i trudności, niezależnie od tego, jak bardzo rodzice będą się starać. Będzie się tak działo, choćby dlatego, że są odrębnymi ludźmi, ze swoją osobowością i swoim prawem do błędów.

Zobacz też: Własne komórki macierzyste pomagają dzieciom chorym na autyzm

 

 

 

Ekspert

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Cesarka a alergia

Cesarka a alergia
Cesarskie cięcie sprawia, że dziecko przychodzi na świat w zbyt sterylnych warunkach – Fot. Pixabay

Cesarskie cięcie sprawia, że dziecko przychodzi na świat w zbyt sterylnych warunkach – uważa najstarszy praktykujący lekarz w Wielkiej Brytanii. To może być przyczyną coraz większej ilości alergii u dzieci i dorosłych. Wielu lekarzy w Polsce jest podobnego zdania i zaleca cesarkę tylko w okolicznościach zagrażających życiu dziecka lub matki.

Brytyjski doktor Bill Frankland, pionier badań nad wpływem pyłków na alergię i zwolennik teorii o niszczącym wpływie zbyt restrykcyjnego dbania o higienę, przekonuje, że dzisiejsza epidemia alergii nie jest spowodowana genetycznymi uwarunkowaniami, tylko środowiskiem w którym żyjemy.

Rosnąca ilość cesarskich cięć na życzenie i rezygnacja z karmienia piersią to prosta droga do problemów z prawidłowym funkcjonowaniem systemu odpornościowego u dziecka – ostrzega lekarz – co wiąże się także większą ilością występowania alergii.

Zobacz też: Hipnoporód – sposób na rodzenie bez bólu?

Cesarka a alergia

Pytany, co mogą zrobić rodzice, aby zapobiec chorobom dziecka odpowiada: „Genetyka odpowiada za 30 % alergii, reszta to sprawa środowiska i otoczenia, w ktorym rozwija się dziecko.. Zawsze pytam, czy rodzice lub dziadkowie palą papierosy?

Jak długo dziecko było karmione piersią? Dlaczego niemowlak ma nadwagę? Czy rodzina mieszka niedaleko głównej drogi i dlatego dziecko jest skazane na zanieczyszczone powietrze? Czy poród odbył się naturalnie?

Zobacz też: Położny mężczyzna?  Grzegorz Chajdaś o wyzwaniach i trudach zawodu

Musimy pamiętać, że cesarka jest zbyt sterylnym początkiem życia dla małego dziecka

W ostatnich latach w Polsce liczba porodów wzrosła z 18 % do 37%. Według Światowej OrganizacjI Zdrowia (WHO) 10-15% porodów powinno odbywać się za pomocą cesarskiego cięcia. Zwykle jest on wykonywany w momencie zagrożenia zdrowia matki lub dziecka.

Zwolennicy naturalnego porodu przekonują, że dziecko urodzone przy pomocy cesarskiego cięcia, bez przejścia przez kanał rodny, nie ma szansy na to, aby w jego organizmie pojawiły się niezbędne bakterie, pozwalające na prawidłowe funkcjonowanie systemu odpornościowego.

W Wielkiej Brytanii problem alergii dotyka ponad 44 % dorosłej populacji. Polacy w zastraszającym tempie doganiają Brytyjczyków

Źródło: The Telegraph

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Jak oswoić stres?

Jak oswoić stres?
Stres całkowicie zawładnął naszym życiem. Oskarża się go o wszelkie choroby – od raka poprzez depresję czy choroby serca do szybszego starzenia. – Fot. Pixabay

Stres całkowicie zawładnął naszym życiem. Oskarża się go o wszelkie choroby – od raka poprzez depresję czy choroby serca do szybszego starzenia. Wydaje nam się, że nie możemy nic zrobić. Poza medytacją, jogą i innymi wyciszającymi metodami. A może warto go oswoić?

Co nas stresuje?

Jeśli wyobrazisz sobie swój poranek – odwiozłaś dzieci do szkoły (spóźnione), w drodze wysłałaś maila, którego zapomniałaś wysłać wczoraj, myślisz o niezapłaconych rachunkach (wczoraj byłaś zbyt zmęczona, żeby usiąść do komputera). Pojawiasz się w  pracy przytłoczona stresem od momentu wstania z łóżka, a wieczorem, przy kieliszku wina, zastanawiasz się, co tak naprawdę go spowodowało .

Kelly McGonigal, psycholożka zdrowia, przez wiele lat traktowała stres jako główną przyczynę chorób u ludzi, jednak po obserwacji i wielu badaniach doszła do wniosku, że ludzie rzeczywiście umierają szybciej, kiedy dopada ich stres, ale dodatkowo wierzą, że to stres powoduje choroby. Jak się okazało, ludzie narażeni na stres, ale nie obwiniający go za złe zdrowie, należeli do grupy, w której najrzadziej występowały przypadki śmierci. To badanie dowodzi, że nie sam stres jest przyczyną naszych problemów ze zdrowiem, ale wiara, że powoduje je stres. Zmiana myślenia o stresie może spowodować inną reakcję organizmu, naszego ciała.                                     

Kiedy jesteśmy zestresowani, nasze serce bije szybciej, szybciej oddychamy i zaczynamy się pocić. Oceniając takie reakcje można powiedzieć, że nie radzimy sobie w danej sytuacji, ale możemy też nauczyć swoje ciało, że takie objawy przygotowują organizm do akcji. Szybsze bicie serca i szybszy oddech oznacza, że przygotowujemy się na coś trudnego, że czeka nas wyzwanie.

Stres szkodzi

Szkodliwą częścią stresu jest zwężenie naczyń krwionośnych, co powoduje choroby serca. Badania pokazują, że stres postrzegany pozytywnienie powoduje zwężenia naczyń – ciało zaczyna postrzegać stres jako powód do radości. Następnym razem, kiedy poczujesz, że stres cię zaatakował, pomyśl o tym, że twoje ciało przygotowuje cię na ważne wyzwanie. Jak to zrobić? Przede wszystkim zaakceptować niepewną przyszłość – tak, jak robią to ludzie, zajmujący się biznesem.

Krok 1. Oczekuj zmiany i przygotuj się na nią

Ci, którzy zajmują się biznesem, przeżywają wzloty i upadki – wiedzą, jak radzić sobie w trudnych momentach – kiedy firma upada i nagle tracą pracę. Różnica jest taka, że mentalnie są na to przygotowani – trzeba się tego nauczyć.

Jeśli nie zdajesz sobie sprawy z tego, że wszelkie zmiany są naturalne – stwórz listę ważnych rzeczy i zaglądaj do niej co tydzień lub co dwa, aktualizuj, kiedy uważasz , że tego wymaga. Celem tego zadania jest to, że nie da się wszystkiego przewidzieć, ale można przygotować mózg na zmiany i nauczyć go pozytywnego reagowania na to, co nowe.  Nawet jeżeli niewiele rzeczy z listy się wydarzy, praktyka przygotowywania się na zmiany wejdzie ci w krew i da poczucie panowania nad przyszłością.

Krok 2. Skup się na swoim poczuciu wolności, nie na tym, co cię ogranicza

Wszyscy powtarzamy mantrę z dzieciństwa – „życie nie jest w porządku” – to głos rozpaczy, strachu i bezczynności. Oczywiście nie posiadamy zdolności do zatrzymywania negatywnych zdarzeń, ale możemy wybrać sposób, w jaki na nie reagujemy.

Zobacz też: Rok w ogrodzie czyli sposób na codzienną medytację

Krok 3. Napisz na nowo scenariusz swojego życia

To najtrudniejsza część, bo będzie trzeba zmienić myślenia, do którego dotychczas byliśmy przyzwyczajeni przez lata dorastania.

Na początek pomyśl o ostatnim trudnym zdarzeniu – co powstrzymało cię przed inną reakcją – co skłoniło cię do takiego, a nie innego przebiegu zdarzenia– dlaczego nie potrafiłaś wyciągnąć z tego, co najlepsze? Spisz ten negatywny scenariusz i nazwij go np. trudna lekcja. Następnie stwórz pozytywny scenariusz przeszłych zdarzeń – jak mogłaby wyglądać taka sytuacja, gdybyś podeszła do tego w sposób, do którego nie jesteś przyzwyczajana od lat.

