Przejdź do treści

Wyjątkowa okładka magazynu „Vogue” – zobacz dlaczego?

Amanda Booth, modelka z synem
Amanda Booth, modelka z synem

Na okładce największego magazynu o modzie „Vogue”, pokazała się znana modelka z synem. Czy ta sesja zmieni wizerunek prestiżowego magazynu, któremu Naomi Campbell zarzuciła brak różnorodności? Moim zdaniem tak!

Dlaczego uważam, że Amanda Booth, młoda, piękna kobieta, matka, zrobiła coś wielkiego? Publikując zdjęcie okładki napisała na Instagramie:

„To zaszczyt, że mój syn i ja jesteśmy na okładce. Jestem pewna, że Micah jest pierwszą osobą z zespołem Downa, która znalazła się na okładce Vogue’a. Nie mogłabym być bardziej dumna” – napisała, modelka.

 

31-letnia matka zdradza także swoje podejście do życia:

„Jeśli nie masz nic zaplanowanego, nic nie może pójść źle, w najlepszym razie będziesz miał niespodzianki, to o wiele fajniejsze podejście”. Tę piękną dewizę dzieli z Amandą jej partner Mike Quinones, z którym wspólnie wychowują syna.

An outtake from @lifewithmicah ‚s @yummyspoonfuls shoot!! 📷@dianakoenigsberg

Post udostępniony przez Amanda Booth (@amanda_booth)

Tymczasem dwuletni Micah, pozując fotografce Colieny Rentmeester, świetnie odnalazł się w roli modela. Teraz mały blondyn jest już gwiazdą na Instagramie.

Różnorodne i inne standardy piękna w Vogue’u

To rzeczywiście pierwsze wydanie Vogue’a, które otwiera się na różnorodność. Redaktorzy propagują w nim coś więcej, niż tylko własne standardy piękna. Niedawno, skrytykowany przez Naomi Campbell magazyn, został publicznie potępiony za brak różnorodności. Dziś prezentuje zupełnie nowy wizerunek. Po okładce z 74-letnią Lauren Hutton magazyn dowodzi, że w świecie mody jest miejsce na różnorodność. Także osoby starsze i niepełnosprawne mogą znaleźć w świecie mody swoje miejsce. Mamy nadzieję, że magazyn będzie w swoich działaniach konsekwentny, a różnorodność nie zniknie z jego okładek tak nagle, jak się pojawiła.

This smiles saves lives. Literally.

Post udostępniony przez Amanda Booth (@amanda_booth)

źródło: www.ofeminin.pl

Grinberg-Iwańska

Redaktorka. Pasjonatka technik video. Mama trójki dzieci.

Czego możemy nauczyć się od Włoszek i Francuzek?

Włoszki i Francuzki
Włoszki i Francuzki - czego możemy się od nich nauczyć?

Kobiece, silne, świetnie ubrane, nie przejmujące się upływem czasu, czerpiące z życia garściami. Sophia Loren, Brigitte Bardot, Juliette Binoche, Claudia Cardinale, Monica Bellucci i wiele, wiele innych. Jak one to robią? Dwie kobiety i ich książki, dzięki którym dostajemy bezcenną lekcję kobiecości i bycia sobą.

Pisarka oraz prowadząca bloga była właścicielka agencji reklamowej. Fascynujące kobiety, które uczą, jak w codziennym biegu nie zapomnieć o kobiecości, jak nie przejmować się upływającym czasem i cieszyć się chwilą.

„MODY PRZEMIJAJĄ, A STYL JEST WIECZNY”

Gabriella Contestabile jest Włoszką, pisarką i pedagożką, zajmowała się zarządzaniem m.in. w Estee Lauder, Shiseido oraz Prada Beauty, mieszka w nowym Jorku. Miłośniczka włoskiej sztuki i rzemiosła, w książce „Włoszki. Czego mogą nas nauczyć” zabiera nas w niesamowitą, nostalgiczną podróż do swojego ojczystego kraju.

Odwiedzamy Wenecję, Florencję, Rzym i Neapol, w których sztuka łączy się z życiem – próbujemy lokalnych potraw, uczymy się podstaw stylu Włoszek, zaglądamy do ich szaf i próbujemy skompletować odpowiedni zestaw ubrań. Zaglądamy do pracowni Alberty Ferretti, Brunella Cuccinelli, Elsy Schiaparelli czy Miucci Prady, słuchając wspaniałych opowieści z wielkiego świata.

