Przejdź do treści

Wojna nerwów – „Walka, krzyk, puszczające nerwy dla nikogo nie są miłe, zwłaszcza dla dziecka”

Który rodzic czy opiekun nie chciałby bez większych kłopotów dogadywać się z dzieckiem, mieć dziecko, z którym nie walczy, którego nie trzeba na oczach innych rodziców opanowywać w sklepie czy tramwaju, które reaguje na słowa rodzica, zwłaszcza jeśli ten stara się mu zapewnić bezpieczeństwo? Kto nie chciałby być rodzicem dziecka, które po prostu dobrze się zachowuje? Nie ma w tym nic złego czy świadczącego o wygodnictwie rodzica. Walka, krzyk, złość, puszczające nerwy, komentarz otoczenia o tym, jak „to dziecko jest źle wychowane” dla nikogo nie jest miłe, zwłaszcza dla dziecka.

Dlatego też rodzice szukają sposobów, żeby osiągnąć to, co dla nich ważne. Tyle tylko, że to, co naturalne i oczywiste dla osoby dorosłej, nie jest naturalne ani rozwojowe dla dziecka. Świadomość tego nieustannie rośnie wśród rodziców, którzy wkładają wiele wysiłku i czasu w poszerzanie wiedzy. Jednak niezmiennie z tym, z czym zmagają się rodzice małych dzieci to dyscyplina. Czują się bezradni, rozczarowani (sobą i dzieckiem), przestraszeni (bo co jeśli dziecko wyrasta na pozbawionego zasad nastolatka i dorosłego?), zmęczeni wieczną walką i porażkami.

Wydaje się, że jeśli tylko znajdą odpowiednie narzędzia i sposoby, jeśli sięgną po odpowiednie słowa, dziecko zacznie współpracować. Kłopot polega jednak na tym, że jak zauważa ekspertka w psychologii dziecka i autorka bardzo poczytnego bloga, Janet Lansbury, dzieci nie reagują na to, co rozsądne, ponieważ działają pod wpływem emocji i impulsów. Nie znaczy to, że zupełnie nie rozumieją, co się dzieje wokół nich lub też nie chcą współpracować. Przeciwnie. Czasami jesteśmy w stanie zauważyć, że niekontrolowany płacz dziecka, rzucanie się po podłodze czy jęki wynikają z tego, że jest ono przemęczone, głodne lub pojawiły się pierwsze zwiastuny zbliżającej się infekcji.

To, co ostatecznie zaczyna się dziać w relacji dziecko-dorosły to wojna nerwów, próba udowodnienia, kto tu rządzi. Wojna, której nie można wygrać, można jedynie, siłowo, wprowadzić swoje zasady. Cel osiągnięty?

W jaki sposób można więc zakończyć tę walkę? Eksperci maja kilka sugestii.

Umacnianie versus obezwładnianie

U źródeł opanowania, spokoju i konstruktywnych reakcji dorosłego leży wiedza (i akceptacja, bo to dwie różne sprawy) tego, że pewne zachowania dziecka są normalne i rozwojowe. Od samego początku dziecko próbuje się dowiedzieć, kim jest, określić swoje granice i możliwości. Granicznym momentem, często przeżywanym przez rodziców jako wyjątkowo trudny jest tak zwany bunt dwulatka. To jest też czas, kiedy dzieci odnajdują własną niezależność i odmienność od rodziców. Jeśli rodzic widzi to jako typowe i normalne dla tego wieku, będzie umiał zareagować spokojnie i empatycznie.

Odmowa postępowania zgodnie z wymaganiami rodzica nie jest dowodem na to, że dziecko jest niegrzeczne czy nieposłuszne, ale raczej tego, że działa ono impulsywnie lub pod wpływem emocji. Czyli dokładnie tak, jak postępują kilkuletnie dzieci. Dlatego też wydaje się, że  bardziej realistyczne jest oczekiwanie od dwulatka różnych opozycyjnych lub buntowniczych zachowań niż spokoju i współpracy. Ta perspektywa bardzo pomaga pozostać spokojnym w obliczu mniejszych i większych katastrof.

