Przejdź do treści

Wrzuć na luz i zacznij żyć

Oddech i medytacja uzdrawiają umysł

W naszych czasach najgroźniejsze choroby to nie dżuma i cholera, ale zespół nadpobudliwości i deficyt uwagi. Myślak to mały chomik w naszej głowie, pośpiesznie drepczący w kółko. Tak nazwał go doktor Serge Marquis, autor książki „Wrzuć na luz”. To małe zwierzątko odpowiedzialne za kłębiące się myśli, nie tylko utrudnia nam życie, ale przede wszystkim ogranicza naszą wolność.

Skąd wziął się Myślak? Doktor Serge uważa, że ów zwierz trudni się „myślaczeniem” zamiast myślenia i jest to proces zatruwający nam umysł przez dnie i noce – osądy, nagany, krytyki, uprzedzenia, wyrzuty, rozżalanie się nad sobą i wiele innych myśli, które nie przynoszą niczego dobrego oprócz ciągłego odbierania nam energii.

W pogoni za Myślakiem

Czym jest Myślak? To nic innego jak nasze rozrośnięte ego, a do większość z nas nie ma o nim najmniejszego pojęcia. Dlaczego to nam kończy się papier toaletowy lub szampon w łazience o siódmej rano, dlaczego właśnie w tym momencie musimy zawieźć ojca do szpitala, dlaczego przy kolacji z przyjaciółmi jesteśmy skazani na towarzystwo największego narcyza i chwalipięty w towarzystwie? Kiedy nie możesz zasnąć w nocy, zastanawiasz się, co z tobą nie tak, dlaczego to właśnie tobie i w kompletnie nieodpowiednim momencie przytrafiają się te wszystkie katastrofy. To ego wygodnie rozpanoszyło się w twojej głowie. Jak pisze autor książki, istnieją ludzie, którym doznania Myślaka bardzo odpowiadają – nawet jeśli powodują one cierpienie – i wolą tak żyć, zamiast cieszyć się spokojem umysłu. Większość z nas jednak chciałaby pozbyć się tego szalonego wewnętrznego pędu i cieszyć się chwilami (zapachem porannej kawy, smakiem świeżo zerwanych truskawek, dotykiem wilgotnej trawy pod stopami), które oferuje nam życie?

 Samoredukcja. Co to takiego?

To zaledwie sekunda – przejście od aktywności umysłowej egotycznej do aktywności umysłowej świadomej. W naszych głowach nieustannie toczy się aktywność umysłowa, wyłącznie skoncentrowana na tym, co zwykliśmy nazywać „sobą” naszym Ja. To nic innego, jak nasze ego, pragnące się rozwijać. Inna aktywność – odwrócona do ego plecami – to aktywność umysłowa świadoma, której podstawą jest percepcja doznań dochodzących do nas za pośrednictwem zmysłów. Te myśli umożliwiają tworzenie dzieł sztuki, robienie zakupów, podróżowanie, koordynują segregację odpadów, tworzą plany budowy schronisk. Ta świadoma aktywność często narażona jest na wyparcie przez egotyczną aktywność umysłową.

Zobacz też: Pierwsza wizyta u psychoterapeuty – 3 pytania, których możesz się spodziewać

Przebudzenie

Potrzebne nam przebudzenie, a to nic innego jak świadomość czatująca na Myślaka, to właśnie to, co pozwala uzyskać nam spokój umysłu. Zredukowanie swojego ego oznacza nawiązanie kontaktu z prostymi sprawami życia oraz korzystanie z nich świadomie i w spokoju umysłu – pisanie książki, pomaganie chorym dzieciom, naprawianie uszkodzonych dróg – liczba czynności przynoszących zadowolenie jest nieskończona. Szczęście może kryć się w każdej z tych rzeczy. Warunek jest jeden – musisz w pełni się jej poświecić. Otworzyć się na świat.