„DLA WŁOSZEK MODA JEST ŹRÓDŁEM RADOŚCI, A NIE POWODEM DO STRESU”

Mniej znaczy więcej, a tanio znaczy drogo – to credo włoskich kobiet. Skrupulatnie wybierają swoją garderobę, bawią się modą. A oto manifest, który warto poznać i wdrożyć do naszej zbyt szybko biegnącej codzienności:

Szukaj szczęścia, gdzie tylko się da i ciesz się tym, co masz. Dostrzegaj piękno we wszystkich jego przejawach. Pamiętaj, że radość nie bierze się z wielkich rzeczy, tylko ze zwyczajnych chwil. Znajdź czas na to, by zjeść w spokoju dobry posiłek. Szukaj magii w codziennym życiu. Traktuj espresso z wielka powagą. Ufaj swojej intuicji. Jedz lepiej i mniej. Unikaj gotowych przekąsek. Słuchaj zmysłów. Kupuj mniej, ale lepiej i używaj tego, co już masz. Baw się strojem. Trzymaj się tradycji i odrzucaj konwenanse.

I w końcu zakochaj się, uprawiaj miłość, spaceruj po ogrodzie, ubarwiaj swoje życie drobnymi czynnościami każdego dnia, a twoja skóra zyska taki blask, że wszyscy będą się zastanawiać… jak ona to robi?!

Zobacz też: Jak kobiety podejmują decyzje?

„Francuzki dojrzewają najpiękniej. Jak wraz z wiekiem stawać się coraz piękniejszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą?” Mylene Desclaux to dowcipnie napisany poradnik dla dojrzałych kobiet. Wolność odzyskana po rozwodzie i usamodzielnieniu się dzieci, pozwala na nowe życie, tylko czy w tym wieku jest jeszcze szansa na znalezienie siebie i nowej miłości? Jak najbardziej!

Jak pisze Mylene, powinnyśmy pogratulować sobie, że urodziłyśmy się w czasie, gdy pięćdziesiąt lat to wiek, który dzięki zdrowemu trybowi życia, postępom w kosmetyce i jakości życia z roku na rok staje się coraz młodszy. Jednym słowem dzisiejsza pięćdziesiątka to dawna czterdziestka albo nawet trzydziestka.

Jak być szczęśliwą? Oto przepis: 

Doceń małe przyjemności z prostych rzeczy. Szukaj sensu – medytuj, ćwicz jogę, módl się – cokolwiek ci odpowiada. Ubieraj się kolorowo i wygodnie – w szufladzie z bielizną miej komplety na gorące noce i wygodne zestawy na co dzień. Jeśli chodzi o kosmetyki, używaj tylko podstawowych produktów i nie kupuj drogich. Trzymaj prawidłową wagę i nie pokazuj się z siwymi włosami. Sport co dwa dni, sex przynajmniej 2 razy w tygodniu i przynajmniej raz dziennie dawka śmiechu.

I karm się samotnością, ale tylko po to, aby lepiej się zregenerować. Aby praktykować kult odmienności, mieć oczy i umysł szeroko otwarte. Uprawiać aktywny, niepowtarzalny hedonizm.

Zobacz też:  Czym jest miłość?

Źródła:

„Francuzki dojrzewają najpiękniej” – Mylene Desclaux Wyd. Literackie

„Włoszki. Czego mogą nas nauczyć?” – Gabriella Constabile Wyd. Literackie

 

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Targi Mamaville – sezon wiosna 2020 czas start!

Targi Mamaville

Targi Mamaville już od sześciu lat tworzą wyjątkową przestrzeń dla kobiet w ciąży, mam, rodzin z dziećmi i wszystkich zainteresowanych tematyką rodzicielstwa. Już 01. marca rusza kolejna edycja – bądź tam z nami! 

TARGI MAMAVILLE TO:
STREFA ZAKUPÓW

Ubrania dla kobiet w ciąży czy po porodzie,
Idealna wyprawka dla Waszego malucha,
Akcesoria i dodatki do pokoju dla Waszego dziecka,
Wózki czy foteliki,
Zabawki, wydawnictwa,
Ubrania, buty, czapki, kurtki i cały asortyment dziecięcy – od niemowlaka do starszaka.

STREFA EDUKACYJNA

Jednak Targi Mamaville, to nie tylko dzieo pełen zakupów, ale też dzieo pełen ciekawych wrażeo
jakimi są bezpłatne zajęcia dla dzieci (w tym słynne „gordonki” ) oraz wykłady dla rodziców
prowadzone przez znanych i cenionych ekspertów.

STREFA ATRAKCJI DLA DZIECI

Do Waszej dyspozycji będzie bezpłatna, duża i oryginalna strefa atrakcji dla najmłodszych, w której dzieci razem z Wami będą mogli eksplorować świat nowych zabaw.