Ale też nie warto oczekiwać od siebie nadmiernego spokoju. To jest również nierealistyczne. Czasami trudniejszy moment dziecka przypada na trudniejszy moment rodzica. Jesteśmy tylko ludźmi, z ludzkimi emocjami.

Prewencja

Jedno z najważniejszych narzędzi rodzicielskich, wyjątkowo niedoceniane. Nawet jeśli – słusznie- uznamy, że pewne zachowania dziecka są całkowicie normalne i rozwojowe, to jednak mogą one naruszać normy społeczne. Co zresztą też jest całkiem normalne. Mogą też naruszać dobro innych osób. Na przykład dziecko pod wpływem stresu, zmęczenia lub przekonania, że skoro dotknęło zabawkę, to należy ona do niego, uderzy inne dziecko. Może być też tak, że działa zbyt szybko i dzieci na placu zabaw doznają różnorodnych przykrości. Oczywiście, tego typu zachowanie nie może być tolerowane. Dlatego też warto rozważyć zachowania prewencyjne. Jeśli rodzic wiec, że dziecko w pewnych sytuacjach reaguje na przykład biciem, krzykiem lub innymi zachowaniami, których z różnych względów nie można zaakceptować, warto być pozostać blisko dziecka i zareagować zanim nastąpi eskalacja. Można dziecko usunąć z piaskownicy lub chwycić jego rękę, zanim trafi ona w drugie dziecko.

Czym innym jest spokojna reakcja uniemożliwiająca dziecku destruktywne zachowanie od wściekłości rodzica wyszarpującego dziecko z piaskownicy czy placu zabaw.

Wybory zamiast rozkazów

Każdy człowiek lubi wiedzieć, że ma wybór. Chcemy decydować o sobie i swoich sprawach; nie inaczej jest z dziećmi. Dzieciństwo to z zasady czas silnie ograniczonej wolności. Oczywiście, nie bez przyczyny. Dziecko przede wszystkim musi być bezpieczne i zaopiekowane.

Jednak każda okazja, kiedy dziecko może o czymś zdecydować jest dla niego cenna, o ile nie jest to wybór zbyt złożony, przekraczający jego możliwości percepcyjne czy emocjonalne. Taką sytuacją, często stresogenną dla obu stron, jest wybór ubrania. Jeśli wiemy, że dziecko złości się podczas ubierania, odrzuca każdą propozycje rodzica albo w ogóle nie chce się ubrać, można mu na przykład zaproponować wybór pomiędzy dwoma parami spodni lub bluzeczek. Tak, żeby miało poczucie, że samo zdecydowało, a jednocześnie nie zostało zalane nadmierną ilością kolorów, tkanin, długości. Ważne jest też, żeby rodzic lub opiekun tworzył sytuację, w której jest spokojny, opanowany i przekonany o swojej racji. Jeśli dziecko z jakiegoś powodu w danym dniu powinno założyć ciepłe spodnie, to powinno tak się stać, może ono jednak zdecydowanie które.

I znowu, nie ma pewności, że takie działanie zawsze i w każdej sytuacji ustrzeże rodzica i dziecko przed wybuchem złości czy płaczem. Jednak doświadczenie wielu rodzin pokazuje, że często udaje się znacznie ograniczyć lub zminimalizować szkody.

Przykładowe teksty warte przeczytania:

http://positiveparenting.com/dealing-with-power-struggles/

http://www.janetlansbury.com/2015/10/putting-an-end-to-power-struggles-with-our-kids/

Parenting Secrets That End Power Struggles

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Jak dobrać najlepsze tabletki antykoncepcyjne? Antykoncepcja na miarę twoich potrzeb

Kobiety są przekonane, że tabletki antykoncepcyjne to najlepsza dla nich metoda antykoncepcji i chcą mieć wpływ na wybór tej konkretnej wspólnie z ginekologiem. A jednocześnie – nie do końca wiedzą, jakie czynniki powinny lub mogą być brane pod uwagę przy dobieraniu tabletek antykoncepcyjnych. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez NEUROHM na potrzeby kampanii edukacyjno-informacyjnej „Antykoncepcja szyta na miarę”. Jak więc dobrać najlepsze dla nas tabletki antykoncepcyjne?