Zobacz też: Rok w ogrodzie czyli sposób na codzienną medytację

Najważniejszy jest oddech

Pomoże nam oddech – jest najistotniejszy w uciszaniu Myślaka. Głęboki oddech przez nos do brzucha: jeśli uda ci się utrzymać całą uwagę na oddechu i obserwować chomicze myślaczenie, w głowie nastąpi wyłączenie egotycznej aktywności umysłowej, a w jej miejscu pojawi się świadoma aktywność umysłowa. Myśli, uwolnione od obciążającego egotyzmu, nie będą źródłem cierpienia. Twój umysł stanie się wolny i swobodny.

W książce „Wrzuć na luz. Jak poskromić i uspokoić swój umysł” znajdziecie sporo ćwiczeń radzących sobie z Myślakiem. Jak pisze Serge Marquis tzw. rozwój osobisty wyrządził wiele złego, a w dzisiejszych czasach bardziej potrzebna nam uważność i bycie „tu i teraz” niż sny o potędze. Medytujmy, bo medytacja to sposób, jaki wymyślili ludzie, aby poskromić Myślaka – pisze autor.            20 minut dziennie to idealny sposób samoredukcji, idealny sposób na otwarcie się na odczucia docierające przez zmysły.

Dr Serge Marquiz „Wrzuć na luz” Wyd. Czarna Owca

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Problemy z nauką u dzieci. Kilka słów o tym, czym jest SZRUS

SZRUS to nie choroba lecz pewne dysfunkcje wymagające od dziecka oraz rodziców i nauczycieli więcej pracy i zaangażowania – fot. 123rf

Twoje dziecko niechętnie czyta, ma trudności z liczeniem, pisze niekształtne i mało czytelne literki, a ty nie wiesz jaka, jest tego przyczyna. Warto się zainteresować się tematem. U coraz większej liczby dzieci rozpoznaje się specyficzne zaburzenia rozwoju umiejętności szklonych – SZRUS. Do grupy tych trudności zaliczamy między innymi: dysleksję, dysortografię, dysgrafię oraz dyskalkulię. Wymienione dysfunkcje mogą występować pojedynczo lub w połączeniu.

Zobacz też: 20 dobrych rad dla rodziców od najsłynniejszego pedagoga w Polsce

Problemy z nauką u dzieci

Dysleksja – specyficzne trudności w czytaniu. Dziecko przejawia dużą niechęć do czytania. Ma bardzo wolne tempo, które charakteryzuje się przedłużonym etapem głoskowania, pojawia się duża liczba błędów. Występuję również problem ze zrozumieniem przeczytanego tekstu.

Dysortografia –jest to trudność w pisaniu, która charakteryzuję się dużą liczbą popełnianych przez dziecko błędów ortograficznych (mimo, że zna ono zasady pisowni). Dziecko ma również problemy w pisaniu ze słuchu oraz z pamięci. Dysortografia cechuję się wolnym tempem pisania, pismem lustrzanym, myleniem oraz opuszczeniem liter.

Dysgrafia – charakteryzuje się zaburzeniami manualnymi. Brak koordynacji wzrokowo – ruchowej powoduje u dziecka pisanie niekształtnych, nieestetycznych i mało czytelnych liter. Często litery są zbyt zagęszczone i nie są odpowiednio zapisywane w liniaturze.

Dyskalkulia – dotyczy trudności związanych z umiejętnościami arytmetycznymi. Występują problemy z odczytywaniem symboli matematycznych w tym cyfr, znaków oraz liczb. Zaburzone są zdolności wykonywania podstawowych działań matematycznych (dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia). Możemy również zauważyć, że dziecku sprawia trudność ułożenie malejąco lub rosnąco liczb i przeliczanych elementów.

Zobacz też: Powrót do szkoły – jak możemy nauczyć nasze dzieci koncentracji?

Jak wspierać nasze dziecko?

Bardzo ważna jest diagnoza, którą można wykonać w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Szybkie rozpoznanie ułatwi nam podjęcie odpowiednich działań nakierowanych na wspieranie naszego dziecka.

Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby nasze dziecko zarówno w szkole jak i w domu miało zapewnione odpowiednie wsparcie. Uzyskane zalecenia muszą być respektowane przez rodziców oraz nauczycieli, by dziecko miało poczucie wsparcia i zrozumienia.

Możemy pomagać naszemu dziecku realizując z nim dodatkowe ćwiczenia w domu, szkole, a nawet w specjalistycznych poradniach. Ważna jest systematyczna praca z dzieckiem, cierpliwość, zrozumienie oraz chęć do wspólnego pokonywania trudności.

SZRUS to nie choroba lecz pewne dysfunkcje wymagające od dziecka oraz rodziców i nauczycieli więcej pracy i zaangażowania.

Dzieci ze specyficznymi zaburzeniami rozwoju umiejętności szkolnych, poświęcając więcej czasu na naukę oraz ćwiczenia mają taką samą możliwość uzyskiwania bardzo dobrych wyników w nauce jak ich rówieśnicy.

Zobacz też: Jak wspierać odporność dziecka – 11 skutecznych sposobów i jeden wątpliwy

Drodzy Rodzice, zapamiętajcie!

  1. SZRUS to nie choroba, to pewne dysfunkcje.
  2. Starajcie się zrozumieć wasze dziecko – szukajcie pomocy u specjalistów.
  3. Nie wstydźcie się i bądźcie otwarci na pomoc i wsparcie.
  4. Rozmawiajcie z nauczycielami i opiekunami o trudnościach i sposobach radzenia sobie z nimi.
  5. Bądźcie cierpliwi i poświęcajcie waszym dzieciom więcej czasu.
  6. Unikajcie negatywnej oceny i porównywania do rówieśników.
  7. Chwalcie, wspierajcie i doceniajcie najdrobniejsze sukcesy waszego dziecka.

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Jak wspierać odporność dziecka – 11 skutecznych sposobów i jeden wątpliwy

Jak wzmocnić odporność dziecka i przygotować je do sezonu infekcyjnego? – fot. Pixabay

Nadejście sezonu jesienno-zimowego chyba wszystkim rodzicom dzieci żłobkowych i przedszkolnych spędza sen z powiek. Jak wzmocnić odporność dziecka i przygotować je do sezonu infekcyjnego? Dobre pytanie. Nicole Sochacki-Wójcicka tzw. Mama ginekolog podaje konkretne sposoby, co ważne – udowodnione naukowo, a nie reklamowane jako kolejny cudowny specyfik na przeziębienie.

Na początek dobra wiadomość – większość sposobów na wzmocnienie organizmu i przygotowanie go do walki z drobnoustrojami jest zupełnie darmowa! Jakie to są sposoby?

Zobacz też: Dieta, która wzmocni odporność maluszka jesienią

Co naprawdę zmniejsza ryzyko zachorowania:

aktywność fizyczna – dostosowana do wieku dziecka i najlepiej na świeżym powietrzu, w okresach przejściowych między porami roku połączona z hartowaniem. U niemowląt, które mają dość ograniczoną własną aktywność fizyczną ważne są oczywiście spacery.

• adekwatna ilość snu i odpoczynku – przemęczenie i niewyspanie osłabiają organizm; problem ten dotyczyć może zwłaszcza dzieci uczęszczających do żłobków i przedszkoli, które muszą wcześnie wstawać.

• eliminacja dymu tytoniowego ze środowiska dziecka – jest to bardzo ważny czynnik; szacuje się, że aż 40% dzieci jest narażanych na dym tytoniowy; narażenie takie nie tylko zwiększa ryzyko wystąpienia ostrych infekcji dróg oddechowych, ale także chorób przewlekłych – np. astmy.

• karmienie piersią – długo można by pisać o dobroczynnym wpływie karmienia piersią, ale w kontekście odporności i podatności na infekcje udowodniono, że dzieci karmione piersią są skuteczniej chronione przed biegunką zakaźną i zapaleniami ucha środkowego oraz rzadziej chorują na infekcje dróg oddechowych, moczowych oraz bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

• zdrowa dieta – wpływ diety na organizm człowieka jest oczywisty, niedożywienie i niedobory pokarmowe mogą mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie układu immunologicznego.

• prawidłowy „klimat” emocjonalny – choć możecie pomyśleć „czym się może stresować dziecko?” to jednak stres u dzieci występuje i, niestety, zwiększa podatność na infekcje. I choć nie da się całkowicie bezstresowo dziecka wychować, to warto o tym pomyśleć, również w kontekście tego, że chociażby pójście do żłobka czy przedszkola, przeprowadzka, albo pojawienie się nowego członka rodziny może być dla dziecka obciążeniem emocjonalnym. Warto dołożyć starań, żeby złagodzić związany z tym stres.

• adekwatne ubieranie – nie tylko wychłodzenie, ale również przegrzewanie ma negatywny wpływ na odporność

• higiena (mycie rąk!) – nasze ręce bywają bardzo bogatym rezerwuarem drobnoustrojów, dotykamy nimi różnych przedmiotów, często takich, których wcześniej dotykały setki innych rąk.

• unikanie chorych osób – lepiej odwołać spotkanie, gdy córka koleżanki ma katar oraz nie zabierać dzieci do dużych skupisk ludzkich w szczycie sezonu infekcyjnego.

• lizaty bakteryjne – mają udowodnioną skuteczność, ale należy pamiętać, że nie jest to skuteczność stuprocentowa. Mogą zmniejszać ryzyko infekcji o prawie 1/3. Warto wiedzieć, że są one skuteczne w przypadku infekcji wirusowych, gdyż stymulują odpowiedź immunologiczną nieswoistą. O konkretne preparaty możesz zapytać swojego pediatry.

• probiotyki (niektóre) – w badaniach wykazano pewien wpływ profilaktycznego podawania wybranych probiotyków (np. Lactobacillus GG [LGG], L. rhamnous DSM 17 938) na zmniejszenie ryzyka typowych zakażeń wieku dziecięcego (układu oddechowego lub przewodu pokarmowego) u małych dzieci uczęszczających do żłobka lub przedszkola. Jeśli chodzi o zapobieganie infekcjom dróg oddechowych – potwierdzenie działania mają też szczepy Streptococcus salivarius.

Zobacz też: Jak wzmocnić odporność dziecka? Oto 5 naturalnych sposobów – czy znasz je wszystkie?

C-udowna witamina

Wątpliwości mamy ginekolog budzi królowa „leków na odporność i przeziębienie” – witamina C. Przegląd systematyczny badań z ostatnich sześciu dekad wykazał, że przyjmowanie witaminy C w trakcie infekcji ani nie skraca ani nie zmniejsza objawów przeziębienia. Natomiast jej profilaktyczne codzienne przyjmowanie skraca czas przeziębienia zaledwie o 8% u dorosłych i 14% u dzieci, przy czym największy wpływ jej suplementacja miała na osoby intensywnie trenujące (np. maratończyków). Także nie jest to znaczące działanie.

Żródło: mamaginekolog.pl

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać i zajęła się pisaniem.

„Na świecie co 60 sekund popełnia samobójstwo mężczyzna” – Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom [WIDEO]

10 września obchodzony jest Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Kampania „Życie warte jest rozmowy” w tym roku bierze pod lupę samobójstwa mężczyzn. Statystyki są zatrważające: na świecie co 60 sekund popełnia samobójstwo mężczyzna. W Polsce w wyniku śmierci samobójczej codziennie umiera 12 meżczyzn.

Zobacz też: Depresja – choroba naszych czasów. Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

„Życie warte jest rozmowy”

Według statystyk WHO co 40 sekund z powodu samobójstwa ginie na świecie jedna osoba. Daje to około 800 tysięcy ofiar na rok, większość z nich to mężczyźni. W ciągu dekady samobójczą śmiercią umiera około 8 milionów ludzi. To ponad czterokrotna liczba mieszkańców Warszawy. W Polsce codziennie odbiera sobie życie 15 osób, 12 z nich to mężczyźni. Na świecie w wyniku śmierci samobójczej co 60 sekund umiera mężczyzna. – piszą twórcy kampanii na stronie internetowej suicydologia.org

Kampania „Życie warte jest rozmowy” powstała z myślą o przełamywaniu tabu samobójstwa i w celu edukacji społeczeństwa w zakresie zapobiegania samobójstwom i reagowania na niepokojące symptomy pojawiające się u osób z bliskiego otoczenia.

Zobacz też: Od czego może się uzależnić Twoje dziecko i co ma do tego depresja?

Każdego dnia w Polsce śmiercią samobójczą ginie 15 osób. W 2017 roku zmarło w ten sposób 5276 Polaków – to więcej, niż w wyniku wypadków drogowych. Jednak o przeciwdziałaniu tym tragediom – o zrozumieniu ich przyczyn i poszukiwaniu rozwiązań – mówi się niewspółmiernie rzadziej, niż o bezpieczeństwie na drogach. Przepisy bezpiecznego ruchu zna niemal każdy, ale jak rozpoznać i uratować samobójcę nie słyszał prawie nikt. – piszą twórcy

Zdaniem ekspertów z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, aby skutecznie zapobiegać samobójstwom, trzeba między innymi wiedzieć, w jaki sposób rozmawiać zarówno z osobami w kryzysie, które mogą myśleć o odebraniu sobie życia, jak i osobami z ich otoczenia.

Zobacz też: Jedno samobójstwo to tragedia aż 135 osób. Zwykle można jej zapobiec

Wykłady Otwarte –  Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom

Obchodzony 10 września Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom jest okazją do podjęcia tego tematu w szerszym gronie. Twórcy kampanii po raz kolejny zapraszają ekspertów, którzy w ciągu krótkich wykładów omówią konkretne aspekty problemu i wyzwań prewencyjnych.

Po każdej prezentacji słuchacze będą mieli okazję zadać pytania oraz porozmawiać z prelegentem. Przez cały czas trwania wydarzenia, każda potrzebująca rozmowy osoba będzie mogła skorzystać z konsultacji u dyżurujących w Pokojach Wsparcia specjalistów. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

Wydarzenie odbędzie się 10 września w Bibliotece Uniwersyteckiej przy ulicy Dobrej 55 w Warszawie w godzinach 10-15. Gościem wykładów będzie Ambasador Kampanii, aktor Michał Czernecki. Wydarzenie poprowadzi dziennikarka Magdalena Juszczyk.

 

Rejestrację na wydarzenie znajdziesz tutaj.

Redakcja

Portal o rodzinie.

Przemoc wobec dzieci. Jak ją rozpoznać?

19 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Przemocy Wobec Dzieci – fot. 123rf

Czy na co dzień spotykamy się z przemocą? Czy sami ją stosujemy względem naszego dziecka?  A może w dzieciństwie  na „własnej skórze” przekonaliśmy się czym dla nas była?

19 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Przemocy Wobec Dzieci.Ta data być może skłoni nas do pewnych refleksji oraz wyciągnięcia wniosków. Zacznijmy od zapoznania się z liczbami, które odnoszą się do przemocy kierowanej wobec dzieci. W 2018 roku Rzecznik Praw Dziecka w Polsce przeprowadził badania dotyczące społecznej aprobaty wobec bicia dziecka. Z badań wynika, że aż 43% badanych odpowiedziało pozytywnie na możliwość wymierzenia kary cielesnej względem dziecka, natomiast jedna czwarta osób twierdzi, że tzw. lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło.Zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy.

Nie ma dzieci – są ludzie, ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczania, innych popędach, innej grze uczuć.

Janusz Korczak

Zobacz też: „Czy ktoś stosuje przemoc wobec mojego dziecka?” – jakie są sygnały ostrzegawcze i jak na nie reagować?

Przemoc – co to takiego?

Uporządkujmy jakim zjawiskiem jest przemoc i co ją definiuje. Najbardziej znane sformułowanie, które określa krzywdzenie dziecka i z którym mogliśmy się spotkać to Każde działanie lub bezczynność jednostki, instytucji lub społeczeństwa jako całości i każdy rezultat takiego działania lub bezczynności, który deprywuje równe prawa i swobody dzieci i / lub zakłóca ich optymalny rozwój  (D.G. Gill). Krytykowano tę definicję przez jej ogólną formę oraz dowolność interpretacji. Jednak stała się ona fundamentem do wyodrębnienia czterech wymiarów krzywdy dziecka.

Wyróżniamy:

  • Przemoc fizyczną – intencjonalne zachowania agresywne, które odnoszą się do ciała dziecka, takie jak szarpanie, szturchanie, bicie, popychanie, rzucanie przedmiotami lub zadawanie tymi przedmiotami bólu i ciernienia. Wszystkie celowe zachowania, które mają zadać fizyczny ból i mogą również spowodować urazy na ciele dziecka.
  • Wykorzystywanie seksualne –wykorzystywanie dziecka przez osoby dorosłe w celu zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych. Do takich zachowań należy ekshibicjonizm, zachęcanie do oglądania pornografii, zachęcanie dziecka do obnażania swojego ciała, wszystkie formy stosunku seksualnego z dzieckiem, zmuszanie do oglądania aktów płciowych, uwodzenie dziecka.
  • Przemoc psychiczną/emocjonalną – obniżanie prawidłowego rozwoju dziecka bez użycia przemocy fizycznej.Możemy świadomie hamować prawidłowy rozwój emocjonalny przez krytykowanie, poniżanie, szantażowanie, używanie wyzwisk i gróźb, braku szanowania granic dziecka. Czasami działamy również nieświadomie i to także negatywnie wpływa na nasze dziecko. Często nie potrafimy dostosować naszych wymagań do możliwości rozwojowych dziecka przez co przestajemy je rozumieć. Jest to tak zwana „krzywda w białych rękawiczkach”.
  • Zaniedbanie –brak zaspokajania podstawowych potrzeb fizycznych i psychicznych dziecka, niezbędnych do prawidłowego rozwoju. Do potrzeb fizycznych, które są zaniedbywane zaliczamy brak odpowiedniego odżywiania, ubrania, opieki medycznej, edukacji, schronienia i higieny. Natomiast do potrzeb psychicznych, które nie są odpowiednio zaspokajane należy brak poczucia bezpieczeństwa, miłości, zrozumienia, wsparcia i przynależności.

Zobacz też: Uwaga! Cyberprzemoc!

Przemoc wobec dziecka. Jakie mogą być konsekwencje?

Przy stosowaniu przemocy fizycznej lub seksualnej konsekwencje są widoczne na ciele dziecka. O czym świadczą urazy takie jak siniaki, wylewy, złamania lub urazy narządów płciowych.

Jednakże doświadczanie w dzieciństwie jakiejkolwiek formy przemocy będzie zawsze oddziaływać na psychikę dziecka. Krzywdzenie dzieci zaburza ich rozwój w obszarze społecznym, emocjonalnym i poznawczym. Dzieci cechuje zaniżona samoocena, poczucie winy, lęk i niepokój. Często nie potrafią kontrolować swoich emocji. Może również wystąpić zahamowanie rozwoju psychicznego. Przez takie doświadczenia dzieci są narażone na zaburzenia snu, fobie, nerwice czy depresje. Badania wskazują, że dzieci, które doznają przemocy, mają większą skłonność do uzależnień oraz często w dorosłym życiu same stosują przemoc.

Podsumowując:

Nie bij, nie poniżaj, nie strasz, nie krzycz, nie lekceważ,

pocałuj, przytul, pochwal, posłuchaj, pociesz.

Janusz Korczak

Źródła:

http://brpd.gov.pl/aktualnosci/19-listopada-miedzynarodowy-dzien-zapobiegania-przemocy-wobec-dzieci, http://www.niebieskalinia.info/index.php/strona-glowna

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.