STREFA MAMY I DZIECKA

Mając także na uwadze specyfikę potrzeb kobiet po porodzie organizatorzy zapewniają przemyślaną przestrzeń do nakarmienia czy przewinięcia dziecka. Dokładają wszelkich starao, by w tej strefie
zawsze było przytulnie i pięknie!

STREFA RELAKSU

Ważnym elementem targów Mamaville jest czas na relaks w specjalnie przygotowanej strefie chillout, gdzie na wygodnych leżakach i pufach będziecie mogli odpocząć i dobrze zjeść. Tu spotkacie lokalnych wystawców, foodtrucki oraz różnorodne stoiska także wegetariańskie i wegańskie.
Przekraczając próg targów otrzymacie bezpłatny Mamaville Magazine, w którym zaprezentują się
wybrane marki dostępne na naszych targach (wraz z kodami rabatowymi) oraz przeczytacie
inspirujące artykuły czy porady ekspertów. Jednym zdaniem – trzeba tu być, aby doświadczyć krainy
Mamaville i dobrej energii jaką ze sobą niesie.

Mamaville skupia marki kreatywnych mam, zgodnie z ideą aktywizacji przedsiębiorczości kobiet, wspierania polskich źródeł pochodzenia towarów, naturalnych surowców i autorskich projektów.

KALENDARIUM
  • Kraków / 01.03 / Kraków Expo
  • Gdańsk / 08.03 / Amber EXPO
  • Wrocław / 29.03 / Stadion Wrocław
  • Warszawa / 05.04 / EXPO XXI
  • Katowice / 19.05 / MCK
  • Poznań ShopUp / 23.05 / Stary Browar

 

Redakcja

Portal o rodzinie.

Restauracyjny savoir vivre – jak zachować się w restauracji, a czego unikać?

Wielu powie, że zachowanie w restauracji zależy od jej standardu. Otóż nie do końca – są zachowania, które nawet w fast foodzie nie przystoją. Warto wiedzieć, jakie.  

Smartfon na bok

Plagą naszych czasów – i jednym z najczęstszych grzechów przy stole – jest niemożność oderwania się od urządzeń elektronicznych, z telefonami na czele. Gdy ktoś dzwoni, nawet w arcyważnej sprawie biznesowej, najlepiej udać się na zewnątrz lub do toalety i tam, nie wadząc nikomu, odbyć rozmowę z kontrahentem.

W trakcie wspólnego posiłku dobrze jest w ogóle wyciszyć urządzenie, będące niezrównanym rozpraszaczem. To z jego winy stał się dziś powszechny widok dwojga zakochanych ludzi, którzy zamiast patrzeć sobie przy stole w oczy, wciąż śledzą newsy na portalach społecznościowych.

Do tego dochodzi kwestia higieny: na ekranie telefonu gromadzi się pot z uszu, włosów i dłoni. Smacznego.

Cisza mile widziana

Do mniej rozpowszechnionych (na szczęście) zachowań należy pstrykanie w celu przywołania kelnera. Jego uwagę trzeba zwracać subtelnie – skinieniem, spojrzeniem w oczy, bezpośrednim „przepraszam”.

Wielu gości lekceważy też inną zasadę, mianowicie zachowania ciszy. Rozmowa w obrębie stolika nie jest niczym nagannym, ale donośne wybuchy śmiechu budzą powszechną niechęć. Wyjątek od tej reguły można zaobserwować w barach, gdzie muzyka i głośna, radosna atmosfera tworzą harmonijną całość.

Z hałasem wiąże się też zachowanie dzieci, z natury skłonnych do krzyku i wygłupów. Strofowanie ich w restauracji, gdzie wielu ludzi przychodzi wypocząć, to jeden z obowiązków rodzica. Podobnie niedopuszczalne jest puszczanie kilkulatkom kreskówek na telefonie, tak, by słyszały je również siedzące wokół osoby. W ostateczności można do niego podłączyć słuchawki.

Zobacz też: Być nastolatkiem – wyzwanie dla rodziców, wyzwanie dla niego samego

Grzechy główne

  • Nie kłaść zużytych chustek do nosa na stole.
  • Nie rozpychać się łokciami.
  • Zasłaniać usta podczas ziewania.
  • Nie mówić w trakcie przeżuwania .

Do tych powszechnie znanych zasad dochodzą też mniej oczywiste, np. takie, aby nie maczać jedzenia dwa razy w sosie, gdy znajduje się na wspólnym półmisku. Nie należy też podbierać jedzenia ze wspólnego talerza ani kłaść nóg na krześle bądź – o zgrozo – stole, chyba że ktoś musi prostować kończyny np. z powodu złamania.