Zawsze w konsultacji z ginekologiem

 

Antykoncepcja hormonalna powinna być zawsze dobierana podczas wizyty u lekarza ginekologa. Niedopuszczalne jest korzystanie z preparatów hormonalnych przepisanych innej osobie, nawet jeśli jest to siostra czy koleżanka. Każda kobieta jest inna i dlatego każda potrzebuje szytej na miarę metody antykoncepcji.

Lekarz przed wypisaniem recepty przeprowadzi z pacjentką wywiad i jeśli będzie taka potrzeba zleci niezbędne badania. To jednak nie wszystko! Jeśli chcesz otrzymać najlepszą dla siebie metodę antykoncepcji, oprócz odpowiadania na pytania lekarza, warto wziąć aktywny udział w rozmowie. Powiedz lekarzowi, jakie są twoje potrzeby i wymagania wobec antykoncepcji hormonalnej.

Czego oczekujesz od tabletek?

Przed wizytą u lekarza zastanów się na spokojnie, czego oczekujesz od antykoncepcji. Kobiety często nie mają świadomości, że mogą wybierać wśród wielu produktów – z różnymi schematami dawkowania, odmiennymi dawkami (i rodzajami!) hormonów, które mają rozmaity wpływ na ich organizm. Dzięki rozwojowi technik uzyskiwania nowych pochodnych kobiecych hormonów, pula zastosowań pozaantykoncepcyjnych preparatów hormonalnych jest coraz większa. Elementem, o którym często kobiety zapominają, jest wpływ stylu życia i osobowości na wybór środków antykoncepcyjnych. Podczas badania przeprowadzonego przez NEUROHM okazało się, że 79 procent respondentek wprawdzie zgadza się z twierdzeniem, że ginekolog powinien poznać ich styl życia przed przepisaniem tabletek, ale pewność ich odpowiedzi była bardzo niska.

Wybierz optymalny schemat dawkowania

Antykoncepcja standardowa to najbardziej rozpowszechniona forma antykoncepcji doustnej. Większość środków opiera się na schemacie 21 tabletek + 7 dni przerwy, w trakcie których występuje krwawienie z odstawienia. Natomiast, jeśli dopiero zaczynasz stosowanie antykoncepcji hormonalnej, źle się czujesz w przerwie między przyjmowaniem tabletek lub po prostu masz problem z systematycznością w ich przyjmowaniu – porozmawiaj z lekarzem o środkach dawkowanych w innej formule, np. 24 + 4 (24 tabletki czynne i 4 tabletki placebo). Codzienne branie tabletek pomoże Ci wyrobić nawyk w ich przyjmowaniu, co przyczyni się do lepszej kontroli cyklu. Taki schemat eliminuje również problem z pamiętaniem o wzięciu pierwszej tabletki z nowego blistra po tygodniowej przerwie przy tabletkach 21+7.

Zastanów się, jakich korzyści pozaantykoncepcyjnych potrzebujesz

Wiele kobiet zmaga się z różnymi dolegliwościami towarzyszącymi cyklowi menstruacyjnemu. Jeśli Twoje miesiączki są długie i obfite, piersi obrzmiałe, masz plamienia międzyokresowe, cierpisz na bóle owulacyjne, a PMS utrudnia normalne funkcjonowanie – zastanów się nad antykoncepcją ultralekką. To produkty posiadające najniższą dawkę hormonów spośród innych tabletek – tylko 15 mikrogramów estrogenu. Tak niska zawartość hormonów nie wpływa na ich skuteczność – wskaźnik Pearla wynosi 0,24, czyli ryzyko zajścia w ciążę jest bliskie zeru.

Jeśli natomiast chciałabyś poprawić wygląd swojej cery (a takie oczekiwania wobec antykoncepcji ma aż 81 procent kobiet, jak wynika z badania NEUROHM), zmagasz się z trądzikiem i/lub łojotokiem, rozważ skorzystanie z tabletek dwuskładnikowych. Na poprawę stanu skóry pozytywny wpływ będą miały te zawierające np. dawkę 0,03 mg etynyloestradiolu (EE) i 2 mg chlormadynonu octanu. Ten drugi element wpływa również pozytywnie na poziom libido.

Skutki uboczne? Zmień tabletki

Badania zrealizowane w ramach kampanii „Antykoncepcja szyta na miarę” pokazały, że co 5 kobieta stosująca tabletki antykoncepcyjne rozważa w najbliższym czasie zmianę na inne. Jednak pewność ich odpowiedzi była średnia.

W nowoczesnym, „zabieganym” świecie antykoncepcja służąca kobiecie powinna być tak dobrana, by przy największym efekcie antykoncepcyjnym nie występowały efekty uboczne. Po rozpoczęciu terapii, podczas kolejnej wizyty należy poinformować ginekologa o pojawieniu się niepokojących objawów takich jak: plamienia, zatrzymanie wody w organizmie, uczucie ciężkości, spadek nastroju czy libido. Czasem wystarczy zmiana progestagenu lub zwiększenie dawki estrogenu, aby objawy ustąpiły – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, specjalista ginekolog-położnik, endokrynolog, seksuolog, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Kobietom cierpiącym na dolegliwości związane ze zbyt wysoką dawką etynyloestradiolu (ból głowy, nudności, zatrzymywanie wody, ból piersi) zaleca się często przejście na preparaty hormonalne z obniżoną dawką hormonów, tzw. antykoncepcję ultralekką. Natomiast kobietom doświadczającym spadku libido zaleca się stosowanie środków zawierających chlormadinon. To pochodna progesteronu, który przekształcany w układzie nerwowym w allopregnanolon wykazuje działanie uspokajające, modulujące nastrój i rozładowujące napięcie. Dzięki niemu wzrasta wydzielanie beta endorfin, które odgrywają ważną rolę w libido i satysfakcji seksualnej.

Antykoncepcja szyta na miarę

Liczba dostępnych na rynku doustnych środków antykoncepcyjnych jest ogromna – każda kobieta ma możliwość znaleźć wśród nich ten jeden, który będzie spełniał wszystkie jej oczekiwania. Jeśli chcesz znaleźć ideał – pamiętaj o najważniejszych elementach: analiza własnych potrzeb, szczera rozmowa z lekarzem ginekologiem, obserwacja własnego organizmu. A jeśli coś nie gra – opisz swoje dolegliwości lekarzowi i razem wybierzcie inny produkt. Bo każda z nas zasługuje na idealnie dopasowaną antykoncepcję.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Mówisz jedno, za chwilę robisz coś zupełnie przeciwnego? Oto komiksy, które rozbrajają rzeczywistość!

Fot: Evisa Isabella Rose Comics Instagram

Znasz to uczucie, gdy mówisz jedno, a za chwilę robisz coś zupełnie przeciwnego? Pewnie każdy z nas choć raz był w takiej sytuacji (jeśli rzeczywiście raz – serdecznie gratuluję!). Na pewno znakomicie zna ten stan Evisa, która swoimi komiksami podbija sieć.

Początkowo miały to być tylko grafiki, w których w satyryczny sposób Evisa Isabella Rose opisze siebie. Szybko wyszło na jaw, że w swoich frustracjach nie jest jedyna. Ludzie z całego świata zaczęli utożsamiać się z sytuacjami, które opisują komiksy. Po raz kolejny okazało się, jak bardzo wszyscy jesteśmy do siebie podobni! Grunt to jednak odrobina dystansu, a tego zdecydowanie w przedstawionych tu komisach nie brakuje!

„Ja vs. ja sekundę później”

 

Wciąż mało ci dobrego humoru? Zobacz:

 

Źródło: Evisa Isabella Rose Comics Instagram

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Kociarze i psiarze zwariują na widok tych klocków „LEGO”! Tylko co na to zwierzaki?!

Foto: JEKCA Facebook

Jeśli jesteś fanem czworonogów i kloców LEGO, to znajdziesz się w siódmym niebie! Firma JEKCA przygotowała niezwykłą gratkę – figurki kotów i psów, które wyglądają jak prawdziwe. Idealne do biura, domu, czy na prezent. Co jest jednak najważniejsze? Najmłodsi znajdą w zabawie ogromną frajdę, a dorośli będą mogli pielęgnować w sobie wewnętrzne dziecko!

Zabawa w każdym wieku

Figurki są niemalże naturalnych rozmiarów. Sięgają do prawie 30 cm wysokości, a ich długość wynosi nawet do 50 cm. Co ważne, możesz wybrać swoją ukochaną rasę. Psiarze doszukają się między innymi pudli, terierów, rottweilerów, mopsów czy też owczarków niemieckich. Kociarze również mają szeroki wybór koloru sierści i póz zwierzaków. Co prawda firma ma swoją siedzibę w Hong Kongu i nie wiadomo, czy kiedyś zagości na naszym rynku, ale trzeba przyznać – pomysł przedni!

Wśród dorosłych klocki LEGO i inne formy zabawek, które wymagają kreatywności, znakomicie sprawdzają się jako metoda walki z codziennym stresem. Działają uspokajająco, pobudzają do myślenia, sprawiają radość. Tak ważne jest zachowanie w sobie wewnętrznego dziecko, a czworonożne układanki zdecydowanie mogą w tym pomóc!

 

ZOBACZ TEŻ:

Seria LEGO, która docenia „Kobiety NASA” – klocki już nie tylko dla chłopców?

 

Źródło: „BoredPanda”

Foto: JEKCA Facebook

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Miał łapać przestępców, ale był… zbyt przyjazny! Oto psiak, którego pokochały tysiące

Foto: Governor of Queensland Facebook

Gavel, owczarek niemiecki, miał być psim policjantem. Miał łapać przestępców, brać udział w akcjach i strzec porządku. Jednak już w czasie szkolenia okazało się, że zdecydowanie nie jest to powołaniem psiaka. Jest on zbyt przyjazny – zamiast wywąchiwania ładunków wybuchowych wolał głaskanie po brzuszku.

Psiak do rany przyłóż!

Opiekunowie psa szybko zorientowali się, że nie ukończy on 16-miesięcznego szkolenia psów policyjnych. Postanowili więc nie męczyć ani Gavela, ani siebie. Psiak jednak niezwykle szybko dostał nową pracę! Jego przyjazne usposobienie, łagodność i umiłowanie do kontaktu z ludźmi znalazło aprobatę w oficjalnej rezydencji władz Queensland. Pod skrzydła gubernatora trafił jako 10-tygodniowy szczeniak i od razu stał się ważną częścią rodziny.

Jego zadania to między innymi udział w oficjalnych uroczystościach i witanie gości, którzy odwiedzają siedzibę lokalnych władz. Futrzak zdaje się genialnie sprawdzać w swoich obowiązkach, ma też dużo przestrzeni do zabawy i poznawania ludzi, którzy teraz już do woli mogą drapać go po brzuszku!

To cudowny przykład, jak ważna jest uważność człowieka na swojego pupila. Opiekunowie Gavela mogli zignorować płynące od niego sygnały i brnąć w szkolenie psa, czym pewnie tylko by go unieszczęśliwili. Jednak dzięki swoim obserwacjom wykorzystują teraz potencjał zwierzaka w stu procentach! Zaś Gavel swoją obecnością daje ludziom całą masę radości. Niesamowite jak niezmiennie prawdziwe jest zdanie: „pies to najlepszy przyjaciel człowieka”.

Źródło: „Huffington Post”

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.