Skup się na pozytywach. Ma to być scenariusz wzmacniający, który posłuży do zastąpienia poprzedniego. Trzymaj oba na półce, aby mieć je pod ręką w sytuacjach stresu lub silnego niepokoju. W takim momencie porównaj oba scenariusze ze swoim teraźniejszym stanem umysłu – zdasz sobie sprawę, jak zmienia się twoje myślenie pod wpływem pozytywnego scenariusza.

Krok 4. Rozpoznaj i zatrzymaj negatywne myśli

To duży krok w dawaniu sobie rady ze stresem i lękiem – badania jasno pokazują, że im dłużej i częściej dopuszczasz negatywne myśli, tym większą siłę im dajesz.

Większość negatywnych myśli to jednak tylko myśli, nie fakty

Kiedy zdasz sobie sprawę, że zaczynasz wierzyć w negatywne i pesymistyczne scenariusze w twojej głowie, czas się z nimi zmierzyć i spisać je na kartce. Jeśli znajdziesz taki moment, będzie to oznaczać, że potrafisz też racjonalnie sprawdzić ich zasadność.

Zdasz sobie sprawę, że żadna z tych negatywnych myśli nigdy się nie wydarzyła, to tylko naturalna skłonność mózgu do wyolbrzymiania myśli, często się pojawiającej. Zidentyfikowanie ich, nazwanie i oddzieleni od faktów, pomoże ci przerwać ciąg negatywnego myślenia i lęków.

Zobacz też: Droga do bliskości

Krok 5. Naucz się wdzięczności

Oddech i chwila, żeby zastanowić się, za co warto podziękować to nie tylko reguła dotycząca modlitwy – badania wykazały, że ta praktyka redukuje stres o 23 %. Ludzie, którzy praktykują podejście okazywania wdzięczności, doświadczają lepszego samopoczucia, mniej stanów lękowych, więcej energii – to wszystko dzięki obniżeniu hormonu stresu – kortyzolu.

Źrodło: success.com

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Przemoc nasza domowa – jak ją rozpoznać?

Przemoc nasza domowa
Niedawne wyznanie Weroniki Rosati o przemocy w związku, rozgrzało do czerwoności fora społecznościowe. – Fot. Pixabay

Niedawne wyznanie Weroniki Rosati o przemocy w związku, rozgrzało do czerwoności fora społecznościowe. Wiele osób gratulowało jej odwagi, ale znaleźli się też tacy, którzy nie zostawili na niej suchej nitki. Oczywiście nikt poza samymi zainteresowanymi nie zna prawdy, tym niemniej przemoc w naszym kraju dotyka olbrzymiej ilości kobiet i jest problemem, który wymaga rozwiązania.

Aby zidentyfikować wroga, trzeba go rozpoznać. Książka Avery Neal „Dlaczego czuję się nieszczęśliwa, skoro on jest taki wspaniały? Subtelne formy przemocy w związku” to poradnik, który pomaga rozpoznawać mechanizm przemocy i uczy,  jak można żyć bez oprawcy. Manipulacja i zastraszanie, obelgi, niewybredne żarty czy brak szacunku nie pozostawiają widocznych śladów, lecz bolą i niszczą podobnie jak przemoc fizyczna. Autorka, założyciela Woman Therapy Clinic, specjalizuje się w kobiecej depresji i lęku.

Oficjalne, policyjne statystyki mówią o 80 tys. kobiet doświadczających przemocy domowej w Polsce. To jednak liczba zgłoszonych sytuacji, kiedy prawdziwy wymiar tego procederu może wynosić nawet 800 tys. Państwo nie zapewnia mechanizmów umożliwiającą szybką i sprawną izolację sprawców przed rozpoczęciem postępowania karnego, stąd zgłoszenie sytuacji na policję nie pociąga za sobą uwolnienia kobiety i dzieci od przemocy.

Zobacz też: Samotne matki, czy samodzielne matki? O rodzicielstwie w pojedynkę

Ciągle za mało mówi się o tym, że manipulacja i kontrola pojawiają się w związku, w której nie dochodzi do fizycznej czy werbalnej przemocy. Najważniejsze dla kobiet jest rozpoznawanie nieodpowiednich wzorców zachowań, aby łańcuch przemocy nie przechodził na kolejne pokolenia.

W przemocy chodzi o władzę – o jej nadużywanie i przejmowanie kontroli nad drugą osobą.                Oto wzorce zachowań, które powodują, że tkwisz w toksycznym związku wg. Dr Lois P. Frankel, autorki książek m.in. „Grzeczne dziewczynki nie awansują”, „Grzeczne dziewczynki się nie bogacą”, „Grzeczne dziewczynki nie dostają tego, czego chcą”. Doktor Frankel jest licencjonowanym coachem i doradcą rodzinnym, pracuje głównie z kobietami i napisała wstęp do książki Avery Neal.

SYNDROM GOTOWANEJ ŻABY

Jeśli wrzuci się żabę do garnka z wrzątkiem, natychmiast z niego wyskoczy, kiedy jednak wrzuci się ją do zimnej, a potem będzie podgrzewać, żaba nie zorientuje się, że temperatura się zmienia, i w końcu umrze. Co to oznacza? Być może twój związek na początku być cudowny, ale z czasem stał się toksyczny. Niełatwo zdać sobie sprawę, gdzie tkwi przemoc, bo nasila się ona powoli.

PRZYMUS POWTARZANIA

To Zygmunt Freud zauważył, że ludzie mają skłonność do powtarzania zachowań z przeszłości tylko dlatego, że są one im znane. Jeśli dorastałaś w domu, w którym była przemoc, może ci się wydawać, że taka jest norma. Jeśli nawet uda ci się być w „normalnym” związku, uciekasz z niego, bo uważasz, że czegoś ci brakuje.

SZANOWANIE WŁADZY I AUTORYTETU

Bardzo dużo ludzi żyje w przekonaniu, że powinniśmy okazywać respekt ludziom u władzy. To dlatego tak długo kościołowi katolickiemu udawało się ukrywać temat molestowania seksualnego. Podobnie jest z rodzicami, którzy stosują przemoc wobec swoich dorosłych dzieci, szefami, którzy znęcają się nad podwładnymi, i nauczycielami, którzy wykorzystują uczniów.

DYLEMAT KOSZTÓW UTOPIONYCH

Wyobraź sobie, że kupiłaś używany samochód i powoli większość czasu spędzasz u mechanika, nie mówiąc o pieniądzach. Podobnie może być w związku – zainwestowałaś tyle czasu i kapitału emocjonalnego, że nie chcesz odchodzić. Mimo wypalenia emocjonalnego.

PRZEKAZ SPOŁECZNY

Informacje, które dostajemy w dzieciństwie różnią się od tych, które otrzymują nasi bracia – ten przekaz przekonuje nas, że mamy być przede wszystkim miłe. Jeśli nie, to nikt nas nie będzie lubił. Komunikat ten przekonuje nas, że „możesz robić co chcesz, lecz wciąż musisz zachowywać się jak ta mała, miła dziewczynka, tak jak się nauczono w dzieciństwie. Kobiety muszą zrozumieć, że przeciwieństwem „miła” nie jest „wstrętna”, tylko osoba o silnym głosie, która może zawalczyć o własne prawa oraz tych, na których jej zależy.

Zobacz też: Uwaga! Cyberprzemoc!

Jak pisze Avery Neal, ogromna większość kobiet, które tkwią w psychicznie destrukcyjnych związkach, nie ma nawet pojęcia o tym, że ich relacje z partnerem są oparte na przemocy, więc tym bardziej nie wie, po jakie źródła i pomoc sięgnąć. Jej książka jest podręcznikiem dla kobiet, które nie są pewne, dlaczego czują się nieszczęśliwe w związku. Dzięki niej będą wiedziały jak rozpoznawać unieszczęśliwiające je wzorce zachowań i łatwiej im będzie sięgnąć po pomoc. Jak piszą Frankel i Neal „nawet najdłuższa podróż zaczyna się zawsze od pierwszego kroku”. To ważna książka dla każdej kobiety.

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.