W złym tonie są ponadto oczekiwanie, iż ktoś zapłaci za posiłek, oraz niedawanie napiwków. Co więcej, dobrze jest zachować umiar w stosowaniu perfum. Nie są to zatem trudne zasady i wielu ludzi wynosi je już z domu, ale niestety, jak pokazuje rzeczywistość – nie wszyscy.

Zobacz też: 5 pomysłów na aktywny czas z dzieckiem w Warszawie! [Część 1]

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Kiedy najtrudniej być rodzicem?

być rodzicem
być rodzicem

Zobaczysz, jak dorośnie, dopiero wtedy da ci popalić. Czym tu się męczyć, kiedy siedzi się w domu z niemowlakiem? Poczekaj aż będziesz mieć co najmniej dwójkę. Najgorsze dopiero przed tobą.

Etapy rodzicielstwa

Każdy etap rodzicielstwa ma swoje cienie i blaski. Na każdym jest coś, co jest przyjemne i odkrywcze oraz to, co jest bardzo trudne, nużące, irytujące lub wręcz niezrozumiałe. Kolejne etapy rodzicielstwa wiążą się z własnymi wyzwaniami, podobnie jak kolejne etapy rozwoju człowieka.

Opieka nad niemowlęciem wiąże się na przykład ze zmęczeniem, chronicznym niewyspaniem, znużeniem, zależnością i powtarzalnością. Cykl przebierania, przewijania i karmienia powtarza się wielokrotnie całą dobę.

Dwulatek odkrywa swoją niezależność i egzekwuje ją z żelazną konsekwencją. To, czego chce dwulatek bardzo często zmienia się z prędkością światła. Rodzic często nie nadąża, a zamiast tego zaczyna odczuwać frustrację związaną z rozmijającymi się jego i dziecka potrzebami.

Początki szkoły to głównie wyzwania związane z rosnącymi wymaganiami naukowymi.

Zobacz też: Jak “zasada trzech minut” może wpłynąć na Twoją relację z dzieckiem?

Kiedy najtrudniej być rodzicem? Wiek nastoletni nadciąga!

No i wreszcie okres nastoletni i wczesna młodość dzieci. Czas, który rodzice wspominają po latach jako wyjątkowo trudny. Czas, kiedy zmiany zachodzące w dziecku są tak duże i zaskakujące, że trudno poznać tego nowego człowieka, z którym przecież mieszka się całe jego życie. To jest też czas, kiedy dziecko z jednej strony zaczyna czuć swoją dorosłość, a z drugiej jest faktem dorastania przerażone. Tyle tylko, że nie pokazuje swojego przerażenia. Nie ujawnia, jak bardzo się boi, jak bardzo jest pogubione, jak silny jest konflikt pomiędzy tym, żeby się rozwijać i tym, żeby zostać w punkcie, w którym się jest. Przejście z dzieciństwa w dorosłość jest niebywale trudnym momentem. Być może najtrudniejszym w życiu człowieka i takim też jest bycie rodzicem nastolatka.

Sprawę dodatkowo utrudnia fakt, że nastolatek wcale nie ma ochoty mówić o swoich trudnościach. Nie ma ochoty, nie potrafi lub nie ma zaufania, że zostanie wysłuchany. Trudno więc domyślić się, że coś się z nim dzieje, że z czymś sobie nie radzi. Widać na przykład, że idzie mu gorzej w szkole. Czasem widać nie najlepsze decyzje, które podejmuje. To, co widać gołym okiem jest często nieprzyjemne. Nawet na bardzo podstawowym poziomie. Słynny bałagan w pokoju nastolatka może odzwierciedlać jego bałagan wewnętrzny.

Z kolei rosnąca potrzeba niezależności wiąże się z rosnącym proporcjonalnie dystansem pomiędzy dorastającym dzieckiem a jego rodzicem. Niemal z dnia na dzień ukochane i bliskie dziecko, staje się obce, aroganckie, opryskliwe dla rodziców.

Dlatego też nastoletnie dziecko czy młodego dorosłego trudno lubić, trudno mu współczuć, na pewno trudno go zrozumieć. Rodzic musi zachować otwarty umysł w czasach, kiedy nic nie jest proste ani przewidywalne. Dokładnie tak, jak w świecie nastolatka.

Zobacz też: Jak blisko to zbyt blisko. Czy rodzice i dzieci mogą się przyjaźnić?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami